daryja84
27.02.05, 16:33
Trafisz do mnie z mapą kabaretek
szlakiem koronkowego stanika
po zapachu śmiesznie tanich perfum
Tylko zdejmij mi ze stóp te buty
Na obcasach do sztucznego nieba
Sprowadź na ziemi sobą, zatrzymaj
Bo chcę być w twoich ramionach inna
Bezradna i pokorna jak dziecko
Trafisz do mnie, jeśli mi pozwolisz
Zapomnieć tę dziwkę, którą byłam
jeszcze przed chwilą, gdy mnie poznaleś
Więc powiedz mi, jak chcesz to zrobić i
zaplać obietnicami miłości
Pozwolę ci mnie nabrać jeszcze raz
Wiem, ze to prawie, jak wiersz okolicznosciowy. Ja nie pisze wierszy, ale
zanim przepisze cos innego, mina wieki a annabal tak czekala...
Prawdopodobnie wkurzylam ja na tyle, ze po wzieciu sobie do serca jej krytyki
napisze cos, za co dadza mi Nobla albo chociaz Nike :) A i przepraszam za
polskie znaki, nie dzialaja mi! Do tego mhm.... wierszydla musialam wklejac z
pracy o powstaniu panstwa Polan, ktora pisze dla siostry. No a w wordzie
dzialaja! Badziew jeden... Mszcza sie ma mnie te anilki (aniolki) za
literowke? Dziwne
Prosze uprzejmie o zmasakrowanie mnie krytyka tak, zebym przez tydzien miala
koszmary. Moze to pomoze.
>>>>>>>>>>>>> Daria