Dodaj do ulubionych

11 mies. - rehabilitacja, bo nie chodzi do przodu?

28.05.10, 12:27
Moje dziecko przy porodzie było owinięte pępowiną, miał też wylew i torbiele przy mózgu. Wszystko jednak się wchłonęło i nie ma śladu. Jak miał 3 miesiące ciężko było mu na dłużej podnieść głowę więc dostaliśmy skierowanie na rehabilitacje - przyznaje, że pomogła. Mamy jednak taką MEGA SUPER PEDIATRE którą ciągle coś w moim synu widzi nie tak... albo że bardziej patrzy w lewa stronę, a to że blady (każdy mówi że śniady) i kazała nam nawet natychmiast robić morfologie - wyniki były bardzo dobre, więc się odczepiła. Mój syn zaczął siadać koło 8 miesiąca życia (podobno to bardzo późno), pełzał wcześniej z 2 miesiące (naprzemiennie), aktualnie raczkuje (naprzemiennie) w tempie torpedy i wstaje już od 3 tygodni sam. Chodzi sobie przy meblach bokiem (jak się go trzyma za ręce robi kroki do przodu - np. 5 kroków i siada). Wczoraj jednak jak byliśmy na kontroli u rehabilitantki to ona stwierdziła, że on sam zacznie chodzić za jakieś 3 miesiące!!! Ale jak go trochę podrehabilitujemy to zacznie za 2:/ Szczerze powiedziawszy nie wiem co o tym myśleć, gdyż te ćwiczenia dziwnie wyglądają. Pani mu wkłada bardzo szeroki wałek między nogi i każe mu tak wstawać i robić kroki do przodu:/ Mój syn ma bardzo proste nogi i boję się, że takie ćwiczenia mogą mu je nieco wykrzywić:/ Te jego wstawanie wygląda BARDZO nienaturalnie z tym wałkiem. Sam np. wstaje normalnie - podciąga kolanko, chwyta się za coś i wstaje. Dziś nawet wstał sam przy ścianie (nie wiem jak on to zrobił bo tego nie widziałam), ale przy ścianie nic nie stało, a łóżko było 2m od niego:) Czy jest sens, żeby chodzić na taką rehabilitacje skoro sam <według mnie> rozwija się super? My z Mężem od samego początku go do niczego nie zmuszaliśmy - ani siadanie, ani raczkowanie, ani stanie, a mimo wszystko sam do tego dochodził. Jak widzę dzieci w jego wieku to uważam że jest bardziej rozwinięty od nich a mimo wszystko ciągle mu lekarze i rehabilitanci podnoszą poprzeczkę:/ Według Państwa warto ciągnąć tą rehabilitacje czy nie?
Obserwuj wątek
    • stefa66 Wariactwo... 28.05.10, 15:39
      nie wiem skąd biorą się tacy lekarze...
      Nic dziwnego ze na rehabilitacje czeka się miesiącami, jeśli wysyła się tam zdrowe dzieci.
      Daj dziecku pożyć... a wałek miedzy nogi zaproponuj lekarce ;-)
    • sprucexl Re: 11 mies. - rehabilitacja, bo nie chodzi do pr 28.05.10, 22:19
      moj ma 10 miesiecy od 2 tyg sie czolga, probuje wstawac, posadzony
      siedzi, sam nie siada jeszcze. wszyscy uwazaja, ze rozwija sie ok.
      gdybym mieszkala w Polsce to pewno nie daliby nam spokoju. jak
      poprzedniczka uwazam, ze wariactwo. dla swietego spokoju odwiedz
      innego pediatre czy rehabilitanta!!!
      z tego co piszesz rozwija sie super!
    • serduszko1984 Re: 11 mies. - rehabilitacja 30.05.10, 17:10
      Nie wiem tylko czy jak przerwiemy tą rehabilitację, to czy by nas kiedyś potem przyjęli jeśli by faktycznie było coś nie tak:/ Jest jeszcze jeden problem (rehabilitantka uważa, że ten typ tak ma i już) moje dziecko mimo że siada już samo od paru miesięcy nadal się garbi u dołu pleców:/ Wystają mu tam nawet kręgi jak siedzi:/ Jak raczkuje lub staje to tego nie widać, widać jedynie jak siedzi. Czasem siada prościutko, ale to są sytuacje sporadyczne. Zostawić te plecki w spokoju czy może udać się do jakiegoś specjalisty? Miało któreś z Waszych dzieci podobnie?
      • misi84 Re: 11 mies. - rehabilitacja 31.05.10, 09:48
        I co z tego,że zacznie chodzić w wieku 14 miesięcy? Widocznie ma taki
        plan rozwoju. Mój syn właśnie zaczął chodzić , ma 14 miesięcy i 2
        tygodnie, wcześniej dużo raczkował i chodził przy meblach (bokiem też). Wkurzają mnie tacy rehabilitanci i ta nagonka z chodzeniem przed
        rokiem. Jakie to ma znaczenie dla dalszego życia? Czy dziecko zacznie
        chodzić w wieku 12 czy 14 miesięcy?
    • kj-78 Re: 11 mies. - rehabilitacja, bo nie chodzi do pr 31.05.10, 20:27
      Masz calkiem zdrowe dziecko, po co je tak meczyc? Nie wiesz, jakie
      slady to moze pozostawic w psychice, nawet, jesli rehabilitacja
      wydaje sie byc przyjemnoscia... Moja 10 miesiecy i jeszcze nie
      raczkuje, a tu gdzie mieszkam nikt nie uwaza, ze cos z nia nie tak.
      Nabywa ciagle nowych umiejetnosci, a ze troche pozniej niz
      przecietny niemowlak? Mnie sie nie spieszy... Nie rozumiem tego pedu
      do tego, zeby dziecko robilo wszystko najszybciej, jak to mozliwe.
      Proponuje zrezygnowac z rehabilitacji.
    • pawel.zawitkowski Re: 11 mies. - rehabilitacja, bo nie chodzi do pr 03.06.10, 10:44
      Witam,
      nie wiem do jakiej czasoprzestrzeni Państwo trafili, ale w mojej jeżeli dziecko
      rozwija się tak cudnie jak Pani opisała to prosimy by specjalistów omijać
      szerokim łukiem.
      Uzasadnienie zajęć rehabilitacyjnych jakie Pani tu przytoczyła jest
      przerażające. Zacznie za 3, ale jak pochodzi na ćwiczenia to za 2. Super!
      Mamo i Tato proponuje nie dawać się więcej robić w trąbę, dać spokój dziecku i
      zając się zachwytami nad jego osiągnięciami.
      Pozdrawiam
      Paweł Z.
      • baby00179 Re: 11 mies. - rehabilitacja, bo nie chodzi do pr 03.06.10, 16:37
        Pan Paweł ma absolutną rację. To jakaś inna czasoprzestrzeń! W dodatku te
        ćwiczenia nie są tylko przerażające, ale również nie mają nic wspólnego z
        prawidłowym rozwojem wzorców ruchów i ich jakością. Po pierwsze dziecko samo
        dojdzie do samodzielnego chodzenia, bo z opisu jest super sprawne a po drugie te
        ćwiczenia mogą nawet zaburzyć prawidłowy tok rozwoju i nabieranie odpowiednich
        doświadczeń dziecka.

        Zdziwiłabym się, gdyby się okazało, że ta rehabilitantka ma ukończony jakiś
        kurs, bo na mój gust nie wie co robi.
    • klarci Re: 11 mies. - rehabilitacja, bo nie chodzi do pr 04.06.10, 01:24
      sama sobie odpowiedziałaś

      nie chcę nikogo urazić, ale Twoja rehabilitantka powinna dostać
      spierowanie do psychiatry :>
      zmieniaj ją kobieto, bo nic dobrego z tego nie będzie
    • serduszko1984 Re: 11 mies. - rehabilitacja, bo nie chodzi do pr 04.06.10, 21:30
      Dziękuję za odpowiedź p. Pawła i ludzi z forum, mam jeszcze 1 pytanko - czy dziecko które już siada od 3, prawie 4 miesięcy ma prawo się jeszcze garbić????
      • baby00179 Re: 11 mies. - rehabilitacja, bo nie chodzi do pr 04.06.10, 23:01
        To co Pani ocenia jako garbienie, może nim nie być, tylko jego naturalna
        pozycja przy zabawie zabawkami przy podłodze. Może oznaczać również , że jego
        praca przeciw sile grawitacji jest mało efektywna, szczególnie jeśli temu
        towarzyszy szerokie ustawienie nóg w trakcie siedzenia. Dziecko zwiększa
        powierzchnię podparcia , aby zbytnio się nie napracować a w efekcie może się
        "garbić". Nie jest to najładniejszy siad, może jakość wzorców ruchu jest nieco
        słaba, ale nie jest też powodem do wielkiego niepokoju. To wszystko nie oznacza
        żadne opóźnienie w rozwoju, ale jeśli Pani chce, może na dziecko spojrzeć
        wykwalifikowany terapeuta NDT, tylko, aby tylko ocenić, to, co nie da się
        ocenić przez internet. Na PEWNO NIE TA PANI REHABILITANTKA , KTÓRA USPRAWNIA Z
        KOSMOSU.


        To jaka jest jakość wzorców ruchu dziecka,można by było
        ocenić, bo to zaprocentuje w jego życiu w przyszłości.
        Pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka