Dodaj do ulubionych

huśtanie źle wpływa na dziecko ?????????

10.12.07, 21:23
Panie Pawle,wyczytałam na jednej ze stron dotyczącej wychowania
dzieci, że hustanie maluszków w huśtawce ponizej 2-go roku życia
może żle wpływac na rozwój dziecka.Napisano m.in. że nie korzystnie
odziaływuje to na układ nerwowy i przedsionkowy maleństwa.Proszę
napisac co Pan sądzi na temat huśtania w Huśtawce 6-miesięcznego
maluszka.Dziękuję.
Obserwuj wątek
    • betty-226 Re: huśtanie źle wpływa na dziecko ????????? 11.12.07, 01:16
      Pan Paweł wypowiadał się na ten temat jakiś czas temu w "mamo to
      ja". Mówił, że huśtanie tak, ale tylko na rękach, czy raczej
      kołysanie - od boku do boku.
      Natomiast o bujaczkach i huśtawkach wszelkiej maści wypowiedź była w
      takim właśnie kontekście jak piszesz - wszelkie bujania mechaniczne,
      przy okazji których trudno wyczuć granicę, nie są korzystne dla
      układu nerwowego malucha.
      • p.o.v Re: huśtanie źle wpływa na dziecko ????????? 12.12.07, 17:56
        a czy to dotyczy też leżaczków z wibracjami???
        • mama-cudownego-misia Re: huśtanie źle wpływa na dziecko ????????? 16.12.07, 13:39
          My mamy taki prawie płaski leżaczek, w którym dziecko nie siedzi, a
          leży, ale ze strachu przed jakims urazem tez małej w nim nie huśtamy
          ani nie włączamy wibracji. Słyszałam, że można w ten sposób
          doprowadzić do wstrząśnienia mózgu. Mała sama się trochę huśta, ale
          ona chyba najlepiej wie, jak silnie może się pobujać. Wytrzymuje
          jakies 20 minut (wkurzają ją szelki, bo się nie może za bardzo
          wiercić), więc go nie nadużywamy - "jada" w nim z nami kolację i
          czasami jest stawiana na progu kuchni, jeśli akurat łaknie
          twoarzystwa, a mamie się kotlety przypalają ;-).
          • mariken bez przesady 16.12.07, 16:15
            rozumiem, że samochodem też nie jeździcie ani na spacery nie chodzicie, bo to
            przecież też może spowodować wstrząśnienie mózgu (chodniki i ulice dziurawe, co
            jakiś czas się w nie przecież wpada)??
            rany boskie, ja rozumiem, intensywne i energiczne huśtanie może nie jest
            najlepszym pomysłem, ale delikatne bujanie rozwija zmysł równowagi!
            • mama-cudownego-misia Re: bez przesady 16.12.07, 16:44
              Wiesz, w naszym wypadku sprawa jest dośc specyficzna (wczesniactwo,
              wylew III stopnia, słabe mięśnie karku i kręgosłupa), więc
              faktycznie przez pewien okres czasu neurolog odradził nam wożenie
              młodej samochodem i jeżdżenie na spacery. Teraz oczywiście jest już
              w lepszej kondycji, ale mimo wszystko wypraw samochodem w wymuszonej
              przez fotelik pozycji siedzącej nie uważamy za zdrowe dla jej
              kręgosłupa i główki. Jeździmy z nią samochodem tylko, gdy się nie da
              inaczej (lekarz, rehabilitant, jesli nie mają czasu podjechać do
              domu), ciężkim i dobrze zamortyzowanym volvem. Na spacery jeździ
              oczywiście, ale też nie szarzujemy po dziurach. To nie kwestia
              przesady, tylko bezsensu takiego "telepania", czy to w szybko
              jadącym wózku, czy w bujaczku z wibracjami.
              Nie bardzo mi się chce wierzyć w rozwijanie zmysłu równowagi poprzez
              bujanie - rozwinie się w swoim czasie, jak dziecko samo zacznie sie
              przemieszczac w przestrzeni (obracanie, raczkowanie, chodzenie,
              upadki) i jak będzie miało jakieś punkty odniesienia...
              • mariken aaa to inna sprawa 16.12.07, 16:55
                nie wiedziałam, że mała tyle ma za sobą
                życzę jej dużo zdrowia!
                co do równowagi - czytałam, że huśtanie rozwija, poszukam źródła

                j.
                • mama-cudownego-misia Re: aaa to inna sprawa 16.12.07, 17:13
                  Na pewno bawi dziecko, a to samo juz wystarczy :-)
                  Generalnie cała afera wokół hustania ma na celu przede wszystkim
                  uświadomienie młodych mam i tatusiów, że dziecka nie można
                  potrząsać, mocno huśtać, etc. W Polsce wątek pojawia sie niejako
                  wtórnie, jako odbicie modnego tematu z zachodniej prasy, ale np.: we
                  Francji statystyki były zatrwazające - jedna mama dziecka poniżej 2
                  lat na cztery przyznwała, że zdarzyło jej się potrząsnąć dzieckiem,
                  zeby je uspokoić. Dwulatkowi to może nie zaszkodzi, ale już rocznemu
                  czy mniejszemu... :-/.
                  We Francji autorytety pediatryczne (dwóch profesorów, nie pamiętam
                  teraz nazwisk) bardzo ostrzegały nie przed huśtawkami, a przed
                  mocnym huśtaniem w wózku i elektrycznymi wibrującymi bujaczkami (to
                  drugie w wypadku dzieci, które jeszcze nie umieją same siedzieć).
                  • budzik11 syndrom dziecka potrząsanego - SBS 28.12.07, 21:38
                    Tu jest krótki pościk na ten temat.:
                    wegedzieciak.pl/viewtopic.php?t=1901
          • pawel.zawitkowski Re: huśtanie źle wpływa na dziecko ????????? 27.12.07, 21:08
            Witam - z tym wstrząśnieniem mózgu to oczywiście przesada :)
            Ale wibrujące leżaczki i huśtawki to zbyt wiele dobrego na raz.
            Układ czucia i innych zmysłów, układ nerwowy w ogóle w okresie
            rozwoju jest szczególnie czuły na bodźce płynące ze środowiska,
            dlatego warto nie przesadzać z nadmiarem lub niemożliwymi do
            manipulowania bodźcami... Stąd niechęć specjalistów do huśtawek
            i "skoczków" i wibrujących leżaczków. Pozdrawiam. Paweł Z.
        • pawel.zawitkowski Re: huśtanie źle wpływa na dziecko ????????? 27.12.07, 21:04
          Tak to dotyczy równiez leżaczków z wibracjami...
          Paweł Z.
    • pawel.zawitkowski Re: huśtanie źle wpływa na dziecko ????????? 27.12.07, 21:12
      Witam
      Huśtawki, wibrujące leżaczki to zbyt wiele dobrego na raz. Układ
      czucia i innych zmysłów, układ nerwowy w ogóle w okresie najbardziej
      dynamicznego rozwoju jest szczególnie czuły na bodźce płynące ze
      środowiska, dlatego warto nie przesadzać z nadmiarem lub
      niemożliwymi do manipulowania bodźcami... Stąd niechęć specjalistów
      do huśtawek i "skoczków" i wibrujących leżaczków. Huśtawka może
      spowodować "przestymulowanie" dziecka, nikt nie jest w stanie
      okreslić konsekwencji. dziecko można wytrenować do wszystkiego.
      Pytanie tylko czy o to właśnie chodzi. ^. i kilkunastomiesięcznemu
      malcowi dajmy spokój z huśtawką... Pozdrawiam. Paweł Z.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka