m.maska
24.11.15, 13:04
Dyskusja jaka sie toczy w mediach na temat tej pozal sie Boze dziennikarki jest doprawdy przesmieszna... o czym tu dyskutowac? pani Lewicka zadaje pytania a raczej stawia sie w roli przesluchujacego przy czym nie tylko lekcewazy swojego rozmowce, ktory jest profesorem i chyba jednak ma nieco wiecej wiedzy niz ta "chcialabym byc" dziennikarka, ale wcale nie jest ciekawa odpowiedzi. A moze pani Lewickiej nalezaloby uswiadomic, ze ona jest tam na wizji dla telewidzow a nie dla siebie i to nie jest jej prywatne spotkanie, albo przesluchanie, moze telewidzowie sa bardziej zainteresowani odpowiedziami ministra niz jej pytaniami? no tak, ale minister nie moze odpowiedziec na jej pytania, bo ona mu na to nie pozwala... i do tego ta odzywka "pan jest moim gosciem i ma pan odpowiadac na moje pytania" - paradne... ciekawa jestem kto z obecnego rzadu zechce jeszcze rozmawiac na antenie z pania Lewicka.
Ogladalam juz jej rozmowy z Korwinem Mikke, ktory jej wprost powiedzial: pani jest idiotka, z A.Macierwiczem - moze byly to starsze rozmowy, moze dlatego, ze wtedy czula za swoimi plecami PO byla mniej napastliwa, a moze sie po prostu wyrobila, bo ze jest wyszczekana to fakt, wyszczekana jak baba na jarmarku.
Chamstwa nie powinno sie wypuszczac na wizje. Przez 34 lata w Niemczech nie widzialam zeby jakikolwiek dziennikarz zachowywal sie podobnie - rola dziennikarza nie jest bycie strona a juz na pewno nie jest jego rola robienie polityki.