Dodaj do ulubionych

nauka samodzielnego jedzenia

08.08.08, 22:09
Witam, mój prawie 10 miesieczny synek z uporem łapie za łyżeczkę w
trakcie karmienia, ale jak juz mu ją dam to raczej jedzonko ląduje w
koło niż w buzi, stąd pytanie d kiedy mozna dziecko uczyć
samodzielnego jedzenia?
pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • pawel.zawitkowski Re: nauka samodzielnego jedzenia 10.08.08, 19:49
      Właśnie tak uczy się samodzielnego jedzenia i to co Pani opisuje
      jest nieodłącznym tego etapem, niesłychanie spektakularnym, ale
      nieuniknionym i lekko "brudzącym". Pozdrawiam.
      Paweł Z.
      • zoonia Re: nauka samodzielnego jedzenia 12.08.08, 18:10
        przepraszam nie sprecyzowałam, chodziło mi o to kiedy mniej wiecej
        dziecko bedzie juz w stanie jesć samodzielnie łyżeczką.
        • marl-enia Re: nauka samodzielnego jedzenia 13.08.08, 12:14
          Mysle,ze dziecko samo pokaze,ze juz umie:).U nas bylo podobnie,wyrywanie
          lyzeczki i rozciapywanie do okola,ja musialam miec druga miske i druga lyzke
          zebym mogla podtykac do buziola,bo inaczej nie zawiele by zjadl. teraz synek ma
          12,5 miesiaca i od niedawna potrafi jesc sam,ladnie nabiera i trafia do
          buzi(musze przyznac,ze jestem w lekkim szoku bo nie sadzilam,ze to bedzie tak
          szybko)oczywiscie cos tam zawsze wyladuje na stole czy podlodze i czasem woli
          jesc reka.
          • zoonia Re: nauka samodzielnego jedzenia 30.08.08, 22:15
            pocieszyłas mnie, mam nadzieję że u mnie też to szybko nastąpi. Ja
            też czasami działam na dwie łyżki, ale nie próbowałam z dwoma
            miseczkami, może rzeczywiście dam mu sie "pobawić" na całego, choc
            mój szkrab wydaje sie uważać że łyżeczka sama się napełnia bo nigdy
            jeszcze nie próbował jej wkładać do miseczki.
    • kuleczka1978 Re: nauka samodzielnego jedzenia 02.09.08, 23:06
      mój syn też zapragnął samodzielnego jedzenia.ma 13miesięcy i do tej
      pory się nie dopominał i nie protestował na widok łyżeczki, a
      obecnie za nic w świecie nie przyjmuje pozywienia przeze mnie
      podawanego łyżeczką, tylko wszystko sam sam i sam, a wiadomo jak to
      się kończy: ciało jego i moje, ubranie jego i moje, podłoga, ściana,
      wersalka - wszystko w kaszce czy innej dyni. trochę załamka bo
      niewiele zje w ten sposób a nie chce dać sobie pomóc.
      powiedzcie czy to mu przejdzie, czy też dopiero się naje jak się
      nauczy prawidłowo posługiwać łyżeczką. obawiam się że schudnie
      całkowicie jak będzie w ten sposób jadł.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka