Dodaj do ulubionych

rezygnacje

28.04.17, 13:16
Cholera, czy zdarzają się wam rezygnacje? Mi dorosły zrezygnował po kilku lekcjach. Jak reagujecie? On dziwnie zrobił, smsem w dzień lekcji. W zasadzie mi się to nie zdarza i podłamałam się, obrzydliwy dzień, leje, miałam ostatnią lekcję z firmą po kilku latach a teraz to. Cholera.
Obserwuj wątek
    • anglofil Re: rezygnacje 28.04.17, 13:16
      Pytać o co chodziło?
      • anglofil Re: rezygnacje 28.04.17, 13:17
        Tak się zdenerwowałam, że aż poleciałam po fajki.
        • midds Re: rezygnacje 28.04.17, 13:26
          Oj, tam, oj tam, nie ma się co przejmować ;) Każdemu z nas zdarzają się rezygnacje, żaden uczeń nie będzie przecież wiecznie uczęszczał na zajęcia. Mi też kilka razy zdarzyły się rezygnacje po kilku lekcjach, najwidoczniej Twój uczeń po prostu miał słomiany zapał, albo nauka zbyt mu kolidowała z innymi obowiązkami i pracą. Tak bywa u osób dorosłych. Na pewno na jego miejsce wkrótce pojawi się ktoś inny.
          • anglofil Re: rezygnacje 28.04.17, 13:37
            Ale pytać go smsowo?
            • midds Re: rezygnacje 28.04.17, 14:23
              Ja bym nie pytała, nie ma sensu. Jeśli to klasyczny słomiany zapał to i tak Ci przecież nie napisze "a wieee Pani, mnie to jednak się uczyć nie chce, wolę po pracy posiedzieć przed telewizorem..." ;) Skoro do tej pory miałaś dużo zadowolonych i regularnie chodzących uczniów, Twoje zajęcia muszą być w porządku i tutaj bym się nie doszukiwała przyczyn rezygnacji.
              • baba67 Re: rezygnacje 28.04.17, 14:36
                70% dorosłych tak ma że rezygnują po kilku lekcjach, kolejne 20 % 2-3 miesiącach o ile prowadzi sie tylko GE jak w moim wypadku. Dlatego wprowadziłam system płatności z góry który odwala juz na etapie wstępnym.Ci co sie decyduja i tak potrafią zrezygnowac szybko ale moga to zrobic dopiero po miesiącu to tez przez pierwsze 3 miesiące się do klienta nie przyzwyczajam, po prostu liczę sie z tym że odpadnie.Kiedys frustracja goniła frustrację teraz mam tylko miłe zaskoczenia.
                • midds Re: rezygnacje 28.04.17, 16:07
                  marylka, lulianusz, student i reszta zaraz zaczną tu wypisywać, że uczniowie tak z naszych lekcji rezygnują bo jesteśmy tylko pseudo lektorami ;) W pomarańczowej szkółce nikt nigdy nie rezygnuje z zajęć! :D
                  • baba67 Re: rezygnacje 28.04.17, 16:22
                    Ja naprawdę martwię się tym brakiem moderatora.Okazjonalna reklama mi nawet nie przeszkadzała, ale w tej chwili nie bardzo rozumiem co się dzieje.
                    • midds Re: rezygnacje 28.04.17, 21:46
                      Nachalna reklama i trolling, to wszystko. Na niektórych forach to norma, nasze na szczęście póki co omijało ;)
    • wolha.redna Re: rezygnacje 28.04.17, 20:37
      Mi też czasem się zdarza że ktoś zrezygnuje. Nigdy nie pytam o powód, bo po co? Po pierwsze nie ma sensu, bo zdarza mi się rzadko. Po drugie może faktycznie ktoś jest zawalony robotą i szczerze mówiąc wolę żeby mi taka osoba zrezygnowała niż miała odwoływać zajęcia. Po trzecie może nie przypadłam tej osobie do gustu? Też biorę pod uwagę taka ewentualność, że nie każdy musi mnie uwielbiac. Albo sobie przekalkulowal że za drogo mu wyjdzie (po fakcie zreszta). Nie boje się ani nie martwię się niczyja rezygnacja. Ot, miło jak mi ktoś powie choć z tygodniowym wyprzedzeniem, ale jeśli nie to trudno, przyjdą inni uczniowie. Taki to zawód. Ja mam wpisane w moich zasadach że słuchacz może odejść w każdej chwili. A następny paragraf głosi że ja też mogę zrezygnować z słuchacza jeśli będzie chodził nieregularnie. Ludzie poza tym nie chcą doradzać lektorowi jak ma lekcje poprawić wedle ich własnego widzimisię i wolą po prostu zmienić nauczyciela jak coś im nie pasuje. Ale ja też nie zamierzam zmieniać swojego sposobu prowadzenia skoro na 20 osób które mnie lubią, znajdzie się jedna, dla której ja się nie nadaje.
    • aquella Re: rezygnacje 03.05.17, 09:41
      ale załamałaś się bo zrezygnował i nie masz tego ucznia czy bardziej o pieniądze chodzi?
      podobno osoby z DG biorą z góry za miesiąc i w przypadku nagłych rezygnacji pieniędzy nie oddaje się - co innego jeśli uczeń zawiadomi w terminie
      a jeśli chodzi tylko o ucznia to uważam, że można wysłać smsa z prośbą o podanie przyczyny rezygnacji w celu udoskonalenia swoich usług - nie ma oczywiście gwarancji na otrzymanie prawdziwej odpowiedzi
      • baba67 Re: rezygnacje 03.05.17, 10:45
        Ja tak mam -w przypadku dorosłych biorę z góry za miesiąc i jeśli ktoś chce zrezygnować to co najmniej po miesiącu(co mnie szczególnie nie bulwersuje, ten typ lekcji nie jest dla każdego i rozumiem jeśli ktoś spróbował i nie pasi). To nie jest tak bardzo kwestia kasy tylko szacunku do siebie i swojej roboty.ktos kto jest niepoważny słysząc że też będzie miał jakieś zobowiązania z punktu rezygnuje. Takie typy lubia sie na pierwszej lekcji rozsiadywać i rozgadywac na temat ich rozległych planow naukowych na przyszłośc, trudno ich wyprosić.
        • midds Re: rezygnacje 03.05.17, 11:30
          A ja zauważyłam, że osoby dorosłe często rezygnują z zajęć bo... trzeba się uczyć. ;) Szok i niedowierzanie!
          Wielu dorosłych kursantów myśli, że przyjdzie na godzinkę raz w tygodniu, posiedzi bezmyślnie jak na tureckim kazaniu a język sam wskoczy do głowy. Kiedy się okazuje że nauka to jednak pewien WYSIŁEK, trzeba odrabiać zadania, uczyć się słowek, powtarzać materiał ich zapał stopniowo słabnie aż w końcu rezygnują z zajęć. Ktoś ma podobne spostrzeżenia?
          • good.english06 Re: rezygnacje 03.05.17, 15:46
            Tak midds, moje spostrzeżenia są identyczne. Zostają tylko ci, którzy naprawdę chcą się nauczyć języka lub muszą, np. do pracy.
            • wolha.redna Re: rezygnacje 03.05.17, 16:50
              Ja mam tak samo. Zostają ci, co wiedzą że ang to mus. Zazwyczaj to są klienci na ang biznesowy. No i maturzyści, wiadomo zabawa na 9 miesięcy, ale od przyszłego roku jak babcie kocham nie biorę już maturzystów
              • midds Re: rezygnacje 03.05.17, 17:50
                Ja staram się nie brać więcej niż 3 maturzystów na sezon, ale nie zawsze się udaje ;) A potem w maju płaczę i zgrzytam zębami jak się robi z dnia na dzień dziura budżetowa. :D
                • chocoladette Re: rezygnacje 05.05.17, 01:32
                  Ja właśnie teraz płaczę :( chyba przez tą fatalną pogodę przespałam, że to już maj i potrzebuję na gwałt nowych kursantów...
                  • anglofil Re: rezygnacje 05.05.17, 08:09
                    A nie wiem sama nie lubię jak rezygnują bo czuję się jak do dupy lektor i o to chodzi. Finansowo to ja jestem i bez tego załamana bo mi się skończył duży kontrakt i teraz szukam drobnicy i nie mam. Fatalnie.
                    • baba67 Re: rezygnacje 05.05.17, 10:27
                      To chociaż odejmij sobie absurdalne myśli że jesteś do doopy lektorem. Dorośli to trudny target i jeśli się nie chce uczyć dziatwy szkolnej lepiej rozwijać się w kierunku BE, skype'a i in-company.
                      Większość dorosłych jest leniwa intelektualnie i jeśli nie ma smrodu koło tyłka bo szef ma wymagania to uczyć im się nie chce.W tej chwili steruję w kierunku podstawówka od 4 kl co zaprocentuje tez licealistami (choć nie ma to przełożenia 1:1)i dorośli trzymani zamordystycznie to tylko wisienka na torcie.
                  • midds Re: rezygnacje 05.05.17, 11:12
                    A jaki jest rzmiar tej tragedii, jeśli można spytać? Dużo miałaś maturzystów w tym sezonie?
                    • midds Re: rezygnacje 05.05.17, 12:39
                      Ja zazwyczaj pamiętam, żeby w połowie marca poodświeżać ogłoszenia i nałapać kilku nowych uczniów, ale szczerze mówiąc o tej porze roku nie ma wielu chętnych...
                      • anglofil Re: rezygnacje 05.05.17, 15:00
                        Rozmiar jakieś 2 tysiące mcnie.
                        • anglofil Re: rezygnacje 05.05.17, 15:01
                          Uczę tylko dorosłych wyłącznie, ale mi firma duża skończyła zajęcia po latach.
                          • anglofil Re: rezygnacje 05.05.17, 15:04
                            Napisałam kolesiowi zapytanie ale nie odpowiedział nawet... można napisać "nie odpowiadała mi tematyka/metody/ za dużo mówienia/ czytania/ etc. " ale nic, zero. Ale wiecie co? Koleś jakoś tak uśmiechał się dziwnie, nie wiem w pewnym momencie pomyślałam nawet "może on jest podejrzany....?" i sztywna się przy nim czułam, pewnie z wzajemnością.
                            • midds Re: rezygnacje 05.05.17, 15:57
                              Pewnie zboczeniec jakiś, czego innego się chciał uczyć na zajęciach :D
                              • anglofil Re: rezygnacje 05.05.17, 17:03
                                Nie, on bardzo taki "prim and proper", elegancik, bardziej myślałam że może sprawdzić przyszedł czy rachunek wystawię ....
                                • midds Re: rezygnacje 05.05.17, 20:17
                                  ...a wystawiłaś? Może się rozczarował, że Cię nie przyłapał na pracy na lewno i temu sobie poszedł? :>
                                  • anglofil Re: rezygnacje 06.05.17, 02:37
                                    Cholera, może i tak.
                            • baba67 Re: rezygnacje 05.05.17, 17:53
                              Osobiście nie widzę sensu w takim dopytywaniu.Rozsądny człowiek jasno komunikuje swoje potrzeby typu-chcę mało gramy, dużo mówienia, nie bardzo lubię czytać. Ogarnięty lektor w sensowny sposób to ustawi, przyjmie sugestie i uwagi o ile maja sens. Jeśli komuś nie odpowiadają metody i proporcje to nie znaczy że są złe zatem ich nie zmienisz bo po co?
                            • mewa-01 Re: rezygnacje 18.08.17, 10:05
                              Mnie też kiedyś zrezygnował facet po paru lekcjach. Od początku miałam wrażenie, że szukał kochanki, a ponieważ ja nie szukam ani kochanka, ani męża, to i obojętna na jego zachowanie byłam. Ku mojej radości poszedł po rozum do głowy i sam odpuścił.
                              • baba67 Re: rezygnacje 18.08.17, 11:03
                                A napisz dlaczego miałaś takie wrażenie?Bo przeciez wprost nie zaproponował małej damsko męskiej rekreacji :-)Miałam pewne zdarzenie o którym wiąz nie wiem o myśleć...
                                • mewa-01 Re: rezygnacje 18.08.17, 11:20
                                  Właściwie to od początku dawał mi do zrozumienia, że oczekuje czegoś więcej ... Już przez telefon w Nie nie, nie rzucił się na mnie. czasie pierwszej rozmowy powiedział mi, że mam taki głoś, że najchętniej to by się ze mną umówił na kawę ... Uznałam to za komplement wtedy. Później na pierwszych zajęciach powiedział, że mógłby się tak ze mną uczyć codziennie i efekt byłby jeszcze lepszy :D Potem, że kobiecie byłoby z nim dobrze w życiu... Czułam się nieswojo, bo były to zbyt częste sytuacje .... Odetchnęłam z ulgą gdy sam zrezygnował, bo nie wiedziałam co o tym myśleć.
                                  • baba67 Re: rezygnacje 18.08.17, 11:36
                                    A ja miałam całkiem niedawno uprzejmy email że pan potrzebuje serii lekcji przed wyjazdem i pan chciałby zadzwonić, dopytac...ok, prosze bardzo. w czasie rozmowy telefonicznej (niezbyt długiej i standardowej) powiedział coś takiego "pani wie jak się ma rodzinę" i takie zawieszenie tonu ... no ale niespecjalnie dziwne bo sie rózne rzeczy plecie w czasie pierwszej rozmowy, jeden pan zacząl mi nawet o swojej hodowli ślimaków opowiadać. Było też zawoalowane usilowanie uzyskania info o moim wieku, no zdarza się, też mnie nie zdziwiło.pan się ze mną umówił ale dzień przed napisał że przeprasza ma kurs zawodowy niespodziewanie i kiedy go skończy to się zgłosi. OK. I teraz najlepsze. Wczoraj dostaję sms (przepisuję bo chce
                                    cudo pokazać paru osobom, w nawiasach komentarz mój)):Witam pani Doroto, wciąż chcę skorzystać z lekcji u Pani, kończę juz kurs(so far so good).Wykonuję masaże, zgłębiłem technikę ajurwedyjską, czy mogę zaprezentować u Pani(WTF????) Co Wy na to?
                                    • mewa-01 Re: rezygnacje 18.08.17, 12:10
                                      No to trafiły ci się indywidua :)

                                      Teraz sobie przypomniałam, że na moje ogłoszenie odpowiedział gość, który szukał narzeczonej, a nie lektora. Proponował mi spotkanie na kawie, powiedział, że on również jest nauczycielem, ale matematyki ... Napisałam mu, że nie jestem zainteresowana, ale on dalej pisał te SMS'y, przysłał swoje zdjęcie ... Przestałam odpowiadać i ten odpuścił po dwóch dniach :)
                                      • baba67 Re: rezygnacje 18.08.17, 12:19
                                        Podajesz pewnie swoją stawkę w ogłoszeniach. Dobra partia z Ciebie to i rycerze Ci się trafiają:-)
                                        • mewa-01 Re: rezygnacje 18.08.17, 12:30
                                          Czubów nie brakuje :)
          • mewa-01 Re: rezygnacje 18.08.17, 09:57
            Tak dokładnie jest. Wielu dorosłych uważa, że nauka języka obcego to taka sama nauka jak do egzaminu z filozofii, historii, czy biologii .... czyli zakuć, zdać i zapomnieć. A tu okazuje się, że trzeba się uczyć poprzez ciągłe powtarzanie. No szok! :) I tacy rezygnują, bo im się zwyczajnie nie chce.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka