czarek_sz
18.11.18, 12:08
Pamięta ktoś to z dzieciństwa ? na warszawskiej Woli gdzie się wychowywałem takie kapele grywały pod oknami w każde niedzielne poranki - także zimą. Mama zawijała bilon w papierek a my dzieciaki wyrzucaliśmy przez okno. Grajek kłaniał się i dziękował. Na innych dzielnicach było podobnie. Pewnie na Mokotowie gdzie mieszkała A też. Grali i śpiewali głównie przedwojenne szemrane szlagiery i Powstańcze piosenki typu Pałacyk Michla czy Siekiera motyka.