Dodaj do ulubionych

Jesienny grzaniec

01.10.12, 17:39
Temat taki na Melynę,ale umieszczam tutaj.
Wczoraj było pięknie i słonecznie,a dzisiaj jesienna plucha.
Postanowiłam zrobić grzańca i w tym celu udałam się do osiedlowego sklepiku.
A tam - doradców mnóstwo.
Jeden - bywały w świecie - mówił,że przywozi z Niemiec Gluhwein i dodaje tylko miodu.
Drugi i trzeci radzili do wina dokupić setkę wódki - "Humor się pani poprawi,najwyżej będzie pani gorzej widzieć..."
Ale nie byli zgodni,czy powinnam dodać żubrówkę,żołądkową gorzką,czy krupnik(krupniok?)
Czwarty przypomniał mi,że jest moim pacjentem i w środę przyjdzie z wizytą,więc...
Drugi stwierdził,że w razie gdybym czwartego w środę nie poznała,to oni wszyscy są gotowi udzielić wywiadu lokalnej gazecie.
Zakupiłam więc TYLKO wino+goździki,miód i cytrynę mam w domu.
Teraz robię inhalacje i już mi cieplej i weselej.
Degustacja po powrocie NL.
Obserwuj wątek
    • izydor88 Re: Jesienny grzaniec 01.10.12, 17:43
      Ale musicie przyznać,że Polacy są mistrzami czarnego humoru wink
      • m.maska Re: Jesienny grzaniec 01.10.12, 17:46
        Przynajmniej wesolo bylo smile
        Zapewne, wszyscy zbiegna sie do Ciebie z wizyta, zeby sprawdzic, jaki skutek przyniosly ich "porady" big_grin
    • m.maska Re: Jesienny grzaniec 01.10.12, 17:44
      Dodaje jeszcze pomarancze w plasterkach... smile

      Fakt, ze tutaj mozna kupic gotowe Glühwein w butelkach, ale to tak jak z gotowa pizza - ze po to zeby to bylo dobre, to trzeba to jeszcze dobrze doprawic smile
      • izydor88 Re: Jesienny grzaniec 01.10.12, 18:04
        Pomarańcze też dodaję,ale w osiedlowym sklepiku ich nie było.
        Wrócił NL i okazało się,że wino o wdzięcznej nazwie Fresco - jest winem polskim...
        Ale z dobrym miodem,cytryną i przyprawami pachnie,jak dobry grzaniec wink
        • al-szamanka Re: Jesienny grzaniec 01.10.12, 18:38
          Ha, prawie zimą mi zapachniało i świątecznymi stoiskami na starym mieście, gdzie o chłodniejszej porze roku cały czas grzaniec serwują. Piłam tylko raz, bo tak, jak pięknie pachnie, tak byle jak smakuje. Trzeba rzeczywiscie dobrze doprawić.
          Zamiast pomarańczy możesz dodać, Klaro, porządny szus cointreau
          • izydor88 Re: Jesienny grzaniec 02.10.12, 11:51
            Zapach grzańca unosi się jeszcze dzisiaj.
            Peter stwierdził,że w Anglii mulled wine ma bardzo długą tradycję i on bardzo często to przyrządza.
            Przyznałam się,że użyłam wina Fresco...
            - Ooo Fresco,ja często używać na ból brzucha...
            Ja myśleć,że źle Peter zrozumieć,ale nie - on używać Fresco jako środek przeczyszczający....
            • al-szamanka Re: Jesienny grzaniec 02.10.12, 19:35
              Ooooo, czyżby Fresco było jakaś nalewką ziołową? Piołun i takie tam?
              • izydor88 Re: Jesienny grzaniec 02.10.12, 20:03
                Nie,szukałam wina na grzaniec i nie wybrałam - najtańszego wina w sklepie.Dopiero w domu,po nałożeniu okularów okazało się,że to wino wyprodukowano w Polsce...Z czegoś tam.
                Peter to kupuje - w Tesco i uważa za bardzo dobre wino...na ból brzucha wink
                Ale - jeżeli on to pije po tych swoich przysmakach - nereczki,płucka,mózg...
              • viviene12 Re: Jesienny grzaniec 02.10.12, 20:20
                al-szamanka napisała:

                > Ooooo, czyżby Fresco było jakaś nalewką ziołową? Piołun i takie tam?

                prawie niczym Jägermeister hehe
                no ale jesli pomaga - laj not?
                • m.maska Re: Jesienny grzaniec 02.10.12, 20:36
                  Jägermeister to klasyka na zoladek, a to Fresco to chyba jakis sikacz, ktory powoduje takie reakcje zoladkowe... big_grin
                  • viviene12 Re: Jesienny grzaniec 02.10.12, 20:39
                    m.maska napisała:

                    > Jägermeister to klasyka na zoladek, a to Fresco to chyba jakis sikacz, ktory po
                    > woduje takie reakcje zoladkowe... big_grin

                    hehe pewnie tak
                    z drugiej strony jak przeczytalam Fresco skojarzylam raczej z Prosseco a nie czerwonym
                    • m.maska Re: Jesienny grzaniec 02.10.12, 21:00
                      Bo to Fresco chyba tylko dla zmyly... big_grin ze niby takie swieze...
      • viviene12 Re: Jesienny grzaniec 02.10.12, 20:18
        m.maska napisała:

        > Dodaje jeszcze pomarancze w plasterkach... smile
        >
        > Fakt, ze tutaj mozna kupic gotowe Glühwein w butelkach, ale to tak jak z gotowa
        > pizza - ze po to zeby to bylo dobre, to trzeba to jeszcze dobrze doprawic smile

        ten gotowy toleruje tylko na Weihnachtsmarkt. Ale i tak mi zawsze po nim lep peka, ciekawe czemu? Po tej samej lub wiekszej ilosci czerwonego wina z gozdzikami, cynamonem jakos nie.
        No i strasznie lepki taki jest, wole grzany Apwelweinsmile
        To juz niedlugo, choc dzisiaj u mnie 20 stopni i raczej lato jeszcze, a jutro - wolnesmile
        • m.maska Re: Jesienny grzaniec 02.10.12, 20:39
          Ale na Weihnachtsmarkt, jesli jest rzeczywiscie zimno - to dziala...i w takim miejscu smakuje szczegolnie, w domu jestem bardziej wybredna big_grin
        • al-szamanka Re: Jesienny grzaniec 02.10.12, 20:44
          Ha, Vivienne12, na cześć Twojej tu wizyty otworzyłam właśnie prawdziwego TeufelsKräuter, 50%, prosto z Tyrolu, ale stoi u mnie już z 15 lat. Na nalepce sposób picia: nalać całą szklaneczkę aż po brzegi i podpalić. Pozwoliłam sobie tylko na łyka prosto z butelki wink....u mnie niestety dzień pracujący jutro D
          • viviene12 Re: Jesienny grzaniec 02.10.12, 20:49
            al-szamanka napisała:

            > Ha, Vivienne12, na cześć Twojej tu wizyty otworzyłam właśnie prawdziwego Teufel
            > sKräuter, 50%, prosto z Tyrolu, ale stoi u mnie już z 15 lat. Na nalepce sposób
            > picia: nalać całą szklaneczkę aż po brzegi i podpalić. Pozwoliłam sobie tylko
            > na łyka prosto z butelki wink....u mnie niestety dzień pracujący jutro D

            Oj oj czuje sie zaszczyconasmile Tylko nie wiem, ile lat taki Teufel przetrzymuje, choc przy 50 voltach nie powinno byc problemu. Bo na ten przyklad wino - jak sie dowiedzialam w jednym z Fachgeschäft kilka lat temu to wcale nie tak, ze im starsze tym lepsze, niektore mozna przetrzymywac dluuugo, niektore kilka-kilkanascie lat a niektore duzo krocej.
            • al-szamanka Re: Jesienny grzaniec 02.10.12, 20:55
              viviene12 napisała:

              > nie wiem, ile lat taki Teufel przetrzymuje

              Przetrzymuje wieki całe ten Teufel, a mocny jest jak sam szatan wink wink wink
            • m.maska Re: Jesienny grzaniec 02.10.12, 21:06
              viviene12 napisała:


              > Oj oj czuje sie zaszczyconasmile Tylko nie wiem, ile lat taki Teufel przetrzymuje
              > , choc przy 50 voltach nie powinno byc problemu. Bo na ten przyklad wino - jak
              > sie dowiedzialam w jednym z Fachgeschäft kilka lat temu to wcale nie tak, ze i
              > m starsze tym lepsze, niektore mozna przetrzymywac dluuugo, niektore kilka-kilk
              > anascie lat a niektore duzo krocej.
              >

              I to jest to... dwa lata temu, jechalam do Salzburga, planowane bylo wylac flaszke szampusa do rzeki, prosto z mostu - no przeciez nie wezme dobrego szampusa na zmarnowanie - wyciagnelam z piwniczki, jakiegos takiego zlezalego, do picia mialysmy swiezego i... ta flaszka nie chciala dac sie otworzyc, mocowalysmy sie z krokiem i wystrzal byl taki o sobie, nie za glosny, a mialo byc duzo halasu... sad
          • viviene12 Re: Jesienny grzaniec 02.10.12, 20:50
            Na nalepce sposób
            > picia: nalać całą szklaneczkę aż po brzegi i podpalić. Pozwoliłam sobie tylko
            > na łyka prosto z butelki wink

            wiesz, nic straconego, chuchnij, podpal zapalniczka - zrobisz prawdziwe wejscie smokasmile
            • al-szamanka Re: Jesienny grzaniec 02.10.12, 20:58
              Eeeetam, nie będę ryzykować, tym bardziej, że do słabo pijących należę. Juz dwa łyki rozkładają mnie na łopatki
              • m.maska Re: Jesienny grzaniec 02.10.12, 21:09
                Ja nie siegam po wiecej niz 20%...to to sie chyba nie da podpalic sad
          • m.maska Re: Jesienny grzaniec 02.10.12, 21:02
            al-szamanka napisała:

            > Ha, Vivienne12, na cześć Twojej tu wizyty otworzyłam właśnie prawdziwego Teufel
            > sKräuter, 50%, prosto z Tyrolu, ale stoi u mnie już z 15 lat. Na nalepce sposób
            > picia: nalać całą szklaneczkę aż po brzegi i podpalić. Pozwoliłam sobie tylko
            > na łyka prosto z butelki wink....u mnie niestety dzień pracujący jutro D

            Jesli tyle w tym alkoholu - to dobrze zakonserwowane jest i raczej nie spowoduje dzialania podobnego do "Fresco"....
            Boooooooosz.... Ty TO "z gwinta" pijesz? a jak sie zakrztusisz? to naplujesz do butelki i szkoda bedzie - bo komus innemu mogloby sie przydac...
            • al-szamanka Re: Jesienny grzaniec 02.10.12, 21:06
              m.maska napisała:


              > Boooooooosz.... Ty TO "z gwinta" pijesz? a jak sie zakrztusisz? to naplujesz do
              > butelki i szkoda bedzie - bo komus innemu mogloby sie przydac...


              Tak ze dwa razy do roku popełniam ten grzech nieczystości, ale nie pluję. A nawet gdybym to zrobiła, to te 50% wszystko zneutralizują big_grin
              • m.maska Re: Jesienny grzaniec 02.10.12, 21:10
                al-szamanka napisała:


                > Tak ze dwa razy do roku popełniam ten grzech nieczystości, ale nie pluję. A naw
                > et gdybym to zrobiła, to te 50% wszystko zneutralizują big_grin

                Sie rozpusci, nikt nie zauwazy.... ja u Ciebie z otwartych butelek pic nie bede... big_grin
                • al-szamanka Re: Jesienny grzaniec 02.10.12, 21:22
                  m.maska napisała:

                  >ja u Ciebie z otwartych butelek pic nie bede


                  Hihi, ale Hollersaft przywiozę Ci w plastikowej butelce po wodzie mineralnej, fabrycznie zakręcona nie będzie. No i co Ty zrobisz?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka