loggy_
13.06.03, 08:23
Krzemowa dolina w Polsce, to wedlug zamyslow
pomyslodawcow obszar od Wroclawia poprzez Ople,
Gliwice, Katowice az po Krakow w ktorym skupiala by sie i
preznie dzialala branza elektorniczna i informatyczna.
Powstajace i rozwijajace sie tam firmy i zaklady
przemyslowe bazowalyby na kadrze ksztalconej w
tamtejszych osrodkach naukowych
(Pol.Wroc.,Uni.Wroc.,Pol.Opol.,Uni.Opol.,Pol.Sl.,Uni.Sl.,AGH,UJ,etc.),
ale takze w solidnych srednich szkolach technicznych.
Motorem do rozwoju i powstawania bylyby zwolnienia
podatkowe takich firm.
Przy pozyskaniu inwestycji i technologii z zagranicy
moznaby poszerzyc zakres dzialan takze na
biotechnologie i farmacje.
Pomysl moim zdaniem dobry, wszak lepiej stawiac na
nowe technologie niz skladac auta. Chociaz w obecnym
przypadku i skladanie aut byloby dobre.
Pamietac nalezy ze 1 miejsce pracy w nowych
technologiach tworzy 10 miejsc pracy w innych
dziedzinach (uslugi, produkcja, rozrywka).
Z drugiej strony po co tak ograniczac preferencje
podatkowe dla firm do jednej, dwoch branzy a nie zrobic
globalne zwolnienia podatkowe? Wtedy wszystkei firmy
mialyby impuls do rozwoju, co oczywiscie pociagnelo by
za soba spadek bezrobocia, a takze przechodzenie z
mniej rentownej branzy do branzy bardziej rentownej (w
ten sposob moznaby "pokojowo" rozwiazac problem
gornictwa!!!).
L.