Dodaj do ulubionych

Homoseksualiści i savoir vivre według eksperta.

23.07.16, 11:19
Nie wiem czy ktos z bywalcow zaglada do blogu, uznanego za eksperta s-v, pana Stanislawa Krajskiego, ja zagladam, jako ze uwielbiam kiedy jednoczesnie jest smieszno i straszno.
"Perelek" jest tam mnostwo niemalze w kazdym temacie, no ale..


Tu o homoseksualistach pan Krajski prezentuje, moim zdaniem, najgorsza postawe jaka mozna prezentowac - chodzi o wesela, czyli oficjalne uroczystosci zdaniem eksperta.

Cytat z bloga:
Druga zasada: na przyjęciach uroczystych jest równa liczba kobiet i mężczyzn. Jeśli zatem na uroczyste, oficjalne przyjęcie zaproszony jest homoseksualista- mężczyzna z osobą towarzysząca ma przyjść z kobietą i ten fakt nie ma żadnego związku z jego skłonnościami seksualnymi.

Zauważmy, że na weselu usadza się przy stole rodziców państwa młodych blisko nich i nie bierze się pod uwagę czy pozostają oni nadal w związku małżeńskim czy nie, czy mają nowych ?partnerów? czy nie. Jeśli uprą się i przyjdą na wesele z nowymi ?mężami? czy ?żonami? to i tak oni będą siedzieli obok państwa młodych, a ich nowi ?partnerzy? gdzieś na szarym końcu wśród dalekich znajomych państwa młodych.

Podobnie jest z ?partnerami? homoseksualistów.

N przyjęciach prywatnych, nieoficjalnych homoseksualiści mogą się pojawić w parach jeśli gospodarze wyraża na to zgodę i sobie tego będą życzyć.


Tu link jesli moze kogos podkusi dowiedziec sie wiecej "co poeta mial na mysli"
krajski.wordpress.com/2016/06/21/homoseksualisci-i-savoir-vivre/#comments
W komentarzach tez wesolo:

Zofia pisze:
Czerwiec 26, 2016 o 19:56

A co w przypadku jeśli jest to wesele homoseksualistów albo rodziacmi któregoś z państwa młodych są homoseksualiści? Jeśli ktoś pozostaje w stałym związku homoseksulanym (w niektórych krajach nawet małżeńskim) tez mialby sobie szukać zastępczej partnerki na oficjalną imprezę?


a ekspert odpowiada:

Stanisław Krajski pisze:
Czerwiec 29, 2016 o 16:49

Pani Zofii o homoseksualistach: tak.

Być może w przyszłości to ?tak? rozwinę.


Nie moge sie doczekac big_grin
Obserwuj wątek
    • vilez Re: Homoseksualiści i savoir vivre według ekspert 23.07.16, 11:51
      Ten pan i jego twórczość pozostają poza wszelkimi kategoriami.
      • bene_gesserit Re: Homoseksualiści i savoir vivre według ekspert 23.07.16, 12:50
        Otoż to. Znakomity przykład, jak poglądy i postawy zakłócają obiektywność. Dość klasyczny przykład osoby o ultrakonserwatywnym oglądzie świata i osobowości skrajnie autorytarnej; coś jak upgrade'owany o lepszą interpunkcję buba. Nawet żartem nie zasługuje na miano eksperta.
        • horpyna4 Re: Homoseksualiści i savoir vivre według ekspert 23.07.16, 14:02
          Czyli według tego pana osoba samotna nie ma prawa pojawić się na weselu, musi załatwić sobie towarzystwo płci przeciwnej. A jeżeli jest to np. ksiądz? Ma załatwić sobie dziewczynę do towarzystwa? Albo bardzo szacowna owdowiała 100-letnia seniorka rodu? Ma przyjść z żigolakiem?

          Skomentuję to trochę niezgodnie z SV: gościu, lecz się na nogi, bo na głowę już chyba za późno...
          • chris1970 Re: Homoseksualiści i savoir vivre według ekspert 26.07.16, 19:27
            Otóż to, Horpyno. W ubiegłym roku byłem na weselu chrześnicy mojej lepszej połowy. Na tym weselu zaproszona była pani, u której pracowała na wakacjach w hotelu w Londynie pani młoda. Zaproszenie było również dla osoby towarzyszącej. W związku z tym, że pani zaproszona jest wdową, zaprosiła swoją szwagierkę, żonę brata męża. Nikt nie czynił aluzji, czy chorych domysłów. Panie wyjątkowo się polubiły za życia swoich mężów i to była naprawdę dla wszystkich miłe, że z tak daleka przyjechały na wesele. Jedna pani z UK, druga ze Stanów i że utrzymują ze sobą bliski kontakt. Poza tym, różne są sytuacje życiowe, gdzie matka z córką może przyjść na wesele, albo ojciec z dzieckiem.
        • asia.sthm Re: Homoseksualiści i savoir vivre według ekspert 23.07.16, 15:33
          bene_gesserit napisała:
          > Nawet żartem nie zasługuje na miano eksperta.

          Tez tak uwazam i palce wrecz odmawialy posluszentwa kiedy to pisalam, wciskal mi sie cudzyslow, istne meczarnie przezylam.
          Pan Krajski jest bubista (czytaj: ekstremista) i tez zdarza mu sie sadzic bledy az oczy bola.

          PS. Glupio sie cytaty wklejaja - niektore znaki same zamieniaja sie w znaki zapytania, sorry. To nie jest widoczne w podgladzie, dopiero po wyslaniu taki myk.
          • bene_gesserit Re: Homoseksualiści i savoir vivre według ekspert 23.07.16, 15:37
            Najbardziej przygnębiające w tym wszystkim jest to, że przez to, że blog istnieje od dawna, a jego autor również od dawna dmie we własną trąbkę chwały ('specjalista', 'ekspert', 'autor'), wiele osób 'rady' i 'opinie' z tej strony bierze na serio. Moim zdaniem - to bardzo dobry przykład internetowego zła.
            • asia.sthm Re: Homoseksualiści i savoir vivre według ekspert 23.07.16, 17:24
              Pelna zgoda. Na pewne pocieszenie jednak udziela sie tam pan PPaweł, ktory dzielnie, celnie, niestrudzenie i baaaardzo elegancko neutralizuje ataki paranoi pana Krajskiego. Ja jestem pelna podziwu dla tego czlowieka, uwazam ze wykonuje kawal dobrej roboty i ciut neutralizuje to krajskie zło.

              Miedzy innymi tu w komentarzu:
              krajski.wordpress.com/2016/04/23/zmiana-rajstop-i-slowo-bzdury/#comments
      • vivi86 Re: Homoseksualiści i savoir vivre według ekspert 23.07.16, 23:20
        ??? Moim zdaniem dr Krajski pisze sensownie, jego bloga czytuję od dawna.
        • bene_gesserit Re: Homoseksualiści i savoir vivre według ekspert 23.07.16, 23:26
          Cusz, jeśli choćby powyższy przykład nie daje ci do myślenia... uncertain
          • vivi86 Re: Homoseksualiści i savoir vivre według ekspert 24.07.16, 21:55
            Krajskiemu zdarza się czasem popłynąć (ach ten ponadczasowy wpływ myślenia Boziewiczem), ale w wielu przypadkach ma rację.
            -rację ma, że na eleganckich przyjęciach jest równa liczba kobiet i mężczyzn i sadza się ich naprzemiennie
            - rację ma, że rodzice państwa młodych, nawet rozwiedzeni siedzą ze sobą i koło nich, a nie obok aktualnego współmałżonka (lub konkubenta)
            - rację ma, że na oficjalne przyjęcia nie chodzi się parami homoseksualnymi
            -i tych racji ma sporo, bene

            Nigdzie nie widziałam u Krajskiego porady by owdowiała prababcia szła na wesele z żigolakiem.
            • minniemouse Re: Homoseksualiści i savoir vivre według ekspert 25.07.16, 00:14
              vivi86 napisał(a):
              > - rację ma, że na oficjalne przyjęcia nie chodzi się parami homoseksualnymi

              po pierwsze, do lozka nikomu i nigdy nie wypada zagladac.
              po drugie, zabronienie komus przyjscia na przyjecie z powodu bycia homoseksualista to dyskryminacja a nie sadze aby SV przewidywal dyskryminacje.

              zatem: nie i nie,
              nie ma racji.

              Ale pan Krajski i forumowy SV to male piwko, a nawet pifko. w wielkim swiecie sa przyjecia na ktore zaprasza sie ludzi ze znaczna pozycja o ktorych wiadomo ze sa homoseksualistami
              np politycy, artysci. sprobuj takiego zaprosic z notatka- "tylko w towarzystwie kobiety/ mezczyzny" (to ostatnie jesli chodzi o lesbijke).
              Juz widze jak odwaznie sie bierzesz za pisanie karteczek RSVP LOL

              Minnie
              • vivi86 Re: Homoseksualiści i savoir vivre według ekspert 25.07.16, 08:52
                Ale my tu mówimy o przyjęciu, a nie o łóżku.
                Przyjść może tylko przyjęte jest, że jak się chodzi z osobą towarzyszącą to płci przeciwnej.
                Znani reżyserzy/kreatorzy mody chadzają z osobami tej samej płci. Ale to nadal zwyczaj raczej zagraniczny.

                A tak bliżej? Znasz pana, który na wesele/komunię/przyjęcie firmowe/ etc przyszedł z chłopakiem? Panią, która przyszła z dziewczyną?
                • aga.doris Re: Homoseksualiści i savoir vivre według ekspert 25.07.16, 09:15
                  Ja znam. W bliskiej rodzinie, wieloletni związek dwóch panów, wspólne mieszkanie etc. Wszędzie bywali razem - na imprezach rodzinnych typu proszone obiady, imieniny, wesela. Nie obnosili się ale i nie ukrywali i byli akceptowani przez otoczenie. Działo się w Warszawie lata 70-80 ubiegłego wieku. Ich związek dotrwał do tzw. grobowej deski.
                  • vivi86 Re: Homoseksualiści i savoir vivre według ekspert 25.07.16, 16:49
                    ale norma to to nie jest. Może kiedyś sv się zmieni na tyle, że stanie się to oczywiste. Póki co-nie.
                    • bene_gesserit Re: Homoseksualiści i savoir vivre według ekspert 25.07.16, 19:36
                      Normą w polskiej rzeczywistości jest homofobia, więc o czym my mówimy?
                      Dyskryminacja czy dbanie o idiotyczne pozory (wieloletni zdeklarowany homoseksualista udający się na przyjęcia i rodzinne spędy w towarzystwie jakiejś-tam pani) nie mają nic wspólnego z s-v.
                      • c2h6 Re: Homoseksualiści i savoir vivre według ekspert 25.07.16, 21:40
                        bene_gesserit napisała:

                        > Normą w polskiej rzeczywistości jest homofobia, więc o czym my mówimy?

                        No właśnie, o czym? Fobia to obawa, ktoś się w Polsce obawia homoseksualistów?

                        • bene_gesserit Re: Homoseksualiści i savoir vivre według ekspert 25.07.16, 22:13
                          Poważnie - nikt sie nie obawia? Żyjemy w innych kosmosach najwyrażniej.
                          • c2h6 Re: Homoseksualiści i savoir vivre według ekspert 26.07.16, 10:17
                            bene_gesserit napisała:

                            > Poważnie - nikt sie nie obawia? Żyjemy w innych kosmosach najwyrażniej.
                            >
                            Wiesz, ktoś tam pewnie się obawia, tak samo jak ktoś się pewnie obawia znaków drogowych. P*erdolce ludzie zadziwiające mają. Ale w żaden sposób obawa przed homoseksualistami nie jest zjawiskiem powszechnym.

                            Owszem, dysonans między stereotypowym obrazem mężczyzny, a stereotypowym obrazem homoseksualisty powoduje że wielu ludzi, nie mających bezpośredniego doświadczenia z homoseksualistami, znajduje męski homoseksualizm zabawnym lub wstydliwym. Co się zwłaszcza wzmacnia przy pomocy na przykład Parad Równości, gdzie wyskakują goście z piórami w tyłkach, a potem się dziwią że telewizja pokazuje głównie ich, a ludzie się śmieją.
                            Ale strachu w tym, czegokolwiek by światłe stowarzyszenia nie mówiły, nie ma.

                            "Środowiska" wyzywają ludzi od homofobów dokładnie tak samo, jak inne "środowiska" wyzywają ludzi od Żydów. Tymczasem najlepszą robotę dla promowania normalnego wizerunku homoseksualisty robią nie aktywiści na manifach, tylko Biedroń, który po prostu pracuje. Bo po nim widać, że to normalny facet i mało kto się go czepia.
                            • bene_gesserit Re: Homoseksualiści i savoir vivre według ekspert 26.07.16, 18:49
                              Trochę to rozczarowujące, co piszesz.
                              Oczywiście, homofobia to coś o wiele więcej, niz lęk. Homofobia to skutek-i-przyczyna wielu spraw, które załatwiają wielu ludziom wiele rzeczy. Poczucie przynależności, poczucie siły, umocnienie się w swojej (poddawanej cichaczem w wątpliwość) tożsamości płciowej, rozrywkę, posiadanie wyraźnego wroga (groteskowego lub demonicznego, do wyboru), uproszczenie poznawcze itd itd - więcej by się tego zebrało, ale jest stanowczo za gorąco. W każdym razie strach przez Innym w naszej bardzo homogenicznej - białej, katolickiej (-a-więc-hetero) populacji jest w homofobii przykryty bardzo wieloma rzeczami.

                              Na polskich paradach równości nie ma nikogo z piórami w zadku. Każdego roku na tym święcie zjawiają się dziennikarze szukający sensacji i ku swemu rozczarowaniu jej nie znajdują. Zdarza się, ze informacje o polskiej paradzie ilustrują o wiele bardziej śmiałymi ujęciami z parady berlińskiej.
                              • c2h6 Re: Homoseksualiści i savoir vivre według ekspert 26.07.16, 22:09
                                bene_gesserit napisała:

                                > lub demonicznego, do wyboru), uproszczenie poznawcze itd itd - więcej by się te

                                O właśnie. Uproszczenie poznawcze. Doskonale to ujęłaś, tym właśnie jest tak zwana "homofobia". "Tolerancyjne środowiska" nie rozumieją i nie widzą potrzeby zrozumienia tych, którzy czy to wyśmiewają się, czy też niekiedy są agresywni w stosunku do homoseksualistów. "Środowiska" żądają tylko, aby inni dostosowali się do nich, przyjmując na wiarę argument z autorytetu - że z homoseksualistów nie wolno się śmiać. Żądają tego używając w stosunku do ludzi, którzy ich tak naprawdę nie interesują jako osoby, wyzwiska "homofob". Dokładnie w ten sam sposób używane jest wyzwisko "ty pedale", tylko oczywiście przez kogo innego. W każdym razie, jak zwykle w takich przypadkach, cała "kampania społeczna" nie daje żadnego skutku, poza zantagonizowaniem tych, którzy są jej obiektem.
                                • bene_gesserit Re: Homoseksualiści i savoir vivre według ekspert 26.07.16, 22:20
                                  Znowu rozczarowanie. Wielu ludziom wiele spraw, na róznych poziomach - a ty chcesz patrzeć wyłącznie na jedną rzecz, którą możesz ze swojej ufotelowanej pozycji skrytykować, tanio i naiwnie zresztą. Ziew, tysiąc pięćset takich równie jałowych dyskusji odbyłam i nie zamierzam więcej. Ty może załóż klapki na stopy, nie na oczy, dzięki z góry.
                                  • miliwati Re: Homoseksualiści i savoir vivre według ekspert 27.07.16, 06:49
                                    bene_gesserit napisała:

                                    > Znowu rozczarowanie. Wielu ludziom wiele spraw, na róznych poziomach - a
                                    > ty chcesz patrzeć wyłącznie na jedną rzecz, którą możesz ze swojej ufotelowane

                                    Rozumiem, że chciałabyś rozmyć temat, bo wtedy łatwiej uniknąć odpowiedzi na niewygodne jego fragmenty. Tym niemniej ja skupiam się wyłącznie na aspekcie stygmatyzowania waginosceptykosceptyków za pomocą wyzwiska maskowanego naukową nazwą, więc rozmywanie tematu mnie nie interesuje.

                                    > j pozycji skrytykować, tanio i naiwnie zresztą. Ziew, tysiąc pięćset takich rów
                                    > nie jałowych dyskusji odbyłam i nie zamierzam więcej. Ty może załóż klapki na s
                                    > topy, nie na oczy, dzięki z góry.

                                    To przykre, że nie potrafiąc argumentować posuwasz się do zohydzania dyskutanta, w tym przypadku starając się mnie wpisać w stereotyp prymitywa w klapkach. Chociaż to w sumie typowe dla osób używających wyzwiska "homofob".

                                    • miliwati Re: Homoseksualiści i savoir vivre według ekspert 27.07.16, 06:50
                                      miliwati napisała:

                                      He, rano jest, trzeba uważać na dobór konta do pisania smile
                                    • bene_gesserit Re: Homoseksualiści i savoir vivre według ekspert 27.07.16, 16:31
                                      Temat rozmyłaś ty, co już zresztą napisałam.
                                      A cała twoja wypowiedź jest szkolno typowym przykładem treści, które nie 'ktoś mówi', ale które 'mówią kimś'.
                                      Noi - koncepty i słowa wymiędlone już i z wujostwem na imieninach, i z taksówkarzem, i z telewizorem. Wyślizgane jak bruk na Via Appia, niemal rytualne dla ludzi o specyficznej kondycji intelektualnej.
                            • kora3 Re: Homoseksualiści i savoir vivre według ekspert 29.07.16, 09:33
                              Widzisz - określenie "homofobia" faktycznie kojarzy się z irracjonalnym lękiem przed homoseksualistami i wydaje się naturalnym pytanie: - A kto z tych nienawidzących ich boi się na serio?
                              Ale w języku polskim istnieje wiele takich słow i zwiazkow frazeologicznych, które nie wyrazają wprost tego, o czym mówią ich ich czlony i każdy je rozumie właściwie, czyli niekoniecznie literalnie, tak jak funkcjonują w języku. Weź "pedofilię" - jedno ze znaczeń "filii" to upodobanie do czegoś. W tym przypadku do dzieci. Co jest złego w tym, ze ktoś lubi dzieci? Nic smile A jednak wszyscy wiemy, że "pedofilia" nie oznacza w naszym języku niewinnego lubienia dzieci, tylko chory pociąg seksualny do nich.
                              Na tej samej zasadzie funkcjonuje wyraz "homofobia" ....

                              Co natomiast do tego jak funkcjonuje rozumowanie ludzi wrogich homo. Miałam kiedyś okazję porozmawiać sobie z kimś takim smile Rozmowa wygladala mniej więcej tak:
                              Osoba: - Dlaczego ty lubisz homo?
                              Kora:- Ani lubię ani nie lubię, nie wiem o co pytasz...
                              O- No, ze ci nie przeszkadzają...
                              K.- A jużci, bo i w czym?
                              O- No nie brzydzi cię, jak spółókują?
                              K - Zupełnie nie, nie bywam świadkiem ...
                              O - No, ale możesz sobie wyobrazić....
                              K - Po co?
                              O- No jak wiesz, ze to homo to sobie wyobrazasz...
                              K - Nie, hetero też sobie zresztą nie wyobrażam...
                              O - Nie myślisz o tym jak się kochają homio?
                              K - Nie, a po co?
                              O- No wiesz, bo to nienaturalne, obrzydliwe
                              K - Ale po co wyobrażasz sobie coś co cię brzydzi?
                              O - ........

                              Nie wiem jak ty, ale ja nie staram się wyobrażać sobie czegokolwiek co wywołuje u mnie uczucie obrzydzenia. Co więcej - uważam wyobrażanie sobie takich rzeczy za nienormalne...Dlatego nie umiem zrozumieć po co ludzie, których brzydzi seks homoseksualny starają się sobie go wyobrazać - serio ...
                              • bene_gesserit Re: Homoseksualiści i savoir vivre według ekspert 29.07.16, 22:24
                                Dzięki za rozwinięcie tematu, ale mi bardziej chodziło o to, że postrzeganie określenia w kontekście lęku albo nazwania kogoś, powiedzmy, 'pedałem' to czubek góry lodowej. Reszta kryje się pod wodą - proporcje są mniej-więcej takie jak w lodowcu, który zatopił Titanica.

                                Przejawami homofobii (a dokładniej - przejawami dystansu społecznego do różnego rodzaju mniejszości) zajmował się np UJ parę lat temu - w większości banalnych sytuacji społecznych (czy chcemy kogoś za sąsiada, kolegę z pracy, przełożonego, nauczyciela dzieci itd) geje znajdowali się na szarym końcu (po np świadkach Jehowy, niepełnosprawnych czy Romach).

                                Co roku ogólnoeuropejskie badania na ten temat publikuje również FRA i widać w nich doskonale, że pukamy w dno od spodu, niestety.

                                Homofobia postrzegana jako bliżej nieokreślony 'lęk przed osobami homoseksualnymi' to bzdura - różne nieciekawe uczucia wyraża się w konkretnych działaniach lub braku działań. Z powodu kretyńskich uprzedzeń.
                                • minniemouse Re: Homoseksualiści i savoir vivre według ekspert 30.07.16, 02:09
                                  bene_gesserit napisała:
                                  . Z powodu kretyńskich uprzedzeń.

                                  glownie z powodu niewiedzy. czlowiek instyktownie boi sie tego czego nie wie, nie rozumie,
                                  a o homoseksualizmie, -ach tak naprawde nikt nic nie wie.


                                  Minnie
                                  • kora3 Re: Homoseksualiści i savoir vivre według ekspert 30.07.16, 06:53
                                    minniemouse napisała:

                                    a o homoseksualizmie, -ach tak naprawde nikt nic nie wie.


                                    Minnie - to wcale nie jest tak, ze mało wiemy o homoseksualizmie. Wiemy, że w miarę stały odsetek każdej populacji ją reprezentuje i tak w zasadzie jest od zawsze. Nie znamy jego podłoża - fakt. Póki co nie można go stwierdzić na poziomie genetyki, co nie oznacza, ze nie ma z nią nic wspólnego, bo MOZE ma, tylko nasza wiedza o genetyce nie pozwala na stwierdzenie tego.
                                    • minniemouse Re: Homoseksualiści i savoir vivre według ekspert 31.07.16, 01:56
                                      kora3 napisała

                                      > Minnie - to wcale nie jest tak, ze mało wiemy o homoseksualizmie. Wiemy, że w miarę stały odsetek każdej populacji ją reprezentuje i tak w zasadzie jest od zawsze. Nie znamy jego podłoża - fakt. Póki co nie można go stwierdzić na poziomie genetyki, co nie oznacza, ze nie ma z nią nic wspólnego, bo MOZE ma, tylko nasza wiedza o genetyce nie pozwala na stwierdzenie tego.


                                      - fajnie, ale jak cala twoja wiedza sprowadza sie do tego to bardzo niewiele,
                                      i w sumie nie pomoze w oblednym strachu przed "obrzydliwymi zboczencami".
                                      Bo zeby nie bac sie 'innego' to nie wystarczy znac 1-2 suche fakty - trzeba znac po prostu czlowieka. poznac go, zrozumiec go..

                                      Minnie
                                      • kora3 Re: Homoseksualiści i savoir vivre według ekspert 31.07.16, 13:17
                                        Minnie, ale ludzie mają wrogie nastawienie do innych, o których bardzo wiele wiedzą lub dowiedzieć się mogą. Np. do ludzi z zespołem Downa. Pokutuje nieprawdziwe przekonanie, że wspomniany zespół dotyczy ludzi współczesnych, bo wcześniej ta anomalia nie występowała. Bierze się ono z tego, że o takich ludziach nie ma niemal wspomnień w kronikach. Tymczasem to jest przekonanie błędne, ludzie z Downem rodzili się także w średniowieczu np. Tyle, że byli wówczas albo uśmiercani, albo pozostawieni na śmierć. A to dlatego, że odmienny wygląd dziecka po narodzeniu wzbudzał strach, bo wierzono, że takie dzieci sa efektem spółkowania z demonem i naprawdę się ich bano.
                                        Dziś wiemy, że to przecież chromosomy, a nie demony, a mimo to niektórzy są wrogo nastawieni do ludzi z zespołem Downa.
                                        Stąd Twoja argumentacja mnie nie przekonuje w temacie homo, że dzieje się tak z niewiedzy o nich ...
                                        • minniemouse Re: Homoseksualiści i savoir vivre według ekspert 02.08.16, 21:47
                                          kora3 napisała:
                                          Minnie, ale ludzie mają wrogie nastawienie do innych, o których bardzo wiele wiedzą lub dowiedzieć się mogą.

                                          troche to bez sensu, a wlasciwie zupelnie bez sensu, sorry Koro bo dopiero co wlasnie to tlumaczylam:
                                          - ze ludzie jak sobie cos wbija w glowe to nawet nie probuja sie wiecej dowiadywac (lub cokolwiek) bo uwazaja ze to co juz wiedza jest prawdziwie i wiecej nie trzeba. czyli wlasciwie powtarzasz po mnie.

                                          Np. do ludzi z zespołem Downa. Pokutuje nieprawdziwe przekonanie, że wspomniany zespół dotyczy ludzi współczesnych, bo wcześniejta anomalia nie występowała.

                                          ponownie, nie dosc ze popierasz to co ja wczesniej napisalam to jeszcze przeczysz sobie
                                          bo albo bardzo wiele wiedza albo dowiedziec sie moga.
                                          a tu ani jedno ani drugie.
                                          czyli - nie wiedza nic, a to co wiedza to uprzedzone, nieprawdziwe bzdury.
                                          czyli dokladnie to, co pisalam.


                                          Minnie
                                  • bene_gesserit Re: Homoseksualiści i savoir vivre według ekspert 30.07.16, 10:19
                                    Bez wątpienia ignorancja bardzo często stoi u podstaw zła, ale w dzisiejszych czasach jak ktoś czegoś nie wie, to wrzuca to do googla - ma dostęp nie tylko do lolcats, ale i do lwiej części wiedzy całego świata. W pięciuset milionach perspektyw zazwyczaj. Co powstrzymuje ludzi przed poświęceniem jednego wieczoru i poczytaniu?

                                    Posiadanie Innych po prostu jest użyteczne. A jeśli się wie cokolwiek o efekcie ingroup/outgroup, to reszta jest prostą konsekwencją tego stanu. Błędne koło ignorancji, szukających sensacji mediów, stereotypów, automatyzmów. Co owocuje nie tylko 'odświętnym' 'przypierdoleniem pedałowi', ale oczywiście i na co dzień zwykłą niechęcią do dwóch młodych ludzi, którzy trzymają się za rękę albo oporami, żeby zaprosić Adama z jego chłopakiem na ślub, bo wstyd będzie i co na to Krajski.
                                    • minniemouse Re: Homoseksualiści i savoir vivre według ekspert 31.07.16, 02:12
                                      bene_gesserit napisała:
                                      Bez wątpienia ignorancja bardzo często stoi u podstaw zła, ale w dzisiejszych czasach jak ktoś czegoś nie wie, to wrzuca to do googla

                                      Pewnie, np ja tak wlasnie robie, ale oczekiwanie ze tak tez zrobi kazdy a zwlascza typowy moher i piwkowy kanapowiec to utopijne podejscie.
                                      Moher i kanapowiec sa sila rzeczy (specyfika ich otoczenia) tak zewszad zalani anty-homo propaganda, ze ani im w glowie szukac materialow nawet nie 'homo' zyczliwych
                                      a 'homo' neutralnych.
                                      W zycie mohera i piwkarzo-kanapowca trzeba wtargnac na sile i otwierac oczy na sile.
                                      jesli sie da. na ogol sie w jakims stopniu da, na tyle przynajmniej ze da sie chociaz to-to spacyfikowac.
                                      Dobrym przykladem takiej akcji-edukacji sa poczatki epidemii AIDSA, gdy ludzie panikowali
                                      i zastosowano na szeroka skale edukacje typu od ulotki, poprzez media, skonczywszy na mowach motywacyjnych w wydaniu celebrytow (Liz Taylor, Madonna, Joan Rivers, Bill Clinton) a nawet pogadankach w szkolach o seksie.
                                      dalo to skutek. panika opadla, ludzie przestali swirowac ze strachu i domagac sie aby np wyrzucono kogos z pracy bo nie chca pracowac w jednym pokoju z osoba chora na AIDS.

                                      Ze wszystkim tak jest.

                                      Minnie
                                      • kora3 Re: Homoseksualiści i savoir vivre według ekspert 31.07.16, 13:34
                                        Minnie, tak gwoli ścisłości, to osoba CHORA na AIDS raczej już nie pracuje, bo jej stan na ogół jest tak poważny, że na to nie pozwala. Myślałaś zapewne o kims, kto jest nosicielem wirusa HIV
                                        • minniemouse Re: Homoseksualiści i savoir vivre według ekspert 02.08.16, 21:31
                                          kora3 napisała:

                                          > Minnie, tak gwoli ścisłości, to osoba CHORA na AIDS raczej już nie pracuje, bo
                                          jej stan na ogół jest tak poważny, że na to nie pozwala. Myślałaś zapewne o kims, kto jest nosicielem wirusa HIV


                                          W poczatkowym stadium AIDS chory nadaje sie do pracy.
                                          Ale jak juz mamy byc tak bardzo dokladni to ok, HIV positive czyli dodatni.
                                          Z HIV plus jak sie to leczy i ma sie szczescie, mozna zyc praktycznie tyle ile normalny zdrowy czlowiek.

                                          Minnie
                                • kora3 Re: Homoseksualiści i savoir vivre według ekspert 30.07.16, 07:42
                                  Wiesz, wiele osób homofobicznych powołuje się w swoich hmm poglądach na to o czym wspomniałam - na obrzydzenie (ichnie rzecz jasna) jakie budzi w nich seks analny homo - mężczyzn.
                                  Nie jestem psychiatrą, ale uważam te osoby za mocno odchylone od normy. Nie, nie dlatego, że uważam seks analny za normesmile Dlatego, że w moim odczuciu normalny człowiek po pierwsze nie widzi neutralnych seksualnie rzeczy przez pryzmat seksualności, a po drugie nie stara się wyobrażać sobie tego, co kojarzy mu się negatywnie.
                                  Faktem jest, że choć seks analny uprawia jakiś tam odsetek ludzi hetero, to całkiem spora liczba ludzi nie widzi się w takim seksie. Np. ja. Ale jakoś nie łaczy mi się to nijak z homo smile Nie widzę się, to i nie próbuję i gitara. Większość z nas nie jest na co dzień narazana na oglądanie JAKIEGOKOLWIEK seksu, jeśli tego nie chce. Wystarczy więc, ze taki ktoś obrzydzony analem smile nie będzie się skupial na tym w jaki sposób seksi się jego rozmowca/współpracownik/nauczyciel/sąsiad i gitarasmile Niestety obserwacja pokazuje, że SKUPIA się właśnie w zboczony sposób wyobrażając sobie.

                                  O wiele mniej emocji budzi homoseksualny seks kobiecy. Raz dlatego, że ora jest znacznie bardziej popularny wśród hetero niż anal, dwa dlatego, że większość panów lubi patrzeć na figlujące razem panie i deklaruje cheć seksu w trójkącie 2 panie + on, co upredzajac, nie zawsze jest deklaracją spełnianąsmile Nadto w naszej kulturze przytulanie się publicznie kobiet, uściski, pocałunki (w policzek, czy nawet cmok w usta) pań - np. przyjaciółek jest postrzegane zupełnie neutralnie. Takie samo zachowanie u panów już by się kojarzyło seksualnie.
                                  Paradoksalnie, w kulturze arabskiej, która jest jeszcze bardziej wroga homo jest inaczejsmile Tam serdeczne uściski i cmoki dwóch panów np. kuzynów są czyms normalnym, ogólnie przyjętym. I tam nie kojarzą się seksualnie.
                                  • bene_gesserit Re: Homoseksualiści i savoir vivre według ekspert 30.07.16, 10:39
                                    Generalnie co kto czuje do osób homoseksualnych to ja mam w nosie.
                                    Czuję niechęć do wielu ludzi (np takich, którzy wrzeszczą przez komórkę albo śmierdzą), ale jej nie wyrażam. To, oprócz życzliwości, sedno s-v: powstrzymanie ekspresji uczuć gwałtownych, a zwłaszcza 'negatywnych'.

                                    Tego typu zachowanie ma jeszcze dodatkową zaletę: temperowanie ekspresji uczuć temperuje same uczucia, nie ma tego okropnego nakręcania się (solo, w duecie albo w grupie), które pozwala od lekkiej niechęci przejść w 10 minut do nienawiści.
                                    • kora3 Re: Homoseksualiści i savoir vivre według ekspert 31.07.16, 13:36
                                      Hmmm no wiesz, osoba, która wrzeszczy czy śmierdzi obiektywnie innym przeszkadza. Homo nie przeszkadzają.
                                      • bene_gesserit Re: Homoseksualiści i savoir vivre według ekspert 31.07.16, 13:48
                                        Tradycyjnie obok tematu. To mi przeszkadza w dyskusji.
                                        • kora3 Re: Homoseksualiści i savoir vivre według ekspert 31.07.16, 13:56
                                          Jak to obok? To nie Ty napisałaś:"Czuję niechęć do wielu ludzi (np takich, którzy wrzeszczą przez komórkę albo śmierdzą), ale jej nie wyrażam. To, oprócz życzliwości, sedno s-v: powstrzymanie ekspresji uczuć gwałtownych, a zwłaszcza 'negatywnych'."? Mnie pokazuje, ze Ty...

                                          Porównywanie niechęci do ludzi, którzy obiektywnie innym przeszkadzają do niechęci do takich, którzy po prostu są jest moim zdaniem mocno nietrafione Bene.
                                          Nie ma nic nadzwyczajnego w tym, że nie lubi się na ogół wrzasków czy smrodu, wiec nie przepada się też za ich ze tak powiem nosicielami. Inna rzecz, na ile mają na to wpływ, ale jeśli mają to niechęć jest jak najbardziej uzasadniona. Czy powinna być wyrażana, no nie, ale jak najbardziej można zaapelować do takiej osoby, by przestała.

                                          Osoby homofobiczne nie potrafią podać logicznego powodu swej niechęci do homo. Albo mówią o jakimś rzekomym "zagrożeniu dla normalnej rodziny", co tchnie absurdem, albo właśnie o tym obrzydzeniu związanym z seksem.
                                          • bene_gesserit Re: Homoseksualiści i savoir vivre według ekspert 31.07.16, 13:58
                                            Tak to obok. Ale nie chce mi się tłumaczyć, że kulą w płot, i to sąsiada (to taka metafora tylko).
                                            • kora3 Re: Homoseksualiści i savoir vivre według ekspert 31.07.16, 14:09
                                              Może postaraj się by twe hmmm "metafory" były bardziej zrozumiale - nie mam na myśli tej z płotem i kulasmile
                                              Co to ma do rzeczy czy ty manifestujesz niechęć do kogoś i co ja wzbudza? Mówimy o niechęci do homo w wykonaniu innych ludzi
                      • vivi86 Re: Homoseksualiści i savoir vivre według ekspert 25.07.16, 21:54
                        Nie homofobia tylko nie chodzenie na przyjęcia z chlopakiem/konkubentem w przypadku mężczyzny czy z dziewczyną/konkubiną w przypadku kobiety.

                        Jeżeli ktoś jest w dłuższym związku tego typu to chyba już lepiej minimalnie zachwiać proporcje damsko-męskie i iść samemu.

                        Jak ja lubię to szastanie homofobią.
                        Szkoda, że nie od razu mowa nienawiści uncertain
                        • bene_gesserit Re: Homoseksualiści i savoir vivre według ekspert 25.07.16, 22:17
                          vivi86 napisał(a):

                          > Nie homofobia tylko nie chodzenie na przyjęcia z chlopakiem/konkubentem w przyp
                          > adku mężczyzny czy z dziewczyną/konkubiną w przypadku kobiety.

                          W jakim celó?

                          > Jeżeli ktoś jest w dłuższym związku tego typu to chyba już lepiej minimalnie za
                          > chwiać proporcje damsko-męskie i iść samemu.

                          Dlaczego?

                          > Jak ja lubię to szastanie homofobią.
                          > Szkoda, że nie od razu mowa nienawiści uncertain

                          To jest bardzo, bardzo rozpowszechniona w Polsce postawa: coś w rodzaju 'oczywiście, nie jestem rasistką, ale córki do domu z czarnuchem nie wpuszczę'; 'homofobką nie jestem, ale nie wyobrażam sobie, żeby Stefan przyszedł z tym swoim homoniewiadomo'. 'Ma przyjść na wesele Ewy >>ze swoim chłopakiem<<?! Przecież tam będą dzieci!!!' itd itd itd.
                          Ocean empatii, szacunku życzliwości. Samo serce s-v, żywo bijące.
                          • bertosol [...] 25.07.16, 23:04
                            Post został usunięty przez adminów lub założyciela forum .
                          • vivi86 Re: Homoseksualiści i savoir vivre według ekspert 01.08.16, 20:41
                            Może przyjść sam. Takie póki co mamy normy obyczajowe.
                            • asia.sthm Re: Homoseksualiści i savoir vivre według ekspert 01.08.16, 21:00
                              vivi86 napisał(a):

                              > Może przyjść sam. Takie póki co mamy normy obyczajowe.

                              Chyba nie wsrod cywilizowanych ludzi.
                              Vivi, nie ma obowiazku zapraszania ludzi ktorych sie nie szanuje - ale jak juz zaprosisz, to nie masz prawa nikogo dyskryminowac. Nie istnieja zadne normy obyczajowe usprawieliwiajace jawna dyskryminacje.
                              • vivi86 Re: Homoseksualiści i savoir vivre według ekspert 01.08.16, 21:03
                                Nie ma takiej normy. Tak jak nie ma normy pójścia na wesele z mamą, tatą lub pięcioletnim siostrzeńcem w roli osoby towarzyszącej. Czy to dyskryminacja rodziny zaproszonego?
                        • kora3 Re: Homoseksualiści i savoir vivre według ekspert 26.07.16, 08:30
                          Ale dlaczego nie chodzić? Uzasadnij to logicznie, ok?
                          Nie przekonuje mnie idea dotycząca wyrównania liczby kobiet i mężczyzn. Na imprezach sparowanych ta liczba jest siłą rzeczy wyrównana, a nikt znów tak nie liczy co do sztuki smile Więc jeśli pan jakiś przyjdzie sam, bo np. zona zachorowała, to TEZ będzie o jednego pana więcej niż pań smile

                          Dla mnie to naprawdę irracjonalne, żeby oczekiwać, że ktoś będzie udawał, iż ma inną orientację seksualną, niż ma. Dlaczego? Po co?
                          • vivi86 Re: Homoseksualiści i savoir vivre według ekspert 05.08.16, 18:05
                            nie udawała tylko przeszedł sam.

                            Nie chodzi się z osobą tej samej płci na takie zabawy tak jak nie chodzi się z matką/ojcem/siostrzeńcem chodzącym do zerówki.
                            I nie jest to dyskryminacja rodziny.
                        • minniemouse Re: Homoseksualiści i savoir vivre według ekspert 26.07.16, 23:37
                          vivi86 napisał(a):
                          Jeżeli ktoś jest w dłuższym związku tego typu to chyba już lepiej minimalnie zachwiać proporcje damsko-męskie i iść samemu.

                          Vivi, postaraj sie zrozumiec ze w zwiazku homoseksualnym jest jak w normalnym zwiazku -
                          jest sie partnerami.
                          A jak zapraszasz na "uroczyste przyjecie" osobe z PARTNEREM to jego plec nie ma znaczenia.

                          Naprawde nie ma! nawet w konwencji SV "zapraszamy parami", bo w gruncie rzeczy te pary
                          wziely sie zapewne glownie stad aby jedna samotna osoba nie siedziala i nie podpierala sciany podczas gdy reszta podryga w tanecznych plasach, jak rowniez w najlepiej ewentualnych celach matrymonialnych. lol, zmurszale czasy smile
                          A para homoseksualna moze doskonale tanczyc ze soba, wiec jaki problem?
                          I tym bardziej wiec z przyczyny dla ktorej zaprasza sie PARY zachwiewanie proporcji mija sie z celem big_grin

                          O wiele, wiele gorszym nietaktem, chamstwem wrecz jest polecic zaproszonemu gosciowi ze ma summa summarum zrezygnowac z towarzystwa bliskiej osoby - bo komus sie jego orientacja nie podoba - i przyjsc z byle kim, chocby z ulicy, byle plci przeciwnej.
                          Bez sensu, porazajacy brak taktu i nie ma nic wspolnego z SV.

                          Nie homofobia tylko nie chodzenie na przyjęcia z chlopakiem/konkubentem w przypadku mężczyzny czy z dziewczyną/konkubiną w przypadku kobiety

                          A w przypadku chlopaka konkubenta z kobieta, itd? to wtedy mozna? lol

                          Minnie
                          • bene_gesserit Re: Homoseksualiści i savoir vivre według ekspert 27.07.16, 16:41
                            Noi ciekawa jestem, co w wypadku, kiedy ślub bierze para homoseksualna? Jeśli chce być w zgodzie z s-v, młodzi panowie powinni sobie dobrać partnerki? Młode panny przyjść na swój ślub z kuzynami?
                            • asia.sthm Re: Homoseksualiści i savoir vivre według ekspert 27.07.16, 17:04
                              Alez Krajski ma juz na to gotowa odpowiedz - oto ona:
                              cytuje

                              *********************
                              W savoir vivre, etykiecie i protokole dyplomatycznym nie ma żadnych bezpośrednich "zapisów" na temat homoseksualistów. Oczywiście zdarzają się "nowoczesne" podręczniki?, które próbują tu wprowadzić jakieś zasady czy wskazania, ale są to nieprawomocne prywatne próby zmiany etykiety.

                              Pośrednie zapisy są takie: "Nie wolno manifestować swojej płciowości i czegokolwiek co jest związane z seksem. Tak wiec w savoir vivre kobietę traktuje się jako kobietę, mężczyznę jako mężczyznę, a homoseksualistę według płci rzucającej się w oczy/ Informowanie innych, że jest się homoseksualistą jest nie na miejscu (to informowanie o sferze intymnej, seksualnej).

                              ******************************

                              Dla Krajskiego slub homo jest najstraszniejszym ze strasznych manifestowaniem swojej seksualnosci, zas slub hetero nie jest - nie ma nic wspolnego ze sfera intymna ani ,tfu tfu, z seksualna.
                              Nie umiem sie dopatrzec w tym zadnej logiki, no ale nie o logike Krajski dba tylko o savoir vivre.
                              • bene_gesserit Re: Homoseksualiści i savoir vivre według ekspert 27.07.16, 18:43
                                Rzeczywiście - wychodzi na to, że manifestowanie seksualności hetero nie jest wg 'eksperta' manifestowaniem seksualności, natomiast jest tą manifestacją manifestowanie seksualności homo.
                                W sumie nie dziwi na tej stronie i u tego pana.
                                • asia.sthm Re: Homoseksualiści i savoir vivre według ekspert 27.07.16, 19:11
                                  Zaputal sie do tego stopnia, ze nawet plci nie wolno manisestowac.

                                  Nie wolno manifestować swojej płciowości i czegokolwiek co jest związane z seksem.

                                  Wydaje mi sie ze jego wąsy swiadczą o buncie przeciwko temu zakazowi ale boi sie przyznac. Bunt jest taki proletariacki, jeszcze by go ktos posądził...
                • pol2102 Re: Homoseksualiści i savoir vivre według ekspert 26.07.16, 18:04
                  bo to Polska właśnie jest i strach przed zrobieniem czegoś takiego jest wciąż duży
                  • bene_gesserit Re: Homoseksualiści i savoir vivre według ekspert 27.07.16, 16:39
                    A co ma do tego Polska?
                    Coming out jest nadal traumą dla wielu ludzi na całym świecie. U nas, owszem, większą, bo społeczeństwo jednorodone i jak ktoś się czymkolwiek wyróżnia to widać go bardziej niż np w GB, ale nadal w każdym kraju na świecie są ludzie, którzy mogą się wyrzec dziecka, bo nie przystaje do ich drobnomieszczańskiej heteronormatywności. Itd id.
            • asia.sthm Re: Homoseksualiści i savoir vivre według ekspert 25.07.16, 01:51
              vivi86 napisał(a):

              > Krajskiemu zdarza się czasem popłynąć ...

              Czasem? A tu twoim znaniem jak mu poszlo?


              Podkreśliłbym, że jednak savoir vivre ewoluuje. Oczywiście wolałbym żeby tej ewolucji nie było, ale wymusza ją wiele realiów. W niektórych wypadkach jednak ta ewolucja jest niejako naturalna. Ona zawsze była. Smoking i frak tez przecież pojawiły się stosunkowo niedawno. Wcześniej smoking był strojem tylko d palenia. Dziś, gdy służy do innych celów stosuje się specjalną marynarkę do palenia.

              Co do underdressed i overdressed mogę zgodzić się z Panem Jakubem tylko częściowo.

              Po pierwsze, jestem za spolszczeniem tych terminów, bo spolszczyć je można na: nadebrany, niedobrany.




              Vivi, mozesz przyznac racje nawet Belzebubowi jesli masz chec, ale to nie znaczy ze ta racja tam jest (to apropos chodzenia parami i nie chodzenia parami homoseksualnymi big_grin )
              • vivi86 Re: Homoseksualiści i savoir vivre według ekspert 25.07.16, 16:53
                Co myślę...

                nadebrany i niedoubrany mnie razi, wolę nad-ubrany i nie-doubrany.

                SV ewoluuje, ale wiele osób siedzących w temacie wolałoby aby było jak w tych dawnych czasach dam i gentelmanów smile

                moim zdanie Krajski wciąż razem w możliwą ewolucją (nie wiem co będzie za 300 lat) ma rację. U nas chodzi się z osobą towarzyszącą płci przeciwnej.
                • vilez Re: Homoseksualiści i savoir vivre według ekspert 25.07.16, 17:12
                  > U nas chodzi się z osobą towarzyszącą płci przeciwnej.

                  U nas się chodzi z tym, kto nam towarzyszy w życiu. No chyba, że ktoś taką osobę ukrywa przed światem, wtedy chodzi z kimś innym...
                  • vivi86 Re: Homoseksualiści i savoir vivre według ekspert 25.07.16, 21:54
                    Albo minimalnie zaburza proporcje idąc samemu?
                    • kora3 Re: Homoseksualiści i savoir vivre według ekspert 26.07.16, 09:24
                      Vivi - po pierwsze: na te proporcje nikt nie zwraca aż tak uwagi. Mam na myśli to, że np. na wesele zaprasza się z os. tow., ale to możliwość, a nie wymóg ze strony zaproszonego! Owszem poza oczywiście parami na ogół osoba singlowa zaproszona na wesele kogoś tam sobie zaprasza w charakterze os. tow, ale NIE MUSI. I tragedii nie ma, że kuzyn Jasiek przyszedł sam, czy ciocia Ania - sama. Już to powoduje, że na imprezie typu wesele zwykle nie ma faktycznie równej liczby pan i panów. A co jeśli zapraszają młodzi księdza? Ma iśc z zakonnicą, czy z gosposią, żeby liczby wyrównane były?

                      Homoseksualistów jest wg badań od 2- 5 proc. w każdej populacji. W naszym honofobicznym kraju do swej orientacji przyznaje się mniej niż 30 proc. homo. Przeliczmy to sobie prosto: na 100 zaproszonych osób statystycznie od 2 do 5 mogą być homo. Znów statystycznie przyzna się do tego od 0,6 do 1,5 osoby smile Dla ułatwienia uznajmy, że 1 do 2. Naprawdę uważasz, ze to niebotycznie zachciałoby liczby przedstawicieli obu plci, gdyby ta jedna czy 2 osoby przyszły ze swymi partnerami? smile A jeśli będą to les i gej to ...nic nie będzie zachwiane...
                      • vivi86 Re: Homoseksualiści i savoir vivre według ekspert 29.07.16, 02:20
                        Co do księdza - naprawdę nie sądzę by dr Krajski proponował przyjście z zakonnicą/gosposią, to zupełnie inna sytuacja i oczywiste, że idzie sam.

                        Co do geja/lesbijki proporcji też nie zaburzy przyjście samemu.
                        • kora3 Re: Homoseksualiści i savoir vivre według ekspert 29.07.16, 08:03
                          Ale dlaczego gej czy les mieliby przychodzić sami?
                        • kora3 Vivi 29.07.16, 08:56
                          Zastanówmy się na logikę DLACZEGO les czy gej mieliby pojawiać się sami, czy też o zgrozo z kimś płci przeciwnej na takich imprezach, jak np. wesele?
                          Argument o wyrównaniu płciowym liczby gości pada jak zauważasz sama - księdza czy zakonnicy nikt nie zmuszałby do przyjścia z kimś płci przeciwnej włącznie z panem Krajskim. Zatem NIE idzie o zachowanie równowagi. To o co idzie? Nie czarujmy się - panu Krajskiemu idzie o to, że jest on homofobem i osoba oszołomioną ideologicznie...Gdzieś tu Bene i Asia cytują jego pozal się Boże "argumentację", że nie należy eksponować swej seksualności. Ta "argumentacja" nazywa się sofistyką - udowadnianie fałszywych też za pomocą prawdziwych argumentów. Bo w istocie eksponowanie swej seksualności jest poza SV. Tylko tu pan Krajski stosuje tzw. podwójne standardy Vivi. Bo jeśli uważa za eksponowanie seksualności ze strony geja to, ze przyjdzie on na wesele ze swoim partnerem, to dokładnie tak samo jest w przypadku gościa hetero, który na toż przyjdzie ze swoją żoną, czy partnerką. Jeśli pokazanie się geja z partnerem jest dla pana Krajskiego sygnalizowaniem "jestem homo", to pokazanie się heteryka z kobietą jest sygnalizowaniem "jestem hetero".
                          tymczasem p. Krajski rozumuje tak, jakby zachowanie homo w tej sytuacji było wielkim eksponowaniem seksualności, a TAKIE samo zachowanie hetero - nie. Nie widzisz, ze to nielogiczne?
                          Homoseksualne osoby są i zawsze będą w każdej populacji. SV nie polega na eliminowaniu mniejszości, a na współistnieniu z nimi. Wymuszanie zachowań powodujących iluzję, że homo nie istnieją nie ma nic wspólnego ani z SV, ani z logiką Vivi.

                          Na marginesie zapytam jeśli można: czy Ciebie jako konsumenta eksperckich rad pana Krajskiego nie razi jego skrajnie zaniedbany wygląd? Pytam, bo mówimy o osobie, która rzekomo ma być znawcą od SV, a to obejmuje także wygląd. Czy chciałabyś, żeby pan Krajski doradzał np. Twemu chłopakowi w tej kwestii?
                          • minniemouse Re: Vivi 30.07.16, 02:53
                            kora3 napisała:
                            Na marginesie zapytam jeśli można: czy Ciebie jako konsumenta eksperckich rad
                            pana Krajskiego nie razi jego skrajnie zaniedbany wygląd? Pytam, bo mówimy o osobie, która rzekomo ma być znawcą od SV, a to obejmuje także wygląd. Czy chciałabyś, żeby pan Krajski doradzał np. Twemu chłopakowi w tej kwestii?


                            Stanislaw Krajski-Kolumbo, dr, stylista big_grin

                            Minnie
                            • kora3 Re: Vivi 30.07.16, 06:58
                              Hehe - a poważnie ja nie rozumiem, jak osobę, która tak wygląda ktokolwiek może uznawać za eksperta w temacie zasad SV. Jakby podawał się za znawcę kulinariów czy literatury mongolskiej - to ok. Ale wygląd jest silnie w pisany w zasady SV przecież. Chlopisko przaśne, z przedpotopowymi wąsiskami, w okularach a la epoka lodowcowa, w ubraniu wyraźnie nań nie pasującym i z "fryzurą", której linę programową trudno ogarnąć ma doradzać m.on. jak się ubrać? Noż ludzie smile
                          • mmoni Re: Vivi 30.07.16, 18:55
                            powiem więcej - cała uroczystość weselna to eksponowanie i celebrowanie heteroseksualności.
                          • vivi86 Re: Vivi 01.08.16, 21:05
                            Panu Krajskiemu chodzi o zachowanie równowagi mniej-więcej, co na weselu, zatem jak sama zauważasz z tańcami jest nie od rzeczy.

                            Mam wrażenie, że jesteś uprzedzona do Krajskiego, bo ma poglądy, zdaje się, skrajnie różne od Twoich.
                            • bene_gesserit Re: Vivi 01.08.16, 21:56
                              Przypomnę, że obnoszenie się z homofobią, jak i z innymi uprzedzeniami, jest kompletnie niezgodne z s-v.

                              To, ze 'ekspert' nie nadąża za modą, można zaobserwować na YT, jest go tam mnóstwo. Inna sprawa, że wg s-v można nie nadążać za modą.
                              • kora3 Re: Vivi 02.08.16, 08:11
                                bene_gesserit napisała:
                                >
                                > To, ze 'ekspert' nie nadąża za modą, można zaobserwować na YT, jest go tam mnós
                                > two. Inna sprawa, że wg s-v można nie nadążać za modą.


                                Owszem , można nie być top trendy smile Tylko ze istnieje coś takiego, jak klasyka. Niechlujny wygląd nie ma z nią nic wspólnego. Pan Krajski wygląda niechlujnie ...
                                • asia.sthm Re: Vivi 02.08.16, 15:28
                                  kora3 napisała:
                                  > Pan Krajski wygląda niechlujnie

                                  Tez uwazam, ze byloby lepiej gdyby oficjalnie wystepowal w meloniku i wywijalby laseczka
                                  (nie obrazajac oryginalu oczywiscie)

                                  https://1.fwcdn.pl/an/875720/44015.3.jpg
                                  • minniemouse Re: Vivi 02.08.16, 21:13
                                    big_grin
                            • kora3 Re: Vivi 02.08.16, 08:00
                              vivi86 napisał(a):

                              > Panu Krajskiemu chodzi o zachowanie równowagi mniej-więcej, co na weselu, zatem
                              > jak sama zauważasz z tańcami jest nie od rzeczy.


                              Gdyby panu Krajskiemu chodziło o zachowanie równowagi mniej wiecej to ...wcale by o homo nie wspominał, bo wlasnie jak jeden kuzyn przyjdzie sam, a kuzynka les z partnerką, a ksiądz proboszcz też sam, to nadal równowaga zostanie zachowana MNIEJ WIECEJ smile

                              >
                              > Mam wrażenie, że jesteś uprzedzona do Krajskiego, bo ma poglądy, zdaje się, skr
                              > ajnie różne od Twoich.


                              Nie jestem uprzedzona, tylko zwyczajnie burak podający się za eksperta od SV mnie nie przekonuje - proste smile
                              Z SV jest tak, e nie zależy od poglądów - w tym rzecz. I ten SV mówi np. że niezależnie od poglądów do księdza, jeśli przedstawi się jako ksiądz mówi się proszę księdza, a nie proszę pana, bo się jest np. ateistą czy innowiercą. Ta sama zasada mówi, ze się od takowego nie oczekuje, że przyjdzie na wesele z gosposią, albo zakonnicą smile - proste? Prostesmile
                          • vivi86 Re: Vivi 01.08.16, 21:09
                            Wygląd dr Krajskiego znam tylko z tego bloga. Tam jest chyba jedno zdjęcie.
                            • kora3 Re: Vivi 02.08.16, 08:01
                              Instrukcja: w gogle wybierasz krajski i potem naciskasz grafika i masz całą galerię pana Krajskiego smile
                          • vivi86 Re: Vivi 05.08.16, 18:07
                            chodzi o miej więcej równą liczbę mężczyzn i kobiet.

                            przyjęcie taneczne czy wesele gdzie 3/4 gości to panie wypadnie...średnio.
                            • bene_gesserit Re: Vivi 05.08.16, 21:46
                              Osoby homoseksualne to - zależy jak liczyć - około 3-5% społeczeństwa. Nie ma raczej możliwości, żeby tego typu proporcje zaburzyły przyjęcie w sposób, o jakim piszesz. Zresztą homoseksualizm dotyczy obu płci, więc tak naprawdę to się i tak powinno wyrównać. No chyba, że zaprosi się jednak nieszczęsnego ksiedza. Dopraszać mu zakonnicę czy nie - oto jest pytanie.

                              A jeśli już na przyjęcie taneczne będzie zaproszonych 3/4 kobiet - prawdopodobnie towarzystwo jest na tyle nietypowe, że właśnie tak się lubi bawić. Urawniłowka ma się nijak do s-v. S-v należy czytać w kontekście.
                            • pavvka Re: Vivi 23.08.16, 12:01
                              Żeby wypadło 3/4 pań, połowę uczestników musiałyby stanowić pary składające się z dwóch kobiet. Jeśli tak jest, można założyć że mamy do czynienia z towarzystwem bardzo gay-friendly i tańce w parach jednopłciowych nie będą pozostałym uczestnikom przeszkadzać.
                • bene_gesserit Re: Homoseksualiści i savoir vivre według ekspert 25.07.16, 19:45
                  Naprawdę, poczytaj stronę Krajskiego. Polecam również jego wystąpienia na YT. Osobliwa kasza światopoglądowa, doprawiona homofobią, ksenofobią, antysemityzmem i czym tam jeszcze.
                  Polecam też ten link:
                  pl.wikipedia.org/wiki/Osobowo%C5%9B%C4%87_autorytarna
              • a.nancy Re: Homoseksualiści i savoir vivre według ekspert 26.07.16, 13:44
                matko i córko, co to jest marynarka do palenia???
            • kora3 Re: Homoseksualiści i savoir vivre według ekspert 25.07.16, 09:50
              vivi86 napisał(a):
              > -rację ma, że na eleganckich przyjęciach jest równa liczba kobiet i mężczyzn i
              > sadza się ich naprzemiennie


              Owszem sadza się naprzemiennie, ale wcale nie jest tak, że MUSi być równa liczba mężczyzn i kobiet smile

              > - rację ma, że rodzice państwa młodych, nawet rozwiedzeni siedzą ze sobą i koł
              > o nich, a nie obok aktualnego współmałżonka (lub konkubenta)


              Hmmm przede wszystkim SV przewiduje, że nie sadza się razem ludzi, którzy z dowolnej przyczyny nie darzą się sympatią. Jest to całkiem dobre założenie, ponadczasowe, bo funkcjonujące jeszcze w czasach kiedy zasady usadzania przy stołach były znacznie bardziej sztywne niż teraz. Zatem jeśli rodzice np. panny młodej sa z sobą skonfliktowani, to właśnie nie należy sadzać ich obok siebie.

              > - rację ma, że na oficjalne przyjęcia nie chodzi się parami homoseksualnymi
              > -i tych racji ma sporo, bene


              Nie ma zasady, która mówi, że na oficjalne przyjęcia nie chodzi się parami homoseksualnymi. Inna sprawa co uznasz za oficjalne przyjęcie. Wesele takim nie jest bynajmniej, to mimo wszystko prywatna imprezasmile Oficjalne może być spotkanie na gruncie dyplomatycznym i tam owszem, o ile np. ambasador będzie z małżonką, to nie wypada iść z partnerem homoseksualnym, ale nie wypada też iść z koleżanką/kochanką/sąsiadką. Przy braku małżonki lub OFICJALNEJ narzeczonej w takiej sytuacji można isć z siostrą, szwagierka, dorosłą corką, synową.
              • testman Re: Homoseksualiści i savoir vivre według ekspert 25.07.16, 10:39
                >> Oficjalne może być spotkanie na gruncie dyplomatycznym i tam owszem, o ile np. ambasador będzie z małżonką, to nie wypada iść z partnerem homoseksualnym, [...]

                A jeśli ambasador ma partnera homoseksualnego? Ma go zostawić w szafie?

                To nie jest pytanie hipotetyczne. Ambasador Stanów Zjednoczonych w Hiszpanii jest homoseksualistą i mieszka w Madrycie ze swoim partnerem. Wspólnie organizują różne oficjalne wydarzenia, występują w programach telewizyjnych, itd.
                • kora3 Re: Homoseksualiści i savoir vivre według ekspert 25.07.16, 10:50
                  Odpowiadam - nie wiem .. To pewnie zależy od tego, czy w kulturze osoby, którą ambasador zaprasza funkcjonuje instytucja partnera homoseksualnego. Jeśli nie ambasadorowi nie wypada na OFICJALNYM przyjęciu pojawić się z tymże.
                  W kregach dyplomatycznych jest jednak nieci inaczej niż w normalnym zyciu ...
                  • judith79 Re: Homoseksualiści i savoir vivre według ekspert 02.08.16, 11:29
                    A co jeśli ów parter jest oficjalnym mężem/żoną? Szczęśliwie są miejsca, gdzie osoby homoseksualne mogą zawierać małżeństwa i co wtedy? Pan ambasador ma kazać mężowi zostać w domu bo się ów w kulturze gościa nie mieści?
                    • kora3 Re: Homoseksualiści i savoir vivre według ekspert 02.08.16, 12:14
                      Nie jestem specjalista od protokołu dyplomatycznego, ale sądzę, że tak smile To znaczy w domu nie musi zostawać, ale towarzyszyć ambasadorowi w takiej sytuacji - nie powinien. Podobnie nie powinny temuż towarzyszyć np. trzy zony, tylko jedna jeśli spotkanie przewodziano z małzonką, gdy jest muzułmaninem i ma zon sztuk 3
                      • judith79 Re: Homoseksualiści i savoir vivre według ekspert 02.08.16, 14:41
                        Idąc tą drogą jeśli ambasadorem jest kobieta to jako taka w kulturze islamu (szczególnie fundamentalnego) jako przedstawiciel innego państwa się nie mieści i gościa samą swą niezaburkowaną postacią obraża. Nie wydaje mi się żeby funkcjonowało to w ten sposób.
                        • kora3 Re: Homoseksualiści i savoir vivre według ekspert 03.08.16, 08:24
                          a jednak - zwyczajnie nie wysyła się kobiety - ambasadora do kraju tego rodzaju.
                          • judith79 Re: Homoseksualiści i savoir vivre według ekspert 03.08.16, 10:53
                            Goście ambasadora mogą pochodzić z różnych kręgów kulturowych i niezależnie od kraju, w którym pełni on/ona swoje obowiązki.
                            • kora3 Re: Homoseksualiści i savoir vivre według ekspert 03.08.16, 11:05
                              oczywiście, ale dyplomacja wymaga, by nie stwarzać sytuacji konfliktowych i kontrowersyjnych reprezentując swój kraj na terenie innego w celu utrzymania dobrych stosunków między nimi.
                              • minniemouse Re: Homoseksualiści i savoir vivre według ekspert 03.08.16, 22:21
                                kora3 napisała:
                                > oczywiście, ale dyplomacja wymaga, by nie stwarzać sytuacji konfliktowych i kontrowersyjnych reprezentując swój kraj na terenie innego w celu utrzymania dobrych stosunków między nimi.

                                Nie tyle dyplomacja Koro co zwyczajnie bezpieczenstwo obywatela- w tym przypadku obywatelki - wlasnego kraju na terenie obcego. tu dyplomacja schodzi na drugi plan.
                                poza tym, tak czy siak dyplomacja miedzy panstwami nie ma nic wspolnego z p. Krajskim i jego homofobicznymi zaleceniami vide SV na spotkaniach towarzyskich.

                                Minnie
                                • kora3 Re: Homoseksualiści i savoir vivre według ekspert 04.08.16, 06:45
                                  No toż samo - że nie ma nic wspólnego z tym oszołomem - napisałam smile
                      • asia.sthm Re: Homoseksualiści i savoir vivre według ekspert 02.08.16, 15:19
                        Nie wysyla sie ambasadora z malzonkiem do dzikich krajow, ale do cywilizowanych juz smialo mozna i sa tam traktowani z szacunkiem.

                        Watykan jednak tak dlugo zwlekal z zaakceptowaniem francuskiego geja ambasadora, ze Hollande musial zaproponowac innego. Watykan nie zatwierdza tez ambasadorow rozwodnikow, ponownie zaslubionych ani tez jawnych obroncow prawa do aborcji.
                        No, ale Watykan zawsze byl na specjalnych prawach chociaz istnieje w srodku cywilizowanej Europy.
    • bertosol Re: Homoseksualiści i savoir vivre według ekspert 23.07.16, 17:50
      asia.sthm napisała:

      > Nie wiem czy ktos z bywalcow zaglada do blogu, uznanego za eksperta s-v,
      > pana Stanislawa Krajskiego, ja zagladam,

      Ja też zaglądam i dla mnie Pan Krajski jest najwyższym autorytetem w zakresie sztuki życia (savoir vivre). Przeczytałem jego wszystkie książki na ten temat. Warto dodać, że Pan Doktor prowadzi prywatne szkolenia a nie tak dawno ministerstwo sprawiedliwości (za POprzednich rządów) splagiatowało jego książkę i wydało jako skrypt dla swoich urzędasów. Generalnie to wybitny i uznany autor. Ma rację, pisze o prawdziwym i klasycznym sv dla elity a nie dla plebsu, dlatego tak dużo osób nie rozumujących o co chodzi się ciska. W świetle prawdziwego SV odmieńcy i ludzie chorzy w rodzaju homoseksualistów czy wegetarian są tolerowani, o ile nie obnoszą się ze swoją chorobą i udają normalnych. Wtedy problemu nie ma. Dzisiaj niestety, w czasach chamskiego umasowienia, niektórzy próbują przerabiać sv pański na plebejski i stąd niezrozumienie takich ludzi, jak Pan Krajski, który jest dzielnym rycerzem tradycji. Bardzo go szanuję jako człowieka i eksperta, chociaż politycznie się z nim nie zgadzam, bo dla mnie jest zbyt lewacki w kwestiach gospodarczych.
      • vezbetka Re: Homoseksualiści i savoir vivre według ekspert 23.07.16, 18:13
        Berti a Ty myślisz, że należałbyś do tej klasycznej elity w dawnych czasach? Albo że teraz do niej należysz? Na mój babski rozum, to do tej wysokiej elity można należeć spełniając jeden z czterech warunków: albo jeśli się ma baaardzo dużo pieniędzy, albo baaardzo duże osiągnięcia naukowe lub artystyczne , albo dojdzie się do bardzo wysokiej pozycji politycznej, albo jest się baaardzo urodzonym. Który z tych warunków Ty spełniasz? wink
        PS Nie wiem kto to Pan Krajski, pierwsze słyszę, więc się nie wypowiadam smile
        • bertosol Re: Homoseksualiści i savoir vivre według ekspert 24.07.16, 10:34
          Ty nic nie robisz. W rozszczekanym i sproletaryzowanym świecie (przyjrzyj się chociażby masowej produkcji wypowiedzi na tym forum, szlachetnych ludzi tu praktycznie nie uświadczysz) dobrze jest mieć ponadczasowy kompas wysokiej kultury. Dla mnie takim kompasem jest Pan Krajski i jemu podobni. Nie zaliczam się do elity, ale cenię i szanuję prawdziwą elitę. Pisząc elitę mam na myśli tę, do której tęskni Pan Krajski a nie współczesne bydło. Na szczęście, a dla mnie to wielka nadzieja, wiele wskazuje na to, że świat i Europa a w szczególności Polska zaczynają skręcać we właściwym kierunku. Być może niedługo czeka nas prawdziwa kontrrewolucja w dawnym stylu. Nie chcę pisać o polityce, ale tu się po prostu nie da ominąć tego wątku. Od ostatnich wyborów jest znacznie lepiej, przyjemniej. Co prawda PIS jest lewacki, ale na szczęście mniej niż poprzednicy a po prawej stronie jest mocny ruch zarówno u nas, jak i na świecie. Kto wie, co się zdarzy a ja mam wielką nadzieję, że nadejdzie przełom i marzenia takich osób, jak ja się spełnią.
          • resident_troll Re: Homoseksualiści i savoir vivre według ekspert 25.07.16, 09:56
            Ostatni raz tak "przyjemniej" było w jakoś tak latach 30-tych XX wieku. Europa była ładnie podzielona na "ojczyzny", panowała pełnia szczęścia i harmonii.
            Czym się zakończyła ta dekada (i co się rozciągnęło na połowę kolejnej) - wiemy.
            Wtedy stanęło na 6 milionach zabitych Polaków. Ciekawe, czy kolejnej odsłonie "Europy ojczyzn" uda się pobić ten rekord?

            Należy wszak pamiętać, że przecież każda "ojczyzna" ma niezbywalne prawo realizować swoje partykularne, narodowe interesy, co - zazwyczaj - stoi w opozycji (niekiedy bardzo, bardzo ostrej) do patrtykularnych, narodowych interesów jakiejś innej, położonej po sąsiedzku "ojczyzny". A że już od czasów Clausewitza wiemy, że wojna jest niczym innym, jak dalszym ciągiem polityki przy użyciu innych środków, to i można się spodziewać, że ten czy inny "rząd narodowy" zechce sięgnąć po argument siły, by przekonać tego czy innego słabszego sąsiada, do uznania wyższości narodowych interesów strony silniejszej. Może np. "odrodzone (po latach rządów "lewactwa"), narodowe Niemcy" zechcą zatroszczyć się o swoich rodaków z Opolszczyzny, wyzwalając ich spod polskiej okupacji? Przywrócić Vaterlandowi starogermańskie Stettin i Breslau? A może nawet i Danzig z kawałkiem Ostpreußen?
            Zwłaszcza, że nic tak dobrze, jak wojna, nie odwraca uwagi społeczeństwa od problemów wewnętrznych (a tych chyba żaden rząd "narodowy" nie potrafił satysfakcjonująco rozwiązać, no chyba że za satysfakcjonujące rozwiązanie przyjmiemy państwo policyjne i powszechny zamordyzm). Podobnie jak nic tak dobrze nie wpływa na konsolidację tegoż społeczeństwa wokół ośrodka władzy.
      • vilez Re: Homoseksualiści i savoir vivre według ekspert 23.07.16, 18:17
        A jakież te pan ma kwalifikacje, żeby się obwoływać "ekspertem"?
        Bo jakich rad udziela, to widać...
      • asia.sthm Re: Homoseksualiści i savoir vivre według ekspert 23.07.16, 18:31
        bertosol napisał(a):

        > dla mnie Pan Krajski jest najwyższym autorytetem w zakresie sztuki
        > życia (savoir vivre). Przeczytałem jego wszystkie książki na ten temat.

        A to niespodzianka, pelne zaskoczenie, no ktozby to zgadl.

        Czyli tez jak pan Krajski jestes z s-v 100 lat do tylu?
      • c2h6 Re: Homoseksualiści i savoir vivre według ekspert 23.07.16, 18:32
        bertosol napisał(a):

        > Ja też zaglądam i dla mnie Pan Krajski jest najwyższym autorytetem w zakresie s

        Zupełnie mnie to nie dziwi. To przecież ty się wygłupiłeś tym tekstem o niemożności obrażenia przez milczenie, a zwłaszcza o nieistnieniu agresji pasywnej.

        W każdym razie - a miejże sobie dowolne autorytety, kogo to obchodzi?

        • kora3 Re: Homoseksualiści i savoir vivre według ekspert 25.07.16, 09:26
          Mnie zastanawia jak można uznać za autorytet w temacie dobrych manier kogoś, kto wygląda jak p. Krajski.smile I nie chodzi o to, że jest on jak to mówią urody nienachalnej, tylko jaki jest zaniedbany. Te przedpotopowe wąsiska, fryzura, której po prostu brak, ubranie źle skrojone, noż ludzie ...
      • alabard Ban za mowę nienawiści! 23.07.16, 19:27
        Za te dwa stwierdzenia powinieneś dostać bana na tym forum!

        bertosol napisał(a):

        > (za POprzednich rządów) splagiatowało jego książkę

        To forum nie jest miejscem, aby manifestować swoje preferencje polityczne.
        Platforma Obywatelska leży ci na wątrobie, to dziel się swoim bólem na innych forach

        > W świetle prawdziwego SV odmi
        > eńcy i ludzie chorzy w rodzaju homoseksualistów czy wegetarian są tolerowani, o
        > ile nie obnoszą się ze swoją chorobą i udają normalnych.

        To jest mowa nienawiści.
        Za to powinien być natychmiastowy ban!

        A przynajmniej post skasowany!
        • asia.sthm Re: Ban za mowę nienawiści! 23.07.16, 19:54
          Zgadzam sie z toba, ale tym razem niechby ten wystrzalowy post tu zostal jako niezbity dowod wplywu szkoly s-v pana Krajskiego - ot takich ma wychowankow, ktorzy jak na zawolanie czarno na bialym wydaja mu swiadectwo.
          Dobre to big_grin
        • vezbetka Re: Ban za mowę nienawiści! 23.07.16, 20:27
          O ile mnie samą Bertosol rozbawia swoją naiwnością i chyba niezrozumieniem współczesności - bo nie wiem jak to inaczej nazwać - to na samo sformułowanie "mowa nienawiści" nóż mi się w kieszeni otwiera. Podobnie jak nie wierzą w słynną "pasywną agresją" tak samo nie uznaję "mowy nienawiści". To inna nazwa na cenzurę i leczenie swoich kompleksów. Każdy powinien mieć prawo do wyrażania swoich poglądów. Nie podzielam poglądów Bertosola, ale przypominam, że homoseksualizm jeszcze niedawno uważany był za chorobę przez WHO i został z listy chorób zdjęty w wyniku głosowania a nie rzeczowej dyskusji czy badań. Nie uważam sama homoseksualizmu za chorobę, ale szanuję prawo innych do posiadania takiego poglądu i jego głoszenia. To się nazywa tolerancja, jakby ktoś nie wiedział. Co do polityki zaś, to napisanie "POprzedni rząd" nie jest jakimś wielkim wykroczeniem przeciw netykiecie.

          • alabard Re: Ban za mowę nienawiści! 24.07.16, 00:57
            vezbetka napisał(a):

            > na samo sformułowanie "mowa
            > nienawiści" nóż mi się w kieszeni otwiera.

            I co? Masz ochotę wyjść na ulicę i tym nożem zabijać?
            Śmiało! Pisz! Kogo masz ochotę tym otwartym nożem ugodzić!

            Kup bilet do metra za trzy złote i parę groszy i zrób tam rzeź!


            > Podobnie jak nie wierzą w słynną "p
            > asywną agresją" tak samo nie uznaję "mowy nienawiści".

            Z wiarą nie ma co dyskutować. Wiara z założenia nie podlega zdrowemu rozsądkowi.

            > To inna nazwa na cenzurę
            > i leczenie swoich kompleksów. Każdy powinien mieć prawo do wyrażania swoich po
            > glądów.

            Ma prawo? Proszę bardzo! Za chwilę usłyszysz mowę nienawiści.

            Dlaczego kobiety są stworzone do siedzenia na dupie w domu i gotowania ryżu.
            Bo garnek z ryżem lubi jamę o temperaturze ciała.

            Dlaczego kobiety mają fałdy na korze mózgowej?
            Aby nie zapomniały, gdzie przypiąć wałki do włosów.

            Dlaczego kobiety są mądre?
            Bo talerze myją w zlewie, a twarz w umywalce.

            Dlaczego kobiety nie myją nóg w bidecie?
            Bo tam co miesiąc grzebią swoje dzieciaczki.

            Po co jest żona?
            Aby kumple nie mówili, że jesteś pedałem.


            Mam tak dalej kontynuować?
            abyś zrozumiała, czym jest mowa nienawiści?


            >je
            > szcze niedawno uważany był za chorobę przez WHO

            40 lat temu. Jak ten czas szybko leci.


            i został z listy chorób zdjęty
            > w wyniku głosowania

            Akurat Amerykańskie Towarzystwo Psychologiczne nie ma swojego polskiego Prezesa - niestety każdy musiał się wypowiedzieć/

            > a nie rzeczowej dyskusji czy badań.

            Ciekawe. Było głosowanie bez dyskusji? Takie rzeczy to tylko w aktualnym polskim Sejmie. Nie było badań? Zjazd Amerykańskich Psychologów do banda półgłówków, która podejmuje decyzje bez badań?

            Ciekawa teza.
            Jak ciebie czytam, to rzeczywiście zaczynam wierzyć, że dla niektórych kobiet fałdy na korze mózgowej to tylko mapa, gdzie do włosów przypiąć wałki.


            > Nie uważam sama homosek
            > sualizmu za chorobę, ale szanuję prawo innych do posiadania takiego poglądu i j
            > ego głoszenia.

            Ja też nie uważam, że fizjonomia kobiet powoduje, że nadają się one tylko do gotowania ryżu między nogami, ale ty pewnie szanujesz prawo innych do posiadania takiego poglądu.


            > To się nazywa tolerancja, jakby ktoś nie wiedział. Co do polityk
            > i zaś, to napisanie "POprzedni rząd" nie jest jakimś wielkim wykroczeniem przec
            > iw netykiecie.

            ?Kobiety są błędem natury... z tym ich nadmiarem wilgoci i ich temperaturą ciała świadczącą o cielesnym i duchowym upośledzeniu... są rodzajem kalekiego, chybionego, nieudanego mężczyzny... Pełnym urzeczywistnieniem rodzaju ludzkiego jest mężczyzna.? (św. Tomasz z Akwinu)

            Już koleżanka zrozumiała, czym jest mowa nienawiści?
            Jeśli nie, to każdy jej wpis dostanie odpowiedź cytatem ze świętych ojców Kościoła.
            Będzie bolało.
            Cytat ze św. Tomasz z Akwinu to tylko deser. Mamy jeszcze św. Augustyna.
            • asia.sthm Re: Ban za mowę nienawiści! 24.07.16, 10:20
              Alabard, znowu cie ponioslo po pijaku.
              Nie szkoda ci prądu na takie epistoly?
              • alabard Mowa nienawiści 24.07.16, 23:22
                asia.sthm napisała:

                > Alabard, znowu cie ponioslo po pijaku.

                Po pijaku?!
                Po pijaku nie da się ułożyć tych dowcipów o kobietach. To jest wszystko moja prodakszyn a vista.
                Tam każdy wyraz został wybrany, dobrany, aby dowcip maksymalnie był dla kobiet bolesny.

                Takich tekstów nie da się ułożyć po pijaku.
                Układanie takich dowcipów trwało.

                Najbardziej jestem dumny z tego tekstu:
                - Po co jest żona?
                - Aby kumple nie myśleli, że jesteś pedałem.

                To jest coś tak bardzo uwłaczającego kobiecie...
                W sposób maksymalnie perfekcyjny, maksymalnie absolutny.

                Nie! Takich tekstów nie układa się po pijaku.
                To wymaga sporo, sporo pracy na trzeźwo.
                • vi_san Re: Mowa nienawiści 25.07.16, 07:57
                  W jednym się mylisz. Układanie takich "dowcipów" [o ile można to-to tak nazwać] nie wymaga pracy umysłu, a tylko i wyłącznie skrajnego chamstwa osobistego. No, ewentualnie z dodatkiem kompletnej bezmyślności.
                  W tekstach tych nie ma nic uwłaczającego normalnej kobiecie - jest wiele uwłaczającego kobiecie, która się wiąże z idiotą wygłaszającym powyższe.
                  A teraz dla rozrywki we wszystkich powyższych "dowcipnych" uwagach - podstaw sobie twarz swojej mamy, albo siostry... Doprawdy, przednia rozrywka... Twój tatuś zapewne właśnie był pedałem i ślub z mamusią wziął tylko po to, by kumple nie wiedzieli?
                  No comments...
                  • judith79 Re: Mowa nienawiści 02.08.16, 11:38
                    Vi chyba Cie nadmiernie poniosło, chlapnij dzbanek meliski, rozumu nie wzmocni, klasy nie ani kultury nie przyda ale troszkę nerwy ukoi.
          • bene_gesserit Re: Ban za mowę nienawiści! 25.07.16, 22:35
            vezbetka:
            > to na samo sformułowanie "mowa nienawiści" nóż mi się w kieszeni otwiera. Podobnie
            > jak nie wierzą w słynną "pasywną agresją" tak samo nie uznaję "mowy nienawiści".

            Vez, to nie jest kwestia twojej wiary, tak samo jak nie jest nią istnienie Antarktydy.

            Ignorancja w jakimś temacie nie oznacza, że tematu nie ma. Poczytaj, potem pisz.
            A z ciekawości, skoro już rozmawiamy o twojej wierze - nie wierzysz w samo pojęcie hate speech czy w zjawiska, które opisuje, bo się gubię?
            I poczytałaś o pasywnej agresji czy nadal nie wiesz nic na temat?

            > Nie podzielam poglądów Bertosola, ale przypominam, że homoseksualizm jeszcze niedawno
            > uważany był za chorobę przez WHO i został z listy chorób zdjęty w wyniku głosowania a nie
            > rzeczowej dyskusji czy badań.

            A co te mocno zakurzone rewelacje rodem z Frondy mają wspólnego z tematem?
          • kora3 Re: Ban za mowę nienawiści! 30.07.16, 08:13
            Hmmm Vezbetko...Wyrazanie swoich poglądów powinno być wolne od obrazania innych. Jeśli nie jest wolne jest wspomnianą mową nienawiści.
            Nie wierzysz w pasywną agresję powiadasz? A czym jest np. izolowanie dziecka przez rówieśników w grupie? Nikt go nie wyzywa, nie bije, po prostu się je ignoruje, pokazuje, że jest dla grupy nikim.
        • droch Re: Ban za mowę nienawiści! 23.07.16, 22:08
          > To forum nie jest miejscem, aby manifestować swoje preferencje polityczne.
          > Platforma Obywatelska leży ci na wątrobie, to dziel się swoim bólem na innych forach

          Zbyt pochopnie wyrażasz sądy - może mu się zwyczajnie capslock zablokował...?
        • baba67 Re: Ban za mowę nienawiści! 25.07.16, 11:51
          Zgadzam się z Tobą jak rzadko. Pogarda w wyjątkowo paskudnym wydaniu.
      • bene_gesserit Re: Homoseksualiści i savoir vivre według ekspert 23.07.16, 23:07
        bertosol:
        > Ja też zaglądam i dla mnie Pan Krajski jest najwyższym autorytetem w zakresie sztuki życia
        > (savoir vivre).
        ...
        > W świetle prawdziwego SV odmieńcy i ludzie chorzy w rodzaju homoseksualistów czy
        > wegetarian są tolerowani, o ile nie obnoszą się ze swoją chorobą i udają normalnych

        Uhuhu, jaki autorytet, tacy i też wyznawcy.
        Podejrzewam jednak, że twoich tu ulewów nawet Krajski nie uznałby za grzeczne. Podwójna skucha. Pytanie - co też ty, biedna zagubiona sierotko, robisz na forum poświęconym manierom? Twoja stylówa jest cokolwiek uliczna.
    • alabard Szokujące - frapujące 23.07.16, 19:16
      Przy pierwszym czytaniu również się oburzyłem.

      Po zastanowieniu jednak..

      Na eleganckim przyjęciu w stylu angielskim:
      * powinna być równowaga płci, bo
      * towarzystwo usadza się naprzemiennie pani - pan, pani-pan
      .* zadaniem pana z prawej jest usługiwanie pani z lewej. Na różnych płaszczyznach na przykład poprzez small-talk
      * dlatego też małżeństwa z zasady rozsadza się.
      * klasycznie samotna kobieta nie wychodzi z domu, chyba że jest kurtyzaną

      Taka jest klasyka.
      I teraz pojawiają się problemy, o których napisaliście powyżej.
      * samona kobieta ma dzwonić do agencji towarzyskiej, aby zamówić sobie gacha na wieczór?
      * samotna kobieta ma obdzwaniać koleżanki, aby one wypożyczyły jej swojego faceta?
      * to samo dotyczy samotnych facetów. "Szukam kulturalną panią z manierami na wieczór. Seks wykluczony. Stawka - 80 PLN za godzinę"?
      * ksiądz ma przyjść z gosposią? Czy wypożyczyć zakonnicę?
      * geje i lesbijki samotni i w parach - ten sam problem

      I co teraz?
      * Kasia i Jasia są samotne, ale przejdą razem Zbysio i Krzysio, więc się zrównoważy. Całą czwórkę zapraszamy! A jak przyjdzie tylko Zbysio, bo się rozstał, to w domu ma zostać Kasia czy Jasia?

      Jak teraz to wszystko ogarnąć?
      Aż chce się powiedzieć za Bukietową "Co ludzie powiedzą?"
      • minniemouse Re: Szokujące - frapujące 24.07.16, 00:31
        alabard napisał:
        * klasycznie samotna kobieta nie wychodzi z domu, chyba że jest kurtyzaną

        to z ktorego roku ten SV? 1742? ?? big_grin

        Minnie
        • alabard Re: Szokujące - frapujące 24.07.16, 01:26
          minniemouse napisała:

          > alabard napisał:
          > * klasycznie samotna kobieta nie wychodzi z domu, chyba że jest kurtyzaną
          > ]
          >
          > to z ktorego roku ten SV? 1742? ?? big_grin
          >
          > Minnie

          Minnie!
          Tak się chichrasz.

          Spójrz co było przed wojną.
          Samotna kobieta na ulicy to była albo gosposia idąca na zakupy, albo chłopka, albo kokota.
          Żadna szanująca się pani z klasy średniej i wyższej nie pozwoliłaby sobie, aby pójść na spacer po ulicach miasta sama.

          Zauważ że samotne (porządne) kobiety z klasy średniej i up na ulicy pojawiają się w filmach dopiero w połowie lat 50-tych!!!
          I co to są za kobiety?
          Monroe w "Poł żartem pół serio" - szansonistka alkoholiczka?
          A Może "Psychoza" Hitcha? Złodziejka.

          "Rzymskie wakacje" były hitem, bo Hepburn grała takie nie wiadomo co. Niby kobieta, ale taki podlotek. Nie wiadomo jak ją traktować.

          "Windą na szafot" - samotna kobieta jeździ po mieście Po NOCY, ale właśnie dlatego ten film stał się tak głośny, bo był szokujący.

          Nie jest to forum filmowe, więc nie ma sensu ciągnąć tego filmowego tematu dalej.
          Ja chciałem tylko zasygnalizować na przykładzie filmów dla mas, że samotna kobieta na ulicy nie budzi sensacji zaledwie od 50 lat
          • minniemouse Re: Szokujące - frapujące 24.07.16, 06:13
            ale nawet 50 to sporo czasu, nie uwazasz? smile

            Minnie
            • horpyna4 Re: Szokujące - frapujące 24.07.16, 16:06
              Nie wiem, ile lat ma osoba twierdząca, że samotna kobieta może bez uszczerbku dla opinii spacerować sama po ulicach miasta dopiero od pół wieku, ale pewnie niewiele. Albo jest z jakiegoś miasteczka na bardzo głębokiej prowincji, bo pod względem obyczajowości był naprawdę bardzo duży rozdźwięk między stolicą, a niektórymi miastami od niej odległymi.

              W Warszawie samotnie spacerująca kobieta nie była z automatu uważana za prostytutkę. Za to w wielu odległych miastach samotne kobiety przebywające na tzw. delegacji miewały kłopoty ze zjedzeniem obiadu w restauracji. Nie tylko kelnerzy potrafili odmówić obsłużenia, ale też można było oberwać od miejscowych prostytutek, jeżeli było się młodą i nieszpetnną (coś takiego o mało nie spotkało pewnej pani inżynier, która pracowała razem ze mną).

              A z przekazów rodzinnych wynika, że i przed wojną Warszawa była pod tym względem dość nowoczesna. Natomiast zdecydowanie nie wypadało kobiecie palić na ulicy - robiły to tylko Cyganki (wtedy nie używano określeń "poprawnych politycznie") i prostytutki.

              Oczywiście nie wszystkie mniejsze miasta były pod tym względem jednakowe. Ku mojemu pozytywnemu zaskoczeniu zdarzały się i takie, w których spacerująca samotnie młoda kobieta nie budziła sensacji, ani zgorszenia. I naprawdę dobrze pamiętam, jak było 50 lat temu.
              • bene_gesserit Re: Szokujące - frapujące 24.07.16, 16:44
                Przede wszystkim ktoś, kto pisze o 'przedwojniu' jako o jakiejś jednej, nieokreślonej, jednorodnej epoce nie ma pojęcia o zmianach obyczajowych, które zaczęły zachodzić w latach dwudziestych i rozkwitły w trzydziestych, mocno wiele spraw liberalizujących i demokratyzujących. To, co nie uchodziło w 1910, było absolutnie do pomyślenia w 1930, i to we wszystkich warstwach społecznych.

                Nie mówiąc o tym, że każda warstwa społeczna - przed czy po wojnie - miała i ma swoje zasady s-v. A, wbrew pozorom, sporo kobiet przed wojną pracowało, wliczając w to również kobiety z klas średnich i wyższych. Androny o tym, że panie z towarzystwa nie wychodziły na ulicę same, niczym współczesne mieszkanki Arabii Saudyjskiej, to, no właśnie, androny. Już widzę jak dziennikarki, nauczycielki czy lekarki wynajmowały eskortę, żeby dojść/dojechać do i z pracy. He he he.
                • horpyna4 Re: Szokujące - frapujące 25.07.16, 08:05
                  Zwłaszcza, że między rokiem 1910, a 1930, była wojna - w dodatku niejedna, bo oprócz "wielkiej wojny" (jak ją wtedy nazywano) była bolszewicka; nie licząc pomniejszych lokalnych konfliktów. Każda większa wojna zmienia nieco obyczaje choćby dlatego, że na froncie walczą głównie mężczyźni, a ich pozostałe obowiązki przejmują kobiety. Nie mówiąc już o tym, że niektóre z nich wyruszały na front m.in. jako sanitariuszki - nawet panny z tych bardzo dobrych domów. To musiało zaowocować później emancypacją, bo pewnych przyzwyczajeń odnośnie samodzielności nie da się cofnąć.

                  Warto też pamiętać, że to właśnie wtedy kobiety skończyły z przymusowym zakrywaniem nóg przez kiecki do ziemi.
          • c2h6 Re: Szokujące - frapujące 24.07.16, 20:21
            alabard napisał:

            > Spójrz co było przed wojną.
            > Samotna kobieta na ulicy to była albo gosposia idąca na zakupy, albo chłopka, a
            > lbo kokota.
            > Żadna szanująca się pani z klasy średniej i wyższej nie pozwoliłaby sobie, aby
            > pójść na spacer po ulicach miasta sama.

            Najwyraźniej ziemianie Wańkowicz i zwłaszcza Wańkowiczowa wychowywali swoje córki na gosposie, chłopki lub kokoty.

            O braku w literaturze i innych sztukach znaczących śladów takich zwyczajów nie wspominając. Mało tego - postacie samotnych "silnych" kobiet, zwłaszcza u pozytywistów, to nie jest żaden ewenement.
            • alabard Re: Szokujące - frapujące 25.07.16, 01:14
              c2h6 napisała:


              > Mało tego - postacie samotnych "silnych" kobiet, zwłaszcza u pozyt
              > ywistów, to nie jest żaden ewenement.

              U pozytywistów?
              W nurcie Powieści tendencyjnej?

              Podaj przykłady!
              • c2h6 Re: Szokujące - frapujące 25.07.16, 07:08
                alabard napisał:

                > c2h6 napisała:
                >
                >
                > > Mało tego - postacie samotnych "silnych" kobiet, zwłaszcza u pozyt
                > > ywistów, to nie jest żaden ewenement.
                >
                > U pozytywistów?
                > W nurcie Powieści tendencyjnej?
                >
                > Podaj przykłady!

                Och, "Lalka" - oczywiście nie Łęcka, ale choćby pani Stawska, tak oczywista rzecz jak "Siłaczka", panny z książkami w parku, jako obiekty westchnień blisko-dorosłych gimnazjalistów (to bodajże "Syzyfowe prace", ale nie tylko), ze znacznie późniejszych "Szaleństwa panny Ewy"...
                Wspomniane przez Clarę przyczyny społeczne dodatkowo się na to nakładają.

                To raczej od Ciebie należałoby oczekiwać przykładów na ten rzekomy obowiązek zapewnienia sobie męskiego towarzystwa. Bo te z filmami to są nic nie warte spekulacje.
                • bene_gesserit Re: Szokujące - frapujące 25.07.16, 20:05
                  Wiele postaci z 'Emancypantek' - mimo karykaturalnego przedstawienia emancypacji jako idei
                  Justyna z 'Nad Niemnem'
                  w 'Lalce' także prezesowa Z, nie pamiętam nazwiska
                  główna postać z 'A..B..C'
                  Rany, jeśli chodzi o lektury i literaturę uzupełniającą, to przecież od silnych kobiet roi się nawet u Sienkiewicza.
          • claratrueba Re: Szokujące - frapujące 25.07.16, 06:58
            Alabard, mylisz względy bezpieczeństwa z obyczajami.
            To niewyobrażalna dla nas skala przestępczości na tle rabunkowym (szczególnie w okresie Wielkiego Kryzysu) spowodowała "ograniczenia" w poruszaniu się kobiet z klas zamożniejszych.
            Natomiast ze względów s-v to na ziemiach polskich pod zaborem rosyjskim samotne bywanie na ulicy jak i na przyjęciach było nie tylko dopuszczalne ale i powszechne wśród ziemiaństwa i inteligencji. Efekt dużej liczby wdów po powstańcach, żon Sybiraków i emigrantów a także panien, które nie wychodziły za mąż dochowując wierności wyżej wymienionym.
            Nasza tragiczna historia spowodowała, że emancypacja kobiet stała się faktem społecznym znacznie wcześniej niż gdziekolwiek.
          • pavvka Re: Szokujące - frapujące 25.07.16, 15:55
            alabard napisał:

            > Spójrz co było przed wojną.
            > Samotna kobieta na ulicy to była albo gosposia idąca na zakupy, albo chłopka, a
            > lbo kokota.
            > Żadna szanująca się pani z klasy średniej i wyższej nie pozwoliłaby sobie, aby
            > pójść na spacer po ulicach miasta sama.

            Nawet jeśli, to wesela nie są tylko dla klas wyższych. Chłopi i gosposie również wchodzili w związku małżeńskie.
        • aiczka Re: Szokujące - frapujące 26.07.16, 11:41
          Odnośnie kwestii "z którego roku te zasady", to rzeczywiście bardzo ciekawe. Z opisów arystokratycznych przyjęć wynika, że wysoko urodzone damy stanu wolnego przybywały na nie często z córką, siostrą, goszczącą u nich na dłużej kuzynką, przyjaciółką lub wręcz..
          damą do towarzystwa. Jak sobie z tym radzili gospodarze? Byli tego świadomi i (o ile charakter przyjęcia tego wymagał) zapraszali odpowednią liczbę pojedynczych mężczyn.
    • claratrueba Re: Homoseksualiści i savoir vivre według ekspert 24.07.16, 06:41
      Poglądy godne doktora filozofii chrześcijańskiej z Akademii Teologii Katolickiej z czasów przed Franciszkiem.
      Czyli dokładnie tego, kim jest p. Krajski.
      • asia.sthm Re: Homoseksualiści i savoir vivre według ekspert 24.07.16, 10:16
        Niech go cholera!
        Teraz dopiero kariere zrobi w panstwowych mediach wink
        i na swieczniki go wwindują - ponuro podejrzewam.
        • bene_gesserit Re: Homoseksualiści i savoir vivre według ekspert 24.07.16, 11:06
          Nie sądzę. Jest zbyt skrajny nawet w tej sytuacji politycznej. Polecam jego 'wykłady' o masonerii, do znalezienia na YT.
          • asia.sthm Re: Homoseksualiści i savoir vivre według ekspert 25.07.16, 00:35
            bene_gesserit napisała:

            > Nie sądzę. Jest zbyt skrajny nawet w tej sytuacji politycznej. Polecam jego 'wy
            > kłady' o masonerii, do znalezienia na YT.

            Zrobilam powazne podejscie, ale nic z tego - mdlosci dopadly juz po paru minutach, obrzydliwy typ.
            Skad on sluchaczy bierze? a swoje dziela umieszcza, o zgrozo, w bibliotekach szkolnych. Juz nawet nie zapytam jakim cudem jest to mozliwe w cywilizowanym kraju.
            To juz nie zarty.
            • vezbetka Re: Homoseksualiści i savoir vivre według ekspert 25.07.16, 11:51
              asia.sthm napisała:

              > Skad on sluchaczy bierze? a swoje dziela umieszcza, o zgrozo, w bibliotekach
              > szkolnych. Juz nawet nie zapytam jakim cudem jest to mozliwe w cywilizowanym
              > kraju.

              Odpowiedź masz kilkanaście postów wyżej. Bertosol napisał przecież, że dla niego
              to guru i jest nim zafascynowany. A ilu takich Bertosoli jest w kraju? Może znacznie
              więcej niż Asi.sthm smile
              • bene_gesserit Re: Homoseksualiści i savoir vivre według ekspert 27.07.16, 16:34
                Nie sądzę. On, co prawda, podtrzymuje z dużym zapałem pewną wizję rzeczywistości, i ma swoich zwolenników, którzy również chcą w nią wierzyć, ale nie jest, oględnie to bardzo ujmując, wybitnym mówcą, poza tym kompletnie mu brak charyzmy. Noi wąsy mocno demode.
    • kora3 Re: Homoseksualiści i savoir vivre według ekspert 24.07.16, 12:35
      No cóz, pan Krajski to taki ekspert, jak ze mnie szewc smile

      Przede wszystkim co widać także po innych jego wypowiedziach, człowiek ten nie ma chyba świadomości, że swiat i społeczeństwa ewoluują smile

      Co do czyjeś uwagi, że przyjęcie powinno być wyrównane płciowo ... TAK, MNIEJ WIECEJ - szczególnie jeśli idzie o przyjęcie z tańcami. Nie jest to jednak ani sztywne, ani zawsze wiązace.
      • minniemouse Re: Homoseksualiści i savoir vivre według ekspert 25.07.16, 03:00
        kora3 napisała:

        > Co do czyjeś uwagi, że przyjęcie powinno być wyrównane płciowo ... TAK, MNIEJ WIECEJ - szczególnie jeśli idzie o przyjęcie z tańcami.

        A czemu to ma w ogole sluzyc?
        bo nikt tu zdaje sie nie zastanawia nad tym tylko jak papuga powtarza staroswieckie formulki....
        tymczasem lesbijki i geje nie potrzebuja partnera hetero do tanca. wrecz przeciwnie.

        Minnie
        • kora3 Re: Homoseksualiści i savoir vivre według ekspert 25.07.16, 09:20
          minniemouse napisała:

          > A czemu to ma w ogole sluzyc?
          > bo nikt tu zdaje sie nie zastanawia nad tym tylko jak papuga powtarza staroswie
          > ckie formulki....


          Minnie, ja doprawdy nie jestem homofobką a głupie uwagi pana Krajskiego uważam za bełkot nawiedzonego oszołoma. Czemu ma służyć wyrównanie w miarę płciowo przyjęcia tanecznego? no tańcom Minniesmile W zachodniej kulturze przyjęło się, że tańce tańczone w parach są tańczone w parach dwupłciowych - po prostu.

          > tymczasem lesbijki i geje nie potrzebuja partnera hetero do tanca. wrecz
          > przeciwnie.


          E no teraz to lecisz po bandzie. Tak zabrzmiało to, jakby dla geja czy les taniec z kimś odmiennej płci był czymś obrzydliwym smile Tymczasem przecież taniec to nie seks i nie ma przeszkód ze strony osób hetero by zatańczyć z kims homoseksualnym innej płci i jak sądzę - także odwrotnie.
          Przypominam dodatkowo, że poza absolutnymi wydatkami tańczenie TYLKO ze swoim partnerem/rką na dowolnej imprze tanecznej jest przejawem braku obycia i niegrzeczne.

          Powyższe jest tylko wyjaśnieniem - odpowiedzią dla Ciebie Minnie, a nie bożebroń smile poparciem tez p. Krajskiego. Krajski jest osobą skażoną ideologicznie i przez to skrajnie nieobiektywną. Oczywiście nikt dobrze wychowany zapraszając geja, czy les nie oczekiwałby, że przyjdą z kimś płci przeciwnej ani tym bardziej nie sugerowałby im tego.
          Jednak gej czy kes, którzy przyszli na imprezę z tańcami ze swą połowką nie powinni ograniczać się do tańca tylko z nim/nią- dokładnie tak samo, jak ludzie hetero.

          Wracajac do p. Krajskiego - wystarczy popatrzeć jak on wygląda, żeby wiedzieć, jaki to "ekspert" nomem omen z bożej laski. I uprzedzając, nie chodzi o to, że nie jest on urodziwy (choć nie jest), tylko o to, jaki jest zaniedbany ...
          • c2h6 Re: Homoseksualiści i savoir vivre według ekspert 25.07.16, 09:30
            kora3 napisała:

            > > tymczasem lesbijki i geje nie potrzebuja partnera hetero do tan
            > ca. wrecz
            > > przeciwnie.

            >
            > E no teraz to lecisz po bandzie. Tak zabrzmiało to, jakby dla geja czy les tan
            > iec z kimś odmiennej płci był czymś obrzydliwym smile Tymczasem przecież taniec to
            > nie seks i nie ma przeszkód ze strony osób hetero by zatańczyć z kims homosek
            > sualnym innej płci i jak sądzę - także odwrotnie.

            Jeżeli dobrze rozumiem Twoje nieco zamotane "także odwrotnie" - to niekoniecznie. Dla mnie na przykład bardzo nieprzyjemny byłby taniec z innym mężczyzną i, obawiam się, wiąże się to z moją orientacją właśnie. Więc spodziewałbym się że także i odwrotnie wink może wcale nie być tak prosto.
            Przy czym, żebyśmy się dobrze rozumieli, w najmniejszym stopniu nie przeszkadzają mi państwo homoseksualiści, niechże sobie tańczą z kim chcą, mieszkają z kim chcą, pracują gdzie chcą i (co skądinąd jest mocnym sprymitywizowaniem tematu) wtykają co chcą i gdzie chcą. Ich sprawa.
            • kora3 Re: Homoseksualiści i savoir vivre według ekspert 25.07.16, 09:53
              Czego nie zrozumiałeś? Jak idziesz na wesele z wlasną zoną to nie wypada ci tańczyć tylko z nią - proste. Jak gej idzie na wesele ze swoim partnerem, to nie wypada mu tańczyć tylko z nim, powinien "obtańcować" najbliżej siedzące paniesmile
              • dzioucha_z_lasu Re: Homoseksualiści i savoir vivre według ekspert 25.07.16, 14:41
                To jest jakiś obowiązek tańczenia...??
                • kora3 Re: Homoseksualiści i savoir vivre według ekspert 25.07.16, 14:49
                  A wyobraź sobie, ze ogólnie rzecz biorąc - tak.smile Nie jest on jednak w obecnych czasach tak sztywny, jak był kiedyś. Kiedyś kogoś od tańczenia na balu np. zwolnić mogły tylko ważne względy zdrowotne lub osobiste (np. trwająca żałoba). Taniec uważano bowiem za rodzaj wymiany towarzyskiej i brak jej uważany był za niegrzeczność. Inna rzecz, że wówczas każdy z tzw. towarzystwa UMIAŁ tańczyć, nawet jeśli nie przejawiał ku temu specjalnie talentu. Teraz - wiadomo, bywa różnie, jedni lubią tańczyć, inni - nie, z umiejętnościami też bywa różnie. Ale ogólnie zasada jest, że nie wypada pójść na imprezę taneczna i tańczyć na niej tylko z tą osobą, z którą się przyszło. Nie ma znaczenia czy jest to własna żona, czy kolezanka - przykładowo.
    • hanusinamama Re: Homoseksualiści i savoir vivre według ekspert 25.07.16, 00:34
      Padłam. Zwyczajnie mnie rozwalił ten blog. Poczytałam wiecej i naprawde nie moge wyjsc z podziwu...ego Pana Autora Bloga przerasta nawet mnogość jego wpisów. Doszłam do
      Nie dajmy się sproletaryzować - i odpadłam. Ten Pan ekspert od SV zwyczajnie tęskni za czasami pana i chama. Ja juz pomijam ze te 200 lat temu bycie arystokratą nie znalczyło ze sie było kims lepszym ( w sensie człowiekiem). Tak jak dzisiaj mamy zamoznych czy profesorów ktorym słoma z butów wystaje, tak te 200 lat temu była pewna część arystokracji z taką samą słomą lecz w innnym rodzaju obuwia. Na moim weselu (6 lat temu) był meza daleki kuzyn z partnerem. Obaj mieszkają w GB, specjalnie przylecie na nasz slub. Nawet by mi do głowy nie przyszło aby zaproponowac zeby kuzyn wytrzaskał sobie jakąs pannę na tę okoliczność. Panowie obtanczyli mi polowe Pan na weselu, partner kuzyna wszystkie ciocie ktore były zachwycone umiejętnosciami tanecznymi panów i nawet jak na PL było miło i bez złośliwosci. Jakim trzeba być utajonym zaściankowym burakiem aby wymagac w takiej sytuacji aby kuzyn miał przyjsc z dziewczyną...
      • minniemouse Re: Homoseksualiści i savoir vivre według ekspert 25.07.16, 02:56
        hanusinamama napisała:
        Tak jak dzisiaj mamy zamoznych czy profesorów ktorym słoma z butów wystaje, tak te 200 lat
        temu była pewna część arystokracji z taką samą słomą lecz w innnym rodzaju obuwia.


        dokladnie.

        Na moim weselu (6 lat temu) był meza daleki kuzyn z partnerem. Obaj mieszkają w GB, specjalnie przylecie na nasz slub. Nawet by mi do głowy nie przyszło aby zaproponowac zeby kuzyn wytrzaskał sobie jakąs pannę na tę okoliczność.

        Jeszcze zanim napisalas swoj post, przyszla mi do glowy mysl, ze dlaczego za "pare",
        "do pary" , "parami" uwaza sie koniecznie -wylacznie- pary damsko - meskie???

        Para homoseksualna to tez PARA.
        I nie widze powodu aby owa pare rozlaczac tylko po to aby wizualnie bylo "genderowo na przemian".
        Jesli przyjecie robi sie wylacznie po to aby przy stole pousadzac gosci "genderowo na przemian", to mozna sobie pozapraszac ludzi wprost z ulicy. byleby raz babe, raz chlopa.
        (slowa uzyte celowo, dobrane do poziomu " s-Krajskich pogladow")

        I tez nie rozumiem w jakim celu zarowno kuzyn jak i jego partner mieliby wlec ze soba
        jakies panienki? aby gospodarze mieli dodatkowy koszt a oni problem?
        a moze kuzyn powinien zrezygnowac z towarzystwa zyciowego partnera i zaprosic osobe ktora go g...uzik obchodzi, bo "tak ladnie"??
        Tylko co SV na takie olanie zyciowego partnera przy zapraszaniu kuzyna na wesele?

        Po raz kolejny zycie pokazuje jak wraz z postepem ogolnym ewoluuje takze SV.

        Minnie
    • mat.31 Re: Homoseksualiści i savoir vivre według ekspert 25.07.16, 08:43
      Brednie pseudoeksperta
    • krzysw73 [...] 25.07.16, 10:57
      Post został usunięty przez adminów lub założyciela forum .
      • c2h6 Re: Homoseksualiści i savoir vivre według ekspert 25.07.16, 11:04
        krzysw73 napisał:

        > Dobre, a jak rodzicami kogokolwiek moga byc homiki?

        Boszszsz, następne dziecko, które chce być dowcipne...
      • hanusinamama Re: Homoseksualiści i savoir vivre według ekspert 25.07.16, 14:41
        Ja osobiscie tez bym wolała nie siedziec przy jednym stole z tak zacofanym i chamskim facetem jak ty...i co maja dla ciebie osobny stolik stawiac z napisem "tu iada buractwo"? Czujesz sie z założenia lepszy, ciekawszy, zdrowszy i mądrzejszy bo jestes hetero? Jak tak sobie człowiek popatrzy na tych zapitych czasami, z rozpietymi koszulami i ustami pełnymi chamskich żartów heteryków to marzy aby posadzili go moze tym razem obok kogos normalnego...
      • bene_gesserit Re: Homoseksualiści i savoir vivre według ekspert 25.07.16, 20:10
        Pozostaje tylko życzyć ci, aby w dalekiej przyszłości, kiedy już będziesz duży, miał za dzieci same, jak to się wyraziłeś, 'homiki'. Bogini uwielbia takie dowcipy.
    • naels Re: Homoseksualiści i savoir vivre według ekspert 25.07.16, 13:38
      Przeczytalam, i rzeczywiscie perelka. Czy pan "expert" rozwinal juz odpowiedz dla pani Zofii?

      Zastanawiam sie, co pan Krajski rozumie pod pojeciem "uroczyste, oficjalne przyjęcie". Z czystej ciekawosci poszukalam w guglu, jakie reguly obowiazuja w przypadku par homoseksualnych na dorocznym obiedzie z okazji rozdania nagród Nobla (bardziej oficjalnego i uroczystego przyjecia nie moge sobie wyobrazic). Ciezko znalezc jakis formalny regulamin, ale odpowiedzi ekspertów od etykiety sa raczej jednoznaczne: jezeli para homoseksualna pozostaje w zwiazku malzenskim albo oficjalnym zwiazku dlugoletnim, to traktuje sie ja jak typowe malzenstwo heteroseksualne, tzn. rozdziela przy usadzaniu do stolu.

      Znalazlam tez pytanie jednego studenta, którego partner uzyskal mozliwosc uczestniczenia w obiedzie Noblowskim jako reprezentant braci studenckiej. Partner, jako zaproszony student, ma obowiazek przyjsc na uroczystosc w oficjalnej czapce studenckiej, i chlopak sie pyta, czy on sam (jako osoba towarzyszaca, ale równiez student) tez ma przyjsc w czapce.

      No ale Nobel to widocznie jaki lewak byl wink
      • asia.sthm Re: Homoseksualiści i savoir vivre według ekspert 25.07.16, 14:03
        naels napisała:

        > Przeczytalam, i rzeczywiscie perelka. Czy pan "expert" rozwinal juz odpowiedz d
        > la pani Zofii?

        Nie, pan "expert" udal sie do Nałęczowa na letnisko do 31 lica - przepracowany okrutnie po 14 godz/dobe. Tylko Nałęczów jest godzien takiej osobistosci - nie jezdzi sie do miejscowosci gdzie przebywa proletariat, bron boze. Rozpisywal sie kiedys jaki rodzaj wakacji jest zgodny z zasadami s-v - tez boki mozna bylo zrywac.
      • asia.sthm Re: Homoseksualiści i savoir vivre według ekspert 25.07.16, 14:14
        naels napisała:
        > No ale Nobel to widocznie jaki lewak byl wink

        Tez mialam nawiazac do bankietow Nobla, bo to jest chyba szczyt etykiety i z zapartym tchem ogladam co roku uroczystosci, wywiady z noblistami i bankiet - nigdy, przenigdy nie dysryminowano homosteksualistow.

        Marie Curie-Sklodowska zdyskryminowano strasznie, nie byla zaproszona na druga 1911 nagrode, gdyz jako wdowa miala nieslubny romans ze swoim wspolpracownikiem. Strasznie to bylo nagannie niemoralne wtedy. Marie wtedy przyjely szwedzkie emancypantki na swojej wlasnej uroczystosci, a oficjalna nagrode odebrala Marii corka
        • vilez Re: Homoseksualiści i savoir vivre według ekspert 25.07.16, 15:49
          W Sztokholmie to nawet Szymborska złamała protokół i ZAPALIŁA papierosa tam, gdzie nie było wolno i kiedy nie było wolno. I wszystko było ok, Sztokholm przetrwał, uczestnicy uroczystości też smile
          • asia.sthm Re: Homoseksualiści i savoir vivre według ekspert 25.07.16, 22:34
            Ja nie pamietam tego papierosa - pamietam jej przepiekna czekoladowa kreacje, cudne wywiady, skromne wyznanie jak to czesto pisze do szuflady, a niektore produkcje laduja od razu w koszu i absolutnie nieokielznany wdziek uklonow polaczanych z dyganiem po odebraniu nagrody od krola. I pamietam ze wszystkich bez wyjatku oczarowala, pochwalom nie bylo konca.
            I jak nie kochac tej kobiety!
            • vilez Re: Homoseksualiści i savoir vivre według ekspert 26.07.16, 11:43
              Na przyjęciu (tym oficjalnym) po odebraniu Nobla smile Zapaliła, mimo że protokół zakazywał.
              • asia.sthm Re: Homoseksualiści i savoir vivre według ekspert 26.07.16, 12:06
                Ale przeciez nie przy stole, prawda? Nikt jej do palarni nie zaprowadzil, palcem nie pokazal?

                Natezam wszystkie komorki i nie pamietam nic o tym incydencie. Najwyrazniej nikt tego nie skomentowal podczas tranmisji na zywo, a wtedy sledzilam wszystko jak maniak jakis, nikt nie opisal po, - najwyrazniej zostalo to elegancko przemilczane zgodnie z etykieta.
                Tu sie nigdzie nie pali, ale w Ratuszu jest palarnia, dyskretna i dobrze wentylowana. Wiem z pierwszej reki gdyz w Bl? hallen bankietowalam cale 2 razy. big_grin
              • asia.sthm Re: Homoseksualiści i savoir vivre według ekspert 26.07.16, 16:00
                Z samym krolem Szwecji pani Szymborska zapalila - zawsze wiedzialam ze byla genialna.
                Poszperawszy w necie natrafilam na urywek wspomnien pana Rusinka i juz bardziej rozumiem.

                Na przyjęciu nie wolno zrobić nic, czego przedtem nie zrobiłby król. Po kieliszek sięgnąć można dopiero wtedy, kiedy król wypije toast na cześć Alfreda Nobla. Nie wolno również zapalić papierosa, jeśli król nie zapali wcześniej. Palą więc oboje, król i pani Wisława. Ponoć w Szwecji powszechnie wiadomo, że król pali, ale nie wolno go fotografować z papierosem. Tylko co śmielsze gazety następnego dnia publikują zdjęcia Szymborskiej wydmuchującej w górę dym na przyjęciu noblowskim. Te konserwatywne go nie drukują, bo wówczas każdy Szwed by się domyślił, że jego monarcha też musiał wówczas palić. Zgroza (...).

                Pan Rusinek troche sie myli z tym co ktorym gazetom wolno publikowac - powazne pisma nie pokazaly zdjec dymka naszej poetki, bo nie uznaly tego za sensacje w przeciwientwie do tabloidow, ktore zapychaja strony czymkolwiek. Ja nigdzie nie widzialam.

                Myli sie tez co do odwolania podpisywania ksiazek w ?hlens (w zamieszczonym linku) - pani Szymborska tam byla i osobiscie podpisywala. Kolejka wila sie calym kilometrem ale mam dwie ksiazki podpisane i kilka zdan zamienionych, na stale wrytych w pamiec.
                Panu Rusinkowi pamiec zawiodla, albo nie we wszystkim uczestniczyl, ha ha ha.

                www.rokor1.pl/us/business/item/5197-papieros-z-krolem-szwecji.html
    • asia.sthm Re: Homoseksualiści i savoir vivre według ekspert 23.08.16, 10:07
      Niestety, na odpowiedz musimy jeszcze poczekac - pan Krajski był łaskaw zapodac komunikat 20 dniowym opoznieniem - lekcewazy nas czytelnikow w tym i Bertosola, swojego najwierniejszego wielbiciela-apostoła big_grin

      Miałem przymusowe wakacje – przerwa przedłużona do 31 sierpnia
      Opublikowano Sierpień 20, 2016 by Stanisław Krajski

      Nie odzywam si ju tak długo (za co przeprszam), bo miałem przymusowe wakcje. Wzjechalismz na prawie meisiac do Nacyowa. Yona ylecia rmnt miesykania. Gdz wrilismz w ostatnich dnaich sierpnia oakyao si, ye remont trwa. Bzem pryzmusowo w domu dalekich krewnzch pod Skierniewicami (wyjechali do Włoch) przez casły siepień. Terraz wpadłem do Warszawy tylko się zapakować na wyjazd nad morze (gdzie będziemy do końca sierpnia).

      Zacznę zatem działać na blogu od początku września.


      pisownia oryginalna, koniec cytatu.
      zrodlo: krajski.wordpress.com/
      • asia.sthm Re: Homoseksualiści i savoir vivre według ekspert 07.09.16, 18:08
        No i spec odpowiedzial:
        krajski.wordpress.com/2016/09/05/jeszcze-raz-para-homoseksualna-na-weselu/#comments
        Teraz zbiera ciegi od wlasnych czytelnikow (moj ulubieniec pan PPawel) i wije sie jak piskorz, ma klopoty z tym egzekwowaniem demonstrowania seksualnosci.
        I niestety nie widzi jak sie kompromituje - nie ma na to lekarstwa.
        Niech Bertosol leci go bronic.
        • bene_gesserit Re: Homoseksualiści i savoir vivre według ekspert 07.09.16, 18:32
          Pustka obnażona.
          Niesamowite, że w tak jaskrawym przypadku nie widzi swojej własnej hipokryzji i podwójnych standardów. Brr.
          • asia.sthm Re: Homoseksualiści i savoir vivre według ekspert 07.09.16, 18:46
            Moglby tez dla wlasnego dobra, dla zachowania choc kawalka twarzy "zapomniec" o obietnicy pociagniecia tematu - ale gdzie tam, jak juz sie blaznic, to koncertowo przy najwiekszej widowni. Nowego widza juz we mnie ma wink . O rany, po co mi to bylo wink

            krajski.wordpress.com/2016/09/07/homoseksualizm-i-savoir-vivre-po-raz-trzeci/#respond
    • 31stopniwcieniu Re: Homoseksualiści i savoir vivre według ekspert 25.09.16, 19:57
      Pierwszy raz o tym panu usłyszałam w tym wątku, ale skoro już się natknęłam, to linkuję, chociaż sprzed 3 lat:
      www.polskieradio.pl/7/163/Artykul/960675,Kto-i-kiedy-ma-pierwszy-powiedziec-dzien-dobry
      Wynikiem równouprawnienia jest mniejsze poczucie wartości. Czyje lub jakiego rodzaju - możemy się tylko domyślać.
      • minniemouse Re: Homoseksualiści i savoir vivre według ekspert 27.09.16, 21:16
        Coz, Señor Krajski jak zwykle w swych wypowiedziach niezwykle zagadkowy..

        M.
        • asia.sthm Re: Homoseksualiści i savoir vivre według ekspert 28.09.16, 09:35
          Zaden zagadkowy, najzwyczajniej wylazi z niego koltun przy kazdej okazji. I nie cierpi najmniejszej krytyki - brnie i sam zapedza sie w slepy zaulek. Tyle ze, pojecia o tym nie ma.
        • kora3 Re: Homoseksualiści i savoir vivre według ekspert 28.09.16, 10:04
          Jaki tam zagadkowy - pitoli co mu oczadziały ideolo mózg podpowiada. ogarnął by się wreszcie ze tak powiem zewnętrznie, bo normalnie koszmar
        • bene_gesserit Re: Homoseksualiści i savoir vivre według ekspert 28.09.16, 12:14
          Zagadkowa jest popularność tej bufonady. Gołym okiem widać, że nie jest ekspertem, chyba że za eksperta uznamy kogoś, kto sam się 'ekspertem' uparcie mianuje. Niestety - jego wyczucie dobrego tonu jest oparte nie na zasadach kindersztuby, ale ultrasubiektywnych i mocno skrajnych poglądach. Niektóre teksty są iście kabaretowe - i byłyby śmieszne, gdyby nie to, że w brane na poważnie są straszne. A wciąż są ludzie którzy go cytują, powołują się na jego słowa i uznają za autorytet w dziedzinie s-v. Strach się bać.
          • asia.sthm Re: Homoseksualiści i savoir vivre według ekspert 28.09.16, 12:36
            Pelna zgoda.
            W sumie to jest ciekawe zjawisko - zaden pisarz nie wymyslilby takiego "bohatera", toz to absolutnie karykaturalna postac.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka