Dodaj do ulubionych

RAŚ pod kontrola goroli.I tak powinno być

IP: 69.30.192.* 13.12.04, 08:54
Apel do Ślązaków

Narodowy Spis Powszechny 2002, w którym pojawi się pytanie o narodową
przynależność, daje Ślązakom pierwszą od niepamiętnych czasów możliwość
samookreślenia. Po wielu dziesięcioleciach zadekretowanej jednolitości
etnicznej możemy wreszcie sami powiedzieć kim się czujemy, a deklaracja ta,
jak wynika z założeń spisu, zostanie odnotowana i uwzględniona.

Zdajemy sobie sprawę z obaw, które mogą towarzyszyć wielu obywatelom
Rzeczypospolitej niepolskiej narodowości, obaw wywołanych doświadczeniami
minionych lat. Jednak świadomi faktu, że oto stoimy przed historyczną szansą
udokumentowania naszej odrębności, tak często negowanej lub lekceważonej,
pragniemy zaapelować do wszystkich Ślązaków, by na pytanie o narodową
przynależność odpowiadali zgodnie ze swoim wewnętrznym przekonaniem.

Niech ci, którzy poczuwają się do narodowości śląskiej, dadzą wyraz owemu
poczuciu. Podobnie niech uczynią przedstawiciele mniejszości niemieckiej, a
także innych grup narodowościowych i etnicznych żyjących obecnie na Śląsku.
Tylko wtedy obraz sytuacji narodowościowej w naszym regionie będzie prawdziwy
i kompletny.

Prof. dr hab. Joanna Rostropowicz - Opole

Prof. dr hab. Joachim Glensk - Opole

Prof. dr hab. Joachim Kozioł - Zabrze

Prof. dr Leon Jończyk - Monachium/Wisła

dr Sławomir Sokół - Ustroń

dr Jerzy Gorzelik - Katowice

To początki tego ruchu, który jest pod naszą kontrolą, i jeśli dojdzie do
autonomii to i tak hanys dalej edzie yno fedruwoł
Obserwuj wątek
    • forman5 Re: RAŚ pod kontrola goroli.I tak powinno być 13.12.04, 13:40
      Walcz dalej z wiatrakami, przenieś tam gdzie o autonomi więcej debatują na
      forum.
      J
      DAREMNY TRUD kto takie długie "topiki" czyta !
      • Gość: George Re: RAŚ pod kontrola goroli.I tak powinno być IP: *.example.net / *.internetdsl.tpnet.pl 13.12.04, 18:13
        taaaaak. rozumiem.Pisywał już tutaj taki jeden "Pisa aze pisa, niy cytom ino
        pisa..."
    • Gość: he:-))))))))) Gorzelik Zdzisław bity gorol wodzem RAS IP: 149.156.189.* 15.12.04, 17:38
      Imie ma chyba po dziadku Lwowiaku:-)))))))))))))))))
      www.pe2004.pkw.gov.pl/komit/K22Ok11.htm
      kandydatów komitetu zarejestrowana w okręgu wyborczym nr 11

      1 Frąckowiak Janusz Edward 57 lat zawód: nauczyciel akademicki, zam.:
      Mikołów,
      2 Wyborski Roman Andrzej 57 lat zawód: nauczyciel akademicki, zam.:
      Grodzisko,
      3 Szymura Jerzy Marek 55 lat zawód: informatyk, zam.: Katowice,
      4 Gwiżdż Wiesław Mikołaj 70 lat zawód: pedagog, zam.: Katowice,
      5 Gorzelik Jerzy Zdzisław 33 lat zawód: historyk sztuki, zam.: Katowice,
      6 Gruszczyński Andrzej Antoni 48 lat zawód: nauczyciel, zam.:
      Częstochowa,
      7 Kania Jarosław Piotr 39 lat zawód: ekonomista, zam.: Ruda Śląska,
      • Gość: Viceroy Re: Gorzelik Zdzisław bity gorol wodzem RAS IP: *.userbeam.de 02.01.05, 19:12
        Skoro goroli jest 3 krotnie więcej to chyba normalne, że oni dowodza, poza tym
        kto mial by to robić???carlos????hehehe
        • Gość: drcarlos JO MYŚLA ŻE........ IP: *.example.net / *.internetdsl.tpnet.pl 03.01.05, 09:47
          Czy Górnoślązacy mają prawo do niepodległości?

          Nie ma nas.
          Nie istniejemy.
          Jesteśmy chmarą kilkunastu podejrzanych politycznie prowokatorów, idących
          oczywiście
          na pasku niemieckich ziomkostw i bankrutów ideologicznych.
          Nie mamy własnego języka.
          Nasz język jest upośledzoną historycznie gwarą wielkoprzemysłową polskiego
          języka, " zanieczyszczoną germanizmami ".
          Fakt, że naszą gwarę mało kto rozumie, na Mazowszu nie przeszkadza
          wielkopolskim nacjonalistom w negowaniu naszej odrębności kulturowej i
          językowej. Nasza ziemia jest nieodłączną częścią wielkiej Macierzy Polskiej
          tak jak Bośnia
          jest częścią Większej Chorwacji albo Wielkiej Serbii.
          Bośniaków też nie ma, ich język jest "gwarą" serbskiego albo chorwackiego,
          zależnie od narodowości językoznawcy.
          Górnoślązacy podobnie jak Bośniacy są fikcją, ludem z pogranicza fantazji
          politycznej i magicznego realizmu. Górnoślązacki fundamentalizm
          małoojczyzniany też jest bombą z opóźnionym zapłonem, która ma rozwalić
          fundamenty państwa. Państwa, które tak hojnie nas śląską fikcją - obdarowało
          wolnościami etnicznymi i hanysów mówiących
          "nie po polsku " tak serdeczną miłością ogarniało, że połowa naszej fikcji
          stała się postkomunistycznym realizmem masowych wyjazdów do Niemiec.
          • Gość: drcarlos Artykul IP: 149.156.189.* 06.01.05, 11:14
            Śląskie drogi

            Podobnych terytorialnych skupisk Ślązaków na Śląsku już nie ma – np. w
            Tarnowskich Górach i Piekarach Śląskich śląskość wpisało ok. 20 proc.
            mieszkańców, a w centrum Katowic i w peryferyjnych dzielnicach ok. 10 proc.
            Liczba Ślązaków w blisko pięciomilionowym województwie, w którym szacuje się,
            że autochtoniczne korzenie ma
            25–30 proc. osób, wydaje się niewielka. Jerzy Gorzelik, przewodniczący Ruchu
            Autonomii Śląska, który namawiał do śląskiej identyfikacji, nie krył jednak po
            ogłoszeniu wyników swego entuzjazmu – RAŚ liczył bowiem najwyżej na sto tysięcy
            deklaracji. Spis odbywał się przecież w okresie, kiedy Trybunał Praw Człowieka
            w Strasburgu uznał, że polskie sądy miały prawo odmówić rejestracji Związku
            Ludności Narodowości Śląskiej. Nie był to dobry moment na przyznawanie się do
            narodowości. Mamy więc do czynienia, w jego przekonaniu, z aktem odwagi.

            Wójt Mrowiec (należy do RAŚ) twierdzi, że w gminie za śląskością żadnej
            agitacji nie przeprowadzano: – My od pokoleń czuliśmy się Ślązakami-Polakami,
            nawet wtedy, kiedy Polski na mapach nie było.

            Dlaczego więc tutaj śląskość zwyciężyła nad polskością? Żeby to wytłumaczyć,
            mówi Mrowiec, trzeba poznać historię tej ziemi, patrząc choćby na jego rodzinę
            i zrozumieć miłość miejscowych do ich małych ojczyzn: – Od wieków byliśmy pod
            obcym butem, ale pozostaliśmy sobą, Ślązakami.

            Z identyfikacją narodowościową zamieszkującej Śląsk ludności w historii było
            różnie. Na tej ziemi, w zależności od sytuacji,
            przyznawano się do Ślązaków-Polaków, Ślązaków-Niemców, Ślązaków-Czechów albo
            tylko do czystych Ślązaków. Takie to już losy gotuje historia społecznościom
            zamieszkującym pogranicza. W 1910 r. w Niemczech przeprowadzono spis ludności –
            ok. 95 proc. mieszkańców wsi tworzących dzisiaj gminę Świerklany podało się za
            Polaków. W czasie I wojny światowej dziadek wójta był w wojsku niemieckim i bił
            się z Francuzami, a potem brał udział w powstaniach i bił Niemców. W
            plebiscycie z marca 1921 r. za Polską opowiedziało się 85 proc. mieszkańców
            Świerklan, a w całym powiecie rybnickim ponad 65 proc. Ojciec wójta, schorowany
            88-letni Wiktor Mrowiec, nie potrafi już cieszyć się z obecnego śląskiego
            odrodzenia: – Zawsze chwalił przedwojenną Polskę i autonomię Śląska – wspomina
            syn. – Mówił, że to były czasy umożliwiające Ślązakom-Polakom chodzenie z
            podniesioną głową.

            W 1939 r. Wiktor Mrowiec służył w Wojsku Polskim, walczył z hitlerowcami,
            trafił do niewoli – do domu wrócił w połowie 1940 r., ale szybko znalazł się na
            robotach przymusowych. Próbował uciekać, lecz został złapany. Miał do wyboru:
            obóz albo Wehrmacht. Wybrał niemiecką armię. Pod koniec wojny walczył na
            froncie zachodnim, uciekł, trafił do armii Andersa i bił się z Niemcami (w
            Polskich Siłach Zbrojnych na Zachodzie służyło ok. 200 tys. Ślązaków). Do kraju
            przypłynął w 1946 r., ciągnęło go do swojej małej ojczyzny, ale już po zejściu
            na ląd potraktowany został jak zdrajca Polski: – Przez wszystkie lata PRL
            odmawiano mu prawa wstąpienia do związku kombatantów – mówi syn. Potem tacy jak
            on byli dla napływającej na Śląsk ludności Szwabami, Krzyżakami i Niemcami: – A
            my przecież żadnej rodziny nie mamy po niemieckiej stronie. Nic nas z nimi nie
            łączy. Dlatego u ojca, jak u innych, polskość powoli się kurczyła, a na
            pierwsze miejsce zaczęła się wybijać śląskość.

            polityka.onet.pl/162,1125502,1,0,2409-2003-28,artykul.html
            • forman5 Re: Artykul 06.01.05, 11:56
              Gość portalu: drcarlos napisał(a):

              > Śląskie drogi
              >
              > Podobnych terytorialnych skupisk Ślązaków na Śląsku już nie ma – np. w
              > Tarnowskich Górach i Piekarach Śląskich śląskość wpisało ok. 20 proc.
              > mieszkańców, a w centrum Katowic i w peryferyjnych dzielnicach ok. 10 proc.
              > Liczba Ślązaków w blisko pięciomilionowym województwie, w którym szacuje się,
              > że autochtoniczne korzenie ma
              > 25–30 proc. osób, wydaje się niewielka.


              Ruda ,Chorzów,Świętochłowice mają dużo większy procent !

              Jerzy Gorzelik, przewodniczący Ru
              > chu
              > Autonomii Śląska, który namawiał do śląskiej identyfikacji, nie krył jednak
              po
              > ogłoszeniu wyników swego entuzjazmu – RAŚ liczył bowiem najwyżej na sto t
              > ysięcy
              > deklaracji. Spis odbywał się przecież w okresie, kiedy Trybunał Praw
              Człowieka
              > w Strasburgu uznał, że polskie sądy miały prawo odmówić rejestracji Związku
              > Ludności Narodowości Śląskiej. Nie był to dobry moment na przyznawanie się do
              > narodowości. Mamy więc do czynienia, w jego przekonaniu, z aktem odwagi.
              >
              > Wójt Mrowiec (należy do RAŚ) twierdzi, że w gminie za śląskością żadnej
              > agitacji nie przeprowadzano: – My od pokoleń czuliśmy się Ślązakami-Polak
              > ami,
              > nawet wtedy, kiedy Polski na mapach nie było.
              >
              > Dlaczego więc tutaj śląskość zwyciężyła nad polskością? Żeby to wytłumaczyć,
              > mówi Mrowiec, trzeba poznać historię tej ziemi, patrząc choćby na jego
              rodzinę
              > i zrozumieć miłość miejscowych do ich małych ojczyzn: – Od wieków byliśmy
              > pod
              > obcym butem, ale pozostaliśmy sobą, Ślązakami.
              >
              > Z identyfikacją narodowościową zamieszkującej Śląsk ludności w historii było
              > różnie. Na tej ziemi, w zależności od sytuacji,
              > przyznawano się do Ślązaków-Polaków, Ślązaków-Niemców, Ślązaków-Czechów albo
              > tylko do czystych Ślązaków. Takie to już losy gotuje historia społecznościom
              > zamieszkującym pogranicza. W 1910 r. w Niemczech przeprowadzono spis ludności
              &
              > #8211;
              > ok. 95 proc. mieszkańców wsi tworzących dzisiaj gminę Świerklany podało się
              za
              > Polaków. W czasie I wojny światowej dziadek wójta był w wojsku niemieckim i
              bił
              >
              > się z Francuzami, a potem brał udział w powstaniach i bił Niemców. W
              > plebiscycie z marca 1921 r. za Polską opowiedziało się 85 proc. mieszkańców
              > Świerklan, a w całym powiecie rybnickim ponad 65 proc. Ojciec wójta,
              schorowany
              >
              > 88-letni Wiktor Mrowiec, nie potrafi już cieszyć się z obecnego śląskiego
              > odrodzenia: – Zawsze chwalił przedwojenną Polskę i autonomię Śląska ̵
              > 1; wspomina
              > syn. – Mówił, że to były czasy umożliwiające Ślązakom-Polakom chodzenie z
              >
              > podniesioną głową.
              >
              > W 1939 r. Wiktor Mrowiec służył w Wojsku Polskim, walczył z hitlerowcami,
              > trafił do niewoli – do domu wrócił w połowie 1940 r., ale szybko znalazł
              > się na
              > robotach przymusowych. Próbował uciekać, lecz został złapany. Miał do wyboru:
              > obóz albo Wehrmacht. Wybrał niemiecką armię. Pod koniec wojny walczył na
              > froncie zachodnim, uciekł, trafił do armii Andersa i bił się z Niemcami (w
              > Polskich Siłach Zbrojnych na Zachodzie służyło ok. 200 tys. Ślązaków). Do
              kraju
              >
              > przypłynął w 1946 r., ciągnęło go do swojej małej ojczyzny, ale już po
              zejściu
              > na ląd potraktowany został jak zdrajca Polski: – Przez wszystkie lata PRL
              >
              > odmawiano mu prawa wstąpienia do związku kombatantów – mówi syn. Potem ta
              > cy jak
              > on byli dla napływającej na Śląsk ludności Szwabami, Krzyżakami i Niemcami: 
              > 211; A
              > my przecież żadnej rodziny nie mamy po niemieckiej stronie. Nic nas z nimi
              nie
              > łączy. Dlatego u ojca, jak u innych, polskość powoli się kurczyła, a na
              > pierwsze miejsce zaczęła się wybijać śląskość.



              Własnie to przykład jak skomplkowane i zagmatwane są tory histori Śląska.

              Tylko takie wypowiedzi -merytoryczne bez dżbła urągania komukolwiek są mile
              widziane.
              Brawo gorol,dalej kulturą zajdziesz ! !
              >

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka