Dodaj do ulubionych

Kolaż Kultur

09.09.09, 00:31
"Przed II Wojną Światową w Tarnowskich Górach żyli Niemcy, Polacy i Żydzi. (...) Pomimo różnic i zdarzających się z większym lub mniejszym natężeniem konfliktów w niektórych okresach, można powiedzieć, że miejscowa społeczność żyła w harmonii, a przedstawiciele wszystkich trzech wyznań i narodowości działali wspólnie na rzecz swojej małej ojczyzny..."
(dr K. Gwóźdź)

W dniach 15-19 września Tarnogórska Fundacja Kultury i Sztuki przygotowuje kolejne wydarzenia w ramach projektu Kolaż Kultur, dotyczącego wielokulturowego charakteru Tarnowskich Gór i Śląska. W programie m.in. warsztaty tańca i kuchni żydowskiej, zwiedzanie miasta, koncerty, projekcje filmowe.

Szczegóły projektu na stronie www.kolazkultur.pl
Pod adresem kolazkultur.pl/kolazkultur_program.pdf znajduje się pdf z najważniejszymi informacjami, mapą wydarzeń oraz tekstem dra Krzysztofa Gwoździa na temat wielokulturowości Tarnowskich Gór.

Zapraszamy!
Organizatorzy
Obserwuj wątek
    • oryginal23 Re: Kolaż Kultur 10.09.09, 10:43
      Nawet nikt nie podziękował za zaproszenie.Widać zainteresowanie ogromne.Lepiej napisać,ze Burek zrobił kupsko na Placu Wolności,to
      wywoła burzę.
      Ale ja też nie wierzę w to,że"miejscowa ludność żyła w harmonii"kiedykolwiek.
      Inna sprawa to niezwykła kariera w ostatnim czasie słowa "projekt"
      23.
      • oryginal23 Re: Kolaż Kultur 10.09.09, 10:49
        to,to,to....zbyt wiele to.
        To totalna totolandia.
        Niedostateczny!!!!
        23.
        • bulczanka Re: Kolaż Kultur 10.09.09, 10:53
          I to z minusem! No bo jak TO tak może być!:P

          Poważnie mówisz z tym Burkiem? Niesamowite!;) I to na Placu Wolności:P
          • pink_alois Re: Kolaż Kultur 11.09.09, 23:44
            Przeczytałem ten pdf, no cóż, trochę ogólników, brak wzmianki chociażby o
            Donnersmarck'ach natomiast gloryfikacja cmentarza w wykonaniu Mazika jest żenująca.
            Panie Mazik - "Jeszcze bardziej przejmujący był głos
            anonimowych, starszych tarnogórzan: ja tam nie chodzę na zakupy, bo jakże to,
            Panie, robić zakupy na cmentarzu"

            Poważnie tak mówią Panu anonimowi mieszkańcy?

            Reasumując, kolejna niszowa organizacja z ważnym wpisem:
            Przekaż nam jeden procent podatku.
            kolazkultur.pl/kolazkultur_program.pdf
            • karolpiekarski Re: Kolaż Kultur 12.09.09, 13:01
              Owszem, jesteśmy niszową organizacją - nie posiadamy etatowych pracowników, regularnych wpływów czy stałego budżetu zapewnianego przez państwo czy inne organizacje (!)

              Państwa pieniądze, otrzymane m.in. dzięki 1% (w tym roku jest to ok 6 tysięcy złotych), wykorzystujemy jako wkład własny w konkursach grantowych (zazwyczaj jest to ok 20-50% kwoty całego przedsięwzięcia).

              W ostatnich trzech latach dzięki Tarnogórskiej Fundacji Kultury i Sztuki zrealizowano m.in. następujące projekty:
              - dwa pomniki w centrum miasta
              - Dancing Silesia - wystawa fotografii Joanny Siwiec i Bartłomieja Barczyka w Parlamencie Europejskim
              - Dwie edycje Konkursu Kapel w ramach Gwarków
              - Trzy edycje Dnia Kultury Ulicznej
              - Trzy edycje Wielkiego Pikniku dla Dzieci w Repatach
              - kilkanaście wystaw oraz Spotkań Polsko-polskich o tematyce ważnej dla miasta
              - Jedna edycja Tarnogórskich Spotkań Jazzowych
              - Local Art - wystawa multimedialna w ramach międzynarodowej konferencji naukowej Dni Nowych Mediów
              - Cykl wykładów z filozofii
              - Koncert charytatywny Tarnogórzanie Karolkowi
              - Wydanie płyt i tomów poezji tarnogórskich artystów
              - Kilka koncertów (m.in. Józef Skrzek, Nina Stiller, Urszula Makosz)

              Obecnie pracujemy (we współpracy ze Starostwem Powiatowym) nad stworzeniem Muzeum Wielokulturowości w Tarnowskich Górach, które ma szanse stać się kolejną atrakcją tursytyczną miasta.

              Reasumując, jesteśmy niszową organizacją i bardzo sobie to cenimy. Państwu pozostawiam decyzję, czy warto przeznaczyć na nas 1% podatku.

              Pozdrawiam,
              Karol Piekarski
              Tarnogórska Fundacja Kultury i Sztuki
              • pink_alois Re: Kolaż Kultur 12.09.09, 13:25
                Witam!!!
                Nasuwa mi się po przeczytaniu pdf-u takie pytanie,
                czy któryś z Was jest historykiem z wykształcenia, bo dobrze by było aby
                interpretacji historii dokonywali historycy zgodnie z narzędziami badawczymi a
                co ważniejsze, jej interpretacja byłą prowadzona ścisłe według zasad naukowych,
                dobrze by też było aby historią zajmowali się historycy a karczmarze karczmami,
                szewce butami etc.
                • karolpiekarski Re: Kolaż Kultur 12.09.09, 13:34
                  Nikt z nas nie jest z wykształcenia historykiem, dlatego o napisanie tekstu poprosiliśmy dra Krzysztofa Gwóździa, historyka, pracownika Muzeum w Tarnowskich Górach.
                  Karol Piekarski
                  • pink_alois Re: Kolaż Kultur 12.09.09, 13:50
                    Panowie!
                    Przeczytałem, że wynikiem waszej działalności są dwa pomniki i wspieranie
                    wybitnych tarnogórskich poetów,
                    nie wiem czy Tarnowskie Góry są ubogie w pomniki czy nie, czy społeczeństwo aż
                    tak pragnie pomników i promocji poezji i czy nie znalazły by się inne ważniejsze
                    cele, ważne aby wyjść z małostkowości i lokalnego folkloru i wypłynąć na szersze
                    wody, może by tak zaprosić jakiegoś historyka z UŚ zajmującego się problematyką
                    Śląska by dał serie wykładów aby można było osadzić Śląsk na szerszym tle np.
                    regionu czy Europy, poznać dobre i złe strony tej aglomeracji, można by też
                    zaprosić ogólnie znanych naukowców, historyków gospodarczych, piosenkarzy,
                    poetów czy innych, nazwiska przyciągną ludzi a Wy staniecie sie platformą
                    dyskusji na poważnym poziomie co spowoduje większe uznanie
                    Bo jak do tej pory "nauki" głoszone np. przez Pana Mazika są żenujące.
                    • karolpiekarski Re: Kolaż Kultur 12.09.09, 14:27
                      Dziękujemy za cenną sugestię dotyczącą dyskusji o Śląsku, chciałbym jednak sprostować kilka kwestii:
                      - spotkania z naukowcami i odbywają się od wielu lat w ramach organizowanego przez nas cyklu "Rozmów polsko-polskich", Kolaż Kultur jest z założenia projektem o nieco "lżejszym", bardziej rozrywkowym i promocyjnym charakterze (planowanemu Muzeum będą towarzyszyć szczegółowe badania, publikacje, może konferencja naukowa etc.)
                      - wśród zaproszonych gości Kolażu znajdują się zarówno naukowcy (jak wspomniany Krzysztof Gwóźdź czy Julia Makosz z Uniwersytetu Jagiellońskiego) jak znakomici i uznani artyści (choć nie są to nazwiska z pierwszych stron gazet - nie taki jest nasz cel), proszę spojrzeć do programu. Dyskusji, o jakich pan mówi, tym razem nie będzie, bo nie taki tym razem postawiliśmy sobie cel i nie taka jest formuła imprezy
                      - nie narzekamy na brak zainteresowania naszymi działaniami, zarówno ze strony publiczności, jak i mediów
                      - w Funadcji działają również kobiety
                    • robingut Re: Kolaż Kultur 12.09.09, 19:22
                      Alojz! Zanim pogadamy o historykach, szewcach, itp, wyjaśnij -
                      proszę - co rozumiesz pod pojęciem " małostkowości i lokalnego
                      folkloru". Użyłeś ich chyba nie bez powodu?
                      Nawiasem informuję Cię, że w TG nie ma żadnego pomnika poza wyżej
                      wspomnianymi i tym JPII. Nagrobnych nie liczę.Są tu owszem inne
                      pomniki, ale robi się wiele, by zniknęły i ze świadomości, i z
                      pejzażu. Zacznijmy jednak od "małostkowości".
                      • pink_alois Re: Kolaż Kultur 13.09.09, 00:21
                        Już wyjaśniam, chodzi mi o tzw. towarzycho wzajemnej adorachy i inne.
                        W TG powstają różne organizacje kulturowo- historyczno- ekonomiczne, wszystko
                        kisi się w lokalnym sosie i wspiera lokalnych "artystow", "twórców" czy firmy
                        lub tworzy sienkiewiczowską historie ku pokrzepieniu serc.
                        Mimo że sami zainteresowani twierdzą, że nie narzekają na brak zainteresowania
                        ze strony mieszkańców to mało kogo to interesuje i mało kto wie czym naprawdę
                        się zajmują.
                        Jeśli któraś z tych organizacji dotrze do przeciętnego mieszkańca, wzbudzi w nim
                        zainteresowanie i przyciągnie jego uwagę to na pewno przekaże ten jeden procent-
                        ja na pewno tak zorbie.
                        A teraz pytam forumowiczow - czy któryś z was wie czym zajmują się tego typu
                        organizacje w TG, był na spotkaniach (jeśli tak to jakich) zna program i mógł by
                        coś powiedzieć na ten temat?
                        Pyrsk ludkowie.
                        • pink_alois Re: Czemu nie??? 13.09.09, 02:26
                          cyt.....jesteśmy miastem gejów? Ogłosili to uroczyście w Internecie ci ostatni
                          mając na myśli wiadomy i z pietyzmem planowany pomnik. Od razu trzeba zrobić
                          zastrzeżenie: nic mi to tego, tolerancyjny jestem i w ogóle, a piszę ponieważ
                          widziałem taką propozycję na własne oczy, zrobiłem sobie kopię, a jak ktoś chce
                          zobaczyć, to służę.
                          www.tg.net.pl/rekopis_04.htm
                        • karolpiekarski Re: Kolaż Kultur 13.09.09, 12:04
                          Odpowiem na tego posta prywatnie.
                          Możemy rozmawiać o faktach, a te są następujące:
                          Z artystów, którzy w jakikolwiek sposób zaangażowani są w Kolaż Kultur (czy których filmy będą pokazywane), tylko dwóch związanych jest z Tarnowskimi Górami.
                          I bynajmniej nie są to osoby, których można by się wstydzić gdziekolwiek - wręcz przeciwnie. Zresztą absurdalna jest idea, że mamy nie promować lokalnych twórców! Taka postawa jest wynikiem głębokiego kompleksu i przekonania, że to co pochodzi z zewnątrz zawsze jest lepsze, a my nie mamy nic do pokazania (jakby poza Tarnowskimi Górami nie funkcjonowały żadne kilki, i jakby świat sztuki nie był jedną wielką kliką sam w sobie!).
                          Inna sprawa - kto ma opowiadać o historii miasta, jak nie miejscowi historycy?! Przecież to oni prowadzą na ten temat badania, a nie ludzie z Krakowa czy Poznania!
                          Na koniec - organizacje pozarządowe są przede wszystkim od tego, żeby wypełniać nisze i zajmować się "własnym podwórkiem". A to że w Tarnowskich Górach nie wzbudzają zainteresowania podobnego do Gwarków, nie znaczy, że ich działania nie mają sensu (podobnie jak sztuką interesuje się zaledwie ułamek społeczeństwa).
                          • pink_alois Re: Kolaż Kultur 13.09.09, 18:46
                            Jasne że mam rację, co to za "lokalni twórcy" skoro mało kto ich zna w TG, poza
                            Lubosem oczywiście, bo jego prace są znane poza granicami.

                            Sprawami miasta czyli kultury, historii i gospodarki budowy pomników i innymi
                            tego typu sprawami powinny zajmować się odpowiednie wydziały urzędów mające do
                            tego celu ludzi i pieniądze i żadne fundacje nie są do tego potrzebne a jeśli
                            już są to powinni zakładać je ludzie mający do wydania kilka milionów lub
                            potrafiący pozyskać je tak jak Gates czy Kwaśniewska bo to gwarantuje
                            działalność na wysokim poziomie, fundacje typu szkrzykneło się kilku kolesi i
                            będą prezesami, pochłaniają część i tak marnych funduszy na obsługę własną,
                            (biura telefony, sekretarki, sprzęt)
                            To taka sztuka dla sztuki i dogodzenia ambicjom.
                            • pink_alois Re: Kolaż Kultur 14.09.09, 21:26
                              Szkoda że kolaże wysiedli w przedbiegach bo chciałem jeszcze poznać skład tej
                              grupy, lokal gdzie się mieszczą, wyposażenie, koszty obsługi własnej, czy
                              wykształcenie jest adekwatne do spektrum działań jakimi się zajmują etc.
                              • radna2008 Re: Kolaż Kultur 15.09.09, 22:54
                                Szanowni Państwo,
                                wzrost zainteresowania działaniami kulturalnymi w TG na przestrzeni
                                ostatnich kilku lat zauważam nie tylko ja, bo przecież i dyskutanci
                                na tym forum. Powstały fundacje i stowarzyszenia ludzi dojrzałych i
                                młodzieży. Istnieją też grupy nieformalne. Zjawisko to i
                                zwiększająca sie liczba uczestników jest miarą wzrostu
                                zainteresowania kulturą, historią, współczesnością tarnogórską.
                                Myślę, że potrzebne są takie różnorodne próby i prace, czasem może
                                niezbyt górnych lotów, ale mogą doprowadzić do wyłonienia jednego
                                orła. Albo będzie to słuszne stadko dobrze służące społeczeństwu.

                                A pytanie o to, kto wie, jak ci ludzie działają? Wielu wie. Bo czyż
                                nie byliście na występie Tarniny, imprezie w NaTynku, wśród
                                uprawiających kulturę uliczną, w Magazynie i poza nim z Kulturapią,
                                w Strzybnicy i w Tarnowskich Górach z Projektem, czy nie było Was w
                                sali pod renasansowym stropem, a może nie weszliście do kościoła
                                ewangelickiego lub pałacu w Rybnej? Albo do TCK czy galerii-
                                restauracji Secesja, albo do SMZT i innych "dziupli"? A może
                                podyskutujecie o religii, sztuce lub ekologii w Innym Śląsku albo
                                wesprzecie przyszłość kirkutu i przyjrzycie sie przychylniejszym
                                okiem Kolażowi Kultur?

                                A jeśli Was tam nie było, nie bywacie albo nie pójdziecie??? Ja mam
                                nadzieję na obecność Państwa w różnych miejscach TG lub udział w
                                zadaniach czy imprezach kulturalnych, bo w większości wstęp jest
                                wolny a wsparcie sympatyków mile widziane.

                                Życzę optymizmu
                                AKL

                                • oryginal23 Re: Kolaż Kultur 16.09.09, 21:29
                                  Nikt pani Radnej nie odpisał,będzie jej przykro.
                                  Ja to zrobię!
                                  Tak,tak,owszem,oczywiście,rozumiem.
                                  Dziekuję.
                                  23.
                              • karolpiekarski Re: Kolaż Kultur 17.09.09, 01:12
                                Nie podzielam pana opinii na temat roli, jaką powinny pełnić OP i zazdroszczę zaufania do urzędników, ale przejdźmy od opinii do faktów:
                                Siedziba fundacji mieści się w Galerii Inny Śląsk. Koszty wyposażenia są zerowe dzięki uprzejmości pana Mazika. W Fundacji niekt nie pracuje na etat (koszt "obsługi własnej" jest bliski zeru), wszystkie nasze koszty powiązane są z projektami, które realizujemy. Właśnie dlatego jesteśmy w stanie zrobić wiele za niewielkie pieniądze.
                                Co do wyszktałcenia - owszem, posiadam glejt na pracę w kulturze.
                                • robingut Re: Kolaż Kultur 17.09.09, 11:21
                                  "zazdroszczę zaufania do urzędników"

                                  Spotkałem sie kiedyś z takim zdaniem " urzędnik nie potrafi zrobić
                                  kultury"
                                  Zdanie to współbrzmi z cytatem, więc może zechciałby Pan wyjaśnić
                                  swoje stanowisko, bo tamta osoba nie bardzo potrafiła. Próbuję
                                  bezskutecznie zrozumieć, dlaczego osoba z "glejtem" działająć np. w
                                  stowarzyszeniu potrafi, a działając jako urzędnik, miałaby nie
                                  potrafić? Pytanie nie jest wymierzone przeciwko komukolwiek, po
                                  prostu chciałbym zrozumieć takie stanowisko.
                                  Być może błędnie podchodzę też do samego słowa glejt, ale o ile
                                  wymagałbym go bezwzględnie od konstruktora mostu, to już mniej albo
                                  wcale od dajmy na to Apolla, który nie kończył żadnej szkoły
                                  muzycznej. Kwestię etyki zawodowej lub jej braku ( casus Marsjasza)
                                  pomińmy.
                                  • karolpiekarski Re: Kolaż Kultur 17.09.09, 18:01
                                    Używając słowa glejt, starałem się pokazać dystans do konieczności posiadania formalnego wykształcenia w celu zajmowania się czymkolwiek.
                                    Dobry urzędnik zapewne potrafiłby zrobić lepszą kulturę niż nieudolny działacz stowarzyszenia. Jednak w moim przypadku (zaznaczam że to moja opinia a nie stanowisko fundacji) ograniczone zaufanie do urzędników wynika co najmniej z czterech powodów:
                                    - sposobu rozumienia funkcjonowania państwa i urzędów, które mają zapewniać dobre warunki dla funkcjonowania instytucji kultury (zarówno pozarządowych jak tworzonych przez państwo), a nie "robić" ją samemu
                                    - obserwacji niektórych decyzji urzędników odpowiedzialnych za kulturę - np. w TG czy w Katowicach
                                    - niskich wynagrodzeń w urzędach i skostniałych zasad ich funkcjonowania, które odstraszają bardziej ambitne jednostki (nie mam zamiaru nikogo obrazić, ale nie jest to praca, w której można się wybić i zarobić przyzwoite pieniądze)
                                    - wreszcie urzędnik uzależniony jest w dużo większym stopniu od przełożonych i polityki (OP są w zasadzie niezależne, o ile potrafią zapewnić sobie źródło finansowania)
                                    • robingut Re: Kolaż Kultur 17.09.09, 22:52
                                      Dziękuję za wypowiedź. Jak rozumiem, powodem ograniczonego zaufania
                                      do urzędników oraz myślenie, że urzędnicy powinni stwarzać warunki,
                                      a nie „robić kulturę” jest ich podległość służbowo-polityczna. Z tym
                                      ostatnim trudno się nie zgodzić, bo nie słyszałem jeszcze o
                                      przypadku, by jakikolwiek „szef” urzędników zatrudnionych w
                                      działach, nazwę je „kultury”, dawał swym pracownikom wolną rękę i
                                      ograniczał się jedynie do kontroli wydawanych środków.
                                      Jednocześnie z obserwacji i praktyki wiem, że większość stowarzyszeń
                                      pozyskuje środki na działalność właśnie z administracji rządowych
                                      lub samorządowych. Dzieje się to zazwyczaj drogą konkursów, których
                                      cele są wyznaczone właśnie przez tę administrację.
                                      To pierwszy sposób na sterowanie kierunkami, w którą działalność
                                      kulturalna - niezależna niby - ma pójść.
                                      Drugim sposobem wywierania wpływu to, ocena projektów i przyznawania
                                      na nie funduszy. Ocenę wystawia...urzędnik. Zgoda, że nie w
                                      pojedynkę, ale urzędnik. Przyzna Pan chyba, że to przynajmniej nieco
                                      burzy pojęcie o niezależności od urzędnika, a więc może i określonej
                                      przez jego zwierzchność polityki w kulturze.
                                      Bardzo podobnie jest w wypadku projektów z funduszy
                                      międzynarodowych, choć tam się to tak w oczy nie rzuca. Jednak
                                      istnieje.
                                      Prawdą jest, że sponsor prywatny bywa w tej mierze
                                      bardziej „wyrozumiały”, choć daleko nieprawdziwe byłoby twierdzenie,
                                      że zupełnie nie jest zainteresowany tym, na co wydaje swe pieniądze.
                                      Zdarzają się i tacy, którzy trzymają rękę na pulsie mocniej, niż
                                      urzędnik, a ich interes może zaważyć na sposobie realizacji projektu
                                      kulturalnego w sposób znaczący.
                                      Tak więc niezależność kulturotwórców – nie piszę tu o kimś w rodzaju
                                      Dody, czy z drugiej strony Pendereckiego – jest, co najmniej
                                      problematyczna. Od czasów Janka Muzykanta nie zmieniło się nic.
                                      Niezależność mogą zapewnić tylko środki finansowe. A te są w
                                      przeważającej większości w rękach urzędników. Czyli to oni jednak
                                      decydują o tym, w którą stronę takie, czy inne przedsięwzięcie
                                      kulturalne podąży i czy w ogóle. Uprawniony jest więc pogląd, że to
                                      jednak oni „robią.”kulturę, jak papież Paweł IV rękami pomocnika
                                      Michała Anioła, zwanego później – jak Pan zapewne wie - „
                                      majtkarzem.”.
                                      Nie bez znaczenia jest i to, że fundusze przyznawane w ramach
                                      realizacji projektów nie pozwalają de facto na rozwój bazy, na
                                      której ta kultura w przyszłości mogłaby się stać niezależna.
                                      Jest jeszcze jeden aspekt sprawy w działalności stowarzyszeń, w tym
                                      kulturalnych, który niezmiennie budzi moja wesołość. Otóż, każda
                                      praca w Polsce powinna być opłacona z wyjątkiem tej, którą z
                                      obrzydzenia dla nazwy „czyn społeczny” nazwano wolontariatem. Na
                                      takiej zasadzie najczęściej pracują ci, którzy mają ambicję wyjść
                                      poza propozycje kultury masowej produkowanej przez nie wiadomo kogo.
                                      To właśnie zwalnia państwo z części kosztów, które musiałoby ponieść
                                      na tworzenie czegoś, odbiegającego od powszechnie sprzedawanej
                                      sztampy i badziewia. Skutkiem tego są niskie płace urzędników, a dla
                                      co abitniejszych spośród nich, powód do frustracji. Wolontariuszy
                                      zaś posądza się, co najmniej o chorobę umysłową, bo kto dziś
                                      cokolwiek zrobi za darmo? Wariat Panie! Wariat!
                                      Pozdrawiam.
                                      • karolpiekarski Re: Kolaż Kultur 18.09.09, 02:09
                                        Ogólnie zgadzam się z tym co pan napisał - funkcjonujemy w ramach wyznaczanych przez instytucje. Ale mimo wszystko pomiedzy skrajną niezależnością i odgórnym sterowaniem pieniędzmi, grantami etc. istnieje pewna przestrzeń, która może być lepiej albo gorzej zagospodarowana. I właśnie stowarzyszenie/fundacja może pewne zasady negocjować, czyli wyznaczać kierunki działania.
                                        Siła OP nie wynika tylko z pieniędzy, ale również z poparcia ludzi.
                                        Ps nie sądzę żeby funkcjonowała tak prosta zależność pomiędzy wolontariatem i niskimi płacami urzędników
                                        • robingut Re: Kolaż Kultur 18.09.09, 11:44
                                          Mi też nie sposób nie zgodzić się z Panem, szczególnie tam gdzie
                                          pisze Pan i o "przestrzeni" i o poparciu ludzi dla różnorakich
                                          działań. Nie ma też oczywiście prostej zależności na polu płace i
                                          wolontariat. Wspomniałem jednak o nim, bo nie jesteśmy tu sami, a
                                          zdarzają się opinie, że motywowany jest wyłącznie chęcią
                                          wylansowania się przez takie osoby lub wręcz przypisywanie im
                                          działania z ukrytą chęcią materialnego zysku.Opinie dziwne, jak na
                                          czas niemal już kultu samoreklamy, czas w którym kulturę określa się
                                          często jako towar lub produkt na sprzedaż.
                                          Generalnie mam nadzieję, że urzędy państwa nie stworzyły tej
                                          przestrzeni wydzielając na nią, skromne zresztą, środki tylko
                                          dlatego, by mieć święty spokój od niespokojnych duchem. Oby nie
                                          było to też na zasadzie "mata i róbta co chceta", a my potem
                                          zrobimy, co trzeba.
                                          Pozdrawiam.
                                          • pink_alois Re: Kolaż Kultur 24.09.09, 17:14
                                            Pan kolarz pisze, że cieszą się poparciem...
                                            Myślę, że problem leży we właściwych proporcjach, jeśli na jakąś imprezę
                                            przyjdzie 20-30 osób upoważnia to do takiego twierdzenia, ja natomiast pytałem
                                            czy ktokolwiek był na imprezach organizowanych przez tego typu instytucje i nikt
                                            się nie zgłosił, śmiem twierdzić że mało kogo taka działalność i jej produkty
                                            interesuje nie pamiętam też żadnego zjawiska kulturowego czy kulturotwórczego o
                                            którym w TG by dyskutowano.
                                            Osobiście myślę, że dystans i niechęć do tzw. DZIAŁACZY w TG bierze się stąd, że
                                            jest ich pewna grupa która działa zawsze i wszędzie w różnych latach w różnej
                                            konfiguracji, są to ciągle te same nazwiska, czasem nęka ich prokuratura czasem
                                            skarbówka czy inne urzędy ale nie baczą na to bo muszą działać a ludzie tylko
                                            kiwają ze zrozumieniem głową i trzymają się z daleka od różnych "pięknych"
                                            inicjatyw.

                                            PS podobno cale społeczeństwo w TG pragnie radia???
                                            Piękna inicjatywa.
                                            Pyrsk
                                            • bulczanka Re: Kolaż Kultur 24.09.09, 17:52
                                              Landryna napisał:

                                              > PS podobno cale społeczeństwo w TG pragnie radia???
                                              > Piękna inicjatywa.

                                              Tego radia chce niewielu z tego co wiem i czytałem m.in. tu:
                                              forum.gazeta.pl/forum/w,102,97422231,97422231,Radio_w_TG.html
                                              Gdzie słyszałeś że "całe społeczeństwo w TG go pragnie"?
                                              • pink_alois Re: Kolaż Kultur 24.09.09, 18:06
                                                daj spokój pasztetowa, nie męcz sie i tak nie zrozumiesz o co chodzi.
                                            • oryginal23 Re: Kolaż Kultur 24.09.09, 22:52
                                              aloisik,"osobiście myślę......"
                                              Przesada nazywać to coś myśleniem.
                                              23.
                                              • pink_alois Re: Kolaż Kultur 25.09.09, 15:00
                                                oryginal23 napisał:

                                                > aloisik,"osobiście myślę......"
                                                > Przesada nazywać to coś myśleniem.
                                                > 23.
                                                Żaden topik nie może się obyć bez zaakcentowania swej obecności przez pajaca
                                                formowego
                                                W tym roku obserwuje jakiś wysyp kretynow
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka