Dodaj do ulubionych

Złamany obojczyk...

19.05.08, 10:42
Witam mój synek(8 miesięcy) wczoraj spadł z łózka i złamał obojczyk.Ma
założony opatrunek ósemke(?).Prosze o rady jak go układać czego napewno nie
robić i ile czasu trzeba uważać z aktywnością ruchową oraz czy jest potrzebna
rehabilitacja?Z góry dziękuje za odpowiedź.
Obserwuj wątek
    • pawel.zawitkowski Re: Złamany obojczyk... 20.05.08, 00:45
      Szanowni rodzice,
      maluch spadł z łóżka, złamał obojczyk, ma 8 miesięcy - to dosyć
      rzadkie zestawienie i powinno, co najmniej, zdziwić lekarza - to
      raz, dwa - sprawa jest świerza i nie potrafię zrozumieć jak to się
      stało, że nie otrzymali Pażstwo odpowiedniej instrukcji postępowania.
      Obojczyki goją się u dzieci jak na .... Chyba, ze było
      skomplikowane, ale "opatrunek", o kórym Pani pisze nie wskazuje na
      taki stan rzeczy. NIe ma pojęcia, jakie było złamanie, może to
      pęknięcie, złamanie może być z przemieszczeniem i bez... itd. Na tak
      zadane pytanie, w sposób bezpieczny dla dziecka... można
      odpowiedzieć tylko wtedy kiedy widzi się więcej - dziecko, zdjęcie
      rtg, itd. Polecam lekarza, kóry założył taki "opatrunek".
      Paweł Z.
      • emi.czm Re: Złamany obojczyk... 20.05.08, 16:54
        Szanowny panie,wchodzac po raz pierwszy na to forum miałam nadzieje otrzymać
        choć krótkie odpowiedzi na zadane pytania.Napisał Pan:

        > maluch spadł z łóżka, złamał obojczyk, ma 8 miesięcy - to dosyć
        > rzadkie zestawienie i powinno, co najmniej, zdziwić lekarza

        nie rozumiem co w tym takiego dziwnego,codziennie dzieci spadają z łózek,foteli
        itp. niekiedy kończy sie to nieszczęśliwie jak w naszym przypadku a nie tylko
        guzem.Lekarze obejrzeli małego dokładnie pod kątem "maltretowania" zrobili
        wywiad jak to sie stało.Nie jest to przyjemne dla matczynej psychiki ale
        rozumiem ich doskonale,lepiej sprawdzić niż później żałować tym bardziej że
        ostatnie doniesienia są zatrważające.

        > sprawa jest świerza i nie potrafię zrozumieć jak to się
        > stało, że nie otrzymali Pażstwo odpowiedniej instrukcji postępowania.

        w wielkim mieście w niedziele jest tak ogromna liczba "połamańców" że jedyne co
        lekarz zdążył powiedzieć to "ograniczać ruchowo tę stronę,nie kąpać dziecka
        tylko myć myjką,podawać czopki p.bólowe i za tydzień do kontroli".Nawet nie
        miałam czasu zapytać o konkrety bo po prostu wyszedł z gabinetu.Z tego właśnie
        powodu napisałam tu do osoby która zna anatomie i zachowanie stawu barkowego(w
        tym obojczyka)podczas ruchu.Niestety wiem nadal tyle co nic(chociażby czy może
        leżeć na brzuszku,spać na boku czy lepiej na plecach itp)dobrze że chociaż
        dowiedziałam sie że obojczyki u dzieci szybko sie goją.
        • betty-226 Re: Złamany obojczyk... 20.05.08, 18:01
          Nie rozumiesz, że na pewne pytania nie da się odpowiedzieć bez zbadania dziecka?
          • emi.czm Re: Złamany obojczyk... 20.05.08, 18:12
            Oczywiście że rozumiem!Przecież nie pytałam "CZY MA ZłAMANY?" tylko "JAK
            POSTEPOWAć"Zresztą już nieważne,już znalazłam odpowiedź.
            • betty-226 Re: Złamany obojczyk... 20.05.08, 18:19
              Zapomniałaś tylko wspomnieć, jak złamany... A to i tak nie jest wystarczające, żeby udzielić porady.
              Świetnie, że znalazłaś.
              Swoją drogą śmieszna jest taka rozczeniowa postawa...
              • emi.czm Re: Złamany obojczyk... 20.05.08, 23:21
                Nie mam roszczeniowej postawy,chciałam tylko informacji jak najlepiej mogę
                zadbać o malucha żeby nie sprawiać mu bólu i zapobiec komplikacją!
                Jeśli napisałam że mały ma tylko "stabilizator" a nie gips to chyba jasne jest
                że to złamanie bez przemieszczenia itp.Nie mam do nikogo pretensji jest mi tylko
                przykro zwłaszcza za zdanie:

                "maluch spadł z łóżka, złamał obojczyk, ma 8 miesięcy - to dosyć
                rzadkie zestawienie i powinno, co najmniej, zdziwić lekarza"

                Poza tym uważam że jeśli naprawdę nie można nic poradzić bez obejrzenia dziecka
                wystarczy o tym napisać bez dołowania i tak już zestresowanej matki.

                Nikomu nie życzę takiego stresu plus podobnych do twoich komentarzy!
      • agusia79-dwa a dziś w DDTVN pan Paweł... 21.05.08, 17:48
        nie pouczył matki, która powiedziała, że jej synek spadł z wersalki
        bo go zostawiła samego= TYLKO NA 3O SEKUND!!!

        Widać punkt widzenia zmienia się w zależności od punktu siedzenia

        I mnie też zdenerwowały słowa pana Pawła. A poza tym nie sądzę, że
        matka która maltretowałaby swoje dziecko przejmowała się jak dbać
        o "kontuzjowane" dziecko.
        • betrix33 Re: a dziś w DDTVN pan Paweł... 21.05.08, 21:39
          Nie chcę nikogo bronić ani ganić, ale chyba niektóre mamy przesadzają.
          Nie może pan Paweł nic powiedzieć co pomyśli, bo od razu gromy sypią się na jego
          głowę.
          A co on? Kukiełka wasza jest?
          Chcecie aby był taki jak go sobie wyidealizowaliście i nie inny?
          No... tak to nawet z moim mężem mi się nie udało, a co dopiero z kimś, kogo raz
          w życiu na oczy widziałam.
          Powiem Wam drogie mamy, że pan Paweł jest osobą dbającą przede wszystkim o
          niemowlęta, a nie o nasze dobre samopoczucie(osobiście sie o tym przekonałam).
          Ja mam pediatrę, do rany przyłóż. Równie konkretny jak nasz ekspert i jak on nie
          owijający w bawełnę. Bardzo często jestem prywatnie(u pediatry mego), ostatnio
          córka miała siniak, więc bezceremonialnie ją obejrzał całą.
          Wiedziałam że szuka śladów pobicia i wcale się nie przejmował tym, że
          jesteśmy jego częstymi prywatnymi pacjentami.
          Po prostu facet z jajami.
          A swoją drogą, nie wiecie, że rodzice dzieci biją a potem w dwójnasób
          (uspokajając tym własne sumienie) wynagradzają im to? Podobnie jak mężowie robią
          ze swoimi maltretowanymi żonami.
          Coście takie naiwne?
          • emi.czm betrix33... 22.05.08, 11:00

            > Chcecie aby był taki jak go sobie wyidealizowaliście i nie inny?

            Nie akurat w tym przypadku chciałabym żeby na forum "Z EKSPERTEM" wypowiedzi
            były profesjonalne,to i to jest wskazane tego i tego robić nie wolno,tyle

            > Nie może pan Paweł nic powiedzieć co pomyśli, bo od razu gromy sypią się na jeg
            > o
            > głowę

            Na przemyślenia typu uderzyła,zrzuciła a może upadło zostawmy sobie bloga.
        • ritamutis Re: a dziś w DDTVN pan Paweł... 22.05.08, 16:24
          wierz mi - pouczył, zastosował stosowną reprymendę, uczulił na przyszłość i przestrzegł przed pochopną oceną zdolności ruchowych swojego dziecka, żadnych podwójnych standardów.Zrobił to 4 miesiące wcześniej, w odpowiedzi na moje maile, poza kamerą, bo publiczne karcenie matki w telewizji śniadaniowej nie przyniosłoby żadnych pozytywnych efektów, no chyba, że komuś zależy na znęcaniu się nad ludźmi :)jeżeli tak, to agusia79 wal, jak chcesz mogę przeżyć na nowo koszmar upadku swojego dziecka, tylko po co?
          Mogłam się tłumaczyć, że mieszkałam sama i przez 5 mscy non stop, 24h na dobę zajmowałam się dzieckiem i potrzebowałam dosłownie 30 sekund na jakąś czynność warunkującą istnienie... jakieś siku, papu...tylko po co? Nie dopilnowałam swojego dziecka tak jak autorka tego wątku i tak jak połowa z nas piszących tu na forum. Zawsze coś się przytrafi, prędzej czy później i albo skończy się na minutowym płaczu dziecka, jak w moim przypadku, albo na złamanym obojczyku, jak w przypadku emi.czm.
          W życiu bym się nie obraziła na lekarza, który widząc siniaki na ciele mojego synka zacząłby zadawać pozornie niewygodne pytania o "sytuację w domu" i "stosunek do dziecka". Taka czujność personelu medycznego i ludzi w ogóle jest dziś na wagę złota.
          Stąd postulat do emi.czm
          jeżeli naprawdę zależy Ci na choćby cząstkowej odpowiedzi Eksperta(bo bez zbadania dziecka raczej marne szanse na kompleksową) to pisz jak najwięcej szczegółów, łącznie z rzeczami, które Tobie wydają się oczywiste, a Ekspertowi nie koniecznie.
          niech Ci dzidzia szybko zdrowieje
          :)
          • betty-226 Re: a dziś w DDTVN pan Paweł... 22.05.08, 17:10
            Ale o ileż łatwiej rzucić ogólną informację, uzyskać ogólną poradę eksperta, a potem... w razie powikłań, mieć do niego pretensję, że źle doradził.
      • betrix33 Re: Złamany obojczyk... 22.05.08, 23:50
        pawel.zawitkowski napisał:

        > Szanowni rodzice,
        > maluch spadł z łóżka, złamał obojczyk, ma 8 miesięcy - to dosyć
        > rzadkie zestawienie i powinno, co najmniej, zdziwić lekarza
        Najwyraźniej Pan Paweł chciał zwrócić uwagę na to że Pani synek może mieć
        kłopoty np.metaboliczne, ale widać został nieopatrznie zrozumiany.
        Pediatra powinien zwrócić na to uwagę.
        Dobrze że obojczyk się już goi.
    • google.pl Re: Złamany obojczyk... 21.05.08, 07:27
      Nie zazdroszczę Ci takiej sytuacji i rozumiem Twoje zdenerwowanie. Myślę, że
      Panu Pawłowi wcale nie chodziło o dodatkowe 'dołowanie' Cię. Ja to zrozumiałam
      tak, że trudno mu podawać jakieś standardowe porady bo z Twojego opisu wydaje
      się, że dziecko mogło jakoś nietypowo upaść i uraz nie jest 'standardowy'.
      Poza tym biorąc pod uwagę komentarze do Twojego pytania - to jest nic w
      porównaniu z tym co słyszą w szpitalu rodzice dzieci poparzonych..
      Życzę maluchowi szybkiego powrotu do zdrowia :)
      • emi.czm Re: Złamany obojczyk... 21.05.08, 08:58
        Bardzo ci dziekuje za dobre słowo.Mały już lepiej sie czuje i rwie sie do
        raczkowania(oczywiście jeszcze mu nie pozwalam)więc faktycznie gojenie jest
        ekspresowe.Wszystkiego dobrego życze i pozdrawiam.
    • pawel.zawitkowski Re: Złamany obojczyk... 22.05.08, 20:30
      Droga Pani,
      Złamnanie obojczyka, tym bardziej przy upadku z łóżka i tym bardziej
      u dziecka 8. miesięcznego nie jest zbyt często spotykanym wypadkiem.
      Stąd moja ostrożność przy wirtualnym rozwiązywaniu tego i podobnych,
      pojawiających się na tym Forum problemów. Jestem akurat takim typem
      specjalisty, którego trudno pomówić o asekuranctwo (prędzej
      spodziewałbym się terminu warchoł i anarchista) lub brak szacunku
      dla rodziców. Tak mi się przynajmniej wydaje :)
      Nie jestem w stanie naprawiać niedomagań polskiej służby zdrowia.
      Poradziłem Pani najprostsze rozwiązanie - pokazanie dziecka
      specjaliście i konsultację u takiego... Powód:
      1. Jak już wspomniałem, u dzieci 8. miesięcznych złamanie obojczyka
      przy upadku z tak małej wysokości jest prawie niemożliwe, chyba, że
      to nie łóżko tylko łóżeczko dziecięce po którym maluch się wspiął i
      wypadł z wyskości dużo większej niż te 30 cm... Dzieci są jak X-men
      + Batman i Janek Klos razem wzięci, stąd doprawdy trudno zrobić im
      krzywdę...
      2. Skoro jest "prawie niemożliwe", to być może mamy do czynienia z
      dzieckiem chorym na jakieś choroby, które są związane z zaburzeniami
      gospodarki wapniowej, zespołami metabolicznymi, genetycznymi,
      neurologicznymi, innymi..., wcześniejszymi złamaniami, wypadkami itp.
      2a. Na argument, że gdyby tak było (patrz punkt 2.), to napisałaby
      mi to Pani, odpowiadam: wielokroć zdarzyło się na tym Forum, że
      rodzice sygnalizowali jakiś problem bez całego tła dotyczącego
      zdrowia i historii dziecka, a potem musiałem prostować lub wycofywać
      się z tego co napisałem... Proszę samej wyciągnąć z tego wniosek...
      3. Nie widziałem zdjęcia Rtg , stąd nie wiem czy to pęknięcie bez
      naruszenia okostnej (tego się spodziewałem), czy prawdziwe
      złamanie... Opisu zdjęcia również Pani nie załączyła, nie mówiąc już
      o komentarzu, czy zaleceniach lekarza (co stało się zrozumiałe
      dopiero w którejś z kolei Pani korespondencji)
      4. Tematem tego Forum jest "Opieka i pielęgnacja, a rozwój dziecka".
      Nie zgodziłem się na temat "porady medyczne", chociaż czesto je
      uprawiam, z jednego powodu: Nielubię wszystkowiedzących ludzi i
      nielubię specjalistów i ludzi, którzy bez wystarczających danych,
      rozwiązują poważne problemy. Takim problemem jest złamanie, tym
      bardziej, że żadnych więcej (patrz punkt 1., 2., 2a., i 3.)
      informacji nie otrzymałem.
      Barzo często rodzice zadają przez internet pytania np.: jak ćwiczyć
      z dzieckiem 6m. ze wzmożonym napięciem mięśniowym, albo jestem (w
      skrócie) pod opieką neurologa i fizjoterapeuty od 8 miesięcy, jakie
      ćwiczenia mam stosować u mojego dziecka i kiedy zacznie chodzić... .
      Byłbym kompletnie niepoważny (najdelikatniej mówiąc) i praktycznie
      skończyłbym pod mostem, z zerową szansą na kontynuowanie mojego
      zawodu, gdybym miał czelność odpowiadać na takie pytania.
      Proszę nie kazać mi wyjaśniać bardziej precyzyjnie mojej sytuacji,
      wydaje mi się, że można to - przy odrobinie dobrej woli - zrozumieć.
      Rozumiem Państwa zdenerwowanie, ale to nie powód by przelewać
      Państwa niezadowolenie z porad innych specjalistów i niewydolności
      polskiej służby zdrowia na Pawła Zawitkowskiego.

      Konkluzja: Nie widząc dziecka, nie znając jego historii i nie
      wiedząc nic na temat tego złamania, nie potrafię Państwu pomóc.
      Cieszę się, że jest lepiej.
      Pozdrawiam.
      Paweł Z.
      • emi.czm Do Pana Pawła... 22.05.08, 23:27
        Szanowny Panie,
        Nie chce z pana robić diabła,po prostu zabolało mnie kilka słów stąd mój
        protest.Zdaje sobie sprawe z tego że mój post był "oszczędny" w
        informacje,chciałam wiedzieć tylko jak nie sprawiać synkowi bólu dlatego pisałam
        szybko.Zostawmy już ten temat,obojczyk faktycznie goi sie jak na kundelku i
        młody próbuje znów wspinać sie po szczebelkach a powstrzymywany głośno protestuje.


        P.S. tak już na marginesie synek spadł z naszego łóżka (wys. ok.
        60cm)"przechodząc" z pozycji siedzącej do raczkowania.Spadł na wyciągniętą
        rączkę i prawdopodobnie dlatego to złamanie.Biorąc pod uwage szybkość z jaką to
        zrobił(siedziałam obok i siegałam po butle z piciem) jest naprawde jak
        Batman,Superman i błyskawica w jednym:)))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka