loggic
09.07.03, 10:46
Ladna "prywatyzacja" na niekorzysc biznesmena z
Bytomia:
Na ponad 37 milionów zlotych ocenia swoje straty,
spowodowane przejeciem przez kapital niemiecki
dzierzawionej cegielni w Srodzie Slaskiej, bytomski
producent materialów budowlanych Waclaw J. Toczaca sie
od pieciu lat sprawa obiegla juz wszystkie instancje i po
kasacji w Sadzie Najwyzszym ponownie trafila do Sadu
Okregowego we Wroclawiu, gdzie w czwartek rozpocznie
sie od nowa.
Sprawa dotyczy wydarzen sprzed dziesieciu lat i ma
bezposredni zwiazek z wejsciem na polski rynek
niemieckiego koncernu "Röben". Cegielnia w Srodzie
Slaskiej byla jedna z najbardziej udanych modernizacji
dokonanych przez bytomska spólke. W 1989 r.
wydzierzawila ona na 20 lat od Wroclawskiego
Przedsiebiorstwa Ceramiki Budowlanej (WPCB) zaklad w
stanie zapasci finansowej i produkcyjnej. Gdy po
kilkuletniej modernizacji cegielnia, z nowym produktem,
wypromowana marka i ogólnopolskim rynkiem zbytu,
zaczela przynosic dochody, w 1994 r. spólka z Bytomia
stracila ja.
Sprawa stala sie glosna. Szeroko komentowala ja lokalna
prasa, nakrecono o niej nawet dwa filmy dokumentalne.
Okazalo sie, ze niemiecki "Röben" nabyl zaklad w Srodzie
Slaskiej przez podstawiona osobe, legitymujaca sie
podwójnym, polsko-niemieckim obywatelstwem. Firma
uniknela w ten sposób staran o zgode ministra spraw
wewnetrznych, niezbedna przy zakupie nieruchomosci
przez podmiot zagraniczny.
Choc podkreslano krzywde wyrzadzona polskiej spólce,
skutków prywatyzacji nie dalo sie cofnac.
Caly artykul w dzisiejszym ND
www.naszdziennik.pl/index.php?typ=po&dat=20030708&id=po41.txt
L.