Lekarze

IP: *.klubwww.pl 09.08.03, 09:34
Czy nie wkurza Was pytanie zadawane przez lekarza, kiedy już musimy się z nim
spotkac " Co panu/pani dolega " ?
Od stawiania diagnozy to jest lekarz chyba, a nie pacjent!
Bierze za to pieniądze przecież. Pytanie powinno byc skonstruowane inaczej
myślę, adekwatnie do stanu pacjenta.
Dwa dni temu byłem u lekarza na pogotowiu, siedziałem w rejestracji i
czekałem na jego przybycie. Gębę miałem opuchniętą jak balon, w oczy się
rzucało, a on wszedł do gabinetu bez przedstawienia się i przywitania i nawet
sie nie oglądając na mnie pyta co się dzieje ?
Nie odzywam się bo nie wiem do kogo to pytanie, a on wkurzony w końcu się
odwrócił w moją stronę i postawił mi z wysokości swojego stanowiska to
pytanie jeszcze raz. Myślał, że pęknę i się będę tłumaczył.
Odpowiedziałem, że to chyba widac jak wyglądam, a jeżeli ma pytania
szczegółowe to niech pyta.
Powiem Wam, że czułem się jak natręt, który śmie zakłócac dyżur panu
doktorowi. Diagnozę postawił chyba w wyniku mojej sugestii, że to "od słońca"
"Zaprawdę powiadam Wam" - trzeba miec naprawdę końskie zdrowie, by się leczyc.
Potem mnie spławił na 1-kę, a tam nowe przygody, ale o tym już nie będę pisał
sami wiecie jak jest.
    • drcarlos Re: Lekarze 09.08.03, 12:40
      to sa lekarze bez granic (zdrowego rozsadku)
      kiedys moj brat mial rozwalony nos i ewidentnie to bylo widac a lekarka sie
      pyta: "co panu dolega?"... hmmm.... konskie zdrowie sie przydaje.
      • Gość: In Re: Lekarze IP: *.klubwww.pl 09.08.03, 12:53
        Ja słyszałem, że jeden lekarz leczył całe życie gościa na żółtaczkę, a jak
        gościu umarł to się okazało, że był chińczykiem.
        • drcarlos Re: Lekarze 09.08.03, 12:58
          Gość portalu: In napisał(a):

          > Ja słyszałem, że jeden lekarz leczył całe życie gościa na żółtaczkę, a jak
          > gościu umarł to się okazało, że był chińczykiem.

          :))))) dobrze ze nie leczyl indianina chorego na czerwonke ;D
    • Gość: Forman Re: Lekarze IP: proxy / 192.168.3.* 09.08.03, 13:06
      A może chciał Cię spławic do dentysty ?
      Ale żarty na bok.Ja pracuje przy samochodach i chciałbym żeby uszkodzone autko
      coś powiedziało.A tu nic--musze sam dochodzić.Z człowiekiem jest prościej bo
      powie coś co nakieruje lekarza.Gorzej ma weterynarz bo zwierzę też nie
      powie.Sorry że cie może zdenerwowałwm,ale każdy lekarze tak zaczynają rozmowę
      z pacjentem.Widocznie tak ich na studiach uczyli.
      • Gość: In Re: Lekarze IP: *.klubwww.pl 09.08.03, 16:13
        Gość portalu: Forman napisał(a):

        > A może chciał Cię spławic do dentysty ?
        > Ale żarty na bok.Ja pracuje przy samochodach i chciałbym żeby uszkodzone
        autko
        > coś powiedziało.A tu nic--musze sam dochodzić.Z człowiekiem jest prościej bo
        > powie coś co nakieruje lekarza.Gorzej ma weterynarz bo zwierzę też nie
        > powie.Sorry że cie może zdenerwowałwm,ale każdy lekarze tak zaczynają rozmowę
        > z pacjentem.Widocznie tak ich na studiach uczyli.

        Nie jestem zezłoszczony na Ciebie, tylko na system nauczania medyków.
        Oni ich uczą po staroczesnemu, w związku z tym mają oni poglądy a nie wiedzę.
        Dziś wróciłem od chyba lekarza, bo też się nie przedstawiła, a powinna bo
        była "po cywilnemu" i ta pani za wiele nie pytając ( miała widocznie jakąś
        wiedzę )wypisała receptę na odpowiednie leki, zaaplikowała dwa zastrzyki i
        widac było przynajmniej jakieś podejście do pacjenta.
        Chyba weterynarz jest bardziej wyuczony niż lekarz, bo diagnozę musi postawic
        sam bez udziału pacjenta.
      • Gość: aki Re: Lekarze IP: *.protonet.pl 09.08.03, 19:19
        Gość portalu: Forman napisał(a):

        Ja pracuje przy samochodach i chciałbym żeby uszkodzone autko
        > coś powiedziało.A tu nic--musze sam dochodzić.Z człowiekiem jest prościej bo
        > powie coś co nakieruje lekarza.
        tu będe ironiczny forman,sorry-dlatego też twoja odpowiedzialna praca jest
        lepiej i to znacznie wyceniana niż praca lekarza.pozdrawiam
    • Gość: Forman Re: Lekarze IP: proxy / 192.168.3.* 09.08.03, 17:38



      Gębę miałem opuchniętą jak balon


      "od słońca"

      Jeżeli masz wrażliwą skórę to od słońca---taka diagnoza nielekarza
      Formana.Córka (7 lat) moja będąc w Chorwacji też spuchła.Żona poszła do
      pediatry bez kasy,bez ubezpieczenia lekarz z uśmiechem załatwil, cos przepisał
      i radził unikać szczytowego promieniowania w ciągu dnia i co ważne w ośrodku
      zdrowia nie było kolejki.
    • Gość: aki Re: Lekarze IP: *.protonet.pl 09.08.03, 19:15
      spuchnieta geba moze byc od słonca,uczulenia,zębów,zapalenia zatok,urazu i
      kilku innych rzeczy jeszcze.każdą z tych przyczyn traktuje się inaczej dlatego
      pytanie lekarza"co panu dolega"jest jak najbardziej naturalne i pomocne w
      dalszej terapii. a jesli chodzi o szerszy temat tzn jakosc opieki w służbie
      zdrowia to jest ona taka jak fundusze jakie się na nią przeznacza.te 3% PKB
      brutto to naprawde zdecydowanie mniej od europejskich standartów.pozdrawiam
    • drcarlos Re: Lekarze i lapowki 10.08.03, 21:36
      rozumie jak pielegniarka przyjmuje lapowki bo malo zarabia a lekarz?? nie dosc
      ze za sam tytul i prace w szpitalu czerpie kasiure ze 5000 na miesiac to
      jeszcze lapowki + 7 innych duzorow ktore sobie powynajmowal w innych
      przychodniach w ktorych powinien byc caly dzien a jest tam moze z gora 1
      godzine... na dodatek ma jeszcze swoja prywatna klinike.... liczas po
      najnizszych stawkach to na miesiac kasuje na czysto ok 40 000 zl!!! podczas gdy
      pielegniarka 700... a lekarz nie chce operowac wczesniej i mowi "bo ja malo
      zarabiam.." im nie zalezy na twoim zdrowiu ino czerpaniu z tego jak najwiecej
      kasy! mozesz tam nawet zdechnac a oni nie kiwna nawet palcem! ale ludzie tez
      daja lapowki bo kto by nic nie zrobil by jego np matka byla zdrowa....
      oczywiscie nie wszyscy lekarze tacy sa ale jednak sa... i obawam sie ze to
      wiekszosc... :/
      • Gość: Gargamel Re: Do dr carlosa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.08.03, 22:27
        Jeśli jesteś pewien że lekarze trzepią taką kasiorę to dlaczego nie jesteś
        lekarzem? Kochany lekarz ze specjalizacją nie jedną i z dyżurami jak dobrze
        idzie to se trzepnie te no powiedzmy 3000 zl. Reszta to łapówy jeżeli ktoś mu
        da, ale zazwyczaj to jest flaszka czasem byle czego. Wiem to bo 10 lat robiłem
        w tej służbie.
      • Gość: aki Re: Lekarze i lapowki IP: *.protonet.pl 11.08.03, 17:38
      • Gość: aki Re: Lekarze i lapowki IP: *.protonet.pl 11.08.03, 17:44
        "za sam tytuł i pracę w szpitalu" jak to raczyłeś określić otrzymuję netto
        miesięcznie 1180-1220 zł.do tych 5 tysiecy jeszcze trochę brakuje ,nie mówiąc o
        40000.szpital ,w którym pracuje znajduje się w tarnowskich górach.Pewnie w
        innych jest tak jak piszesz,Powiedz mi gdzie-dobrze.Natychmiast się tam
        przeniosę nawet za połowe wymienionych przez ciebie kwot.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja