Dodaj do ulubionych

numer konta bankowego na zaproszeniu na wesele

12.12.11, 21:46
Niedawno zostałam zaproszona wraz z mężem na wesele koleżanki, które odbywało się za granicą. Kiedyś częściej się spotykałyśmy ale przez ostatnie trzy lata jedynie rozmawiałyśmy parę razy przez telefon (to ja inicjowałam te rozmowy) pomimo iż mieszkamy w jednym mieście. Wydaje mi się, że zostaliśmy zaproszeni gdyż jesteśmy pewnie jednymi z niewielu osób wśród jej kręgu znajomych, które mogły sobie finansowo pozwolić na taką podróż. Ale nawet się ucieszyliśmy bo mieliśmy ochotę pojechać właśnie do tego kraju na wesele. Ale do czasu. Po ustnym zaproszeniu otrzymaliśmy pocztą pisemne wraz z numerem konta bankowego z dołączonym wierszykiem sugerującym przelew. Uważam to za szczyt chamstwa i oczywiście nie pojechaliśmy.

Uważam też za prostackie wypisywanie rymowanek na zaproszeniach sugerujących podarowanie gotówki. W końcu nie po to zaprasza się ludzi, żeby coś przynieśli i też nie powinno się kalkulować czy wesele "zwróci się" Uważam, że jak kogoś nie stać na wesele to powinien go nie wyprawiać albo zrobić bardzo skromne i zaprosić tylko najbliższą rodzinę. A wymówki typu że młoda para próbuje zaradzić temu żeby goście nie przynieśli pięciu tosterów są słabe bo darowanemu koniowi w zęby się nie zagląda. Jak im się nie podobają prezenty to niech je oddadzą biednym. Natomiast uważam, że lista prezentów (z różną rozpiętością wartości przedmiotów) jest dopuszczalna bo i tak goście coś podarują, a w tym wypadku mogą coś sobie z listy wybrać a ewentualnie sami mogą sprezentować gotowkę jeśli tak wolą.

Co Wy sądzicie na ten temat?

Chciałam jeszcze dodać, że wielokrotnie byłam na zagranicznych weselach obywateli innych krajów i wiem, że w wielu krajach, w których zarobki są o wiele wyższe w zwyczaju jest dawanie mniejszej sumy pieniędzy czy tańszych prezentów niż na polskich weselach. W wielu przypadkach młoda para prosi o nieprzynoszenie żadnych prezentów, szczególnie gdy goście wydają spore pieniądze na dojazd czy hotel. Ale u nas to chyba z jednej strony pazerność a z drugiej "zastaw się a postaw".
Obserwuj wątek
    • velluto Re: numer konta bankowego na zaproszeniu na wesel 12.12.11, 22:13
      Fakt, z numerem konta pojechali...

      Za granicą faktycznie prezenty są znacznie skromniejsze, i bardziej popularne są listy prezentów, w konkretnych sklepach internetowych, z których dowożą pięknie zapakowane pod wskazany adres. Dawanie pieniędzy jest raczej niepraktykowane, choć ja akurat nie oburzam się jeśli dojdą mnie słuchy, że taki prezent młodzi wolą. Ale wierszyków też nie lubię.
      • kolorowa_meduza Re: numer konta bankowego na zaproszeniu na wesel 12.12.11, 22:20
        Raczej wiadomo, że młodzi zawsze wolą pieniądze ale dopominanie się o nie uważam za prostactwo. W końcu goście jeśli tak im wygodniej mogą sami zdecydować, że dadzą prezent w kopercie i to bez zbędnych sugestii ze strony nowożeńców.

        velluto napisała:

        > Fakt, z numerem konta pojechali...
        >
        > Za granicą faktycznie prezenty są znacznie skromniejsze, i bardziej popularne s
        > ą listy prezentów, w konkretnych sklepach internetowych, z których dowożą piękn
        > ie zapakowane pod wskazany adres. Dawanie pieniędzy jest raczej niepraktykowane
        > , choć ja akurat nie oburzam się jeśli dojdą mnie słuchy, że taki prezent młodz
        > i wolą. Ale wierszyków też nie lubię.
    • nm.buba011 Re: numer konta bankowego na zaproszeniu na wesel 13.12.11, 01:30
      kolorowa_meduza napisała:

      > Ale do czasu. Po ustnym zapro
      > szeniu otrzymaliśmy pocztą pisemne wraz z numerem konta bankowego z dołączonym
      > wierszykiem sugerującym przelew. Uważam to za szczyt chamstwa i oczywiście nie
      > pojechaliśmy.
      >
      > Uważam też za prostackie wypisywanie rymowanek na zaproszeniach sugerujących po
      > darowanie gotówki.

      - myślę, że to Twoje subiektywne odczucie. Nie chciałaś jechać i chcesz tu "uzgodnić" swoją rację.

      Wszelkie "nakazy" Młodych, o przynoszenie zamiast kwiatów maskotek, czy kupowanie prezentu z listy, czy ujawnianie swojego konta, to jedynie sugestia, propozycja.
      Możesz postąpić po swojemu, nie ważne czy to będzie tradycyjnie czy nowoczesne.

      Należy , raczej przyjść z... prezentem. smile

      Poezja okolicznościowa, przeważnie jest niskich lotów, przymykamy na nią oczy.
      Na doznania estetyczne wybieramy się w inne miejsca, z właściwym dla naszej wrażliwości repertuarem.
      • kolorowa_meduza Re: numer konta bankowego na zaproszeniu na wesel 13.12.11, 09:16
        nm.buba011 napisał:

        > Wszelkie "nakazy" Młodych, o przynoszenie zamiast kwiatów maskotek, czy kupowan
        > ie prezentu z listy, czy ujawnianie swojego konta, to jedynie sugestia, propozy
        > cja.

        -Wiem, że nikt nikogo nie wyrzuci z wesela nawet jeśli wcale prezentu nie da, tak samo jak pewnie nikt nie zostanie skrytykowany za to, że się nie zastosowal do "sugestii". Ale moim zdaniem właśnie ta "sugestia" czy "propozycja" jest pazernośćią i prostactwem bo przecież goście sami wiedzą, że mogą przynieść gotówkę jeśli chcą. Tym bardziej że wiadomo, że wielu ludzi sobie przelicza czy im się wesele zwróci i w tym celu chcą dostać kopertę, co jest nieładne. Niedługo może nowożeńcy zaczną sprzedawać gościom bilety wstępu na weselesmile
        • nm.buba011 Re: numer konta bankowego na zaproszeniu na wesel 13.12.11, 11:18
          kolorowa_meduza napisała:

          > -Wiem, że nikt nikogo nie wyrzuci z wesela nawet jeśli wcale prezentu nie da, t
          > ak samo jak pewnie nikt nie zostanie skrytykowany za to, że się nie zastosowal
          > do "sugestii".

          - rozumiesz a jednak

          > Ale moim zdaniem właśnie ta "sugestia" czy "propozycja" jest paz
          > ernośćią i prostactwem

          - nie podzielam.

          > bo przecież goście sami wiedzą, że mogą przynieść gotówk
          > ę jeśli chcą. Tym bardziej że wiadomo, że wielu ludzi sobie przelicza czy im s
          > ię wesele zwróci i w tym celu chcą dostać kopertę, co jest nieładne.

          - wiedzą.
          Czy Młodzi napisali Ci, że prezent, to __________w y ł ą c z n i e_________ zasilenie ich konta?

          > Niedługo może nowożeńcy zaczną sprzedawać gościom bilety wstępu na weselesmile

          - taka konwencja istnieje już od dawna.

          Przykro mi. Nie "uzgodniłaś" ze mną swoich racji.
      • a.nancy Re: numer konta bankowego na zaproszeniu na wesel 14.12.11, 10:31
        > Wszelkie "nakazy" Młodych, o przynoszenie zamiast kwiatów maskotek, czy kupowan
        > ie prezentu z listy, czy ujawnianie swojego konta, to jedynie sugestia, propozy
        > cja.
        > Możesz postąpić po swojemu, nie ważne czy to będzie tradycyjnie czy nowoczesne.

        to prawda
        jednak można tu zadać pytanie, czy właściwym jest postępowanie wbrew woli obdarowanego, czyli wręczanie niechcianego prezentu, szczególnie, jeśli wie się, jaki prezent byłby pożądany.
    • matylda1001 Re: numer konta bankowego na zaproszeniu na wesel 13.12.11, 01:42
      Numer konta na zaproszeniu? Nie muszę wyplacac pieniędzy w bankomacie, pakowac do koperty, pilnować tej koperty na weselu aż do wręczenia Młodym... bardzo praktyczny pomysł. Robie przelew i po kłopocie. Podoba mi siesmile
      • kolorowa_meduza Re: numer konta bankowego na zaproszeniu na wesel 13.12.11, 08:07
        Oczywiście jeśli gościom podoba się pomysł dania gotówki albo nawet zrobienia przelewu to jak najbardziej mogą to zrobić. Przecież zawsze można poprosić młodą parę o numer konta i powiedzieć że chciałabyś im "przelac" prezent. Na pewno by się zgodzili i nie ma nic w tym złego. Ale zupełnie czym innych jest proszenie gości przez nowożeńców o przelew. Czy to nie pazerność i brak kultury?

        matylda1001 napisała:

        > Numer konta na zaproszeniu? Nie muszę wyplacac pieniędzy w bankomacie, pakowac
        > do koperty, pilnować tej koperty na weselu aż do wręczenia Młodym... bardzo pra
        > ktyczny pomysł. Robie przelew i po kłopocie. Podoba mi siesmile
        • matylda1001 Re: numer konta bankowego na zaproszeniu na wesel 14.12.11, 01:45
          kolorowa_meduza napisała:

          > Oczywiście jeśli gościom podoba się pomysł dania gotówki <

          Przeciętnie jakies 90% gosci wrecza prezent ,,szeleszczący,, więc chyba sie to ludziom podoba. Nie musza się zastanawiac nad tym, co by tu kupic, żeby się spodobało i było potrzebne, nie musza utykac po sklepach, zastanawiac sie, czy ktos nie wpadnie na podobny pomysł. Jest to po prostu wygodne, i to dla obu stron, więc po co utrudniać?

          >albo nawet zrobienia przelewu<

          jak napisałam wyżej... uważam, że to praktyczny pomysł.

          > Ale zupełnie czym innych jest proszenie gości przez nowożeńców o przelew. Czy to nie pazerność i brak kultury?<

          Nie odbieram tego jako przymawianie sie o prezent w ogóle, ale całkiem sensowna podpowiedz dla tych, ktorzy planuja prezent w postaci pieniędzy. Tak więc o pazernosci nie może byc mowy, a o braku kultury? no cóż... jeszcze nie tak dawno w złym tonie(!) było umieszczanie na weselnym zaproszeniu prośby o potwierdzenie przybycia. Teraz, na szczęście, juz to nikogo nie dziwi. Tak, ze ten nieszczęsny numer konta tez sie pewnie przyjmie.
    • alinka_li Re: numer konta bankowego na zaproszeniu na wesel 13.12.11, 11:35
      > Co Wy sądzicie na ten temat?
      To samosmile Żenada i tyle
    • a.nancy Re: numer konta bankowego na zaproszeniu na wesel 13.12.11, 12:43
      > Co Wy sądzicie na ten temat?

      nie rozumiem, nie popieram i odrzuca mnie. ale pogodziłam się z tym, że zwyczaj dawania (i oczekiwania) pieniędzy zamiast prezentu stał się powszechny i praktycznie uznany za normę. może mi się nie podobać, ale trudno, nie będę się kłócić z całym światem.
      • aqua48 Re: numer konta bankowego na zaproszeniu na wesel 13.12.11, 13:06
        Podawanie numeru konta bankowego na zaproszeniu, czy wraz z zaproszeniem jest moim zdaniem bardzo nieeleganckie, to taki rodzaj sięgania do cudzej kieszeni, na zasadzie: możecie przyjść jeśli wpłacicie odpowiednią kwotę. Dobrze, że nie podali oczekiwanej wysokości "datków". Nie podoba mi się to, zaprasza się gości, a nie ich zasoby finansowe. A bilet kupuję jak idę do kina, albo teatru, a nie do znajomych.
        • nm.buba011 Re: numer konta bankowego na zaproszeniu na wesel 13.12.11, 13:18
          aqua48 napisała:

          > to taki rodzaj sięgania do cudzej kieszeni, n
          > a zasadzie: możecie przyjść jeśli wpłacicie odpowiednią kwotę. Dobrze, że nie p
          > odali oczekiwanej wysokości "datków".

          - to już nie fakty, ale Twoja... projekcja.
      • matylda1001 Re: numer konta bankowego na zaproszeniu na wesel 14.12.11, 01:14
        a.nancy napisała:

        > pogodziłam się z tym, że zwyczaj dawania (i oczekiwania) pieniędzy zamiast prezentu <

        Nie pieniędzy ZAMIAST prezentu ale pieniędzy W PREZENCIE.
        • kanapony pieniądze "zamiast" prezentu 14.12.11, 23:50
          ja myślę, że długo w naszej świadomości będzie obecne przekananie "pieniądze albo prezent"
          w sensie, że pieniądze nie będą traktowane jako prezent
          tylko jako... pieniądze

          prezent bowiem to coś "ostatecznego", co sie dostaje
          a za pieniądze można to cos kupić, więc nie są "ostatnim ogniwem w łańcuchu"
          • a.nancy Re: pieniądze "zamiast" prezentu 15.12.11, 10:04
            kanapony napisała:

            > ja myślę, że długo w naszej świadomości będzie obecne przekananie "pieniądze al
            > bo prezent"
            > w sensie, że pieniądze nie będą traktowane jako prezent
            > tylko jako... pieniądze
            >
            > prezent bowiem to coś "ostatecznego", co sie dostaje
            > a za pieniądze można to cos kupić, więc nie są "ostatnim ogniwem w łańcuchu"

            a ja myślę, że mechanizm jest inny:
            prezent to z założenia coś, co wybieramy z myślą o adresacie, zastanawiamy się, czy będzie się podobał, chcemy, by obdarowany mile nas wspominał używając go - do tego cała otoczka - eleganckie opakowanie, często starania, by był niespodzianką - całość ma aspekt emocjonalny, którego nie może mieć koperta z gotówką, a tym bardziej przelew.
            kiedy przy różnych okazjach dostawałam w prezencie/zamiast prezentu pieniądze, zazwyczaj towarzyszył temu komentarz: "kup sobie za to jakiś prezent w moim imieniu".
            • kanapony Re: pieniądze "zamiast" prezentu 16.12.11, 06:33
              mechanizm wg mnie dokładnie taki sam, ale Ty to lepiej wyraziłaś - dokładniej
              zgadzam się stuprocentowo smile
    • kanapony ręce opadają 13.12.11, 14:50
      ja nie lubiłam, gdy młodzi podczas wręczania zaproszenia (i gdy ciotki pytały, co chcą dostać) sugerowali, że by chcieli pieniądze

      ostatnio byłam w szoku, gdy na zaproszeniu - takim wierszykiem niezbyt wysokich lotów - było napisane, że młodzi chcą pieniądze a nie prezenty

      ale nr konta... nawet by mi do głowy nie przyszło, że do tego dojdzie...
      • nm.buba011 Re: ręce opadają 13.12.11, 15:09
        kanapony napisała:

        > ale nr konta... nawet by mi do głowy nie przyszło, że do tego dojdzie...

        - podawanie nru k-ta jest jedynie przewidywalnym następstwem tego pierwszego, czyli starej fermy wręczania pieniędzy. Forma bezgotówkowa wypiera tą namacalną, podobnie jak mobilny telefon wyparł stacjonarny. Ten ostatni utrzymuje się jedynie na rynku, przez zastosowanie pakietów czyli sprzedaży wiązanej.

        Zalety wpłaty z k-ta, to wiarygodność, potwierdzenie, wyeliminowanie fałszywek czy pomylenia kopert, nieporozumienia i wątpliwości która koperta od kogo. Mimo wszystko... dyskrecja.
        • pavvka Re: ręce opadają 13.12.11, 15:14
          Tak, tak, a jeszcze lepiej załatwić na wesele terminal, i napisać na zaproszeniu, że możliwa będzie wpłata kartą.
          • kolorowa_meduza Re: ręce opadają 13.12.11, 15:30
            pavvka napisał:

            > Tak, tak, a jeszcze lepiej załatwić na wesele terminal, i napisać na zaproszeni
            > u, że możliwa będzie wpłata kartą.

            -Ha hasmile Dokładnie. Może niedługo będą też sprzedawać bilety wstępu. Po otrzymaniu tego zaproszenia z numerem konta mieliśmy z mężem ochotę zapytać czy przy wstępie na salę wymagane będzie przedstawienie dowodu wpłatysmile lol
            • nm.buba011 Re: ręce opadają 13.12.11, 15:41
              kolorowa_meduza napisała:

              > pavvka napisał:
              >
              > > Tak, tak, a jeszcze lepiej załatwić na wesele terminal, i napisać na zapr
              > ożeni
              > > u, że możliwa będzie wpłata kartą.
              >
              > -Ha hasmile Dokładnie. Może niedługo będą też sprzedawać bilety wstępu. Po otrzyma
              > niu tego zaproszenia z numerem konta mieliśmy z mężem ochotę zapytać czy przy w
              > stępie na salę wymagane będzie przedstawienie dowodu wpłatysmile lol

              - wpłata kartą nie ma uzasadnienia.
              Z mężem, to nie mieliście ochoty... uczestniczyć. Poszukujecie uzgodnienia wykrętu.
              Zaproszenie jest faktycznie takim kurtuazyjnym biletem wstępu, przy dużych imprezach skrupulatnie sprawdzanym.
              • kolorowa_meduza Re: ręce opadają 13.12.11, 19:37
                nm.buba011 napisał:


                > - wpłata kartą nie ma uzasadnienia.

                - Oczywiście, że ma. Takie samo jak prośba o przelew na konto. Zamiast tracić czasu na przelwey gość móglby na weselu podejść do terminala i dokonać wpłaty/oplaty. Byłoby mu jeszcze wygodniej.

                > Z mężem, to nie mieliście ochoty... uczestniczyć. Poszukujecie uzgodnienia wykr
                > ętu.

                - Nie wiem po co te insynuacje. Jak napisałam we wątku uważam podanie numeru konta za "chamstwo" (a to chyba mocne słowo bo mogłam użyć "niestosowne") i po prostu nie mam ochoty uczestniczyć w tego typu żenujących imprezach.

                > Zaproszenie jest faktycznie takim kurtuazyjnym biletem wstępu, przy dużych impr
                > ezach skrupulatnie sprawdzanym.

                -Zgadza się, że zaproszenie jest biletem wstępu ale różni się od biletu tym, że jest bezpłatne. I tylko od dobrej woli/kultury gościa zależy czy pojawi się on z prezentem.
                • matylda1001 Re: ręce opadają 14.12.11, 01:58
                  kolorowa_meduza napisała:

                  >I tylko od dobrej woli/kultury gościa zależy czy pojawi się on z prezentem.<

                  Bardzo cenna uwaga... od KULTURY gościa zależy, czy pojawi się on z prezentem... a że goscie lubia byc kulturalni, to prezenty przynosza. Moim zdaniem nic nie stoi na przeszkodzie, żeby KULTURALNY gośc byl przy okazji gościem miłym i wyrozumiałym, ktory podaruje prezent zgodnie z sugestia i w zgodnej z sugestia formie.
          • nm.buba011 Re: ręce opadają 13.12.11, 15:34
            pavvka napisał:

            > Tak, tak, a jeszcze lepiej załatwić na wesele terminal, i napisać na zaproszeni
            > u, że możliwa będzie wpłata kartą.

            - nie widzę uzasadnienia.
            • pavvka Re: ręce opadają 13.12.11, 16:00
              Uzasadnienie jest z grubsza takie samo jak podane przez Ciebie odnośnie przelewów. Wygoda, wiarygodność, wyeliminowanie nieporozumień itp.
              • baba67 Re: ręce opadają 13.12.11, 16:19
                Cala ta sytuacja wynika ze zobledzenia weselnego,terroru srodowiskowego organizowania wesel spedowych ktore sila rzeczy liczne byc musza bo trzeba wszystkich zaprosic z OT co ma logiczne uzasadnienie w tym akurat wypadku.Koszty olbrzymie to i zaczynaja sie kalkulacje.
                Nigdy mnie nie razila puszczona w obieg rodzinny wiesc ze mlodzi zbieraja gotowke na...
                Nie bylo w niej nic oficjalnego, kto chcial mogl kupic cokolwiek, na ogol jednak mlodzi gotowke dostawali bom z rodziny bardzo praktycznej.
                Wierszyki sa takie sobie, ale zeby sie jakos oburzac...przeciez dla wszystkich jest oczywiste ze sie z pusta reka na wesele nie idzie, zatem ktos mowi glosno o czyms od dawna wiadomym, choc eleganckie to nie jest.
                Nr konta to tylko konsekwencja wierszyka czyli krok dalej.
                Nie wierze ze z tego powodu nie pojechaliscie.Po prostu zrobilo Wam sie zal kasy bo ta cala eskapada zaczela wygladac jak tydzien w Egipcie.Wcale sie nie dziwie, tylko po co ideologie do tego dorabiac?
                • kolorowa_meduza Re: ręce opadają 13.12.11, 20:01
                  baba67 napisała:

                  > Cala ta sytuacja wynika ze zobledzenia weselnego,terroru srodowiskowego organiz
                  > owania wesel spedowych ktore sila rzeczy liczne byc musza bo trzeba wszystkich
                  > zaprosic z OT co ma logiczne uzasadnienie w tym akurat wypadku.Koszty olbrzymie
                  > to i zaczynaja sie kalkulacje.

                  Kiedyś wesela były jeszcze większe ale ludzie jakoś tak beszczelni nie byli i numerów kont nie podsuwali ani nie pisali na zaproszeniu, że chcą pieniądze. A kto powiedział, że trzeba wszystkich zapraszać? Jak się nie ma pieniędzy to nie należy udawać, że się je ma i się robi skromne wesele czy przyjęcie.

                  > Nie wierze ze z tego powodu nie pojechaliscie.Po prostu zrobilo Wam sie zal kas
                  > y bo ta cala eskapada zaczela wygladac jak tydzien w Egipcie.Wcale sie nie dziw
                  > ie, tylko po co ideologie do tego dorabiac?

                  Ideologię to Ty dorabiasz, a raczej insynuacjesmile Czyli zakładasz, że kłamię i zmyślam. Ja po prostu bardzo nie lubię pazernych ludzi i takich, którzy robią coś na pokaz. Dlatego osobiście uważam, że proszenie o pieniądze na zaproszeniu jest chamstwem stąd nie mam ochoty uczestniczyć w tego typu żenujących imprezach. To jest jakby taki mały manifest. Zresztą na żadnym weselu, na którym byłam nikt gości o pieniądze nie prosił. Być może trafiam na ludzi o wyższej klasie. Co oczywiście nie jest przeszkodą, żeby podarować młodej parze pieniądze lub kartę podarunkową. Uważam, że jest to praktyczne.
                  • baba67 Re: ręce opadają 13.12.11, 20:36
                    Miedzy klamaniem i zmyslaniem a mowieniem prawdy jest jeszcze miejsce na tzw racjonalizacje.
                    Nigdy mi sie nie zdarzylo spotkac z kims kto w ten sposob by zareagowal na informacje pomocna osobom chcacym obdarowac mlodych pieniedzmi.W zadnym wypadku nie nazwalabym tego pazernoscia ani chamstwem, po prostu brakiem delikatnosci.
                    Dlatego trudno mi uwierzyc ze taki byl powod odmowy.
                • kanapony Re: ręce opadają 13.12.11, 23:30
                  baba67 napisała:


                  > Po prostu zrobilo Wam sie zal kas
                  > y bo ta cala eskapada zaczela wygladac jak tydzien w Egipcie.Wcale sie nie dziw
                  > ie, tylko po co ideologie do tego dorabiac?

                  to bardzo nieładnie tak wmawiać komuś powody, dla których coś zrobił lub nie zrobił
                  należało by dodać "moim zdaniem", "podejrzewam"... drobna kosmetyka a zupełnie zmienia ton wypowiedzi

                  ja akurat miałam bardzo podobną sytuację - wspominałam już w tym wątku, że dostałam zaproszenie z wierszykiem, w którym stało, że młodzi nie chcą głupot typu kwiatki czy maskotki, chcą pieniądze
                  prezentów też nie chcieli, bo by mogły być "nietrafione" jak wynikało z wierszyka
                  wiedziałam, że będę zaproszona - ponad rok do przodu! i cieszyłam się bo tego kuzyna naprawdę baedzo lubię i uważam za osobę na poziomie
                  ale gdy przyszło pocztą to zaproszenie... a postarali się, bo przyszło bezpośrednio do mnie - a mieszkam za granicą, a nie do mojej mamy ("zbiorczo", na co wyraziłam zgodę)...
                  zupełnie mi się odechciało tam iść
                  takie zaakcentowanie tej sprawy już na zaproszeniu...
                  pomyślałam, że zapraszają mnie chyba jednak tylko dla kasy*

                  * dawno w rodzinie mówiło się, że ten kuzyn będzie miał małe wesele, bo nie ma pracy, narzeczona niezamożna i maja problemy finansowe...
                  a ja mimo wszystko byłam zaproszona - i cieszyłam się, że to z sympati...
                  • matylda1001 Re: ręce opadają 14.12.11, 02:11
                    kanapony napisała:

                    >a ja mimo wszystko byłam zaproszona - i cieszyłam się, że to z sympati...<

                    No i pewnie było z sympatii, ale (MOIM ZDANIEM) Ty żle to odebralassmile Piszesz, że niezamozni, wiec moze bardziej potrzebowali kasy na łózko i stół, niż najpiekniejsza zastawę stolową, ktorą byc moze moglas ich obdarowac.
                  • baba67 Re: ręce opadają 14.12.11, 09:48
                    PODEJRZEWAM, w Twoim wypadku tez podejrzewam cos podobnego. Nie wierze z zmiane uczuc rodzinnych z powodu niezbyt eleganckiej, zgoda, ale ulatwiajacej zycie sugestii(bo to jest sugestia).
                    Kiedy sie mysli o weselu pol roku wczesniej widzi sie tylko jego zalety, swoja sytuacje finansowa rozowo wiec sie raczej czlowiek godzi, a potem jest roznie.
                    Tak wstyd przed soba przyznac ze sie zaluje kasy (ja sie twardo przyznaje prze soba do wszystkiego) i zaczyna szukac innego powiodu zeby to szlachetniej wygladalo.
                    Moze WAm se nie chcialo wybrac w podroz bo czlowiek bywa zmeczony praca.
                    Po prostu nie wierze ze z podanego powodu moze sie czlowiekowi odwidziec.
                    • kanapony Re: ręce opadają 14.12.11, 23:56
                      w moim przypadku tak jest


                      nie lubię dostawać pieniędzy, nawet od rodziców czy dziadków - nigdy tego nie lubiłam, jako dziecko też nie
                      żenowało mnie to trochę, gdy babka dawała mi kasę i mówiła "kup cos sobie"
                      miałam poczucie, że nie chciało sie jej chodzic po sklepach
                      że nawet nie wie, co lubię
                      i że to kompletnie olewa

                      a że "sądzę po sobie"
                      to i dawanie innym pieniędzy też mnie krępuje i mam wrażenie, iż czują się z tego powodu urażeni...
                      • matylda1001 Re: ręce opadają 15.12.11, 10:54
                        kanapony napisała:

                        > a że "sądzę po sobie" to i dawanie innym pieniędzy też mnie krępuje i mam wrażenie, iż czują się z tego powodu urażeni...<

                        Ten argument akurat do mnie przemawiasmile mam podobnie za każdym razem, gdy musze wręczyć lapówkę, wszystko jedno pieniądze, czy czekoladkismile

                    • nm.buba011 Re: ręce opadają 15.12.11, 01:43
                      baba67 napisała:

                      > Moze WAm se nie chcialo wybrac w podroz bo czlowiek bywa zmeczony praca.
                      > Po prostu nie wierze ze z podanego powodu moze sie czlowiekowi odwidziec.

                      - czasami mamy identyczne zdanie.
              • nm.buba011 Re: ręce opadają 13.12.11, 16:25
                - tak, ale o ile transakcje bezgotówkowe wyparły prawie całkowicie tradycyjne i przelew jest ich naturalną konsekwencją, w miejsce wręczania banknotów, to terminal, jak sam zauważyłeś, trzeba by było załatwiać. Nie ma terminali osobistych w przeciwieństwie do kont.
                Tu widzę ogromną różnicę, choć w sferze dowcipu może ujść.
                • zawsze_shinylipsofangel Re: ręce opadają 13.12.11, 18:15
                  A my od jakiegoś czasu, idąc na wesele ,sami prosimy młodych o podanie numeru konta.Nigdy nie przyszło mi do głowy,że może być to niestosowne.Jest to forma dla nas bardzo wygodna i mam nadzieję,że dla obdarowanych również.Dajemy zawsze gotówkę wychodząc z założenie,że powinni zrobić z tym co chcą.Przecież uczestnicząc w ich święcie chcemy sprawić młodym przyjemność.Zebrane pieniądze niech sobie przegrają w kasynie,pojadą w podróż poślubną albo kupią pralkę.Nikt i tak z pustą ręką nie idzie,to po co uszczęśliwiać ich na siłę.
                  • kolorowa_meduza Re: ręce opadają 13.12.11, 19:22
                    zawsze_shinylipsofangel napisała:

                    > A my od jakiegoś czasu, idąc na wesele ,sami prosimy młodych o podanie numeru k
                    > onta.Nigdy nie przyszło mi do głowy,że może być to niestosowne.Jest to forma dl
                    > a nas bardzo wygodna i mam nadzieję,że dla obdarowanych również.Dajemy zawsze g
                    > otówkę wychodząc z założenie,że powinni zrobić z tym co chcą.Przecież uczestnic
                    > ząc w ich święcie chcemy sprawić młodym przyjemność.Zebrane pieniądze niech sob
                    > ie przegrają w kasynie,pojadą w podróż poślubną albo kupią pralkę.Nikt i tak z
                    > pustą ręką nie idzie,to po co uszczęśliwiać ich na siłę.


                    Wydaje mi się, że nie zrozumiałaś mojego wątku. Oczywiście, że jeśli goście wolą sprezentować gotówkę to nie ma nic w tym złego i nie jest to niestosowne a nawet jest to często bardziej wygodne dla obu stron. Natomiast różnicą jest kiedy to para młoda sama pazerne prosi gości o pieniądze.
                  • matylda1001 Re: ręce opadają 14.12.11, 02:19
                    zawsze_shinylipsofangel napisała:

                    > A my od jakiegoś czasu, idąc na wesele ,sami prosimy młodych o podanie numeru konta.<

                    Brawo! zdaje się, że wyprzedziliście epokęsmile Mnie nie przyszłoby to do głowy, ale przy najbliższej okazji tez tak zrobie.
    • indigo_kid Re: numer konta bankowego na zaproszeniu na wesel 13.12.11, 19:49
      Pierwszy raz słyszę, ale myślę, że skorzystałabym z sugestii.
      Oczywiste jest, ze na wesele nikt nie idzie z gołą ręką, młodzi dali jedną możliwość więcej co do sposobu wręczenie prezentu. Nie odebrałabym tego jako przymus.

      A przy okazji chciałam zapytać jak się ma do sv sugerowanie gościom co chce się dostać w prezencie. Bo często słyszę, że ktoś idzie na wesele i w negatywnym tonie podkreślają, że "młodzi życzą sobie kasę"
      • kolorowa_meduza Re: numer konta bankowego na zaproszeniu na wesel 13.12.11, 20:10
        indigo_kid napisała:

        > Pierwszy raz słyszę, ale myślę, że skorzystałabym z sugestii.
        > Oczywiste jest, ze na wesele nikt nie idzie z gołą ręką, młodzi dali jedną możl
        > iwość więcej co do sposobu wręczenie prezentu.

        Ha hasmile A czy nie uważasz, że goście sami wiedzą, że jest taka możliwość?

        > A przy okazji chciałam zapytać jak się ma do sv sugerowanie gościom co chce się
        > dostać w prezencie. Bo często słyszę, że ktoś idzie na wesele i w negatywnym t
        > onie podkreślają, że "młodzi życzą sobie kasę"

        No przecież o tym jest cała ta dyskusja. Chcesz skorzystać z tej sugestii pomimo tego, że często słyszysz, że ludziom nie podoba się, że "młodzi życzą sobie kasę"? Powodzenia.
      • baba67 Re: numer konta bankowego na zaproszeniu na wesel 13.12.11, 20:41
        W moim odczuciu negatywnie jest to odbierane dlatego ze tej kasy nalezy podarowac sporo wiecej niz gdybysmy kupili porzadny prezent(porzadny nie luksusowy), tak co najmniej 2 razy wiecej.Funcjonuje nawet taryfa- talerzyk plus 50 %.
        Jesli mlodzi zycza sobie kasy odbierane jest to jako przymus wydania sporej gotowki, tymczasem mlodzi maja na mysli raczej forme, o wiele praktyczniejsza niz sama sume.
    • majaa Re: numer konta bankowego na zaproszeniu na wesel 13.12.11, 21:03
      Przyznam, że ja mam w tej kwestii mieszane uczucia. Z jednej strony doskonale wiem, że nie uchodzi przyjść na wesele bez prezentu, a zwykle najmilej widzianym prezentem jest właśnie gotówka. Z drugiej zaś, kiedy widzę aż tak wyraźną sugestię na zaproszeniu (nieważne czy z czy bez numeru konta), wydaje mi się ona jednak mało kurtuazyjna, a nawet nieco nachalna. Jeśli jednak zależałoby mi na uczestnictwie w tej ważnej dla młodych chwili, to raczej nie stanowiłoby to powodu do rezygnacji.
      • nm.buba011 Re: numer konta bankowego na zaproszeniu na wesel 13.12.11, 22:11
        - kiedy mówimy o sugestii czy prośbie, to nie ma żadnego nakazu, przymusu.
        Nr k-ta który jest zamieszczony, należy traktować opcjonalnie, eliminuje on niepotrzebną wymianę korespondencji z prośbą o podanie owego numeru konta, zaistnienie pomyłek i przynoszenie tak kontrowersyjnych kopert.
        Kto zamierza dać pieniądze z wdzięcznością to przyjmie, a w tytule przelewu jest miejsce na w kliknięcie kilku nieoficjalnych słów. Wszystko transparentne, co jest elementem s-v.
        • majaa Re: numer konta bankowego na zaproszeniu na wesel 13.12.11, 22:28
          Prośby, czy sugestie też mogą być nachalne, Bubosmile Pewnie, że mogę je zignorować i zrobić jak uważam, ale jednak jakiś lekki niesmak pozostaje... A poza tym... przelew na konto, jako prezent z uroczystej okazji... jakoś tak mi to niezbyt pasuje do sv... Ale to moje odczucie, inni mogą uważać inaczej.
          • nm.buba011 Re: numer konta bankowego na zaproszeniu na wesel 13.12.11, 22:47
            - też piszę o swoim odczuciu.
            Pomocna jest dewiza aby innych traktować wyrozumiale a siebie troszeczkę surowiej.
            Nie przypisywać, z góry nie zakładać złej woli.
            Zgodnie z ludzka naturą dzieje się dokładnie na odwrót.
            • zas_ale_pyra Re: numer konta bankowego na zaproszeniu na wesel 13.12.11, 22:59
              Nie tak dawno byłem na slubie w rodzinie. Otrzymalismy wierszyk (rymy "częstochowskie", ale, "de gustibus...") jako luźna kartka do zaproszenia. Sens: 20 osób kupi taki sam czajnik czy książkę. "wygodniejszy jest pieniążek".
              I dalismy "pieniążek" + prezent, o którym wiem, że bardzo marzyli a NIE mieli.
              PS - forsa poszła na odnowienie mieszkania.
            • majaa Re: numer konta bankowego na zaproszeniu na wesel 13.12.11, 23:28
              Toteż nie zakładam złej woli, może tylko niewielki brak wyczuciasmile Jak już pisałam, nie byłby to dla mnie powód do obrażania się i rezygnacji ze ślubu i wesela.
          • nm.buba011 Re: numer konta bankowego na zaproszeniu na wesel 13.12.11, 22:56
            majaa napisała:

            > przelew na konto, jako prezent z uroczystej okazji... jakoś tak mi to niezbyt
            > pasuje do sv... Ale to moje odczucie, inni mogą uważać inaczej.

            - tu wydaje mi się, że mamy do czynienia, ze zmianą jedynie formy, na tą nowoczesną.
            Zasady s-v pozostają, należy zachować szacunek.
            Mamy opis i subiektywny przekaz autorki wątku.
            Mój pogląd opiera się na domniemaniu, dlatego jestem ostrożny w jednoznacznym osądzie i bronię autorów owego zaproszenia.
            • majaa Re: numer konta bankowego na zaproszeniu na wesel 13.12.11, 23:24
              Mnie nawet nie tyle chodzi o mniej czy bardziej nowoczesną formę, co o sam fakt upominania się o pieniądze, nawet jeśli jest on "zaserwowany" w dowcipny sposób i nikt nikogo nie obraża. Dla mnie nie jest to zbyt eleganckie zachowanie, a sv chyba jednak kojarzy się z pewną elegancją.
              • matylda1001 Re: numer konta bankowego na zaproszeniu na wesel 14.12.11, 02:41
                majaa napisała:

                > Mnie nawet nie tyle chodzi o mniej czy bardziej nowoczesną formę, co o sam fakt
                upominania się o pieniądze, nawet jeśli jest on "zaserwowany" w dowcipny sposób i nikt nikogo nie obraża. Dla mnie nie jest to zbyt eleganckie zachowanie, a sv chyba jednak kojarzy się z pewną elegancją.<

                Moze to i nie jest zbyt eleganckie zachowanie (bo jeszcze sie nie przyjęło) ale daleko mu do chamstwa, prostactwa i pazerności, jak chce to widziec Autorka.
                Przy okazji... mnie wręcz przeraża ta okoloweselna hipokryzja, w zgodzie z ktora Młodzi powinni udawac, ze nie oczekuja prezentów, a goscie, ze dając prezent robia niesamowita niespodziankęsmile ,,Co chciałbys, Jasiu w prezencie? - pyta ciocia. Najlepszym dla mnie prezentem, najukochańsza ciociu, będzie twoja obecność - odpowiada dobrze wychowany Jaś... i po weselu zanosi do piwnicy komplet niechcianych sztućców (vide: sasiedni wątekwink
                Czyz to nie głupie?
                • aqua48 Re: numer konta bankowego na zaproszeniu na wesel 14.12.11, 09:53
                  matylda1001 napisała:

                  > majaa napisała:
                  > upominania się o pieniądze. Dla mnie nie jest to zbyt eleganckie zachowanie, a
                  > sv chyba jednak kojarzy się z pewną elegancją.<
                  >
                  Dla mnie to jest pazerność. Dopuszczam tylko jedną wersję podania numeru konta na zaproszeniu weselnym, z czym się spotkałam, była to sytuacja gdy konto należało do organizacji dobroczynnej, a para młoda, mająca wszystko co zwykle dostaje się w prezencie ślubnym prosiła gości o niekupowanie im kwiatów, ani prezentów, ale o przelanie datku na cel charytatywny.

                  > Przy okazji... mnie wręcz przeraża ta okoloweselna hipokryzja, w zgodzie z ktor
                  > a Młodzi powinni udawac, ze nie oczekuja prezentów, a goscie, ze dając prezent
                  > robia niesamowita niespodziankęsmile ,,Co chciałbys, Jasiu w prezencie? - pyta cio
                  > cia. Najlepszym dla mnie prezentem, najukochańsza ciociu, będzie twoja obecność
                  > - odpowiada dobrze wychowany Jaś..
                  > Czyz to nie głupie?

                  Nie moim zdaniem nie jest to głupie, bo nie zaprasza się gości na rodzinne uroczystości ze względu na oczekiwane prezenty, inaczej zaraz dojdzie do układania list gości ze względu na zamożność. Równie dobrze można by zapraszając na imieniny na zaproszeniu wpisać nr konta. Sytuacja adekwatna.


                  • matylda1001 Re: numer konta bankowego na zaproszeniu na wesel 14.12.11, 23:37
                    aqua48 napisała:

                    > przelanie datku na cel charytatywny. <

                    Nie kijem go, to pałką, to też jest wyciąganie reki po pieniadze, bo może gość żadnego kwiatka nie przewidywał. Zresztą po co te przelewy, skoro młodzi zaraz po weselu moga zebrać WSZYSTKIE prezenty, i sami oddac na cel charytatywny? Ich prezenty, ich wola.

                    > Nie moim zdaniem nie jest to głupie, bo nie zaprasza się gości na rodzinne uroczystości ze względu na oczekiwane prezenty,<

                    W takim razie dlaczego ci... jakby ich nazwać... honorowi? ambitni? te prezenty w ogóle przyjmuja? przecież powinni podziekowac grzecznie i nie przyjąc, a tym, ktorzy podstępnie wsadza im do kieszeni kopertę, natychmiast po weselu prezent odesłać. Nie robia tego? DLACZEGO? ano dlatego, że sa hipokrytami. Poudawali, że na nic nie czekają, no ale skoro goscie chca cos dac, to wezma, żeby kłopotu nie robićwink

                    >inaczej zaraz dojdzie do układania list gości ze względu na zamożność.<

                    To może się zdarzyć nawet tam, gdzie kazdy wreczy prezent rzeczowy. Ktoś podaruje lodówkę, pralke, a ktoś inny komplet pościeli, czy zestaw ściereczek.

                    > Równie dobrze można by zapraszając na imieniny na zaproszeniu wpisać nr konta. Sytuacja adekwatna.<

                    Nie koniecznie adekwatna, nie ten kaliber imprezy, ale skoro już, to przeciez na imieniny tez nie wypada pójść bez czekolady czy kwiatka, wiec skoro nie wypada na imieniny, to tym bardziej na wesele. Dobrze wiedza o tym i goscie i młodzi.

                    • aqua48 Re: numer konta bankowego na zaproszeniu na wesel 15.12.11, 08:54
                      matylda1001 napisała:
                      >
                      > W takim razie dlaczego ci... jakby ich nazwać... honorowi? ambitni? te prezenty
                      > w ogóle przyjmuja? przecież powinni podziekowac grzecznie i nie przyjąc, a tym
                      > , ktorzy podstępnie wsadza im do kieszeni kopertę, natychmiast po weselu prezen
                      > t odesłać. Nie robia tego? DLACZEGO? ano dlatego, że sa hipokrytami.

                      Nie, przyjmują dlatego, że niegrzeczne jest nieprzyjmowanie lub odsyłanie prezentów, z hipokryzją to nie ma nic wspólnego.

                      > na imieniny tez nie wypada pójść bez czekolady czy kwiatka, wiec skoro nie wypad
                      > a na imieniny, to tym bardziej na wesele. Dobrze wiedza o tym i goście i młodzi

                      Zdarzało mi się że na moje imieniny goście przychodzili bez "datków", jakoś mnie to nie razi, zapraszam osoby, a nie ich portfele. Dobre, szczere życzenia i miła obecność wystarczą.
                      • matylda1001 Re: numer konta bankowego na zaproszeniu na wesel 15.12.11, 10:34
                        aqua48 napisała:

                        >Nie, przyjmują dlatego, że niegrzeczne jest nieprzyjmowanie lub odsyłanie prezentów, z hipokryzją to nie ma nic wspólnego. <

                        smile W takim razie (znowu z przekory) zapytam... w jakim celu głośno mówią, że nie chca żadnych prezentów? Czy dlatego, iz wiedza, że goscie i tak prezent przyniosa, a im NIE BĘDZIE WYPADAŁO nie przyjąć? Jak nazwiesz takie zachowanie, jesli nie hipokryzją?
                        Tak mi sie jakoś skojarzyło ,,na śmiesznie,, Co sobie myśli kura, która ucieka przed kogutem? ano mysli sobie - uciekne jeszcze kawałek, niech nie myśli, ze jestem taka łatwawink

                        >Zdarzało mi się że na moje imieniny goście przychodzili bez "datków", jakoś mnie to nie razi, zapraszam osoby, a nie ich portfele. Dobre, szczere życzenia i miła obecność wystarczą.<

                        Punkt widzenia zalezy od punktu patrzeniawink Nawet nie pamietam, czy kiedykolwiek zaszczycił mnie jakis gośc bez ,,załącznika,, więc chyba nie jestem interesowna, ale wiem, ze sama nigdy w życiu nie poszłam i nie pójdę na imienniny/urodziny bez (chociażby) ,,okolicznosciowego drobiazgu,, Raz jest to wypasiony prezent, innym razem kwiatek, ale bardzo źle bym się czuła idąc z samymi życzeniami, i wcale nie o pieniądze tu chodzi bo czekolada kosztuje 3-5zł, na to stac chyba kazdego. Chodzi o chęc zrobienia solenizantowi przyjemności. O to, ze zadalam sobie odrobinę trudu, no, do sklepu poszłam, czegos sobie odmówiłam... i to wszystko z myśla o obdarowanej osobie.
                        • a.nancy Re: numer konta bankowego na zaproszeniu na wesel 15.12.11, 11:15
                          > smile W takim razie (znowu z przekory) zapytam... w jakim celu głośno mówią, że ni
                          > e chca żadnych prezentów?

                          bo nie chcą???
                          twierdzisz, że jesli ktoś NIE CHCE prezentu, powinien mówić, że chce, bo inaczej będzie hipokrytą?
                          • matylda1001 Re: numer konta bankowego na zaproszeniu na wesel 15.12.11, 12:08
                            a.nancy napisała:

                            > bo nie chcą???<

                            wink

                            > twierdzisz, że jesli ktoś NIE CHCE prezentu, powinien mówić, że chce, bo inaczej będzie hipokrytą?<

                            Nie wiem bo w ogóle trudno mi sobie wyobrazic takiego kogoś (i pieniądze nie mają tu akurat nic do rzeczy). Jeśli ktos (w przypadku wesela) nie chce prezentu, to powinien powiedziec to otwarcie, najlepiej z podaniem przyczyny, zeby goscie nie uznali go za... hmm.. ekscentrykawink no i powinien byc konsekwentny az do bólu. Żeby tych, którzy jego słowa potraktuja poważnie, nie postawic w głupiej sytuacji, na tle tych, do ktorych jednak nie dotarło.
                    • a.nancy Re: numer konta bankowego na zaproszeniu na wesel 15.12.11, 10:04
                      > W takim razie dlaczego ci... jakby ich nazwać... honorowi? ambitni? te prezenty
                      > w ogóle przyjmuja? przecież powinni podziekowac grzecznie i nie przyjąc, a tym
                      > , ktorzy podstępnie wsadza im do kieszeni kopertę, natychmiast po weselu prezen
                      > t odesłać. Nie robia tego? DLACZEGO? ano dlatego, że sa hipokrytami. Poudawali,
                      > że na nic nie czekają, no ale skoro goscie chca cos dac, to wezma, żeby kłopot
                      > u nie robićwink
                      • a.nancy Re: numer konta bankowego na zaproszeniu na wesel 15.12.11, 10:09
                        przepraszam, za szybko się wysłało.
                        chciałam napisać: a może przyjmują, bo nie wypada odmówić przyjęcia prezentu?

                        ja zupełnie serio mówiłam, że prezentów i kwiatów nie oczekuję (planowałam przeprowadzkę i raczej pozbywałam się przedmiotów, nie chciałam gromadzić kolejnych), za to chętnie przyjmę datek na cele charytatywne. niektórzy się dostosowali, inni wręczyli prezenty - miałam nie przyjąć? w ten sposób bym ich obraziła. szczególnie, że niektóre prezenty były bardzo osobiste, np. zrobione własnoręcznie. a ty obrażasz mnie sugerując mi hipokryzję.
                        • matylda1001 Re: numer konta bankowego na zaproszeniu na wesel 15.12.11, 12:35
                          a.nancy napisała:

                          >a ty obrażasz mnie sugerując mi hipokryzję.<

                          Przepraszamsmile chociaż moja uwaga raczej nie odnosi się do Twojego przypadku, bo Ty przecież nie powiedzialaś, ze nie chcesz prezentu w ogole, ale jasno okresliłaś forme takiego, ktory sprawi Ci przyjemność. Czy na cel charytatywny, czy inny, to juz Twoja wola, ale miały to byc datki pieniężne. Że część gości nie zastosowała sie do Twojej sugestii, to inna sprawa. Przyjęłaś bo przeciez nie powiedziałaś, że nie chcesz ŻADNEGO prezentu.
                        • nm.buba011 Re: numer konta bankowego na zaproszeniu na wesel 15.12.11, 13:26
                          a.nancy napisała:

                          > nie chciałam gromadzić kolejnych
                          > ), za to chętnie przyjmę datek na cele charytatywne.

                          - to nawet niezgodne z s-v, ale i z prawem.

                          Pan nakazał tak dawać prawą ręką, aby tego nie widziała nasza druga kończyna.
                          Judasza zbeształ, gdy ten żałował olejku wylanego na pańskie stopy, sugerując jego sprzedaż, a pieniądze przekazanie biednym.

                          Zalecanie, proszenie o datki zamiast prezentu jest manipulacją, hipokryzją.
                          Można przecież przyjąć "parzące" nas pieniądze, dołożyć jeszcze własne i gdy taka potrzeba serca przekazać je nawet... biednym. Zgodnie z logicznym zaleceniem Pana.
                          • a.nancy Re: numer konta bankowego na zaproszeniu na wesel 15.12.11, 16:56
                            > - to nawet niezgodne z s-v, ale i z prawem.

                            buba, teraz przesadziłeś.
                            powiedziałam, że ucieszyłoby mnie, gdyby goście wsparli schronisko dla bezdomnych psów. faktycznie zbrodnia.
                          • aqua48 Re: numer konta bankowego na zaproszeniu na wesel 15.12.11, 19:52
                            nm.buba011 napisał:

                            > Zalecanie, proszenie o datki zamiast prezentu jest manipulacją, hipokryzją.
                            > Można przecież przyjąć "parzące" nas pieniądze,

                            Nikt tu nie pisał o "parzących" pieniądzach tylko o nachalnej formie napraszania się o nie przez gospodarzy wesela.

                            dołożyć jeszcze własne i gdy ta
                            > ka potrzeba serca przekazać je nawet... biednym. Zgodnie z logicznym zaleceniem
                            > Pana.

                            Manipulacją jest powoływanie się na Ewangelię w tym konkretnym przypadku. Poproszenie zaproszonych gości o wpłatę na cel charytatywny nie jest ani niezgodne z sv ani (!) z prawem.
                            Natomiast niezgodne z sv jest zebranie prezentów od gości i sprzedaż ich, jak to bylo sugerowane wyżej albo przekazanie biednym.


                            • matylda1001 Re: numer konta bankowego na zaproszeniu na wesel 16.12.11, 12:00
                              aqua48 napisała:

                              >Natomiast niezgodne z sv jest zebranie prezentów od gości i sprzedaż ich, jak to bylo sugerowane wyżej albo przekazanie biednym.<

                              O sprzedaży prezentow rzeczowych nikt tu nie pisał ale prezenty pieniężne?...A dlaczego nie? dostalam, sa moje, więc moge zrobic z nimi, co chcę, nawet biednym podarować.
                • majaa Re: numer konta bankowego na zaproszeniu na wesel 14.12.11, 11:11
                  Najlepszy, jak zawsze, jest umiar, ani zbyt śmiałe wyciąganie ręki po pieniądze, ani hipokryzja i krygowanie się, że niby to żadnych prezentów się nie spodziewam. Jeśli ktoś bliski, z kim utrzymujemy serdeczne stosunki sam zagadnie w sprawie prezentu, to uważam, że można co nieco zasugerowaćsmile, ale ma ty być właśnie inicjatywa gościa, a nie gospodarzy.
                  • matylda1001 Re: numer konta bankowego na zaproszeniu na wesel 15.12.11, 00:18
                    Jedni zapytaja, inni nie, ale przecież wiadomo, że kazdy coś tam przyniesie. Młodzi tez bywają gośćmi na weselach przyjaciół i tez bez prezentu nie chodzą, więc wiedzą. Tak sobie teraz przypomniałam swoje prezenty ślubne... Mamy przyjaciółka podarowała mi robot kuchenny, no cóż, taki sobie taniuśki był, bez żadnych dodatkowych funkcji. To były zmarnowane pieniadze. Gdyby mi podarowała rownowartośc w gotówce, to bym sobie dołożyła i kupiła lepszy, a tak, to mordowalam sie z nim przez kilka lat, bo szkoda było wyrzucic. Przeciez prezent, pamiątka. Tak sobie myśle, ze prezenty rzeczowe lubia dawac głownie ci, którzy chcą wydac mniej pieniędzy, niż (jak im sie wydaje) wypadałoby dac w gotowce.
                    • nm.buba011 Re: numer konta bankowego na zaproszeniu na wesel 15.12.11, 01:38
                      matylda1001 napisała:

                      > Tak sobie myśle, ze prezenty rzeczowe lubia dawac głownie ci, którzy chcą wydac
                      > mniej pieniędzy, niż (jak im sie wydaje) wypadałoby dac w gotowce.

                      - prawie bym się zgodził. Tym nie pasuje żadna forma i szukają jedynie "honorowego" wykrętu, aby się "obrazić'.
                      Trafiona może być gotówka, przelew, czy kilka krów, wszystko zależy dla kogo.
                      A kiedy będzie się wydawać, że nie wiadomo o co chodzi, to wszyscy wiemy, że właśnie, jak zwykle chodzi o pieniądze. Dokładniej o ich... ilość.
                    • a.nancy Re: numer konta bankowego na zaproszeniu na wesel 15.12.11, 10:14
                      matylda1001 napisała:

                      > Tak sobie myśle, ze prezenty rzeczowe lubia dawac głownie ci, którzy chcą wydac
                      > mniej pieniędzy, niż (jak im sie wydaje) wypadałoby dac w gotowce.

                      to jest twoja interpretacja. ja mogłabym powiedzieć, że gotówkę dają ci, którzy są zbyt leniwi, żeby poszukać fajnego prezentu.
                      a wszystko zależy od konkretnego przypadku.

                      prezent to często coś, czego nie da się jednoznacznie przeliczyć na gotówkę. to dowód pamięci, czasu i energii poświęconej na jego wybranie, zaangażowania w to, żeby był jak najlepiej dobrany do osoby obdarowanego.
                      • matylda1001 Re: numer konta bankowego na zaproszeniu na wesel 15.12.11, 11:50
                        a.nancy napisała:

                        >to jest twoja interpretacja.<

                        Owszem, moja, oparta na wieloletniej obserwacji, a zaobserwowalam na przykład to: Kolezanka córki wybierala się na wesele do swojej kolezanki. Dziewczyna chorobliwie oszczędna (znam ją od dziecka), wymysliła sobie, że da jej... kuchnie mikrofalową! Piękny prezent, pomyślałam sobie, i gest wielkismile Okazało się, że jej ojciec, zawodowy kierowca, przy tankowaniu na jakiejs tam stacji, dostawal punkty, i za te punkty mógl sobie cos tam wybrać. No i własnie wybral te kuchnie mikrofalową. Co to byla za kuchnia, mozna sobie wyobrazic, a mimo to poszła jako weselny prezent, chociaz wiadomo było, ze Państwo Młodzi beda urzadzac mieszkanie i owszem, kuchnie mikrofalowa przewiduja, ale w zabudowiesmile No cóż, kuchnia była za darmo, a w gotowce wypadaloby dac ze dwie stowkismile I tak to mniej więcej wyglada w przypadku prezentow rzeczowychsmile

                        >ja mogłabym powiedzieć, że gotówkę dają ci, którzy są zbyt leniwi, żeby poszukać fajnego prezentu. a wszystko zależy od konkretnego przypadku.<

                        W jaki sposób mozna wymyśleć prezent fajniejszy od gotówki, gdy z całą pewnością wiemy, że w konkretnym przypadku, wlasnie gotówka jest przedmiotem pożądania?

                        >prezent to często coś, czego nie da się jednoznacznie przeliczyć na gotówkę. to
                        dowód pamięci, czasu i energii poświęconej na jego wybranie, zaangażowania w to, żeby był jak najlepiej dobrany do osoby obdarowanego. <

                        Niby tak, ale taki idealny prezent to ja bym moze mogla wybrac dla siostry (gdybym ja miała) ale dla jej córki juz może by mi sie nie udało. Nie to pokolenie, w związku z czym gust też moze nie ten.
                        • kanapony Re: numer konta bankowego na zaproszeniu na wesel 16.12.11, 06:48
                          matylda1001 napisała:

                          > Okazało się, że j
                          > ej ojciec, zawodowy kierowca, przy tankowaniu na jakiejs tam stacji, dostawal p
                          > unkty, i za te punkty mógl sobie cos tam wybrać. No i własnie wybral te kuchnie
                          > mikrofalową. Co to byla za kuchnia, mozna sobie wyobrazic, a mimo to poszła ja
                          > ko weselny prezent,

                          pracowałam w biurze obsługi klienta pewnej sieci stacji benzynowych i tam mieliśmy program zbierania punktów i ich wymiany na "prezenty"
                          czasem był to szajs a czasem porządne rzeczy
                          i ludzie nie raz i nie dwa zamawiali coś, co okazywało się uszkodzone czy nie działało (np. wyszczerbiony nóż) i dzwonili z wielkimi pretensjami i wrzaskiem (i tu nie przesadzam - kiedyś napiszę o tym książkę - będzie hitem, hihihi), że "to miało byc na prezent"

                          a) nawet "normalnie" kupiona rzecz w sklepie może mieć wadę, więc sugerowanie, że to na prezent jest bezpodstawne - co nas obchodzi, co klient zrobi z rzeczą odebraną za punkty

                          b) dawanie rzeczy z takich programów jako wielkich prezentów (ślub, jubileusz) uważam za BARDZO niegrzeczne - gdyby się zepsuły to oczywiście jest możliwość reklamacji, ale jest to bardzo uciążliwe - tym się nie zajmuje stacja benzynowa ale producent (czyli nie sklep jak w normalnym przypadku) a trzeba udowodnić, że rzecz pochodzi z programu lojalnościowego... i znów wstyd


                          reasumując
                          wg mnie tu nie chodzi o to, że dali prezent a nie gotówkę
                          tylko o chorobliwe skąpstwo koleżanki
                          która pewnie, gdyby nie miała tej mikrofalówki to by na wesele nie poszla wogóle ?
                    • majaa Re: numer konta bankowego na zaproszeniu na wesel 15.12.11, 21:44
                      Z moich obserwacji wynika, że na ogół goście domyślają się, że młodym najbardziej przydałaby się gotówka i wręczają koperty, nawet bez nachalnej sugestii. Sama też tak robię. Jeśli natomiast, jak sugerujesz, trafi się ktoś, kto chce nieco przyoszczędzić, to mniej lub bardziej dowcipne wierszyki na zaproszeniu raczej tego nie zmienią. Mogą za to wywołać poczucie dyskomfortu, a nawet przykrość u kogoś, kogo naprawdę nie stać na wypasioną sumkę, a podarowanie skromniutkiej kwoty jest dla niego krępujące, więc woli starannie wybrany i pięknie opakowany prezent.
                      • kanapony Re: numer konta bankowego na zaproszeniu na wesel 16.12.11, 06:57
                        tym bardziej, że tak naprawdę - jeśli na opakowaniu nie ma ceny i nie dostaliśmy rachunku - nie wiemy, ile prezent kosztował
                        bo - ktoś tam wspomniał o "taniuśkim mikserze" rzecz może być kupiona na Allegro czy wyprzedaży sklepowej
                        ale i w normalnej sprzedaży bez promocji w sklepie, gdzie są tańsze i droższe rzeczy - i ktoś wybierze taką pośrodku...

                        ja kedyś dałam w prezencie przyjacielowi spodnie - sam chciał L
                        po kilku tygodniach były małe - bo przytył
                        i usłyszałam, że "te chińczyki to takie małe rozmiary mają"
                        a ja dałam za nie w sklepie sportowym kupę kasy! a wybierałam chyba z godzinę po kilkudniowym obchodzeniu sklepów

                        oczywiście historyjką nie chcę pokazać, że lepiej by było, gdyby dostał pieniądze i sam sobie kupił (w co wątpię, pewnie by przepił - ale to juz by moja sprawa nie była)
                        ale to, że nie można stwierdzać, że jak ktoś daje prezent to:
                        chce zaoszczędzić,
                        • matylda1001 Re: numer konta bankowego na zaproszeniu na wesel 16.12.11, 13:09
                          kanapony napisała:

                          >ktoś tam wspomniał o "taniuśkim mikserze" rzecz może być kupiona na Allegro czy wyprzedaży sklepowej<

                          Ja wspomniałamsmile Było to w czasach, gdy nikt nie marzyl o Allegro, a tylko nieliczni wiedzieli, ze na swiecie istnieje cos takiego jak komputersmile Wtedy w sklepach dostepne były trzy rodzaje robotow, wszystkie ,,Zelmera,, Jeden super wypasiony (ktory sobie później kupiłam) i dwie wersje tańszego, jedna wyposażona w rózne przydatne mieszadełka, miski, i taka podstawowa, korpus i dwie łopatki. No i ja taka dostałam. Kosztował grosze, ale nie o to chodzi. Zostalam tym cudem ,,zablokowana,, na kilka lat, bo chociaz nie spelnial moich potrzeb, to przeciez byl, i jaki sens było kupić inny? gdybym wtedy dostala od tej pani jego równowartość (te grosze, nie więcej), to bym dołożyła i od razu kupiłabym lepszy, a ona pozostalaby w mojej wdzięcznej pamieci, jako osoba, ktora sie do tego przyczynila. To może byc przestroga dla tych wszystkich gości, ktorzy wyłączają mysleniesmile

                          >oczywiście historyjką nie chcę pokazać, że lepiej by było, gdyby dostał pieniądze i sam sobie kupił (w co wątpię, pewnie by przepił - ale to juz by moja sprawa nie była)<

                          Przykre... ale bywa i tak. Koleżanka kupiła swojej cioci komplet miseczek ,,Tupperware,, drogie jak diabli, a potem zobaczyła, ze jedna z tych miseczek stala się... zastawą podłogową dla pieskasmile No.. taki plastik...

                          -----
                          Nie lubię wegetarian, bo zżerają pokarm mojemu pokarmowi!
                      • matylda1001 Re: numer konta bankowego na zaproszeniu na wesel 16.12.11, 12:40
                        majaa napisała:

                        > Z moich obserwacji wynika, że na ogół goście domyślają się, że młodym najbardziej przydałaby się gotówka i wręczają koperty, nawet bez nachalnej sugestii. Sama też tak robię. Jeśli natomiast, jak sugerujesz, trafi się ktoś, kto chce nieco przyoszczędzić, to mniej lub bardziej dowcipne wierszyki na zaproszeniu raczej tego nie zmienią. Mogą za to wywołać poczucie dyskomfortu, a nawet przykrość u kogoś, kogo naprawdę nie stać na wypasioną sumkę, a podarowanie skromniutkiej kwoty jest dla niego krępujące, więc woli starannie wybrany i pięknie opakowany prezent. <

                        No i własnie dlatego wierszyk, czy numer konta nalezy traktować jako podpowiedz, a nie stanowcze żądanie. To jest dla tych, którzy wahaja się... dac gotowkę, powiedzmy 500zł, czy na siłę (bo sv) szukac prezentu rzeczowego za te kwotę. Podpowiedz przydatna też dla tych, ktorzy chcą podarować komplet pościeli za 100 zł. Rozsądny człowiek podaruje 100 zl w gotówce, przeciez zdaje sobie sprawe, ze żeby nie wiem jak pięknie opakował, to od wstążeczek i kokardek i tak prezent nie zyska na wartości, nikt nagle nie pomyśli, ze kosztował 300 zł. Jeżeli ktos mimo wszystko chce podarowac (wszystko jedno dlaczego) prezent rzeczowy, to stosowna adnotacja na zaproszeniu do niczego go nie obliguje. Co innego jeśli gość szuka okazji do... ,, jakby się tu wykrecic od udziału, żeby wina obarczyc zapraszających,, O! wtedy to jest dobry argumentwink pazerniiiii!
                        • majaa Re: numer konta bankowego na zaproszeniu na wesel 16.12.11, 17:31
                          No cóż, Ty to nazywasz podpowiedzią dla niezdecydowanych, ja nachalną, nieelegancką sugestią. Zupełnie niepotrzebną, skoro zgadzamy się, że większość gości i tak daje pieniądze, a pozostała część zrobi, co zechce, bez względu na sugestie czy rozsądek (cokolwiek przez to rozumiemy).

                          A co do wartości prezentów rzeczowych, to czasem bywa tak, że wbrew pozorom lepiej wygląda i bardziej się przydaje ten tańszy, a droższy pozostaje niedoceniony (jak chociażby miseczki z Twojego przykładu)smile
                          • dwapsyikot Re: numer konta bankowego na zaproszeniu na wesel 23.12.11, 13:54
                            skoro i tak wszyscy wiedzą, że najlepszym i najbardziej praktycznym prezentem jest kasa, to nie rozumiem po co się kompromitować idiotycznymi wierszykami i sugestiami poowijanymi w nie wiem co.Szczególnie, że jak widać łatwiej jest w ten sposób zniechęcić niż zachęcić do takiego prezentu. Ja uczestniczyłąm w tym roku w dwóch weselach, zaproszenie na jedno z nich nie zawierało żadnych sugestii, drugie było ułożone w zenujący wierszyk, i w jednym i w drugim przypadku podarowałm kopertę, ale w drugim przypadku poczułam się urażona. I tyle...
    • plisowanka Karykatura polskiej gościnności 25.12.11, 21:51
      Gościa powinno się szanować, zabawiać, a nie od niego wymagać pieniędzy. Ja gardzę pseudozaproszeniem z sugestią zapłaty za nie.

      Taryfikatory "talerzyk + procent" wymyśliła gawiedź bez kultury osobistej. Ludzie z klasą - decydując się na zaproszenie gości - nie baczą na to, by wyjść na plus. Nie rozmawiają w towarzystwie o pieniądzach, więc tym bardziej nie piszą o nich "wierszyków" ani nie wręczają gościom numeru konta bankowego.

      To co się dzieje to upadek obyczajów.
      • baba67 Re: Karykatura polskiej gościnności 26.12.11, 07:44
        Ja mysle ze taryfikator to wspolna praca umyslowa a nie wynalazek jakiejs jednostki.
        Przyszedl wraz z absurdalnym przepychem weselnym i rozwojem weselnego biznesu.
        Oczywiscie wczesniej tez urzadzano duze wesela ale robiono to w inny bardziej ekonomiczny sposob i glownie na wsiach gdzie o zywnosc nieprzetworzona (cielaki swiniaki kuraki jaja)bylo duzo latwiej niz w miescie.Polecam lekture Chlopow-ten sposob urzadzania wesel tam przedstawiony przetrwal do lat 80-tych.BYlo ono wyrazem statusu danego gospodarza tak jak datki na czepiec byly wyrazem statusu goscia.I to przetrwalo niestety w dosc karykaturalnej formie.
        Bo tak jak kiedys wiadomo bylo we wsi na co kogo stac i jesliby na przyklad sredniozamozny gospodarz urzadzil wesele jak bogaty toby sie z niego wysmiewano a nie podziwiano tak samo bardzo sowity datek przyjety bylby ze zdziwieniem.Teraz coraz wiecej ludzi udaje i pozuje,stad tez patrzenie gosciom w kieszen.Goscie z kolei boja sie plotek i tez ida choc nie bardzo na to maja i staraja sie dac wg tej taryfy.
        Osobiscie nie chodze na takie wesela i nie zamierzam ich urzadzac-licze na to ze ta groteskowa banka peknie i wrocimy do jakiegos rozumu.
      • nawojek Re: Karykatura polskiej gościnności 27.12.11, 05:15
        Plisowanka - zgadzam się z Tobą. SV nie przewiduje prezentu w formie gotówki/przelewu od zaproszonych gości na jakąkolwiek uroczystość, tak jak i sugestii czy podpowiedzi z wierszykiem dla "trudniej kojarzących". Zwyczaj weselnych kopert w PL bardzo częsty (chyba właśnie ze wsi przywędrował do miast), ale nie jest zgodny z SV, które nie dla form współżycia rolników powstałosmile)
        To, ze tak często teraz się spotyka tego typu rozwiązania nie oznacza przecież (a forum o sv, nie o zwyczajach), że sv zmieni zasady, co i w jakiej formie może być prezentem. Sugerowanie takiego a nie innego prezentu zaproszonym gościom w formie przedstawienia listy w konkretnym sklepie ułatwia zakupy i daje gwarancję trafienia w gust obdarowanych umożliwiających wybranie przedmiotu, na który gościa stać, a młodych ucieszy. Zawsze jednak powinno być wyprzedzone pytaniem zaproszonych "co chcielibyście?", a nie wymuszanie kupna.
        Czyli - jeśli młodzi potrzebują gotówki, to:
        1. nie powinni wydawać na huczne wesele;
        2. potrzeby, na które zebrać chcą gotówkę mogą przedstawić tylko najbliższym, a nie każdemu zaproszonemu;
        Prezent bardzo często zdarza się nietrafiony, czasem zdublowany, tak ślubny, jak i imieninowy/urodzinowy, ale to obdarowujący powinien zadać sobie trud znalezienia odpowiedniego, a obdarowany ma z tego radość lub nie, przydaje mu się lub to drugie żelazko czy brzydki mikser zostanie podarowane cioci pod choinkę. Wesele to nie inwestycja, która ma się zwrócić, żadna uroczystość nie powinna zakładać, że zaproszeni goście ją częściowo choć sfinansują, nie po to jest urządzana.
        Założenie, że z okazji ślubu prezentem ma być kasa jest dowodem na to, że młodzi nie są przygotowani pod względem finansowym do życia "na swoim" i oprócz rodziny liczą na pomoc zaproszonych gości.
        Zysk finansowy "talerzyk + 50%" także z sv wiele wspólnego nie ma.
        Powyższe dotyczy stricte sv. Życie, jak wiadomo, nagina niejednokrotnie te reguły, od sv odbiegając nawet na kilometry. Spotykam się z kopertami na weselach i rozumiem, że nie każdy ma rodzinę i przyjaciół obdarzonych inwencją oraz kasą i wygodniej jest często dla obu stron po prostu wyciągnąć z portfela kilka stów. Tyle, że tutaj chyba nie dyskutujemy o tym, co jest mniej lub bardziej upowszechnione, ale co na ten temat mówi sv. A sv nie akceptuje prezentu w formie pieniędzy. Jeśli jakakolwiek pomoc finansowa jest potrzebna solenizantowi/jubilatowi czy młodym, to nie powinna ona być traktowana jako prezent z okazji danej uroczystości.
        W opisywanej sytuacji podanie konta bankowego znajomym było nie tylko nietaktowne, ale niezgodne z sv. Gdyby zaproszeni zapytali "nie obrazicie się, gdybyśmy wam dali kopertę?" - to odpowiedź "oczywiście, chętnie!" zniwelowałaby odium żenującej instrukcji, co powinien zaproszony zrobić, jeśli chce się na weselu bawić.
        Niesmak rozumiem, chociaż spotykam się z tym coraz częściej, ale jeśli młodych lubię - ignoruję i robię "po swojemu". W rodzinie. Na znajomych ślub w analogicznej sytuacji z pewnością się nie wybiorę.
        • a.nancy Re: Karykatura polskiej gościnności 27.12.11, 18:42
          super napisane, zgadzam się w 100%
      • margot_tenenbaum Re: Karykatura polskiej gościnności 13.01.12, 11:37
        Popieram.

        Jakakolwiek sugestia nt. prezentu na zaproszeniu ślubnym jest wg. mnie żenująca. Mniej lub bardziej. Mniej gdy ktoś prosi o przynoszenie maskotek zamiast kwiatów, bardziej gdy pisze o pieniądzach.

        Solenizant / jubilat / państwo młodzi / organizator parapetówki mają prawo zasugerować co by chcieli dostać dopiero wtedy, gdy gość wyrazi chęć wręczenia prezentu.

        Ciekawe czy ci którzy dopominają się pieniędzy w zaproszeniu, zapraszając na urodziny czy imieniny, też podają numer konta nie wiedząc nawet jeszcze czy gość przyjmie zaproszenie.
    • nabakier Re: numer konta bankowego na zaproszeniu na wesel 27.12.11, 09:38
      Dla mnie to nie byłby problem, acz się z takim czymś jeszcze nie spotkałam.
      Nie oburza mnie prezent w postaci pieniędzy, nie oburza mnie też formuła wpłaty na konto.
      • nawojek Re: numer konta bankowego na zaproszeniu na wesel 27.12.11, 13:43
        nabakier - nie chodziło o czyjąś reakcję, a raczej o zgodność z sv. Prezent to nie datek ani nie darowizna, a sv nie zmienia się naginając zasady do "praktycznych" pomysłów.
        A co z zapraszaniem lubianych członków rodziny/przyjaciół, którzy cierpią na chroniczny brak kasy? Rozumiem, że niegodni oni, by brać udział w uroczystości "za mikser"smile)
        Nikogo chyba nie oburza brak taktu czy znajomości sv, zbyt to teraz powszechnie spotykane, ale może zniesmaczyć i ochota do brania udziału w takiej imprezie, gdzie na początku są sygnały o różnicy mentalności może komuś minąć.
        • matylda1001 Re: numer konta bankowego na zaproszeniu na wesel 27.12.11, 15:07
          nawojek napisała:

          >Rozumiem, że niegodni oni, by brać udział w uroczystości "za mikser"smile)<

          Wspomniałam o mikserze, wiec czuje sie w obowiązku zwrócic uwagę na to, ze nie zrozumialaś o czym napisałam. Nie koszt prezentu sie liczy, ale jego zawartość. Badziewie owiniete w najbardziej błyszczący papierek i tak nie przestanie być badziewiem. Takie badziewie z góry skazane jest na pozbycie sie go. To strata pieniedzy ofiarodawcy, tym cenniejszych, im mniej ich ma. Natomiast prezent w postaci rownowartości, dołozony do innych, równie małych, gotowkowych prezentów, daje szanse obdarowanym na kupienie czegoś potrzebnego, ładnego, co bedzie stanowiło prawdziwa pamiatke. Jeżeli jednak ktoś koniecznie chce podarować prezent rzeczowy, i ma do dyspozycji, powiedzmy, sto złotych, to niech nie kupuje badziewnego miksera na Allegro albo wyprzedaży, dlatego, że mikser brzmi okazale, więc dumniesmile Niech za te same pieniądze kupi obrus na stół, czy komplet poscieli albo zestaw ściereczek/ręcznikow, bo za te ieniądze mozna już kupic cos ładnego a jesli potrafi, niech własnoręcznie wyhaftuje komplet serwetek. Ogólnie chodzi mi o to, żeby nie obdarzać ludzi rupieciami. Nie musi to zresztą dotyczyć rzeczy tanich. To może być wypasiona lodówka, ktora kupiona bez uzgodnienia zamiast radości moze wzbudzic złość. Wystarczy, że Młodzi wymarzyli sobie w kolorze stali a dostaną białą.
        • baba67 Re: numer konta bankowego na zaproszeniu na wesel 27.12.11, 15:26
          Lepiej bez wierszyka to na pewno.A juz na pewno lepiej bez konta z punktu widzenia SV.Ale przeciez juz od dawna wiadomo ze najlepszym prezentem jest gotowka wlasnie ze wzgledu na bogactwo rynku, na to ze mlodzi czesto mieszkaja ze soba kilka lat i wszystko maja.W takich wypadkach to i lista prezentow na nic mlodzi raczej by wplacili wklad na wlasne lokum.Uwazam ze skoro czasy sie zmieniaja powinny zmieniac sie i zasady.Twierdzenie ze osoby chcace ofiarowac gotowke sa niekulturalne jest mocno kontrowersyjne zeby nie uzyc slowa absurdalne.Przekladanie prezentow w tej formie nad nieprzemyslany misz masz niekoniecznie zreszta badziewny uwazam za przejaw zdrowego rozsadku nie chciwosci.Jedyne co budzi moj sprzeciw to zniechecajaca skutecznie wskazowka co do wysokosci sumy. Nie trzeba wiele tu grzebac zeby sie dogrzebac dylematu-chce jechac na wesele przyjaciolki ale naprawde nie mam wiecej niz 100zl( a taryfa dla pojedynczej osoby jest 200zl, wesele spedowe, zate bez OT ani rusz, trzeba wziac kolege, kolega nie wyciagnie 200zl bo i tak z uprzejmosci idzie zatem o robic?).
          po prostu kosmos.
          Nie wiem co moznaby w tej sprawie zrobic-moze wiesc gminna ze kasa, ale bez taryfy.
          Zapedzilismy sie z tym udawaniem w kozi rog spoleczny.
        • nabakier Re: numer konta bankowego na zaproszeniu na wesel 27.12.11, 18:38
          Moim zdaniem udawanie to nie jest fajna sprawa. Wszyscy wiemy, że idąc na wesele dajemy prezent, choćby najdrobniejszy, więc nie udajmy, że nie dajemy, jak nas nie stać. Pieniądze też mogą być drobne, jak kogoś nie stać. Przecież przy numerze konta nie ma wyznaczonej wysokości kwoty- można dać i 50 zł. Czym miałby się różnić drobny prezent typu wazon od drobnej kwoty? Jak dla mnie, niczym.
          • baba67 Re: numer konta bankowego na zaproszeniu na wesel 27.12.11, 19:15
            No wlasnie-dotknelas istoty problemu. Powinien sie nie roznic, ale rozni sie w odbiorze.Ktos tu albo w podobnym watku napisal bardzo trafnie,ze ma to swoje zrodlo w naszym siermieznym rynku ktory sie zmienil dopiero po 1990 (i to wcale nie tak blyskawicznie).
            Kiedys gotowka nie miala takiego znaczenia, bo sensowne rzeczy do kupienia trzeba bylo ZALATWIC tj wystac, zdobyc bon, dojsc lancuszkiem podarkow i znajomych do ekspedientki odpowiedniego sklepu itp, mlodsi niech babc zapytaja.SAma cena w pocie czolo zdobytego dobra nie byla nominalnie wysoka, za to naklady czasowe i pieniezne(koniaczki, czekoladki, rajstopy) na zdobycie towaru-wysokie.Prezent gotowkowy musial byc znacznie wyzszy (co najmniej dwukrotnie)od ceny zakupionego prezentu wlasnie dlatego.
            No i nastawienie do gotowki przetrwalo mimo ze wszystko zmienilo sie na tyle ze taka praktyka nie ma najmniejszego sensu, malo tego rodzi podejrzenie ze ludzie kupuja prezenty zeby sie pobawic duzo mniejszym kosztem (???)Groteskowe przewartosiowanie zjawiska.
            Bo z punktu widzenia logiki masz racje, roznicy nie ma, gotowka nawet lepsza, ale rozne zwyczaje logika sie nie kieruja.
            • aqua48 Re: numer konta bankowego na zaproszeniu na wesel 27.12.11, 19:18
              Ja sądzę, że cały "przemysł" zapraszania i urządzania takich wesel jest zwyrodniały. Słyszałam o sytuacjach kiedy rodzina zaproszona na trzecie wesele w roku, nie mając już pieniędzy na prezent i nie mogąc odmówić bliskim dała pustą kopertę..
              • baba67 Re: numer konta bankowego na zaproszeniu na wesel 27.12.11, 19:31
                Toz to obled.Trik z koperta jest powszechnie znany.Cala ta groteska wynika to z odejscia od tradycji wesel rodzinnych, gdzie zaprasza sie tylko tych z ktorymi jest staly kontakt, ktorzy sporo o nas wiedza- wiedza zatem o nam kupic zeby sie przydalo, a jesli gotowka to tez wiedza i daja ile moga, nikt nie przelicza zadnych talerzykow.Inna sprawa ze wesele rodzinne jest tansze, obie rodziny na nie stac i nie musza liczyc na koperty.Nie ma miejsca na terror obowiazkowych OT niezaleznie od tego czy ktos jest zrzeszony czy nie.Single kuzyni bawia sie z singielkami kuzynkami,co rodzi mnostwo milych wrazen i towarzystwo kompletnie przypadkowych osob czyni zbednym.
              • nabakier Re: numer konta bankowego na zaproszeniu na wesel 29.12.11, 19:15
                Zgadzam się z tym. Wynaturzenie pełną gębą. Powiem szczerze (ze świadomością subiektywności), że nie rozumiem rozmiarów współczesnych modeli wesel/przyjęć komunijnych/chrzcin. Te stroje z poprzedniej epoki (dawno zatracona łączność z rzeczywistością), wesela za cenę lepszej klasy samochodów,prezenty na miarę nie-wiadomo-czego- bez sensu jak dla mnie (mój ślub był baaardzo skromy, wesela nie było wcale). No, ale de gustibus...
            • aiczka Re: numer konta bankowego na zaproszeniu na wesel 30.12.11, 11:31
              Ciekawy artykuł na temat podejścia do pieniędzy był w październikowych "Charakterach". Przedstawiono w nim interpretację, w myśl której w naszym kręgu kulturowym pieniądze należą do sfery "profanum", nie mają tak symbolicznego znaczenia jak prezenty. Wręczanie zamiast prezentu kwoty wyższej niż wydalibyśmy na przedmiot zinterpretowano jako rodzaj "przeprosin", wynagrodzenia naszego braku starania.

              Ja (trochę w duchu artykułu) miałam zawsze poczucie, że gdy wręcza się pieniądze, to powinny być one w takiej kwocie, by obdarowany mógł kupić sobie coś swobodnie, bez zbytniego oglądania się na cenę - tak żeby radość z wyboru tej rzeczy zrekompensowała ewentualną przykrość związaną z tym, że ofiarodawca sam się "nie postarał".
              • baba67 Re: numer konta bankowego na zaproszeniu na wesel 30.12.11, 12:21
                To ciekawa i przekonywujaca teza.Tyle tylko ze oczekuje sie sumy dwu-trzykrotnie wiekszej niz wartosc ewentualnego prezentu i tu chyba jest glowne zrodlo problemu.Tam gdzie nie ma symboliki, zaczyna sie przeliczanie-taryfa, talerzyki, procenty itp uwlaczajace tradycji praktyki.
                • matylda1001 Re: numer konta bankowego na zaproszeniu na wesel 30.12.11, 16:27
                  baba67 napisała:

                  > To ciekawa i przekonywujaca teza.Tyle tylko ze oczekuje sie sumy dwu-trzykrotnie wiekszej niz wartosc ewentualnego prezentu i tu chyba jest glowne zrodlo problemu.Tam gdzie nie ma symboliki, zaczyna sie przeliczanie-taryfa, talerzyki, procenty itp uwlaczajace tradycji praktyki.<

                  Kto oczekuje, to oczekuje, pewnie są i tacy, ale większośc ludzi podchodzi do tematu bez emocji. Może to nie organizatorzy a własnie goście robia większy problem? Czy fakt, że ktos organizuje weselisko na 250 osób musi od razu oznaczać, że robi to za kredyt, ktory spłaci z prezentów? Przeciez nie! No, ale gdy goście usłyszą, że wesele wielkie, że ładnie (więc drogo) zorganizowane, to pada na nich blady strach, zeby sprostac oczekiwaniom (bo sobie wyimaginowali., że takie sa), żeby nie dac mniej niż Tereska z Krakowa, albo Jasio z Bydgoszczy (bo wyjda na skompców albo, nie daj Boże na biedaków). No i żala sie znajomym, jak to sa wyzyskiwani, jakie to teraz wesela, jakie oczekiwania, jacy to pazerni ich dopadlismile Tymczasem nie wyobrażam sobie, zeby ktos po weselu dociekal która koperta od kogo. Żeby to zrobić, to chyba księgowego wypadaloby zatrudnic. No i wychodzi na to, że chcąc komuś zrobic przyjemność, pokazać jaki jest dla nas ważny, robimy sobie z tego kogos wrogasmile
                  • baba67 Re: numer konta bankowego na zaproszeniu na wesel 30.12.11, 17:48
                    Tez prawda.Goscie sami sie nakrecaja, ze wypada, ze "tak sie daje" itp.No a ze' tak sie daje " to i organizatorzy smielej wydaja liczac ze sie czesciowo zwroci. I koleczko sie zamyka, z wlasciwie nie zamyka tylko zaczyna sie spirala w gore.
                    • matylda1001 Re: numer konta bankowego na zaproszeniu na wesel 31.12.11, 12:35
                      baba67 napisała:

                      > Tez prawda.Goscie sami sie nakrecaja, ze wypada, ze "tak sie daje" itp.No a ze'
                      tak sie daje " to i organizatorzy smielej wydaja liczac ze sie czesciowo zwroci. I koleczko sie zamyka, z wlasciwie nie zamyka tylko zaczyna sie spirala w gore.<

                      smile Czy to tak naprawdę o zwrot chodzi? Nawet jak sie ,,zwroci,, to nie do kieszeni tych, ktorzy ponieśli koszty. Te duże wesela prawie zawsze są finansowane przez rodziców (Młodych najczęściej na to nie stać). Prezenty natomiast trafiają do dzieci. Przeciez chyba rodzice nie zabieraja im tych pieniędzy zeby pospłacać własne długi? Jeśli byli tak głupi, zeby zadłużyć się w związku z weselem, to sami ponosza konsekwencje wlasnej niefrasobliwości i splacają latami raty kredytów.
                      Osobiście znam tylko jeden przypadek, który skonczył sie głupio. 11 lat temu żenil sie syn mojej kuzynki, osoby bardzo zamożnej. Dziewczyna pochodzi z rodziny, pod względem finansowym, raczej skromnej. Oboje bardzo młodzi a dziecko juz było na świecie. Wesele nie należało do bardzo wystawnych, a i tak przeroslo mozliwości rodziców dziewczyny. Niestety, tamci nic nie powiedzieli o tym, że ich zwyczajnie nie stać. Nawet trochę ich rozumiem. Zastawili sie i postawili sie, moze dlatego, żeby ich corka nie czuła sie gorzej? Trudno ocenić, ale zamiast opłacac czynsz za mieszkanie w bloku, zaczęli spłacać kredyt. Finał był taki, ze to mieszkanie stracili, musieli wyprowadzic sie do paskudnej kamienicy. Kuzynce do dzis jest przykro z tego powodu, i nie raz mówiła, ze gdyby wiedziala wcześniej, to sama pokryłaby wszystkie koszty. To tak, ku przestrodze...
                      Ps. Do mojej poprzedniej wypowiedzi wkradł się jakis ,,skompiec,, wink) przepraszamsmile
    • leni6 Re: numer konta bankowego na zaproszeniu na wesel 09.02.12, 19:05
      Może wynikało to z lokalnego zwyczaju. Z tego co słyszałam np. na Cyprze jest to powszechna praktyka.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka