Dodaj do ulubionych

Jak obrażać

06.05.14, 22:36
No właśnie - jak? Bo forum w teorii sluży do tego, żeby nie obrażać, a w praktyce bywa różnie - wątek a rebours jest więc chyba całkiem na miejscu wink

Moje pytanie dotyczy skutku, nie intencji. (Skutki są różne, intencje zazwyczaj bardzo podobne.) Więc pewnie najłatwiej - brzydko kogoś nazwać. Ale jest też przecież mnóstwo innych sposobów, choćby protekcjonalizm czy ataki personalne inne niż wyzwiska (np mniej lub bardziej czytelne sugestie dotyczące a to wyglądu, a to - bo ja wiem - stanu posiadania). Itd itd. Macie jakieś przykłady i/lub pomysły na klasyfikację?
Obserwuj wątek
    • przeciezwiadomo Re: Jak obrażać 06.05.14, 22:44
      Trzeba wiedzieć, kogo i w jaki sposób. Bo np. ja na kogoś ze szpadą, elegancko, a on na mnie z kłonicą, bo wyżej nie podskoczy? smile
      • bene_gesserit Re: Jak obrażać 06.05.14, 22:52
        O, to jest ciekawy problem.

        Ale wybór obrazy-szpady w przypadku, w którym wiemy, że riposta będzie prymitywna też jest czymś w rodzaju pokrętnej obrazy.
        • przeciezwiadomo Re: Jak obrażać 06.05.14, 22:54
          Pod warunkiem, że obrażany jest zdolny to zrozumieć smile
          • bene_gesserit Re: Jak obrażać 06.05.14, 23:08
            Ależ skąd. W końcu widownią jesteś też ty sama. Patrząc na taką sytuację w kategoriaćh czysto, powiedzmy, estetycznych, taka sytuacja jest nawet lepsza, bo z pewnością bardziej zabawna.
            • przeciezwiadomo Re: Jak obrażać 06.05.14, 23:17
              Oczywiście, zgadzam się smile
    • cetherena Re: Jak obrażać 06.05.14, 23:09
      Mam taki przykład: kiedyś koleżnaka powiedziała do mnie: ale masz ładną żółtą bluzeczkę. Nie zareagowałam na ton jej głosu i podziękowałam jej za komplement. Dopiero kilka godzin poźniej przypomniałam sobie ten ton i dotarło do mnie, że chyba mnie obraziła.
      • znana.jako.ggigus cethereno, dobrze zrobiłaś 07.05.14, 13:56
        nie dałaś się wpuścić, reagując uprzejmie. W końcu masz prawo zakładać, że inni ludzie wyrażają się o Twojej garderobie albo pozytywnie, albo wcale, niepytani o zdanie.
    • engine8 Re: Jak obrażać 06.05.14, 23:50
      Podobno nie ma nic gorszego niz ignorancja
      • nm.buba011 Re: Jak obrażać 07.05.14, 00:23
        engine8 napisał(a):

        > Podobno nie ma nic gorszego niz ignorancja

        - na pewno.
        Warto jednak mieć trochę pokory i przyznać innym prawo do ignorowania nas.
        Wszystko można wyćwiczyć.

        ***********************************************
        www.youtube.com/watch?v=wq3mfaQeVQY
        so.pwn.pl/zasady.php?id=629793
        • a1ma Re: Jak obrażać 07.05.14, 00:36
          Bubo, ignorancja i ignorowanie to NIE JEST to samo.
          • nm.buba011 Re: Jak obrażać 07.05.14, 01:14
            a1ma napisała:

            > Bubo, ignorancja i ignorowanie to NIE JEST to samo.

            - oczywiście. Dziękuję z a poprawienie. Miałem na myśli ignorowanie (nie zauważenie), choć skopiowałem - ignorancję.
          • nm.buba011 Re: Jak obrażać 07.05.14, 01:14
            a1ma napisała:

            > Bubo, ignorancja i ignorowanie to NIE JEST to samo.

            - oczywiście. Dziękuję za poprawienie. Miałem na myśli ignorowanie (nie zauważenie), choć skopiowałem - ignorancję.
      • bene_gesserit Re: Jak obrażać 07.05.14, 20:16
        engine8 napisał(a):

        > Podobno nie ma nic gorszego niz ignorancja

        No, bo ja wiem?
        Moim zdaniem ignorancja to coś, co musimy przyjąć do wiadomości. We współczesnym ultrazłożonym świecie niewiedza jest stanem normalnym. Wiedzy jest tyle, że nawet przy ułatwionym do niej dostępie zwyczajnie nie starczyby czasu, żeby opanować choć jej promil. Obawiam się też, że nawet przy nieograniczonym limicie czasu i energii żaden ludzki mózg nie sprostałby zadaniu przyswojenia i ogarnięcia wiedzy całego świata.

        Jeśli więc chcemy sibie i innych nazywać ignorantami i cierpieć z tego powodu, bo nie ma nic gorszego, to wolna wola. Ale imo to lekko bez sensu chyba, co?
    • nm.buba011 Re: Jak obrażać 07.05.14, 00:19
      bene_gesserit napisała:

      > No właśnie - jak? Bo forum w teorii sluży do tego, żeby nie obrażać, a w prakty
      > ce bywa różnie - wątek a rebours jest więc chyba całkiem na miejscu wink

      - przejrzyj swoje ostatnie posty.
      • bene_gesserit Re: Jak obrażać 07.05.14, 20:15
        Nie mam w zwyczaju czytać swoich postów po wysłaniu.
        Za to chętnie zapoznałabym się z jakims wytworem twojego intelektu - np próbą kategoryzacji. To może być naprawdę bardzo ciekawe. Śmiało.
    • znana.jako.ggigus skutecznie 07.05.14, 11:35
      "Erystyka czyli sztuka prowadzenia sporów" Schopenhauera
      czyli np. osobie niezbyt dobrze wykształconej należy serwować zdania w truno zrozumialłym języku, osobie krewkiej pisać/mówić chłodne uwagi, wyprowadzające zrównowagi (to łatwiejsze w kontakcie osobistym, przyznam). Z osobą chłodną jest trudno i pisemnie i ustnie, ale zawsze można liczyć na to, że taka zimnokrwista sukasmile hehe straci zimną krew.
      Należy być kameleonem, rozpoznać słabe punkty i uderzać. Zmienić taktykę ze trzy razy.
      • przeciezwiadomo Re: skutecznie 07.05.14, 11:54

        Ja nie wiem, czy faktycznie skuteczne jest obrażenie kogoś, kto tego nawet nie potrafi zrozumieć smile
        • znana.jako.ggigus dlatego pisałam o taktyce 07.05.14, 12:04
          aby kogoś obrazić, musisz użyć właściwych dla danej osoby i sytuacji argumentów.
          • bene_gesserit Re: dlatego pisałam o taktyce 07.05.14, 20:26
            Nie, nie musi. Konflikt - z powodu informacji niewerbalnych płynących od osoby z przewagą (intelektualną, społeczną, emocjonalną) - może (w bardzo niejasny, ale jednak) sposób dać do zrozumienia osobie-bez-przewagi, ze jest luzerem. Że niby miał ostatnie słowo czy co tam, ale coś poszło nie tak. Zostawi mu taką mrugającą denerwująco lampkę.

            Ale tego typu zachowanie to klasyczny przykład chama w białych rękawiczkach i kopania leżącego.
    • urko70 Re: Jak obrażać 07.05.14, 12:13

      To forum służy do tego aby dyskutować o tym "jak należy się zachować aby nie
      popsuć relacji, nastroju etc."

      Dyskutowanie nad tym "jak obrażać" postrzegam jako przyzwolenie na chęć
      obrażania innej osoby a skupianie się li tylko na sposobie.

      Po co w ogóle obrażać?
      Moim zdaniem czym innym jest obrażanie a czym innym wskazywanie, cytowanie
      danego zachowania. A to że kogoś może obrażąć jego własne zachowanie to już tylko
      problem tej osoby że tak się zachowuje. Nic prostszego jak tylko przestać się tak
      zachowywać i odczekać swoje.

      Pytanie czy obrazą jest wskazywanie rzeczywistych, widocznych, udowodnionych,
      zachowań? czyli czy można w ogóle obrazić kogoś wskazując jego zachowanie?
      Czy obrazą jest nazwanie kogoś wulgarnym jeśli dana osoba używa wulgaryzmów?
      • bene_gesserit Re: Jak obrażać 07.05.14, 20:14
        urko70 napisał:

        > Dyskutowanie nad tym "jak obrażać" postrzegam jako przyzwolenie na chęć
        > obrażania innej osoby a skupianie się li tylko na sposobie.

        Niesłusznie.
        • urko70 Re: Jak obrażać 07.05.14, 23:54
          bene_gesserit napisała:

          > > Dyskutowanie nad tym "jak obrażać" postrzegam jako przyzwolenie na chęć
          > > obrażania innej osoby a skupianie się li tylko na sposobie.
          >
          > Niesłusznie.

          To tak samo jak z rozróżnieniem tematów:
          Jak bić słabszych
          Czy w ogóle bić słabszych
          • bene_gesserit Re: Jak obrażać 08.05.14, 20:56
            Yhyyy. Albo jak program 'jak się nie ubierać', w którym szmaciarze zostają przerobieni na elegantów?
            • urko70 Re: Jak obrażać 08.05.14, 23:16
              bene_gesserit napisała:

              > Yhyyy. Albo jak program 'jak się nie ubierać', w którym szmaciarze zostają prze
              > robieni na elegantów?

              A tego nie zrozumiałem...
      • bene_gesserit Re: Jak obrażać 07.05.14, 20:20
        I wracając do tematu smile

        > Po co w ogóle obrażać?

        Zapytałabym raczej - nie po co, ale dlaczego. Np z chęci odwetu. Na sąsiednim forum dziś parę osób popisało się antysemitzmem, znalazł się krewki rozmówca, który w związku z tym zachowaniem zaczął je obrzucać wulgarnymi wyzwiskami.

        > Moim zdaniem czym innym jest obrażanie a czym innym wskazywanie, cytowanie
        > danego zachowania. A to że kogoś może obrażąć jego własne zachowanie to już tyl
        > ko
        > problem tej osoby że tak się zachowuje. Nic prostszego jak tylko przestać się t
        > ak
        > zachowywać i odczekać swoje.

        Pytanie, czemu tak wiele osób nadyma sie po zastosowaniu techniki lusterka.
        • urko70 Re: Jak obrażać 07.05.14, 23:59
          bene_gesserit napisała:

          > Pytanie, czemu tak wiele osób nadyma sie po zastosowaniu techniki lusterka.

          Można wskazać min. dwa powody:
          1. nikt nie lubi jak mu się wskazuje jego właśnie błędy - i o tym pisałem wcześniej
          2. technika o której piszesz była zastosowana błędnie czyli nie zostało wskazane zachowanie danej osoby.
          • bene_gesserit Re: Jak obrażać 08.05.14, 20:58
            Właśnie do tego dążyłam.
            Lusterko dlatego jest tak zabawnie skuteczną metodą, bo odbija braki. A jeśli odbity się nadyma, to znaczy, ze je zauważa, czyli wysiłek nie poszedł na marne. Bliżej oświecenia.
            • urko70 Re: Jak obrażać 08.05.14, 23:15
              bene_gesserit napisała:

              > Właśnie do tego dążyłam.
              > Lusterko dlatego jest tak zabawnie skuteczną metodą, bo odbija braki. A jeśli o
              > dbity się nadyma, to znaczy, ze je zauważa, czyli wysiłek nie poszedł na marne.
              > Bliżej oświecenia.

              Z zastrzeżeniem o którym mowa w pkt.2

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka