Dodaj do ulubionych

dzwoniłam do karlutki...

06.08.15, 13:30
... i potwierdzam niepełny stenogram smile
Zaznaczam, że podczas krótkiej rozmowy karlutka wyła jak ostatnia furiatka, osoba kompletnie niezrównoważona i do tego wulgarnym głosem prymitywnej przekupki.
Hmm, jak myślisz, karlutko, dlaczego przedstawiłam się pełnym nazwiskiem i zaznaczyłam z jakiego miasta dzwonię? I jak myślisz, karlutko, dlaczego zwracałam się do ciebie pełnym nazwiskiem?
Pomyśl.

Ciekawe też, że ubezwłasnowolniłaś własnych rodziców decydując za nich z kim mogą rozmawiać, a z kij nie. A przecież jak zaznaczyłam w rozmowie, dzwoniłam do NICH z prośbą aby na ciebie wpłynęli... i tylko z litości dla nich, bo przyjdzie czas, że i tak się dowiedzą i wtedy będzie to dla nich cios.
Obserwuj wątek
    • vidavil-125 Re: dzwoniłam do karlutki... 06.08.15, 13:37
      > I jak myślisz, karlutko, dlaczego zwracałam się do ciebie pełnym nazwiskiem?

      To szantaż też uprawiasz?
      • al-szamanka Re: dzwoniłam do karlutki... 06.08.15, 13:46
        vidavil-125 napisał:

        > > I jak myślisz, karlutko, dlaczego zwracałam się do ciebie pełnym nazwiski
        > em?
        >
        > To szantaż też uprawiasz?

        Hmm, zbieram dowody. Każda sprawa tego wymaga.
      • m.maska Re: dzwoniłam do karlutki... 06.08.15, 13:52
        vidavil-125 napisał:

        > > I jak myślisz, karlutko, dlaczego zwracałam się do ciebie pełnym nazwiski
        > em?
        >
        > To szantaż też uprawiasz?

        Czy Ty znasz znaczenie tego slowa? czy moze juz wlaczyles sie w ten obled... tak mi sie wydaje, ze tam nikt juz nie mysli logicznie... sprawa zakonczy sie przed sadem i to nie bedzie dla niektorych osob nic milego...

        Sorelcia sie wlaczyla? no to jak bylo sorelciu z ta twoja coreczka? kiedy bylam kilka lat temu w Marbelli widzialam starych zgredow w kabrioletach, ktorzy wozili sobie na jachty mlode "kobietki"...
        • vidavil-125 Re: dzwoniłam do karlutki... 06.08.15, 14:01
          Masko.
          Ja rozumiem takie zwykłe napierdalanki pomidorami.

          Ale to zatkało.

          Gdybym ja coś takiego zrobił to bym czym prędzej przyznał
          że się łopiłem
          • m.maska Re: dzwoniłam do karlutki... 06.08.15, 14:05
            Powiem Ci krotko jesli brak Ci wyobrazni na to co zrobili zerro i karlutka i jakie to ma konsekwencje w naszym realnym zyciu i zyciu naszych bliskich , to nie mamy sobie juz nic wiecej do powiedzenia... spadaj...
          • al-szamanka Re: dzwoniłam do karlutki... 06.08.15, 14:15
            vidavil-125 napisał:

            > Masko.
            > Ja rozumiem takie zwykłe napierdalanki pomidorami.
            >
            > Ale to zatkało.
            >
            > Gdybym ja coś takiego zrobił to bym czym prędzej przyznał
            > że się łopiłem

            Czy ty potrafisz zrozumieć swoim intelektem ameby, że ta afera odbija się już w realu, że dzisiejszej nocy byłam dwa razy budzona przez psychopatów, którzy pytali przez domofon czy świadczę wiadome usługi, bo dowiedzieli się o tym z internetu a zerro podał mój adres!
            A karlutka druga taka, która rozgłasza to wszem i wobec.

            Osiągnęłyśmy, że trzy galerie usunęły obraz pacykarza (prawidłowo, przestraszyły się o reputację i czarny PR), osiągnęłyśmy ze aukcja charytatywna nie przyjęła wiadomego obrazka, o resztę zatroszczy się prokurator.
            • m.maska Re: dzwoniłam do karlutki... 06.08.15, 14:20
              Popelnilas blad AL, trzeba bylo go wpuscic, a Twoj maz mogl wezwac policje i zeby zeznal skad mial Twoj adres - bylby to gwozdz do trumny zerra i karlutki... ale nic straconego, bo pewnie to pierwszy ale nie ostatni... zapewne moge sie spodziewac podobnych wizyt.
              • m.maska Re: dzwoniłam do karlutki... 06.08.15, 14:25
                U mnie szczesliwie policja na wezwanie przyjezdza w kilka minut... a zerro tepy jaki jest i karlutka takze nie rozrozniaja, ze proces bedzie sie toczyl wylacznie o to co oni zrobili w realu... nikogo nie beda interesowaly netowe pyskowki... oni wkroczyli do realu i tym zalozyli sobie stryczki na szyje...
              • al-szamanka Re: dzwoniłam do karlutki... 06.08.15, 14:35
                m.maska napisała:

                > Popelnilas blad AL, trzeba bylo go wpuscic, a Twoj maz mogl wezwac policje i ze
                > by zeznal skad mial Twoj adres
                - bylby to gwozdz do trumny zerra i karlutki...
                > ale nic straconego, bo pewnie to pierwszy ale nie ostatni... zapewne moge sie s
                > podziewac podobnych wizyt.


                No co Ty, byłam w szoku, mieszkam w Austrii 34 lata i nigdy się coś takiego nie wydarzyło. Poza tym sam powiedział, że wie o tym z internetu... chyba to był jeden i ten sam, ale dzwonił dwa razy - zboczeniec.
                • m.maska Re: dzwoniłam do karlutki... 06.08.15, 21:55
                  al-szamanka napisała:

                  > m.maska napisała:
                  >
                  > > Popelnilas blad AL, trzeba bylo go wpuscic, a Twoj maz mogl wezwac
                  > policje i ze
                  > > by zeznal skad mial Twoj adres
                  - bylby to gwozdz do trumny zerra i ka
                  > rlutki...
                  > > ale nic straconego, bo pewnie to pierwszy ale nie ostatni... zapewne moge
                  > sie s
                  > > podziewac podobnych wizyt.
                  >
                  >
                  > No co Ty, byłam w szoku, mieszkam w Austrii 34 lata i nigdy się coś takiego nie
                  > wydarzyło. Poza tym sam powiedział, że wie o tym z internetu... chyba t
                  > o był jeden i ten sam, ale dzwonił dwa razy - zboczeniec.

                  no to bedzie to zerro musial wyjasnic, juz nie przed prokuratorem, bo raczej tamta sprawa odbedzie sie poza naszymi plecami i niczego nowego tam juz nie bedziemy mogly dodac... prokurator podejmie oskarzenie z urzedu... Strafanzeige takim dzialaniem skutkuje, jesli jest uzasadnione, kolejnym etapem jest Strafprozess. A kiedy to sie zakonczy wtedy rozpocznie sie Zivilprozess... a w nim bedzie juz szlo o odszkodowanie, kazdy dzwonek telefonu czy do naszych drzwi przed zboczencow ktorych ten naganiacz wywolal na swiatlo dzienne bedzie go kosztowac ciezka kase...
    • al-szamanka Re: dzwoniłam do karlutki... 06.08.15, 13:39
      Niech wam nie odejmuje mowy sorelcio i kiszko, odjęłoby wam na zawsze gdybyście słyszeli tę wrzeszczącą furiatkę w odpowiedzi na moje grzeczne słowa.
      I jeszcze coś, na takie akcje jakie robią zerro i karlutka zawsze jest reakcja. Żadna z nas tutaj nie jest potulną owieczką, która kładzie uszy po sobie,gdy ktoś ją miesza z błotem.
    • m.maska Re: dzwoniłam do karlutki... 06.08.15, 14:02
      al-szamanka napisała:

      > ... i potwierdzam niepełny stenogram smile
      > Zaznaczam, że podczas krótkiej rozmowy karlutka wyła jak ostatnia furiatka, oso
      > ba kompletnie niezrównoważona i do tego wulgarnym głosem prymitywnej przekupki.
      > Hmm, jak myślisz, karlutko, dlaczego przedstawiłam się pełnym nazwiskiem i zaz
      > naczyłam z jakiego miasta dzwonię? I jak myślisz, karlutko, dlaczego zwracałam
      > się do ciebie pełnym nazwiskiem?
      > Pomyśl.
      >
      > Ciekawe też, że ubezwłasnowolniłaś własnych rodziców decydując za nich z kim mo
      > gą rozmawiać, a z kij nie. A przecież jak zaznaczyłam w rozmowie, dzwoniłam do
      > NICH z prośbą aby na ciebie wpłynęli... i tylko z litości dla nich, bo przyjdzi
      > e czas, że i tak się dowiedzą i wtedy będzie to dla nich cios.

      Nic straconego AL, oni juz dawno wkroczyli do realu... nastepnym razem odbierze ktos z rodzicow...
      • m.maska Re: dzwoniłam do karlutki... 06.08.15, 14:12
        A poza tym niedlugo bede we Wroclawiu, wiec jesli to nie wystarczy to podjade sobie na wiadoma ulice w Lubinie... moze powinnam podac jej adres, bo ona bardzo chetna jest.
        • al-szamanka Re: dzwoniłam do karlutki... 06.08.15, 14:21
          m.maska napisała:

          > A poza tym niedlugo bede we Wroclawiu, wiec jesli to nie wystarczy to podjade s
          > obie na wiadoma ulice w Lubinie
          ... moze powinnam podac jej adres, bo ona bardzo
          > chetna jest.

          Nooo, karlutka mi to w tej swojej wściekłości proponowała, ale odmówiłam smile
          Mi wystarczy telefon.
    • al-szamanka a jakby to było soreciu... 06.08.15, 14:26
      ... gdyby podać adres i nazwisko twojej córci, aby i do niej zboczeńcy dobijali się nocami?
      Odjęłoby ci mowę, czy może byłabyś uradowaną, szczęśliwą matką.
      • m.maska Re: a jakby to było soreciu... 06.08.15, 15:42
        al-szamanka napisała:

        > ... gdyby podać adres i nazwisko twojej córci, aby i do niej zboczeńcy dobijali
        > się nocami?
        > Odjęłoby ci mowę, czy może byłabyś uradowaną, szczęśliwą matką.

        O mylisz sie sorelciu sadzac, ze bez powodu, powod byl i to dla tego zerra bardzo istotny: totalne odrzucenie... w tej chwili nie mam na to czasu, ale mysle, ze w ciagu dzisiejszego dnia pokaze jeszcze dziesiatki screnow na ktorych jak na dloni bedzie widoczny stalking jakim sie ta kreatura posluguje... dziesiatki screnow na ktorych pisalo sie do niego zeby sie w koncu odwalil, odczepil, wyniosl i to nie tylko na naszym forum. Ja wiem, ze wam to towarzystwo odpowiada - no coz, kto z kim przestaje...
        To jak to bylo z twoja coreczka? emigrantka? przeciez wg zerra emigrantki to prostytutki, a on Zuhälter? widocznie wie z autopsji... czyzby sie zajmowal od dluzszego czasu streczycielstwem? jego zona tez emigrantka, wiec widocznie tez...
    • al-szamanka Re: dzwoniłam do karlutki... 06.08.15, 14:40
      Ale karluka uważa, że rozpowszechnianiem obrazka ma prawo napędzać mi frajerów.
      Chciałam poprosić jej rodziców o interwencję , aby zaprzestała tego haniebnego procederu, ale jak tu rozmawiać z wyjącą przekupką.
      • m.maska Re: dzwoniłam do karlutki... 06.08.15, 14:41
        al-szamanka napisała:

        > Ale karluka uważa, że rozpowszechnianiem obrazka ma prawo napędzać mi fr
        > ajerów.
        > Chciałam poprosić jej rodziców o interwencję , aby zaprzestała tego haniebnego
        > procederu, ale jak tu rozmawiać z wyjącą przekupką.

        Nie z przekupka, a raczej burdelmama na uslugach sutenera-zboczenca....
        • al-szamanka Re: dzwoniłam do karlutki... 06.08.15, 14:45
          m.maska napisała:

          > al-szamanka napisała:
          >
          > > Ale karluka uważa, że rozpowszechnianiem obrazka ma prawo napędzać
          > mi fr
          > > ajerów.
          > > Chciałam poprosić jej rodziców o interwencję , aby zaprzestała tego hanie
          > bnego
          > > procederu, ale jak tu rozmawiać z wyjącą przekupką.
          >
          > Nie z przekupka, a raczej burdelmama na uslugach sutenera-zboczenca....

          Hmm, no tak, ten wrzask sam mówił za siebie.
        • al-szamanka Re: dzwoniłam do karlutki... kiszka... 06.08.15, 14:52
          ... czy ty rozumiesz, co piszesz?

          Re: Paranoja jest goła big_grin

          vidavil-125 06.08.15, 13:30
          Może tą samą metodą powiadomić pracodawców tej pani


          To znaczy co? Powiadomić moją firmę, aby wpłynęli na to, abym nie rozpowszechniała obrazka, na którym jest przedstawiona karlutka (ale prawdziwym nazwiskiem) jako prostytutka?
          Zapewniam, nie ma takiego obrazka, czyli na nic nie można wpływać.
          I to jest ta różnica.
          • m.maska Re: dzwoniłam do karlutki... kiszka... 06.08.15, 16:22
            karlutka teraz okazala sie jeszcze streczycielka - doobrze... tylko tak dalej...
    • skiela1 Re: dzwoniłam do karlutki... 06.08.15, 14:44
      Po co dzwonilas do rodzicow?
      Przypuszczam,ze sa to osoby juz mocno starsze i burzenie ich spokoju sprawami o ktorych pojecia nie maja jest bardzo nietaktowne.
      Nie powinnas tego robic,ale to moje zdanie....
      • al-szamanka Re: dzwoniłam do karlutki... 06.08.15, 15:06
        skiela1 napisała:

        > Po co dzwonilas do rodzicow?
        > Przypuszczam,ze sa to osoby juz mocno starsze i burzenie ich spokoju sprawami o
        > ktorych pojecia nie maja jest bardzo nietaktowne.
        > Nie powinnas tego robic,ale to moje zdanie....

        Widzisz, Skielo, w takich przypadkach, gdzie zdrowie moje i mojej rodziny jest z premedytacją narażane, to jednak w pierwszej linii myślę o sobie. Jestem psychologiem i powiedziałabym im to tak, aby nie ponieśli żadnego szwanku, bo przecież rodzicami są i szkoda mi ich jako ludzi starszych - to miała być prośba do nich, odpowiednio sformułowana, tak, aby nie doznali szoku.
        • m.maska Re: dzwoniłam do karlutki... 06.08.15, 15:10
          A teraz przezyja szok kiedy ich corka bedzie ciagana po sadach i prokuratorach a poniewaz sama zatrudnila sie w charakterze streczycielki, to zapewne bedzie musiala zaplacic i odszkodowanie.
          Streczycielstwo z tego co wiem jest karalne.
        • al-szamanka Re: dzwoniłam do karlutki... 06.08.15, 15:20
          al-szamanka napisała:

          > skiela1 napisała:
          >
          > > Po co dzwonilas do rodzicow?
          > > Przypuszczam,ze sa to osoby juz mocno starsze i burzenie ich spokoju spra
          > wami o
          > > ktorych pojecia nie maja jest bardzo nietaktowne.
          > > Nie powinnas tego robic,ale to moje zdanie....
          >
          > Widzisz, Skielo, w takich przypadkach, gdzie zdrowie moje i mojej rodziny
          > ] jest z premedytacją narażane, to jednak w pierwszej linii myślę o sobie. Jest
          > em psychologiem i powiedziałabym im to tak, aby nie ponieśli żadnego szwanku, b
          > o przecież rodzicami są i szkoda mi ich jako ludzi starszych - to miała być pro
          > śba do nich, odpowiednio sformułowana, tak, aby nie doznali szoku.

          Z drugiej strony nie wpadłabym na taki pomysł, gdyby nie dzisiejsze nocne dzwonienie zboczeńca, które dokonało uszczerbku na moim zdrowiu... co jest konsekwencją brudnej działalności zerra i karlutki rozpowszechniającej obrazek na FB.
          • skiela1 Re: dzwoniłam do karlutki... 06.08.15, 15:40
            "Z drugiej strony nie wpadłabym na taki pomysł, gdyby nie dzisiejsze nocne dzwonienie zboczeńca, które dokonało uszczerbku na moim zdrowiu... co jest konsekwencją brudnej działalności zerra i karlutki rozpowszechniającej obrazek na FB."

            Na policje moglas zadzwonic.Moim zdaniem nic nie usprawiedliwia niepokojenia starszych panstwa.
            no ale kazdy z nas jest innym...dla mnie sa granice ktorych nie przekrocze bez wzgledu na to jaka krzywde mi ktos zrobi.
            • al-szamanka Re: dzwoniłam do karlutki... 06.08.15, 15:47
              skiela1 napisała:

              > "Z drugiej strony nie wpadłabym na taki pomysł, gdyby nie dzisiejsze nocne dzwo
              > nienie zboczeńca, które dokonało uszczerbku na moim zdrowiu... co jest konsekwe
              > ncją brudnej działalności zerra i karlutki rozpowszechniającej obrazek na FB."
              >
              > Na policje moglas zadzwonic
              mogłam, ale byłam jak sparaliżowana

              > dla mnie sa granice ktorych nie przekrocze bez
              > wzgledu na to jaka krzywde mi ktos zrobi.


              Dla mnie też, do tej pory.
              A starszych ludzi na pewno bym nie skrzywdziła, potrafię z niedołężnymi rozmawiać, nie bój się.
            • m.maska Re: dzwoniłam do karlutki... 06.08.15, 15:48
              skiela1 napisała:

              > "Z drugiej strony nie wpadłabym na taki pomysł, gdyby nie dzisiejsze nocne dzwo
              > nienie zboczeńca, które dokonało uszczerbku na moim zdrowiu... co jest konsekwe
              > ncją brudnej działalności zerra i karlutki rozpowszechniającej obrazek na FB."
              >
              > Na policje moglas zadzwonic.Moim zdaniem nic nie usprawiedliwia niepokojenia st
              > arszych panstwa.
              > no ale kazdy z nas jest innym...dla mnie sa granice ktorych nie przekrocze bez
              > wzgledu na to jaka krzywde mi ktos zrobi.

              Na jaka policje Skielo? polska czy austriacka? austriacka moglaby zwinac faceta i co dalej? Karen nadal trudnilaby sie streczycielstwem? na policje polska? i co uwazasz, ze ktokolwiek zareagowalby na telefon, bez zadnych danych i dowodow? ot tak na gebe? a nawet gdyby zareagowali, to uwazasz, ze lepiej by to rodzicom karen zrobilo, gdyby przed ich domem zatrzymal sie radiowoz? Jak znam AL, ktora od lat musi rozmawiac z ludzmi uposledzonymi, to mysle, ze rodzice karen woleliby zeby im to ktos uswiadomil w lagodny sposob anizeli taki jaki ich teraz spotka.
              • skiela1 Re: dzwoniłam do karlutki... 06.08.15, 15:57
                Na austriacka przeciez to oczywiste.

                "to mysle, ze rodzice karen woleliby zeby im to ktos uswiadomil w lagodny sposob anizeli taki jaki ich teraz spotka."

                Tylko po co... (?)
                przeciez nikt nie przyjdzie ja aresztowac za jakies pierdoly forumowe.
                • al-szamanka Re: dzwoniłam do karlutki... 06.08.15, 16:10
                  skiela1 napisała:

                  > Na austriacka przeciez to oczywiste.
                  >
                  > "to mysle, ze rodzice karen woleliby zeby im to ktos uswiadomil w lagodny sposo
                  > b anizeli taki jaki ich teraz spotka."
                  >
                  > Tylko po co... (?)
                  > przeciez nikt nie przyjdzie ja aresztowac za jakies pierdoly forumowe.

                  Skielo, to nie są już pierdoły forumowe, pierdoły forumowe nie są dowodem.
                  Publikacja obrazka na którym 1zorro-bis przedstawia nas jako prostytutki + nasze prawdziwe nazwiska, nawet adresy na FB to już real. Właśnie dostałyśmy wiadomość, że zajmuje się tym prokuratura w Bielefeld. Po wyroku w Niemczech zamierzamy podać do polskiej prokuratury karlutkę, jako że nadal i z premedytacją rozpowszechnia ten obrazek na FB, co jest karalne. Chciałam ostrzec jej rodziców, może wpłynęliby na córkę, a my darowałybyśmy jej winę... ale teraz to wykluczone.
                  • m.maska Re: dzwoniłam do karlutki... 06.08.15, 16:21
                    al-szamanka napisała:

                    > Skielo, to nie są już pierdoły forumowe, pierdoły forumowe nie są dowodem.
                    > Publikacja obrazka na którym 1zorro-bis przedstawia nas jako prostytutki + nasz
                    > e prawdziwe nazwiska, nawet adresy na FB to już real. Właśnie dostałyśmy wiadom
                    > ość, że zajmuje się tym prokuratura w Bielefeld. Po wyroku w Niemczech zamierza
                    > my podać do polskiej prokuratury karlutkę, jako że nadal i z premedytacją rozpo
                    > wszechnia ten obrazek na FB, co jest karalne. Chciałam ostrzec jej rodziców, mo
                    > że wpłynęliby na córkę, a my darowałybyśmy jej winę... ale teraz to wykluczone.
                    >
                    Pierdoly forumowe? to sie przeciez rozgrywalo glownie w realu a nie na forum... to w realu w srodku nocy dzwonil do drzwi AL naslany przez karlutke i zorro "chetny"... o jakich Ty Skielo forumowych pierdolach piszesz? czy uwazasz, ze prokuratura z mojego okregu skierowalaby oskarzenie(z kwalifikacja czynu) do prokuratury w Bielefeld z powodu forunowych pierdół jak to nazywasz? czy uwazasz, ze moj adwokat skierowalby mnie na policje zebym zlozyla zawiadomienie o popelnieniu przestepstwa z powodu forumowych pierdol? przeciez on nic z tego nie ma, nawet jednego euro jesli poszlam na policje... w sprawie w ogole jak do tej pory nie mowi sie o forum - bo nikt nie obejmie tego calego bagna jakie zorro wyprodukowal...
                    • skiela1 Re: dzwoniłam do karlutki... 06.08.15, 17:23
                      No dobrze niech sie sprawa toczy, ale nie zapomij mnie tutaj poinformowac o finale tej sprawy.Mnie bardzo ciekawi czy sprawca zostanie ukarany czy bezkarnosc raczej panuje w 'fejsbukowym' swiecie.
                      Zdaje sobie sprawe ,ze to moze potrwac nawet i rok ,ale ja cierpliwa jestem smile
                      • m.maska Re: dzwoniłam do karlutki... 06.08.15, 18:10
                        Jak na razie, z Generalnej Prokuratury wlasciwej dla mojego miejsca zamieszkania dostalam powiadomienie z data 28.07., ze sprawa zostala przekazana do prokuratury wlasciwej dla miejsca zamieszkania sprawcy czynu. I musze przyznac, ze to stalo sie bardzo szybko (dwa tygodnie) jak na to, ze teraz jest okres urlopowy - jak szybko zajma sie sprawa tam, tego nie wiem, ale w zgloszeniu o popelnieniu przestepstwa zostalo zaznaczone, ze bedzie sprawa cywilna - wiadomo, ze moj adwokat bedzie mial wglad w akta sprawy, dlatego mysle, ze nie bedziemy znowu tak dlugo czekac na wynik sprawy prokuratorskiej. Rok to chyba na wyrost, ale tez mozliwe. Z rachunkiem za komorke hustalam sie prawie dwa lata.
                        • al-szamanka Re: dzwoniłam do karlutki... 06.08.15, 18:34
                          m.maska napisała:

                          > Jak na razie, z Generalnej Prokuratury wlasciwej dla mojego miejsca zamieszkani
                          > a dostalam powiadomienie z data 28.07., ze sprawa zostala przekazana do prokura
                          > tury wlasciwej dla miejsca zamieszkania sprawcy czynu. I musze przyznac, ze to
                          > stalo sie bardzo szybko (dwa tygodnie) jak na to, ze teraz jest okres urlopowy

                          A ja jeszcze raz zaznaczę, że sprawa w żadnym punkcie nie dotyczy forum. Zdajemy sobie bowiem sprawę, że żadna m.maska, albo al-szamanka nie jest w stanie wnieść oskarżenia przeciwko 1zorro-bis, wscieklemuukladowi, albo k.karen nawet gdyby byli bardziej wulgarni niż są. Oni też nie są w stanie. Na forum jesteśmy tylko nickami i nikim więcej.
                          Sprawa toczy się przeciwko realnemu człowiekowi, który realnie namalował obrazek z naszymi rozpoznawalnymi podobiznami, rozgłosił przy tym nasze prawdziwe nazwiska, sugerując, że zajmujemy się najstarszą profesją i w ten sposób popełnił realne przestępstwo, za co wniesione zostało oskarżenie.
                          Forumowe pyskówki nie mają w tym przypadku żadnego znaczenia i w ogóle nie są brane pod uwagę przez prokuratora... jako nie-realne właśnie.
                          Liczą się wyłącznie realne fakty, a tych dostarczył nam malarzyna w nadmiarze, podał niejako na półmisku.
                          • m.maska Re: dzwoniłam do karlutki... 06.08.15, 19:02
                            AL wlasciwie kazda dalsza dyskusja w tym temacie jest zbedna... fakty sa takie:
                            1- zlozylam w tej sprawie zawiadomienie o popelnieniu przestepstwa i od tego momentu kiedy podpisalam zeznania i przedstawilam dowody, nie mam juz zadnego wplywu na dalszy przebieg postepowania.
                            2 - policja po przeprowadzeniu postepowania przygotowawczego skierowala sprawe do wlasciwej sobie Prokuratury Generalnej(GSta)
                            3 - jak wynika z pisma, ktore dzisiaj otrzymalam z GSta wlasciwej dla mojego miejsca zamieszkania, po rozpatrzeniu sprawy, zostala ona skierowana do Sta wlasciwej miejsca zamieszkania sprawcy....
                            co bedzie dalej? ano zaczekamy...

                            Sprawca jednego moze byc juz pewien, ze sprawa nie zostala oddalona.
                          • vidavil-125 Re: dzwoniłam do karlutki... 06.08.15, 19:07
                            Czyli wyjaśniło się że pyskówki na forum prokuratury nie interesują.

                            Ale tak bez emocji. Zastanawiam się Na jakiej podstawie prokuratura oglądając ów obraz zgodzi się z roszczeniami że panie przedstawiono jako prostytutki?
                            Osobiście sądzę że nie ma jednoznaczności a tylko emocjonalna interpretacja.
                            Ale to osobiście.
                            • m.maska Re: dzwoniłam do karlutki... 06.08.15, 19:15
                              To nie jest moja interpetacja.. Hurren... tak podsumowal to moj adwokat i policjant, ktory przyjmowal Strafanzeige(zgloszenie o popelnieniu przestepstwa).
                              Hurren - to jest po niemiecku gorsze okreslenie niz prostytutka.

