staryztg
13.04.12, 09:53
Za pracę ponad siły ,za nieunormowany czas pracy (praca po 14-15 godzin dziennie ,brak urlopów po kilka lat) ,za upośledzona służbę zdrowia ,za wypracowany wzrost gospodarczy bo to my wszyscy którzy z dnia na dzień dążymy do poprawy własnego statutu materialnego pracujemy na tą zielona wyspę (nie dbając o własne wygody ,choroby,o nasze dzieci ) zadowalamy się myślą o przyszłości ,że na emeryturze wszystko nadgonimy ,a tu takie zdziwienie rząd chce nas pozbawić nawet przyjemności zabawy z wnukami każąc dłużej pracować .Hipokryzja tego rządu jest o tyle niepokojąca ,że mówi w prost ,ze to nie chodzi o tych którzy maja pójść już za 2-5 lat na emeryturę ,ale o tych którzy teraz maja po 30-40 lat czyli rocznik 1970 ma najbardziej poplątany życiorys ,najpierw komuna pozbawiła dzieciństwa a teraz "demokracja" odbiera przyszłość . Dwa lata to niby nie dużo ,ale statystycznie mężczyzna na emeryturze żyje jakieś 5 lat ,może o to chodzi rządowi żeby żył tylko 3 lata .