Dodaj do ulubionych

dokumentacja medyczna

30.06.11, 13:10
witam, po erasmusie we francji musze dostarczyc swojemu polskiemu lekarzowi dokumentacje medyczna. sama calkiem dobrze znam ten jezyk, niestety slownictwo medyczne mnie przerasta. zreszta slyszalam, ze chyba tego typu dokumenty musza przejsc przez tlumacza przysieglego. jaka moze byc stawka za przetlumaczenie strony takiego dokumentu? i gdzie moge znalezc taka osobe? tylko w biurach tlumaczen? macie kogos sprawdzonego? bo czytalam ostatnio o tych aferach kartkowych, ze tlumacze przysiegli dostarczaja same kartki z pieczatka do biur a studenci je tlumacza, robiac przy tym mnostwko bledow i panicznie sie boje ze popelnia jakas powazna gafe w mojej dokumentacji....
Obserwuj wątek
    • graniasta82 Re: dokumentacja medyczna 30.06.11, 13:28
      mialam podobna sytuacje, tylko ze w lyonie staz robilam. akurat moja kolezanka pracuje w biurze tlumaczen, ale zajmuje sie wlsokim i hiszpanskim. samo biuro ma duza oferte jezykow wiec oczywiscie z francuskim nie bylo zadnego problemu. ceny dokladnie nie pamietam, jakos w okolicach 40 zl za strone, jakosc gwarantowana przez kolezanke, zadnych zastrzezen nie mialam. wiec jakby co polecam, biuro tlumaczen fatix.
    • ela.tu-i-tam Re: dokumentacja medyczna 30.06.11, 13:41
      Tlumacz przysiegly to w innych sprawach moim zdaniem, tlumaczenia zwiazane ze stanem cywilnym - a i tam bym nie dala za to duzo, bo poswiadczenie pieczatki gdziestam nie znaczy ze dokument jest autentyczny. Moze kiedys dorobimy sie w Europie stanu cywilnego polaczonego miedzy krajami, no ale to za tysiac lat.

      Wracajac do tematu - dokument medyczny to nie tylko jezyk, ale takze sprawy prywatne. Nie dalabym tego nikomu do reki, zadnym tlumaczom. Przetlumaczylabym sama, ewentualnie googlujac terminologie i zaznaczajac link skad, poczym poszla na wizyte do lekarza w Polsce, ewentualnie szukajac takiego ktory zna francuski (bo moze np. byl na stazu). I zaplacila za konsultacje doszlifowywania tego tlumaczenia.
      • dynia_86 Re: dokumentacja medyczna 30.06.11, 14:07
        cale szczescie we francji nie stalo mi sie nic powaznego, glownei chodzi o wyniki z badan i przypisanie innych lekow niz mialam w polsce. wiec w sumie nie przeszkadza mi ze ktos obcy bedzie mial w to wglad. tylko po tych wszystkich artykulach, ktore ostatnio czytalam boje sie ze zostanie to tlumaczenie zrobione niepoprawnie
      • peter_pan747 pytanie do ela.tu-i-tam 01.07.11, 09:24
        ela.tu-i-tam napisała:

        > Tlumacz przysiegly to w innych sprawach moim zdaniem, tlumaczenia zwiazane ze s
        > tanem cywilnym - a i tam bym nie dala za to duzo, bo poswiadczenie pieczatki gd
        > ziestam nie znaczy ze dokument jest autentyczny. Moze kiedys dorobimy sie w Eur
        > opie stanu cywilnego polaczonego miedzy krajami, no ale to za tysiac lat.

        Polskie urzędy stanu cywilnego na życzenie (za niewielką opłatą) wydają dokumenty na drukach międzynarodowych, nie wymagające dodatkowego poświadczania.
        Czyżby we Francji było inaczej?
        • ela.tu-i-tam Re: pytanie do ela.tu-i-tam 01.07.11, 23:46
          > Polskie urzędy stanu cywilnego na życzenie (za niewielką opłatą) wydają dokume
          > nty na drukach międzynarodowych, nie wymagające dodatkowego poświadczania.
          > Czyżby we Francji było inaczej?

          O ile we Francji mozna wyciag dostac za click (kiedys wysylajac list), i nie tylko wlasny, o tyle z Francji proszac o wyciag w Polsce w miescie w ktorym sie nie ma zadnej rodziny trzeba bylo znalezc kogos kto osobiscie by poszedl, i jeszcze zrobic mu upowaznienie podajac numer jego dowodu osobistego - wiem, bo tak robilam w polowie lat 1990-tych. To byla gehenna. Pozniej musialam przetlumaczyc u tlumacza przysieglego. A poniewaz nie poprosilam o pelny wyciag, tylko skrocony (to bylo przy odnawianiu carte d'identité, pierwszy model plastikowany), czyli bez pelnej filiacji, to u Francuzow zostalam sie nieslubnym dzieckiem wlasnych rodzicow.

          Wracajac do stanow cywilnych - byc moze teraz formularze sa "miedzynarodowe", ale stany cywilne nie sa polaczone, tego jestem pewna.
          Co wiecej, szukanie jakichkolwiek przodkow w Polsce wymaga chodzenia (doslownie) po archiwach parafialnych, i jest, po prostu nie do wykonania.
          • peter_pan747 Re: pytanie do ela.tu-i-tam 04.07.11, 10:50
            Własną dokumentację z urzędów stanu cywilnego w Polsce otrzymuje się na życzenie po wysłaniu listu lub maila do tego urzędu z danymi i znaczkami opłaty skarbowej. Odbiór osobisty lub pocztą. Jest rzeczą oczywistą, ze nie można w ten sposób otrzymać cudzej dokumentacji.

            We Francji, jak piszesz "mozna wyciag dostac za click (kiedys wysylajac list), i nie tylko wlasny" - mam rozumieć, ze ktokolwiek może zwrócić się o mój wyciąg???

            "To byla gehenna"
            Nie za mocne słowo?
            • ela.tu-i-tam Re: pytanie do ela.tu-i-tam 04.07.11, 12:51
              peter_pan747 napisał:

              > Własną dokumentację z urzędów stanu cywilnego w Polsce otrzymuje się
              > na życzenie po wysłaniu listu lub maila do tego urzędu z danymi i znaczkami
              > opłaty skarbowej. Odbiór osobisty lub pocztą. Jest rzeczą oczywistą, ze nie
              > można w ten sposób otrzymać cudzej dokumentacji.

              To dobrze ze sie troche zmienilo (zanim prosilam o moj wyciag w latach 1990, to kilka razy dzwonilam do "mojego urzedu" w Krakowie proszac o podanie metody jak dostac), ale wbrew pozorom to jest nadal bieg przez za duze plotki ...
              Tlumacze: gdy mieszkam poza Polska, to jak moge kupic znaczki skarbowe?

              Wbrew pozorom stan cywilny to nie jest "cudza dokumentacja", ale serwis publiczny ...

              > We Francji, jak piszesz "mozna wyciag dostac za click (kiedys wysylajac list),
              > i nie tylko wlasny" - mam rozumieć, ze ktokolwiek może zwrócić się o mój wyciąg
              > ???

              O ile rozumiem to tak - i to wcale nie jest az tak latwe, bo nie mozna prosic w ciemno. Tlumacze: prosi sie o wyciag osby Imie-Nazwisko urodzonej w Tym-Miescie, w przyblizonej dacie (np. marzec-kwiecien danego Roku). Trzeba dac dokladnie dane pytajacego, lacznie z dowodem i adresem.
              • peter_pan747 Re: pytanie do ela.tu-i-tam 05.07.11, 11:36
                > Tlumacze: gdy mieszkam poza Polska, to jak moge kupic znaczki skarbowe?

                Płacąc przelewem bankowym?

                > Tlumacze: prosi sie o wyciag osby Imie-Nazwisko urodzonej w Tym-Miesci
                > e, w przyblizonej dacie (np. marzec-kwiecien danego Roku). Trzeba dac dokladnie
                > dane pytajacego, lacznie z dowodem i adresem.

                Czy taki system w wystarczającym stopniu zapewnia ochronę danych?
                • ela.tu-i-tam Re: pytanie do ela.tu-i-tam 05.07.11, 12:08
                  peter_pan747 napisał:

                  W sprawie placenia potrzeba albo karty albo gratis, inaczej jest za skomplikowane. Moze kiedys?

                  > > Tlumacze: prosi sie o wyciag osby Imie-Nazwisko urodzonej w Tym-Miescie
                  > > w przyblizonej dacie (np. marzec-kwiecien danego Roku). Trzeba dac dokladnie
                  > > dane pytajacego, lacznie z dowodem i adresem.
                  >
                  > Czy taki system w wystarczającym stopniu zapewnia ochronę danych?

                  To jest serwis publiczny. Czyli trzeba moc znalezc, czesto po latach, albo wlasna rodzine, albo spadkobiercow, albo cokolwiek.
                  Ochrona danych to zupelnie cos innego niz inwetarz ludzi.
                  • peter_pan747 Re: pytanie do ela.tu-i-tam 05.07.11, 13:11
                    > W sprawie placenia potrzeba albo karty albo gratis, inaczej jest za skomplikowa
                    > ne. Moze kiedys?
                    Nie znam prostszej procedury niż przelew z konta osobistego na konto urzędu, np.:
                    usc.um.warszawa.pl/kroki-slubne/krok-4-uiszczenie-oplaty-skarbowej
                    > Ochrona danych to zupelnie cos innego niz inwetarz ludzi.
                    nie życzyłbym sobie by obca osoba mogła otrzymać mój odpis aktu urodzenia lub ślubu
                    • marguy Re: pytanie do ela.tu-i-tam 05.07.11, 13:45
                      peter pan,
                      w teorii wyglada to bardzo ladnie. W praktyce wyglada inaczej. Wiem, bo w 2007 roku, mieszkajac na poludniu Polski, bylam zmuszona dwa razy pojechac do USC w Toruniu.
                      We Francji miesiac temu wypelnilam formularz na internecie i po 14 dniach otrzymalam z Nantes 5 egzemplarzy pelnego odpisu aktu urodzenia. Za darmo, bez znaczkow itp.
                      Widzisz roznice?
                      • peter_pan747 Re: pytanie do ela.tu-i-tam 06.07.11, 09:06
                        Z mojego doświadczenia: wszelkie procedury administracyjne, poczynając od elementarnych jak zawarcie małżeństwa, rejestracja samochodu, wynajęcie mieszkania, umowa z dostawca prądu czy wody, założenie telefonu czy konta bankowego - są w Polsce załatwiane szybciej i z mniejszą ilością dokumentów.
                        Biurokracja francuska w tej mierze bije rekordy upierdliwości, pardonnez l'expression.
                        Oczywiście zdarzało mi się mięć do czynienia z urzędnikami, którzy byli gotowi zrobić wiece niż musieli... czasem.
                        > Widzisz roznice?
                        Ależ tak!
                        Dlatego jeśli tylko mam wybór, załatwiam sprawy w Polsce.
                        • koralka Re: pytanie do ela.tu-i-tam 13.07.11, 10:54
                          fakt, ze biurokracja francuska to temat "rzeka", ale moim zdaniem polska jeszcze gorsza!
                          no i we francji wiekszosc papierkow zalatwia sie przez internet, bez wychodzenia z domu. w polsce to dopiero trzeba sie nabiegac od jednego urzednika do drugiego, od jednego biura do innego itd. a czasem najezdzic, (clin d’œil à marguy, bo i czasem ja musialam" sciagac" papiery z usc torun) i na dodatek za najglupszy papierek trzeba zaplacic i czesto plaszczyc sie przed wszechmocnym urzednikiem; co do tych ostatnich we francji idem...
                          • rozcinam-pomarancze Re: pytanie do ela.tu-i-tam 13.07.11, 12:55
                            Koralka, zgadzam się w Tobą w 100%. Francuska biurokracja ma złą opinię, na którą w pełni zasłużyła. Ale przez ostatnie lata administracja zainwestowała duże sumy w tzw. "consulting" i to teraz mocno owocuje. W wielu wypadkach jest tak, jak Koralka pisze, podania przez internet, papierki darmowe, przychodzą pocztą i szybko.
                            Na szczęście i w Polsce obserwuję zmiany na lepsze. Ale nie wszędzie jeszcze, nie wszędzie.
    • felinecaline Re: dokumentacja medyczna 30.06.11, 14:36
      Moge ci przetlumaczyc jesli przeslesz @.
      Dyskrecja gwarantowana.
      • aqua48 Re: dokumentacja medyczna 30.06.11, 16:34
        Tłumacza przysięgłego obowiązuje tajemnica. W niektórych sytuacjach jednak pieczątka jest wymagana. Najlepiej zapytaj tam gdzie masz złożyć papiery czy konieczne jest tłumaczenie przysięgłe tych dokumentów czy wystarczy zwykłe.
        • ela.tu-i-tam Re: dokumentacja medyczna 01.07.11, 23:49
          aqua48 napisała:

          > W niektórych sytuacjach jednak pieczątka jest wymagana.

          Jest jeszcze mit pieczatek? Te sie imituje bardzo latwo.

          • osmanthus ela.tu-i-tam 18.07.11, 07:02
            ela.tu-i-tam napisała:

            > aqua48 napisała:
            >
            > > W niektórych sytuacjach jednak pieczątka jest wymagana.
            >
            > Jest jeszcze mit pieczatek? Te sie imituje bardzo latwo.


            No, jezeli chodzi o mit pieczatek to F i PL ida chyba leb w leb.

            A biurokracja francuska to barok z wtretami rokoko i temat na oddzielny watek.




    • ela.tu-i-tam Re: dokumentacja medyczna - masz super oferte 01.07.11, 23:51
      Feline, ktora jest z Poslski i lekarzem we Francji, zaproponowala pomoc - najlepsza mozliwa oferta.
    • max.imus Re: dokumentacja medyczna 12.07.11, 11:38
      tłumaczyłem raz dokumenty na portugalski w biurze fatix i byłem bardzo zadowolony. na pewno nie było to tłumaczenie robione przez studentów, więc nie masz się czego obawiać! wink jak dobrze pamiętam, to na francuski było jeszcze taniej smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka