monismis
10.12.08, 12:14
Witam Forumowiczki, Panie Pawle.
Moj synek ma 3,5 miesiaca. Do wczorajszego dnia jego rytm byl calkiem
regularny, zasypial raz lepiej raz gorzej, ale na ogol sam, w lozeczku. Od
wczoraj bardzo marudzi, placze w ciagu calego dnia. Byc moze jest to zwiazane
z katarem (choc prawie sie go juz pozbylismy) albo z wyjazdem meza, do ktorego
Maly jest bardzo przyzwyczajony, spedzaja bardzo duzo czasu razem. W kazdym
razie od wczoraj w akcie desperacji trzy razy uspilam go w hamaku.
Nasowa mi sie obawa, czy nie szkodzi to kregoslupowi takiego brzdaca. Lezy w
niewielkim łuku - tak jak sie lezy na hamaku. czy to szkodliwa pozycja dla
Malego? Jesli tak, to czy te kilka razy w hamaku juz moglo wyrzadzic jakas
krzywde?
Bede wdzieczna za pile odpowiedzi, co by ewentualnie zaprzestac ta desperacka
metode i znalezc cos innego.
Pozdrawiam