mitko32
22.05.12, 20:07
Impreza dla pracowników pewnej firmy, w restauracji, bez osób towarzyszących. Po imprezie całe towarzystwo rozchodzi się do domów. Niewielka grupa udaje się w stronę postoju taksówek oddalonego od restauracji o ok. 500 metrów. Pewnej pani, mężatce (mąż pracuje w innej firmie i nie uczestniczy w imprezie), nagle robi się bardzo zimno i zaczyna dosłownie "szczękać zębami". Czy kawalerowi, który znajduje się w tej samej grupie maszerującej do postoju, wypada zaproponawać pani swoje wierzchnie okrycie?