fimfarum
04.02.11, 13:50
Ja tymczasem dalej o tych chrzcinach ("Helka trzyma temat"), tyle że teraz kwestia prezentacji. Część rodziny jeszcze się nie zna. Gospodarz lub gospodyni będą musieli przedstawić sobie dwie pary. Jedna para to lekarze; druga: dyrektorka szkoły i... fachowiec od młota pneumatycznego. Serio! Więc teraz imaginujcie sobie: mam przedstawić szwagierkę, dyrektorkę szkoły we Francji i jej męża... robotnika drogowego? Czy wobec zaistniałej dysproporcji nie mówić w ogóle, czym się zajmują? Tyle że podobno dobrze jest, dla ułatwienia rozmowy, powiedzieć parę słów o każdej z przedstawianych osób. Co proponujecie?