m.maska
09.07.16, 12:57
Kilka dni temu minal rok, od czasu kiedy grupa kilku osob postanowila sie zabawic cudzym zyciem, wyjsc z matriksu i wejsc w real... wykorzystujac umiejetnosci jednego pacykarza zabawili sie cudza prywatnoscia, dodali na podstawie wlasnych chorych wyobrazen i zamieszali w realu... wszyscy tam, doskonale zorientowani, oczekiwali z niecierpliwoscia i czekali jak dzieci na prezenty. 4.07.2015 roku, kiedy AL i ja bylysmy w Monachium i nie mialysmy poza komorka zadnego dostepu do netu opublikowali wielkie GOWNO - radosnie sie wszyscy pod tym GOWNEM udzielali... nie w imie przyzwoitosci ale w imie wlasnych chorych ambicji - zeby komus dokopac.
Pamietam i mam to na pismie, kiedy Ulisses apelowal do mnie zebym nie przekraczala Rubikonu - czego na pewno bym nie zrobila, ze zwyklej ludzkiej przyzwoitosci, bo tak mnie wychowano zgodnie z maksyma "nie czyn drugiemu co tobie nie mile" - oni nie potrafili sie ani wczuc w polozenie innych ani nawet wyobrazic sobie co robili.
Wrocilam z Monachium 7.07. cokolwiek nieprzytomna, poniewaz trzy noce jakie spedzilysmy w Monachium byly bezsenne - panujace wtedy upaly nie pozwalaly spac - musialam odespac te wycieczke.
8.07. - wczoraj minal rok - oglosilam oficjalnie, ze oddaje sprawe do adwokata - nastepnego dnia zadzwonilam do adwokata i dostalam termin na 13.07. - tego tez dnia zglosilam zawiadomienie o popelnieniu przestepstwa na policje.
Kazdy kto chociaz troche mnie zna, powinien byl wiedziec, ze nigdy nie latalam po forach i nie grozilam takimi glupotami, jak sady czy policja z tego prostego powodu, ze wpojono mi, zebym nigdy nie obiecywala czegos czego nie mam zamiaru nawet zrobic - dlatego jesli napisalam, ze to zrobie, to byl juz w tym momencie pewniak.
Czytalismy na forach o rozne kretynskich akcjach, np. wsciekly latal i wykrzykiwal i grozil sadami i czym tam jeszcze, klawiatura pelna bzdetow... zapewne sadzili mnie/nas wg siebie i mysleli, ze skonczy sie na pisaniu i podbijaniu watkow - no to nie ze nami...
Dawno temu napisalam Ulissesowi, ze nie zna takich ludzi jak ja - dla mnie moje slowo jest swiete i trzeba nie lada wysilku zeby doprowadzic mnie do tego zebym nie dotrzymala tego co obiecalam... o czym uli sam sie przekonal - postaral sie bardzo o to zebym swoje slowo zlamala, ale bardzo tego chcial...
No i minal rok - i co karlutka? "przekonanie graniczace z pewnoscia", wypisalas tyle bzdetow w przekonaniu, ze pacykarz dostaje lipne pisma od adwokata. Tak sie zastanawiam, czy tobie zdarza sie myslec? czy ty wiesz czym grozi falszowanie dokumentow? uwazasz, ze jesli WY WSZYSCY jestescie lajdakami, to ja w zwiazku z tym popelnie przestepstwo? to cos jak twoje wrecz genialne teorie, na to, ze wypozyczam samochod na wycieczke, bo moj samochod nie jest ubezpieczony - czy tobie ani troche nie wstyd, ze potrafisz sie do tego stopnia osmieszac?
Jakby nie bylo... minal rok - rok w ciagu ktorego to WIELKIE G... wisi w necie, jest rozpowszechniane, obsmiewane, lajkowane - czy nadal sprawia wam tyle radosci ile sprawialo wam na poczatku? pacykarz tego nie usunal mimo, ze moj adwokat tego zazadal... 22 listopada odbedzie sie proces cywilny chyba jasne, ze o probie godzenia nie ma nawet mowy - tym bardziej, ze to co dzialo sie potem i cala otoczka jaka zescie stworzyli, wy ktorzy mienice sie byc swiadkami w tej sprawie - uwazajcie, bo w przypadku sprawy karnej mozecie wyjsc z niej jako oskarzeni - co wam w przypadku sprawy cywilnej nie grozi.