Dodaj do ulubionych

Mężatka i kawaler

22.05.12, 20:07
Impreza dla pracowników pewnej firmy, w restauracji, bez osób towarzyszących. Po imprezie całe towarzystwo rozchodzi się do domów. Niewielka grupa udaje się w stronę postoju taksówek oddalonego od restauracji o ok. 500 metrów. Pewnej pani, mężatce (mąż pracuje w innej firmie i nie uczestniczy w imprezie), nagle robi się bardzo zimno i zaczyna dosłownie "szczękać zębami". Czy kawalerowi, który znajduje się w tej samej grupie maszerującej do postoju, wypada zaproponawać pani swoje wierzchnie okrycie?
Obserwuj wątek
    • bmwracer Re: Mężatka i kawaler 22.05.12, 20:38
      A co normalny ludzki odruch ma do rzeczy ze stanem cywilnym osob?
      Sztucznego oddychania tez kawaler mezatce nie powien robic?
    • nchyb Re: Mężatka i kawaler 22.05.12, 20:49
      wypada, wypada...
    • tumanka Re: Mężatka i kawaler 22.05.12, 21:06
      Okrycie jest ok. Pokrycie mogłoby zostać uznane za przesadę.
    • claratrueba Re: Mężatka i kawaler 23.05.12, 05:34
      Oczywiście, że wypada. Skąd taka wątpliwość? (Udaję, że nie wiem)
      Dla dobrze wychowanego pana taka propozycja jest odruchem, podobnie jak np. podwiezienie znajomej pani, która moknie albo złapanie osoby, która się przewraca.
      Widok idących pani trzęsącej się z zimna i ciepło odzianego pana raczej nie jest zgodny z żadnymi zasadami cywilizowanego świata.
      • tumanka Re: Mężatka i kawaler 23.05.12, 11:32
        claratrueba napisała:

        > Widok idących pani trzęsącej się z zimna i ciepło odzianego pana raczej nie jes
        > t zgodny z żadnymi zasadami cywilizowanego świata.

        Hola, hola. Może jednak nie przesadzajmy. Jeśli pani ma więcej niż pięć latek, to chyba miała jakiś wpływ na to, co na sobie ma? A od zimna też nie umrze! Rozumiem, że w sytuacji awaryjnej jakiś chojrak może chcieć się poczuć rycerzem, ale osobiście wolałabym cierpieć zimno, niż narzucać na siebie łach jakiegoś obcego gościa. No chyba, żebym na niego leciała. Oczywiście rozumiem, że niektóre laski może to kręcić jak przepuszczanie ich w drzwiach, ale to nie są żadne zasady cywilizowanego świata, przynajmniej jeśli mówimy o współczesnej cywilizacji.
        • minniemouse Re: Mężatka i kawaler 24.05.12, 00:53

          tumanka napisała:
          Hola, hola. Może jednak nie przesadzajmy. Jeśli pani ma więcej niż pięć latek, to chyba miała jakiś wpływ na to, co na sobie ma?

          To zalezy. jak jest tumanka, to z pewnoscia proznosc wziela gore nad rozsadkiem,
          plus z pewnoscia zbyt optymistycznie podeszla do przesuwajacych sie chmur na niebie:
          "wiatr do wieczora to rozwieje" smile
          jak znam zycie, komunikatu meteorologicznego ("mete... co??? rolex?") nawet nie sluchala..


          .
          wink

          Minnie
        • mitko32 Re: Mężatka i kawaler 24.05.12, 11:20
          Rozumiem, że w sytuacji awaryjnej jakiś chojrak może chcieć się poczuć rycerzem, ale osobiście wolałabym cierpieć zimno, niż narzucać na siebie łach jakiegoś obcego gościa

          Oczywiście, nie mówimy o narzucaniu przez "chojraka" swojego okrycia na panią, a tylko o jego proponowaniu. Pani jak najbardziej może nie mieć ochoty i odmówić.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka