Dodaj do ulubionych

Pijane śpiochy - co z takimi robić?

17.04.11, 12:36
Wczoraj, okolice skrzyżowania Lindego i Wrzeciono, gdzieś między blokami - w piaskownicy leży sobie pijaczek i smacznie pochrapuje.

Dzisiaj, trawnik koło skrzyżowania Broniewskiego i Reymonta - na trawce śpi jakiś jegomość, obok stoi flaszka.

Jak sądzicie, co robić w takich przypadkach - zostawić w spokoju i niech sobie śpią czy w jakiś sposób reagować? Bo ten na trawniku to jeszcze pół biedy, ale ten w piaskownicy... Piaskownica nie dla pijaków jest przecież.

Przyznam, że nie zareagowałem. Ale jak sądzicie, powinno się reagować czy nie?
Obserwuj wątek
    • slonce_bielan Re: Pijane śpiochy - co z takimi robić? 17.04.11, 13:47


      ja miałam kilka takich przypadków, z tym ze w zimie

      wtedy zawsze dzwonię na 112, bo po prostu boje się, że człowiek zamarznie

      natomiast jak jest ciepło, to nie reaguję, bo nigdy nie wiem, na kogo trafię, boję się, że ktoś mnie zaatakuje itp

      no i jak się taki pijaczek prześpi, to trochę wydobrzeje :D
      • lukasz.1978 Re: Pijane śpiochy - co z takimi robić? 17.04.11, 14:15
        Zima to inna bajka, zimą może zamarznąć, więc trzeba reagować. Ale jak jest ciepło...

        Tak sobie myślałem o tym i wydaje mi się, że:

        - jeśli spi tam, gdzie nikomu nie wadzi (czyli gdzieś tam w trawie), to zostawić w spokoju
        - jeśli śpi tam, gdzie nie powinien (czyli na ławce lub w piaskownicy, bo ławki i piaskownice nie dla śpiących pijaków są), to jednak reagować.
    • elfkabezhaltera 112 lub 997 17.04.11, 16:45
      Dzwonić aby go zawieźli do izby wytrzeźwień.
      Zimą - nie koniecznie ... nie mam litości dla tych, którzy tak sobie życie ułożyli.
      • slonce_bielan Re: 112 lub 997 17.04.11, 17:29


        jak to zimą niekoniecznie????????
        pozwolisz na to, żeby człowiek zamarzł?????

        co prawda to pijak, ale też człowiek, jak Ty czy ja, i może na niego w domu ktoś czeka, może ktoś go szuka

        no brak mi słów normalnie!!!
        • elfkabezhaltera Re: 112 lub 997 17.04.11, 19:21
          slonce_bielan napisała:

          >
          > jak to zimą niekoniecznie????????
          > pozwolisz na to, żeby człowiek zamarzł?????
          Tak. To jego wybór - upić się i spać na ulicy. Mam mu jego wolność odbierać? Ma czego chciał ...

          >
          > co prawda to pijak, ale też człowiek, jak Ty czy ja, i może na niego w domu
          > ktoś czeka, może ktoś go szuka
          Albo ktoś w domu drży z trwogi, że wróci i znów będzie bić ...


          • lukasz.1978 Re: 112 lub 997 17.04.11, 19:51
            Trochę racji może nawet i masz, ale pozwolić człowiekowi zamarznąć to bym jednak nie potrafił. Nawet, gdyby miał zamarznąć z własnej winy. Nie zostawiłbym tego tak po prostu.
          • slonce_bielan Re: 112 lub 997 17.04.11, 23:03
            elfkabezhaltera, normalnie ręce i cycki opadają :(

            ja bym nie mogła zasnąć spokojnie, gdybym wiedziała, że gdzieś tam leży człowiek i właśnie traci życie
      • arturwrzeciono Re: 112 lub 997 18.04.11, 13:06
        w pełni popieram
    • beata_z_rudy Re: Pijane śpiochy - co z takimi robić? 17.04.11, 17:49
      lukasz.1978 napisał:

      > Wczoraj, okolice skrzyżowania Lindego i Wrzeciono, gdzieś między blokami - w pi
      > askownicy leży sobie pijaczek i smacznie pochrapuje.

      Nie uważam, abyśmy na 100 procent potrafili rozpoznać, że ktoś jest na pewno pijaczkiem

      przykład:
      www.rynekzdrowia.pl/Uslugi-medyczne/Nie-byl-pijany-tylko-chory-na-cukrzyce-potrzebne-szkolenia-dla-policjantow,12301,8.html
      dlatego wydaje mi się, że wezwanie pomocy jest na miejscu; może uratować komuś życie.
      • karolinakarolina1 Re: Pijane śpiochy - co z takimi robić? 17.04.11, 19:47
        Dziś właśnie zadzwoniłam na straż, bo u mnie na klatce przy piwnicy spał taki delikwent.
        No i muszę powiedzieć, że straż po 7min od zgłoszenia przyjechała, a pan po rozmowie z nimi sam wyszedł z klatki.

        Moim zdaniem trzeba dzwonić także, gdy np. śpią w piaskownicy.
        Trawnik bym im odpuściła.

        A - ja dzwonię na 986.
      • lukasz.1978 Re: Pijane śpiochy - co z takimi robić? 17.04.11, 19:47
        > Nie uważam, abyśmy na 100 procent potrafili rozpoznać, że ktoś jest na pewno [i
        > ]pijaczkiem[/i]

        Też prawda, ale w tamtych dwóch przypadkach sytuacja była ewidentna - podszedłem i się zorientowałem.
    • protogenes Re: Pijane śpiochy - co z takimi robić? 19.04.11, 11:39
      lukasz.1978 napisał:

      >
      > Jak sądzicie, co robić w takich przypadkach - zostawić w spokoju i niech sobie
      > śpią czy w jakiś sposób reagować? Bo ten na trawniku to jeszcze pół biedy, ale
      > ten w piaskownicy... Piaskownica nie dla pijaków jest przecież.
      >

      no wiesz? żałujesz miękkości piasku człowiekowi? :-)
      tam takie ładne zapaszki po kotach niczym perfum dla flaszkowicza
      • lukasz.1978 Re: Pijane śpiochy - co z takimi robić? 19.04.11, 12:37
        > no wiesz? żałujesz miękkości piasku człowiekowi? :-)
        > tam takie ładne zapaszki po kotach niczym perfum dla flaszkowicza

        Heh, no może faktycznie bez serca jestem, że mu tak załuję tego piasku :)
        • zdobycz.robotnicza Re: Pijane śpiochy - co z takimi robić? 21.04.11, 00:09
          Zawsze warto sprawdzić czy delikwentowi nic nie jest, chociażby próbować nawiązać kontakt. Rok temu jeden z nich zszedł na przystanku na Kasprowicza.

          starebielany.blox.pl/html
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka