Pytam się wczoraj mojego M co myśli o M&P Tour (tak na poprawę humoru - od października nic nie kupiłam)... a on na to, że może być, że nawet ok, ale.... podstawowe pytanie: "na ile Ci on wystarczy?"... na to ja mówię, no że tak do wiosny chyba będzie ok, potem sprzedam... na to on, że mi nie wierzy... i pyta tak: "ten kosztuje niecałe 500zł... ile mam Ci dać, żebyś kupiła coś co Ci wystarczy na dłużej....??".....
no i nie wiem teraz co powiedzieć... czego "żądać"

marzy mi się jakaś wypasiona parasolka.. no nie wiem. myślę cały czas o Maclarenie BMW, ale....... jego cena to lekka przesada a używek brak
ahh z tymi facetami.... wasi też tak komentują wasze wózkowe zakupy??