Dodaj do ulubionych

para i pasażer

26.08.14, 16:17
Zawsze zastanawiałam się jak jest niekoniecznie z punktu widzenia savoir vivre, co zwykłej grzeczności najbardziej stosowne w sytuacji gdy:
1) Ona jest kierowcą, czy jej partner powinien ustąpić miejsca jej koleżance w aucie z przodu obok kierowcy?
2) On jest kierowcą, czy jego partnerka powinna ustąpić miejsca jego koledze w aucie z przodu obok kierowcy?
Obserwuj wątek
    • aqua48 Re: para i pasażer 26.08.14, 16:45
      To kierowca decyduje kto gdzie siada w aucie którym kieruje. Do niego należy ostatnie słowo.
    • matylda1001 Re: para i pasażer 26.08.14, 17:58
      anna_sla napisała:

      >> 1) Ona jest kierowcą, czy jej partner powinien ustąpić miejsca jej koleżance w
      aucie z przodu obok kierowcy?<

      Mój tak właśnie robi, ale nie z powodu grzeczności, tylko dlatego, żeby nam się łatwiej rozmawiało.

      > 2) On jest kierowcą, czy jego partnerka powinna ustąpić miejsca jego koledze w
      aucie z przodu obok kierowcy?<

      Ja tak robię z powodu jak wyżej.

      Gdy jedzie z nami koleżanka (albo para) i mąż prowadzi, to ja siadam z koleżanka z tyłu. Jeżeli ja prowadzę, to kobieta obok mnie, faceci z tyłu. No, chyba, że gość postanowi inaczej.To wszystko ze względów praktycznych, bo tak w ogóle to miejsce przy kierowcy jest tym najmniej prestiżowym - to miejce dla ochroniarza. Gości i osoby ważne sadza się z tyłu.
      • milamala Re: para i pasażer 26.08.14, 18:50
        Podczas jazdy teoretycznie nie powinno sie gadac. Oczywiscie bez przesady, ale koncentracje lepiej jednak zachowac dla drogi a nie dla kolezanki/kolegi.
        Moim zdaniem kto siedzi obok kierowcy, powienien decydowac kierowca. On jest najwazniejszy podczas jazdy. Jak jestem kierowca lubie jak moj maz siedzi obok mnie, bo mi pomaga. Kolezanki by mnie rozpraszaly.
        Ale oczywiscie moze byc odwrotnie, to kolezanka moze pomagac a facet wkurzac. Decyduje kierowca.
    • nm.buba011 Re: para i pasażer 26.08.14, 19:05
      anna_sla napisała:

      > Zawsze zastanawiałam się jak jest niekoniecznie z punktu widzenia savoir vivre,
      > co zwykłej grzeczności najbardziej stosowne w sytuacji gdy:
      > 1) Ona jest kierowcą, czy jej partner powinien ustąpić miejsca jej koleżance w
      > aucie z przodu obok kierowcy?
      > 2) On jest kierowcą, czy jego partnerka powinna ustąpić miejsca jego koledze w
      > aucie z przodu obok kierowcy?

      - w aucie prywatnym miejsce nr 1 znajduje się obok kierowcy.
      Pozostawienie samego Gościa na tylnej kanapie (miejsca 2, 3 i 4), myślę, że nie wymaga komentowania w kontekście s-v, jak i grzeczności, zwykłej czy wyszukanej. Na marginesie, pierwsze = drugiemu.

      Jak powszechnie się robi, to nie jest dla s-v... istotne.
      • matylda1001 Re: para i pasażer 26.08.14, 19:47
        nm.buba011 napisał:

        >> - w aucie prywatnym miejsce nr 1 znajduje się obok kierowcy.<

        A w przypadku prywatnej karety miejsce nr. 1 znajduje się na koźle obok woźnicy wink
        • nm.buba011 Re: para i pasażer 26.08.14, 22:06
          matylda1001 napisała:

          > nm.buba011 napisał:
          >
          > >> - w aucie prywatnym miejsce nr 1 znajduje się obok kierowcy.<
          >
          > A w przypadku prywatnej karety miejsce nr. 1 znajduje się na koźle obok woźnicy
          > wink



          - oczywiście, że tak. W dobie Sejmu Wielkiego, królewski bratanek, generał Józef Książę Poniatowski, przyszły Marszałek Francji, osobiście powoził swoją karetą. Dwukrotnie bez... ubrania. Obok towarzyszyli mu kumple z zabaw lub wojska. Między innymi przyszły Naczelnik Kościuszko. Wówczas Pepi sadzał ich obok, co wynika z logiki zachowania i dobrych manier.
          Nazywany był również Prince charmant (czarujący książę).

          https://www.napolun.com/mirror/web2.airmail.net/napoleon/poniatowski_general.jpg

          ***********************************************************
          https://bi.gazeta.pl/o/a/avatars/7/5/2/752634008A.jpg Nowe forum (50 dni 87 postów), na którym funkcja moderatora jest... zbędna. Pisać może każdy. Nawet wspak. smile Kategoria: Społeczeństwo
          [(OOO)] forum.gazeta.pl/forum/f,250409,Savoir_vivre_i_komunikacja.html [(OOO)]
    • bo1 Re: para i pasażer 26.08.14, 19:36
      Zabieranemu samochodem gościowi wypada zaproponować miejsce najbardziej prestiżowe, czyli to obok kierowcy.
    • claratrueba Re: para i pasażer 26.08.14, 20:23
      Zgodnie z s-v miejsce honorowe to obok kierowcy czyli "suicide seat"- "siedzenie samobójcy" (statystycznie najbardziej niebezpieczne faktycznie).
      Ale ze względu na bezpieczeństwo najlepiej jeśli siedzi na nim osoba sama będąca najbardziej doświadczonym kierowcą i/lub obeznana z drogą lub możliwymi problemami typu objazd, która może po prostu kierowcy pomóc jako pilot. Najgorzej jeśli siedzi na nim osoba nerwowo trzymająca cykor-łapkę i co chwila dająca jakieś porady bezsensowne czy denerwująca kierowcę w inny sposób.
      • bene_gesserit Re: para i pasażer 26.08.14, 20:42
        claratrueba napisała:

        > Zgodnie z s-v miejsce honorowe to obok kierowcy czyli "suicide seat"- "siedzeni
        > e samobójcy" (statystycznie najbardziej niebezpieczne faktycznie).

        A to dziwne. Na zajęciach z protokołu dyplomatycznego uczono mnie, że najzaszczytniejsze miejsce w samochodzie jest na tylnej kanapie, nie za kierowcą, a to obok kierowcy zajmuje zazwyczaj osoba o najniższej randze.
        • claratrueba Re: para i pasażer 26.08.14, 20:50
          Bene, w relacjach prywatnych to kierowca samochodu nie jest płatnym szoferem swojego pasażera (lub instytucji) a pasażer z przedniego siedzenia to nie jest ochroniarz.
          To zasadnicza różnica.
          Protokół dyplomatyczny stworzono z innych względów niż towarzyskie grzeczności.
        • nm.buba011 Re: para i pasażer 26.08.14, 21:39
          bene_gesserit napisała:

          > A to dziwne. Na zajęciach z protokołu dyplomatycznego uczono mnie, że najzaszcz
          > ytniejsze miejsce w samochodzie jest na tylnej kanapie, nie za kierowcą, a to o
          > bok kierowcy zajmuje zazwyczaj osoba o najniższej randze.

          - ale w pomijając konwencję... towarzyską.

          Podobnie za zajęciach z s-v może paść dyrektywa, że mężczyzna 'zawsze wstaje, kiedy do niego podchodzi kobieta' - z wyłączeniem... kelnerki.

          Tego ostatniego można nie usłyszeć ze względu na szacunek dla inteligencji uczestników.

          Jezus nakazywał szanować bliźniego, jako siebie [ewangeliści, także nie napisali - 'ale... nie lepiej (od siebie)']. Oczywistości, po prostu wynikają z kontekstu i zastanowienia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka