Dodaj do ulubionych

hipokryzja/obłuda

06.03.15, 15:12
A propos używania kulturalnego jezyka w rozmowach np. o seksie pojawiło się zdanie, że takowe to hipokryzja i obłuda. W nawiązaniu do tego, czy uważacie, ze hipokryzją/obłudą jest głoszenie tez sp0rzecznych z rzeczywistością zdrowym rozsądkiem? No i czy to jest grzeczne w dyskusji? Dla zobrazowania o jakie tezy chodzi:
- człowiek z klasa nie zwraca uwagi na wygląd/urode potencjalnego partnera
- takiż nie zwraca uwagi na jego pozycję społeczną, zaradność, wykształcenie
- porzadna kobieta nie uprawia seksu dla czystej przyjemności
- dla takiejz nie jest wazny rozmiar penisa partnera, a jedynie jego charakter i zaangażowanie w seks - efekt zaangażowania nie ma znaczenia. Czy grzeczne i na poziomie jest używanie takich "argumentów" w dyskusjach?

Przecież w 99,9 proc. to jest w odniesieniu do każdego niemal NIEPRAWDAsmile
Obserwuj wątek
    • hybriska Re: hipokryzja/obłuda 07.03.15, 06:55
      Jeśli ktoś wpada w moralizatorski ton oburzenia i posługuje się takimi frazesami zeby kogos atakowac, to tak, uwazam to za niegrzeczne.
      Jeśli ktos zapytany o zdanie w ten sposób odpowiada uważam że jest nudnym partnerem do dyskusji, jest to dla niego temat tabu i woli odpowiedzieć płytko, krótko i zgodnie z tym co społeczeństwo narzuca, tym "co powinno byc".

      Ciekawe jak zakwalifikowalibyscie taką wypowiedź:
      Jedna jedyna nauczycielka, która odważyła się realnie przedstawić nam nasze szanse na osiągnięcie sukcesu życiowego powiedziała w liceum na lekcji takie zdanie zapytana o studia na które warto iść: "Pamiętajcie, że nie każdy z was musi iść na studia. To samo w sobie nie zagwarantuje wam sukcesu. Można obrać inną drogę życiową, równie dobrą"
      Wtedy każdy patrzył na nią jak na kosmitę, dlatego, że dzieci mają obłudnie wpajane "ucz sie ucz, nauka to potegi klucz". Tezy sprzeczne z ogolnie pojetą poprawnością niepotrzebnie mogą wpędzić w poczucie winy.
      • hybriska Re: hipokryzja/obłuda 07.03.15, 06:57
        Krótko wyjaśniam, żeby nie bylo nieporozumien. Samokształcenie jest b. wazne ale studiowanie czegokolwiek to wlasnie skutek obłudnie wpajanego "ucz sie ucz, nauka to potegi klucz", że to samo w sobie wystarczy.
        • agulha Re: hipokryzja/obłuda 07.03.15, 07:11
          Mądra kobieta była. Każdy ma inne talenty (jak to w Biblii było o talentach). Jeżeli ktoś na przykład nie ma głowy do nauki, nie ma szczególnego zamiłowania do żadnego zawodu, który zdobywa się tylko na studiach albo nie jest na tyle dobry, żeby się na takie właśnie studia dostać, a za to ma szansę znakomicie opanować inny zawód? Ma zdolności manualne albo techniczne, jest zaradny, może lepiej wyjdzie w życiu na nauczeniu się jednego albo kilku rzemiosł? A nie na skończeniu jakichkolwiek, aby studiów, i to jeszcze przez pięć lub więcej dodatkowych lat i za pieniądze wzięte od rodziców (studia w prywatnych wyższych szkołach, co to często poziom mają niezbyt wysoki, a kierunki miałkie).
          Ważne jest, żeby takie coś powiedzieć młodzieży przed końcem nauki w szkole, żeby ew. niepowodzenia w starcie na studia nie uznali za ostateczną katastrofę.
        • kora3 Re: hipokryzja/obłuda 07.03.15, 11:05
          Widzisz z mojego punktu widzenia "ucz się ucz, bo nauka to potęgi klucz" ma sens, tylko nie taki, jak zasugerowałas, ze jest obecnie obowiązujący tj. < idź na jakiekolwiek studia, bo musisz mieć jakikolwiek "papier" >
      • baba67 Re: hipokryzja/obłuda 07.03.15, 07:44
        Jest coś takiego jak bezwladność-wszędzie, nie tylko w świecie materialnym, Przyznam ze twierdzenie iz porządna kobieta nie uprawia seksu dla przyjemnosci to chyba przed wojną (pierwsza)? , Tzn z kimkolwiek gdziekolwiek po imprezie , nowo poznanym w klubie -czy o to chodzi? Bo twierdzenie mocno niejasne. Co do nauczycielki to owo prawo bezwladnosci widac , Twierdzenie pochodzi z zamierzchlych juz czasow kiedy matura nie byla formalnoscia , dostac sie na przyzwoite studia bylo trudno a i ukonczenie nie bylo takie oczywiste.Naturalnie osoba ktorej sie to udalo miala szanse na dobra pracę bo coś sobą reprezentowała.Wszystkie parametry sie zmienily zatem twierdzenie przestalo byc aktualne. Rzecz w tym ze ogol nie interesuje sie parametrami ma za to tendencje do przyklejania sobie w glowie roznych twierdzen bo tak sie zyje wygodniej. Odnosi sie do nas wszystkich w rzeczach wiekszych i mniejszych.
        Zgadzam sie ze strzelanie komunalami jakimikolwiek jest w rozmowie nudne,Jesli sa jeszcze prymitywne to nawet niespecjalnie obrazliwe bo zaden normalny rudy czlowiek przeciez sie nie obrazi na twierdzenie rude to falszywe, Co najwyzej narysuje sobie na czole koleczko.
    • bene_gesserit Re: hipokryzja/obłuda 07.03.15, 11:26
      Anonimowe fora od kiedy się pojawiły, służyly wielu ludziom do ekspozycji 'idealnego ja'.

      Na forum kuchnia np, kiedy jest wątek o oliwie - coś w rodzaju 'jaką oliwę mam kupić, jestem początkująca w kuchni' w odpowiedziach między radami pojawiają się też deklaracje typu 'w zyciu nie uzyłabym innej oliwy niż ...<i tu nazwa trudno dostępnego gatunku z rodzaju tych, które włoskie dziewice pozyskują ręcznie wyłącznie przy pełni księżyca, coś w cenie 300zł za litr'>. To samo z wątkami kawianymi lub wieloma doprawdy innymi, które mogą dać informację o zamożności, wyrafinowaniu i stylu życia uczestników.

      Dużą część takich oświadczeń biorę w cudzysłów. Zwyczajnie nie wierzę, aby niektóre opowieści o używanej na codzien super-hiper oliwie, nie schodzeniu poniżej kopi luwak czy deklaracje z rodzaju tych, które przytoczyłaś, były prawdziwe. To emanacja 'ja idealnego', którą można na forum - zupełnie bezkarnie - zaprezentować jako swoją. A w realu 'ja realne' realizuje się już mniej ambitnie, czyli normalnie smile

      Mnie ta gra internetowa bardzo bawi - bo pomijając jej ewidentnie imo teatralny charakter, 'ja idealne' świadczy o właścicielu: wyznacza jego poziom aspiracji czy opisuje, co jest wg niego właściwe czy społecznie pożądane. Więc: ktoś się chce ukryć za swoim ideałem, a właściwie pokazuje sie - i to od nasłabszej strony, takiej z marzeń. Bardzo to ciekawe.

      Myślę, ze nie można tego fenomenu rozpatrywać z poziomu s-v, a jedynie słabości ludzkiej. Frustracja, związana z rozziewem między 'ja idealnym' a 'ja realnym' to jeden z wątków na sesjach psychologicznych.
      • kora3 Re: hipokryzja/obłuda 07.03.15, 11:39
        Ciekawe jest to, co napisałaś ...Pewnie masz rację.
        Jenakowoż ja od strony SV aspekt widzę także - nie wypada kłamac i koloryzować na swój temat, czyz nie? smile
        Zastanawiające jest też dla mnie, dlaczego to "lepsze ja" kreowane przez te osoby na potrzeby netu jest w sumie ...gorsze smile - pisze w kontekście tych kreacji, o których napisałam wcześniej.
        • bene_gesserit Re: hipokryzja/obłuda 07.03.15, 13:06
          > Jenakowoż ja od strony SV aspekt widzę także - nie wypada kłamac i koloryzować
          > na swój temat, czyz nie? smile

          Oczywiście, ale - i tu schodzimy do poziomu nieco schizofrenicznego - problem z relacją 'ja idealnego' i 'ja realnego' jest taki, ze w to 'ja idealne' duża część osób wierzy, obojętnie od tego, jak im tam rzeczywistość skrzeczy. To jest takie trochę życie w marzeniach, ale jednak. Czyli, jeśli forumka upiera się, ze nie zwraca uwagi na powierzchowność partnera, to chociaż tak naprawdę nigdy nie zawiesiła oka na kimś poniżej 185cm, kto koniecznie jest błękitnookim brunetem z pięknymi dłoniami, to upierająca się jednak wierzy w to, że wygląd nei ma dla niej znaczenia. W zasadzie kłamstwa nie ma, chociaż jest big_grin

          Nie wiem, czy taktownie jest ten balonik złudzeń przebijać.

          > Zastanawiające jest też dla mnie, dlaczego to "lepsze ja" kreowane przez te oso
          > by na potrzeby netu jest w sumie ...gorsze smile - pisze w kontekście tych kreacji
          > , o których napisałam wcześniej.

          No własnie, to mnie w tym wszystkim bawi. Mnie w temacie masek i prawdy chyba najbardziej interesuje docieranie do prawdy przez jakość i tworzywo masek smile
        • pani.jezowa Re: hipokryzja/obłuda 07.03.15, 18:23
          Bo to kwestia osobnicza co się komu wydaje lepsze a co gorsze. Bardzo indywidualna.
          Ten przykład Bene-gesserit z oliwą za 300 zł - pisząca tak foremka jest przecież przekonana, że właśnie pokazuje się z lepszej strony, zdecydowanie lepszej.
      • baba67 Re: hipokryzja/obłuda 07.03.15, 12:19
        To jest bardzo ciekawe o tej projekcji ja idealnego, bardzo trafne. Choć nie każdy to umie.
    • mim_maior Re: hipokryzja/obłuda 09.03.15, 10:57
      Niekoniecznie musi to być jakaś hipokryzja. Internet jest duży, tematów wiele i wielu uczestników dyskusji. Często w dyskusji na jakiś temat biorą udział osoby mające wyraziste poglądy na konkretny temat, a reszta w ogóle tematu nie klika, nie czyta i nie wypowiada się. Zatem gdy rozmawiamy o oliwie, często w dyskusji biorą udział osoby, które mają bzika na punkcie oliwy właśnie i dlatego słyszymy takie historie. I dlatego mogą być one w większości prawdziwe. Gdy jest mowa o temacie mi bliskim, to też napiszę, że ja tylko najlepsze "cośtamcośtam" kupuję i używam. I to będzie prawda. A skoro autor pytania chce wiedzieć, co kupować, czytać, jeść, to ja mu polecę tylko "cośtamcośtam", bo poniżej tego to w ogóle nie warto...
      Być może tak jest też z wieloma innymi przytoczonymi przez korę stwierdzeniami - nie tyle jest to obłuda, co spojrzenie na świat tylko z własnego punktu widzenia (a przecież właściwie każdy tak robi, tyle że niektórzy są tego bardziej świadomi). I mierzenie innych swoją miarką. I jeszcze trochę pisanie o tym, jak widzi się samego siebie, nawet jeśli obiektywnie odbiega to od prawdy.
      Nigdy nie zakładam z góry, że ludzie mają złe intencje, bo to się zdarza dość rzadko.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka