08.05.14, 17:45
Facebook wszedł na stałe w życie wielu, dlatego mam pytanie o przełożenie relacji z fb na rzeczywistość. Dwa przykłady
A wysyła zaproszenie do B, swojego kolegi, ten tego zaproszenia nie przyjmuje, ale przyjmuje w tym samym czasie zaproszenie C, którego poznał całkiem niedawno przez A i ledwo go zna

A wysyła zaproszenie do B , ten go przyjmuje, ale po jakimś czasie dość krótkim, usuwa go ze znajomych

Czy waszym zdaniem powinno mieć to przełożenie na relacje A i B w świecie rzeczywistym?
Obserwuj wątek
    • destinejszyn Re: Facebook 08.05.14, 18:02
      B daje do zrozumienia A, że nie są aż takimi kolegami, jak A się wydaje.
      • kornel-1 Re: Facebook 08.05.14, 18:11
        destinejszyn napisał:

        > B daje do zrozumienia A, że nie są aż takimi kolegami, jak A się wydaje.

        Nie znam się na FB i in. portalach społecznościowych; Twoja odpowiedź sugeruje, że relacje sieciowe są lub powinny być odbiciem relacji w realu. Stąd moje pytanie: czy małżonkowie, którzy wpadli w łapy FB, są zobligowani do zaproszenia się wzajemnie do grona znajomych?

        Kornel
        • destinejszyn Re: Facebook 08.05.14, 18:21
          Jeśli się zaproszą, zawsze mogą zaznaczyć swe relacje jako 1. To skomplikowane lub 2. Związek otwarty wink
        • angazetka Re: Facebook 08.05.14, 19:47
          > Nie znam się na FB i in. portalach społecznościowych; Twoja odpowiedź sugeruje,
          > że relacje sieciowe są lub powinny być odbiciem relacji w real

          Bo istnieją po prostu relacje, ich miejsce nie ma znaczenia.
          I tak, osoba B daje do zrozumienia, że jej na A nie zależy.
          • kornel-1 Re: Facebook 08.05.14, 21:39
            angazetka napisała:
            > Bo istnieją po prostu relacje, ich miejsce nie ma znaczenia.
            > I tak, osoba B daje do zrozumienia, że jej na A nie zależy.


            A ja sobie to inaczej wyobrażam. A mianowicie, że w realu 2 osoby mogą byc związane ze sobą (jakimiś więziami), ale tych relacji nie chcą lub nie mogą przenieść do sieci. Przykładowo: są kochankami ale nie chcą upubliczniać swej znajomości ani dzielić się innymi znajomymi. Albo: jednej osobie FB służy głównie do kontaktów zawodowych, drugiej do plotek.

            Kornel
            • fugitive Re: Facebook 09.05.14, 06:41
              To tylko przykłady, mają charakter czysto abstrakcyjny, nie ma sensu dorabiać więc kontekstu, bo wtedy te rozważania nabiorą zupełnie innego charakteru. Przyjmijmy dla celów dyskusji, ze to nie kochankowie, ani nie chodzi o zazdrosnego partnera ani nic w tym stylu. B nie chce mieć A w gronie znajomych na fb, czy to ma znaczenie w ich relacjach w świetle sv, czy A powinien uznać, że to nie ma żadnego znaczenia i kontynuować znajomość jak dotychczas
              • kornel-1 Re: Facebook 09.05.14, 07:44
                Moje przykłady ilustrowały pogląd, że relacje wirtualne (lub ich brak) nie muszą być odzwierciedleniem więzi realnych. I to zasadniczo jest moja odpowiedź na Twój problem.
                Owszem, osobie A niezaproszonej może być przykro z tego powodu, ale brak zaproszenia nie oznacza naruszenia zasad SV (IMHO). Podobnie, gdy ta osoba nie zostanie zaproszona na grilla lub wędkowanie. Na innych płaszczyznach towarzyskich lub zawodowych relacje A z B mogą być bliskie.
                Pozostaje kwestia "tymczasowego" wpisania do grupy znajomych. Ja w takiej sytuacji zwyczajnie bym zapytał o powody wywalenia z listy znajomych.

                Kornel
    • matylda1001 Re: Facebook 08.05.14, 18:08
      Niby dorośli ludzie, a mają problemy jak dzieci w piaskownicy smile Prosę pani, Jasio nie chce się ze mną bawić sad
      • nchyb Re: Facebook 08.05.14, 21:08

        > Niby dorośli ludzie, a mają problemy jak dzieci w piaskownicy :

        coś bardzo podobnego pomyślałamsmile
      • fugitive Re: Facebook 09.05.14, 06:37
        Jeśli zaprosisz kogoś na imieniny a on je ignoruje to jest to problem, jeśli to samo dzieje się w strefie wirtualnej ( ktoś cię wyklucza z grona swoich znajomych) to jest to problem z piaskownicy. Właściwie dlaczego? Czym się to różni? Czy faktycznie możemy podzielić świat na ten wirtualny i realny
    • znana.jako.ggigus może być tysiące innych powodów 09.05.14, 11:06
      A nie widzi, że B mu wysłał zaproszenie. Może nie mają wspólnych znajomych? A może B definiuje b. ściśle słowo przyjaźń, też na FB i odpowiada na zaproszenia tylko osób, które bdb zna?
      Mój kolega np., którego swego czasu całkiem dobrze znałam, nocowałam u niego (i jego partnerki, dodam) po powyprowadzce do innego miasta usunął mnie z listy przyjaciół, bo chce mieć tam tylko osoby, które naprawdę dobrze zna.
      To nie było przyjemne, dodam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka