Gość: dr scott
IP: *.tg.akk.net.pl
21.06.03, 10:31
kazdy kto wjezdza np na osiedle Przyjazn widzi jak zaparkowane sa samochody.
po prostu ludzie parkuja wszedzie gdzie sie da. malo jast konkretnych
parkingow gdzie moznaby zostawic auto. jest tak, ze kazda ulica przejezdna
jest na jednym pasie i to tylko dla samochodow osobowych. ciezarowką juz
naprawde trudno tam przejechac... i tu jest problem... a co z dojazdem wozow
strazy pozarnej? jesli gdzies wybuchnie pozar, a strazacy utkną gdzies na
osiedlu nie chcac porysowac komus karoserii.... jak dla mnie to porazka
naszych osiedli mieszkaniowych.
nie winie za to kierowcow i mieszkancow... oni niewiele moga, winni sa Ci,
ktorzy nie dmaja o dostateczna ilosc miejsca parkingowego - czyli jak mi sie
wydaje Spoldzielnia Mieszkaniowa.
na kazdym osiedlu jest sporo nieuzytkow, na ktorych rosna nigdy niekoszone
chaszcze. wystarczy kilka takich miejsc utwardzic i juz sie sytuacja poprawi.