                              A propos, ta kreatura nie ma prawa namalowac ani mnie ani AL ani nikogo bez jego zgody, nawet na lace pelnej kwiatkow... slyszales o czyms takim jak "prawo do wizerunku", o tym, ze jego czyn zalapie sie na kilka paragrafow, nawet nie warto wspominac. A jeszcze ujawnianie naszych nazwisk i adresow, uwazasz,m ze ta kreatura jest ponad prawem? moze w Polsce... KM podsumowal, solche Polacken-Pack soll Deutschlad verlassen... (taka polska holota powinna opuscic Niemcy).
                              • al-szamanka Re: dzwoniłam do karlutki... 06.08.15, 19:21
                                m.maska napisała:

                                > To nie jest moja interpetacja.. Hurren... tak podsumowal to moj adwokat i polic
                                > jant, ktory przyjmowal Strafanzeige(zgloszenie o popelnieniu przestepstwa).
                                > Hurren - to jest po niemiecku gorsze okreslenie niz prostytutka.
                                >
                                > A propos, ta kreatura nie ma prawa namalowac ani mnie ani AL ani nikogo bez jeg
                                > o zgody, nawet na lace pelnej kwiatkow... slyszales o czyms takim jak "prawo do
                                > wizerunku", o tym, ze jego czyn zalapie sie na kilka paragrafow, nawet nie war
                                > to wspominac. A jeszcze ujawnianie naszych nazwisk i adresow, uwazasz,m ze ta k
                                > reatura jest ponad prawem? moze w Polsce... KM podsumowal, solche Polacken-Pack
                                > soll Deutschlad verlassen... (taka polska holota powinna opuscic Niemcy).


                                Może i opuści, uciekając przed karą.
                              • m.maska Re: dzwoniłam do karlutki... 06.08.15, 19:22
                                aha, zeby nie bylo: prawo do wizerunku nie stosuje sie w przypadku osob publicznych, ale i w tym przypadku sa pewne ograniczenia - ten palant moze sobie namalowac A.Merkel, ale jesli ja przedstawi jako prostytutke to juz mu bedzie to karalne...
                                No coz, niejedna sprawe sadowa przezylam, znam swoje prawa i obowiazki i mam wielu znajomych prawnikow, wiec doskonale wiedzialam gdzie sie zwrocic... jeden telefon przez ocean, gdzie akurat przebywa moj najblizszy znajomy prawnik, upewnil mnie co mam zrobic... powtarzajac za ulim "niech sie dzieje"...
                              • m.maska Re: dzwoniłam do karlutki... 06.08.15, 21:02
                                m.maska napisała:

                                > To nie jest moja interpetacja.. Hurren... tak podsumowal to moj adwokat i polic
                                > jant, ktory przyjmowal Strafanzeige(zgloszenie o popelnieniu przestepstwa).
                                > Hurren - to jest po niemiecku gorsze okreslenie niz prostytutka.
                                >
                                ups... zrobilam blad... no coz, slowo ktorego sie nie uzywa... Hure... przez jedno "r"...
                                • m.maska Re: dzwoniłam do karlutki... 06.08.15, 21:04
                                  i wlasnie tak zostalo to napisane w zgloszeniu o popelnieniu przestepstwa przeciw konkretnej osobie(Strafanzeige)...
                      • m.maska Re: dzwoniłam do karlutki... 06.08.15, 20:11
                        skiela1 napisała:

                        > No dobrze niech sie sprawa toczy, ale nie zapomij mnie tutaj poinformowac o fin
                        > ale tej sprawy.Mnie bardzo ciekawi czy sprawca zostanie ukarany czy bezkarnosc
                        > raczej panuje w 'fejsbukowym' swiecie.
                        > Zdaje sobie sprawe ,ze to moze potrwac nawet i rok ,ale ja cierpliwa jestem smile

                        Skielo, mojego nazwiska przy moim profilu na FB nie ma ale ta kreatura je publikowala... wiec ja nawet na FB nie jestem do odnalezienia, nie ma tam tez mojego adresu a nawet nazwy miejscowosci w ktorej mieszkam... za to, ze to wszystko kursuje teraz po internecie, ze opublikowal adres AL, uprzednio przedstawiajac ja jako prostytutke... ponosi 1zorro-bis calkowita wine.
                        Widzisz ja dostalam informacje od niektorych z tych 3000 "znajomych" z jego FB ze screenami z zyczeniami: wysokiego odszkodowania.
                        • m.maska Re: dzwoniłam do karlutki... 06.08.15, 20:14
                          m.maska napisała:

                          (...)
                          > Widzisz ja dostalam informacje od niektorych z tych 3000 "znajomych" z jego FB
                          > ze screenami z zyczeniami: wysokiego odszkodowania.

                          I to jest na mojej poczcie, pod nazwiskami i adresami mailowymi - czyli moze byc dowodem w sprawie - to bedzie tez wskazowka nie tylko dla naszego adwokata ale i dla sedziego... bo nie sa to osoby z serii no name jak jakies strofki...
                          • al-szamanka Re: dzwoniłam do karlutki... 06.08.15, 20:19
                            m.maska napisała:

                            > m.maska napisała:
                            >
                            > (...)
                            > > Widzisz ja dostalam informacje od niektorych z tych 3000 "znajomych" z je
                            > go FB
                            > > ze screenami z zyczeniami: wysokiego odszkodowania.
                            >
                            > I to jest na mojej poczcie, pod nazwiskami i adresami mailowymi - czyli moze by
                            > c dowodem w sprawie - to bedzie tez wskazowka nie tylko dla naszego adwokata al
                            > e i dla sedziego... bo nie sa to osoby z serii no name jak jakies strofki...

                            Oj, dopiero do mnie doszło big_grin Zrządzenie losu! Strofki się przemianowały na prawdziwe imię i nazwisko i jako taka zaczęła rozpowszechniać... i przez to stała się nie no name, ale nam poszła na rękę, a właściwie Los tak chciał big_grin
                            • m.maska Re: dzwoniłam do karlutki... 06.08.15, 20:20
                              al-szamanka napisała:

                              > Oj, dopiero do mnie doszło big_grin Zrządzenie losu! Strofki się przemianowały na pra
                              > wdziwe imię i nazwisko i jako taka zaczęła rozpowszechniać... i przez to stała
                              > się nie no name, ale nam poszła na rękę, a właściwie Los tak chciał big_grin

                              No i wlasny wizerunek tez umiescila... streczycielka...
    • m.maska Staatsanwaltschaft Bielefeld 06.08.15, 15:15
      zajmie sie sprawa, wlasnie otrzymalam powiadomienie...
      • al-szamanka Re: Staatsanwaltschaft Bielefeld 06.08.15, 15:25
        m.maska napisała:

        > zajmie sie sprawa, wlasnie otrzymalam powiadomienie...

        Ooooo, to zerro na pewno się teraz ucieszy, że sprawa jest już w jego okręgu.
        • m.maska Re: Staatsanwaltschaft Bielefeld 06.08.15, 15:34
          wlasnie tak... odpowiedni komentarz i kwalifikacja czynu tez zostala sprecyzowana... und jetzt Abwarten und Tee trinken...
          • al-szamanka Re: Staatsanwaltschaft Bielefeld 06.08.15, 15:39
            m.maska napisała:

            > wlasnie tak... odpowiedni komentarz i kwalifikacja czynu tez zostala sprecyzowa
            > na
            ... und jetzt Abwarten und Tee trinken...

            Bardzo ważne sformułowanie - w internecie pełno jest danych wskazujących wysokość odszkodowania po takiej kwalifikacji i to w sprawach o wiele mniejszym ciężarze niż nasza.
            • m.maska Re: Staatsanwaltschaft Bielefeld 06.08.15, 16:48
              Troche mnie to pismo zdziwilo... bo datowane jest 28.07. wiec dosyc dlugo potrzebowalo zeby do mnie dotrzec, a z drugiej strony, Generalna Prokuratura w moim regionie szybko sie zwinela z przekazaniem sprawy do odpowiedniej jednostki.
              • al-szamanka Re: Staatsanwaltschaft Bielefeld 06.08.15, 16:54
                m.maska napisała:

                > Troche mnie to pismo zdziwilo... bo datowane jest 28.07. wiec dosyc dlugo potrz
                > ebowalo zeby do mnie dotrzec, a z drugiej strony, Generalna Prokuratura w moim
                > regionie szybko sie zwinela z przekazaniem sprawy do odpowiedniej jednostki.

                Ważne, że sprawa się posuwa pomimo upałów i sezonu ogórkowego.
                • m.maska Re: Staatsanwaltschaft Bielefeld 06.08.15, 17:00
                  Otoz to... i wystarczy... nie ma potrzeby dalszego pisania na ten temat, bo to i tak rozegra sie w realu.
                  • m.maska Re: Staatsanwaltschaft Bielefeld 11.08.15, 19:30
                    Mysle, ze jeszcze w tym tygodniu ten sutener dostanie wiadomosc, ktora da mu jaki taki obraz sytuacji w jakiej sie znalazl...
                    • al-szamanka Re: Staatsanwaltschaft Bielefeld 11.08.15, 19:57
                      m.maska napisała:

                      > Mysle, ze jeszcze w tym tygodniu ten sutener dostanie wiadomosc, ktora da mu ja
                      > ki taki obraz sytuacji w jakiej sie znalazl...

                      Ha, o ile sobie przypominam krzyczał, że tę wiadomość zeskanuje i będzie publikował wszędzie gdzie się da.
                      • rena-ta49 Re: Staatsanwaltschaft Bielefeld 11.08.15, 20:28
                        al-szamanka napisała:

                        > m.maska napisała:
                        >
                        > > Mysle, ze jeszcze w tym tygodniu ten sutener dostanie wiadomosc, ktora da
                        > mu ja
                        > > ki taki obraz sytuacji w jakiej sie znalazl...
                        >
                        > Ha, o ile sobie przypominam krzyczał, że tę wiadomość zeskanuje i będzie publik
                        > ował wszędzie gdzie się da.

                        Wszędzie,to u mnie też?
                        Chętnie poczytamsmilesmile
                        • m.maska Re: Staatsanwaltschaft Bielefeld 11.08.15, 23:53
                          Hahaha... u Ciebie to chyba nie, bo tam ma bana big_grin tutaj tez go ma...

                          No wiesz, oglosil, ze sobie bedzie robil reklame... bardzo jej potrzebuje...

                          Przypominam sobie jak to swojego czasu pewna "artystka" chciala zrobic sobie reklame na skandalu... no i zrobila, wszyscy byli oburzeni, mowilo sie duzo o "penisie na krzyzu" - i jeszcze dzisiaj kazdy wie o co chodzilo, tylko jakos nikt nie pamieta nawet nazwiska tej watpliwej artystki...
                          • rena-ta49 Re: Staatsanwaltschaft Bielefeld 20.08.15, 14:29
                            Fakt,marni artyści muszą zwracać na siebie uwagę za pomocą skandalu.
                            • m.maska Re: Staatsanwaltschaft Bielefeld 22.08.15, 17:01
                              rena-ta49 napisała:

                              > Fakt,marni artyści muszą zwracać na siebie uwagę za pomocą skandalu.

                              Skandal skandalowi nie jest rowny... penis na krzyzu obrazal uczucia religijne, ale nie uderzal imiennie w jakiegos konkretnego czlowieka... jesli temu pacykarzowi wydawalo sie, ze on "artysta" to mu wszystko wolno, to juz dostal pierwsze pismo i wie, ze to sie tak nie skonczy... mial to publikowac, co? strach oblecial?
                              • rena-ta49 Re: Staatsanwaltschaft Bielefeld 22.08.15, 18:34
                                Jak będzie publikacja -daj linkasmilesmile
                                • m.maska Re: Staatsanwaltschaft Bielefeld 22.08.15, 18:46
                                  rena-ta49 napisała:

                                  > Jak będzie publikacja -daj linkasmilesmile

                                  Nie wiem dlaczego zwleka...
                    • m.maska Re: Staatsanwaltschaft Bielefeld 11.08.15, 19:58
                      Koniecznie z tlumaczeniem, niech ci ktorzy to beda czytac maja tez obraz sytuacji w jaka sie wmanewrowal...
    • m.maska Re: dzwoniłam do karlutki... 06.08.15, 18:50
      al-szamanka napisała:

      > ... i potwierdzam niepełny stenogram smile
      > Zaznaczam, że podczas krótkiej rozmowy karlutka wyła jak ostatnia furiatka, oso
      > ba kompletnie niezrównoważona i do tego wulgarnym głosem prymitywnej przekupki.
      > Hmm, jak myślisz, karlutko, dlaczego przedstawiłam się pełnym nazwiskiem i zaz
      > naczyłam z jakiego miasta dzwonię? I jak myślisz, karlutko, dlaczego zwracałam
      > się do ciebie pełnym nazwiskiem?
      > Pomyśl.
      >
      > Ciekawe też, że ubezwłasnowolniłaś własnych rodziców decydując za nich z kim mo
      > gą rozmawiać, a z kij nie. A przecież jak zaznaczyłam w rozmowie, dzwoniłam do
      > NICH z prośbą aby na ciebie wpłynęli... i tylko z litości dla nich, bo przyjdzi
      > e czas, że i tak się dowiedzą i wtedy będzie to dla nich cios.

      Jednym slowem pogadalas sobie z karlutką - Jolką....
      • m.maska Re: dzwoniłam do karlutki... 06.08.15, 18:54
        Na co jeszcze to cale podwyrko bedzie pozwalalo tej kreaturze...

        Vidavilu, czy ktos poznal Twoje realne imie i nazwisko? mimo, ze znamy je juz od kilku lat - nigdy nie bylo tego na forum i nie bedzie... uli zgadza sie na wszystko, zeby cudzymi lapami sie odegrac za co? ano wiemy dobrze za co, za to na co zasluzyl... ale to zerro a potem karlutka za to bekna - dlatego uli chetnie dolewa oliwy do ognia...
        • m.maska Re: dzwoniłam do karlutki... 06.08.15, 19:09
          m.maska napisała:

          > Na co jeszcze to cale podwyrko bedzie pozwalalo tej kreaturze...
          >
          > Vidavilu, czy ktos poznal Twoje realne imie i nazwisko? mimo, ze znamy je juz
          > od kilku lat - nigdy nie bylo tego na forum i nie bedzie... uli zgadza sie na w
          > szystko, zeby cudzymi lapami sie odegrac za co? ano wiemy dobrze za co, za to n
          > a co zasluzyl... ale to zerro a potem karlutka za to bekna - dlatego uli chetni
          > e dolewa oliwy do ognia...

          Twoje szczescie, ze te informacje posiadamy my, a nie ci "normalni", wystarczyloby, zeby ta kreatura zorro mial to info... zapewne juz by Tobie to nie raz i nie dwa wyrzygal na forum...
      • al-szamanka Re: dzwoniłam do karlutki... 06.08.15, 19:01
        m.maska napisała:

        > al-szamanka napisała:
        >
        > > ... i potwierdzam niepełny stenogram smile
        > > Zaznaczam, że podczas krótkiej rozmowy karlutka wyła jak ostatnia furiatk
        > a, oso
        > > ba kompletnie niezrównoważona i do tego wulgarnym głosem prymitywnej prze
        > kupki.
        > > Hmm, jak myślisz, karlutko, dlaczego przedstawiłam się pełnym nazwiskiem
        > i zaz
        > > naczyłam z jakiego miasta dzwonię? I jak myślisz, karlutko, dlaczego zwra
        > całam
        > > się do ciebie pełnym nazwiskiem?
        > > Pomyśl.
        > >
        > > Ciekawe też, że ubezwłasnowolniłaś własnych rodziców decydując za nich z
        > kim mo
        > > gą rozmawiać, a z kij nie. A przecież jak zaznaczyłam w rozmowie, dzwonił
        > am do
        > > NICH z prośbą aby na ciebie wpłynęli... i tylko z litości dla nich, bo pr
        > zyjdzi
        > > e czas, że i tak się dowiedzą i wtedy będzie to dla nich cios.
        >
        > Jednym slowem pogadalas sobie z karlutką - Jolką....

        Hmm, ja mówiłam, karlutka-Jolka wyła i wrzeszczała jak opętana. Nawet w tym stenogramie sama przytoczyła co powiedziałam: nie zagłuszaj moich słów, pani X.Z
        • m.maska Re: dzwoniłam do karlutki... 07.08.15, 00:52
          Nienawisc i wscieklosc jaka ich toczy jest nie do ogarniecia... ale raz poruszona lawina nie jest juz do powstrzymania... gdyby nie byli tacy jacy sa, to nawet bym mogla im wspolczuc - bo czekaja ich teraz ciezkie czasy... ale w koncu na to bardzo pracowali, wiec nalezy im sie, zeby ich praca nie poszla na marne. zorro od lat szukal odpowiedniej wspolniczki no i znalazl w osobie karlutki... "Orla cien" to bylo bardzo przyzwoite forum w porownaniu z tym w co przeistoczylo sie w tak krotkim czasie podworko, no ale coz zorro wiedzial gdzie sie zglosic, do "bydla" jak ich sam nazywal.
    • al-szamanka bez paciorków 07.08.15, 07:54
      Teraz następny wściekły zapodaje, że zboczeniec musiał dzwonić u mnie w bloku pod wszystkie numery. I nie wie biedaczek, że Austriakom żyje się dostatnio, ale właśnie bez paciorków i dlatego na tablicy z numerami widnieją nazwiska wszystkich mieszkańców... każdego łatwo znaleźć jeżeli potrafi się czytać.
      • m.maska Re: bez paciorków 07.08.15, 10:02
        al-szamanka napisała:

        > Teraz następny wściekły zapodaje, że zboczeniec musiał dzwonić u mnie w bloku p
        > od wszystkie numery. I nie wie biedaczek, że Austriakom żyje się dostatnio, ale
        > właśnie bez paciorków i dlatego na tablicy z numerami widnieją nazwiska wszyst
        > kich mieszkańców... każdego łatwo znaleźć jeżeli potrafi się czytać.

        Hahaha.............. genialne... no tak sie sklada, ze w Niemczech tez... to sie nazywa: "tryskajace fontanny inteligencji"...
        • m.maska Re: bez paciorków 07.08.15, 10:09
          W Polsce buduje sie getta a mieszkancy ukrywaja sie jedni przed drugimi pod numerkami, bo oni to sa wylacznie numerki... ja tutaj jeszcze sie nie spotkalam zeby na tablicy byly wylacznie numerki... tak to oto zdaje sie tam kazdemu, ze wie jak tutaj sie zyje a pojecie marniutkie...
          • m.maska Re: bez paciorków 07.08.15, 10:42
            Oni tego nie obejmuja, ze tutaj mieszka sie wsrod ludzi i nikt nie potrzebuje ukrywac swego nazwiska - to po prostu nie miesci sie w ich mentalnosci... cala noc wsciekly nad tym deliberowal i wyszlo mu, ze to niemozliwe - i wpadl na genialne rozwiazanie... jaka szkoda tylko, ze niestety to sciezka do nikad, bo kazdy mieszkajacy w Niemczech a z tego wynika, ze takze i w Austrii ma przy dzwonku nazwisko... i zadni psychopaci mnie do tej pory tez nie molestowali.
            Tyle, ze to co dotyczy bezposredniego sasiedztwa nie dotyczy internetowych kreatur... bo tutaj przez 34 lata nie zdarzylo mi sie zeby ktos to co jest oczywiste w kraju demokratycznym, wykorzystywal do niecnych celow...
            Niestety kreatura podajac adres AL do czego nie miala zadnego prawa narazila ja wlasnie dlatego, ze tutaj sa nazwiska na dzwonkach, na to co sie wydarzylo... Moglabym to samo zrobic z ulim, karlutka, i jeszcze kilkoma osobami, ale do waszego poziomu nie znizyl sie nawet "Orla cien"... przebiliscie dno i lecicie juz bez opamietania... wsciekly probowal sie czepiac dzwonkow, zeby sie jeszcze chwile wyzej utrzymac, niestety to tez byly wylacznie zwidy.... ale i tak nadzieja umiera ostatnia, jeszcze troche czasu macie...
            • m.maska Re: bez paciorków 07.08.15, 10:43
              p.s. no i to jest wlasnie to, przyjedzie jeden z drugim na kilka dni na zachod i nawet tego co jest tutaj tak oczywiste, ze nie warte wspominania, pozostaje dla niego nieuchwytnne - ale wyjezdza po tych kilku dniach pobytu w Niemczech, Austrii czy Francjii z przeswiadczeniem, ze doskonale wie jak tutaj sie mieszka, zyje, funkcjonuje....
              Dyskutuja o sadach o procesach o prokuratorach o adwokatach, bo sie znaja a zapewne nikt z nich nie mial nigdy okazji byc na procesie, zeznawac, widziec jak to funkcjonuje, byc konfrontowanym z jezykiem prawnym... hahaha... na sama mysl ze kreatura nie rozumie sensu polskiego jezyka na forum a przyjdzie mu czytac pisma z prokuratury albo od adwokata robi mi sie bardzo wesolo.... smile
    • al-szamanka karlusiu 07.08.15, 08:05
      ... chwaliłaś się, że byłaś ławnikiem, w co oprócz ciebie nikt oczywiście nie wierzył.
      I dalej nie uwierzy, bo jak widać, z tej swojej ławki widziałaś tylko białe myszki i krasnoludki.
      A może zacznij myśleć logicznie i nie podpieraj się bajkami dla pięcioletnich dzieci.
      • m.maska Re: karlusiu 07.08.15, 10:16
        AL, proponuje przestac reagowac na te bzdety, niech jeszcze jakis czas pozyja w blogiej wierze, ze nic im nie grozi... beda mieli dostatecznie duzo czasu zeby potem sie smiac do rozpuku...
        Czegoz Ty oczekujesz np. od kreatury ktora nieustannie pisze, ze "prokuratura na moje zlecenie..." ktorys raz to powtarza, az sam w to uwierzy pewnie... nie kreaturo, nie na zlecenie, na moje OSKARZENIE, kapujesz roznice w sensie tych slow? zlecenie to nie to samo co OSKARZENIE... a tak tlumaczyc nalezaloby STRAFANZEIGE... nie przejmuj sie, przekazali po to zeby zajeli sie toba na miejscu... nie jestes na tyle wazny zeby sie toba zajmowalo kilka landow, na razie jestes oskarzonym... wszystko przed toba... Polacken-Pack tak juz ma...
      • m.maska Re: karlusiu 07.08.15, 10:18
        al-szamanka napisała:

        > ... chwaliłaś się, że byłaś ławnikiem, w co oprócz ciebie nikt oczywiście nie w
        > ierzył.

        lawnikiem? bo co bo siadywala na lawkach? czzy tez w lawkach... no to kazdy byl kiedys lawnikiem... w szkole...
        • al-szamanka Re: karlusiu 07.08.15, 11:54
          m.maska napisała:

          > al-szamanka napisała:
          >
          > > ... chwaliłaś się, że byłaś ławnikiem, w co oprócz ciebie nikt oczywiście
          > nie w
          > > ierzył.
          >
          > lawnikiem? bo co bo siadywala na lawkach? czzy tez w lawkach... no to kazdy byl
          > kiedys lawnikiem... w szkole...
          >
          >
          Dlatego napisałam, że tylko ona wierzyła, że była ławnikiem w sądzie, bo gdyby rzeczywiście była, to wiedziałaby w jaki brud się z własnej woli wplątała.
          • m.maska Re: karlusiu 07.08.15, 14:36
            jaki lawnik taka wiedza... big_grin
            • al-szamanka Re: karlusiu 07.08.15, 14:59
              m.maska napisała:

              > jaki lawnik taka wiedza... big_grin

              czyli żadna
              • m.maska Re: karlusiu 07.08.15, 15:09
                Rozbawily mnie wywody kreatury... sa sprawy, ktorych sie przez internet nie zalatwia - ale ktos kto zyje w internecie od wielu, wielu lat, ktos kto nie ma realu, poza tym kiedy przyjedzie do Polski i tam tym swoim ubogim slownictwem moze sie "popisywac" - nie ma pojecia, ze sprawy urzedowe zalatwia sie w odpowiednich do tego urzedach, przedstawiajac DOWODY... bo na podstawie dowodow prokuratura sformuluje oskarzenie...
                  • al-szamanka Re: karlusiu 07.08.15, 16:35
                    oj bardzo hahaha big_grin
                • m.maska Re: karlusiu 07.08.15, 17:01
                  m.maska napisała:

                  > Rozbawily mnie wywody kreatury... sa sprawy, ktorych sie przez internet nie zal
                  > atwia - ale ktos kto zyje w internecie od wielu, wielu lat, ktos kto nie ma rea
                  > lu, poza tym kiedy przyjedzie do Polski i tam tym swoim ubogim slownictwem moze
                  > sie "popisywac" - nie ma pojecia, ze sprawy urzedowe zalatwia sie w odpowiedni
                  > ch do tego urzedach, przedstawiajac DOWODY... bo na podstawie dowodow prokuratu
                  > ra sformuluje oskarzenie...

                  A gdyby tak... kreatura rozumiala co czyta, to powinna i to doczytac: www.online-strafanzeige.de/index.php?kat=rheinland-pfalz-online-strafanzeige

                  Das erstatten einer Online-Strafanzeige ist in diesem Bundesland
                  (noch) nicht möglich!


                  Ale poniewaz bylam w tym moemncie po rozmowie z adwokatem, ktory mi jasno powiedzial gdzie mam isc... a nie klikac - wiec nie bylo problemu - nawet gdyby bylo to mozliwe nie zrobilabym tego oniline....zawsze lepiej rozmawia sie z zywym czlowiekiem, anizeli z ekranem - pod warunkiem ze sie rozumie co mowia inni... big_grin
                  • m.maska Re: karlusiu 07.08.15, 17:11
                    Abwarten und Tee trinken... niektorzy beda zapewne juz niedlugo potrzebowali waleriany... ja nie jestem wscieklyuklad, ktory napyszczyl o sadach zrobil z geby cholewe i tyle to jego pyszczenie bylo warte.
                    Ja zlozylam w odpowiednim miejscu Strafanzeige i teraz czekam na efekty - a te moga kazac na siebie czekac - no coz, kreatura tez bedzie musiala zaczekac na swoja kolejke - ale ma to juz zalatwione... skoro sprawa zostala przekazana do odpowiedniej prokuratury, tzn. ze doszlo do czynu karalnego i zawiadomienie o popelnieniu przestepstwa nie zostalo oddalone, tylko wlasnie teraz nabiera rozpedu... niecierpliwosc tutaj nic nie pomoze - wszystko pojdzie w takim tempie, jakie ustali Staatsanwaltschaft Bielefeld. - kropka....
                    p.s. mam tez juz numer akt... smile
    • m.maska Re: karlusiu 07.08.15, 19:44
      Jeszcze bedziemy sie smiac... wszyscy... i tutaj i "za plotem" tyle ze tam beda sie smiac baranim glosem...
      • m.maska Re: karlusiu 07.08.15, 21:09
        No ufffffffff.... bedzie troche spokoju teraz... az przyjdzie Vorladung smile
        • al-szamanka uli-Ordnung! 07.08.15, 21:13
          m.maska napisała:

          > No ufffffffff.... bedzie troche spokoju teraz... az przyjdzie Vorladung smile

          Ale kino, kiszka i zerro przyrzekli ulemu, że teraz to oni będą posłusznymi kundelkami, tylko od merdania ogonkami i od aportu... jak pan rozkaże.... nie mogę, fajny ten zamordyzm.
          • m.maska Re: uli-Ordnung! 07.08.15, 21:15
            al-szamanka napisała:

            > m.maska napisała:
            >
            > > No ufffffffff.... bedzie troche spokoju teraz... az przyjdzie Vorladung :
            > )
            >
            > Ale kino, kiszka i zerro przyrzekli ulemu, że teraz to oni będą posłusznymi kun
            > delkami, tylko od merdania ogonkami i od aportu... jak pan rozkaże.... nie mogę
            > , fajny ten zamordyzm.

            a ktory to juz "apelik"? ale teraz sie chyba przestraszyli i na pewno bedzie troche spokoju...
            • al-szamanka Re: uli-Ordnung! 07.08.15, 21:16
              m.maska napisała:

              > al-szamanka napisała:
              >
              > > m.maska napisała:
              > >
              > > > No ufffffffff.... bedzie troche spokoju teraz... az przyjdzie Vorla
              > dung :
              > > )
              > >
              > > Ale kino, kiszka i zerro przyrzekli ulemu, że teraz to oni będą posłuszny
              > mi kun
              > > delkami, tylko od merdania ogonkami i od aportu... jak pan rozkaże.... ni
              > e mogę
              > > , fajny ten zamordyzm.
              >
              > a ktory to juz "apelik"? ale teraz sie chyba przestraszyli i na pewno bedzie tr
              > oche spokoju...


              wierzysz w to?
              • m.maska Re: uli-Ordnung! 07.08.15, 21:19
                al-szamanka napisała:

                > m.maska napisała:

                > > a ktory to juz "apelik"? ale teraz sie chyba przestraszyli i na pewno
                > bedzie tr
                > > oche spokoju...

                >
                > wierzysz w to?

                Nie, no moze do poniedzialku... big_grinbig_grinbig_grin
                • al-szamanka Re: uli-Ordnung! Aport 07.08.15, 21:35
                  wszystko się po kątach chowa
                  od skowytu puchnie głowa
                  kundle płaszczą się na bruku
                  bo im uli robi kuku

                  milczeć, aport, słuchać ojca
                  pozamykam was do kojca
                  a gdy kojec nie pomoże
                  apelikiem wam pogrożę
                  • m.maska Re: uli-Ordnung! Aport 07.08.15, 21:39
                    al-szamanka napisała:

                    > wszystko się po kątach chowa
                    > od skowytu puchnie głowa
                    > kundle płaszczą się na bruku
                    > bo im uli robi kuku
                    >
                    > milczeć, aport, słuchać ojca
                    > pozamykam was do kojca
                    > a gdy kojec nie pomoże
                    > apelikiem wam pogrożę

                    .............big_grinbig_grinbig_grin bo uli ma juz wprawe w apelikach... big_grin
                    • al-szamanka Re: uli-Ordnung! Aport 07.08.15, 21:56
                      bo apelik to popis ojcosyna-ulego
                      zagaić tak by nie zostało Niczego

                      • m.maska Re: uli-Ordnung! Aport 07.08.15, 22:10
                        al-szamanka napisała:

                        > bo apelik to popis ojcosyna-ulego
                        > zagaić tak by nie zostało Niczego
                        >
                        >

                        a mozna jeszcze cos dopisac z Nitczego
                        • al-szamanka Re: uli-Ordnung! Aport 07.08.15, 22:12
                          m.maska napisała:

                          > al-szamanka napisała:
                          >
                          > > bo apelik to popis ojcosyna-ulego
                          > > zagaić tak by nie zostało Niczego
                          > >
                          > >
                          >
                          > a mozna jeszcze cos dopisac z Nitczego

                          taaa, z Nitczego po niteczce
                          by się zgubić w sieczce
                          • m.maska Re: uli-Ordnung! Aport 08.08.15, 00:12
                            Jasssssssssne najpierw narobili brudu a teraz "ucisniona niewinnosc" (to slowa u. tak sie zachowywal juz zawsze).
                            A kreatury nawet najlepszy adwokat na swiecie nie wybroni juz chocby z zarzutu "Vorsatz"... wyjatkowo kosztowne sa takie watpliwe zabawy - BUM!!!! to on dopiero przezyje i to bedzie wielkie BUM!!!!
                            • al-szamanka Re: uli-Ordnung! Aport 08.08.15, 07:16
                              m.maska napisała:

                              > Jasssssssssne najpierw narobili brudu a teraz "ucisniona niewinnosc" (to slowa
                              > u. tak sie zachowywal juz zawsze).
                              > A kreatury nawet najlepszy adwokat na swiecie nie wybroni juz chocby z zarzutu
                              > "Vorsatz"... wyjatkowo kosztowne sa takie watpliwe zabawy - BUM!!!! to on dopie
                              > ro przezyje i to bedzie wielkie BUM!!!!


                              Najbardziej mnie śmieszy, że pacykarz nie jest w stanie zrozumieć jakie BUM wywołał, dwuletnie dziecko myśli bardziej logicznie.
                              • m.maska Re: uli-Ordnung! Aport 08.08.15, 12:30
                                Kreatura ma marne pojecie o jurysdykcji w Niemczech, przeciez wyobrazal sobie, ze bedzie jezdzil po Niemczech i Austrii do prokuratury... hahaha... juz z tego widac, ze nie wie o czym pisze... ale nic straconego, proces cywilny bedzie sie odbywal zapewne w moim regionie, nie sadze zeby mojemu adwokatowi chcialo sie jezdzic.
    • m.maska Re: dzwoniłam do karlutki... 09.08.15, 00:16
      Oj nie sluzy ci karlutko czas, nie sluzy i tu nawet banki mydlane nie pomoga... a jest takie przyslowie: zlosc pieknosci szkodzi, gdyby nie tyle zolci, zlosci, zawisci, nienawisci, moze czas inaczej by sie z toba oobszedl... ale zeby w tak krotkim czasie? shock no no...
      • al-szamanka Re: dzwoniłam do karlutki... 09.08.15, 06:20
        m.maska napisała:

        > Oj nie sluzy ci karlutko czas, nie sluzy i tu nawet banki mydlane nie pomoga...
        > a jest takie przyslowie: zlosc pieknosci szkodzi, gdyby nie tyle zolci, zlosci
        > , zawisci, nienawisci, moze czas inaczej by sie z toba oobszedl... ale zeby w t
        > ak krotkim czasie? shock no no...

        Widziałam! Te dziury na klacie, wykrzywioną twarz i nienawistnie zaciśniętą szczątkowość warg.
        I poprawię: złość wyglądowi szkodzi, bo piękności to tam nigdy nie bylo.
    • al-szamanka a taki harduś... 09.08.15, 06:25
      ... zamiast ośmieszać się pieprzeniem bzdur niech lepiej zapyta córkę, powie mu jak sprawa wygląda od strony prawnej... chociaż i to nie wiadomo, bo sądząc po ocenach klienteli orłem nie jest.
      • m.maska Re: a taki harduś... 09.08.15, 09:45
        i tutaj stosuje sie tak czesto ostatnio cytowane: "pycha kroczy przed upadkiem" big_grinbig_grinbig_grin

        Powolutku, Justicja to nie pendolino - potrzebuje troche czasu, zeby dokonac BUM, ale ten czas nadejdzie, nieuchronnie...
        Pierwszy punkt juz sie wypelnil... prokuratura na podstawie dostarczonych przeze mnie dowodow przyjela zgloszenie o popelnieniu przestepstwa - dla tych, ktorzy nie rozumieja co to znaczy: uznala, ze zlamano prawo!!!!! ale pycha wciaz jeszcze kroczy, a kiedy padnie na kolana? nie tak szybko, jeszcze bedzie kroczyc, jeszcze bedzie ze swoim "BUM" wrzeszczec... bo "pycha" nie rozumie, ze juz przegrala, pycha zrozumie to dopiero na sali sadowej i tez tylko szczatkowo, "pycha" zrozumie, kiedy zapadnie wyrok w sprawie karnej, ktora otworzy droge procesu cywilnego, ale ta lawina juz zostala popchnieta... niech "pycha" jeszcze pyszczy, bo "pycha" wciaz jeszcze nie zrozumiala, ze strzelila sobie najpierw w jedno kolano, potem w drugie, potem strzelila sobie w stopy a teraz jeszcze strzela sobie w brzuch. Jak sobie kto posciele, tak sie wyspi - nieco pokory jeszcze nikomu nie zaszkodzilo.
        Znajomi "pychy" zyczyli mi wysokiego odszkodowania, bo oni wiedza, ze to czego "pycha" dokonala jest karalne mimo, ze nie sa prawnikami... hardy? no coz, bycie lawnikiem widac tez tu nic nie pomoglo a to przeciez podstawowa wiedza jest.
        • m.maska Re: a taki harduś... 09.08.15, 11:11
          Wstepna kwalifikacja czynu... § 106 UrhG big_grinbig_grinbig_grin
          • m.maska Re: a taki harduś... 09.08.15, 11:20
            tylko niech kreatura czyta ze zrozumieniem... bo to, ze do tego dojda kolejne paragrafy, to pewne... np...

            Einzelne Bereiche des Persönlichkeitsrechts sind einfachgesetzlich als besondere Persönlichkeitsrecht besonders geschützt. Hierzu zählen etwa

            der strafrechtliche Schutz der persönlichen Ehre,
            der Schutz des persönlichen Namens (§ 12 BGB),
            das Recht am eigenen Bild (§§ 22 ff. KunstUrhG) sowie
            das Urheberrecht.


            PYCHA kroczy przed UPADKIEM... i nawet jesli 6 tys. "fanow" zapewni kreature o jego bezkarnosci, to tylko prokurator wyliczy mu paragrafy jakie zlamal...

            p.s. czytac nalezy ze zrozumieniem a nie z pycha... a jesli zrozumienia nie starczy, to niech se tlumacza wezmie... my sobie poczekamy na to BUM!!!! to BUM!!!! zatrzasnie calym jego dotychczasowym zyciem, a potem przyjdzie czas na karlutke smile
      • m.maska Re: a taki harduś... 09.08.15, 12:48
        al-szamanka napisała:

        > ... zamiast ośmieszać się pieprzeniem bzdur niech lepiej zapyta córkę, powie mu
        > jak sprawa wygląda od strony prawnej... chociaż i to nie wiadomo, bo sądząc po
        > ocenach klienteli orłem nie jest.

        Cecha dobrego adwokata jest przede wszystkim umiejetnosc sluchania... bo jesli nie potrafi wysluchac racji swojego klienta, nie potrafi ich tez obronic, bo niby czego bedzie bronil? czegos o czym nawet nie wie?
    • al-szamanka jednak biedna ta sorelcia 09.08.15, 15:30
      ... bo jaki obrzydliwy odór musi panować w jej mieszkaniu, gdy wściekły bezustannie nosi g...o na wargach.
    • al-szamanka karlutka, wzór cnót wszelakich 10.08.15, 11:21
      k.karen ☺ 10.08.15, 11:01

      Habemus Dupam! Sranto Srubito!

      Tak pisze katoliczka mająca się za osobę kulturalną, dobrze wychowaną i subtelną.
      Aż na wymioty zbiera ze wstrętu.
      • m.maska Re: karlutka, wzór cnót wszelakich 10.08.15, 11:30
        No i to odmalowuje sie na twarzy karlutki... w bardzo krotkim czasie to sie poglebilo... zlosc, zawisc, nienawisc maluja sie na tej twarzy....

        No zbiera sie, oj bardzo zbiera sie... w szczegolnosci kiedy widzi sie te totalna hipokryzje...

        Zasady dotyczące wykorzystywania zdjęć Kancelarii Prezydenta wprowadzono w 2011 roku, gdy prezydentem był Bronisław Komorowski.

        wg soreliny i karlutki, A.Duda nie powinien widocznie kontynuowac tego co zrobil ich idol...

        Andrzej Duda oficjalnie rozpoczął prezydenturę. Ważnym jej elementem będzie troska o wizerunek głowy państwa. Duda przypomniał już o zasadach korzystania ze zdjęć Kancelarii Prezydenta, których nie można poddawać żadnej obróbce graficznej. Zasady te wprowadzono za kadencji Bronisława Komorowskiego.

        za kadencji Bronislawa Komorowskiego... niech sorelinie wscieklyuklad wylozy jej co ma pod kokardka, bo na mozg to nie wyglada... jej wsciekly atak na King Dude, tez wiele mowil...

        Ciekawe dlaczego wtedy karlutka nie poleciala najswietszymi slowami katolikow?
        • m.maska Re: karlutka, wzór cnót wszelakich 10.08.15, 12:46
          Zasady dotyczące wykorzystywania zdjęć Kancelarii Prezydenta wprowadzono w 2011 roku, gdy prezydentem był Bronisław Komorowski.

          sens tego zdania jest dla wielu, jak widac, nie do objecia... jakie to trudne... logika w lesie...

          zdjęć Kancelarii Prezydenta ... Kancelarii Prezydenta... nie Prezydenta... Kancelarii Prezydenta... tzn. np. ze jesli Kancelaria Prezydenta wyda zdjecie, na ktorym Prezydent stoi obok np. Kardynala Dziwisza to zaden debilny pacykarz nie ma prawa domalowac uscisku dloni takiego jakby splotl palce ze swoje zona... ale to chyba za trudne jest dlatego karlutka czula sie w obowiazku bluznac...
        • rena-ta49 Re: karlutka, wzór cnót wszelakich 10.08.15, 15:00
          Zapewne nie wiedzą też ,że BK po cichu przepchnął ustawę o zgromadzeniach i o pomocy obcych służb i policji w Polsce!
          • al-szamanka Re: karlutka, wzór cnót wszelakich 10.08.15, 15:12
            rena-ta49 napisała:

            > Zapewne nie wiedzą też ,że BK po cichu przepchnął ustawę o zgromadzeniach i o p
            > omocy obcych służb i policji w Polsce!
            >

            O tym było głośno swojego czasu, ale niektórzy nie są w stanie zrozumieć takiej ustawy dopóki sami nie dostaną ukraińską siekierą po łbie.
      • m.maska Re: karlutka, wzór cnót wszelakich 10.08.15, 11:33
        al-szamanka napisała:

        > k.karen ☺ 10.08.15, 11:01
        >
        > Habemus Dupam! Sranto Srubito!
        >
        > Tak pisze katoliczka mająca się za osobę kulturalną, dobrze wychowaną i subteln
        > ą.
        > Aż na wymioty zbiera ze wstrętu.

        Wiesz co AL, dobrze, ze nie udalo Ci sie gadac z jej rodzicami, karlutka juz kiedys chwalila sie, ze tak ja wychowali rodzice, to z kim Ty chcialas rozmawiac? oczywiscie trzeba wziac pod uwage, ze karlutka to dodatkowo poglebila...
        • m.maska i sorelina na dokladke... 10.08.15, 11:47
          Autor: sorel.lina ☺ 10.08.15, 10:40

          "Ojczyznę wolną pobłogosław Panie!" - śpiewano na uroczystej mszy św. z udziałem Prezydenta i jego rodziny...

          Bo gdyby spiewano "Ojczyzne wolna racz nam wrocic Panie" - to tez byloby zle... tak zle i tak niedobrze - najlepiej gdyby w ogole nie spiewano prawda sorelino? ot mentalnosc....
          • al-szamanka Re: i sorelina na dokladke... 10.08.15, 12:05
            m.maska napisała:

            > Autor: sorel.lina ☺ 10.08.15, 10:40
            >
            > "Ojczyznę wolną pobłogosław Panie!" - śpiewano na uroczystej mszy św. z udziałe
            > m Prezydenta i jego rodziny...
            >
            > Bo gdyby spiewano "Ojczyzne wolna racz nam wrocic Panie" - to tez byloby zle
            > ... tak zle i tak niedobrze - najlepiej gdyby w ogole nie spiewano prawda sorel
            > ino? ot mentalnosc....


            Najlepiej gdyby nie śpiewano, nie mówiono, nie rządzono... a najlepiej gdyby cały świat padał na twarz przed wściekłym - wtedy życie sorelci miałoby sens.
            • m.maska Re: i sorelina na dokladke... 10.08.15, 12:11
              A w sprawie zdjec prezydenta sorelina zwyczajnie KŁAMIE, ciekawe czy potrafi to odszczekac... czy ma na tyle honoru i odwagi cywilnej... o karlutce nie pisze, bo ta nie ma juz ani jednego ani drugiego...
              • al-szamanka Re: i sorelina na dokladke... 10.08.15, 12:17
                m.maska napisała:

                > A w sprawie zdjec prezydenta sorelina zwyczajnie KŁAMIE, ciekawe czy pot
                > rafi to odszczekac... czy ma na tyle honoru i odwagi cywilnej... o karlutce nie
                > pisze, bo ta nie ma juz ani jednego ani drugiego...

                ???????????????? shock
    • m.maska BUM...BUM... i.... 20.08.15, 14:14
      cisza, spokoj, jakby sie nic nie wydarzylo... czyzby? shock
      • m.maska Re: BUM...BUM... i.... 24.08.15, 20:26
        m.maska napisała:

        > cisza, spokoj, jakby sie nic nie wydarzylo... czyzby? shock

        CZYZBY?.... czy moze lepiej milczec...
        • m.maska Re: BUM...BUM... i.... 24.08.15, 20:28
          hahaha...jest juz nawet pierwszy rachunek - a to dopiero poczatek big_grin

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka