Gość: dr scott IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 20.12.01, 19:46 Gdzie sie wybieracie na Sylwestra? Ja na południe. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: pieron Re: Nowy Rok 2002 IP: 193.178.240.* 29.12.01, 09:41 W kotline Klocka prawdopodobnie. A jak nie dojade to nach Breslau. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: adaś Re: Nowy Rok 2002 IP: 195.136.60.* 31.12.01, 11:52 witam wszystkich po świętach! przed nami ta jedyna, wyjątkowa (?) noc. Bawimy się dziś w okolicy ale w nowy rok wyjeżdżam poszusować na parapecie w górki. Mam nadzieję że dojadę! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: loggy Re: Nowy Rok 2002 IP: *.wbp.zabrze.pl 03.01.02, 09:37 Mam nadzieje ze wrocisz... L. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: adaś Re: Nowy Rok 2002-wróciłem IP: 195.136.60.* 08.01.02, 15:23 witam, wróciłem ale o mały włos nie dojechałem na miejsce. Zakopianka do tej pory śni mi się po nocach ;). Takiego czegoś jak krótko żyję to nie widziałem - po prostu Alaska, Koło Podbiegunowe a nawet Himalaje się chowają. Nieprawdopodobne zjawiska atmosferyczne nawiedziły tę drogę w dniu 02 stycznia 2002. Wszystkie najgorsze żywioły zimy w jednym momencie i do potęgi. No i k...a rozbiłem trochę wózek!!!! Jeździ, ale brzydko wygląda. Ale za to na miejscu - miodzio dla nartowników. Piękna zima i super warunki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: adaś Re: Nowy Rok 2002-wróciłem IP: 195.136.60.* 08.01.02, 15:23 witam, wróciłem ale o mały włos nie dojechałem na miejsce. Zakopianka do tej pory śni mi się po nocach ;). Takiego czegoś jak krótko żyję to nie widziałem - po prostu Alaska, Koło Podbiegunowe a nawet Himalaje się chowają. Nieprawdopodobne zjawiska atmosferyczne nawiedziły tę drogę w dniu 02 stycznia 2002. Wszystkie najgorsze żywioły zimy w jednym momencie i do potęgi. No i k...a rozbiłem trochę wózek!!!! Jeździ, ale brzydko wygląda. Ale za to na miejscu - miodzio dla nartowników. Piękna zima i super warunki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: loggy Re: Nowy Rok 2002-wróciłem IP: *.wbp.zabrze.pl 09.01.02, 08:41 Tez 2.01.2002 bryka wracalem z Sylwka choc z kierunku poludniowo-zachodniego przy czym... jej nie rozbilem :) Nie mniej jednak biale drogi (choc trudno to nazwac drogami) snia mi sie do dzisiaj, nie mowiac juz o uczuciu utraty przyczepnosci ktore rownie realistycznie moze sie przysnic w nocy... Pietnuje taka zime! Choc moze wymrozi na smierc robactwo ktore ostatnimi laty obficie nas nawiedza w porze wiosna-lato-jesien. Tak czy inaczej WITAJ W DOMU !!! :) L. Odpowiedz Link Zgłoś