Dodaj do ulubionych

praca we Francji

26.03.04, 20:02
Witam,

mam do was pytanie, a jednoczesnie prosbe o rade: co zrobilibyscie na moim
miejscu? Chodzi oczywiscie, jak w tytule mojego watku, o prace we Francji.
Niestety "na czarno".
Tytulem wstepu: Francje i jezyk francuski znam bardzo dobrze, studiowalam we
Francji i pewnie znow w tym roku dalej pojade sie ksztalcic. Wszystko
oczywiscie zalezy od pieniedzy, jak wiadomo - edukacja za granica kosztuje i
to niemalo (a jeszcze nie wiem, czy dostane jakiekolwiek stypendium).
Znalazlam w prasie ogloszenie o pracy we Francji w czasie wakacji (rodzaj
pracy - kelnerka w jakiejs knajpce). Na podany adres wyslalam swoje cv, list
motywacyjny i zdjecie (o to wlasnie proszono w ogloszeniu), po czym dwa dni
pozniej dostalam odpowiedz (wszystko odbylo sie via mail).
Ogloszenie "wygladalo" solidnie: dokladny adres, telefon kontaktowy (takze
namiary na Polki, ktore kiedys tam pracowaly), etc. etc. Choc oczywiscie to
jeszcze o niczym nie swiadczy.

Poproszono mnie o podanie pasujacego mi terminu rozpoczecia pracy i ledwo
tylko zasugerowano warunki: w zasadzie zadnych konkretow co do ilosci godzin
pracy (podane byly za to zarobki). Mialabym zapewnione zakwaterowanie. Na
razie wiem tyle, nic poza tym. Jutro telefonuje bezposrednio do mojego
przyszlego pracodawcy. Rozmawialam tez telefonicznie z dziewczyna, ktora tam
pracowala (Polka, studentka) - zapewniala mnie, ze pracodawca jest uczciwy,
ze to nie jest "rekrutacja" do burdelu, ze zarobki sa niezle...

Nie podjelam jeszcze zadnej decyzji, bo zbyt malo na razie wiem. Do tej pory,
jesli pracowalam we Francji, to legalnie (jako studentka francuskiej
uczelni), mialam ubezpieczenie, normalna umowe, pozwolenie na prace, karte
pobytu. Nawet nie bardzo wiem, o co powinnam zapytac w przypadku pracy "na
czarno", czego moge oczekiwac (ile faktycznie bedzie mnie kosztowac
zakwaterowanie, jak czesto bede otrzymywac wyplate????)... Nie mam zadnej
gwarancji, ze nie zostane oszukana. Moze macie jakies doswiadczenia w
pracy "na czarno" (ja mam tylko te z W. Brytanii i Belgii, ale to nie to
samo smile?
Na razie jestem w Polsce, zalatwiam sobie tez staz na wakacje (takze we
Francji), niestety juz za duzo mniejsze pieniadze, za to pewnie i legalnie.
Zastanawiam sie nad ta praca kelnerki, ale - przyznam szczerze - troche sie
obawiam, czy taka decyzja nie bylaby przejawem naiwnosci z mojej strony. To
bylby przeciez wyjazd "w ciemno". Mam sporo watpliwosci i nie chce decydowac
sie na cos, co pachnie zbyt duzym ryzykiem.

Bylabym wam wdzieczna za rozne wskazowki i rady.

Pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • krystyna_jl1 Re: praca we Francji 27.03.04, 00:26
      spytaj, czy ta placa jest "fixe", czy "wliczone" sa w to "pourboire". Popros,
      by Ci placono tygodniowo...na wszelki wypadek. Zapytaj, czy zakwaterowanie jest
      odplatne (napewno) i ile bedziesz musiala zaplacic TTC (woda, gaz, prad), abys
      nie miala przykrych niespodzianek w momencie placenia. Porros o potwierdzenie
      tych wszystkich punktow listownie (faksem, e-mailem...).
      No i nie zapomnij sie ubezpieczyc w Polsce na caly okres pobytu za granica.
      Powodzenia.
      P.S. w jakim regionie jest ta praca?
      • reine_marguerite Re: praca we Francji 29.03.04, 20:00
        Dziekuje za rady, dostosowalam sie do nich. W zasadzie wypytalam o wszystko, co
        tylko mozliwe. Jeszcze nie podjelam ostatecznej decyzji, na razie czekam na
        pisemne potwierdzenie. Prace mialabym rozpoczac w lipcu (okolice Marsylii).

        Jeszcze raz wielkie dzieki. Pozdrawiam.
        • krystyna_jl1 Re: praca we Francji 30.03.04, 00:07
          Ciesze sie, smile
          PS.quel hasard...j'habite à 30 min. de Marseille!
          • kasienka80 Re: praca we Francji 30.03.04, 15:27
            Ja bym mimo wszystko uwazala..nie mozesz sprawdzic jakos tego pracodawcy?
            poszperaj po Internecie
            • reine_marguerite Re: praca we Francji 30.03.04, 16:27
              kasienka80 napisała:

              > Ja bym mimo wszystko uwazala..nie mozesz sprawdzic jakos tego pracodawcy?
              > poszperaj po Internecie

              Kasiu, wlasnie go sprawdzam. smile Nie podejme zadnej decyzji o wyjezdzie, jesli
              bede miala jakies watpliwosci, jesli nie wszystko bedzie jasne... Po prostu
              boje sie, ze zamiast trafic do pracy w restauracji wyladowalabym w jakims
              burdelu. Moze teraz przesadzam, ale faktycznie lepiej dmuchac na zimne...
              • kasienka80 Re: praca we Francji 30.03.04, 20:05
                Widze zbieznosc myslenia smile)) tez bym sie tego bala, wiec dlatego doradzalam
                sprawdzenie !!
          • reine_marguerite Re: praca we Francji 30.03.04, 16:25
            krystyna_jl1 napisała:

            > Ciesze sie, smile
            > PS.quel hasard...j'habite à 30 min. de Marseille!

            Dziekuje za odpowiedz. Mam male pytanie: warto mieszkac w Marsylii? Piszesz, ze
            co prawda nie mieszkasz w samej Marsylii, ale zapewne dobrze znasz to miasto.
            Myslalam o studiach w Montpellier albo wlasnie w Marsylii, przegladalam w
            internecie strony uniwersytetow, i tak sie wlasnie zastanawiam, jak sie tam
            zyje (tam - tzn. na poludniu Francji wink. Warto sie tam przeprowadzic? Do tej
            pory mieszkalam i studiowalam na polnocy kraju... czy sa jakies wieksze roznice
            w cenach (chocby za mieszkanie), czy jest bezpiecznie (pytam takze dlatego, ze
            slyszalam dosc niepochlebne opinie o Marsylii)? Moze to sa dosc glupie pytania,
            niemniej jednak przyszly mi one do glowy (tym bardziej, ze ta moja niedoszla
            praca kelnerki - bo jeszcze sie nie zdecydowalam - bylaby wlasnie w okolicach
            Marsylii).
            Pozdrawiam serdecznie.
            • kasienka80 Re: praca we Francji 30.03.04, 20:06
              To jeszcze raz ja smile) mozesz zdradzic gdzie studiowalas na polnocy? w
              okolicach Lille czy raczej Metz, Nancy itd?
              • reine_marguerite Re: praca we Francji 31.03.04, 22:44
                Studia w Lille, ale Nancy i Metz tez znam (Metz nieco mniej).

                Kasiu, mam pytanie (bez zwiazku z tematem naszej "rozmowy"): czy Ban-Saint-
                Martin nalezy do Metzu (jako dzielnica), czy tez jest to miejscowosc gdzies
                obok, a moze gmina wchodzaca w sklad communaute urbaine (jesli cokolwiek
                takiego w Metzu istnieje)? Potrzebuje tej moze malo waznej informacji, a nie
                moge jej nigdzie w internecie znalezc. niestety...

                Pozdrawiam.
                • kasienka80 Reine... 01.04.04, 09:25
                  Ok, sprawdze, ale chyba nic mi sie takiego o uszy nie obilo. Sprawdze dla
                  Ciebie to i dam znac jak bede wiedziec
                  • reine_marguerite do: kasienka80 01.04.04, 21:06
                    Bede Ci bardzo wdzieczna za informacje. Moze to mnie sie cos pomylilo - wiem,
                    ze w Metzu jest cos takiego jak Institut Regional du Travail Social de
                    Lorraine. Podobno znaduje się on site de Ban Saint-Martin w Metzu albo kolo
                    Metzu (chcialabym jedynie wiedziec, dla scislosci, czy to jest jeszcze Metz czy
                    juz jakas miejscowosc obok miasta). W zasadzie nie jest to jakas wazna
                    wiadomosc i nic pilnego, potrzebuje jej, by uscislic pewne dane w bibliografii,
                    ktora przygotowuje.
                    Pozdrawiam serdecznie. Pa.
                    • kasienka80 Znalazlam !! 01.04.04, 22:50
                      Nic Ci sie nie pomylilo, to po prostu ja jeszcze nie poznalam wszystkich nazw
                      wiazacych sie z Metz smile)
                      Ban St.Martin to miasto "satelickie" Metz, nie jest dzielnica
                      • reine_marguerite Re: Znalazlam !! 02.04.04, 00:23
                        kasienka80 napisała:

                        > Nic Ci sie nie pomylilo, to po prostu ja jeszcze nie poznalam wszystkich nazw
                        > wiazacych sie z Metz smile)
                        > Ban St.Martin to miasto "satelickie" Metz, nie jest dzielnica

                        Kasiu, dziekuje, jestes wielka! smile
            • krystyna_jl1 Re: praca we Francji 01.04.04, 01:46
              Odradzam Ci mieszkanie (donc: i studiowanie) w Marsylii. Miasto jest pieknie
              polozone, 3-tysieczna historia i tradycje, bardzo malownicze, ale
              i... "kolorowe"...wiesz o co chodzi, wiec nie powiem wiecej na ten temat, bo
              mialabym wrazenie kopiowac inne Forum...
              Jezeli w okolicach Marsylii, to polecam goraco Aix-en-Provence: miasto
              mlodziezy studenckiej, festiwali, turystow, zabytkow, pieknej architektury
              XVII,XVIII,XIX wiekow, stanowiaca jednolitosc nienaruszonego "wstawkami"
              starego centrum miasta...tarasy kafejek pod platanami przez okragly rok,
              spokojne i bezpieczne ulice (w porownaniu z Marseille)...no a do Marsylii, czy
              do Cassis autostrada masz 20-25 minut. A poza tym okolice sa piekne: z miasta
              widzisz Montagne Ste Victoire, droga Cezanne'owi, ktory tu sie urodzil i
              malowal (w jego pracowni jest muzeum). Jest tu rowniez kilku polskich
              studentow...
              Jedna rzecz na minus: mieszkania sa drogie (c'est une ville bourgeoise
              et...chère), wogole Prowansja jest droga, bo modna i duzo Anglikow, czy innych
              cudzoziemcow kupuje tu domy i mieszkania, podbijajac ceny na nieruchomosci.
              Ale Marsylia tez jest droga i trudno znalezc mieszkanie, zwlaszcza od kiedy
              linia TGV dochodzi tutaj i Paryz jest juz "odlegly" tylko o 3 godz.! (wielu
              zamoznych Paryzan na stanowisku osadzilo tu od tej pory swe polowice i
              przychowek i dojezdzaja do pracy na 3, 4, 5 dni: zalezy jakie uklady...).
              Nic Ci chyba oryginalnego nie powiedzialam, bo ogolnie wiadomo, ze poludnie
              Francji jest drozsze od polnocy...ale mamy slonce,smile))
              Pozdr. @+
              PS. Sprawdz, czy jego biznes figuruje w Régistre de Chambre de Commerce...
              • reine_marguerite Re: praca we Francji 01.04.04, 21:22
                krystyna_jl1 napisała:

                > Odradzam Ci mieszkanie (donc: i studiowanie) w Marsylii. Miasto jest pieknie
                > polozone, 3-tysieczna historia i tradycje, bardzo malownicze, ale
                > i... "kolorowe"...wiesz o co chodzi, wiec nie powiem wiecej na ten temat, bo
                > mialabym wrazenie kopiowac inne Forum...

                No wlasnie, slyszalam dosc niepochlebne opinie o Marsylii, wlasnie ze wzgledu
                na znaczna ilosc "kolorowych" tam mieszkajacych, ze jakoby miasto jest malo
                bezpieczne (choc niewatpliwie piekne, w dodatku drugie co do wielkosci po
                Paryzu). Faktem jest, ze nie mam tam zadnych znajomych, wiec poki co nie
                planuje samotnej przeprowadzki w tamte rejony, w dodatku mam wrazenie, ze
                tamtejsze uczelnie maja juz gorszy poziom niz uniwersytety z polnocy Francji
                (choc moze sie myle, to tylko moja subiektywna opinia), szczegolnie biorac pod
                uwage kierunki humanistyczne.
                I takie male pytanie (troche nie na temat): czy slynne "cite radieuse" Le
                Corbusiera znajduje sie na gdzies na obrzezach Marsylii czy blizej centrum?
                Zdjecia, ktore mialam okazje jakis czas temu ogladac, zrobily na mnie wyjatkowo
                przygnebiajace wrazenie... Czy "cite" ma obecnie charakter raczej slumsowy
                (skupiska "kolorowych" imigrantow), czy jest to jedna z dzielnic, gdzie lepiej
                sie nie zapuszczac nawet w ciagu dnia?

                > Jezeli w okolicach Marsylii, to polecam goraco Aix-en-Provence: miasto
                > mlodziezy studenckiej, festiwali, turystow, zabytkow, pieknej architektury
                > XVII,XVIII,XIX wiekow, stanowiaca jednolitosc nienaruszonego "wstawkami"
                > starego centrum miasta...tarasy kafejek pod platanami przez okragly rok,
                > spokojne i bezpieczne ulice (w porownaniu z Marseille)...no a do Marsylii,
                czy > do Cassis autostrada masz 20-25 minut. A poza tym okolice sa piekne: z
                miasta > widzisz Montagne Ste Victoire, droga Cezanne'owi, ktory tu sie urodzil
                i > malowal (w jego pracowni jest muzeum). Jest tu rowniez kilku polskich
                > studentow...
                > Jedna rzecz na minus: mieszkania sa drogie (c'est une ville bourgeoise
                > et...chère), wogole Prowansja jest droga, bo modna i duzo Anglikow, czy
                > innych cudzoziemcow kupuje tu domy i mieszkania, podbijajac ceny na
                nieruchomosci.

                Hm... Aix-en-Provence to cos innego... Pieknie, ale drogo... Za to w sam raz na
                wakacyjny wypad. Znam troche to miasto i jest ono naprawde zachwycajace (jak
                zreszta cala Prowansja). Poludnie Francji darze duzym sentymentem, chocby ze
                wzgledu na urocze krajobrazy i poludniowa aure (slonce, ciepelko, blekitne
                niebo wink...

                > Ale Marsylia tez jest droga i trudno znalezc mieszkanie, zwlaszcza od kiedy
                > linia TGV dochodzi tutaj i Paryz jest juz "odlegly" tylko o 3 godz.! (wielu
                > zamoznych Paryzan na stanowisku osadzilo tu od tej pory swe polowice i
                > przychowek i dojezdzaja do pracy na 3, 4, 5 dni: zalezy jakie uklady...).
                > Nic Ci chyba oryginalnego nie powiedzialam, bo ogolnie wiadomo, ze poludnie
                > Francji jest drozsze od polnocy...ale mamy slonce,smile))
                > Pozdr. @+
                > PS. Sprawdz, czy jego biznes figuruje w Régistre de Chambre de Commerce...

                Jutro mam rozmowe z wlascicielem tej restauracji. Zajrzalam sobie na strone
                Chambre de Commerce de Provence - czy trzeba sie zwrocic do nich z konkretna
                prosba o sprawdzenie informacji, ktorych potrzebuje, czy tez jest jakas
                internetowa baza danych dotyczaca firm, hoteli, restauracji...???

                A swoja droga, dziekuje za odpowiedz i za udzielona rade. Pozdrawiam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka