Dodaj do ulubionych

Pacyfiści

31.03.03, 09:50
Wszyscy deklarują swoje umiłowanie pokoju...
Gdzie się nie obejrzeć, to manifestacje, manifestacje, manifestacje...
Wszystkie oczywista pokojowe.
Tylko nawet na Forum, jakie by ono nie było, różnym orężem, ale wszyscy
wojuja.
Więc jak to jest? Ma być pokój, spokój i ład bezwojenny jednak na warunkach
jakie proponuje ten z "silniejszym orężem"...
Takie pokoje jakich pacyfistów więcej....
trudny
Obserwuj wątek
    • gph Re: Pacyfiści 31.03.03, 12:43
      niestey ostatnie działania pacyfistów przynoszą (moim, prywatnym zdaniem) sporo
      złego.
      Postawmy się w sytuacji przeciętnego Irakijczyka - bomby lecą na łeb, wokół
      tajna i mniej tajna policja i inni Baa-sowcy. Otwierasz telewizor, propaganda
      pokazuje iluśtam-tysięczne demonstracje przeciwko wojnie.
      I co? masz sobie pomyśleć że to jednak ostateczny koniec reżimu? Uwierzyć, że
      najeźdźcy nie ugną się przed wolą ulicy i znowu nie wystawią (ponownie) do
      wiatru tych, którzy im uwierzyli?
      Cóż. zostaje krzyczeć "ciało i duszę oddamy za Saddama"...
      • sabba Re: Pacyfiści 03.04.03, 11:41
        Witaj:))

        > niestey ostatnie działania pacyfistów przynoszą (moim, prywatnym zdaniem) sporo złego.


        Na czym polega to zlo? Bo z dlaszego tekstu nie wynika....wiec lepiej siedziec cicho i modlic sie do Allaha, Shivy, Boga czy kogos tam jeszcze? Wczoraj mowili w TV ze manifestacje pokojowe owszem ok, ale ludzie nie chca dawac pienidzy na pomoc ofiarom wojny irackiej i jak to sie ma do pacyfizmu. No to tez uwazam ze nie ok. Ale zeby manifestacje pokojowe byly czyms zlym tego powiedziec nie moge.
        Pozdr.
        S.

        >
        • gph Re: Pacyfiści 04.04.03, 10:12
          sabba napisała:

          > Witaj:))
          >
          > > niestey ostatnie działania pacyfistów przynoszą (moim, prywatnym zdaniem)
          > sporo złego.
          >
          >
          > Na czym polega to zlo? Bo z dlaszego tekstu nie wynika....wiec lepiej
          siedziec
          > cicho i modlic sie do Allaha, Shivy, Boga czy kogos tam jeszcze? Wczoraj
          mowili
          > w TV ze manifestacje pokojowe owszem ok, ale ludzie nie chca dawac pienidzy
          na
          > pomoc ofiarom wojny irackiej i jak to sie ma do pacyfizmu. No to tez uwazam
          ze
          > nie ok. Ale zeby manifestacje pokojowe byly czyms zlym tego powiedziec nie
          mog
          > e.

          hm. a miałem wrażenie, że wynika. tak sobie myślę, że wielotysięczne
          manifestacje pokojowe - niosące z sobą żądania wycofania wojsk z Iraku - mogą
          być źródłem niepokoju, dla ludzi, którzy żyją w kraju ogarniętym wojną,
          niemniej najprawdopodobniej mają dosyć reżimu z którym (de facto) wojna jest
          toczona. Ciężej jest im chociażby wziąść udział w braniu spraw kraju w swoje
          ręce - bo już nie raz zostali oszukani i najzwyczajniej w świecie boją się, że
          np. wojska amerykańskie ugną się pod naciskiem opini publicznej i wyjdą z
          Iraku, znowu zostawiając partię Baas u władzy.
          I co wtedy? Tu niestety widać największy paradoks w myśleniu (?) pacyfistów.
          Żądając wycofania wojsk z Iraku, żądają krwi na ulicach i wzmożonego terroru
          państwa względem zwykłych obywateli. Jakkolwiek by na to nie patrzeć, cywilne
          ofiary wojny w Iraku będą liczebnie nieporównywalne z ofiarami dyktatury.
          Niemniej nie są to oczywiście rzeczy, które można by mierzyć krwią.

          Jedno jest pewne. Skoro wojna się już zaczęła, to niestety nie ma od niej
          odwrotu. Irak musi przejść proces podobny do denazyfikacji powojennych Niemiec.
          Jestem przekonany, że zwykłym ludziom po wojnie będzie się żyło lepiej. Nie
          wiem, jak to jest stracić kogoś bliskiego na koszmarnej wojnie. Myślę jednak że
          życie pod krwawą dyktaturą, gdzie nikt nie zna dnia ani godziny musi być
          również nie lada koszmarem.
          Życzę wszystkim Irakijczykom aby koszmar się skończył.
          • sabba Re: Pacyfiści 04.04.03, 10:37
            No, ja tez zycze irakow pokoju i mozliwosci wziecia spraw panstwa we wlasne rece. I w dalszuym ciagu nie widze tego, ze pokojowe demonstracje sa szkoda dla irakijczykow. Szkoda sa pobudki, ktorymi kieruja sie sily alianckie taka wojne wszczynajac, bo bajki o przywroceniu w Iraku wolnosci i demokracji z czystego serca nie wierze, sorry.
            Wydaje mi sie ze teraz demonstracje moze dla stanu terazniejszego niewiele zmienia. Wojny nie mozna przerwac tak nagle, i tak sobie, bo wojna to wojna a nie gra w szachy. Protesty sa potrzebne by wladze panstwa wiecej braly pod uwage zdanie obywateli, protesty sa potrzebne, zeby w przyszlosci zanim podejmie sie decyzje o wojnie pomylsec 1000 razy czy aby napewno tak musi byc.
            Powtarzam, wojne tak sobie przerwac nie mozna i nikt tego nie zrobi. Ameryka nie przestraszy sie protestujacych i nie ucieknie z pola bitwy dla swietego spokoju. Tak mysle.


            > Jestem przekonany, że zwykłym ludziom po wojnie będzie się żyło lepiej. Nie
            > wiem, jak to jest stracić kogoś bliskiego na koszmarnej wojnie. Myślę jednak że życie pod krwawą dyktaturą, gdzie nikt nie zna dnia ani godziny musi być również nie lada koszmarem.

            No, nie tak od razu bedzie zylo im sie lepiej. Staram sie nie myslec tu i teraz. dla chwili ale tez troche przyszlosciowo. Nie twierdze, ze lepsze sowje wlasne zlo, niz obce, ale nikt nie moze przewidziec jakie beda postepowania Amerykanow w stos. do Irakijczykow badz innych krajow Arabskich. Postepowania nie kierowane dobra wola, litoscia czy checia podarowania komu z braterskiej milosci denokracji. Nie tedy droga, panie dziejku.

            POzdrawiam, u mnie niebieskie niebo i slonce czego i Tobie zycze
            Sabba wcale nie specjalistka o debat na temat wojenny
            • tosia_4 Re: Pacyfiści 05.04.03, 20:43
              I tu się Sabbo z tobą zgadzam. Życząc Irakijczykom pokoju, zarówno od terroru
              wewnętrznego, jak i zewnętrznych interwencji jakoś nie jestem w stanie uwierzyć
              w czystość intencji amerykańskich polityków. Ciekawi równiez fakt, że nie
              słychać na razie o irackim powstaniu przeciw reżimowi, natomiast są cywilni
              ochotnicy gotowi walczyć w obronie kraju. I pozostaje pytanie - co dalej? A co
              będzie, jeżeli zamiast demokracji powstanie nowa, proamerykańska dyktatura? Czy
              jest to niemozliwe? Nie wiem, na polityce się nie znam.
              Co od pacyfistów, myślę, że ich protesty nie wpłyną na decyzję rządów, ale to
              chyba dobrze, że istnieją ludzie opowiadający się po stronie rozwiazań
              pokojowych i dający wyraz swoim przekonaniom. W moim odczuciu milczenie świata
              byłoby gorsze.

              Tosia - przeciwniczka ataku na Irak
              • sabba Re: Pacyfiści 06.04.03, 10:45
                .
                > Co od pacyfistów, myślę, że ich protesty nie wpłyną na
                decyzję rządów,

                Tez tak myslalam. Ale potem doszlismy wspolnie do wniosku
                z mlodym, ze na pewno postawa spoleczenstwa brytyjskiego
                miala jakis wplyw na decyzje tych ministrow ktorzy
                wycofali sie z rzadu Balira. MOze nie byl to wplyw jedyny
                i jednoznaczny, ale wydaje mi sie ze gdyby nie bylo jakby
                "glosu Lludu" i jego poparcia antywojennego, ludzie Ci
                pozostaliby na swoich stanowiskach. A tak, dali wyraz
                swoim pogladom, i to dosyc powazny, bo jako osoby
                publiczne powiedzaly konsekwentnie nie.
                Pozdr.
    • gph drogie przeciwniczki ataku na Irak 07.04.03, 09:50
      chcialbym zauważyć, że od czasu "kolonialnego najazdu grupy najemników" jak to
      określa pan minister informacji rządu Irackiego spadła ilość samobójczych
      ataków w Palestynie.

      Dlaczego?

      bo Husejn za nie już nie płaci. (a płacił - i to na tyle sowicie, żeby
      niektórym zdesperowanym i zdegenerowanym długimi latami życia pod okupacją
      Palestyńczykom szybko obeschły łzy..)
      Zapłatę za samobójczy zamach w którym giną niewinni ludzie uważam za cos
      obrzydliwego.

      Nie interesują mnie do końca "nieczyste intencje" Amerykanów.
      Najprawdopodobniej z jakiegoś tam punktu widzenia są równie czyste jak intencje
      protestujących...

      A Saddam H. z kolesiami niech dołączy do swoich znakomitych poprzedników w
      piekle..
      • sabba Re: drogie przeciwniczki ataku na Irak 07.04.03, 11:18
        No coz, jedno jest pewne, ze trudno jest przekonac przeciwnikow do wojn i ich zwolennikow do innego rozwiazania alternatywnego do wojny.


        > Nie interesują mnie do końca "nieczyste intencje" Amerykanów.

        No, szkoda ze cie nie interesuje. Bo to dosyc wazne kogo sie zabija i za co, nie sadzisz? Ja bym zamiast wojny miala inne rozwiazanie, ktore by nie pociagnela za soba setki ofiar smiertelnych: jesli tak sie chcecie, kochani zwolennicy wojny, pozbyc sie zlego Saddama, czemu nie pomyslano o tym wczesniej? Czyzby on od wczoraj mordowal? Chyba nie? Wiec trzeba bylo jakiegos szpiega albo wiecej, ktory wkreciwszy sie w kregi swity Saddama go zalatwil. Co, powiem szczerze tez wydaje mi sie sposobem nikczemnym, niestety ale przynajmniej moze nie gineli by ludzie niewinni lub ludzie nieswoadomi?
        Oczywiscie, mozny by juz duzo wczesnia zaczac bylo demonstrowac z powodu okrucienstwa Saddama, to smutne, ze dopiero teraz ludziom otwieraja sie na to oczy. Ale to juz, moim zdaniem, pasywnosc polityczna obywateli i ich male zaangazowanie...

        > A Saddam H. z kolesiami niech dołączy do swoich znakomitych poprzedników w
        > piekle..


        no gph... no nie mow tak. Ty sie tam do piekiel nie odwoluj:))) Podobno nikomu zyczyc zle nie mozna:)) Ja co prawda tez zabijam, ale tylko pajaki wiec mysle ze do piekla nie trafie.

        Milego dnia
        • gph Re: drogie przeciwniczki ataku na Irak 07.04.03, 16:25
          sabba napisała:

          > Wiec trzeba bylo jakiegos szpiega albo wiecej, k
          > tory wkreciwszy sie w kregi swity Saddama go zalatwil. Co, powiem szczerze
          tez
          > wydaje mi sie sposobem nikczemnym, niestety ale przynajmniej moze nie gineli
          by
          > ludzie niewinni lub ludzie nieswoadomi?

          Ha ha! tylko kto miałby to zrobić - bo Amerykanie agentury w Iraku mają tyle co
          kot napłakał..
          Pokaż mi moja droga którego to z krwawych, obłąkanych dyktatorów udało się
          zgładzić za pomocą zamachu?? Nie tędy droga. Nawet jeżeli Amerykanie walczą o
          ropę - co z mojego punktu widzenia jest przeświadczeniem dosyć błędnym -
          ponieważ od czasu rewolucji islamskiej w Iranie bynajmniej NIE SĄ uzależnieni
          od źródeł bliskowschodnich (w przeciwieństwie do kochanej, poczciwej,
          pacyfistycznej Europy - hehe vide prezydent Chirac przyjmujący rzeźnika Mugabe
          na salonach, ach, cóż za pacyfizm pełną gębą i znajdowanie innych rozwiązań..)

          > Oczywiscie, mozny by juz duzo wczesnia zaczac bylo demonstrowac z powodu
          okruci
          > enstwa Saddama, to smutne, ze dopiero teraz ludziom otwieraja sie na to oczy.
          A
          > le to juz, moim zdaniem, pasywnosc polityczna obywateli i ich male
          zaangazowani
          > e...

          A! jak pięknie - a myślisz, że ilu z tych, któzy biorą udział w demonstracjach
          antywojennych jest "politycznie zaangażowanych" - bo ja uważam, że jest to
          około 5 % a reszta to ludzie, którzy najzwyczajniej w świecie boją się wojny.

          reasumując - NIE JESTEM bezkrytycznym zwolennikiem tej wojny. W aktualnej
          sytuacji jednak (skoro już wybuchła) chciałbym, żeby jak najszybciej się
          skończyła, przy jak najmniejszych ofiarach po OBU STRONACH. protesty uważam za
          bezsensowne marnowanie energii społecznej, zaś żądania wycofania wojsk za z
          gruntu głupie i kompletnie nieprzemyślane.

          cholera, rosnę tu na militarystę.. ciekawostka, dokąd rozum człeka może
          zaprowadzić..:)
          • sabba Re: drogie przeciwniczki ataku na Irak 07.04.03, 19:12

            > Ha ha! tylko kto miałby to zrobić - bo Amerykanie agentury w Iraku mają tyle
            co kot napłakał..

            Ha ha:))) Ale wojne to oni umieja prowadzic. Nie wiem ile maja agentow a ile
            nie. Chodzi mi o to, ze nie wpadli na to nie dlaetgo bo biedni nie mieli agentow
            tylko ze wtedy Saddam byl im potrzebny. Teraz stoi w drodze, wiec hurra na
            Saddama bo on zly.

            > Pokaż mi moja droga którego to z krwawych, obłąkanych dyktatorów udało się
            > zgładzić za pomocą zamachu??

            Probowano, np takiego Hitlera, nie raz. To, ze sie nie udalo, to inna sprawa.
            NIestety.

            >Nie tędy droga.

            Jakos nie chce mi sie wierzyc ze jedyna droga, to droga wojny.


            Nawet jeżeli Amerykanie walczą o
            > ropę - co z mojego punktu widzenia jest przeświadczeniem dosyć błędnym -
            > ponieważ od czasu rewolucji islamskiej w Iranie bynajmniej NIE SĄ uzależnieni
            > od źródeł bliskowschodnich (w przeciwieństwie do kochanej, poczciwej,
            > pacyfistycznej Europy - hehe vide prezydent Chirac przyjmujący rzeźnika Mugabe
            > na salonach, ach, cóż za pacyfizm pełną gębą i znajdowanie innych rozwiązań..

            Tak, dalej pacyfizm i dalej pelna geba. Spokojnie:))) Nie unosmy sie to tylko
            dyskusja:))) Uwazasz ze wojna jest najprostszym i najszybszym rozwiazaniem?
            Zadna ze stron nie jest bez winy, i Amerykanie popierali Saddama i robila to
            tzw. stara Europa.

            > A! jak pięknie - a myślisz, że ilu z tych, któzy biorą udział w demonstracjach
            > antywojennych jest "politycznie zaangażowanych" - bo ja uważam, że jest to
            > około 5 % a reszta to ludzie, którzy najzwyczajniej w świecie boją się wojny.

            Wiem. A ty sie nie boisz? Wojna jest daleko od ciebie, nie sadze ze z poszedlbys
            na nia z ochota na ustach gdyby byla blisko. Nic dziwnego ze ludzie sie boja. I
            bardzo dobrze, bo dzieki temu sie wiecej interesuja, wiecej na ten temat mysla,
            sa bardziej swiadomi, i mam nadzieje nie tylko na ta okolicznosc ale i tez na
            przyszlosc, co w sumie jest najwazniejsze.

            No, gph teraz to tylko bede sobie Ciebie wyobrazalam z kalsznikowem i liscmi na
            glowie dla kamuflazu:))) Sytuacja sprawila ze sila rzeczy musimy wypowiedziec
            sie na temat wojny i przyjac jakas postaw. Tez chce by wojna sie skonczyla. I
            chcialabym by nigdy sie nie zaczela. Zadania cofniecia wojsk juz to pisalam tez
            uwazam za nierealne i troche naiwne i nie na miejscu w obecnej sytuacji. Ale
            protestowanie: popieram. Bo swiadczy to tez o tym, ze ludzie nie przyzwyczaili
            sie do wojny, ze ciagle o niej pamietaja i nie jest im ona obojetna. Nie mozesz
            mi powiedziec, ze to nie jest wazne.

            > cholera, rosnę tu na militarystę.. ciekawostka, dokąd rozum człeka może
            > zaprowadzić..:)
            >

            No kurza twarz, nawet jako militaryste, to cie chyba tak troszeczke lubie:)))))
            Mimo zwowrogiego blysku w oczach i zgrzytania zebami:)))))))))

            Milego popoludnia
            M.
            • gph nie moja wojna, nie mój komentarz. 08.04.03, 10:09
              Jasne, Leopold Unger jest Żydem. Ale facet o któym pisze z gruntu rzeczy nie.

              Bardzo pouczający artykuł. Rzecz jasna można powiedzieć, że teoria nadmiernie
              spiskowa. W kwestii "pacyfistycznej" Europy, polecam kawałek o koncernie ELF.

              www7.gazeta.pl/ostatnio/1,43586,1412363.html
              a tak na marginesie nie zgrzytam zębami, z wojskiem nic wspólnego nie mam a z
              racji pracy wręcz przeciwnie, Polscy żołnierze, którzy wyjechali do Iraku nie
              są uzbrojeni w kałasznikowy - chociaż to całkiem dobre karabiny a maskujące
              liście na głowie u człowieka walczącego na pustyni to chyba Vian mógłby
              wymyśleć...

              Wojna ma się ku końcowi (tak myślę po ostatnich doniesieniach z frontu).
              Przynajmniej w tej bardziej zmasowanej formie. Ofiary były, bo być musiały, bo
              nie ma wojen bez ofiar wśrób ludności cywilnej. Tak na prawdę teraz czeka
              administrację Amerykańską decydująca próba. Czy sprostają? to okaże się już
              wkrótce.

              (tu przypomina mi się kawałek komiksu z pisma "mać pariadka", któe już paę lat
              nie wychodzi - "Co zrobi Jezus? czy Piotr nie wymięknie? o tym w następnej
              części naszego komiksu"
              • sabba Re: nie moja wojna, nie mój komentarz. 08.04.03, 10:20
                GPh zanim przeczatm artykul powiem ci, ze mimo iz probowalam wyluzowac sytuacje
                dyskusyjna nie mam wrazenia ze mnie zrozumiales. Ja dyskusji takich toczylam
                tysiace, na forum tez i w wiekszosci konczyly sie niemilo. Nie chodzi o to, zeby
                byc na koncu jednego zdania....tylko zeby adrenalina nie podskoczyla nam za
                wysoko m.inn. Wiec powtarzam jeszcze raz: wclae nie uwazam Cie za szczerzacego
                zeby militarysty, to byl zart, ktorego chyba nie poczules, przykro mi z tego powodu.

                NIe moge powstrzymac sie od komentarz na twemat tytuly postu "nie moja
                wojna"...otoz sadze ze ta wojna jest owszem, nasza wspolna.

                No to teraz ide czytac i pozdrawiam slonecznie
                • gph adrenalina. 08.04.03, 10:47
                  hm...
                  jeszcze mi nie skoczyła.
                  ale ciśnienie ostatnio niskie, więc pewno i trudniej się jakoś podkręcić
                  takiemu wiekowemu facetowi jak ja..

                  powiadasz, że wznieśliśmy się już na poziom, gdzie pusta retoryka zastępuje
                  argumenty, a głowy rozpalone żarem zaczynają pulsować jedną nienawistną myślą??
                  myślisz, że niebawem dojdzie do ręko - vel - słowoczynów? wirtualnych
                  podjazdów, szarpaniny, krzyku, popodbijanych oczu, podrapanych pleców,
                  zaróżowienia policzków? Pokazywania palcem, rozpuszcania plotek, ciosów poniżej
                  pasa?
                  - to chyba startowaliśmy z różnych poziomów ?? :))

                  błędna ocena sytuacji jest tu o tyle bezpieczna, że nie pociąga za sobą
                  większych ofiar. No może jakieś lęki, urazy czy małe zachwiania.

                  niemniej nie martwiłbym się tym nadmiernie
                  • sabba Re: adrenalina. 08.04.03, 10:54
                    KOchany ty moj....alez ty wszytko doslownie bierzesz:))))
                    Nie, nie mysle ze sobie zaraz skoczymy do gardla i bedziemy sie lubieznie lub
                    mniej lubieznie blotem obrzucac. MOze ja nadwrazliwa jestem, no. Ale chce tego
                    unikac bo mi sie fajnie i interesujaco z toba pisze. A wojna jak to wojna, temat
                    niegietki, albo tez bardzo gietki. Ja sie przyznaje, tak dobrze faktow
                    historycznych nie znam zeby ci tu rzucac dowodami na "dobro" i potrzebe tej
                    wojny. Ja mowie z wlasnych przemyslen i wnioskow. A nie uwazam sie za kompletna
                    glupiatke, no przynajmniej nie zawsze.

                    Wiekowy facet? No, widze ze przechodzimy do sedna sprawy?:))) A jaki to wiekowy
                    jestes...chce to tylko wiedziec, po zo, by w przyszlosci nie powiedziec czego co
                    sie zdenerwuje...zeby nieszczescia nie bylo...
                    Jak ty tak...to ja tez wiekowa. Ale jak na swoj wiek, pewnie dziecko straszne.

                    Pozdrawiam slonecznie

                    >
                    • gph sedno?? 08.04.03, 11:06
                      jeżeli sednem dyskusji o wojnie ! ma być stwierdzenie "kiedy wojna się skończy
                      będę miał 30 lat"

                      to proszę bardzo :) hihi
                      • sabba Re: sedno?? 08.04.03, 11:16

                        > A skad wiesz kiedy sie skonczy??

                        No, sedno bylo, ale nie dyskusji o wojnie tylko sedno mojego stanu wiedzy na
                        Twoj temat. Sedno, jakoby w cudzyslowiu bo akurat w tej czy innych dyskusjach
                        wiek nie gra roli.
                        • gph Re: sedno?? 08.04.03, 11:29
                          sabba napisała:

                          >
                          > > A skad wiesz kiedy sie skonczy??
                          niebawem :)

                          > No, sedno bylo, ale nie dyskusji o wojnie tylko sedno mojego stanu wiedzy na
                          > Twoj temat. Sedno, jakoby w cudzyslowiu bo akurat w tej czy innych dyskusjach
                          > wiek nie gra roli.

                          czy aby na pewno? czasem dobrze wiedzieć z jakim komputerem ma się do
                          czynienia.
                          Bo to może się zdarzyć, że w najbardziej emocjonującym momencie procesor mu
                          działać przestanie..:) (żeby nie być prostolinijnie rubasznym i nie powiedzieć
                          stanie..)
                          • sabba OJ 08.04.03, 11:41
                            Widze ze watek sie spaczyl, nawet sama sie do tego przyczynilam.
                            Rozmawiajac netowo z kims czasem chcesz o kims wiecej wiedziec czasem nie ma
                            takiej potrzeby. Jesli z kims rozmawiam, automatycznie sobie tego kogos
                            wyobrazam, czesto ale nie zawsze to zalezy od rozwoju rozmowy. Czysem sobie
                            mysle, ale madry, ciekawe czy madrosc nabyta z wiekiem czy z mlekiem matki? To
                            taki przyklad.
                            Do tej pory raczej trafialam na rozmowcow duzo straszych ode mnie...nie wiem
                            czemu tak, ale w realu, tez raczej czesciej mialam starszycz znajomych....:)))
                            Co nie znaczy ze zawsze moglam sie z nimi dobrze dogadywac....

                            A co do wojny...zeby watek sie juz calkiem nie spaczyl...tzn co do
                            pacyfistow..no bo w koncu taki tytul watku....to powiem ci ze wczoraj jadac
                            autobusem widzialam pochod protestacyjny. Nie bylo starsznie duzo ludzi ale
                            sporo. Szll cicho przez miasto, z flagami (Amerykanie), z napisami. Jakos mi sie
                            przykro zrobilo. Przykro, bo to bylo takie wymowne. ten pochod, jego powod, to
                            ze ja w autobusie...szuja jedna....
    • gph odpaczanie wątku - o pacyfistach cd. 08.04.03, 12:06
      a ja nie chodze na manifestacje. I przykro by mi się nie zrobiło. Bo to jak
      wiadomo ja zatwardziały militarysta jestem:)

      chciałbym tylko zauważyć, że jedno. Protestować przeciw wojnie mozna i pewno
      nawet trzeba. Jeżeli jednak przechodzi się do działań krytyczno - politycznych,
      to dobrze byłoby mieć jakiś sensowny plan, który nie byłby erzatzem ale jakąs
      sensowną kontrpropozycją rozwiazania sytuacji.
      Czy coś takiego miało miejsce?
      Bo chyba nie propozycje przedłużania zabawy w kotka i myszkę - Husajna i
      Blixa...
      • sabba Re: odpaczanie wątku - o pacyfistach cd. 08.04.03, 12:55
        No wiec. Ja rozumiem co masz na mysli. Ale mysle sobie tak. te glowy rzadowe
        gdzies tam wysoko w oblokach dawno dawno temu zostaly tam poslane nie tylko, by
        panstwo reprezentowac, ale by panstwo i obywateli bronic, w imieniu tych
        obywateli rzadzic i radzic tak zeby bylo dobrze dla wszytkich. Wiadomo ze jest
        to utopia.
        Ale cos w tym jest, nie sadzisz? Ja oczywiscie nie mam pomyslu co zrobic zeby
        nie musialoby sie prowadzic wojen. Nie mam pomyslu bo mysle sobie, wybierajac
        ludzi na gorze, ze oni duzo lepiej wiedza niz ja i wierze w ich prawe dzialan, w
        ich "pomysly". Wiec wierze ze zanim przystapia do wojny to sie dobrze
        zastanowia. Oczywiscie naiwne myslenie, ale dlaczego by tego myslenia nie
        wprowadzac w zycie. Bo to jest niemozliwe, powie ktos, a dlaczego? Bo zawsze
        znjadzie sie ktos kto bedzie chcial miec z tego jakies zyski, nieczysto
        pobudkowe. No to ja sie pytam, to mamy sie z tym zgadzac?

        Myslisz ze istnienie swiata bez wojen jest utopia?
        • gph Re: odpaczanie wątku - o pacyfistach cd. 08.04.03, 13:02
          sabba napisała:

          >> Myslisz ze istnienie swiata bez wojen jest utopia?

          rzecz jasna nie jest to utopia. tyle, że będzie to świat bez ludzi.

          a co do mądrości polityków - to mimo, że nie jestem fanem Kwaśniewskiego,
          jednak uważam, że facet przemyślał sprawę i wybrał rozwiązanie najlepsze dla
          kraju. Dużo lepiej byłoby, gdyby gdzieś tam nie plątały się jeszcze jakieś
          podejrzenia, że jego czyny dyktuje mu swoisty koniunkturalizm związany z
          możliwością objęcia przez niego jakiegoś wysokiego stanowiska w NATO...
          • sabba Re: odpaczanie wątku - o pacyfistach cd. 08.04.03, 13:14
            NIe sledzilam przez jakis czas wyborczej bo mnie nie bylo, ale jakos tak 25.03 n
            niem. telwizji podali wiadomosc, ze afery w Polsce ze wzgledu na to ze okazalo
            sie ze wojsko polksie wlaczy pod flaga zcy tez rozkazami Armii Amerykanskiej.
            Cos na ten temat wiesz?
            • gph Re: odpaczanie wątku - o pacyfistach cd. 08.04.03, 13:52
              sabba napisała:

              > NIe sledzilam przez jakis czas wyborczej bo mnie nie bylo, ale jakos tak
              25.03
              > n
              > niem. telwizji podali wiadomosc, ze afery w Polsce ze wzgledu na to ze okazalo
              > sie ze wojsko polksie wlaczy pod flaga zcy tez rozkazami Armii Amerykanskiej.
              > Cos na ten temat wiesz?

              oczywiście, że walczą pod komendą dowództwa Amerykańskiego - ktoś musi
              zarządzać tym burdelikiem, bo jkby każdy sobie był dowódcą to by się posypało w
              mig.
              A co do flagi - to cała kwestia wynikła z tego, że wojaki z GROMU
              sfotografowali się z amerykańskimi komandosami pod flagą USA. I już się zadyma
              zrobiła, bo dla niektórych to prawie zdrada. hehe.

              psując wątek w tym miejscu - czy ja dobrze widziałem, czego Ci brakuje??? to
              jak sobie z tym dajesz radę..?
              • sabba Ekshibizjonizm a pacyfisci 08.04.03, 13:58

                > A co do flagi - to cała kwestia wynikła z tego, że wojaki z GROMU
                > sfotografowali się z amerykańskimi komandosami pod flagą USA. I już się zadyma
                > zrobiła, bo dla niektórych to prawie zdrada. hehe.

                Aaa....to o to lazilo:))) Zdziwilam sie bo swoja droga o polskim udziale w
                wojnie nic innego w naszej TV nie mowili....nawet o tych aresztowanych
                dziennikarzach....
                >
                > psując wątek w tym miejscu - czy ja dobrze widziałem, czego Ci brakuje??? to
                > jak sobie z tym dajesz radę..?
                >
                Hahah:))) POzwolilam sobie na maly ekshibizjonizm:)))) Nie powiedzialam ze nie
                mam wcale tej czesci garderoby lecz ze mi jej brakuje:)))) Chetnie nabyla bym
                pare pieknych sztuk. raczej z czystej proznosci nizli z potrzeby. Dlatego mi ich
                brakuje:)))
                • gph Re: Ekshibizjonizm a pacyfisci 08.04.03, 14:04
                  sabba napisała:
                  > Hahah:))) POzwolilam sobie na maly ekshibizjonizm:)))) Nie powiedzialam ze nie
                  > mam wcale tej czesci garderoby lecz ze mi jej brakuje:)))) Chetnie nabyla bym
                  > pare pieknych sztuk. raczej z czystej proznosci nizli z potrzeby. Dlatego mi
                  ic
                  > h
                  > brakuje:)))

                  a tam Cię Trudny rozszyfrował na krakowskim forum.. która to Ty???
                  • sabba Re: Ekshibizjonizm a pacyfisci 08.04.03, 14:11
                    Hihi, juz ze wzgledu na dlugosc wlosow nie moglabym byc zadna z nich:))))
                    I ja zmarzluch jestem, sadzac bo policjantach dosyc zimno tam jest...nigdy bym
                    tak nie wyszla..:))))
                    • gph Re: Ekshibizjonizm a pacyfisci 08.04.03, 14:15
                      sabba napisała:

                      > Hihi, juz ze wzgledu na dlugosc wlosow nie moglabym byc zadna z nich:))))
                      > I ja zmarzluch jestem, sadzac bo policjantach dosyc zimno tam jest...nigdy bym
                      > tak nie wyszla..:))))

                      to znaczy jakie masz włosy? bo jest krótko obcięta, taka z włosami do ramion i
                      długowłosa..? przy czym długowłosa wygląda na najmłodszą....
                      • sabba Re: Ekshibizjonizm a pacyfisci 08.04.03, 14:22
                        Gph:)))) Ja mam wlosy srednio dlugie. Na zdjeciu jest jakas z wlosami do ramion?
                        Nie zauwazylam. MOje wlosy do ramion od tylu wygladaja inaczej.
                        Chcesz zdjecie?:)))) Nie ma sprawy:)))
                        • gph Re: Ekshibizjonizm a pacyfisci 08.04.03, 14:47
                          sabba napisała:

                          > Gph:)))) Ja mam wlosy srednio dlugie. Na zdjeciu jest jakas z wlosami do
                          ramion
                          > ?
                          > Nie zauwazylam. MOje wlosy do ramion od tylu wygladaja inaczej.
                          > Chcesz zdjecie?:)))) Nie ma sprawy:)))

                          Pani w środku ma takie półdługie..:0) ale ona taka jakaś najstarsza..
                          • sabba Re: Ekshibizjonizm a pacyfisci 08.04.03, 14:49

                            > Pani w środku ma takie półdługie..:0) ale ona taka jakaś najstarsza..
                            >
                            > No to ja mam dluzsze. i jasniejsze. troszeczke
                            • gph całkowite spsucie wątku... :) 08.04.03, 14:55
                              sabba napisała:

                              >
                              > > Pani w środku ma takie półdługie..:0) ale ona taka jakaś najstarsza..
                              > >
                              > > No to ja mam dluzsze. i jasniejsze. troszeczke

                              no to muszę jeszcze raz na to zdjęcie zajrzeć i już wszystko będę wiedział.
                              a więc włosy masz trochę dłuższe i jaśniejsze.. innych różnic nie ma :(...?
                              :))
                              • sabba Psujemy dalej, czy prostujemy?:))) 08.04.03, 15:01
                                Sa. Ale nie wiem jak wygladam od tylu, powaznie:)))) Moge tylko powiedziec ze
                                nie jestem pewnie ta namlodzsza i zadna z najstarszych. Tak pomiedzy. I nie
                                posiadam tatuazu:))) Ani innych znakow szczegolnych.
                                • gph jasne, że psujemy :) 08.04.03, 15:06
                                  sabba napisała:

                                  > Sa. Ale nie wiem jak wygladam od tylu, powaznie:)))) Moge tylko powiedziec ze
                                  > nie jestem pewnie ta namlodzsza i zadna z najstarszych. Tak pomiedzy. I nie
                                  > posiadam tatuazu:))) Ani innych znakow szczegolnych.

                                  skoro nie wiesz jak wyglądasz od tyłu - to może się po prostu nie poznajesz..:)

                                  zwłaszcza skoro żadnych znaków szczególnych nie nosisz..
                                  • sabba Re: jasne, że psujemy :) 08.04.03, 15:30

                                    >
                                    > skoro nie wiesz jak wyglądasz od tyłu - to może się po prostu nie poznajesz..:)
                                    >
                                    > zwłaszcza skoro żadnych znaków szczególnych nie nosisz..
                                    >
                                    Ale chyba nie mam zaniku pamieci. Nie bylam podczas pobytu w Londynie w
                                    koszarach policji:)))) Ani w zadnym watpliwym miejscu:)))

                                    Sobie przypomniala.Znak szczegolny mam...ale z przodu:))
                                    • gph Re: jasne, że psujemy :) 08.04.03, 15:37
                                      sabba napisała:

                                      >> Sobie przypomniala.Znak szczegolny mam...ale z przodu:))

                                      a w paszporcie wpisany? od razu mów jaki, a nie każ się domyślać.. :)
                                      • sabba Re: jasne, że psujemy :) 08.04.03, 15:48
                                        NIe nie wspisany, czyli niejako znakow szczegolnych nie ma:)))) Ale ja go widze.
                                        Znakiem szczegolnym jest nos:)))) A raczej jego pewna czesc:))))) Domyslaj sie
                                        domyslaj, cwiczenie mozgu jescze nikomu nie zaszkodzilo:))
                                        • gph Re: jasne, że psujemy :) 08.04.03, 15:50
                                          sabba napisała:

                                          > NIe nie wspisany, czyli niejako znakow szczegolnych nie ma:)))) Ale ja go
                                          widze
                                          > .
                                          > Znakiem szczegolnym jest nos:)))) A raczej jego pewna czesc:))))) Domyslaj sie
                                          > domyslaj, cwiczenie mozgu jescze nikomu nie zaszkodzilo:))


                                          to ja wybieram fotografię. en face, dwa profile i sylwetka...
                                          • sabba Re: jasne, że psujemy :) 08.04.03, 15:52
                                            Ze co?:)))))

                                            > to ja wybieram fotografię. en face, dwa profile i sylwetka...

                                            Nie za duzo? Dam ci ja fotografie, prosze bardzo:)))) Spojrz w skrzynke, hihihi.
                                            • gph Re: jasne, że psujemy :) 08.04.03, 16:16
                                              sabba napisała:

                                              > Ze co?:)))))
                                              >
                                              > > to ja wybieram fotografię. en face, dwa profile i sylwetka...
                                              >
                                              > Nie za duzo? Dam ci ja fotografie, prosze bardzo:)))) Spojrz w skrzynke,
                                              hihihi

                                              spojrzałem. nie skamieniałem. mało tego dobrze się miewam :)
                                              • sabba Re: jasne, że psujemy :) 08.04.03, 16:21
                                                Ciezsy mnie bardzo, aczkolwiek musze sie pozegnac. Jak na naobliwa krakowianke
                                                przystalo ide zdjac pranie, bo zaraz spadnie deszcz.

                                                Mam nadzieje ze bedziemy jeszcze jakies inne watki razem staczac?? Tak
                                                przyjemnie bylo:)))
                                                MIlego
                                                M.
                                                • gph Re: jasne, że psujemy :) 08.04.03, 16:25
                                                  sabba napisała:

                                                  > Ciezsy mnie bardzo, aczkolwiek musze sie pozegnac. Jak na naobliwa krakowianke
                                                  > przystalo ide zdjac pranie, bo zaraz spadnie deszcz.
                                                  >
                                                  > Mam nadzieje ze bedziemy jeszcze jakies inne watki razem staczac?? Tak
                                                  > przyjemnie bylo:)))
                                                  miłego i Ci.
                                                  zazdroszczę deszczu. wolałbym niż ten paskudny śnieg za oknem..(
                  • sabba Re: Ekshibizjonizm a pacyfisci 08.04.03, 14:13
                    taaak, ladnie ladnie. Trudny wskazuje na mnie palcem a ty jeszcze przytakujesz.
                    ;)))))))))
                    • gph Re: Ekshibizjonizm a pacyfisci 08.04.03, 14:22
                      sabba napisała:

                      > taaak, ladnie ladnie. Trudny wskazuje na mnie palcem a ty jeszcze
                      przytakujesz.
                      > ;)))))))))

                      ja tylko łączę pewne fakty. takie przyzwyczajenie..:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka