wdch_po
26.02.12, 17:57
kupowałem tam jakies drobiazgi dla dzieci na bal
okazały sie o połowę droższe niż w sklepach przy rynku!
a do tego byłem świadkem reklamacji butów
przychodzi baba (B) do chińczyka (Ch) i mówi:
B - obcas mi się urwał chciałam oddać te buty
Ch - to my naprawimi prociem pani
B - ale tu nie ma co naprawiać, pod obcasem jest dziura, pusto
Ch - pciepraciam ale naprawimi, psikleimi i będzie nowa buta
B - to poprosze kierownika
Ch - pciepraciam ale kierownika nie ma
i taka rozmowa, nie wiem czy zdołała wydusic zwrot kase, ale wątpię najwyżej nowe te same buty, hehe
I taka nauczka