Dodaj do ulubionych

Salto do tyłu

23.12.11, 11:18
"- Jest niedobrze, jest fatalnie. Kapitaliści, jesteście odpowiedzialni za pracę, za bezrobocie. Jeśli nie ma pracy, budujcie piramidy. Ludzie muszą mieć pracę – mówił w "Poranku TOK FM", były prezydent, Lech Wałęsa.
Lech Wałęsa dodał, że ważna jest "własność prywatna, ale nie taka bezczelna". - Guzik mnie obchodzi! Jak nie potrafią znaleźć roboty dla nas wszystkich, niech budują piramidy. Kapitaliści, jesteście odpowiedzialni za zatrudnienie, jeśli nie. to skończcie z tym.

- Dziś ludzie muszą wystrajkować swoje prawa. Z kapitalistami inaczej się nie da. Robotnik ma brać odpowiedzialność za fabryki? Za co ma żyć? Ma zabijać, kraść? - pytał."

Jak myślicie: Czy on chce skoczyć do tyłu przez płot odbijając się lewą nogą?
Obserwuj wątek
    • strefas Re: Salto do tyłu 23.12.11, 11:43
      Ja go całkowicie rozumie ,jemu nie chodziło o walkę z socjalizmem ,tylko z reżimem .Lekiem byli kapitaliści (intelektualiści) ,którzy walczyli o wolna Polskę dla swoich potrzeb , wykorzystując roboli jako oręża.Po wygranej wojnie ,robole już nie byli potrzebni ,powstały pseudo związki zawodowe które nie reprezentują roboli ,tylko maja ich pod kontrolą .Dzisiejsza władza nie prowadzi polityki "dla wszystkich" tylko dla elit ,tych którzy krytykują ,robi się z nich idiotów, nieudaczników,albo PiSowców, którzy to chętnie wykorzystują i gromadzą wszystkie patologie w swoich szeregach ,począwszy od radykalnych chrześcijan, skończywszy na pseudokibicach ,aby być drugą siłą w kraju .Mamy demokrację ,ale nie mamy (obiektywnego)lidera ,i dwie skrajności ,czyli to co piszę od przeszło roku "głupi i głupszy) czyli PO PiS.
      • robingut Re: Salto do tyłu 23.12.11, 13:15
        Czytałem, czytałem - "Socjalizm - tak, wypaczenia - nie", ale coś się po drodze pokręciło i tak jakby wypaczenia tylko zostały. A finał walki z reżimem to dość żałosny jest.
        Cały świat się z nas śmieje, że w Polsce robotnicy wywalczyli sobie kapitalizm, bez kapitału i kapitalistów. Chyba pamiętasz, co się o kapitale, czyli pierwszym milionie, wymsknęło drogiemu Janowi Krzychowi ?
        Wychodząc na przeciw potrzebom robotniczym jakoś tych kapitalistów nowy reżim musiał stworzyć i dalej tworzy. Tyle że bez głowy. To przykład, że demokracja jest formą reżimu, bo dwóch głupców przegłosuje nawet geniusza.
        Nasi głupcy doszli do wniosku, że obniżając CITy, podatki i troszkę składki, spowodują zmniejszenie kosztów pracy i zwiększenie liczby miejsc pracy. Zmniejszyli tym jednak wpływy do budżetu, a prawdziwi kapitaliści zgromadzili dzięki temu 183 mld i doszli do wniosku, że bardziej opłacalne jest zakupić obligacje rządowe, niż dla kilku marnych procent zysku, użerać się z pracownikami.
        Ile miejsc pracy po obniżeniu podatku PIT stworzyli wysoko opłacani urzędnicy państwa, spółek, samorządów itp. to ja się Ciebie nie pytam, bo dobrze wiesz, że jeśli nawet to za granicą.


        • strefas Re: Salto do tyłu 23.12.11, 15:12
          W przyrodzie wszystko dąży do równowagi ,także tej polityczno-społecznej ,Wałęsa zrozumiał ,że socjalizm to coś pośrodku kapitalizmu i komunizmu .Co do miejsc pracy zagranicą ,to to było marzeniem wielu , bez względu czy by była robota w kraju i tak by wyjechali
          > Nasi głupcy doszli do wniosku, że obniżając CITy, podatki i troszkę składki, sp
          > owodują zmniejszenie kosztów pracy i zwiększenie liczby miejsc pracy.
          Nie zgodziłbym się z tym .W czasie stagnacji to był dobry ruch ,chociaż bardziej na poprawę samopoczucia ,popatrz co mamy dziś podwyżki składki rentowej i niewykluczone podatku ,co się dzieje? już ekonomiści i GUS pisze ,że firmy gromadzą kapitał na kontach bo nie inwestują ,a to oznacza powolne hamowanie całej gospodarki (niepotrzebne).
          • robingut Re: Salto do tyłu 23.12.11, 18:07
            Ja nie piszę o marzeniach tylko o rzeczywistości, która manifestuje się choćby tym, że produkujący uchwały, ustawy, zarządzenia wywożą na wczasy za granicą kasę, na która zarobić muszą producenci oscypków. Uchwał i ustaw nie wyeksportujesz za euro. To samo dotyczy np. wózków. Tworzą popyt i miejsca pracy poza krajem i to bez umiaru i żenady.
            Obniżka PITu to był bardzo zły ruch, tym gorszy, że podwyższono trzykrotnie I próg skali podatkowej. Obniżka CIT też fatalny. A jeśli rzeczywiście chodziło o tworzenie miejsc pracy, to - jak widać - zupełnie jałowy.
            Z drugiej strony, po co tworzyć i wytwarzać, jak potencjalni odbiorcy nie maja kasy?
            Tak dla żartu wyobraź teraz sobie, że ci wszyscy kapitaliści posłuchają naszego zbawcę i pójdą jutro do banków i NBP wycofać 183 mld, budować piramidy. Vincent by się zapłakał, a w bankach już o 10. spawaliby drzwi.
            • strefas Re: Salto do tyłu 23.12.11, 23:05
              "Dziś ludzie muszą wystrajkować swoje prawa. Z kapitalistami inaczej się nie da".
              Tak samo musi to zrobić sektor prywatny ,który rozwinął się po 1989 ,większość to małe i średnie firmy które maja po 5-10 ludzi ,takich firm jest miliony w Polsce ,ale mają jeden problem,nie należą do żadnych związków zawodowych ,zrzeszeń ,cechów itp.Brak tych instytucji ,odbiera możliwość "organizowania" się społeczeństwa na najniższym szczeblu .
              To słowa gościa z TG zwanego "obcy31" ,w latach stagnacji 2000-2004 r.na łamach czasopisma Piekarnie -Cukiernie (ogólnopolskiego).W tamtych czasach ,ten gość mocno zatrząsł całą branżą w Polsce ,zapowiedział ,że zakłada międzyzakładowe związki zawodowe piekarzy i cukierników .Z przedsięwzięcia może nic nie wyszło ,ale widmo protestów w piekarniach spowodowały ,że wynagrodzenia w tej branży znacznie wzrosły a warunki polepszyły .Moim zdaniem właśnie to będzie następny etap ewolucji polskiego społeczeństwa.
              • robingut Re: Salto do tyłu 24.12.11, 09:16
                Nie bardzo rozumiem. Cechy są, zrzeszenia też - w TG np. IPH skupiająca ponad 120 miejscowych firm. Są związki zawodowe pracodawców i pracowników. To wszystko istnieje, co najmniej, od 20 lat.
                • strefas Re: Salto do tyłu 24.12.11, 11:02
                  Zauważ ,że to, albo dla właścicieli firm ,lub sektora państwowego .Solidarność jest w dużych zakładach takich jak np Fazos,Tagor ,ale w piekarni u pana Hankiego niema żadnego człowieka który by byłby w związkach ,tak samo u pana Wojtachy i takich firm jest tysiące .Znasz zasady tworzenia takiego związku ,najpierw musi powstać komitet ,potem zarząd itp. Aby powstał zarząd musi być co najmniej 5 osób ,ale w zakładzie pracuje tylko 3 osoby ,wiec musi powstać międzyzakładowy związek i tu już zaczynają się schody ,bo większość ludzi nie wie co to są związki zawodowe ,kojarzy im się to tylko z jednym "strajki" i "Komuna" .Oczywiście można się zapisać do istniejących zw. ale te za zwyczaj są pod kontrolą partyjną
                  ,Solidarność podkłada się pisowi,OPZZ SLDitd. Nawet gdyby ktoś się wpisał do tych zw. to i tak te nie koniecznie zajmą się sprawami pana "x" pracującego u pana "y" .Ostatnim nabytkiem Solidarności jest Biedronka (sektor prywatny, ale to też moloch ) nie wiem czy pamiętasz ,te skandale "kasjerki w pampersach" ,to skłoniło jedna panią do wstąpienia jedna panią do zw. i dziś można Biedronkę postawić w pierwszych szeregach wśród wzorowych pracodawców .
                  • robingut Re: Salto do tyłu 24.12.11, 12:25
                    "większość ludzi nie wie co to są związki zawodowe ,kojarzy im się to tylko z jednym "strajki" i "Komuna"
                    Nasze prawo określa, że dowód osobisty otrzymać może w zasadzie tylko dorosły. Przyjęto 18 lat jako cezurę czasową. Kto ma dowód osobisty powinien więc we własnym interesie starać się być dorosłym, a więc zdobywać na własną rękę wiedzę o świecie "dorosłym", której z oczywistych względów w szkole nie uczą, bo jak żyć uczy katecheta. Nie mam tu na myśli marek piwa.
                    Komu się kojarzą związki z tym o czym napisałeś, niech czeka aż mu kapitaliści, przedstawiciele pracodawców, Miro i Zbycho z Yarem strajki zrobią, wywalczą im prawa i odpowiednie umowy o pracę.
                    Solidarność i OPZZ to od dawna kicha totalna. Im wyżej tym gorzej, a na samym wierzchołku - dno. Wszystkie wielkie centrale związkowe wiedzą jakie jest prawo pracownicze w Niemczech, Francji, Włoszech. Wiedzą i co? Nic.Dudy w miech. Z drugiej strony; skoro durnowaci pracownicy za swe 10 zł składki chcą, żeby im związek paczkę dał, wczasy załatwił, wycieczkę zrobił i do niej dopłacił to taki związkowiec lata koło wycieczki, a na własnego prawnika, który by sie znał na prawie pracy - brak kasy. Pracodawców stać. A prawo pracy to nie tylko kodeks, to jeszcze różne zarządzenia, orzeczenia kształtujące trybunału i wiele SNu. Trzeba z nim być na bieżąco, ale jak gdy się za paczkami biega.
                    Stefas, Ty mało wiesz jeszcze. Tu urzędnicy pracują po 10 i więcej lat, a nie znają ustawy, na mocy której pracują.
                    Gdy np. opłacany z Twoich podatków starosta, a właściwie urząd powiatowy wejdzie w spór z opłacanym przez Ciebie pracownikiem, bo go nagle znielubił to, starostwo reprezentuje w sądzie prawnik wynajęty za Twoje podatki, a pracownika on sam albo jakiś przypadkowy adwokat, za którego musi zapłacić. Gdzie tu równy dostęp do Twojej kasy? Czemu uprzywilejowujesz starostę?
                    Kiedy wojewoda, starosta, burmistrz, bo to właściwie on lub jego przedstawiciel - kadrowiec powiedzmy, zadarł z pracownikiem, przegra, to mu i tak rybka, bo zapłacisz pracownikowi TY. Z Twoich podatków i tego pracownika czasem też. Jak długo nie będzie osobistej odpowiedzialności za złamanie prawa, tak długo będzie jak jest. To dotyczy też prywatnych właścicieli firm. Chyba nie myślisz, że jakikolwiek właściciel, prezio spółki płaci z własnej pensji kary czy odszkodowania. Jeśli nie da się tego wbić w koszty to zapłacą pozostali pracownicy w tym ten, co wygrał w sądzie.
                    Co do Biedronki i podobnych wiedz, że to nie żaden C.R., Figo czy Eusebio łamał polskie przepisy, tylko nasi kochani rodacy robili kuku swoim rodakom. Bo my tak już mamy.
                    Przed obcym na kolana, a swoim po karku.
                    • strefas Re: Salto do tyłu 27.12.11, 12:59
                      Nie odpisywałem bo z faktami niema co polemizować .Jednak zastanawia mnie jak długo oni to zniosą ,teraz jak to piszę to kręcę bat sam na siebie (jako pracodawca),ale jako człowiek i były pracownik wiem ,że na dłuższą metę nie da się być kopany w tyłek .Banda matołów boi się być wykluczonym ze stada i znosi kaprysy pana ,nie wierząc w to ,że maja wpływ na to ,że coś mogą zmienić .Każdy z osobna jest nikim ,ale razem są siłą ,która może zmusić pana do noszenia ciężkiej i pięknej michy dla nich.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka