Dodaj do ulubionych

skoczek - bouncer

13.11.07, 11:13
witam.
moj 8-miesieczny synek nie stoi jeszcze samodzielnie ale probuje.
kazda proba zlapania go za raczki konczy sie prostowaniem nozek i
staniem. sprawia mu to ogromna przyjemnosc. lubi takze podskakiwac
i "pompowac" czyli podgina i prostuje nozki jak do przysiadow.

kupilam mu urzadzenie na sprezynie montowanie na futrynie drzwiowej .
wkladam go w siedzisko a maly dotykajac nozkami podlogi pompuje
swoje przysiady.

nie ukrywam ze to jego ulubione zajecie.

wiem ze jest masa krytycznych opinii na temat chodzikow - zaczelam
sie ostatnio zastanawiac czy taki skoczek moze byc rowniez
nieodpowiedni dla dzieciaczka ktory nie stoi jeszcze samodzielnie.

prosze o opinie.
Obserwuj wątek
    • joan_mj78 Re: skoczek - bouncer 13.11.07, 12:25
      kiedyś w Mamo to ja na TVN style Pan Paweł bardzo skrytykował tego
      typu skoczki
    • rrenya Do góry... 25.11.07, 17:11
      Głęboko się zastanawiam nad kupnem. Dlatego podciągam wątek - Panie Pawle -
      dlaczego skoczek jest zły?
      • akaef Re: Do góry... 26.11.07, 00:27
        Jeśli można to podpinam się pod pytanie o skoczek-"kicawkę" - można,
        czy nie można w taki sposób uszczęśliwiać dziecko?
    • pawel.zawitkowski Re: skoczek - bouncer 26.11.07, 00:37
      Witam :)
      i od razu błagam, aby izolować dziecko od takiego "skoczka". Jego
      ciało i "aparat kostno-stawowo-mięśniowy, koordynacja ruchów i inne
      cechy biomechaniczne nie pozwalają na "bezpieczne" korzystanie z
      takiego "urządzenia". Zbyt duże przeciążenia, zbyt małe
      umiejętności. Jeszcze przez dlugi czas dziecko nie jest w stanie
      zneutralizować takich obciążeń... Cieszy się...? Owszem, niezła
      zabawa, ale to właśnie jeden z przykładów kiedy dziecko nie potrafi
      samo ocenić co dla niego jest szkodliwe, a co nie. Jeżeli chcą
      Państwo dowodów w postaci randomizowanych, naukowych badań do
      jakiego stopnia i czy taka "zabawka" szkodzi dziecku, to od razu
      odpowiadam - nie ma takich badań, ale wiedza to również dedukcja. Z
      tym stawianiem malca też bym poczekał. Wiem, ze to frajda, ale
      trochę wczesnie. Najlepiej jakby sam musiał próbować wstawać, bez
      pomocy... Pozdrawiam. paweł Z.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka