A propos używania kulturalnego jezyka w rozmowach np. o seksie pojawiło się zdanie, że takowe to hipokryzja i obłuda. W nawiązaniu do tego, czy uważacie, ze hipokryzją/obłudą jest głoszenie tez sp0rzecznych z rzeczywistością zdrowym rozsądkiem? No i czy to jest grzeczne w dyskusji? Dla zobrazowania o jakie tezy chodzi:
- człowiek z klasa nie zwraca uwagi na wygląd/urode potencjalnego partnera
- takiż nie zwraca uwagi na jego pozycję społeczną, zaradność, wykształcenie
- porzadna kobieta nie uprawia seksu dla czystej przyjemności
- dla takiejz nie jest wazny rozmiar penisa partnera, a jedynie jego charakter i zaangażowanie w seks - efekt zaangażowania nie ma znaczenia. Czy grzeczne i na poziomie jest używanie takich "argumentów" w dyskusjach?
Przecież w 99,9 proc. to jest w odniesieniu do każdego niemal NIEPRAWDA