Dodaj do ulubionych

Pogotowie ... hehehe

01.05.05, 00:35
Byłem dziś u kolegi który wraz z żoną wynajmuje mieszkanie pod Warszawą .
Lokatorzy z piętra próbowali dzonić pod kilka numerów na pogotowie ... Jezu
chyba ja bardziej przeżywałem niż oni ... dopiero za 6 razem dostali
odpowiedż że przyjedzie E-rka (nie będę pisał po co i czemu bo to nie
ważne ...ważne że była potrzebna )
Tragedia / jeba...y kapitalizm ...
Po ki gwint głosowałem za tym systemem jak ludzie z Berlina na GG mówią ,,
Komuno WRÓĆ....................................................... ,,
Obserwuj wątek
    • carrramba Re: Pogotowie ... hehehe 01.05.05, 00:38
      A za komuny, to dzwoniles i było ? Moj brat zmarł na zawał, erka jechała 40
      minut/ za komuny /.
    • groha Re: Pogotowie ... hehehe 01.05.05, 00:47
      O naszej służbie zdrowia nie gadam, bo mi ciśnienie skacze, a pogotowie może
      się na mnie wypiąć. Wiemy, komu to zawdzięczamy, prawda? Ale co mają do tego
      ludzie z Berlina, to nie bardzo rozumiem?
      • darekk2 Re: Pogotowie ... hehehe 01.05.05, 02:27
        .....................................................................)
        Caaramba ... masz swój własny kąt ? Masz pracę ? Bo ja od kilku miesięcy mam
        dorywczą i na czarno. Ledwo 900,- zarobię , bo nie ma pracy niestety, i
        biznesmany i bizneswomany to wykorzystują . Chcesz to pracuj , nie to do
        widzenia i idż do supermarketu na przetrwanie 700,- dostanie , i po 3
        miesiącach wypad bo tvn wpadówkę zrobi , albo jakiś wot . Masz kapitalizm.
        Przykro mi z powodu Twojego brata ... ja straciłem kilka lat temu mamę w sile
        wieku... bo białaczka dopadła i takie coś to np: Kamil Durczok może sobie
        wyleczyć bo ma 60,- tyś co miesiąc bez podatku i jeszcze zarobi na książce.
        Fajny gość , lubię go i szanuję , ale nie system ... Tak się zastanawiam , czy
        on pisząc tą książkę wzioł pod uwagę innych ludzi , szaraczków ...My mamay
        net , a oni nawet kompa nie mają ... Zerknijmy i rozejżyjmy się wokoło , czy
        połowa z nas ma net ?? !! Oj chyba NIE !!
        Czytam wątki wielu z Was , ale widzę że wszyscy macie pracę ... i nie jest
        ważne ile zarabiacie > Czy każdy z Was z czystym sumieniem napisze że ma tą
        pracę bez żadnych znajomości...? Jesatem ciekawy jakie gromy polecą w moją
        stronę ...???/
        Nestety , nie mam znajomego , ani wujka ani sąsiada , ani nikogo z rodziny kto
        ma możliwość załatwić pracę , i nieważne jaką . Latam szukam i jak tylko coś
        złapię to śmigam na czarno za grosze i(który wolał bym płacić dla świętego
        spokoju ) bez złodziejskiego ZUSu i niestety lat pracy. A żeby było ciekawie ,
        to każdy kogo spotkam na jakiejkolwiek budowie pyta czy moge mu załatwić coś na
        stałe z zarejestrowaniem. Smiechu warte, jak ja sam szukam ...
        Kto z Was pamięta komunę ? Wtedy praca w państwowej firmie nie była szczytem
        marzeń _ a teraz ? Aj , już nie chce mi się pisać .
        Odpiszę Grosi ... hmm Berlin ... a wskocz na forum gw towarzyskie ... tam nie
        są tak anonimowi. Nr Ci nie podam , ale poszukać warto , pogadaj, a się
        przekonasz jak tam jest ... Nigdy tam nie byłem i pewnie nigdy nie będę , ale
        rozmawiałem z wieloma osobami przez dłuższy czas i niestety oni twierdzą że
        czekają nas jeszcze gorsze czasy niż mamy obecnie, a te piękne domy w Berlinie
        to są tylko od frontu , jak wejdziemy w podwórko to tragedia itd, itp.
        Tak pisało kilka osób i nikt nikomu nie zaprzeczał ,więc wpadnij na forum gw
        powiedzmy Świnoujście lub Szczecin czy Koszalin . Kupa ludzi podaje w
        sygnaturce swój nr GG . Pogadaj i napisz za kilka dni , to pogadamy.

        HEJ -pozdrawiam
        Darek
        • skiela1 Re: Pogotowie ... hehehe 01.05.05, 02:52
          Duzo prawdy w tym co piszesz.Takie realia.Nawet gdybys mial te znajomosci to tez
          nie jest to takie pewne.
          Siostry syn ukonczyl studia 2 lata temu i dopiero teraz dostal prace w wyuczonym
          zawodzie ale i tak tylko na pol etatu,cieszy sie bo w koncu sie zalapal.
          Radzilam mu zeby szukal wsrod znajomych(bo akurat tych mamy duzo na dobrych
          posadach)ale on sie tylko z tego smial-podobno zyjemy teraz w takich czasach ze
          nie jest w dobrym tonie pytac znajomych o pracesad(((booooo
          • magoo_king Re: Pogotowie ... hehehe 01.05.05, 09:04
            skiela1 napisała:

            > nie jest w dobrym tonie pytac znajomych o pracesad(((booooo
            dobry ton i bon ton można wsadzić sobie w buty, a i tak wyższym się od tego nie
            będzie.
            Darek Pozdrawiam. Trzymaj się. Dasz radę. Coś znajdziesz.
            • jackussi Re: Pogotowie ... hehehe 01.05.05, 09:51
              Mogę Ci wspólczuć ale moge też powiedzeić,ze świat jest tak urządzony ,ze nie ma
              nic za darmo. W komunie tak się pracowało - ludzie mieli prace,ale nie zawsze ta
              praca była potrzebna, dzisiaj jak nie jesteś w srtanie sam się wybić to nikt Ci
              pracy nei załątwi.Rodzina i znajomi - owszem na poństwowych posadach. Jak
              idziesz do prywatnej firmy to czy to rodzina czy nei - musisz być uzyteczny i
              swoja pracą pomnażać dochód firmy i jej właściciela.Jeżeli tak nie będzie to
              albo waściciel Cie zwolni (pomimo koneksji) albo firma upadnie-co też doprowadzi
              do tego samego.
              Nie wiem ile masz lat. Ja,jak skonczyłem studia zarabiałem 3 razy mniej niz
              robotnicy ( lata 80-te).Aby dzisiaj zarabiać od nich 3 x węcej musiałem wiele
              znieść ,uczyć się ciagle, mieć trochę farta a troche umieć rozpychać się.Zrób
              sobie plan na życie-jest to trudne.Rozpychaj się trochę, mów szefom o tym co
              wartościowego dla nich robisz , najlepej to udowadniaj liczbowo.Jak umiesz
              główkować - załóż własną firmę np remonty ( bo chyba na tym się znasz) W Polsce
              np. nie ma za dużo solidnych ekip remontowych - bądź solidny a praca sama będzie
              Ci sie pchała do ręki.
              Pamiętaj,jesteś towarem takim jak wszystko, kupują cię zawsze za minimalna cene
              jaką przyjmujesz oraz jeżeli mogą miec taniej to biorą taniej.
              Życzę powodzenia i nie żal sie - takich nikt nie lubi.
              A co do tematu wątku. SZ jest wszędzie byle jaka a szczególnie państwowa, bo
              narzekasz na kapitalizm a pamietaj że to państwowe pogotowie tak jechało.Gdyby
              była mozliwośc oceny pracy ekip pogotowia - może cosik byłoby lepiej. Ocena jest
              narzedziem mierzenia jakości pracy.Tak się robi w prywatnch firmach.O mierzeniu
              jakości pracy Słuzby Zdrowia nikt chyba nie myśli.
              • darekk2 Re: Pogotowie ... hehehe 01.05.05, 12:16
                > Nie wiem ile masz lat. Ja,jak skonczyłem studia zarabiałem 3 razy mniej niz
                > robotnicy ( lata 80-te).
                Za darmo studia skończyłeś za komuny , a teraz każdy może studiować... hehe
                a na robotnicy ( lata 80-te).Aby dzisiaj zarabiać od nich 3 x węcej musiałem
                wiele
                > robotnicy ( lata 80-te).Aby dzisiaj zarabiać od nich 3 x węcej musiałem wiele
                > znieść ,
                a teraz ci robotnicy są bezrobotni i pewnie nie mają prawa do zasiłku , a Ty
                dalej masz pracę i nieważne za ile ale dalej masz ją ...
                Mam wielu znajomych którzy mają <<plecy<< np mój dobry kolega pracuje na
                państwowej posadzie, w moim zawodzie a w ogóle się nie zna ... Jak robi sobie
                jakiś remont w chacie to woła mnie bo sam nie umie , ale nie pamięta już że ta
                praca jego miała być moja ... i często zapomina że jego wujek jest jego
                kierownikiem i mimo że nie ma o tym pojęcia to pracy nie straci bo jego wujek
                też ma tam plecy. Takich przykładów mogę Ci napisać wiele...................)
                załóż własną firmę np remonty ( bo chyba na tym się znasz) W Polsce
                > np. nie ma za dużo solidnych ekip remontowych - bądź solidny a praca sama
                będzi
                > e
                Ty chyba jesteś nie w temacie ? Jakie to proste ... załóż firmę ... spróbuj ...
                ale najpierw pogadaj z ludżmi to Ci powiedzą ...Nawet na ZUS nie zarobisz bo
                każdy bierze kogoś kto robi najtaniej i ma gdzieś czy ktoś mu wypisze rachunek
                czy nie bo weżmie fakturę na materiał i ma gdzieś fakturę za robociznę , ważne
                żeby tanio , a najlepiej jeszcze sie przyczepić nan sam koniec że jest żle i
                nie zapłacić nic (wiele moich znajomych tak zostało oszukanych i wiem że nie
                porąbali roboty bo to fachowcy) Poprostu wykożystują to że ktoś jest
                niezarejesrtowany i pracuje na czarno , więc nie idzie na komisariat bo sam
                sobie zaszkodzi załóż własną firmę np remonty ( bo chyba na tym się znasz) W
                Polsce
                > np. nie ma za dużo solidnych ekip remontowych - bądź solidny a praca sama
                będzi
                > e
                jestem solidny ale za 30,/zł dobrego dnia pracy... bo jak nie to przyjdzie
                inny...
                Pozdrawiam
    • groha Re: Pogotowie ... hehehe 01.05.05, 11:17
      Darku, przeżyłam w komunie swoje najpiękniejsze, bo młode lata, ale uwierz mi -
      nigdy nie potrafiłabym powiedzieć: komuno wróć. Prędzej by mi chyba... język
      kołkiem stanął. Nawet wtedy, gdy musiałam kilka razy zmienić zawód lub nie
      miałam pracy w ogóle. A tak bywało i wciąż mi to grozi, jak każdemu. Jednak
      rozumiem rozgorycznie Was, młodych, bo widzę, co się dzieje i czuję, że nie tak
      miało być. Ja wiem, że nie ma raju na ziemi, ale cholernie mnie boli, że tu
      mamy wciąż przedpiekle i ludzie już nie wytrzymują tego psychicznie. I nie masz
      pojęcia, jak mnie wkurza, że młodzi wyjeżdżają, bo tu nie widzą dla siebie
      przyszłości. Ale narzekając musimy pamiętać o jednym - to nie tylko kapitalizm,
      lecz właśnie komuna wciąż się za nami wlecze. Z całym swoim złem, które przez
      lata wpoiła w ludzi. Dlatego proszę - nie wołajcie jej, niech wreszcie zdechnie.
      Życzę Ci wytrwałości i optymizmu, mimo wszystko. Życie to sinusoida, jak jesteś
      w dołku, to zaraz będzie górka, zobaczysz smile
      • vitalia Re: Pogotowie ... hehehe 01.05.05, 15:29
        Macie rację ...niech zdechnie komuna ..Kto nie żył w tamtych czasach i nie
        doświadczył koszmaru jaki się z tym wiązał , nie może powiedzieć nic co by
        tłumaczyło tą zarazę. Młodzi myślą tylko osprawach przyziemnych czyli praca
        własny kąt itd..A reszta ?? wolność wypowiedzi,prasy,Wyboru miajsca swijego w
        świecie??NIE !!! można by tak wymienieć w nieskończoność ale po co? kto wie jak
        było nigdy nie zechce porotu komuny.
        • darekk2 Re: Pogotowie ... hehehe 01.05.05, 16:18
          Ja mam już jednego syna po gimnazjum i drugiego w szkole , więc nie mówcie mi
          że nie doświadczyłem komuny bo to nieprawda bo dokłanie pamiętam tamte czasy...
          kolejki po mięso ,słone mało na wagę ,wyrób czekoladopodobny, kupowanie na
          kartki ........... itp;
          Jestem z lat 60- tych (około)

          Wiem że to nie było to co powinno być , ale tamta komuna była bardziej
          sprawiedliwa .
          Ciekawy jestem czy ktoś po 35-tce z jakąś szkołą i bez pracy powie że
          jest inaczej....?
          • skiela1 Re: Pogotowie ... hehehe 01.05.05, 19:10
            darekk2 napisał:

            > Ja mam już jednego syna po gimnazjum i drugiego w szkole , więc nie mówcie mi
            > że nie doświadczyłem komuny bo to nieprawda bo dokłanie pamiętam tamte czasy...
            > kolejki po mięso ,słone mało na wagę ,wyrób czekoladopodobny, kupowanie na
            > kartki ........... itp;
            > Jestem z lat 60- tych (około)
            >
            Sprawiedliwa?mowisz,sprawiedliwa to byla praca na akord.Moj maz pracowal jako
            geodeta wlasnie na akord.Bardzo sobie chwalil bo wszystkie obiboki sie obijaly a
            on zarabial duze pieniadze.A reszta? Znasz to powiedzenie ,czy sie stoi czy sie
            lezy?No wlasnie.Tego juz nie ma.Teraz mamy kapitalizm,przeciez chcielismy...
            Ja nie narzekam,juz nie.Mieszkam daleko od kraju i jak kto pyta czy chcialabym
            wrocic,mowie po co? przeciez i tu i tam jest tak samo.
          • carrramba Re: Pogotowie ... hehehe 01.05.05, 21:04
            darekk2 napisał:

            > Ja mam już jednego syna po gimnazjum i drugiego w szkole , więc nie mówcie mi
            > że nie doświadczyłem komuny bo to nieprawda bo dokłanie pamiętam tamte
            czasy...
            > kolejki po mięso ,słone mało na wagę ,wyrób czekoladopodobny, kupowanie na
            > kartki ........... itp;
            > Jestem z lat 60- tych (około)
            >
            > Wiem że to nie było to co powinno być , ale tamta komuna była bardziej
            > sprawiedliwa .
            > Ciekawy jestem czy ktoś po 35-tce z jakąś szkołą i bez pracy powie że
            > jest inaczej....?

            Zdajesz się zapominac o wielu rzeczach.To, ze było włeśnie praca, nie brało sie
            znikąd. Zaciągaliśmy kredyty. Stąd miałeś pracę. I za to płacisz jeszcze dziś.
            Ja uważam, ze były również aspekty pozytywne : np opieka nad samotną matką /
            mam na myśli np to, ze nie zwalniano takich matek z pracy/. Nie tęsknie za
            komuna, nie musze sie zastanawiać kto jest szpionem w instytucji.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka