indyanka
19.02.09, 09:52
Witam serdecznie. Od jakiegoś czasu nurtuje mnie jedna sprawa.
Kupiłam synowi zwyczajny nocnik, ale moje dziecko wlaściwie jest
ciagle w ruchu, wiec i na nocniku nie usiedzi nawet pół minuty, nie
mówiąc już o wysadzaniu go po rozebraniu - jest płacz. Stwierdziłam,
że jeszcze po prostu za wcześnie i nocnik poszedł w "odstawkę". Stoi
sobie koło zabawek. Zostałam za to zganiona od mamy, że go nie uczę,
że powinnam, bo jak przegapię moment na nocnik to już się nie nauczy
z niego korzystać. Nadmieniam, że syn ma prawie roczek. Sama nie
wiem co o tym mysleć.... proszę o podpowiedź w tej sprawie.