Witam,
mam do was pytanie, a jednoczesnie prosbe o rade: co zrobilibyscie na moim
miejscu? Chodzi oczywiscie, jak w tytule mojego watku, o prace we Francji.
Niestety "na czarno".
Tytulem wstepu: Francje i jezyk francuski znam bardzo dobrze, studiowalam we
Francji i pewnie znow w tym roku dalej pojade sie ksztalcic. Wszystko
oczywiscie zalezy od pieniedzy, jak wiadomo - edukacja za granica kosztuje i
to niemalo (a jeszcze nie wiem, czy dostane jakiekolwiek stypendium).
Znalazlam w prasie ogloszenie o pracy we Francji w czasie wakacji (rodzaj
pracy - kelnerka w jakiejs knajpce). Na podany adres wyslalam swoje cv, list
motywacyjny i zdjecie (o to wlasnie proszono w ogloszeniu), po czym dwa dni
pozniej dostalam odpowiedz (wszystko odbylo sie via mail).
Ogloszenie "wygladalo" solidnie: dokladny adres, telefon kontaktowy (takze
namiary na Polki, ktore kiedys tam pracowaly), etc. etc. Choc oczywiscie to
jeszcze o niczym nie swiadczy.
Poproszono mnie o podanie pasujacego mi terminu rozpoczecia pracy i ledwo
tylko zasugerowano warunki: w zasadzie zadnych konkretow co do ilosci godzin
pracy (podane byly za to zarobki). Mialabym zapewnione zakwaterowanie. Na
razie wiem tyle, nic poza tym. Jutro telefonuje bezposrednio do mojego
przyszlego pracodawcy. Rozmawialam tez telefonicznie z dziewczyna, ktora tam
pracowala (Polka, studentka) - zapewniala mnie, ze pracodawca jest uczciwy,
ze to nie jest "rekrutacja" do burdelu, ze zarobki sa niezle...
Nie podjelam jeszcze zadnej decyzji, bo zbyt malo na razie wiem. Do tej pory,
jesli pracowalam we Francji, to legalnie (jako studentka francuskiej
uczelni), mialam ubezpieczenie, normalna umowe, pozwolenie na prace, karte
pobytu. Nawet nie bardzo wiem, o co powinnam zapytac w przypadku pracy "na
czarno", czego moge oczekiwac (ile faktycznie bedzie mnie kosztowac
zakwaterowanie, jak czesto bede otrzymywac wyplate????)... Nie mam zadnej
gwarancji, ze nie zostane oszukana. Moze macie jakies doswiadczenia w
pracy "na czarno" (ja mam tylko te z W. Brytanii i Belgii, ale to nie to
samo

?
Na razie jestem w Polsce, zalatwiam sobie tez staz na wakacje (takze we
Francji), niestety juz za duzo mniejsze pieniadze, za to pewnie i legalnie.
Zastanawiam sie nad ta praca kelnerki, ale - przyznam szczerze - troche sie
obawiam, czy taka decyzja nie bylaby przejawem naiwnosci z mojej strony. To
bylby przeciez wyjazd "w ciemno". Mam sporo watpliwosci i nie chce decydowac
sie na cos, co pachnie zbyt duzym ryzykiem.
Bylabym wam wdzieczna za rozne wskazowki i rady.
Pozdrawiam.