Dodaj do ulubionych

2 i pół roku - nóżki X, a sztywne buciki

02.01.08, 09:48
Moja 2 i pół letnia córka ma troszkę iksowate nóżki. Ortopeda
stwierdził, że w tym wieku to fizjologia, ale zalecił profilaktyczne
buciki ortopedyczne "aurelki". Mają one usztywniać kostkę, ale niby
nie ograniczają ruchomości stawu. Mi i tak wydają się nieco pancerne.
I co tu zrobić? Bo pisze Pan, że stopa i noga pracując, sama się
wzmocni i powinna wyprostować. Jednak latem można zobaczyć, że nie
wszystkim dorosłym nogi się wzmocniły i niektórzy mają iksy po dziś
dzień - stąd moje niepokoje. Skąd te krzywizny się biorą i dlaczego
niektórym zostają.
Zatem pytanie zasadnicze: czy zakładać te usztywniane butki (chodzi
mi głównie o wiosnę i lato)? Czy raczej szukać na lato sandałów w
stylu podeszwa i trzy paski na krzyż?
Osobiście nie chodzę w kapciach po mieszkaniu, moje dziecko też nie,
w lecie hasamy po trawie, piasku, żwirku na bosaka i tylko "do
ludzi" chodzimy w butach.
Obserwuj wątek
    • betty-226 Re: 2 i pół roku - nóżki X, a sztywne buciki 02.01.08, 10:16
      Z tym zakładaniem obuwia, to całkiem jak u nas :) Pamiętam, że jak
      Pawełek jeszcze nie chodził, było lato i targałam go na spacerek w
      wózku... bez butów, to napadli mnie sąsiedzi, czemu dziecko bez
      butów wożę :o? :D:D
      Mały jest w podobnym wieku i też ma trochę iksowate nóżki. Ale nic z
      tym nie robimy. Ciekawe czy słusznie...
    • pawel.zawitkowski Re: 2 i pół roku - nóżki X, a sztywne buciki 02.01.08, 13:13
      Witam :)
      Info jest takie: troszkę iksowate nózki określone jako fizjologiczne
      (normalne) ustawienie. Po cóz więc profilaktyczne-sztywne obuwie?
      Aparat ruchu rozwija się w ruchu. Najlepszym obciążeniem dla stopy
      jest ciężar ciała dziecka + ubranie i czapeczka :), a najlepszym
      butem dla stopy jest jej skóra, howgh... Im więcej ruchui
      naturalnego obciążania i naturalnej pracy bez usztywniaczy tym
      lepsza jakość pracy stopy i całego układu biomechanicznego ciała -->
      tym mniej wad stopy i postawy. Od kiedy pamiętam
      stosowano "profilaktykę" w Polsce. Szerokie pieluchowanie, betonowe
      buty, sam chodziłem w "juniorkach", których nienawidziłem i
      zrzucałem z nóg zaraz keidy tylko mogłem. Podobnie jest z
      butami "profilaktycznymi. Z butów te profilaktyczen to buciki o
      charakterze sportowym, sportowe lub zwykłe, dobrze przylegające do
      stopy tenisówki. A Iksy są normalne i normalne sa zmiany adaptacyjne
      w układzie ciała w trakcie dynamicznego wzrostu małego dziecka.
      Pozdrawiam. Paweł Z.
      Pozwolę sobie napisać jedną odpowiedź na obydwa pytania...
    • 377sil Re: 2 i pół roku - nóżki X, a sztywne buciki 03.01.08, 23:43
      Może profilaktyka nie zawsze jest zła. Tym bardziej,że chodzi o
      dziewczynkę. Podaję ci link do postu, na który odpowiedział mój mąż,
      ortopeda w koncowej fazie (że tak to ujmę) specjalizacji. Temat też
      dotyczył m.in koślawych nóżek i chodzenia na bosaka.
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=1017&w=72524013&a=72544554
      Tym bardziej,że mam porównanie: dzieci mojej siostry chodzą prawie
      zawsze na bosaka po domu, bo żadne z nich papci nie znosi. Był
      czas,że siostrzenica ściągała nawet skarpetki. I niestety:
      najstarszy siostrzeniec (9 lat) ma płaskostopie, poprzeczne i
      podłużne, młodszy (7 lat)ma płaskostopie i koślawość kolan.
      Siostrzenica ma 5 lat i też lekkie ixy. Żadne z nich nie ma
      wrodzonej wady kręgosłupa, która mogłaby być przyczyną takiego stanu
      rzeczy. Pod względem fizyczno- ruchowym są zdrowi. I dlatego wolę
      trzymać się tego co mówi na ten temat mąż i co, powtarzał na temat
      obuwia mój teść, nota bene, też ortopeda.Ich zdanie było i jest
      jedno: boso można chodzić tylko po miękkim podłożu.
      • pawel.zawitkowski Re: 2 i pół roku - nóżki X, a sztywne buciki 04.01.08, 02:51
        Chodzenie po miękkim podłożu powoduje, zę mięśnie niewystarczająco
        obsługują aparat kostno-stawowy stopy. Prosze spóbować stanąc na
        twardym podłozu, zrobić zdjęcie, a potem stanąć na miękkim materacu
        i zrobić zdjęcie. na miękkim będzie Pani miała lekko zapadniętą
        wewnętrzną stronę stopy i lekko zwrócone do środka kolana (w
        kierunku koślawości) przynajmniej wyraźnie więcej niż na twardym
        podłożu. Reakcja mięśni na twarde podloże toż to czysta fizyka.
        Akcja = reakcji. Mięśnie lepiej, bardizej precyzyjnie pracują, a
        historie o "odbijaniu" się stópek sa naprawdę przedziwne i
        nieuzasadnione :) To wie każdy kto miał zajęcia z patobiomechaniki i
        biomechaniki :) Podobnie, kolejna prawda - aparat ruchu rozwija się
        w ruchu i w trakcie obciążania go, a najlepszym naturalnym
        obciążeniem jest ciało dziecka. To jest prawda obiektywna. Prosze
        sobie przypomnieć co się dzieje z mięsniami pod gipsem lub bez
        obciążenia (kosmonauci...), lub z protezami stawów bez obciązania
        ich. Członkowie Pani rodziny na pewno wiedzą jak zmieniło się w
        ciągu ostatnich 15 lat postępowanie chociażby z endoprotezami...
        Zastępowanie własnej pracy mięsni obsługujących układ kostno-stawowy
        stopy i każdej innej części ciała zewnętrznym gorsetem (usztywniane
        buciki) zmniejsza wydolność własnego aparatu mięsniowego stopy. To
        też logiczne i uzasadnione. Pisałem na ten temat wielokroć. Bardzo
        się cieszę, ze Pani ufa mężowi i teściowi, to naturalne. Ale
        proponuję założyć własne Forum ponieważ jak Pani widzi muszę
        prostować tego typu podpowiedzi innym rodzicom, a na tym Forum
        niestety Ja odpowiadam za jakość odpowiedzi dla rodziców. Jeżeli
        dzieci Pani siostry mają takie wady to z pewnością nie z powodu
        nienoszenia butów. Strach sobie wyobrazić co by było gdyby nosiły
        usztywniane buciki od początku życia. Moze czasem warto zaufać
        dzieciakom i posłuchać co i jak czują, co jest dla nich wygodne, a
        co nie :) Pozdrawiam. Paweł Z.
    • 377sil Re: 2 i pół roku - nóżki X, a sztywne buciki 04.01.08, 14:51
      Mniemam Panie Pawle,że czytając mój post, preczytał Pan również
      odpowiedź męża. Zatem wie Pan,że miekkim podłożem został określony
      piasek,trawa,czyli podłoże nierówne,niepłaskie ( w odróżnieniu od
      płaskiej np. panelowej podłogi) a nie materac, o którym Pan
      wspomina. Ale nie będę wnikać.
      Przepraszam ,że moje posty przysporzyły Panu dodatkowej pracy. Ma
      Pan rację ,to jest Pana forum i więcej nie będę grzeszyć
      nadgorliwością i odpisywać na pytania.
      P.S Moje dzieci właśnie od początku chodziły w wygodnych (
      podkreślam)trzymających kostkę, bucikach, z usztywnionym zapiętkiem,
      zginającą się, wyprofilowaną podeszwą. I bardzo radośnie w nich
      fikały. I nie muszę ze strachem wyobrażać sobie co się w związku z
      tym stało, ja to wiem- dwójka moich starszaków nie ma koślawych
      nóżek i płaskostopia. Ale to tylko wyjątki potwierdzające regułę,
      prawda?
      • pawel.zawitkowski Re: 2 i pół roku - nóżki X, a sztywne buciki 04.01.08, 23:57
        :)
      • bonkreta Re: 2 i pół roku - nóżki X, a sztywne buciki 10.01.08, 11:26
        Czy gdyby chodzenie bez butów było tak szkodliwe, cały III swiat nie
        powienien mieć koslawych nóg i płąskostopia? Tam w końcu dzieci
        biegaja na bosaka cały czas. I nie, nie tylko po miękkim podłozu, w
        końcu ubita wyschnięta ziemia jest raczej twrada.
        • 377sil Bonkreta 12.01.08, 00:15
          Ale ubita twarda ziemia nie jest płaska i równa jak podłoga i o to
          mi chodziło. Widzę,że źle użyłam słów "miękkie podłoże". Bieganie na
          bosaka po wszystkim oprócz płaskich twardych podłog czy innych tego
          typu powierzchni jest jak najbardziej wskazane (czyt. wg ortopedów)
          czego zresztą dopilnowujemy zwłaszcza latem. Poza tym po panelach
          czy płytkach moi chłopcy nawet na bosaka się ślizgają. Jak zaczęli
          chodzić już biegali i tak im zostało,więc dodatkowo szukamy zawsze
          obuwia z antypoślizgowymi spodami.
          Ot taka mała dygresyjka, Panie Pawle, na którą sobie jeszcze
          pozwoliłam i już nie będę się odzywać.
          Pozdrawiam
          • pawel.zawitkowski Re: Bonkreta 17.01.08, 01:27
            Można bez końca. Skoro maluchy się ślizgają, to dlaczego mieć
            śliskie panele, a skoro juz są to dlaczego nie wyłozyć czymś co
            spowoduje, że nie będą się ślizgały. To nie musi być wykładzina,
            mogą to być maty, karimaty itp. A że drogie... Na inne rzeczy wydaje
            się tyle pieniędzy niepotrzebnie, że można też je poświęcić na zakup
            mat na podłogę. Twarde, nie twarde... Im dziecko będzie miało więcej
            okazji do ćwiczenia swego aparatu ruchu w bezpośrednim kontakcie z
            podłożem i przy naturalnym obciążeniu, tym lepiej jego rozwój będzie
            przebiegał. Im więcej różnych doświadczeń, tym lepsza jakość. Co
            wpiszą sobie Państwo w te twierdzenia, to juz Państwa sprawa. To
            może zakończmy tą dygresją :)) Pozdr. Paweł Z.
      • nieszka.k Re: 2 i pół roku - nóżki X, a sztywne buciki 08.05.08, 21:48
        Moje dzieci właśnie od początku chodziły w wygodnych (
        > podkreślam)trzymających kostkę, bucikach, z usztywnionym zapiętkiem,
        > zginającą się, wyprofilowaną podeszwą. I bardzo radośnie w nich
        > fikały.

        Gratuluję, bo ja naprawdę nie potrafię znaleźć takich bucików dla mojej 1,5
        rocznej córki. Przeważnie mają tak twarde podeszwy, że nie ma szans na zgięcie
        ich na linii palców :( I to także buty za znakiem "Zdrowa Stopa" Pozdrawiam
        • azanna Do Nieszka.k 09.05.08, 10:15
          Polecam buciki Gucio. Mają naprawdę elastyczną podeszwę.

          mygucio.com/index.php
          Wybór butów dla dziecka to ciężki problem - faktycznie większość półbutów
          dziecięcych ma koszmarnie twardą podeszwę, z sandałkami na szczęście jest nieco
          lepiej, natomiast zimowych z elastyczną podeszwą to jeszcze w ogóle nie widziałam.
          • zaisa Re: Do Nieszka.k 10.05.08, 10:04
            Podpisuję się pod problemami ze znalezieniem butów obiema rękoma i nogami.
            Jak coś jest już w miarę miękkie w podeszwie i całości to profilowane w środku
            (np. antylopa)
            Teraz (synek 1,5 roku) właśnie używamy Guciów. Synek wygląda na zadowolonego. I
            chyba Gucie jako jedyne uwzględniają fakt, że standardowowewnętrzne palce stóp
            są dłuższe od zewnętrznych.
            A dzieci mają wyraźną potrzebę chodzenia "po krzywym". Wczoraj byliśmy w parku -
            w Łazienkach i mały zbiegał na trawniki, wchodził do rynsztoków wyłożonych
            nierówną kostką granitową (na szczęście suchych;) - robił wszystko, co mógł,
            żeby stopę ćwiczyć :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka