lukasz.1978
17.04.11, 12:36
Wczoraj, okolice skrzyżowania Lindego i Wrzeciono, gdzieś między blokami - w piaskownicy leży sobie pijaczek i smacznie pochrapuje.
Dzisiaj, trawnik koło skrzyżowania Broniewskiego i Reymonta - na trawce śpi jakiś jegomość, obok stoi flaszka.
Jak sądzicie, co robić w takich przypadkach - zostawić w spokoju i niech sobie śpią czy w jakiś sposób reagować? Bo ten na trawniku to jeszcze pół biedy, ale ten w piaskownicy... Piaskownica nie dla pijaków jest przecież.
Przyznam, że nie zareagowałem. Ale jak sądzicie, powinno się reagować czy nie?