mamawojtka86
19.07.13, 12:27
Witam. Mój syn kończy 4 miesiące i zbuntował się na lezenie na plecach i jazdę na płasko w wózku spacerówce (z gondoli już dawno musieliśmy zrezygnować). Położony na macie czy łóżku na plecach zaczyna krzyczeć i płakać, czasem da się go chwilę zabawić ale trzeba się natrudzić, sam polezy kilka minut jak ma dobry humor i znowu zaczyna marudzic i ciągnąć się do góry jak do siadania (sam) lub obraca się na brzuch co coraz częściej mu wychodzi i tak dosyć długo wytrzymuje co mnie cieszy, jednakże coraz częściej próbuje pelzac. Niestety pelzanie mu nie wychodzi, a to rodzi ogromną frustrację, krzyk, płacz. Obrót na plecy kończy się histeria. Dłużej poleży na macie edukacyjnej,czy ale to nie zawsze.
Dodam, że od początku bawimy się głównie na podłodze w różnych pozycjach, ruchowo i zabawkami, staram się go mało nosić, w lezaku kładę tylko w ostateczności na chwilę. Nosimy i pielegnujemy zgodnie z zaleceniami z Mamo tato co ty na to.
Po przydługim wstępie mam kilka pytań:
-skąd ta niechęć do lezenia, rozumiem ciekawość świata, ale nawet zabawiany nie chce leżeć, jak go zachęcić
-czy mogę się bawić z nim w turlanie turlajac jego ciałem powoli po macie piankowej (głowę trzyma sztywno od dawna, podnosi się na brzuchu wysoko, próbuje na piaskach)- żeby zapewnić więcej doznań ruchowych których jak widzę potrzebuje
-czy ciagniecie się w tym wieku do siadu z pleców nie świadczy o zbytnim napięciu? Dzieci przecież tak nie siadają. On leżąc na plecach opiera się na łokciach i wysoko podnosi plecy i głowę, leżąc na łóżku łapie za koldre i pociąga się do siedzenia prawie całkowicie, bez kołdry też się tak zgina jakby próbował siadać. Ciągle tak robi i okropnie się denerwuje, że mu nie pozwalam siadać
- czy i na ile czasu można dziecku w tym wieku pozwolić spędzić czasu w lezaku na średniej pozycji półleżącej i tak samo w spacerowce - żeby nie zaszkodzić, ale muszę coś czasem zrobić w domu gdy nie śpi, obiadu nie ugotuje gdy jest w chuście...
- jakieś pomysły na opanowanie frustracji? Pomagać jakoś w tym pelzaniu ? Wolałabym, żeby sam doszedł do tego jak to robić, ale sam nie daje sobie szansy. Świetnie mu idzie pelzanie po mnie do tylu i do przodu, na podłożu nie a widzę, ze bardzo chce
Przepraszam za brak polskich liter w niektórych słowach