Dodaj do ulubionych

"W takim stroju pani nie przyjmę"

17.11.16, 15:43
Pierwszy raz w życiu zdarzyło mi się coś takiego. Szukam pracy, aplikuję w różnych miejscach, chodzę na rozmowy kwalifikacyjne. Zadzwoniła do mnie pani z agencji pracy i powiedziała, że moja aplikacja przeszła wstępną weryfikację i ma dla mnie ofertę. Zaprosiła mnie na drugi etap rekrutacji - właśnie na rozmowę. Przyszłam, rozmowa się odbyła. Tydzień później ta sama pani znowu zadzwoniła i powiedziała, że zaprasza mnie na trzeci ostatni etap, już bezpośrednio do pracodawcy. Bardzo się ucieszyłam, bo zarówno branża, stanowisko, jak i zarobki naprawdę mi odpowiadały. Jestem osobą dopiero co po studiach, bez doświadczenia zawodowego. Pani z agencji umówiła mnie bezpośrednio z pracodawcą. Miałam się stawić danego dnia o danej godzinie w danym miejscu. Był to duży biurowiec, wjechałam na piętro, gdzie mieściła się ta firma i zameldowałam w recepcji. Chwilę poczekałam i pani z recepcji zaprowadziła mnie do pokoju, gdzie siedział dość młody mężczyzna, na oko 32-34 lata. Weszłam, powiedziałam "Dzień dobry, Celina ***". On odpowiedział również "dzień dobry", popatrzył na mnie i powiedział dokładnie: "W takim stroju pani nie przyjmę. Nie potrafi się Pani ubrać odpowiednio do okoliczności. Nie życzę sobie takich osób. Spotkanie zakończone. Do widzenia", wskazał mi ręką drzwi. Wyszłam i po prostu mnie zatkało. Wróciłam do domu i raz jeszcze spojrzałam w lustro... Miałam na sobie jasno-zieloną bluzkę, jasno-szarą marynarkę i miętową spódnicę oraz czarne, klasyczne czółenka, rajstopy w kolorze cielistym. Wszystko do siebie idealnie pasowało. Pan był ubrany klasycznie w czarny garnitur. Pani na recepcji w ciemną spódnicę dwa palce przed kolano, białą bluzkę i granatową marynarkę. Kolory, w których się pojawiłam nie były krzykliwe, przeciwnie, stonowane. Nie była to czerń, granat i biel, ale przecież można się ubrać elegancko bez tych kolorów. Stanowisko: młodszy specjalista ds. rozliczeń. Czy uważacie, że zostałam potraktowana niegrzecznie? Jak powinnam zareagować w takiej sytuacji, bo ze zdziwienia nic nie powiedziałam, tylko po prostu wyszłam? Czy mój ubiór naprawdę był niestosowny? Czy można w ogóle wyprosić kogoś, za niestosowny ubiór?
Celina
Obserwuj wątek
    • poblazliwie_patrzaca Re: "W takim stroju pani nie przyjmę" 17.11.16, 16:40
      Zachowanie pani na pewno było niegrzeczne, i nie miało nic wspólngo ze standardami jakimi pochwalić się mogą (a czasami tylko chciałyby) korporacje.

      Jesteś bowiem zatrudniana za swoje kompetnecje merytoryczne, wskazówki co do obowiąującego cię stroju w czasie pracy zostaną ci przedstawione, jeśli podpiszesz umowę; do tego czasu nie masz obowiązu ich znać ani stosować.

      Co jednak istotne, to twoja subiektywna ocena własnego wizerunku. Oczywiscie mozesz napisać nam jak byłaś ubrana i zapewniąc że wyglądałaś swietnie; nie możemy mieć co do tego pewności a sam opis nie daje żadnego o tym wyobrażenia. Na wizerunek składa się bowiem całokszałt - włosy, fryzura, czyste buty etc. Można by stwoerdzić wpasownie czy niedopasowanie ciebie w standardy zakładu pracy, gdybyś zamieściła tu swoje zdjęcie w stroju w jakim się w tym zakładzie pojawiłas. To jednak nie ma już znaczenia, wątpię też żebys na taki krok się zdecydowała i byłoby głupotą tego od ciebie oczekiwać. Jesli jednak przeczuwasz, że z twoim wizerunkiem może być coś nie tak, lub chcesz zapewnić sobie spójność kompetencji merytorycznych i wyglądu zewnętrznego, przemyśl jednorazową inwestycje w usługę personal shopper, która doradzi ci, jak prezentować się zgodnie z twoimi (i potencjalnych pracodawców) oczekiwaniami.
      • mebloscianka_dziadka_franka Re: "W takim stroju pani nie przyjmę" 24.01.17, 09:06
        Dziwne, że pan w czarnym garniturze robił Ci wymówki na temat Twojego stroju. smile
        • asia.sthm Re: "W takim stroju pani nie przyjmę" 24.01.17, 09:22
          Bo on z tych co to uznaja „wolnoć Tomku w swoim domku!“ i "co wolno wojewodzie, to nie tobie, smrodzie"
    • baba67 Re: "W takim stroju pani nie przyjmę" 17.11.16, 18:42
      Tak, zostałaś potraktowana niegrzecznie i nieprofesjonalnie. I ucałuj swa bluzeczke ponieważ uchroniła Cie od bliższego kontaktu z doopkami.Zdrowie psychiczne najważniejsze.Ubrałas sie stosownie . Jeśłi jest gdzies jakiś kolorystyczny dress code obowiązuje on po podpisaniu umowy.
      • poblazliwie_patrzaca Re: "W takim stroju pani nie przyjmę" 17.11.16, 20:30
        baba67 napisała:

        > Ubrałas sie stosownie .

        Byc może stosownie, ale jednoczesnie niegustownie. Wskazywałby na to kolor miętowy, który jest mało odpowiedni w listopadzie, i mieszanina zieleni, mięty, szarości, brązu oraz czerni, która ma małe szanse na pokojowe w estetycznym sensie wspólistnienie.

        Nie jest jednak korporacja od tego, zeby oceniac czyjeś gusta. O zachowaniu pani rekruterki powinni dowiedzieć się jej przełożeni.


        • szpil1 Re: "W takim stroju pani nie przyjmę" 17.11.16, 20:36
          poblazliwie_patrzaca napisał(a):

          Wskazywałby na to kolor mięt
          > owy, który jest mało odpowiedni w listopadzie,

          Dlaczego? Czy mogłabyś wytłumaczyć który kolor jest odpowiedni, a który nie w każdym miesiącu?
          • baba67 Re: "W takim stroju pani nie przyjmę" 17.11.16, 20:43
            No właśnie-zastanawiające. Brazy sa nie na czasie w czerwcu jak rozumiem?
            • poblazliwie_patrzaca Re: "W takim stroju pani nie przyjmę" 17.11.16, 21:28
              baba67 napisała:

              > No właśnie-zastanawiające. Brazy sa nie na czasie w czerwcu jak rozumiem?
              >

              jest róznica między brązem a miętą - pierwszy kolor jest uniwersalny, drugi sezonowy
              • baba67 Re: "W takim stroju pani nie przyjmę" 18.11.16, 06:48
                Nie no naprawde, bez zadnej złosliwości pytam, gdzie sa takie zasady? Nie znam sie na biznesie to odnosi się do strojów ogólnie czy tylko do korpo dress code? Co prawda kiedys czytała Kamyczka że niby czrnych botów nie zakładamy do brązowego futra ale chyba to nie to?
              • angazetka Re: "W takim stroju pani nie przyjmę" 18.11.16, 11:03
                Bo albowiem gdyż?
              • bene_gesserit Re: "W takim stroju pani nie przyjmę" 19.11.16, 13:08
                poblazliwie_patrzaca napisała:

                > jest róznica między brązem a miętą - pierwszy kolor jest uniwersalny, drugi sezonowy

                Jakbyś tak powołała się na jakieś inne źródło niż twoje własne zdanie pliz.

                Poglądy twoje wydają mi się cokolwiek przestarzałe. Jakby żywcem z lat 40. ubiegłego stulecia.
          • aqua48 Re: "W takim stroju pani nie przyjmę" 17.11.16, 20:49
            W listopadzie kolor tylko listopadowy smile Dużo stosowniejsza na rozmowę kwalifikacyjną od zieleni i tej nieszczęsnej mięty (!) byłaby biel/ecru (bluzka) i czerń/granat ew marengo spódnica i żakiet. Bluzka koszulowa z długimi rękawami. Rozmowa kwalifikacyjna to nie pokaz, że umiesz ładnie dobierać i łączyć ze sobą kolory, ale że wiesz jak należy ubrać się w miejscu gdzie obowiązuje dress code.
            Zachowanie pana natomiast było niegrzeczne. I tu łączę się z Babą - masz szczęście, że nie dostałaś tej pracy.
          • poblazliwie_patrzaca Re: "W takim stroju pani nie przyjmę" 17.11.16, 21:26
            szpil1 napisała:

            >
            > Czy mogłabyś wytłumaczyć który kolor jest odpowiedni, a który nie w k
            > ażdym miesiącu?

            Nie zamierzam; jesli nie czujesz dysonansu nie będzie to miało sensu.
            • szpil1 Re: "W takim stroju pani nie przyjmę" 17.11.16, 21:30
              poblazliwie_patrzaca napisał(a):


              >
              > Nie zamierzam; jesli nie czujesz dysonansu nie będzie to miało sensu.

              Spróbuj, ładnie proszę. Może poczuje dysonans smile
              • ewa9717 Re: "W takim stroju pani nie przyjmę" 17.11.16, 21:36
                O tak, też bym chciała poczuć ten dysonans!
                Celinko, trafiłaś na wyjątkowego palanta.
              • poblazliwie_patrzaca Re: "W takim stroju pani nie przyjmę" 17.11.16, 21:40
                przykro mi, dobrego gustu nie da się nikomu wytłumaczyć. I oczywiscie, mozna znależc zdjęcia stylizacji jesiennych wykorzystujące kolor miętowy - sprawdzą się w krajach, gdzie temperatura w listopadzie jest znacznie wyższa niż obecnie w Polsce. Jednak mięta nie jest dobrym kolorem na polską jesień, podobnie jak nie są na jesień dobre np marynarskie wzory.
                • ewa9717 Re: "W takim stroju pani nie przyjmę" 17.11.16, 21:48
                  Och, ty zapewne jesteś genetycznie dobrogusciasta wink
                  • poblazliwie_patrzaca Re: "W takim stroju pani nie przyjmę" 17.11.16, 21:57
                    ewa9717 napisała:

                    > Och, ty zapewne jesteś genetycznie dobrogusciasta wink


                    Jest twoim niezbywalnym prawem bronić zestawu "miętowa spódnica, czarne czólenka, cieliste rajstopy" do ostatniej kropli krwi.
                    • kora3 Re: "W takim stroju pani nie przyjmę" 17.11.16, 23:30
                      Wiesz, ale ten zestaw nie jest niestosowny na rozmowę kwalifikacyjna, a o tym rozmawiamy. Czy jest gustowny i ładnie się prezentował - rzecz gustu i poza tym nie widzieliśmy. Dla mnie szary był tu nie tensmile, ale tak w ogóle nie przepadam a miętowym i jasnozielonym, wiec nie "bronie:" wątkodawczyni z sentymentu. Musimy jednak rozgraniczyć - albo gadamy o naszych gustach, albo o stosowności. Możliwe, że w tej hmm firmie takie kolory i pracowników sa niedopuszczalne, ALE Celina tam nie pracowała jeszcze - wystarczyło jej powiedzieć jakie sa dopuszczalne na rozmowie, a potem o ile tak tam jest zaznaczyć w umowie, gdyby się na prace zdecydowała (łoboże, oby nie smile)
                    • bene_gesserit Re: "W takim stroju pani nie przyjmę" 19.11.16, 13:10
                      Jest twoim niezbywalnym prawem bronić zestawu "miętowa spódnica, czarne czólenka, cieliste rajstopy" do ostatniej kropli krwi.

                      Byłoby łatwiej ci uwierzyć, gdybyś powoływała się w tej dyskusji na cokolwiek bardziej obiektywnego i wiarygodnego niż twoje widzimisię. O ile nie objawisz się jako znawczyni i stylistka pierwszych nazwisk w kraju, oczywiście.
                • szpil1 Re: "W takim stroju pani nie przyjmę" 18.11.16, 06:34
                  poblazliwie_patrzaca napisał(a):

                  I oczywiscie, mozna zn
                  > ależc zdjęcia stylizacji jesiennych wykorzystujące kolor miętowy - sprawdzą się
                  > w krajach, gdzie temperatura w listopadzie jest znacznie wyższa niż obecnie w
                  > Polsce.

                  To w takim razie podaj mi, proszę, jaki kolor można nosic w jakiej temperaturze.
                • angazetka Re: "W takim stroju pani nie przyjmę" 18.11.16, 12:42
                  Na żadne lato nie założyłabym brązu. Miętowej zieleni zaś nie załozyłabym nigdzie, chyba że bym chciała wyglądać jak trup. Ale to moje prywatne zdanie, a nie krynica mądrości.
                • dolmadakia Re: "W takim stroju pani nie przyjmę" 19.11.16, 18:02
                  Ale dziś było aż 13 stopni! Ciepła, oczywista oczywistość. To ile musi być,żeby było dobrze w mięcie?
        • kora3 Re: "W takim stroju pani nie przyjmę" 17.11.16, 23:40
          poblazliwie_patrzaca napisał(a):
          O zachowaniu pan
          > i rekruterki powinni dowiedzieć się jej przełożeni.

          Której pani ? Tej z recepcji? Pytam z ciekawości ...
    • kora3 Re: "W takim stroju pani nie przyjmę" 17.11.16, 23:18
      Zaczne od końca - tak - można kogoś wyprosić, nie wpuścić gdzież z racji stroju, ale ta sytuacja do takich nie należy.
      Klasyczne buty, ołówkowa spódnica, koszulowa bluzka i marynarka o ile nie są w kolorach krzykliwych sa stosownym zestawem na rozmowę kwalifikacyjną. Czy w tym przypadku najszczęśliwszym ? Nie wiem, nie widziałam Cię w nim. Być może w tej firmie dress code nie przewiduje innych kolorów niż czerń, biel i granat, ale ty nie zostałaś z tym jeszcze zapoznana, bo nie byłas póki co pracownica. Być może pan mający z Tobą rozmawiać uważał zestaw za niegustowny, ale to nie ma nic wspólnego ze sprawą. Był bardzo niegrzeczny bez dwóch zdań. Nawiasem mówiąc wg zasad sam nie był ubrany stosownie, co CZARNY garnitur dla mężczyzny nie jest bynajmniej dobrym strojem do pracy, chyba ze jest się mistrzem ceremonii pogrzebowej. Oczywiście zaraz podniosą się głosy sprzeciwu, ale tak jest ... Czarny garnitur u mężczyzny jest strojem tego rodzaju, że pasuje na wiele okazji, ale do pracy w biurze akurat nie ... Popielaty, grafitowy, - nawet bardzo ciemny - owszem.
      Jak powinnaś zareagować? Zapytać wg mnie - co tak konkretnie pan zarzuca Twemu strojowi. Spokojnie i na ludzie. I nie po to, by chama przekonywać, ze się myli, bo zgadzam się - dobrze ześ nie trafiła na takiego heh szefa. Po to by zbierac informacje ....
    • kadfael Re: "W takim stroju pani nie przyjmę" 18.11.16, 08:11
      Napisze to samo , co poprzedniczki - ciesz się, że nie dostałaś tam pracy...
      • asia.sthm Re: "W takim stroju pani nie przyjmę" 18.11.16, 09:09
        Tez uwazam - nie ma tego zlego co by na dobre nie wyszlo. Praca u takiego palanta bylaby katorga nie do zniesienia.
        Celinko, rozwaz napisanie oficjalnej skargi za obrzydliwie ponizajace potraktowanie cie na spotkaniu i nie zawahaj sie przed uzyciem slowa: dyskryminacja - dziala na takich slabeuszy. Czarny garnitur w srodku dnia tez nalezy mu wytknac dobitnym slowem. Ekspert od siedmiu bolesci.
        Masz tez dobra lekcje - moze przy nastepnym takim incydencie rozpoznasz "palanta" od pierwszego ponizenia cie i bedziesz potrafila stawic odpor chociazby wrociwszy sie od drzwi z grozna mina i stosowna replika.
        • baba67 Re: "W takim stroju pani nie przyjmę" 18.11.16, 10:57
          Ale to był pracodawca zdaje się-do kogo miałaby pisac skargę?Tym wieksze szambo którego uniknęła.Zreszta bardzo dobre posady dla osób bez większych kwalifikacji są zawsze podejrzane na zasadzie too good to be true...Jeśłi w dobrej robocie z sensowna pensją i miła atmosferą zwalnia się miejsce to miejscowi się prześcigają żeby umieścić tam krewnych lub znajomych.Zawsze traktuj takie miejsca bardzo ostroznie i wiesz-to dobry pomysł z ta zieloną bluzeczką.Oraz bardzo uważnym czytaniem umowy przed podpisaniem bo moga tam być zaskakujące rzeczy.
          • annthonka Re: "W takim stroju pani nie przyjmę" 18.11.16, 11:17
            Babo, to nie do końca tak działa. Owszem, może w małych rodzinnych firmach, gdzie ludzie szukają pracownika rozpuszczając wici po znajomych. W dużych firmach/korporacjach masz proces rekrutacji, który musi przejść zarówno kandydatka "z ulicy" jak i siostrzenica pani Jadzi z działu fakturowania.

            A na stanowisko młodszego specjalisty do spraw rozliczeń naprawdę nie trzeba mieć niewiadomo jakich kwalifikacji.
            • baba67 Re: "W takim stroju pani nie przyjmę" 18.11.16, 12:17
              Pani Jadzia zna rekrutera któr wie z panią Jadzią dobrze życ warto. Nie pisze o wielkich molochach z Mordoru, ale niewielkie rodzime filie korporacji działają na zasadzie rąsia rąsie, jak najbardziej.Mowa przeciez o osobach bez szczególnych kwalifikacji.
              • kora3 Re: "W takim stroju pani nie przyjmę" 18.11.16, 12:24
                Tu Babo masz rację niewątpliwie, ale to nadal nie tłumaczy agresywnego zachowania typa.
                Wiesz, jak przebiegają konkursy w większości instytucji szczególnie lokalnych? Nim konkurs ogłoszą jesteś w stanie trafnie wtratować kto go hehe wygra - o ile rzecz jasna siedzisz w tematyce smile ALE stwarza się pozory, że konkurs jest naprawdę prowadzony ...
                Tu też - typ mógł spotkać się z Celinką i ...nie przyjąc jej do pracy, bo mu się jej strój nie podobał, albo już dawno buł wyznaczony kandydat na stanowisko, na jakie aplikowała i wcale do tego nie musiał zachowywać się tak, jak się zachował - w tym rzecz.
                • baba67 Re: "W takim stroju pani nie przyjmę" 18.11.16, 12:36
                  Nic nie tłumaczy, jasna sprawa, dlaczego cokolwiek miałoby tłumaczyc ewidentne chamstwo?
                  • kora3 Re: "W takim stroju pani nie przyjmę" 18.11.16, 12:38
                    Jak dla mnie to pomijając chamstwo gośc zachował się zwyczajnie po wariacku. Nawet gdyby jakaś osoba przyszła ubrana naprawdę niestosownie na te rozmowę, np. jak z agencji towarzyskiej, albo w dresach - przykładowo, to profesjonalista i zdrowy psychicznie nie miałby problemu z grzecznym odprawieniem jej
                    • aqua48 Re: "W takim stroju pani nie przyjmę" 18.11.16, 13:32
                      kora3 napisała:

                      > profesjonalista i zdrowy psychicznie nie miałby problemu z grzecznym odprawieniem jej

                      Jak to było? Człowiek dobrze wychowany potrafi w taki sposób powiedzieć ci s..dalaj, że marzysz o czekającej cię podróży.
                      • kora3 Re: "W takim stroju pani nie przyjmę" 18.11.16, 13:34
                        Anosmile
                • baba67 Re: "W takim stroju pani nie przyjmę" 18.11.16, 12:40
                  No właśnie -i tez mi przyszło do głowy że ta rekrutacja to ściema i tak naprawdę wcale kobiety zatrudniać nie zamierzano.Buc zaoszczędził czas.
                  • annthonka Re: "W takim stroju pani nie przyjmę" 18.11.16, 13:08
                    baba67 napisała:

                    > No właśnie -i tez mi przyszło do głowy że ta rekrutacja to ściema i tak naprawd
                    > ę wcale kobiety zatrudniać nie zamierzano.Buc zaoszczędził czas.

                    I serio sądzisz, że buc zapłaciłby niemałe pieniądze agencji doradztwa personalnego za zorganizowanie rekrutacji dla ściemy?
                    • baba67 Re: "W takim stroju pani nie przyjmę" 18.11.16, 13:32
                      Było pewnie więcej osób , buc się zdecydował na jakąś , nie chciał tracić czasu na kolejne interview-tak tez mogło być.
                • aqua48 Re: "W takim stroju pani nie przyjmę" 18.11.16, 12:40
                  kora3 napisała:

                  >mógł spotkać się z Celinką i ...nie przyjąc jej do pracy, bo mu si
                  > ę jej strój nie podobał, wcale do tego nie musiał zachowywać się tak, jak się zach
                  > ował - w tym rzecz.
                  >
                  To u się zgadzam całkowicie, mogło mu się nie spodobać cokolwiek u kandydatki - sposób mówienia, wygląd, ubiór, ale zachował się poniżej krytyki.
                  • kora3 Re: "W takim stroju pani nie przyjmę" 18.11.16, 12:44
                    Dla mnie ma on co najmniej jakieś zaburzenia - serio.
    • annthonka Re: "W takim stroju pani nie przyjmę" 18.11.16, 10:31
      Facet bez dwóch zdań zachował się bardzo niegrzecznie i ja również uważam, że los nad Tobą czuwał wink.

      Jeżeli chodzi o sam strój, to zestawienie kolorów rzeczywiście niezbyt szczęśliwe. Na tego rodzaju rozmowy kwalifikacyjne najlepiej zakładać "bezpieczny" zestaw w stylu biała bluzka i ciemna garsonka.
      • yoma Re: "W takim stroju pani nie przyjmę" 18.11.16, 12:12
        Oj tam. Koleś badał odporność przyszłego pracownika na krytykę i stres.
    • salsa.lover Re: "W takim stroju pani nie przyjmę" 18.11.16, 14:52
      Uważam, że zostałaś potraktowana bardzo chamsko.
      Owszem, możnaby debatować godzinami nad właściwym odcieniem mięty. Ale zupełnie nie w tym rzecz!
      Wytknięcie złego ubioru dorosłej osobie, tuż po dzień dobry i wyproszenie Cię za drzwi to wyjątkowe chamstwo i buractwo.
      Nawet jeśli Twój strój nie pasował do okoliczności to nie usprawiedliwia takiego zachowania. Kulturalna, i co ważniejsze, PROFESJONALNA osoba, przemilczałaby tę kwestię a wnioski zatrzymała dla siebie.
      I jeszcze to wskazywanie ręką drzwi! Masakra. Ja rozumiem, że o pracę ciężko, ale jak można w taki sposób kogokolwiek traktować i pomiatać kandydatami?
      Na Twoim miejscu nie zostawiłabym tego w ten sposób. Z pewnością powiadomiłabym agencję, a jakbym miała wyjątkowo zły dzień to nagłośniłabym to w social mediach. No ale to już Ty musisz ocenić czy robienie rabanu Ci nie zaszkodzi w dalszym szukaniu pracy.
    • vivi86 Re: "W takim stroju pani nie przyjmę" 18.11.16, 17:04
      Za niestosowny ubiór jak najbardziej można kogoś wyprosić, ale jeśli spódnica nie była krótsza niż u pani na recepcji czyli 2 palce przed kolano to Ty nie byłaś ubrana niestosownie.
      • salsa.lover Re: "W takim stroju pani nie przyjmę" 18.11.16, 22:45
        vivi86 napisał(a):

        > Za niestosowny ubiór jak najbardziej można kogoś wyprosić,


        Owszem, jeśli się wcześniej poinformuje, jakie są zasady. W elegankich restauracjach zazwyczaj jest info przed wejściem lub podczas rezerwacji, że w trampkach czy klapkach nie wpuszczają. I jest to zrozumiałe.

        Tutaj takiej informacji nie było i spódnica + marynarka to nie jest jakiaś szalona ekstrawagancja a dziewczyna nie ubiegała się o posadę dyrektora.
        Poza tym, nawet jeśli kogoś trzeba wyprosić, to można to zrobić taktownie, a nie pokazując ręką drzwi.
    • vezbetka Re: "W takim stroju pani nie przyjmę" 18.11.16, 20:09
      A ja inaczej niż wszyscy uważam, że największą winę ponosi pani z agencji pracy, która przeprowadziła z Tobą rekrutację wstępną a następnie umówiła już z docelowym pracodawcą. Jej obowiązkiem było poinformowanie Cię przed spotkaniem jakiego stroju oczekuje od Ciebie przyszły pracodawca. Jak dla mnie, pani z agencji do zwolnienia za coś takiego. Psuje renomę nie tylko swojej firmie, jako nieprofesjonalnej a dodatkowo przez nią kandydat ma nieprzyjemności, zaś pracodawca traci czas. Na Twoim miejscu napisałabym do jej przełożonych skargę. Natomiast pracodawca zapewne sam nie wymyślił sobie dress-code'u, tylko narzucono mu go "z góry", więc co miał robić? Ryzykując własną karierę na siłę brnąć w rozmowę kwalifikacyjną, gdy okazało się, że kandydatka na wejściu nie spełnia wymogów? No wybacz, ale takich świętych w korporacjach nie ma smile
      • aqua48 Re: "W takim stroju pani nie przyjmę" 18.11.16, 20:38
        vezbetka napisał(a):

        > pracodawca zapewne sam nie wymyślił sobie dress-code'u, tylko narzucono mu go "
        > z góry", więc co miał robić?

        Na pewno nie zwracać się do kandydatki w ten sposób: "Nie życzę sobie takich osób. Spotkanie zakończone. Do widzenia", wskazał mi ręką drzwi".

        Wystarczyło powiedzieć: "dziękuję pani za przybycie i przepraszam, ale mam już innego kandydata na to stanowisko" jeśli nie chciał merytorycznej rozmowy przeprowadzać.
        A powinien był po prostu spokojnie powiedzieć że w firmie obowiązuje ścisły dress cod, który wyklucza pastelowe kolory i zapytać czy dla kandydatki to jest problem.
        • droch Re: "W takim stroju pani nie przyjmę" 18.11.16, 21:44
          > dziękuję pani za przybycie i przepraszam, ale mam już innego kandydata na to stanowisko [...]

          A tu pan naraziłby się na uzasadnioną prośbę o zwrot kosztów podróży. Wolał nie ryzykować i wypalił na 'dzień dobry' z bzdurnym pretekstem.
          • aqua48 Re: "W takim stroju pani nie przyjmę" 18.11.16, 22:17
            droch napisał:

            > A tu pan naraziłby się na uzasadnioną prośbę o zwrot kosztów podróży. Wolał nie
            > ryzykować i wypalił na 'dzień dobry' z bzdurnym pretekstem.

            Nie o pretekst chodzi (mogło mu się wszystko nie podobać u kandydatki) tylko o formę odmowy.
            • droch Re: "W takim stroju pani nie przyjmę" 18.11.16, 23:58
              Widać nie miał więcej niż 30 sekund wolnego czasu.
              Dlaczego w grę nie wchodziło ewentualne przyznanie, że rekrutacja już została zakończona - wyjaśniłem w poprzednim poście.
              • kora3 Re: "W takim stroju pani nie przyjmę" 19.11.16, 08:55
                no nie Drochu, skoro był umówiony z kandydatka, to czas miał miećsmile Jeśli plany się zmieniły powinien zwyczajnie odwołać spotkanie i czesc.
                • droch Re: "W takim stroju pani nie przyjmę" 19.11.16, 10:46
                  No nie, Koro, skoro był umówiony z kandydatką, to znaczy, że miał termin w kalendarzu, a nie, że miał na to czas...
                  Miałbym zgadywać, to stawiałbym, że zapomniał odwołać.
                  Opcji odchylenia psychicznego roboczo nie biorę pod uwagę.
                  • kora3 Re: "W takim stroju pani nie przyjmę" 19.11.16, 12:19
                    a ja biorę, bo takie zachowanie o nim świadczy smile
                    Po to się planuje, by mieć czas. jasne, mogą się zdarzyć nieprzewidziane sprawy - jak kazdemu z nas, można też choć się nie powinno - zwyczajnie zapomnieć. W takiej sytuacji należy przeprosić - po prostu. To naprawdę nie uwłacza nikomu smile
        • droch Re: "W takim stroju pani nie przyjmę" 18.11.16, 23:55
          > A powinien był po prostu spokojnie powiedzieć, że w firmie obowiązuje ścisły dress code,
          > który wyklucza pastelowe kolory

          Hallo, tu ziemia! Jeśli już, to miał *obowiązek* ująć to w ogłoszeniu o pracę. Tak samo, jak każde inne wymaganie, które obowiązkowo musi spełnić kandydatka / kandydat.
          • ultimate.strike Re: "W takim stroju pani nie przyjmę" 24.01.17, 11:35
            Jeszcze nie widziałem ogłoszenia o pracę, w którym w wymaganiach byłaby kolorystyka stroju kandydata.
      • annthonka Re: "W takim stroju pani nie przyjmę" 18.11.16, 23:11
        vezbetka napisał(a):

        > Jej obowiązkiem było poinformowanie Cię przed spotkaniem jakiego
        > stroju oczekuje od Ciebie przyszły pracodawca.

        Nie w każdej firmie obowiązuje tak restrykcyjny dress code, a pani z agencji nie ma obowiązku znać na pamięć manuala wszystkich swoich klientów.


        > Natomiast
        > pracodawca zapewne sam nie wymyślił sobie dress-code'u, tylko narzucono mu go "
        > z góry", więc co miał robić? Ryzykując własną karierę na siłę brnąć w rozmowę
        > kwalifikacyjną, gdy okazało się, że kandydatka na wejściu nie spełnia wymogów?

        Pan buc nie wiedział, czy kandydatka spełnia wymogi, bo nawet nie dał jej szansy powiedzieć nic więcej niż "dzień dobry". Owszem, dziewczyna niefortunnie dobrała kolory ubrania, ale nie startowała przecież do top managementu tylko na stanowisko back office'owe najniższego szczebla. Dwa słowa wyjaśnienia ze strony pana buca i na pewno do pracy przychodziłaby ubrana zgodnie z wymogami firmy.
        • droch Re: "W takim stroju pani nie przyjmę" 18.11.16, 23:53
          > Owszem, dziewczyna niefortunnie dobrała kolory ubrania [...]

          Bardzo śmiała hipoteza. Na opinię każdego eksperta w dziedzinie estetyki znajdzie się trzy opinie przeciwne. Rozważanie jaki odcień bluzki jest właściwy na najniższym szczeblu w dziale nie mającym kontaktu z klientem to jest jakaś paranoja.

          > Dwa słowa wyjaśnienia ze strony pana buca i na pewno do pracy przychodziłaby
          > ubrana zgodnie z wymogami firmy.

          Na forum sv ujmę to w ten sposób: doświadczenie mi podpowiada, że w firmach rygorystyczne zasady komponowania ubioru zazwyczaj dotyczą kobiet. Przypadek? Nie sądzę. Ciekawe, czy pan ważny byłby równie "szarmancki" podczas rozmowy z kandydatem słusznej postury.
          • vezbetka Re: "W takim stroju pani nie przyjmę" 19.11.16, 03:33
            droch napisał:

            > Na forum sv ujmę to w ten sposób: doświadczenie mi podpowiada, że w firmach ryg
            > orystyczne zasady komponowania ubioru zazwyczaj dotyczą kobiet. Przypadek? Nie
            > sądzę. Ciekawe, czy pan ważny byłby równie "szarmancki" podczas rozmowy z kandy
            > datem słusznej postury.

            Co sugerujesz? Że wobec mężczyzny zachowałby się inaczej (gdyby mężczyzna był równie niestosownie ubrany)? Przecież to firma, miejsce pracy a nie bar z mordobiciem... O czym Ty piszesz?
            • droch Re: "W takim stroju pani nie przyjmę" 19.11.16, 14:12
              Może ta firma to i nie bar z mordobiciem, ale maniery pan ważny ma na podobnym poziomie. Upokorzył, wręcz wytarzał w łajnie, bogu ducha winną kandydatkę, która zaskoczona wyszła bez słowa.
              Stawiam dolary przeciw orzechom, że wobec kandydata nie zachowałby się w ten sposób, bo reakcja mogłaby być... nieprzewidywalna.
          • kora3 Re: "W takim stroju pani nie przyjmę" 19.11.16, 09:18
            Hmmm Drochu - nie jest tak, że te rygorystyczne zasady dotyczą głownie kobiet. Po prostu w przypadku kobiecego stroju jest więcej kombinacji ... Jakby ci tu ...Na tzw. stanowiskach "krawaciarskich"smile u panów możliwy jest w zasadzie jeden strój - garnitur - wystarczy dodac, że np. w ciemnym kolorze, w delikatny deseń do tego pastelowa koszula i niekrzykliwy krawat. No + jeszcze klasyczne buty np. czarne i czarne skarpetki. To wystarczy, bo choć bywają garnitury w papuzich kolorach i w szokujące desenie, to nie czarujmy się - poza show biznesem nosi się je tylko na wybiegach dla modeli.
            Kobiecy strój może obejmować zarówno spodnie, jak i spódnicę czy sukienkę. Dlatego tu trzeba dokładniej doprecyzować co może z tych rzeczy założyć do pracy pracownica i jakie. Podobnie - panowie na ogół nie malują na co dzień paznokci ani nie noszą makijażu - stąd rygory dotyczące tychże w pracy - fakt, dotyczą pań. Zwykle też panowie- krawaciarze poza obrączką nie noszą biżuterii, więc też obwarowania dotyczące np. pierścionków czy kolczyków ich nie dotyczą.
            Nie jest więc tak, że zasady są bardziej rygorystyczne dla pań, tylko z potrzeby praktycznej zwyczajnie szczegółowiej opisane.

            W tym konkretnym przypadku - nawet jeśli kolorystyka inna niż biel+ czerń+ granat jest w tej firmie niedopuszczalna, to nadal nic niestosownego na rozmowę kwalifikacyjną nie było w stroju Celinki. Nie była jeszcze pracownikiem, więc formowy dress code jej nie obowiązywał. Obowiązywał ją strój stosowny do sytuacji i wg mnie takowy miała - bez wdawania się w dyskusje czy ktoś lubi miętowy itd. Oczywiście podczas rozmowy pan mógłby powiedzieć: - Widzę, że lubi pani różne połączenia kolorystyczne. Musze panią uprzedzić, że u nas jest sztywny kanon, który nie przewiduje innych kolorów niż czerń, biel i granat. Czy nie będzie dla pani problemem ubierać się do pracy zgodnie z nim?
            • ultimate.strike Re: "W takim stroju pani nie przyjmę" 24.01.17, 11:39
              "Hmmm Drochu - nie jest tak, że te rygorystyczne zasady dotyczą głownie kobiet. Po prostu w przypadku kobiecego stroju jest więcej kombinacji ... Jakby ci tu ...Na tzw. stanowiskach "krawaciarskich"smile u panów możliwy jest w zasadzie jeden strój - garnitur - wystarczy dodac, że np. w ciemnym kolorze, w delikatny deseń do tego pastelowa koszula i niekrzykliwy krawat. No + jeszcze klasyczne buty np. czarne i czarne skarpetki. To wystarczy, bo choć bywają garnitury w papuzich kolorach i w szokujące desenie, to nie czarujmy się - poza show biznesem nosi się je tylko na wybiegach dla modeli.
              Kobiecy strój może obejmować zarówno spodnie, jak i spódnicę czy sukienkę. Dlatego tu trzeba dokładniej doprecyzować co może z tych rzeczy założyć do pracy pracownica i jakie. Podobnie - panowie na ogół nie malują na co dzień paznokci ani nie noszą makijażu - stąd rygory dotyczące tychże w pracy - fakt, dotyczą pań. Zwykle też panowie- krawaciarze poza obrączką nie noszą biżuterii, więc też obwarowania dotyczące np. pierścionków czy kolczyków ich nie dotyczą.
              Nie jest więc tak, że zasady są bardziej rygorystyczne dla pań, tylko z potrzeby praktycznej zwyczajnie szczegółowiej opisane.
              "

              smile)))
              Obwarowania dotyczace mężczyn nie są tak rygorystyczne, bo wystasrczy garnitur w ciemnym kolorze :0 w przeciwieństwie do kobiet, gdyż w tym przypadku istnieja liczne zasady dotyczace doboru bluzki, koszuli, spodni, spódnic, sukienek itp itd. Rzaczywiście, facet to ma wybór, kobieta musi sie stosować do zasad. smile
              mam tylko pytanie, czytasz to, co piszesz? smile
              • kora3 Re: "W takim stroju pani nie przyjmę" 24.01.17, 11:43
                Nie jest moją winą, że nie rozumiesz prostej rzeczy smile
          • annthonka Re: "W takim stroju pani nie przyjmę" 19.11.16, 15:18
            droch napisał:

            > > Owszem, dziewczyna niefortunnie dobrała kolory ubrania [...]
            >
            > Bardzo śmiała hipoteza.

            To nie hipoteza tylko fakt. Jeżeli nie znasz dress code'u panującego w firmie, do której idziesz na rozmowę, to na wszelki wypadek ubierasz się w kolory ogólnie przyjęte za biznesowe - połączenie mięty z jasną zielenią do nich nie należy.

            > Rozważanie jaki odcień bluzki jest właściwy na na
            > jniższym szczeblu w dziale nie mającym kontaktu z klientem to jest jakaś parano
            > ja.

            Chodziło mi raczej o to, że można rozumieć nie do końca trafny dobór kolorów u osoby bez doświadczenia, która może jeszcze nie do końca ma w tej kwestii wyczucie.
            Gorzej, gdyby w zestawie zielono-miętowym pojawiła się obyta w środowisku biznesowym kandydatka na stanowisko prezesa.
            • droch Re: "W takim stroju pani nie przyjmę" 19.11.16, 15:29
              > To nie hipoteza tylko fakt.

              To też jest fakt:

              "Kolor zielony sugeruje stabilność emocjonalną i naturalność. Osoby w zieleni wydają się przyjaźniejsze i bardziej otwarte. Butelkowa zieleń sprawia, że osoby w takich kolorach postrzegane są jako tradycjonaliści."

              Co wygrałem?

              > Gorzej, gdyby w zestawie zielono-miętowym pojawiła się obyta w środowisku
              > biznesowym kandydatka na stanowisko prezesa.

              A jak ktoś kandyduje na stanowisko prezesa, to kolor bluzki naprawdę nie ma najmniejszego znaczenia big_grin
              • aqua48 Re: "W takim stroju pani nie przyjmę" 19.11.16, 16:03
                droch napisał:

                > Butelkowa zieleń sprawia, że osoby
                > w takich kolorach postrzegane są jako tradycjonaliści."
                > Co wygrałem?

                Nic, bo autorka wątku miała na sobie spódnicę w kolorze miętowym - czyli blado zielonym.

                > A jak ktoś kandyduje na stanowisko prezesa, to kolor bluzki naprawdę nie ma naj
                > mniejszego znaczenia big_grin

                Owszem ma, bo świadczy o tym czy kandydat opanował zasady dress code. I potrafi dopasować swój wygląd do okoliczności. A to jest w biznesie dosyć ważne.
                • minniemouse Re: "W takim stroju pani nie przyjmę" 25.11.16, 00:17
                  aqua48 napisała:
                  Nic, bo autorka wątku miała na sobie spódnicę w kolorze miętowym - czyli blado zielonym.

                  zarliwy ogrodnik we mnie nakazuje sprostowac - najbardziej pospolita mieta pieprzowa ma raczej ciemny kolor, nie jasny.
                  kilka gatunkow miety np spearmint, calamint, pineapplemint - maja dosc jasne, soczyste liscie.

                  mieta zielona

                  Ale najbardziej pospolita jest pieprzowka -peppermint lub mentha piperita - ktora pijemy jak boli brzuch, ma znacznie ciemniejszy kolor, czasami nawet szarozielony

                  mieta pieprzowa
                  peppermint

                  mnie osobiscie sie wiec kolor miety kojarzy sie raczej czyms zblizonym do ciemnej oliwki smile

                  Minnie
              • annthonka Re: "W takim stroju pani nie przyjmę" 19.11.16, 17:23
                droch napisał:


                > To też jest fakt:
                >
                > "Kolor zielony sugeruje stabilność emocjonalną i naturalność. Osoby w zieleni w
                > ydają się przyjaźniejsze i bardziej otwarte. Butelkowa zieleń sprawia, że osoby
                > w takich kolorach postrzegane są jako tradycjonaliści."
                >
                > Co wygrałem?

                Nic nie wygrałeś, ale za to dobitnie pokazałeś, że nie masz pojęcia o kolorach, co akurat w tym wątku, jest dość istotne dla całego sensu dyskusji smile
        • vezbetka Re: "W takim stroju pani nie przyjmę" 19.11.16, 03:36
          annthonka napisała:

          > Pan buc nie wiedział, czy kandydatka spełnia wymogi, bo nawet nie dał jej szans
          > y powiedzieć nic więcej niż "dzień dobry". Owszem, dziewczyna niefortunnie dobr
          > ała kolory ubrania, ale nie startowała przecież do top managementu tylko na sta
          > nowisko back office'owe najniższego szczebla. Dwa słowa wyjaśnienia ze strony p
          > ana buca i na pewno do pracy przychodziłaby ubrana zgodnie z wymogami firmy.

          Zachował się niegrzecznie, tu nikt nie ma wątpliwości. Ale przyznam, że nie mam pomysłu jak w takiej sytuacji a) grzecznie, b) szczerze i c) profesjonalnie powiedzieć kandydatowi już na wstępie, że sam sposób ubioru na rozmowie kwalifikacyjnej skreśla go na wstępie? Nie wiem, dla mnie gdzieś tu pojawił się problem z przepływem informacji na linii pracodawca - agencja - kandydat.
          • vivi86 Re: "W takim stroju pani nie przyjmę" 19.11.16, 08:11
            Ale czemu ma skreślać na wstępie? Autorka wątku była ubrana stosownie.

            A nawet jak nie to ten buc mógł zachować się inaczej.

            Wiesz, osobiście znam właścicielkę dobrze prosperującej firmy budowlanej, która kiedyś sama przeprowadzała rozmowę kwalifikacyjną na jedno ze stanowisk.

            I owszem, jak stwierdziła omal nie zemdlała jak facet przyszedł...w białej bluzce z krótkim rękawem, w krótkich spodenkach i adidasach. Niemniej nie tylko faceta nie wyprosiła, ale przeprowadziła rozmowę, choć odppwoedź na oststnie pytanie rekrutowwnego (czy dostał tę robotę-chodziło o jakieś stanowisko w dziale zamówień publicznych) była negatywna.

            Skreślenie kogoś na wstępie za zestaw opisany w poście startowym to ciężka paranoja.

            Ktoś pisał, że dresskode dotyczy kobiet. Na pociechę powiem, że nie smile mojego chłopaka też (korporacja, informatycy,con nie ma poza wideokonferencjami raz na czas kontaktu z przedstawicielami klienta).
            • minniemouse Re: "W takim stroju pani nie przyjmę" 20.11.16, 01:21
              vivi86 napisał(a):
              Autorka wątku była ubrana stosownie.

              Alez zastanow sie - z miejsca zostala wyrzucona. nie wnikajac czy samo to zachowanie bylo/nie bylo grzeczne, -nie daje ci to nic do myslenia?

              Gdyby byla ubrana stosownie to nie byloby po pierwsze uwag na temat jej stroju, po drugie z tego powodu nie przepadloby jej interview, i byc moze, praca.

              Minnie
              • droch Re: "W takim stroju pani nie przyjmę" 20.11.16, 22:16
                > Gdyby byla ubrana stosownie o nie byloby po pierwsze uwag na temat jej stroju, [...]

                Niestety, powyższe zdanie ma poważną wadę logiczną...
                Otóż pan ważny *zawsze* może powiedzieć "w tym stroju pani nie przyjmę, do widzenia". Wskazówka: i to nie będzie miało nic wspólnego ze strojem kandydatki.
              • kora3 Koszmar Minnie, koszmar ... 21.11.16, 09:16
                Mam nadzieję, że nie pracujesz z zadnymi młodymi ludźmi i nie uczysz ich tego, że potencjalny pracodawca może im nawet na głowę narobić sad

                Uprzedzając - choć ja sama nie uważam za ważne w jakim stroju mnie podejmuje np. urzędnik bo mi to lata smile i choć mnie zapewne taki pan balby się skrytykować za strój nawet jakbym przyszła doń w podartym dresie (nie chadzam), to uważam, że ogólnie strój jest dla nas samych ważny i tyle. Dlatego ucząc młodych ludzi zawodu przywołuję często taką historyjkę z moich pierwszych studiów - na polibudzie.
                Na co dzień każdy chodzi jak tam chciał, ale na egzaminy czy to pisemne czy ustne wiadomo było, ze panowie w gangolkach, a panie adekwatnie. Wszyscyśmy się tego trzymali poza jednym kolega, który był hehe jeszcze w wieku dojrzewania późnego i stwierdził, że jak on jest metalem, to teraz i zawsze i na wieki wieków amen. Jakos mu to uchodziło, ąż na 2 semestrze poszedł na ustny egzamin do pewnego profesora. Ten sobie go obczaił, przeprosił i poszedł na swoje zaplecze. Po chwili wrócił stamtąd ubrany "na roboczo" czyli w robocze buty i fartuch smile spokojnie sobie siadł i mówi - Widzę, że pan na roboczo, pewnie prosto z hali, więc się przebrałem, żeby tak dziwnie nie było ...
                Gośc zdał, ale spalił się ze wstydu i choć metalu słucha do dziś smile już nigdy przenigdy do nikogo nie poszedł "po metalowego" na egzamin...Ta historyjka uczy, ze można komus bardzo wyraźnie dać do zrozumienia, iż jest ubrany niestosownie nie wyżywając się na nim smile tylko trzeba mieć klasę. smile
              • vivi86 Re: "W takim stroju pani nie przyjmę" 26.11.16, 08:38
                A może to rekruter źle ocenił? Czy jsk np. ssef powie Ci, że robota na 2 miesiące jest do wykonania w tydzień i to lekkim twistem to będzie to wykonalne bo szef tak powiedział? No niestety-nie.
          • baba67 Re: "W takim stroju pani nie przyjmę" 19.11.16, 08:18
            Jak może skreślać na wstępie strój elegancki i w stonowanych barwach mimo że poza kolorystycznym dress kodem który jeszcze tej osoby nie obowiazuje? Facet po prostu juz wybrał i nie miał ochoty poświecać czasu następnej osobie co jest racjonalne ale chamstwa nie usprawiedliwia. Inne tłumaczenie to że nie wybrał ale ma zaburzenia psychiczne i tego w kategorii SV nie oceniamy.
            Co mogł zrobić kiedy już wybrał? Ano poświęcic te 10 min osobie która tez poświeciła swój czas.
            Jeśli pani ubrana by była w mini, białe kozaczki i kabaretki?Człowiek z klasą poświęciłby takiej osobie 5 min. Mimo wszystko.
            • klanka3s Re: "W takim stroju pani nie przyjmę" 19.11.16, 23:53
              baba67 napisała:

              > Jak może skreślać na wstępie strój elegancki i w stonowanych barwach mimo
              > że poza kolorystycznym dress kodem który jeszcze tej osoby nie obowiazuje?

              Może jeśli ma się ścisłe odgórne wytyczne i ich nieprzestrzeganie grozi natychmiastowym zwolnieniem z pracy odpowiedzialnej za rekrutację.
              • salsa.lover Re: "W takim stroju pani nie przyjmę" 20.11.16, 16:54
                klanka3s napisała:

                > Może jeśli ma się ścisłe odgórne wytyczne i ich nieprzestrzeganie grozi natychm
                > iastowym zwolnieniem z pracy odpowiedzialnej za rekrutację.



                Tak, jasne. Natychmiastowe zwolnienie za którkie interview z kandydatem nawet jeśli ten jest nieodpowiednio ubrany? Nie popadasz w lekką paranoję?
          • kora3 Re: "W takim stroju pani nie przyjmę" 19.11.16, 08:46
            naprawdę????- Wybaczy pani, ale w naszej firmie obowiązują dość ścisłe kanony dotyczące stroju w pracy, także w zakresie kolorystyki. Sądząc po pani stroju byłoby pani trudno czuć się dobrze spełniając jednocześnie te wymagania, więc z żalem muszę teraz zakończyć nasze spotkanie ...

            Da się? Dasmile
            • baba67 Re: "W takim stroju pani nie przyjmę" 19.11.16, 09:09
              Ależ to byłaby Korciu bezczelna ściema i przerzucanie odpowiedzialności za nieudane spotkanie na aplikanta.Taki tekst jest uzasadniony po pytaniu czy aplikant wie że w firmie jest kolorystyczny dress code i stanowczej odpowiedzi że aplikant bez zieleni zyć nie może.W innym przypadku-fiksum dyrdum nieocenialne pod kątem SV.
              To samo z panią ubrana jak Moulin Rouge tylko nieco cieplej.Dlatego tylko częściowo się zgadzam-można powiedzieć, ale nie NA WSTĘPIE.
              • kora3 Re: "W takim stroju pani nie przyjmę" 19.11.16, 09:25
                Przepraszam cie Babo, ale nie czytasz uważniesad Moja odpowiedz odnosiła się TYLKO i WYŁACZNIE do postu Vezbetki, która napisała tak:
                "Zachował się niegrzecznie, tu nikt nie ma wątpliwości. Ale przyznam, że nie mam pomysłu jak w takiej sytuacji a) grzecznie, b) szczerze i c) profesjonalnie powiedzieć kandydatowi już na wstępie, że sam sposób ubioru na rozmowie kwalifikacyjnej skreśla go na wstępie?"

                Ponieważ nie miała pomysłu, to pozwoliłam sobie jej heh "podpowiedzieć" jak można byłoby powiedzieć - nie zachowujac się chamsko.smile

                Poza tym - zgadzam się z Tobą, że firmowy dress code obowiązuje kandydata na rozmowie TYLKO, gdy został o nim poinformowany. Jeśli nie - obowiązuje strój stosowny, a moim zdaniem takowy Celinka miała.
                • baba67 Re: "W takim stroju pani nie przyjmę" 19.11.16, 09:32
                  Ja wiem, ale vezbetka odnosiła się do opisanej sytuacji zdaje się, może się myle. W kazdym razie oczywiście można powiedzieć grzecznie, na pewno, tak samo jak możńa powiedzieć grzecznie że dredy sa poza dyskusja jak i stała wystawa malarstwa abstrakcyjnego na paznokciach. Wszystko można ale NIE NA WSTĘPIE. Wyjątkiem moga duże tatuaże w widocznych miejscach o ile sa wbrew. male można zasmarować specyfikiem do blizn.
                  • kora3 Re: "W takim stroju pani nie przyjmę" 19.11.16, 09:43
                    Babo, może być na wstępie, ba może być określone już bardzo na wstępie smile np. w ogłoszeniach nabory do służb mundurowych - w każdym razie niektórych jest wyraźnie napisane, ze kandydat nie może mieć tatuaży w widocznych miejscach: twarz, kark, szyja, dłonie i przedramiona. Czyli to co jest/może być widoczne w mundurze także w jego letniej wersji. U kobiet - możesz to uznawać za dyskryminację nie za bardzo tolerowany jest też tatuaż na nodze - oczywiście od kolan w dół (no chyba, ze na stopie pod spodem, albo poniżej linii klasycznych butów. Bo do galowego munduru w wersji ze spódnicą obowiązują cieliste rajstopy. Mundur taki dla pań przewidziany jest także ze spodniami, ale no czasem z różnych powodów reprezentacyjnych dobrze byłoby, gdyby wszystkie panie byłby w spódnicach. Jeśli jednak taki tatuaz jest mały, to można sobie radzić w takich sytuacja plasterkiem (znam przypadeksmile). I to są wymogi moja miła nie jakiegoś Janusza a ministerstwa i cześc.
                    • baba67 Re: "W takim stroju pani nie przyjmę" 19.11.16, 09:53
                      Ale co ma do tego mój stosunek do tatuaży? Wyraznie napisałam-duże tatuaże w widocznych miejscach dyskwalifikują z miejsca na większośći stanowisk. jeśli sa wyrażnie określone kryteria wyglądu do słuzb mundurowych to nawet małe sa dyskwalifikująće i można o tym powiedzieć na wstępie. My jednak nie rozmawiamy o firmch gdzie kryteria wygładu są ściśle określone. Kolo aplikujący na stanowisko brygadzisty ekipy budowlanej może nie wiedzieć że w tej akurat firmie dzieła sztuki na szyi sa no no. No to na wstępie można go grzecznie poinformować aby uniknąć straty czasu dla obu stron.
                      • kora3 Re: "W takim stroju pani nie przyjmę" 19.11.16, 10:27
                        A Twój akurat stosunek do tatuaży nie ma nic do rzeczy smile Po prostu tak jest ...
          • annthonka Re: "W takim stroju pani nie przyjmę" 19.11.16, 17:48
            Vezbetko, nie demonizowałabym z tym skreśleniem na wstępie.
            Autorka wątku przyszła ubrana starannie - w marynarce, spódnicy i czółenkach, a nie w stroju olewczym, typu dres. Jedynym jej "przewinieniem" była kolorystyka, co - przy odrobinie życzliwości i tolerancji - można po prostu złożyć na karb braku obycia biznesowego związanego z młodym wiekiem i brakiem jakiegokolwiek doświadczenia.

            Ja bym przeprowadziła tę rozmowę. Jeżeli dziewczyna okazałaby się odpowiednią kandydatką to na koniec rozmowy poinformowałabym ją po prostu, że w firmie panują dosyć ścisłe wytyczne dotyczące stroju (ciemne kolory, białe bluzki, co tam jeszcze), którym jako pracownik musiałaby się podporządkować.

            A gdyby mi się kandydatka merytorycznie nie spodobała, to problem sam by się rozwiązał smile
    • ania_2000 Re: "W takim stroju pani nie przyjmę" 19.11.16, 05:56
      Nie wierze. Po prostu nie wierze, ze cos takiego moglo sie wydarzyc.

      Takie potraktowanie przez potencjalnego pracodowca nie jest niegrzeczne. Jest chamskie i podchodzi pod harassement lub mobing. Nie wierze, ze ludzie z takim poziomem bezczelnosci sa zatrudnieni w normalnych zakladach pracy.

      KTOKOLWIEK przychodzi na rozmowe na stanowisko: mlodszy specjalista ds rozliczen w spodnicy to juz powinien byc potraktowany komplementem. Wasze rozwazania na temat koloru sa niepowazne.

      Ciekawa jestem co to za zaklad pracy? powinien zajac sie traktowaniem tam ludzi jakis przedstawiciel zawodowy.
      • baba67 Re: "W takim stroju pani nie przyjmę" 19.11.16, 09:18
        Bo to byla prywatna firma a rekrutował sam właściel, janusz biznesu, po japońsku po prostu Sam Ham.
      • kora3 Re: "W takim stroju pani nie przyjmę" 19.11.16, 09:32
        W ogólności się zgadzam, ale z tym komplementem to nie ...
    • trina.papisten Re: "W takim stroju pani nie przyjmę" 19.11.16, 08:25
      dla mnie kluczowe w tej dyskusji jest zdanie z jednej wypowiedzi "przemyśl jednorazową inwestycje w usługę personal shopper" tylko dyskusja potoczyła się tak, że nie było okazji wciśnięcia namiarów i dalszej reklamy.
      • baba67 Re: "W takim stroju pani nie przyjmę" 19.11.16, 09:02
        Możesz mieć rację bo spam jest wszędzie. Z drugiej jednak strony można sie spotkac z paranoja i dopatrywaniem się spamowania każdym poście który ma jakakolwiek intencję podzielenia się swoimi doświadczeniami. Szczególnie buzuje na wnętrzarskich. Kiedyś napisałam cos o moich doświadczeniach w kupowaniu kanapy do małego pomieszczenia. Nie podałam żadnej nazwy bo i kanapa no name i dostałam TRZYDZIEŚCI minusów.na móżg im padło.
    • agulha Re: "W takim stroju pani nie przyjmę" 19.11.16, 08:38
      Moim zdaniem, nie szukaj winy w sobie, tylko załóż, że coś jest nie tak z drugą stroną. Moje doświadczenie życiowe wskazuje, że jeśli ktoś naprawdę poszukuje pracownika i trafi na kandydata spełniającego oczekiwania (merytorycznie, osobowościowo), to na drobiazgi nie zwraca uwagi. Pewne rzeczy można poobserwować lub skorygować. Jest przecież np. coś takiego jak okres próbny. Jeśli dyrekcja nie lubi koloru zielonego i żąda unikania go w stroju, to pracownik uporczywie ubierający się w zielenie nie otrzyma umowy na stałe, ot co.
      Przyszłam kiedyś na rozmowę o pracę z poplamionymi na brązowo dłońmi (od spodu) i takąż "żałobą" pod paznokciami - efekt niefrasobliwego uczestnictwa w sporządzaniu nalewki orzechowej. Myślałam, że udało mi się to ukryć. Po pół roku pracy - pracy, bo tak, przyjęto mnie bez żadnych uwag - dowiedziałam się od szefowej, że się zastanawiała, czemu ja te dłonie mam takie zabrudzone. Hehe.
      Na rozmowie do obecnej pracy zapytano mnie, jakich zarobków oczekuję. Powiedziałam kwotę netto. Osoba prowadząca rozmowę stwierdziła, że u nich zarobki określa się brutto. Ja na to zaproponowałam, że możemy sprawdzić zaraz na jej komputerze w kalkulatorze wynagrodzeń online. I tak się stało, a kasy ostatecznie i tak dostałam więcej, bo w firmie obowiązują "widełki" na każde stanowisko.
      A tymczasem nieszczęsnym absolwentom i innym osobom poszukującym pracy wmawia się, że nie zostali przyjęci, bo mieli obuwie niepasujące kolorem do stroju albo napisali życiorys niewłaściwą czcionką.
      • baba67 Re: "W takim stroju pani nie przyjmę" 19.11.16, 09:16
        A wiesz, ja bym na twoim miejscu nie ukrywała łap tylko właśnie przeprosiła zaraz na wstępie z humorem się żaląc na własna igorancje w sprawie usuwania zabrudzeń z orzechów. Większość populacji kobiet ma podobne doświadczenia z róznymi substancjami zatem mogłabyś zapunktować za bezpośredniość i dystans do siebie.
        • kora3 Re: "W takim stroju pani nie przyjmę" 19.11.16, 09:29
          Tu się zgadzam z Baba smile Przypomniało mi się, jak raz wbił do nas na staz chłopak z ...podbitym okiem. Wyjasnił na wstępie, że niestety zdarzył mu się mały wypadek na treningu i bardzo przeprasza za swój wygląd. No i coolsmile
    • en-n Re: "W takim stroju pani nie przyjmę" 19.11.16, 14:40
      Facet cham, poza tym rozsądny człowiek zwraca uwagę na kwalifikacje, nie na wygląd. Moja koleżanka, właścicielka sporej kancelarii, mówiła mi kiedyś, że najlepszym aplikantem z wielu, jacy się przez jej firmę przewinęli, był niepozorny chłopiec, który przyszedł na rozmowę w dżinsach, podkoszulku i niezbyt dopasowanej marynarce, pewnie pożyczonej. Jak dostał pracę, już się lepiej ubierał.
      Celinka powinna powiadomić o tej sytuacji panią z agencji.
    • ms.piggy Re: "W takim stroju pani nie przyjmę" 19.11.16, 16:39
      1. Pani nie ma obowiązku znać dreskodu obowiązującego w tej firmie.
      2. Pan zwykły burak...i jeszcze ten czarny garnitur (chyba, że jest przedsiębiorcą pogrzebowym, to OK)

      .....a na marginesie, to mam wrażenie że te wydumane wątki zakłąda jedna a ta sama osoba z różnych nicków smile
    • ortolann Re: "W takim stroju pani nie przyjmę" 19.11.16, 16:52
      Powinnaś to zgłosić albo naglośnić jakoś tę sytuację, wymieniając wyraźnie nazwę firmy. To niedopuszczalne zachowanie, korporacje kierują się różnymi kodeksami etycznymi. A to była jawna dyskryminacja.
      • bene_gesserit Re: "W takim stroju pani nie przyjmę" 19.11.16, 17:01
        Dyskryminacja ze względu na domniemany brak gustu/wyczucia modowego? Nie sądzę, żeby można było z tym wygrać w sądzie, o ile komukolwiek by się chciało sądzić.

        Zachowanie nieprofesjonalne i niegrzeczne - owszem, i to bardzo. Usłyszeć nazwisko pana i nazwę firmy byłoby ciekawie, ale to z kolei naraziłoby autorkę wątku na problemy, wliczając w to groźbę pozwu.

        Klasyczna sytuacja z rodzaju 'władza w bardzo nieodpowiednich rękach'. Jak wiele osób tu pisze - dziękować sile wyższej, że oszczędziła pracy z palantem.
        • trina.papisten Re: "W takim stroju pani nie przyjmę" 19.11.16, 18:45
          nie znam się na tym - ale ciekawi mnie co byłoby w pozwie. Skoro teoretyczna ona w tej sytuacji nie miałaby szans w sądzie to co można by jej zarzucić, gdyby napisała,że była na rozmowie o pracę w firmie .. jej szef odezwał się do mnie tak..
          • ortolann Re: "W takim stroju pani nie przyjmę" 20.11.16, 15:40
            Kto mówi o pozwie? Nie jestem pewna czy polskie prawo akurat taką kategorię dopuszcza i czy rzetelnie ją bada. Chodzi raczej o zgłoszenie w tej firmie takiego zachowania. Pani szanse raczej są spalone, ale rekruter nie może stosować takiej samowolki!
        • klanka3s Re: "W takim stroju pani nie przyjmę" 19.11.16, 23:51
          bene_gesserit napisała:

          > Klasyczna sytuacja z rodzaju 'władza w bardzo nieodpowiednich rękach'.

          Możesz rozwinąć? Przecież wszystko wskazuje na to, że ten pan nie miał władzy, nie dyrektorem korpo tylko wewnętrznym rekruterem współpracującym z agencją pracy. Gdzie tu władza? Ktoś napisał już, że wtedy samemu ma się skrępowane ręce bo trzeba respektować zasady narzucone przez prawdziwą władzę np. ten nieszczęśliwy dress code ściśle zabraniający ubiorów zielonych czy miętowych.
          • minniemouse Re: Kolory tzw neutralne... 20.11.16, 02:44
            Miałam na sobie jasno-zieloną bluzkę, jasno-szarą marynarkę i miętową spódnicę oraz czarne, klasyczne czółenka, rajstopy w kolorze cielistym

            Bez fotki owych czesci garberoby nie jestesmy w stanie ocenic czy byly do przyjecia czy nie. uloz je na lozku, pstryknij i wstaw na forum to bedzie mozna cos na ten temat pogdybac.
            Np, jesli to byly takie kolory
            neonowa zielen
            albo takie:
            tez razaca
            to w zadnym wypadku toto nie nadaje sie na interview.
            nawet taki lagodny zestaw jest wielkim ryzykiem jesli idzie sie do firmy o ktorej sie na pewno nie wie ze jest firma artystyczna:
            jasne zmutowane kolory

            Firmy oczekuja zazwyczaj wyglad profesjonalny. norma jest ubior spokojny, stonowany, w klasycznych kolorach. tymi sa bialy, czarny, szary, granatowy, bezowy, brazowy, i pewne przydymione. po prostu neutralne.
            Np zielen OLIWKOWA tak jak na tym zdjeciu jest w zasadzie do przyjecia, i w ogole ten zestaw bialo- oliwkowy jest do przyjecia ale NIE dokladnie taki - bo za seksy. zlota branzoleta jako dodatek imo tez za mocna. cienka bylaby lepsza. ale same kolory moga byc.
            To jest bardziej stosowne do pracy:
            ale bez tych lampartowych dodatkow

            Idac na spotkanie lub do pracy nalezy przewidziec ze osoba z ktora sie bedziemy widziec moze byc konserwatywna. To jedno, drugie, jak juz wspomnialam w pracy w ogole obowiazuje dress-code konserwatywny.

            Zauwazcie tez, jak ubrani sa faceci - nieodmiennie -a zwlaszcza na stanowiskach- i ogolnie w pracy:
            |Pres. Obama i staff
            ubrani do bussinesu
            Zauwazcie tez, ze mezczyzni sa zawsze dokladnie zakryci, pozapinani pod szyje, w stonowanych, zwykle ciemnych kolorach i "na cebulke". moze pamietacie nie tak dawne debaty Trump-Clinton?, Hillary w swoich ciezkich "power -suits" a Trump opakowany w ciemne garnitury. (ale na interview nie wypada isc w ostrym czerwonym kolorze bo kolor czerwony to kolor wladzy. zbyt przytlacza)

            Dlaczego to podkreslam, bo kobietom czesto sie zarzuca ze maja zbyt seksy ubranie. i to prawda. narzekaja ze sie ich nie traktuje powaznie a same sobie sa winne. facet nigdy sie nie porozkrywa, zaden Beckham, Clooney, Pitt. jak na business to krawat pod szyje i blyszczace buciki.
            a taka np dziennikarka Megyn Kelly zostala mocno skrytykowana za wyglad jak "eskorta" w tej sukience: Megyn Kelly escort dress
            tu inne ujecie
            I na Twitterze rozpetala sie burza komentarzy w stylu " co do diabla ona na siebie zalozyla? bikini? pizame? idzie potem na basen czy co? tak sie spieszyla ze tylko halke ubrala i zapomniala o sukience? Megyn chce aby ja brali za powazna dziennikarke a ubiera sie jak kelnerka! " itd itp
            Sama Megyn uwaza, ze jak ona sie ubiera nie powinno rzutowac na jakosc jej pracy jako rzetelny, prestizowy dziennikarz. nie ma racji IMO. na wszystko jest czas i pora.
            I jesli sie spojrzy jak sie ubieraja mezczyzni, a zwlaszcza kompetentni i na waznych stanowiskach, to jasno widac ze oni nie pozwalaja sobie na prowokujacy lub niedbaly stroj.
            Bo stroj czy chcemy czy nie chcemy znaczenie MA.

            Tu jak najlepiej jak sie ubrac na interview

            Czy uważacie, że zostałam potraktowana niegrzecznie?

            Tak, niegrzecznie. uwaga byla bardzo obcesowa i ostra, takze calkiem bez potrzeby. a nawet nieuzasadniona.
            Zamiast tego powinien ten pan byl powiedziec np " Pani Celino, w naszej firmie obowiazuje klasyczny dress code. prosze udac sie do recepcji po informacje i umowic ponownie na spotkanie, dzisiaj nie bedziemy rozmawiac. dziekuje pani".
            Albo - na koncu intreview poinformowac ze nie jest ubrana zgodnie z codem i to zawazylo na twoim przyjeciu do pracy i wyjasnic dlaczego.

            Jak powinnam zareagować w takiej sytuacji,

            1. Przyjac w myslach do wiadomosci wprawdzie bardzo niegrzecznie ale w dlaszym ciagu wyrazona obiektywna KRYTYKE ze jestes nieodpowiednio ubrana.
            i ze dla takiego faceta to swiadczy o tym, ze uprzednio nie pofatygowalas sie dowiedziec niczego o firmie w jakiej zamierzasz sie zatrudnic - nie masz pojecia jaki tam obowiazuje dress code, nie pofatygowalas sie zapytac w recepcji o wskazowki jak sie ubrac jak sie przygtowoac itp i to bylo widac. dla niego to znaczy jedno - nie wykazalas sie zadna inicjatywa.
            2. Jego chamstwo zignorowac, przeprosic za nieodpowiedni stroj, sprobowac rozladowac sytuacje usmiechem "rzeczywiscie nie popisalam sie, prosze jednak stanowczo o druga szanse, o nowe spotkanie, zapewniam ze nie zawiode" - i pozegnac sie. w sekretariacie umowic sie na nowe interview. tak czy siak umowic sie na nowe interview i zadziwic.

            Czy mój ubiór naprawdę był niestosowny?

            Oczywscie.

            Czy można w ogóle wyprosić kogoś, za niestosowny ubiór?

            jak widzisz, mozna. nie jest to, jak wczesnej wyjasnilam, za sam stroj per se a co za tym sie kryje.

            Minnie
            • asia.sthm Re: Kolory tzw neutralne... 20.11.16, 07:14
              > 2. Jego chamstwo zignorowac, przeprosic za nieodpowiedni stroj, sprobowac rozla
              > dowac sytuacje usmiechem "rzeczywiscie nie popisalam sie, prosze jednak stanowc
              > zo o druga szanse, o nowe spotkanie, zapewniam ze nie zawiode" - i pozegnac sie
              > . w sekretariacie umowic sie na nowe interview. tak czy siak umowic sie na now
              > e interview i zadziwic.

              Minnie, ty tak serio?
              Chcialabys pracowac u takiego palanta? Sama tez zdobylabys sie na taka pokornosc? Przelknelabys bez mrugniecia jego aroganckie powitanie?
              Nie uwierze, to nie bylaby Minnie big_grin
              Nie polecaj mlodej kobiecie takiej bezdennej pokory. Juz predzej nalezaloby temu padalcowi wysypac jego wlasny kosz smieci na biurko. Ups, cos sie tu wysypalo.
              • ania_2000 Re: Kolory tzw neutralne... 20.11.16, 08:14
                Minnie jest z kategorii kobiet, ktore lubia byc ulegle, poddajace sie "meskiej rece" - twardej ale sprawiedliwa LOL. Potraktowanie przez chamskiego mizygoniste, ewidentnego szowniste traktuje jako wyraz nauczki - jak by tu sie jeszcze bardziej przypodobac "panu".
                Typowy elektorat Trumpa LOL
              • minniemouse Re: Kolory tzw neutralne... 20.11.16, 21:55
                asia.sthm napisała:
                Chcialabys pracowac u takiego palanta?

                Nie Asiu nie chcialabym. ale zasadnicze pytanie - czy ja ide pracowac dla palanta czy zalezy mi na zatrudnieniu w tej firmie, na tej pracy? - bardzo zasadnicze pytanie. bo te dwie rzeczy rzeczy to calkiem rozne rzeczy, zauwaz.

                Sama tez zdobylabys sie na taka pokornosc? Przelknelabys bez mrugniecia jego aroganckie powitanie?

                Zdobylabym sie, jesli zdawalabym sobie sprawe ze przedostanie sie przez tego dupka to jest pierwszy szczebel mojej kariery. i bylabym mu jeszcze wdzieczna ze niechcacy uswiadomil mi jaki blad popelniam juz na wstepie.

                Nie polecaj mlodej kobiecie takiej bezdennej pokory

                To nie jest pokora Asiu to jest uczenie sie na bledach, dyplomacji i wyznaczanie sobie jasnego celu.
                albo dla kogos jest wazniejszy jakis dupek albo znalezienie sobie dobrej pracy i wlasna kariera - niech wybiera.

                Juz predzej nalezaloby tem u padalcowi wysypac jego wlasny kosz smieci na biurko. Ups, cos sie tu wysypalo

                I co tym zyska? zla opinie na samym wstepie. a nigdy nie wiesz czy w przyszlosci nie przyjdzie jej sie ponownie zetknac z ta osoba w waznej sprawie, majac juz jakies stanowisko.
                zaloze sie ze dupek zapamieta owo "oops, cos sie wysypalo" i nie omieszka odwdzieczyc sie mlodej pani kierownik gdy ta probuje zawrzec jakis wazny kontrakt, na przyklad...
                i za co to?? za to ze nie umial sie zachowac?
                ale przeciez SV nakazuje na cudze chamstwo reagowac z kultura, Asiu.

                Minnie
                • droch Re: Kolory tzw neutralne... 20.11.16, 22:08
                  > Nie Asiu nie chcialabym. ale zasadnicze pytanie - czy ja ide pracowac dla palanta czy
                  > zalezy mi na zatrudnieniu w tej firmie, na tej pracy?

                  To jest relacja dwustronna. Kontrakt ma opłacać się obu stronom. Ty sugerujesz kandydatce jednostronne poczucie winy za nieudaną rozmowę. Nonsens. Przepraszać może tutaj tylko jedna strona.

                  > I co tym zyska?

                  Zyska tyle, że pan ważny na przyszłość zastanowi się, zanim do niej odezwie się w sposób urągający jakimkolwiek normom.
                  • minniemouse Re: Kolory tzw neutralne... 22.11.16, 01:05
                    droch napisał:

                    Ty sugerujesz kandydatce jednostronne poczucie winy za nieudaną rozmowę

                    jednostronnej nie, za swoja dzialke. bo ona jest winna nieudanej rozmowie - zle sie ubrala.
                    nie jest winna tylko temu, ze sposob w jaki zostalo to jej wyrazone bylo ostre, nieprzyjemne i raczej nieprofesjonalne, bo rozmowa powinna byla byc przeprowadzona mimo wszystko a uwaga o nieodpowiednim stroju wyrazona PO rozmowie lub w trakcie.
                    niemniej kazdy moze odpowiadac wylacznie za siebie.

                    Przepraszać może tutaj tylko jedna strona.

                    hmm, no nie wiem. jesli ktos liczyl na efektywna rozmowe z toba a ty z miejsca zmarnowales mu (i innemu ewentualnemu kandydatowi na twoje miejsce) czas przyjsciem w nieodpowiednim stroju - nie powinienes przeprosic?

                    Minnie
                • kora3 Minnie 21.11.16, 08:44
                  Moim zdaniem ostro przeginasz ...Piszesz, ze nigdy się nie wie ... Otóż ten pan TEŻ nie wie, czy być może kiedyś nie zerknie się z Celniką. Za parę lat może ONA być kimś ważnym od kogo ON będzie czegoś potrzebował - swiat zna takie przypadki. smile
                  Pomijając już fakt, że pan sam był nieodpowiednio ubrany smile, to przede wszystkim był bardzo chamski...Działal z pozycji siłowej wobec osoby, o której wiedział, że jest niedoświadczona...
                  Z opisu wynika, ze dziewczyna była ubrana STOSOWNIE do sytuacji. To, ze pewnie niezgodnie z dress codem TEJ firmy - możliwe, ale nie była jeszcze pracownikiem. Nawet gdyby przyszła w dresach czy ubrana jak spod latarni Minnie NIC nie usprawiedliwia chamstwa gościa. Wszystko co mialby na ten temat do powiedzenia można było powiedzieć grzecznie.
                  • minniemouse Re: Minnie 21.11.16, 23:40
                    kora3 napisała:
                    to przede wszystkim był bardzo chamski...

                    A gdzie ja napisalam Koro ze NIE byl?

                    Minnie
                    • kora3 Re: Minnie 22.11.16, 09:47
                      Nie, ale piszesz ze panna sama sobe winna - czyli pan mógł się tak zachować ... Tymczasem - nie - choćby nie wiem jak przyszła ubrana nie miał prawa się tak zachować...A już na to, ze SAM był nieodpowiednio ubrany jakoś uwagi nie zwróciłaś hehe
                • asia.sthm Re: Kolory tzw neutralne... 21.11.16, 09:30
                  Minnie, nijak teraz nie moge zgodzic sie z twoim zdaniem.
                  To gosciu powinien sie bac ile smrodu sobie robi na przyszlosc obrzydliwie traktujac ludzi, zeby nie zaakcentowac: kobiety.
                  To on powinien dostac lekcje i nauczyc sie do poprawki. To on niech sie obawia, ze Celinka w przyszlosci przypomni mu czasy kiedy gral palanta.
                  Juz teraz powinna zlozyc skarge do biura rekrutucji (czy jak to sie nazywa), juz teraz nie pozwolic zeby przeszlo mu na sucho.

                  Swoja droga, Celinka z pewnoscia wyciela nam dowcip zmyslajac owa przerazajaca historie. Nie umiem uwierzyc zeby trzydziestoparolatek tak idiotycznie zareagowal na miętę. Ludzie, ktorym tak znienacka szajba odbija ida na zwolnienie lekarskie, wypalili sie znaczy i musza isc sie zregenerowac w ladnych okolicznosciach przyrody albo w szpitalu.
                  • baba67 Re: Kolory tzw neutralne... 21.11.16, 10:44
                    Tez uważam że Celinka zmyśla ale mnie pasi póki temat ciekawy.
                  • minniemouse Re: Kolory tzw neutralne... 21.11.16, 23:59
                    asia.sthm napisała:
                    Juz teraz powinna zlozyc skarge do biura rekrutucji (czy jak to sie nazywa), juz teraz nie pozwolic zeby przeszlo mu na sucho.

                    Rekrutacji : )
                    Moze, ale za bardzo nie ma podstaw - bo mianowicie na jakich? uzasadnij. np co ma powiedziec? o co oskarzyc?
                    przeanalizujmy:

                    "W takim stroju pani nie przyjmę. Nie potrafi się Pani ubrać odpowiednio do okoliczności.
                    Nie życzę sobie takich osób. Spotkanie zakończone. Do widzenia",


                    ze ostro zwrocil jej uwage na niestosowny stroj? a co jak sie sedziowie zgodza iz to BYL niestosowny stroj? w sumie za ostre zwrocenie uwagi nic mu nie zrobia.
                    my mozemy sobie uwazac ze to bylo bardzo niegrzeczne, nawet chamskie, ale tak naprawde - jak to udowodnic?

                    To gosciu powinien sie bac ile smrodu sobie robi na przyszlosc obrzydliwie traktujac ludzi, zeby nie zaakcentowac: kobiety.

                    ale on nie atakowal kobiety tylko jej stroj. i poniekad mial racje.

                    To on niech sie obawia, ze Celinka w przyszlosci przypomni mu czasy kiedy gral palanta.

                    Powiem tak: jesli on jest rzeczywscie palant, to predzej czy pozniej wyleci z pracy. problem solved (rozwiazany).
                    A jesli nie jest, to pilka lezy po strone Celinki. i jesli Celinka wbrew temu co pozory swiadcza okaze sie tak dobra i ambitna w pracy ze zajedzie wyzej niz 'palant' - to ma dwa wyjscia:
                    o ile bedzie na poziomie na jakim powinna byc - postraszy palanta dlugim, znaczacym zimnym spojrzeniem i w koncu bez slowa zignoruje dawne zajscie dla dobra firmy.
                    lub, jesli jest msciwa: grzecznie mu podziekuje za oferte wspolpracy mowiac w przelocie slodko na ucho "obawiam sie iz moja garderoba moze Panu nie odpowiadac" smile

                    (to oczywscie zakladajac iz palant bedzie ja pamietal)

                    Minnie
                    • asia.sthm Re: Kolory tzw neutralne... 22.11.16, 07:01
                      minniemouse napisała:
                      > przeanalizujmy:
                      > (...)
                      > ale on nie atakowal kobiety tylko jej stroj. i poniekad mial racje.

                      Widze ze nic ci nadal nie dzwoni.
                      Minnie, niefortunnie skoncentrowalas sie na tym nieszczesnym stroju - tu powinno cie zbulwersowac zupelnie co innego. Moze ci kiedys zaskoczy, moze jak ktos wyrzuci za drzwi kogos tobie bliskiego....za zly odcien zielonego.
                      W zadne analizy sie nie wdaje, mam jedno slowo na podoredziu: ZGROZA.
                      • minniemouse Re: Kolory tzw neutralne... 22.11.16, 22:48
                        asia.sthm napisała:
                        Widze ze nic ci nadal nie dzwoni.

                        Asiu, a co bys chciala zeby mi jeszcze dzwonilo?
                        napisalam przeciez na samym poczatku " pan zachowal sie niewlasciwie - wyrazil sie za ostro plus powinien byl mimo wszystko przeprowadzic rozmowe a o niewlasciwosci stroju powiedziec w trakcie lub na koncu rozmowy".

                        Mozna oczywscie mu zwrocic uwage- ale co z tego? i dokladnie - o co?

                        W dalszym ciagu NIE usprawiedliwa to niewlasciwego stroju, w dalszym ciagu jest to dobra nauczka na przyszlosc jak sie NIE ubierac na interview, w dalszym ciagu jest to wylacznie wina Celiny ze nie pofatygowala sie dowiedziec jak powinna byc ubrana na owe interview.

                        zajrzalas w ogole do linkow ktore podalam, Asiu? chociaz poczytaj cytaty ktore wytluscilam w moich wpisach. nic ci to nie mowi?

                        Mojego bliskiego nikt nie wyrzuci Asiu za zly odcien zielonego bo z moich bliskich nikt nie zalozy zielonego na interview, po prostu. na wszelki wypadek zaloza bezpieczne, klasyczne szaro bialo bure kolory.

                        Polecam ci Asiu - przeczytaj chocby
                        THE 7 HABITS OF HIGHLY EFFECTIVE PEOPLE
                        HABIT 1 : BE PROACTIVE
                        Jaki jest pierwszy zwyczaj najlepiej prosperujacych ludzi?
                        SA PROAKTYWNI
                        Habit 1: Be Proactive is about taking responsibility for your life. You can't keep blaming everything on your parents or grandparents. Proactive people recognize that they are "response-able." They don't blame genetics, circumstances, conditions, or conditioning for their behavior.

                        Biora odpowiedzialnosc za swoje czyny. nie zwalaja niczego na swoich rodzicow, dziadkow, genetyke, okolicznosci, uwarunkowania albo wyuczonymi zachowaniami (odruchami Pawlowa).
                        Reactive people, on the other hand, are often affected by their physical environment. They find external sources to blame for their behavior.
                        Re-aktywni ludzie, z drugiej strony, obwiniaja otoczenie. znajduja powody winy w zewnetrznych zrodlach.

                        I prosze - jak wypisz wymaluj - to wlasnie to myslenie re-aktywne ktorzy tutaj reprezentuja - oburzanie sie na reakcje rekrutera za zly stroj Celiny. a to nie wazne jak sie rekruter zachowal, wazne jest JAK SIE CELINA UBRALA i jaka nauczke powinna z tego wyciagnac.
                        dalej, ja na Celiny miejscu, poniewaz (lub gdyby) zalezaloby mi na pracy, probowalabym ratowac sytuacje. dlatego meznie z usmiechem przeprosilabym za stroj i staralabym sie wysepic jednak to interview. rozumiesz Asiu? bo mnie pionek rekruter nie obchodzi mnie obchodzi PRACA! pionka rekrutera pewnie wiecej nie zobacze. a jak zobacze to mu udowodnie ze zasluguje na szacunek. i on BEDZIE mnie szanowal. bo jak nie to pozaluj.e ale wtedy moja pozycja musi byc mocna. ale w zielonych i szarych nie jest, jak widzisz, mocna. i tego sie od niego nauczylam, i choc nauka byla bardzo niemila - za to jestem mu wdzieczna.

                        7 zwyczajow najlepiej prosperujacych ludzi

                        jak sie zastanowisz Asiu to zrozumiesz dlaczego nie warto zajmowac sie rekruterem a jak najbardziej skupic na sobie i na swoich celach. i uczyc z tego co sie stalo.

                        Minnie
                        • minniemouse Re: Kolory tzw neutralne... 22.11.16, 22:51
                          *I prosze - jak wypisz wymaluj - to wlasnie to myslenie re-aktywne ktorzy tutaj reprezentuja - oburzanie sie na reakcje rekrutera za zly stroj Celiny. *

                          przepraszam, mialo byc:
                        • asia.sthm Re: Kolory tzw neutralne... 23.11.16, 08:35
                          Minnie ten link "7 zwyczajow" odmowil ci posluszenstwa w protescie chyba.

                          Ja sie w sumie z toba zgadzam w kwestii bycia proaktywnym, brania odpowiedzialnosci za swoje bledy i brak sukcesu - zgoda. Jednak w tym wypadku ten rekruter powinien jak najszybciej beknac za SWOJE bledy i wziac pelna odpowiedzialnosc za bycie palantem.
                          Wyraznie, w tym wypadku obie koncentrujemy sie na roznych aspektach zycia.
                          Ja uznaje zasade: Tak cie traktuja jak sobie na to pozwalasz.
                          Nikt nie moze byc stratowany juz na wstepie i nikt nie powinien sobie na to pozwolic.
                          • minniemouse Re: Kolory tzw neutralne... 24.11.16, 00:10
                            asia.sthm napisała:
                            Ja uznaje zasade: Tak cie traktuja jak sobie na to pozwalasz.
                            Nikt nie moze byc stratowany juz na wstepie i nikt nie powinien sobie na to pozwolic.


                            zaczne od konca - alez absolutnie. moj pierwszy odruch tez byl gdzies leciec, na cos skarzyc ale jak sie zaczelam zastanawiac to doprawdy nie wiedzialam na co. zalozmy ze Celina zlozy skarge na pana rekruta. co wlasciwie ma mu do zarzucenia? a dokladniej - jak ona to udowodni? wlasciwie poza tym ze ostro jej zwrocil uwage na niestosownosc stroju - na co jeszcze moze sie skarzyc? ze nie przeprowadzil interview? Ok, to mamy ostro zwrocona uwage na stroj i odmowe interview.
                            teraz on - to co powiedzial nie bylo wlasciwie niegrzeczne. bylo, ale slowa nie byly. nie przeklinal, nie wyzywal, nie obrazal. tylko z pozycji swojego autorytetu i reprezentanta firmy ostro jej wyjasnil iz niestosownie sie ubrala, i on nie zyczy sobie przyjmowac jej w takim stroju w zwiazku z czym zrywa interview - wlasnie taki jest problem niekiedy z "chamstwem w bialych rekawiczkach" (i spuchnieta glowa) ze nie sposob go konkrenie okreslic. dalej, nie jest nieprawdopodobne ze byl taki butny bo dress code byl po jego stronie. nie jest wykluczone ze bylo wielu kandydatow na to stanowisko a wiec wielkie wymagania. reasumujac, nie jest wiec wykluczone ze Celina nie bardzo ma konkrety do skarzenia sie, a on owszem mial konkretne przyczyny do odrzucenia interview.
                            co nie znaczy ze ja uwazam ze on zachowal sie dobrze. uwazam ze zachowal sie jak wiesniak ktoremu woda sodowa uderzyla do glowy i na pewno nie podlug owych 7 zasad najlepiej prosperujacych ludzi. bo tacy ludzie szanuja innych, nawet tych najnizej stojacych i namniej wiedzacych. ci dziela sie swoja wiedza, nie unicestwiaja. a wiec moja opinia o panu rekruterze jest niepochlebna (burak). ale co z tego. co to zmieni.

                            natomiast a propos Tak cie traktuja jak sobie na to pozwalasz - to niestety tu Celina sprowadzila na siebie takie traktowanie. mogla, oczywscie, trafic takze na kogos bardziej wyrozumialego albo zwyczajnie wyluzowanego - ale nie trafila. coz smile

                            A tu masz jeszcze raz link do THE 7 HABITS OF HIGHLY EFFECTIVE PEOPLE®
                            po prawej masz te 'habity' : )

                            Minnie
                            • baba67 Re: Kolory tzw neutralne... 24.11.16, 07:23
                              Minnie -fajne masz linki. Ja rozumiem Twoje przesłanie-powinniśmy starać się jak nawięcej wymagac od siebie i nie obwiniać innych o nasze niepowodzenia. I to jest rózwnież moja filozofia życiowa. Niemniej przytaczanie jej tu zupelnie nietrafione.Wymyśłony przez Celine palant zachował się nieprofesjonalnie,wręcz zaniedbał swoje obowiązki słuzbowe.
                              porównywanie sytuacji do 'winy" zgwałconej mocno na wyrost, ale to ta sama linia myślenia. Może łatwiej będzie porównać do kogos kto jest nieuważny i w związku z tym jest łatwym celem kieszonkowców.Zatem Twoja rada odnośnie przeprosin do pana buca który po prostu lamie normy nie tylko zwyklego dobrego wychowania ale i nie wypełnia swoich obowiązków jest absurdalna.Facet ma klapki na oczach jest zadufany i arogancki i jako rekryter powinien zostać zwolniony po hiszkansku(copas w dupas) na cito.
                            • baba67 Re: Kolory tzw neutralne... 24.11.16, 08:09
                              Jeśli juz pytasz na co konkretnie moglaby sie poskarżyc Celina to odpowiedz jest prosta-na niedopełnienie obowiązków służbowych przez rekrutera, narażenie jej na stres i strate czasu.Inaczej sprawa by wyglądała gdyby firma zaznaczyła w ogłoszeniu jakiego konkretnie dress kodu oczekuje od aplikujących. Nie zrobiła tego zatem nie było podstaw żeby odmawiac kandydatce interview. Naturalnie nikt do sądu nie będzie leciał ale w agencji trzeba by było zglosić(gdyby sytuacja była prawdziwa).
                              • minniemouse Re: Kolory tzw neutralne... 24.11.16, 23:41
                                baba67 napisała:
                                Jeśli juz pytasz na co konkretnie moglaby sie poskarżyc Celina to odpowiedz jest prosta-na niedopełnienie obowiązków służbowych przez rekrutera, narażenie jej na stres i strate czasu

                                A on bedzie mial na to rozsadna interpretacje: kandydatka byla kompletnie niestosownie ubrana i juz na wstepie pokazala ze nie nadaje sie aby reprezentowac firme.
                                (Bo zauwaz Babo, ze pracownicy pracujac w danej firmie jednoczesnie ja reprezentuja.)

                                I - jesli w ogole - najwyzej dostanie upomnienie aby na przyszlosc jednak przesluchiwac kandydatow, i tyle,
                                czyli rekruter 1 Celina 0 lol

                                Minnie
                                • baba67 Re: Kolory tzw neutralne... 25.11.16, 06:26
                                  Minnie , może w Kanadzie rekruter ma prawo oczekiwac że pani powinna byc w dress kodzie ponieważ 1. stosowne info jest zawsze w ogloszeniu lub do wiadomośći agencji rekrutującej 2. takie są po prostu zwyczaje w tym kraju że kandydat się dostosowuje i już.
                                  Nie wiem jak jest w Kanadzie , Celina tam na pewno nie mieszka. W wymyslonej przez nia historii wymóg nie był podany a w polsce dowiadywanie się o konkretny dress code i ubranie sie wg niego na rozmowe nie jest obowiazkowe ani nie jest powszechnie przyjete.
                                  Przyjety jest strój elegancki w stonowanych barwach który Celina na siebie w swej historyjce wdziała.Rekruter odmówil przeprowadzenia interview bezpodstawnie zatem nie dopelnił swoich obowiązków.
                                  • minniemouse Re: Kolory tzw neutralne... 26.11.16, 05:04
                                    baba67 napisała:
                                    > Minnie , może w Kanadzie rekruter ma prawo oczekiwac że pani powinna byc w dress kodzie ponieważ 1. stosowne info jest zawsze w ogloszeniu lub do wiadomośći agencji rekrutującej 2. takie są po prostu zwyczaje w tym kraju że kandydat się
                                    dostosowuje i już.


                                    Nie wiem Babo czy kazda i watpie czy kazda. na pewno te w ktorych obowiazuje jednolity stroj np w sieciowkach a jak jest w biurach to nie wiem. poza tym to jest powszechnie wiadome ze najbezpieczniej jest sie po prostu dowiedziec.
                                    Natomiast co ty ze swojego wlasnego podworka najzwyczajniej olewasz, to zalecenia waszych wlasnych, polskich doradcow jak sie przygotowac na interview, ktorzy wyraznie - nie wiem po raz ktory to powtarzam - sugeruja aby zapytac sie w HR o dress code albo stac pod firma i przygladac sie pracownikom jak sa ubrani. jest to niezbity dowod ze tego rodzaju praktyka jest wysoce wskazana jesli chce sie miec sukces na interview. i tyle.

                                    BTW dodam kolejny raz, ze w/g owych 7 zwyczajow... itd nie ma, po prostu NIE MA usprawiedliwienia dla kandydata ktoremu nie chcialo sie sprawdzic dress codu w danej firmie. no NIE MA i juz.
                                    A rekrut, wedle tych samych praw od 7 zwyczajow... jesli nie stosuje sie do owych, to spokojna glowa Babo, na swoim szczeblu predzej czy pozniej tez beknie za swoje bledy.
                                    Niemniej za to ze Celinie nie chcialo sie albo a/ na wszelki wypadek ubrac konserwatywnie
                                    albo b/ doinformowac sie - on nie odpowiada. on odpowiada jedynie za siebie.

                                    Minnie
                                    • baba67 Re: Kolory tzw neutralne... 26.11.16, 09:33
                                      Wcale nie olewam, tylko nie można karac aplikantów za brak czegos co nie jest obowiązkowe. To że doradcy doradzaja to jedno, to czy jest to powszechny zwyczaj to drugie. Pisze juz chyba po raz trzeci że twoją filozofie rozumiem, Twojego rozumowania w tym wypadku ani dudu. Jeślibym poszła do knajpy ubrana ladnie a kelnerka powiedziałab że to trzeba się ubierać pod kolor wnetrz i dlatego ona mnie nie obsłuży(przy czym nigdzie info o ubieraniu sie pod kolor nie ma jest to zwykła moda stałych bywalców) to ja mam kelnerke przeprosić, pojechać do domu i sie przebrać a nie złożyc skargę na kelnerke? Poza brakiem kultury itp facet z historyjki olał swoje obowiązki służbowe.
                                      • minniemouse Re: Kolory tzw neutralne... 28.11.16, 00:54
                                        baba67 napisała:

                                        Jeślibym poszła do knajpy ubrana ladnie a kelnerka powiedziałab że to trzeba się ubierać pod kolor wnetrz

                                        rozumowanie calkowicie falszywe.
                                        zaden dress code na spotkanie kwalifikujace nie przewiduje ubrac sie pod kolor wnetrz.

                                        Minnie
                                        • baba67 Re: Kolory tzw neutralne... 28.11.16, 11:33
                                          Nie ma czegos takiego jak dress code na spotkanie kwalifikujące pod kątem niewyłuszczonych nigdzie wymagań firmy. Jedna i druga sytuacja jest absurdalna.Jasna zielen z szarym plus buty w neutralnym kolorze sa zestawem stonowanym ponieważ nie zawierają jaskrawych barw ani kontrowersyjnych kontrastów. Tak rozumiem słowo stonowany.Strój jak stroj, ortodoksyjny nie był ale na pewno zasad nie naruszał.
                                          • minniemouse Re: Kolory tzw neutralne... 29.11.16, 08:55
                                            baba67 napisała:
                                            . Jasna zielen z szarym plus buty w neutralnym kolorze sa zestawem stonowanym ponieważ nie zawierają jaskrawych barw ani kontrowersyjnych kontrastów.

                                            Babo od Celiny wiemy tyle ze kolory byly "jasne" ew. "pastelowe" a buty - czarne wiec tu akurat kontrast i to mocny - byl.
                                            Nie wiemy jaka ta zielen naprawde byla bo to, ze Celina nazwala je "stonowanymi" doprawdy nic nie znaczy.
                                            A niestety ta nasza balbinka czy jak ty tam je nazywasz Babo wink po wrzuceniu jednej jedynej "beki" juz wiecej sie nie odezwala, wiec nie dowiemy sie ani z opisu ani ze zdjecia jak to faktycznie wyglada. (mnie co prawda wystarczy wyobraznia)
                                            Natomiast co to sa naprawde kolory stonowane? otoz zgaszone. przelamane szaroscia. to co zalozyla Celina niekoniecznie bylo stonowane. moglo jej sie tak tylko wydawac.
                                            IMO z opisu daleko im do takich.

                                            Nie ma czegos takiego jak dress code na spotkanie kwalifikujące pod kątem niewyłuszczonych nigdzie wymagań firmy

                                            Sa Babo. sa przede wszystkim tam gdzie jest ambicja i zdrowy rozsadek i chec przebicia.
                                            a poza tym to orzeciez powszechna i dla kazdego dostepna wiedza. i dlatego jedni ida do przodu a drudzy dziwia sie ze im sie "tak nie udaje w zyciu". i tyle.


                                            Minnie
                                            • kora3 Re: Kolory tzw neutralne... 29.11.16, 10:02
                                              minniemouse napisała:
                                              >
                                              > Nie ma czegos takiego jak dress code na spotkanie kwalifikujące pod kątem ni
                                              > ewyłuszczonych nigdzie wymagań firmy

                                              >
                                              > Sa Babo. sa przede wszystkim tam gdzie jest ambicja i zdrowy rozsadek i chec pr
                                              > zebicia.

                                              > a poza tym to orzeciez powszechna i dla kazdego dostepna wiedza. i dlatego jed
                                              > ni ida do przodu a drudzy dziwia sie ze im sie "tak nie udaje w zyciu". i tyle.


                                              Mysle Minnie, że Babie szło tu o to, ze nie ma w PL sztywnego kanonu kolorystycznego w jakim wypada przyjść na rozmowę kwalifikacyjną na stanowisko tzw. krawaciarskie. Sądzę, że nie musiałabyś Babie wyłuszczać, że nie wypada przyjść w podartych jeansach, buzce z dekoltem do pasa, supermini,. czy dresach. Jej najpewniej idzie o to, że wiadomo, iż spódnica ma być klasyczna w kroju, bluzka koszulowa+ marynarka, cieliste rajstopy + klasyczne buty, koloru stonowane, niekrzykliwe. ALE nie ma sztywnego kanonu, który mówi, że bluzka ma być biała, marynarka granatowa, a spódnica czarna - zawsze i wszędzie i na wieki wieków. smile

                                              Jasne, zdrowy rozsądek to podstawa - pisałam o tym do Ciebie. Jak ktoś aplikuje do pracy przy obsłudze klienta w zakładzie pogrzebowym - jak u mego kolegi, to musi sobie zdawać sprawę, że w pracy zero kolorowych ubrań i eksponowania nawet bardzo dobrego nastroju. Bo będzie się mieć do czynienia z ludźmi w ciężkiej żałobie i tyle. To jest OCZYWISTE przecież...
                                              Ale tu mowa nie o takim stanowisku pracy, tylko takim na którym ogólnie obowiązuje pewnie klasyczny strój w stonowanych kolorach i tyle. Skoro strój Celinki na rozmowę odbiegał od wymaganego w firmie znacznie, to należało ja o tym GRZECZNIE poinformować i zapytać czy dałaby radę się dostosować.
                                              Strój Minnie o wiele łatwiej zmienić na potrzeby pracy niż złe nawyki. Mój kolega kiedyś poszukiwał szefa pewnego działu ...Przyszedł pan, merytorycznie cud miód i orzeszki, wygląd nienaganny, ale qrde na dzień dobry ...podał memu koledze rękę witając się.
                                              I powiem Ci, że kolega miał zagwozdkę - bo o ile dość łatwo jest powiedzieć komus, że w firmie jest jakiś sztywny dress code i od pracownika wymaga się stosowania się doń, to raczej głupio komuś wytknąć, ze no nie umie się zachować ...Kolega postawił na szczerość i powiedział, że wszystko fajnie, ale bardzo go zaskoczyło, że z nim - gospodarzem pan przywitał się pierwszy wykazując inicjatywę i sam rozumie, że w kontaktach z klientami/kontrahentami nie wyglądałoby to dobrze. Pan się zawstydził i przyznał, że przez dobrych parę lart no on był szefem i to on się pierwszy witał i tak z ...rozpędu. Pracują razem do dziś, opowiadają to obaj jako anegdotkę.
                                              • minniemouse Re: Kolory tzw neutralne... 29.11.16, 23:06
                                                kora3 napisała:
                                                ALE nie ma sztywnego kanonu, który mówi, że bluzka ma być biała, marynarka granatowa, a spódnica czarna - zawsze i wszędzie i na wieki wieków.

                                                Jezus Maria alez owszem dopuszczalne sa inne kolory ale nie nie jak pisanka wielkanocna powtarzam.

                                                Skoro strój Celinki na rozmowę odbiegał od wymaganego w firmie znacznie, to należało ja o tym GRZECZNIE poinformować i zapytać czy dałaby radę się dostosować.

                                                Znowu Jezus Maria, ustalismy to na poczatku wiec nie wiem po co to powtarzasz.

                                                Mój kolega kiedyś poszukiwał szefa pewnego działu ...Przyszedł pan, merytorycznie cud miód i orzeszki, wygląd nienaganny, ale qrde na dzień dobry ...podał memu koledze rękę witając się.
                                                Kolega postawił na szczerość i powiedział, że wszystko fajnie, ale bardzo go zaskoczyło, że z nim - gospodarzem pan przywitał się pierwszy wykazując inicjatywę

                                                wybacz ale dla mnie to brzmi bez sensu. skoro kolega poszukiwal szefa oddzialu to ewidentnie szef byl u siebie nie twoj kolega. czyli to szef byl u siebie =gospodarzem, nie kolega.
                                                czyli szef prawidlowo podal reke wchodzac i witajac sie. bo nie tylko ranga wyzszy ale byl w swojej wlasnej firmie. chyba zle to napisalas.

                                                Minnie
                                                • kora3 Re: Kolory tzw neutralne... 30.11.16, 09:39
                                                  minniemouse napisała:

                                                  >
                                                  > wybacz ale dla mnie to brzmi bez sensu. skoro kolega poszukiwal szefa od
                                                  > dzialu to ewidentnie szef byl u siebie nie twoj kolega. czyli to szef byl u sie
                                                  > bie =gospodarzem, nie kolega.


                                                  Wybacz, ale nie ja źle napisałam, tylko Ty nie rozumiesz dobrze po polsku. To nie jest jakieś obraźliwe -długo mieszkasz poza Polską. Kolega poszukiwał szefa działu do swojej firmy - to raczej jasne, a nie jakiegoś szefa dzialu w jakiejś firmie. To chyba oczywiste, skoro on z gościem przeprowadzał rozmowe kwal. smile
                                                  .
                                                  >
                                                  • minniemouse Re: Kolory tzw neutralne... 30.11.16, 22:46
                                                    kora3 napisała:
                                                    Wybacz, ale nie ja źle napisałam, tylko Ty nie rozumiesz dobrze po polsku. To nie jest jakieś obraźliwe

                                                    Nie odbieram tego jako obrazliwe, i jesli rzeczywscie zle cie zrozumialam to przepraszam. Zrozumialam to jako: kolega w pracy szukal jakiegos szefa dzialu tejze pracy. i szef sam przyszedl do niego. smile
                                                    Moze jakbys napisala 'chcial zatrudnic', i bynajmniej nie musisz zmieniac swojej polszczyzny ze wzgledu na mnie, tylko wyjasniam iz dla mnie byloby to zaraz inaczej smile

                                                    Minnie
                                                  • kora3 Re: Kolory tzw neutralne... 02.12.16, 09:11
                                                    Ale to chyba jasne, ze poszukiwał do pracy skoro O TYM w tym watku gadamy smile
                                            • baba67 Re: Kolory tzw neutralne... 29.11.16, 10:05
                                              Nie ma czegoś takiego jak zasady wynikające z nadgorliwości.Możemy się kłocić językoznawczo co to jest stonowany a co zgaszony-dla mnie to to samo, nie zmienia to faktu ze facet NIE MIAŁ PRAWA tak potraktować aplikantki. To nie jest tylko kwestia kultury tylko niedopełnienia obowiązków służbowych.Przestan wreszcie p%$#ba usprawiedliwiać bo to się wkurzające zaczyna robić.
                                              • minniemouse Re: Kolory tzw neutralne... 29.11.16, 23:34
                                                baba67 napisała:
                                                Nie ma czegoś takiego jak zasady wynikające z nadgorliwości

                                                Acha, rozumiem juz. To co dla ciebie jest "nadgorliwosc" to dla mnie oczywistosc.
                                                Dla mnie Babo dowiedziec sie jaki obowiazuje dress code w pracy do ktorej zlozylam podanie to z wlasnej woli oczywsta oczywistosc i dlatego ja sie nigdy nie spalilam na takim prymitywnym starcie.

                                                .Przestan wreszcie p%$#ba usprawiedliwiać bo to się wkurzające zaczyna robić


                                                bynajmniej nie usprawiedliwiam niedopelnienia obowiazkow sluzbowych rekrutera ale ty tez przestan usprawiedliwiac lenistwo samej aplikantki. ona TEZ jest winna.

                                                Minnie
                                                • kora3 Re: Kolory tzw neutralne... 30.11.16, 10:31
                                                  Minnie - mam wrażenie, ze kręcimy się w kółko ...
                                                  Bo niby przyznajesz babie rację, ale tak, że nie przyznajesz ...Ty też trochę racji masz.. Może uporządkujmy:

                                                  1. Tak, zgadzam się z Tobą, ze na rozmowę kwalifikacyjną:
                                                  - warto dowiedzieć się jaki dress code obowiązuje w firmie do której się aplikuje
                                                  - nie mogąc się dowiedzieć ubrać się w sposób najbardziej klasyczny także w zakresie kolorystyki

                                                  Mam nadzieję, że czujesz się usatysfakcjonowana przyznaniem Ci racji. smile

                                                  2. Czy rekruter ma prawo "na starcie" skreślać osobe ubrana stosownie, ale niezgodnie z dress coidem firmy/branzy?
                                                  Moim zdaniem - na logikę - nie. Strój bardzo łatwo dostosować do wymogów o ile się chce. Dużo ważniejsze są umiejętności merytoryczne i predyspozycje osobowościowe dla danego stanowiska pracy. Skreślając Celinke za strój na starcie pan rekruter postąpił nierozsądnie i lekkomyślnie być może narażając firmę na straty.
                                                  Bo Celinka mogla być najlepszą kandydatka, której wystarczyło grzecznie powiedzieć, że takie kolory w tej firmie są w pracy be i tyle.
                                                  Zgodzisz się ze mną?smile

                                                  3. Zdaje się już wcześniej przyznałaś, że niezależnie od stroju Celinki i dress codu w firmie takie zachowanie pana rekrutera jakie zaprezentował nie mieści się w ŻADNYCH kanonach zachowania zgodnego z SV. Nieprawdaż? No prawdaż smile

                                                  Jeśli tu mamy zgode we wszystkich punktach, to ...nie można się z Tobą zgodzić, że Celinka "sama sobie winna" - może być sama sobie winna, ze nie została przyjęte, czy nawet z nią nie porozmawiano, ale nie jest winna zaburzeniom i chamstwu rekrutera- rozumiesz?
                                                  Gdyby jej powiedział:- Szanowna pani, w naszej firmie obowiązuje określony dress code, także kolorystyczny, a sądząc po pani stroju trudno byłoby pani się doń dostosować. Od aplikujących oczekiwaliśmy, że z własnej inicjatywy zechcą dowiedzieć się, jak ów dress code wygląda. Pani tej inicjatywy nie wykazała, więc z przykrością muszę już na wstępie podziękować pani za pani ofertę.
                                                  to moglibyśmy się akademicko spierać czy pan dobrze postąpił, czy źle, czt z własnej inicjatywu, czy też takie miał wytyczne odgórne by odwalać na wstępie zbyt "kolorowych", czy to dobre dla firmy - czy nie.
                                                  Ale nie moznaby niczego zarzucić pana manierom ....
                                                  • baba67 Re: Kolory tzw neutralne... 30.11.16, 10:45
                                                    To ma ręce i nogi- wstępny teścik na nadgorliwośc. Firma ma prawo odsiewać pod kątem cech preferowanych . Tam gdzie wykazywanie własnej inicjatywy jest absolutnym number one osoba taka jak Celinka nie odnalazlaby się. Ja szczerze mówiąc nie chciałabym w takiej firmie pracowac poniewaz ocenianie kreatywnści pod kątem wchodzenie w ... nie uważam za adekwatne.Jednakże rzeczowe wyjaśnienie o co chodzi wydaje się fair wobec aplikujacych.
                                                  • kora3 Re: Kolory tzw neutralne... 30.11.16, 11:39
                                                    Rzeczowe i co niemniej ważne - grzeczne. Czytałam kiedyś o takim sposobie rekrutowania, głowy raczej nie dam, że w PL, że aplikujących celowo wprowadzano w błąd. Np. zjawiała się taka osoba na umówioną godzinę i dowiadywała się, że nie, nikt jej nie zapraszał. Sprawdzano jak się zachowa...Nie jestem za czymś taki dla zasady bożebroń, ale może są stanowiska pracy gdzie tego typu test ma sens smile Niemniej i tu w momencie kiedy test się kończy także negatywnie dla kandydata wypada mu wyjaśnić, że właśnie to był test. Inaczej swojej firmie wystawia się złe świadectwo - bałagan mają sami nie wiedzą kogo i na kiedy zapraszają na rozmowe - trzymać się z daleka także jako klient, innym - odradzać.
                                                  • minniemouse Re: Kolory tzw neutralne... 30.11.16, 23:24
                                                    kora3 napisała:
                                                    Może uporządkujmy:

                                                    Koro, super zes to tak ujela, moze dojdziemy do jakiegos porozumienia nawet jesli nie bedziemy mialy tego samego zdania smile

                                                    1 - otoz to.

                                                    2. Czy rekruter ma prawo "na starcie" skreślać osobe ubrana stosownie, ale nie zgodnie z dress coidem firmy/branzy?

                                                    No wlasnie!... Tu sie sprawa komplikuje z kilku powodow. po pierwsze, temat pt "ubrana stosownie" podpada pod "rzecz gustu" oraz "jak widza to eksperci", czyli opinie mocno subiektywne. wiec juz tu bedzie ogromna roznica zdan (co widac po tutejszym watku) - w tym samego rekrutera, z tym ze - rekruter ma firmowy dress code na wzor.
                                                    I teraz pytanie, czy rekruter faktycznie mial, ma, jakies wytyczne co do dress code kandydatow? jesli mial/ma, to ma jak najbardziej podstawy aby wywalac za nieodpowiedni stroj. a wiec samo pytanie "czy ma prawo" jest pod znakiem zapytania - moze ma, moze nie ma. moze MA. a moze NIE MA...
                                                    tego na pewno nie wiemy. I takze na logike nie wiemy. moze firma ma bardzo restrykcyjne wymogi ubiorowe, i kaze na starcie odsiewac nieodpowiednich kandydatow?
                                                    nie wiemy. wie rekruter. plus, moze miec wode sodowa w glowie.

                                                    Celinka mogla być najlepszą kandydatka, której wystarczyło grzecznie powiedzieć, że takie kolory w tej firmie są w pracy be i tyle.
                                                    Zgodzisz się ze mną?


                                                    Jak najbardziej.
                                                    Niemniej, nie uwazasz Koro ze naprawde bystry i inteligentny a juz na pewno ambitny pracownik zwyczajnie wiedzialaby jak sie ubrac na interview tak aby za sam stroj nie odpasc? smile
                                                    I rekruter mial logiczne podstawy podejrzewac ze z tej pani geniuszu nie bedzie? : )

                                                    Zdaje się już wcześniej przyznałaś, że niezależnie od stroju Celinki i dress codu w firmie takie zachowanie pana rekrutera jakie zaprezentował nie mieści się w ŻADNYCH kanonach zachowania zgodnego z SV.

                                                    Tak, i wyjasnie dlaczego mam takie a nie inne stanowisko.
                                                    Otoz w ocenie jednego i drugiego niemozliwe jest laczyc obydwa zachowania, poniewaz Celina i rekruter stoja po przeciwnych stronach 'barykady'.
                                                    Celem Celiny jest sie wylacznie 'sprzedac'.
                                                    Z kolei rekruter jest odpowiedzialny za przyjecie do firmy odpowiedniego kandydata plus jako pracownik reprezentuje wlasne stanowisko pracy, ktore nie ma nic wspolnego z Celina.
                                                    I jego zachowanie jako PRACOWNIKA na jego stanowisku pracy bylo bez klasy. po prostu, zderzony z nieodpowiednim kandydatem nie potrafil poradzic sobie profesjonalnie, i tyle.
                                                    rozumiesz teraz?

                                                    Jeśli tu mamy zgode we wszystkich punktach, to ...nie można się z Tobą zgodzić, że Celinka "sama sobie winna" - może być sama sobie winna, ze nie została przyjęte, czy nawet z nią nie porozmawiano, ale nie jest winna zaburzeniom i chamstwu rekrutera- rozumiesz?


                                                    Koro, no wlasnie, brakowi profesjonalizmu nie, to jego dzialka. ALE i uprzejmie PRZEZ STROJ mogl jej odmowic interview. na tym polega JEJ i tylko jej wina. zasadnicza, podstawowa, glowna wina, bo przeciez to ona miala sie SPRZEDAC tej firmie, do ktorej zlozyla podanie na swoje wlasne nieprzymuszone zyczenie. To ona powinna byla sie upewnic ze postawila wszystkie kropki nad "i" i poprzekreslac wszystkie "t". nie zrobila tego, i tyle.

                                                    Dlatego ja uwazam, ze rekruterowi mozna zarzucic jedynie nieprofesjonalne zachowanie co wcale nie znaczy ze suma summarum jego wstepna ocena byla zla i Celina okazalaby sie wlasciwym kandydatem. mogl w dalszym ciagu swietnie ja ocenic.

                                                    Minnie
                                                  • kora3 Re: Kolory tzw neutralne... 02.12.16, 13:49
                                                    minniemouse napisała:
                                                    >
                                                    > Koro, super zes to tak ujela, moze dojdziemy do jakiegos porozumienia nawet jes
                                                    > li nie bedziemy mialy tego samego zdania smile


                                                    no może smile
                                                    >
                                                    > 1 - otoz to.


                                                    alez całkowicie się zgadzam smile

                                                    >
                                                    > I teraz pytanie, czy rekruter faktycznie mial, ma, jakies wytyczne co do dress
                                                    > code kandydatow? jesli mial/ma, to ma jak najbardziej podstawy aby wywalac za n
                                                    > ieodpowiedni stroj. a wiec samo pytanie "czy ma prawo" jest pod znakiem zapyta
                                                    > nia - moze ma, moze nie ma. moze MA. a moze NIE MA...


                                                    Dokładnie tak smile

                                                    > tego na pewno nie wiemy. I takze na logike nie wiemy. moze firma
                                                    > ma bardzo restrykcyjne wymogi ubiorowe, i kaze na starcie odsiewac nieodpowied
                                                    > nich kandydatow?
                                                    > nie wiemy. wie rekruter. plus, moze miec wode sodowa w glowie.


                                                    znow pełna zgoda ...no i ?

                                                    >
                                                    > Jak najbardziej.
                                                    > Niemniej, nie uwazasz Koro ze naprawde bystry i inteligentny a juz na p
                                                    > ewno ambitny pracownik zwyczajnie wiedzialaby jak sie ubrac na interview tak ab
                                                    > y za sam stroj nie odpasc? smile


                                                    Hmmm wiesz Minnie, jakby to ująć ...Do nas raz przyszedł na rozmowę chłopak w gangolu...
                                                    Było to latem - dodam. W gangolu panowie dziennikarze prasowi chadzają na gale, do pracy na co dzień - nie. Czyli ubrał się całkowicie niezgodnie z dress codem. Moim zdaniem był i jest bystry smile

                                                    > I rekruter mial logiczne podstawy podejrzewac ze z tej pani geniuszu nie bedz
                                                    > ie? : )


                                                    jak wyżej ...

                                                    > I jego zachowanie jako PRACOWNIKA na jego stanowisku pracy bylo bez klasy. po p
                                                    > rostu, zderzony z nieodpowiednim kandydatem nie potrafil poradzic sobie profesj
                                                    > onalnie, i tyle.
                                                    > rozumiesz teraz?


                                                    Minnie - powiem tak - nawet jeśli ów rekrutujący byłby właścicielem tej firmy, o także nie powinien się tak zachować - w tym rzecz. Odwalic kandydata można - nie czarujmy się - za twarz smile, ale niezależnie od powodów należy to zrobić KULTURALNIE.


                                                    >
                                                    > Koro, no wlasnie, brakowi profesjonalizmu nie, to jego dzialka. ALE i
                                                    > uprzejmie PRZEZ STROJ mogl jej odmowic interview. na tym polega JEJ i tylko je
                                                    > j wina. zasadnicza, podstawowa, glowna wina, bo przeciez to ona miala sie SPRZE
                                                    > DAC tej firmie, do ktorej zlozyla podanie na swoje wlasne nieprzymuszone zyczen
                                                    > ie. To ona powinna byla sie upewnic ze postawila wszystkie kropki nad "i" i pop
                                                    > rzekreslac wszystkie "t". nie zrobila tego, i tyle.


                                                    Nadal się nie rozumiemy Minnie. Celinka założyła watek nie o tym, ze jej nie przyjęto do firmy tylko o sposobie w jaki pan ją potraktował, nieprawdaż? No właśnie ...Gdyby jej grzecznie wyjaśnił, że od kandydatów oczekiwano własnej inichjatywy w zakresie poznania firmowego dress code 8i ona tych oczekiwań nie spełniła, nie byłoby o czym dyskutować...

                                                    > Dlatego ja uwazam, ze rekruterowi mozna zarzucic jedynie nieprofesjonalne z
                                                    > achowanie
                                                    co wcale nie znaczy ze suma summarum jego wstepna ocena byla zla
                                                    > i Celina okazalaby sie wlasciwym kandydatem. mogl w dalszym ciagu swietnie ja o
                                                    > cenic.


                                                    Jego zachowanie było nazywając rzeczy po imieniu wariackie i chamskie - po prostu. I powiem ci, ze pierwszy lepszy ochroniarz w klubie jest w stanie zachować się normalnie informując kogoś, ze nie zostanie wpuszczony...Tak mi się przypomniało - w pewnym zespole pałacowo - parkowym występował światowej klasy skrzypek. Na tejze imprezie pojawił się pewnien dziennikarz, który no delikatnie mówiąc wszędzie i zawsze nosił się na totalnego luzaka - trampki, polar i jeansy. Inni dziennikarze zostali wpuszczeni na koncert, a on nie, mimo, ze miał akredytacje jak i pozostali. Byłam przy tym, bo ...sama oczekiwałam na wejście i jakos wyobraź sobie zwyczajny pan z ochrony nie miał problemu wyłuszczyć temu dziennikarzowi, że w takim stroju niestety nie wejdzie. Nie miał problemu mimo, ze tamten krzyczał, domagał się i wymachiwał akredytacja: - Tak, wiem, ze pan ma akredytacja, ale pana strój nie licuje z ranga imprezy - powtarza to parę razy calkiem spokojnie nie bacząc na wrzaski tamtego: - Przykro mi, ale takie są wytyczne, pańskie nerwy tu niczego nie zmienią. Czyli da się jak widzisz zareagować grzecznie, a nie histerycznie i po wariacku. Tak właśnie histerycznie i po wariacku zareagował pewien ksiądz - katecheta, którego udało się sprowokować jego uczniom. Owi uczniowie, o ile pamiętam licealiści młodsi przybyli na rekolekcje ubrani naprawdę niestosownie - poniewaz uczynili to gremialnie sadzę, że zrobili tak specjalnie. Ksiądz zareagował zgodnie z ich heh niecnymi oczekiwaniami, zamiast powiedzeć im, że sa ubrani niestosownie do okoliczności i dziwi się, bo spodziewał się po nicg większego obycia, zaczał wrzeszczeć, ze obrazili Jezusa Chrystusa, że nie mają wstydu itd. Czyli zrobił wszystko to, czego oni oczekiwali, żeby mieć z niego niezłą bekę ....No i mieli - o to wszak szło ...Oni się zbłaźnili, ale on bardziej
                                                    >
                                                    > Minnie
                                                  • minniemouse Re: Kolory tzw neutralne... 03.12.16, 00:39
                                                    kora3 napisała:
                                                    Hmmm wiesz Minnie, jakby to ująć ...Do nas raz przyszedł na rozmowę chłopak w gangolu... Było to latem - dodam. W gangolu panowie dziennikarze prasowi chadzają na gale,
                                                    do pracy na co dzień - nie. Czyli ubrał się całkowicie niezgodnie z dress codem.


                                                    Z ogolnym dress codem absolutnie prawidlowo! gdzie popelnil blad to wlasnie
                                                    a/ nie popytal w HR
                                                    b/ nie podejrzal w waszej pracy jak chodzicie ubrani.
                                                    Co bowiem zalecaja eksperci od meskiego dress code na interview:

                                                    Należy pamiętać, że odzież powinna być dobrana pod względem branży i wielkości firmy, gdzie staramy się o pracę. Jeśli jest to praca powiązana z częstym kontaktem z klientem lub etat w dużej korporacji, należy postawić na elegancki garnitur w jednolitym kolorze w stylu business.
                                                    Tymczasem, jeśli wybieramy się na spotkanie z pracodawcą w małej firmie, możemy postawić na smart casual. Taki styl będzie również odpowiedni w przypadku mniej zobowiązujących zawodów lub tzw. kreatywnych. W tym przypadku możemy postawić na
                                                    - ( tu moja uwaga - co to jest "smart casual"?) -
                                                    dobrze skrojoną marynarkę w neutralnym kolorze, do tego koszula np. w kolorze niebieskim. Spodnie powinny być eleganckie, ale mogą być mniej szykowne niż w przypadku garnituru . W tej sytuacji możemy także zrezygnować z krawata lub może być on nieco odważniejszy, np. we wzory.

                                                    (jak widzisz Koro casual to nie tylko dres i trampki, i byc moze chlopak tak sie wlasnie ubral)

                                                    i najciekawsze:

                                                    Ciekawym chwytem jest także sprawdzenie, czy w firmie istnieje dress code. Jeśli tak, należy dopasować odzież, którą zakładamy na rozmowę, możliwie jak najbliżej do wymagań estetycznych obowiązujących w biurze. Specjaliści od rekrutacji zalecają także w dodatkach (np. krawat, muszka, poszetka) wykorzystać kolory przewodnie firmy. W taki sposób niewerbalnie zakomunikujemy lojalność firmie.

                                                    jak powinien ubrac sie mezczyzna na interview

                                                    zrozum Koro, dress code jaki obowiazuje POWSZECHNIE jest oficjalnym dress codem, nie jakis "Kory dress code" albo "w miejscu pracy Kory dress code". i jak widzisz, kolejny ekspert zaleca, aby wybadac jak sie ubieraja w firmie.

                                                    Nadal się nie rozumiemy Minnie. Celinka założyła watek nie o tym, ze jej nie przyjęto do firmy tylko o sposobie w jaki pan ją potraktował, nieprawdaż?

                                                    Celinka Koro zadala kilka pytan i tymze poruszyla kilka tematow:

                                                    1. Czy uważacie, że zostałam potraktowana niegrzecznie?
                                                    2. Jak powinnam zareagować w takiej sytuacji, [...] ?
                                                    3. Czy mój ubiór naprawdę był niestosowny?
                                                    4. Czy można w ogóle wyprosić kogoś, za niestosowny ubiór?


                                                    Po raz nie wiem ktory powtarzam - czytaj uwazniej.

                                                    Natomiast twoje powtarzanie w kolko ""rekruter zachowal sie "niekulturalnie", "jak wariat",
                                                    "chamskie" " pomimo iz ja rowniez i wiele razy jego zachowanie podobnie okreslilam, niezbicie dowodzi ze ciebie w ogole nie obchodzi zadna analiza tematu a juz zupelnie nie jego konkluzja a juz zupelnie ale to zupelnie nie dociera do ciebie czyjes zdanie. ciebie interesuje tylko wlasne stukanie w klawisze, i i tyle.

                                                    Minnie
                                                  • kora3 Re: Kolory tzw neutralne... 03.12.16, 07:59
                                                    minniemouse napisała:
                                                    >
                                                    > Z ogolnym dress codem absolutnie prawidlowo!


                                                    Minie, nie ma czegos takiego, jak ogólny dress code. Ten dress code na jaki się powołujesz to jest owszem ogólny dress code, ale dla stanowisk i branż tzw. krawaciarskich - poza nimi nie ma nic sztywnego. Ktoś tu napisał, że odpadł w rektutacji, bo jego strój czy wygląd były zbyt stonowane smile

                                                    gdzie popelnil blad to wla
                                                    > snie
                                                    > a/ nie popytal w HR


                                                    Zapewne na takie pytanie dostałby odp. -jak pan chce smile

                                                    > b/ nie podejrzal w waszej pracy jak chodzicie ubrani.

                                                    Nic by to nie dalo - chodzimy bardzo róznie - w tym rzecz smile

                                                    > Co bowiem zalecaja eksperci od meskiego dress code na interview:
                                                    >
                                                    etat w dużej korporacji, należy postawić na elegancki g
                                                    > arnitur w jednolitym kolorze w stylu business.
                                                    [/i]

                                                    Pracowałam w gazecie należącej do dużej korporacji - nikt z dziennikarzy się tak nie ubierał smile

                                                    > (jak widzisz Koro casual to nie tylko dres i trampki, i byc moze chlopak
                                                    > tak sie wlasnie ubral)


                                                    minie, napiszę wprost - nie sugeruj mi bezczelnie, ze uważam dres za odpowiedni strój na rozmowe kwalifikacyjną, dobrze? Dziękuję z góry. Chłopak się ubrał w ciemny garnitur, myślał, ze tak należy - nikt mu głowy nie urwał, bo u nas nie ma chorych psychicznie - proste.

                                                    >

                                                    > /b] Specjaliści od rekrutacji zalecają także w dodatkach (np. krawat, muszka, p
                                                    > oszetka) wykorzystać kolory przewodnie firmy. W taki sposób niewerbalnie zakomu
                                                    > nikujemy lojalność firmie.
                                                    [/i]

                                                    MUSZKA? Na rozmowę kwalifikacyjna muszka? Ci eksperci powinno poczytać sobie kiedy wypada nosić muchę panu smile Jeśli to tacy eksperci, ze z góry uważają iż wypada na dzień, to z nich tacy sami eksperci jak tej gośc rekrutujący w czarnym gangu w bialy dzień hehe
                                                    >

                                                    > 3. Czy mój ubiór naprawdę był niestosowny?


                                                    Nie, nie był niestosowny - niestosowne byłyby dres, supermini, cygańska spódnica itp.

                                                    > 4. Czy można w ogóle wyprosić kogoś, za niestosowny ubiór?[/i]

                                                    Tak, ale ten nie był niestosowny, a jeśli się kogoś za naprawdę niestosowny strój wyprasza czyni się to grzecznie. Proste? Proste smile - to samo napisałam w pierwszym swym poscie do autorki poniekąd

                                                    >
                                                    > Po raz nie wiem ktory powtarzam - czytaj uwazniej.

                                                    No chyba raczej Ty smile

                                                    >
                                                    ciebie interesuje tylko wlasne stukanie w kla
                                                    > wisze, i i tyle.


                                                    Nie - mnie interesuje prawda ...
                                                    Ty wcale nie wodzisz różnicy pomiędzy strojem niestosownym, a strojem nieodpowiadającym kolorystyce danej firmy.
                                                    To pierwsza sprawa. A kolejna to taka, że jakoś bardzo uparcie omijasz fakt, że pan był sam ubrany bardzo, ale to bardzo niezgodnie z wszelkimi kanonami SV Minnie. CZARNY garnitur można założyć na dzień, ale w bardzo określonych okolicznościach, do których praca w biurze wcale nie należy. To jest spora wtopa ubrać się do pracy jak na pogrzeb czy sesję uroczystą - pojmij to. Wiec taki w tej formie jest dress code, jak moja kotka jest spanielem smile W zadnej firmie, gdzie naprawdę przestrzega się zasad dobrego ubioru chłop w czarnym gangu nie byłby do przejęcia, jeszcze jako ktoś mający cos do powiedzenia ;D
                                                    No, ale skoro wiesz lepiej ... tak samo, jak ci eksperci zalecający muchę na rozmowe kwalifikacyjna - no to tak masz smile
                                                  • baba67 Re: Kolory tzw neutralne... 03.12.16, 09:15
                                                    4 . Mozna wyprosić GRZECZNIE za niestosowny ubior-typu dres , miniowa, kabaretki. Rzecz w tym że Celina nie była ubrana niestosownie tylko niezgodnie z dress codem. tej właśnie firmy.
                                                    Dopuszczam możliwosc wytlumaczenie kandydatce że brak inicjatywy ją dyskwalifikuje ale juz po rozpoczęciu rozmowy.
                                                  • kora3 Re: Kolory tzw neutralne... 03.12.16, 09:22
                                                    otóż to - wszak to caly czas piszę...
                                                    Wg mnie można kogoś odwalić za niespełnienie oczekiwań - jeśli tu oczekiwaniem było, ze kandydaci dowiedzą się zawczasu jaki jest dress code w firmie i to była część rekrutacyjnego "sita" - to ok - można było rozmowe skrócić do informacji dla kandydatki, ze już wstępnej selekcji nie przeszła, ponieważ ...
                                                    Ale normalnie i grzecznie
                                                  • droch Re: Kolory tzw neutralne... 03.12.16, 22:33
                                                    Eghm, dyskutujemy o rekrutacji na stanowisko fakturzystki czy może ekspertki do spraw protokołu dyplomatycznego, ew. dyrektorki kreatywnej? Bo chyba coś się mi myli.
                                                    Ja na przykład może dziwny jestem, bo wolałbym, żeby kandydatka znała się na swojej robocie, a nie czytała między wierszami ogłoszenie o pracę smile
                                                  • baba67 Re: Kolory tzw neutralne... 04.12.16, 11:38
                                                    No własnie. Takich firm lepiej unikać. Najpierw ich oczekiwania są w miarę racjonalne, ale niewiele potem jeżdżą po pracowniku jak po burej suce za to że nie jest wróżką Małgorzatą.Tam gdzie nie ma jasnych wytycznych do realizacji nie ma porządku ani spokojnej pracy tylko oczekiwania z doopy kury bandy *&^%$w .
                                                • baba67 Re: Kolory tzw neutralne... 30.11.16, 10:33
                                                  No tak-bo Ty mieszkasz w Kanadzie a ja w Polsce. Dla Ciebie oczywistościa są tygodnie mrozów minus kilkanaście dla nas tu juz nie.Dlaczego zatem , używając metafory twierdzisz że "nie ma usprawiedliwienia dla kogos kto nie ma superciepłego okrycia wierzchniego"?W Kanadzie to co zrobił rekruter jest superprofesjonalizmem który nie liczy się z odczuciami aplikująćych. U nas taki facet mało że *(&^% to jeszcze zwyczajny olewus.
                                                  • kora3 Re: Kolory tzw neutralne... 30.11.16, 11:31
                                                    Wiesz choć Minnie protekcjonalne stwierdziła, ze miałabym trudności na emigracji hehe, to nie sądzę, by takie zachowanie jak tego pana było akceptowane w CAN i uznawane za profesjonalizm. Profesjonalista wszystko umie powiedzieć GRZECZNIE i normalnie, nawet coś przykrego czy niekoniecznie miłego. I choć, jak wspomniała Minnie, nie nadaję się na emigrantkę (szczęśliwie też nie musze się nadawaćsmile), to jednak potrafię np. odstawić kogoś kto przychodzi z niby tematem grzecznie, a nie wariacko i chamsko: - Wybaczy pan, ale temat tego, że pana żona zdradza pana z sąsiadem nie nadaje się do gazety, w każdym razie naszej. Przykro mi, ale nie podejmiemy takiego tematu - np. Podobnie - potrafię powiedzieć stażyście, czy studentowi, że jego praca jest do bani, ale bez wrzasków i wycieczek jakichś:- Sorry, ale pisząc ten materiał nie zachowałeś reguł o których była mowa i w związku z tym tu, tu i tu jest on niezrozumiały. To czyni go niezdatnym do zaliczenia, przykro mi...
                                                    WSZYSTKO da się powiedzieć grzecznie ...
                                                  • minniemouse Re: Kolory tzw neutralne... 30.11.16, 23:35
                                                    baba67 napisała:
                                                    Dlaczego zatem , używając metafory twierdzisz że "nie ma usprawiedliwienia dla kogos kto nie ma superciepłego okrycia wierzchniego"

                                                    Zle porownanie Babo. ja nie kaze nikomu kupowac ani pozyczac supercieplego okrycia wierzchniego jak nie potrzebuje. Lecz gdy, zalozmy, w Polsce pojawia sie -30'C wyrywkowe jednodniowe mrozy, to chyba logiczne jest ze na ten dzien kazdy sie rzuci kupic lub pozyczyc supercieple okrycie?

                                                    Poza tym, uparcie czepiasz cie ZACHOWANIA faceta co do ktorego niedomiennie przypominam ci ze zgadzam sie z toba iz zachowal sie nieprofesjonalnie. rzecz w tym ze uprzejmie TEZ by jej powiedzial "dziekuje ze pani przyszla. niestety, bardzo mi przykro ale na wymogi naszej firmy jest pani nieodpowiednio ubrana, przepraszam wiec bo musze zakonczyc interview. prosze skontaktowac sie z sekretarka ktora pania poinstruuje co dalej robic, do widzenia" - no i ??

                                                    Minnie
                                                  • baba67 Re: Kolory tzw neutralne... 01.12.16, 08:36
                                                    I co wtedy? Rozumiem że rekruter ma takie wytyczne bo zarząd uważa że jeśli ktos nie jest nadgorliwy to się nie nadaje bo nadgorliwość jest w tej firmie absolutnym must have. Rekruter ma obowiązek wypełniac polecenia służbowe i robić to z szacunkiem dla aplikujących wyjaśniając o co chodzi.
                                                    Co robię ja jako Celinka-unikam takiej firmy jak diabel świeconej wody bo mi z takim założeniem nie po drodze.Sytuacja opisana przez Ciebie to win-win rekruter spełnił swój obowiązek najlepiej jak umiał, ja wiem że w tej firmie bym sie nie odnalazła i wkrótce znów musiałabym zacząć moje poszukiwania.Ale Celinka i tak jest wygrana bo jako free spirit uniknęła zatrudnienia w miejscu gdzie by się wykonczyła psychicznie.
                                                  • minniemouse Re: Kolory tzw neutralne... 02.12.16, 21:02
                                                    baba67 napisała:
                                                    Sytuacja opisana przez Ciebie to win-win rekruter spełnił swój obowiązek najlepiej jak umiał, ja wiem że w tej firmie bym sie nie odnalazła

                                                    zatem nic sie nie stalo Babo smile

                                                    Minnie
                                                  • kora3 Re: Kolory tzw neutralne... 02.12.16, 13:53
                                                    No i pan wówczas zachowałby się zgodnie z SV, a nie chamsko i po wariacku.
                                                  • minniemouse Re: Kolory tzw neutralne... 03.12.16, 00:46
                                                    kora3 napisała:
                                                    > No i pan wówczas zachowałby się zgodnie z SV, a nie chamsko i po wariacku.


                                                    Ale najwazniejsze -meritum - jest niezmienione: interview by sie nie odbylo, Celinka by zostala wyproszona.
                                                    Czyja by to byla wina ( i jest niezmiennie?)

                                                    Minnie
                                                  • kora3 Re: Kolory tzw neutralne... 03.12.16, 07:25
                                                    Minnie, ale przypominam - ten wątek jest o konkretnym zachowaniu gościa...a nie o nieudanej rozmowie kwalifikacyjnej - zrozum to.
                                                  • minniemouse Re: Kolory tzw neutralne... 06.12.16, 02:01
                                                    kora3 napisała:

                                                    > Minnie, ale przypominam - ten wątek jest o konkretnym zachowaniu gościa...a nie
                                                    > o nieudanej rozmowie kwalifikacyjnej - zrozum to.


                                                    Znowu sobie samowolnie cos ubzdurals. watek jest o tym, o czym uczestnicy chca dyskutowac.
                                                    Przede wszystkim - odpowiadaja na pytania zadane przez autora watku.
                                                    a autorka watku zadala kilka, wiec...

                                                    Minnie
                                                  • kora3 Re: Kolory tzw neutralne... 06.12.16, 08:21
                                                    Ależ ja doskonale pamiętam Minnie- nie mam sklerozy przecież smile
                                                    Celinka pytała o to, czy można w ogóle kogoś wyprosić za niestosowny strój - można, ale nie w sposób w jaki opisany pan to zrobił. Następnie - czy została potraktowana niegrzecznie - no to chyba bezsporne - tak, została. czy jej strój był niestosowny - nie, nie był NIESTOSOWNY, był najprawdopodobniej niezgodny z dress code firmy, albo kolorystyka była bodźcem dla zaburzeń pana. I w końcu - jak powinna się zachować - wg mnie grzecznie zapytać wariata co ma konkretnie do zarzucenia jej strojpowi, ale bez chęci zatrudniania się w miejscu, gdzie rekrutację powierza się niezrównoważonym psychicznie tylko dla "sportu" i wiedzy smile - tyle, ze takie zachowanie w opisanej sytuacji wymaga sporej odporności psychicznej i pewności siebie, których osoba młoda i niedoswiadczona może zwyczajnie nie mieć.
                                                  • minniemouse Re: Kolory tzw neutralne... 07.12.16, 01:32
                                                    kora3 napisała:
                                                    > Ależ ja doskonale pamiętam Minnie- nie mam sklerozy przecież smile
                                                    > Celinka pytała o to,


                                                    A ja widzisz mam zupelnie inne zdanie i sie z toba nie zgadzam.
                                                    Na tym polega dyskusja i po to istnieje forum dyskusyjne.
                                                    Ty dobrze zrobisz jak bedziesz zawsze pamietac iz "o czym ona (dyskusja) jest" bardzo latwo jest po prostu zacytowac
                                                    Reszty nie musisz pamietac ani powtarzac w/g wlasnej wymyslonej wersji.

                                                    Minnie
                                                  • baba67 Re: Kolory tzw neutralne... 07.12.16, 08:29
                                                    Co tu się zgadzać albo nie?.W Kanadzie pani była ubrana niestosownie, w Polsce stosownie o co się tu spierać skoro nie mieszkasz w Polsce nie mozesz orzekać jakie tu sa zwyczaje i standarty.Przyjmij do wiadomości że tak jest i juz, Kora akurat o dress kodach ma pojęcie.
                                                  • minniemouse Re: Kolory tzw neutralne... 07.12.16, 08:51
                                                    Babo, o strojach to wasi polscy eksperci maja pojecie. Kora w tej dziedzinie nie jest dla mnie zadnym autorytetem.
                                                    Nie potrafi sobie wyobrazic muszki na interview. hmm moze to ponad poziom jak zna, po prostu.

                                                    Minnie
                                                  • kora3 Re: Kolory tzw neutralne... 07.12.16, 09:14
                                                    No tak wiesz, bo rzadko kto w PL rekrutuje się w stroku wieczorowym po prostu. Muszka pana JKM to nie standard, to MANIERA - na co dzień nie nosi się muchy na dzień Minnie, ani CZARNEGO garnituru - weź to zrozum.
                                                  • minniemouse Re: Kolory tzw neutralne... 07.12.16, 09:40
                                                    Koro droga, akurat w tej publikacji byla mowa o muszce, no to co? to jeszcze nie dyskwalifikuje calej rzeszy stylistow ktorzy muszek nie polecaja za to jak jeden maz sugeruja nieodmiennie ten sam styl. miety i jasnej zieleni z czarnymi czolenkami w zadnej NIE MA.

                                                    Minnie
                                                  • kora3 Re: Kolory tzw neutralne... 07.12.16, 09:47
                                                    Minnie, dla mnie sprawa jest jasna - albo ktoś jest ekspertem, albo nie jest. Mucha w żadnym razie nie jest stosowna na dzienną okoliczność, tym bardziej taka jaką jest zwykła rozmowa kwalifikacyjna. To, ze są celebryci czy politycy noszący ja stale niezależnie od pory i okoliczności tego nie zmienia. W ich wykonaniu to jest MANIERA, coś odmiennego od obowiązującego standardu i tyle.
                                                  • asia.sthm Re: Kolory tzw neutralne... 07.12.16, 09:59
                                                    Ale jesli ktos startuje na posade hrabiego, to mucha konieczna i monokl.
                                                    Butler tez pewnie lata pod mucha na kazde interwiew.
                                                    https://mysteryfactory.com/wp-content/uploads/2011/02/Dinner-Party-The-Butler-Did-It.jpg
                                                  • baba67 Re: Kolory tzw neutralne... 07.12.16, 11:16
                                                    Ja też nie potrafię sobie wyobrażić muszki na interview-no chyba że do cyrku, w stroju klauna. Ale świetnie sobie moge wyobrażic że w innym kraju nawet kapce z renifera są dopuszczalne, albo goly biust -w Afryce. Ty natomiast ignorujesz roznice kulturowe z imponującą nonszalancją,wmawiasz ofierze popaprańca ze sama sobie winna-no w Kanadzie może tak-tutaj nie.PS Uznawanie Kory za eksperta od czegokolwiek nie jest obowiązkowe oczywiście, niemniej mam podobne odczucia do jej obserwacji i może być nam lokalsom wreszcie UWIERZYŁA?
                                                  • baba67 Re: Kolory tzw neutralne... 07.12.16, 11:18
                                                    A jeszcze na stanowisko kelnera muszka może być o ile firma sobie życzy zobaczyc aplikanta w stroju w którym będzie pracował-jednak jest to specjalne życzenie, zwykle ubiegakący sie o prace kelnerzy w muszkach na interview nie przychodzą.
                                                  • kora3 Re: Kolory tzw neutralne... 07.12.16, 11:35
                                                    Oczywiście, ze nie - podobnie jak ja nie poszłam na mą rozmowę kwalifikacyjna do mej pierwszej pracy w fartuchu roboczym, takichż butach i kasku, choć z praktyk takowe akcesoria - miałam smile Lekarz nie idzie w kitlu, a kandydat na żołnierza wystylizowany na mundurowego - to oczywiste.
                                                    Minnie zaprzecza sama sobie - bo cytuje kilometry nie zawsze mądrych rad wśród których e, by unikać na rozmowę kawalifikaujca kolorów JASKARWYCH są akurat całkiem ok. Ale jakie to są kolory jaskrawe - poza neonami w dowolnej kolorystyce - kanarkowy, wściekły rózowy, czerwony i pomarańcz. Pudrowy silnie rozbielony róż już do jaskrawych nie należy - np. Podobnie np. zieleń. Więc bluzka/meska koszula w tych kolorach jest całkiem ok. Jeśli chodzi o marynarkę - czerń jest na dzień bardzo nie ten - znacznie lepszy jest granat, popiel. Dół - czerń jest ok jeśli góra nie jest jasna. Generalnie przyjęte jest, ze koloryu jaśniejsze sa na cieplejsze pory roku, ciemniejsze na zimniejsze - to dość oczywiste. Dla mnie osobiście strój Celinki byłby lepszy w sensie czysto prezentowania się gdyby marynarka nie była szara, a grafitowa (nie czarna !!!). Albowiem rzecz działa się jesienią późną, a grafit ładnie gasiłby resztę, ale nadal - żaden z opisanych kolorów nie był krzykliwy, wiec było ok z punktu widzenia STOSOWNOSCI - czy to ladnie razem wszystko wyglądało nie wiem, nie widziałam
                                                  • kora3 Re: Kolory tzw neutralne... 07.12.16, 11:22
                                                    Wiesz babo, ja mam głębokie przekonanie graniczące z pewnością, że poza naprawdę wyjątkowymi osobami i sytuacjami muszka nigdzie na rozmowę kwalifikacyjną stosowna nie jest - także w CANsmile Tak samo jak nie jest stosownym na te okoliczności strojem czarny gang smile Umiejętność stosownego ubrania się do pracy jest na pewno cenna, ale trzeba pamiętać, ze np. u kelnera firmowy "mundurek" stanowi zwyczajnie strój roboczy na salę i nie wypada w nim/podobnym przyjść na rozmowę kwalifikacyjną w dzień. to sa elementarne zasady poniekąd
                                                  • minniemouse Re: Kolory tzw neutralne... 08.12.16, 00:31
                                                    O wlasnie Koro, wydaje ci sie ze jestes doskonale zorientowana a tylko pokazujesz swoja ignorancje, i bardzo mnie tym wkurzasz.
                                                    Muszka to dodatek nie tylko do fraka i wieczorowego garnituru.
                                                    Na przyklad Anglicy kochaja muszki i nosza je z upodobaniem, nawet farmerow mozna spotkac w muszce do ich codziennych wymietolonych marynarek.
                                                    A z czym pamietamy Churchilla jak nie w muszce? nawet do swetra ja zaloza:
                                                    https://s-media-cache-ak0.pinimg.com/236x/b7/9f/66/b79f66cc9c1722bc3bf7096470ff7744.jpg
                                                    https://s-media-cache-ak0.pinimg.com/236x/df/e2/59/dfe259415476d98bc9a88afc462ccadf.jpg

                                                    zreszta, moda wszedzie wetknie muszke
                                                    https://media.gq.com/photos/558459b309f0bee56443bb76/master/pass/copilot-style-wear-it-now-201307-Makoto%20Takahata.jpg

                                                    muszka w modzie na codzien

                                                    moze wiec jednak powinas zrewidowac swoja wiedze o muszkach.

                                                    Minnie
                                                  • baba67 Re: Kolory tzw neutralne... 08.12.16, 08:27
                                                    To jest wszystko bardzo fajne , ale my przecież dyskutujemy o niestosownym ubraniu na interview TUTAJ. Nie dyskutujemy o zwyczajach w UK ani Papui Nowej Gwinei. Nie wyobrażamy sobie z Korą muszki na interview w polskiej filii korporacji a juz w polskiej firmie kandydat by został potraktowany jak fiksum dyrdum na bank. Chętnie natomiast poczytam co w wielkim świecie jest dopuszczalne, bo człowiek póki żyje to się czegoś nowego może dowiedzieć.
                                                  • kora3 Re: Kolory tzw neutralne... 08.12.16, 13:22
                                                    Rzecz w tym, że cholibka NIE ROZMAWIAMY o Anglikach, czy Papuasach, czy Aborygenach, ani o Eskimosach. smile W PL noszenie muszki na co dzień jest poza znajomością i stosowaniem się do zasad. Uprzezdając - tak, np. pan Janusz Korwin Mikke na przykład, nosi na co dzień - ale to taka jak wspomniałam - maniera, a nie standard - zrozumże.
                                                    To ty powinnaś zrewidować swoją wiedzę, a nie ja ...Ciekawostki ze świata to jedno, standardy dla danego miejsca - to drugie.
                                                  • minniemouse Re: Kolory tzw neutralne... 10.12.16, 00:22
                                                    kora3 napisała:
                                                    Rzecz w tym, że cholibka NIE ROZMAWIAMY o Anglikach, czy Papuasach, czy Aborygenach, ani o Eskimosach.

                                                    owszem Koro, rozmawiamy, skoro napisala wczesniej:

                                                    Wiesz babo, ja mam głębokie przekonanie graniczące z pewnością, że poza naprawdę wyjątkowymi osobami i sytuacjami muszka nigdzie na rozmowę kwalifikacyjną stosowna nie jest - także w CAN

                                                    Nigdzie to nigdzie, czyli - wszedzie. Zatem w Anglii tez. (nie zeby Anglia byla jedyna gdzie sie nosi muszki z roznej okazji.)
                                                    kolejny wniosek jaki wyciagam - piszesz byle co, sama nie wiesz co, nie pamietasz co,
                                                    i nie wiadomo po co.
                                                    badz odpowiedzialna, Koro, za wlasne slowa.

                                                    Minnie
                                                  • kora3 Re: Kolory tzw neutralne... 10.12.16, 09:15
                                                    Minie, ja z założenia jestem osobą odpowiedzialna za swoje słowa, bo wykonuję taki zawód, że za to co napiszę mogę odpowiadać przed sądami smile - więc nie ucz jak mówią ojca dzieci robićsmile
                                                    Twój sposób wypowiadania się do innych pozostawia wiele do życzenia, mam nadzieję ,ze zdajesz sobie z tego sprawę ...
                                                    Powtórzę prosbę z innego postu - podaj zawód, w którym na rozmowę kwalifikacyjną mężczyźnie wypada iśc w musze w PL. Mam na myśli zawody inne niż artystyczne i sytuację, gdy mucha nie jest zabawnym gadżetem przy ekstrawaganckim stroju, ale zastępuje krawat ...Będzie Ci bardzo trudno taki znaleźć. Dlatego właśnie ze polski dress code biurowy nie przewiduje muchy zamiast krawata - po prostu. Nie przewiduje on też musznika zamiast krawata, ani fantazyjnie zawiązanej chusty miast niego, choć możesz mieć okazję widzieć panów z tymiż w PL. Ale mowa o stanowiskach tzw. krawaciarskich i tam nie ma zastępstwa.
                                                  • minniemouse Re: Kolory tzw neutralne... 14.12.16, 06:03
                                                    Koro, zrozum,
                                                    podobnie jak na lekarstwach wymienia sie WSZYSTKIE skutki uboczne bez wzgledu na to z jaka czestotliwoscia wystepuja (np 1 na milion) tak i na tej stronie napisano "moze byc muszka"
                                                    co wcale nie znaczy ze te muszke poza wlasnie arystami ktokolwiek zalozy - niemnej KIEDYS zalozy!

                                                    btw (tak samo jak wiele innych rzeczy o ktore pytasz bez sensu po sto razy) rowniez kto i kiedy moze muszke zalozyc na interview - juz podawalam.

                                                    ale najwazniejsze i najciekawsze - kiedy rozjasni ci sie w glowie ze poza mucha wszyscy sa zgodni co do jednego - na interview najlepiej ubierac sie klasycznie lub wczesniej sie dowiedziec jak - to jeden pan Bog raczy wiedziec....

                                                    Co do twojej odpowiedzialnosci za wlasne slowa to Koro jaka jestes nieslowna moje argumenty poparlam twoimi wlasnymi cytatami - mozesz sobie je czytac znowu i znowu wiec nie masz prawa mi nic zarzucac.

                                                    Minnie
                                                  • kora3 Re: Kolory tzw neutralne... 14.12.16, 13:08
                                                    Minnie, czyli nie umiesz podac takiego zawodu - i nie kręc teraz, bo pytałąm o stanowiska tzw, krawaciarskie, zatem ...smile
                                                    Wiesz w ogóle dlaczego mucha kiedyś była dodatkiem wyłącznie wieczorowym? wiesz po co jest krawat - a raczej po co był kiedyś?smile
                                                    To może Cię heh "oświecę" - mucha była kiedyś dodatkiem wyłącznie na wieczór, bo wymagała koszuli z krytymi guzikami. koszula bowiem była uznawana za bieliznę - poza właśnie takową, a eksponowanie bieliźnianych guzików było poza SV. Stąd rola krawata - miał zakrywać takowe. Mucha nie mogła zakrywać, więc do niej przewidywano tylko i wyłącznie koszulę z tgzw. plisą, czyli zakrytymi guzikami - proste. Od dawna już nie ma kanonu, który zabrania pokazywania guzików koszuli - fakt. Ale mimo to mucha jako dodatek na co dzień nie przyjął się poza określonymi środowiskami i krajami. Mowimy zdaje się o klasyce, a nie o wyjątkach od niej smile
                                                  • pavvka Re: Kolory tzw neutralne... 14.12.16, 15:48
                                                    minniemouse napisała:

                                                    > Koro, zrozum,
                                                    > podobnie jak na lekarstwach wymienia sie WSZYSTKIE skutki uboczne bez wzgledu
                                                    > na to z jaka czestotliwoscia wystepuja (np 1 na milion) tak i na tej stronie
                                                    > napisano "moze byc muszka"
                                                    > co wcale nie znaczy ze te muszke poza wlasnie arystami ktokolwiek zalozy - nie
                                                    > mnej KIEDYS zalozy!

                                                    Jeżeli nikt nigdy nie założył, to właśnie oznacza że taki strój nie jest przyjęty na okoliczność.
                                                  • minniemouse Re: Kolory tzw neutralne... 14.12.16, 23:59
                                                    pavvka napisał:
                                                    Jeżeli nikt nigdy nie założył, to właśnie oznacza że taki strój nie jest przyjęty na okoliczność.

                                                    POZA artystami. na te okolicznosc. czytaj ze zrozumieniem.

                                                    Minnie
                                                  • kora3 Re: Kolory tzw neutralne... 07.12.16, 08:35
                                                    Ale to nie była żadna wersja - to były literalnie pytania Celinki + moje na nie - odpowiedzi. smile
                                                  • minniemouse Re: Kolory tzw neutralne... 07.12.16, 09:42
                                                    nie chce mi sie juz ciebie cytowac ale zaczelas od " watek jest o ...."
                                                    Tylko ci zwrocilam uwage ze tych pytan bylo wiecej niz utrzymywalas, Okay.

                                                    Minnie
                                                  • kora3 Re: Kolory tzw neutralne... 07.12.16, 09:48
                                                    Ok, Celnika NIE pytała dlaczego nie została przyjęta do tej formy, więc rozkminianie w tym temacie nie ma sensu.
                                                  • minniemouse Re: Kolory tzw neutralne... 07.12.16, 09:57
                                                    Przeciez to ty sie rozkminiasz Koro.
                                                    ja o niczym innym nie dyskutuje tylko na temat pytan Celiny ktore, powtorze - zacytowalam.

                                                    Minnie
                                                  • kora3 Re: Kolory tzw neutralne... 07.12.16, 10:03
                                                    Ależ ja tez je zacytowałam - wszystkie są oczywiste i odpowiedzi na nie - jak dowiodłam - także. smile
                                                    twoje teksty typu "sama sobie winna" to kuriozum...Nie jest absolutnie winna temu, ze gość jest chamem lub zaburzony - zrozumże to wreszcie!!!
                                                  • minniemouse Re: Kolory tzw neutralne... 07.12.16, 23:25
                                                    kora3 napisała:
                                                    > Ależ ja tez je zacytowałam - wszystkie są oczywiste i odpowiedzi na nie - jak d
                                                    > owiodłam - także.


                                                    Nie tylko ze nic nie doowiodlas to jeszcze bezczelnie klamiesz. wez przeczytaj swoje wlasne slowa do ktorych w koncu zmusilas mnie zacytowania:

                                                    kora3 napisała:
                                                    > Minnie, ale przypominam - ten wątek jest o konkretnym zachowaniu gościa...a nie
                                                    > o nieudanej rozmowie kwalifikacyjnej
                                                    - zrozum to.


                                                    tak ze skoncz te klamstwa i manipulacje, dobra? watek jest juz wystarczajaco dlugi.

                                                    Minnie
                                                  • minniemouse Re: Kolory tzw neutralne... 08.12.16, 00:15
                                                    kora3 napisała:
                                                    Nie jest absolutnie winna temu, ze gość jest chamem lub zaburzony - zrozumże to wreszcie!!!


                                                    Koro, srednio inteligentny czlowiek nie moze nie zauwazyc ze od poczatku w kolko trabie iz kandydatka nie tylko ze nie jest winna zachowaniu rekrutera to jeszcze moze zlozyc zazalenie o owe. jesli ty tego w przez kilka dni ogole nie zauwazasz i uparcie to powtarzasz MNIE, osobie ktora bezsprzecznie sie z tym zgadza, to mi to mowi jedno - ze nie jestes dosc... uhm... przenikliwa jesli tego nie widzisz, a jesli ty tak oczywstej rzeczy nie jestes w stanie do tej pory zauwazyc to czego jestes nie jestes?
                                                    jak widac w tym przypadku nie jestes w stanie zrozumiec ani docenic wagi uwag expertow od stylistyki ktorzy zajmuja sie ZAWODOWO ubieraniem na rozmowe nie tylko roznych Celinek, Bas, Jankow i Misiow ale takze roznych wyzszych ranga VIPow, dyplomatow, celebrytow na prezydentach panstwa skonczywszy. sila rzeczy, cos niecos powinni wiedziec jak sie ubierac i gdzie i kiedy, nie uwazasz? a juz z pewnoscia lepiej od ciebie. jeden mniej udany link sprawy nie przesadza, powtorze.
                                                    Pozalowania godne jest tez to, iz Koro zgodzilas sie juz ze mna iz rekruter mogl jej grzecznie odmowic interview ze wzgledu na ubior. zatem to jest jej wina ze sie ubrala jak ubrala.

                                                    Sila rzeczy Koro, przez klepanie w kolko do mnie argumentow ktorym ja w ogole od poczatku nie zaprzeczalam tracisz u mnie intelektualny respekt, sorry.

                                                    Powtorze- gdyby owe zielone kolory byly rzeczywscie stonowane a caly ubior jak wy uwazacie stosowny to by nie bylo problemu. Musial byc stanowczo niedopowiedni skoro az taka reakcja, chamstwo nie chamstwo. Proste.

                                                    Rozumiem ze w PL byc moze istotnie taka instytucja jak "dress code" jeszcze sie w pelni nie rozwinela, stad to u niektorych przekonanie ze 'stonowane' papuzie kolorki na interview do biurowca sa okay. jak widac JUZ nie sa, niezaleznie jak sie rekruter zachowal.
                                                    czas to przyjac do wiadomosci, i tyle.

                                                    Minnie
                                                  • kora3 Re: Kolory tzw neutralne... 08.12.16, 09:35
                                                    Minnie, naprawdę Twój protekcjonalny ton niewiele tu zmienia. Owszem - obie zgodziłyśmy się co do tego, że ubranej niestosownie na re okoliczność (każdą inną też zresztą) osobie można grzecznie odmówić spotkania, możliwości uczestnictwa, wejścia gdzieś - to oczywiste smile
                                                    Obie też zgodziłyśmy się, że zachowanie pana było bardzo niegrzeczne, żeby nie rzec - chamskie. To tez dla Ciebie również mam nadzieję oczywistość.

                                                    W czym się zatem nie zgadzamy - ano w tym, że Ty uważasz strój Celinki za niestosowny, ja natomiast uważam za stosowny - co nie jest tożsame z tym, że koniecznie gustowny, czy tym bardziej - zgodny z dress codem tej firmy. Sądzę, ze tu jest główny problem...
                                                  • kora3 Ło matko, Minnie 08.12.16, 13:48
                                                    minniemouse napisała:
                                                    a ju
                                                    > z z pewnoscia lepiej od ciebie. jeden mniej udany link sprawy nie przesadza, po
                                                    > wtorze.


                                                    Minnie, jeśli ktoś udziela niedobrych rad nijak mających się do rzeczywistości to nie jest zadnym ekspertem. Przypominam, że oszołom i niechluj pierwszej maści, niejaki pan Krajski tez się za eksperta podaje.
                                                    .
                                                    >
                                                    > Sila rzeczy Koro, przez klepanie w kolko do mnie argumentow ktorym ja w ogole
                                                    > od poczatku nie zaprzeczalam tracisz u mnie intelektualny respekt, sorry.


                                                    Przezyję, tym bardziej ze z Ciebie żaden autorytetsmile


                                                    > Rozumiem ze w PL byc moze istotnie taka instytucja jak "dress code" jeszcze sie
                                                    > w pelni nie rozwinela, stad to u niektorych przekonanie ze 'stonowane' papuzie
                                                    > kolorki na interview do biurowca sa okay. jak widac JUZ nie sa,
                                                    > ]

                                                    W PL Minnie dress code jest o wiele bardziej rygorystyczny niż za oceanem, co można wywnioskować choć by obserwując europejskich dygnitarzy i towarzyszące im osoby na spotkaniach z adekwatnymi z Nowego Światasmile Tyle tylko, że zarówno tam, jak i w PL czy szerzej - w Europie nie ma jednego sztywnego dress code na okazje wszelkie branż wszelkich i stanowisk wszelkich.
                                                    Biurowiec powiadasz, ano - centrala mej firmy zajmuje 4 pietra w pewnym biurowcu. Poza naszą redakcją sa tam i inne firmy - różnych branż. W tymze biurowcu możesz spotkać np. w windzie osoby ubrane najrózniej i to jest całkiem normalne. Ba - w obrębie redakcji naszej możesz spotkać osoby także najróżniej ubrane. Jeśli chodzi o strój Celinki opisany tutaj, to pasowałby do naszego działu kadr, może księgowości. Na dziennikarkę - zdecydowanie zbyt sztywny i mało ciekawy, na ludzia smile z działu reklamy - także, na sekretarkę - także. Panie z korekty i składacze mogą chodzic ubrani jak im się żywnie podoba - nie mają kontaktu z osobami z zewnątrz, to samo informatycy. Całkiem sztywno ubrany u nas chodzi tylko dział prawny. Dziennikarze ubierają się róznie - zaleznie od tego co mają w danym dniu robić i gdzie być - logiczne. Od ludzi z działu reklamy wymaga się polotu w ubieraniu się, fantazji także. Klient chcący zamówić sobie reklamę i widzący osobe ubraną tak, że pasuje do reklamy zakładu pogrzebowego raczej będzie mniej zainteresowany. Poza tym osoba sztywno ubrana jest postrzegana w świecie reklamy jako mało kreatywna, po prostu.
                                                    Podobny podział jest w bardzo wielu firmach i branżach, a także w urzędach. Sztywniactwo obowiązuje tych, którzy mają z założenia kontakt z ludźmi z zewnątrz, pozostałych niekoniecznie, choć oczywiście np. w urzędach jest zalozenie, że strój urzędnika nie może być bardzo ekstrawagancki w miejscu pracy. Ale też nie musi zaraz być koszmarnie nudny smile wszystko zależy od miejsca czasu i okoliczności pracy.
                                                    Nadal jednak nie odniosłaś się uparcie do tego, że pan tak bardzo zgorszony hehe strojem Celinki sam był ubrany poza zasadami SVsmile Co Ty na to?smile



                                                    niezaleznie jak sie rekruter zachowal.
                                                    > czas to przyjac do wiadomosci, i tyle.
                                                    >
                                                    > Minnie
                                                    >
                                                  • minniemouse Re: Ło matko, Minnie 09.12.16, 02:07
                                                    kora3 napisała:
                                                    Minnie, jeśli ktoś udziela niedobrych rad nijak mających się do rzeczywistości
                                                    > to nie jest zadnym ekspertem.


                                                    Koro, nie wystarczy ci co najmniej duwkrotne tlumaczenie iz jeden niezbyt udany link wsrod wielu innych nie przekresla dobrych wskazowek, tak samo jak jeden Krajski nie przekresla profesjonalizmu innych dobrych ekspertow? czepiasz sie brzytwy.

                                                    Przezyję, tym bardziej ze z Ciebie żaden autorytet


                                                    Moze owszem nie autorytet, ale i tak orientuje sie lepiej niz ty bo chociaz mysle logicznie - w przeciwienistwie do ciebie. co potwierdza chocby ponizsza twoja wypowiedz:

                                                    W PL Minnie dress code jest o wiele bardziej rygorystyczny niż za oceanem, co można wywnioskować choć by obserwując europejskich dygnitarzy i towarzyszące im
                                                    > osoby na spotkaniach z adekwatnymi z Nowego Świata


                                                    Koro, tu tez sie rygorystycznie przestrzega dress code. jest po prostu inaczej niz w Europie. inaczej to nie znaczy wcale "luzniej". twoj brak analitycznego myslenia az zatyka.
                                                    Nie porownuje sie, po prostu, stylu amerykanskiego z europejskim bo to tak jakbys chciala porownywac mile z kilometrami, funty z kilogramami. mila ma wiecej niz km, funt mniej niz kg. nawet tego nie jestes w stanie sobie uzmyslowic?
                                                    Ameryka ma inne maniery, inne zwyczaje - Europa inne. jak zreszta kazdy kraj. nie bez przyczyny utarlo sie powiedzenie "co kraj to obyczaj" ktorego widocznie nie znasz, a jesli znasz to zwyczajnie nie rozumiesz.
                                                    najlepszy przyklad to to, ze nie potrafisz pojac iz zielona salatka to nieodpowiedni stroj na interview.
                                                    btw, nikt sie tak na swieczniku ohydnie nie ubieral jak wlasnie politycy Europejscy z Polski (Walesa, Kaczynscy) lub z Rosji, a Putin kiedys zajal 3 miejsce jako najgorzej ubrany lider na swiecie.


                                                    centrala mej firmy zajmuje 4 pietra w pewnym biurowcu.


                                                    Celina nie szla do twojej centrali na rozmowe.
                                                    I wiedziala gdzie zlozyla podanie, gdzie bedzie interview. mogla zadzwonic, popytac.
                                                    mogla skorzystac z rad ekspertow i ubrac sie 'bezpiecznie'.

                                                    Nadal jednak nie odniosłaś się uparcie do tego, że pan tak bardzo zgorszony hehe strojem Celinki sam był ubrany poza zasadami SV

                                                    Alez oczywscie ze juz dawno powiedzialam, podsunelam nawet linki ze stosownym akapitem,
                                                    i mozliwe ze zrobilam to nawet wiecej niz raz.
                                                    I znowu swiadectwo jak wnikliwie czytasz i jak sprawnie wyciagasz wnioski z tak prostych spraw.


                                                    Minnie
                                                  • kora3 Re: Ło matko, Minnie 09.12.16, 09:47
                                                    Hehe - przeciwnie Minnie - to właśnie Ty nie przyjmujesz do wiadomości ze w Stanach czy CAN jest tak, a w Europie inaczej. Często to widać rażąco w Twoich wątkach , z logiką też bywasz na bakier smile
                                                  • kora3 Re: Kolory tzw neutralne... 07.12.16, 11:12
                                                    Minnie, jakas Ty uparta smile
                                    • baba67 Re: Kolory tzw neutralne... 26.11.16, 09:42
                                      I to że nie ma usprawiedliwienia-w Kanadzie może i nie ma, ostatecznie kraj z o wiele dłuższą historia korporacyjna. Dzieki za info. Nie odnosi się to do miejscowych realiów , co Ci od kilku dni tłumaczymy a Ty swoje. W POLSCE TAK NIE MA. ergo-dress code na interview nie jest obowiązkowy o ile nie jest to wyrażnie zaznaczone w ogloszeniu o pracę. Skoro cos nie jest obowiązkowe nie ma mowy o żadnym usprawiedliwianiu czy nie usprawiedliwianiu bo nie ma mowy o zadnym przewinieniu. Usprawiedliwia się przewinienie, tu takiego nie ma.
                                      • minniemouse Re: Kolory tzw neutralne... 28.11.16, 01:04
                                        baba67 napisała:
                                        Nie odnosi się to do miejscowych realiów , co Ci od kilku dni tłumaczymy a Ty swoje. W POLSCE TAK NIE MA. ergo-dress code na interview nie jest obowiązkowy o ile nie jest to wyrażnie zaznaczone w ogloszeniu o pracę.

                                        Obawiam sie ze przeczysz polskiej rzeczywistosci Babo:
                                        Czym jest dress code?
                                        Często mówi się, że „w firmie nie ma dress codu”. Jest to błędne stwierdzenie, które słyszałem nieraz. Na wszystkich rozmowach kwalifikacyjnych i we wszystkich firmach dress code istnieje. Styl stroju może być odmienny w zależności od profilu przedsiębiorstwa, natomiast jest on nieodłącznym elementem kultury organizacyjnej. Wygląd osoby obecnej na spotkaniu rekrutacyjnym w banku może zdecydowanie odbiegać od tej, która wybiera się na rozmowę w agencji interaktywnej, aczkolwiek istnieją pewne zasady, których należy przestrzegać w każdej sytuacji.

                                        Jak dopasować ubiór do rodzaju firmy?
                                        Dress code zawsze należy dopasować do branży i profilu firmy.


                                        Żelazne zasady dress code:
                                        Strój musi być dopasowany do sytuacji oraz kultury organizacyjnej.
                                        Elementy stroju muszą być wyprasowane, a buty czyste.
                                        Dodatki powinny być skromne.
                                        Kolory powinny być stonowane.

                                        Centrum Kariery GoldenLine > Porady rekrutacyjne

                                        Wybacz Babo, ale tyle jasnej zieleni z jasnym szarym przeciete czarnymi butami to NIE JEST "stonowany stroj".

                                        W kazdym artykule w necie znajdziesz to samo.

                                        Minnie
                                    • kora3 Re: Kolory tzw neutralne... 26.11.16, 12:40
                                      Minnie - napisałaś, gdzie indziej, że rozumiesz o co mi chodzi - Celinka nie była ubrana niestosownie, tylko - najwyraźniej - niezgodnie z dress codem firmy.
                                      Twoim zdaniem należy ów dress code znać wcześniej, a nie mogąc poznać ubrać się jak najbardziej zachowawczo. Czy teraz ja dobrze Cię zrozumiałam?

                                      O ile tak, to ...Wychodzę z założenia, że jeśli się czegoś od aplikującego wymaga "na starcie" to należy o tym jasno powiadomić. Skoro da się napisać w ogłoszeniu, ze wymaga się takiego a takiego wykształcenia - np., to co stoi na przeszkodzie dopisać, że w firmie obowiązuje taki, a taki dress code i oczekuje się od kandydatki/ta dostosowania się doń już na etapie rekrutacji? Nic nie stoi, więc skoro się oczekuje, należy to zaznaczyć - proste.

                                      Dowiedzieć się czegoś takiego Minnie wcale nie ejst łatwo, a pomysły pani urzędniczki z PUP żeby wystawać pod dowolną firmą i obserwować hehe są kompletnie od czapy. A to dlatego moja droga, że pracownicy często "służbowy" mundurek wychodząc z pracy zamieniają na coś innego, szczególnie gdy po pracy wybierają się od razu na jakieś niezawodowe spotkanie i taki "wystawacz" mógłby się na takich obserwacjach, szczególnie pań - mocno naciąć.
                                      Dowiedzieć się inaczej - no można, gdy aplikuje się na stanowisko związane z bezpośrednią obsługą klienta/petenta, bo zwyczajnie można ZOBACZYC jak ubrane są osoby na takich pracujące, ale jest nie o takie stanowisko czy nie o taką firmę idzie, to w sumie nie dowiesz się dyskretnie, chyba, że ktoś znajomy tam pracuje już i Ci powie.
                                      Jest na to sposób inny jeszcze - wydawałoby się - najprostszy - zapytać smile Tylko, ze w PL nie ma zwyczaju zadawać takich pytań rekrutującym. Nie spotkałam się z takim pytaniem wprost od osoby umawianej na rozmowę nigdy, ani nigdy sama nie pytałam smile

                                      Czy naprawdę dla firmy ważne jest, by trzymać się określonego dress code? Wg mojej oceny - bardzo często nie ma dla klienta/petenta kompletnie znaczenia jak jest ubrana osoba obsługująca ich byle stosownie oczywiście.

                                      Czasem kolorystyka bywa bardzo ważna ....Mój dobry kolega ma zakład pogrzebowy. Kiedy jego pani ogarniająca pierwszy kontakt z klientem poszła na macierzyński musiał przyjąć kogoś innego. Nie jest to stanowisko pracy, które wymaga jakichś szczególnych umiejętności merytorycznych, natomiast kluczowa jest tu empatia. Przychodzi pogrążona w załobie, często zszokowana śmiercią bliskiego rodzina i osoba, z którą rozmawia powinna być ubrana w bardzo, ale to bardzo stonowane kolory, bardzo dyskretnie umalowana (o ile to pani) i nie epatować szczególnie radosnym nastrojem. To raczej oczywiste wdawałoby się, ale jak mówił kolega - przyszło parę pań ubranych kolorowo. Mógłby na "dzień dobry" je spławiać, bo faktycznie - trzeba być bez wyobraźni, żeby tak aplikować na takie stanowisko, ale jednak nie spławiał, tylko zaznaczał, że sama taka pani rozumie, iż rozmowa rozmową, ale do pracy w takim miejscu przy bezpośrednim kontakcie z klientem w szczególnej sytuacji ubiór i zachowanie muszą być szczególnie stonowane.

                                      Czasem Minnie jest też tak, że zbyt rzekłabym ekskluzywny strój może być nie na miejscu na danym stanowisku. Jeden mój znajomy przez parę lat był dyrektorem biura europosła. Europoseł postanowił już nie kandydować i ów pan szukał pracy. Był konkurs na stanowisko sekretarza pewnej gminy i złożył swą ofertę. Ten konkurs był, jak niewiele - przyznaję - solidny i gość całkiem uczciwie wszedł do finałowej dwójki. Na ostatnim etapie - podczas rozmowy z komisją został zapytany, czy będzie w stanie ubierać się mniej ekskluzywnie.
                                      O co szło? Ano o to, ze pan asystujący europarlamentarzyście miał w szafie naprawdę drogie gangi, koszule, buty. I w tym śmigał na te konkursowe spotkania, a tymczasem aplikował na sekretarza gminy, człowieka, który ma pracować na wsi i mieć kontakt z ludźmi prostymi nierzadko i niebogatymi. Zdaniem pani wójt tej gminy - i ja to zdanie podzielam - pracownik gminy nie powinien swoim wyglądem onieśmielać interesanta. Najwyższa półka u dyrektora biura europosła - tak, u sekretarza UG - nie. Gość prace dostał i dostosował się do całkiem rozsądnego wymogu. A na początku wykazał się przyznasz większym brakiem wyobraźni niż ta Celinka...
                                      • minniemouse Re: Kolory tzw neutralne... 28.11.16, 01:31
                                        kora3 napisała:
                                        Twoim zdaniem należy ów dress code znać wcześniej, a nie mogąc poznać ubrać się
                                        jak najbardziej zachowawczo.
                                        Czy teraz ja dobrze Cię zrozumiałam?


                                        Nie tyle moim Koro co profesjonalistow doradzajacych jak sie przygotowac do pracy, na rozmowe kwalifikacyjna. to oni podaja wskazowki co i jak na ktorych ja sie opieram.
                                        i tak, dobrze mnie zrozumialas.

                                        ..Wychodzę z założenia, że jeśli się czegoś od aplikującego wymaga "na starcie" to należy o tym jasno powiadomić.

                                        w/g takiego zalozenia Koro to mozna rownie dobrze przyjsc na intreview w trampkach i podartych dzinsach.
                                        Korciu, jesli panna ubiera "kolory pastelowe" czy tez jej zdaniem "stonowane" w postaci jakiejs za przeproszeniem mietowo-cielisto-czarno-szarej s*aczki to dowod ze jakies mgliste pojecie o dress code ma - tylko niedostateczne. a skoro jest dowod iz o dress codzie w ogole slyszala, to wypadaloby aby bardziej sie wyslila i zrobila to poprawnie, zeby nie rzec - po prostu dobrze.

                                        A to dlatego moja droga, że pracownicy często "służbowy" mundurek wychodząc z pracy zamieniają na coś innego, szczególnie gdy po pracy wybierają się od razu na jakieś niezawodowe spotkanie i taki "wystawacz" mógłby się na takich
                                        obserwacjach, szczególnie pań - mocno naciąć.


                                        "zlej baletnicy i rabek spodnicy". "nie da sie, nie wiem czy bede potrafila, nie warto, pewnie nie starczy czasu...." - typowa gadka leni i prokrastynatorow. 95% mozna wszedzie wejsc do srodka a jak sie nie da, to pozostaje bezpieczny zestaw pt. klasyczne kolory + tel do HR. wiec o co chodzi.

                                        Czy naprawdę dla firmy ważne jest, by trzymać się określonego dress code? Wg mojej oceny - bardzo często nie ma dla klienta/petenta kompletnie znaczenia jak jest ubrana osoba obsługująca ich byle stosownie oczywiście.

                                        Z calym szacunkiem Koro ale twoja ocena ma 0 znaczenia. Znaczenie ma co zawodowi doradcy typu Kariera, Image, Intreviewme itp sugeruja. po drugie, nie klient cie zatrudnia a pracodawca.
                                        i tyle.

                                        Najlepszy dowod jak wazne jest aby znac wlasciwy dress code a nie kierowac sie wlasnym widzimisie w tej dziedzinie jest dokladnie historia Celiny.
                                        zaznacze przy tym jeszcze raz iz niewlasciwe zachowanie rekrutera to OSOBNA bajka.
                                        ale wszystkiemu winien byl i jest Celiny stroj.

                                        Minnie
                                        • kora3 Re: Kolory tzw neutralne... 29.11.16, 08:51
                                          minniemouse napisała:

                                          > w/g takiego zalozenia Koro to mozna rownie dobrze przyjsc na intreview w trampk
                                          > ach i podartych dzinsach.


                                          No właśnie nie...Są pewne standardy, które mówią, jak należy się ubrać na daną okoliczność w przypadku tzw. krawaciarskich stanowisk u pań: spódnica ołówkowa nie krótsza niż do kolan, bluzka najlepiej koszulowa, marynarka + cieliste rajstopy i klasyczne buty. Kolory - niekrzykliwe, niejaskrawe. Rzecz w tym, że wszystko to nasza bohaterka spełniła.

                                          > Korciu, jesli panna ubiera "kolory pastelowe" czy tez jej zdaniem "stonowane"
                                          > w postaci jakiejs za przeproszeniem mietowo-cielisto-czarno-szarej s*aczki
                                          > to dowod ze jakies mgliste pojecie o dress code ma - tylko niedostatec
                                          > zne. a skoro jest dowod iz o dress codzie w ogole slyszala, to wypadaloby
                                          > aby bardziej sie wyslila i zrobila to poprawnie, zeby nie rzec - po prostu dobr
                                          > ze


                                          Może bez takich aż emocji? Czepiasz się tych czarnych butów i cielistych rajstop, a one zawsze powinny standardowo takie być. Co do reszty - może się taki zestaw kolorystyczny komuś nie podobać, ale na Baala nie mów, że jest niestosowny na tę okazję. Niestosowne byłoby takie ubranie się np. na pogrzeb.

                                          >
                                          > "zlej baletnicy i rabek spodnicy". "nie da sie, nie wiem czy bede potrafila, ni
                                          > e warto, pewnie nie starczy czasu...." - typowa gadka leni i prokrastynatorow.
                                          > 95% mozna wszedzie wejsc do srodka a jak sie nie da, to pozostaje bezpieczny z
                                          > estaw pt. klasyczne kolory + tel do HR. wiec o co chodzi.


                                          Minnie - odniosłam się TYLKO do pomysłów pani z PUP-u, które sa jakby 6to powiedzieć - do pupy, z tym wystawaniem pod firma. smile Moja redakcja ma siedzibę niemal na przeciwko dwóch miejscowych urzedów. Bardzo często mamy zatem okazję widzieć zwyczajnie z okien, jak urzędnicy wychodzą do domu. Zima/jesienią guzik zobaczysz co ma pani urzędniczka na sobie, bo przecież ma płaszcz i buty stosowne do aury, a latem jakieś 80 proc. pań urzędniczek, szczególnie tych młodszych zwyczajnie się przebiera ze "służbowego mundurka" w lekkie letnie ubrania.


                                          >
                                          > Z calym szacunkiem Koro ale twoja ocena ma 0 znaczenia. Znaczenie ma co zawodow
                                          > i doradcy typu Kariera, Image, Intreviewme itp sugeruja. po drugie, n
                                          > ie klient cie zatrudnia a pracodawca.
                                          > i tyle.


                                          Moja ocena obsługi jako klienta/petenta ma znaczenie akurat pierwszorzędnesmile
                                          Tak samo jak ocena kogokolwiek innego będącego na moi miejscu.
                                          >
                                          > Najlepszy dowod jak wazne jest aby znac wlasciwy dress code a nie kierowac si
                                          > e wlasnym widzimisie w tej dziedzinie jest dokladnie historia Celiny.


                                          Historia Celiny pokazuje, że u nas zatrudnia się wariatów smile

                                          > zaznacze przy tym jeszcze raz iz niewlasciwe zachowanie rekrutera to OSOBNA baj
                                          > ka.
                                          > ale wszystkiemu winien byl i jest Celiny stroj.


                                          Nie, no wszystkiemu winne jest zaburzenie pana rekrutującego. smile
                                          • minniemouse Re: Kolory tzw neutralne... 29.11.16, 23:26
                                            kora3 napisała:

                                            Kolory - niekrzykliwe, niejaskrawe. Rzecz w tym, że wszystko to nasza bohaterka spełniła.


                                            Niestety, my wlasnie jeszcze nie wiemy (i pewnie nigdy nie bedziemy wiedziec) czy owe kolory mimo ze jasne byly krzykliwe czy nie. ocena jest bowiem zawsze subiektywna.

                                            Czepiasz się tych czarnych butów i cielistych rajstop, a one zawsze powinny standardowo takie być

                                            bzdury gadasz. do tak jasnych kolorow czarnych butow nie powinno sie zakladac - za duzy kontrast.

                                            Może bez takich aż emocji?


                                            Gdzie ty tu widzisz emocje? po prostu, poniewaz widze klasyczne "wszyscy inni winni tylko nie ja" czyli calkowite odrzucenie wlasnej winy i przeniesienie jej wylacznie na rekrutera, probuje juz kazdego sposobu aby nie do zbicia wytknac brak logiki w argumentacji Baby.
                                            "Nie ma napisane jaki jest dress code w firmie"? ale WIDAC. nie bez przyczyny Celina podala ze to byl BIUROWIEC, ze pani w recepcji byla ubrana w klasyczne kolory jak rowniez sam rekruter. jaki wniosek? stylisci dobrze mowia - PRZED rozmowa wystarczy osobiscie zbadac teren, zadzwonic do HR. da sie? DA SIE! smile tyle jesli codzi o CELINE.

                                            Minnie - odniosłam się TYLKO do pomysłów pani z PUP-u, które sa jakby 6to powiedzieć - do pupy, z tym wystawaniem pod firma

                                            A ja ci na to odpisalam ze nie jest to jedyna droga aby dowiedziec sie jak sie ubrac na rozmowe kwalifikacyjna - bo o to chodzi, prawda?

                                            Moja ocena obsługi jako klienta/petenta ma znaczenie akurat pierwszorzędnesmile
                                            Tak samo jak ocena kogokolwiek innego będącego na moi miejscu


                                            TU nie ma zadnego. Znaczenie ma jesli bys byla rekruterem, wylacznie.

                                            Historia Celiny pokazuje, że u nas zatrudnia się wariatów

                                            To swoja droga smile Niemniej nie zmienia to faktu iz na rozmowe ubrac nalezy sie bardzo starannie i z wiedza.

                                            Nie, no wszystkiemu winne jest zaburzenie pana rekrutującego

                                            Absolutnie nie, bo gdyby Celina ubrala sie klasycznie to by zamieszania po prostu nie bylo.
                                            A twoja wypowiedz Koro tylko swiadczy o niedosiegnieciu do zachodnich norm pracowniczych.
                                            Nie poradzilabys sobie na zachodzie, emigracja przyszlaby ci ciezko i z wieloma upokorzeniami. czy w A pln czy w zachodniej Europie.

                                            Minnie
                                            • kora3 Re: Kolory tzw neutralne... 30.11.16, 09:36
                                              minniemouse napisała:
                                              >
                                              > Niestety, my wlasnie jeszcze nie wiemy (i pewnie nigdy nie bedziemy wiedziec)
                                              > czy owe kolory mimo ze jasne byly krzykliwe czy nie. ocena jest bowiem zawsze s
                                              > ubiektywna.


                                              Opierałam się na opisiesmile - jak zawsze na forum - przypomnę smile
                                              >
                                              > bzdury gadasz. do tak jasnych kolorow czarnych butow nie powinno sie zakladac -
                                              > za duzy kontrast.


                                              Mninie - po kolei. Rajstopy cieliste to są rajstopy BEZ KOLORU - po prostu. Imitują kolor ciała i są jedynie dopuszczalne na okazję, o której rozmawiamy. Trudno więc mieć do Celinki pretensje, ze miała rajstopy w tym kolorze - prawda? Z kolei na tego typu okoliczność w zasadzie nie przewiduje się innych butów niż klasyczne czarne czółenka. Wspomniałaś gdzieś, że buty mogłyby być szare - koszmar ... Co do kontrastu
                                              • minniemouse Re: Kolory tzw neutralne... 30.11.16, 22:39
                                                kora3 napisała:
                                                Opierałam się na opisie

                                                ... to powinnas wiedziec ze przynajmniej spodnica byla okreslona jako "mietowa" co z pewnoscia nie jest kolorem srednio ciemnym oliwkowym, jakim sa kobiece mundury strazy granicznej, do ktorych czarne czolenka oczywscie ze pasuja.
                                                ale do "jasnej zielonej bluzki, mietowej spodnicy (kolory ostro zielone, mimo ze jasne) i SZAREJ marynarki oraz cielistych rajstop czarne czolenka to za duzy kontrast wiec powinna byla zalozyc taki sam kolor jak marynarka, a idealnie - lekko ciemniejsze szare.
                                                Bo idea "na interview zaklada sie czarne czolenka" nie oznacza ze sie je zaklada bezmyslnie do wszystkiego jak leci.

                                                prawda, ale po co podawać za kimś durnym jego pomysły bez sensu?

                                                Koro, to nie sa durne pomysly. to ty starasz sie zbic ten argument za wszelka cene - ale nie masz podstaw, zwyczajnie.
                                                Bo - czy naprawde 100% pracownikow wychodzi z pracy 'przekutana' w stare szmaty, NAPRAWDE ??? Nikt nigdy nie wychodzi w tym co wlozyl do pracy lub po prostu porzadnie ubrany? NIKT? ani JEDNA osoba? naprawde ale to naprawde niemozliwe jest podejrzec?
                                                poza tym, "jak wychodza z pracy" nie musi oznaczac stania na ulicy - w biurowcu, hotelu, u lekarza, prawnika, urzedzie wojewodzkim, banku, i wielu innych instytucji przeciez mozna wejsc po prostu do recepcji gdzie warunki do obserwacji jak kto jest ubrany sa idealne. tak w lecie jak i w zimie. w zimie z kolei zdarza sie ze ludzie wychodza rozpieci, wyobraz sobie, zreszta mozliwe jest ze np VIPy i pracownicy na wyzszym szczeblu musza ubierac takze okrycie wierzchnie zgodnie z wymogami firmy wiec raczej klasyczne - a to juz moze dac jakis trop. i wystarczy.

                                                No i co z tego, to nie zmienia faktu, ze to wariat, chory

                                                To z tego ze glownie i na wstepie ona zawinila. wariat nie wariat, gdyby ubrala sie prawidlowo nie byloby zamieszania bo nie dalaby podstaw do tego.

                                                mam na myśli dziennikarzy z innych krajów, nie widzę jakoś bym odstawała w stroju,

                                                ale tu w ogole nie chodzi o stroj Koro tylko o twoje myslenie.

                                                Ale przecież ustaliliśmy, że wina jest po stronie rekrutera Minnie.

                                                WCALE tak nie ustalilismy. TY tak ustalilas.
                                                owszem, wszyscy zgodzilismy sie ze rekruter zachowal sie nieprawidlowo, ale to nie jest jednoznaczne z wina. a z pewnoscia JA nie zgadzam sie z taka kategoryczna opinia.

                                                Minnie
                                                • kora3 Re: Kolory tzw neutralne... 02.12.16, 09:21
                                                  minniemouse napisała:

                                                  > Bo idea "na interview zaklada sie czarne czolenka" nie oznacza ze sie je zaklad
                                                  > a bezmyslnie do wszystkiego jak leci.


                                                  Ależ pełna zgoda Minnie - gdyby miała na sobie np. bezową garsonke, to powinna mieć bezowe buty, ALE nie miała...
                                                  Mundury SG - letnie galowe nie są ciemne - wierz mi na słowo smile

                                                  > Koro, to nie sa durne pomysly. to ty starasz sie zbic ten argument za wszelka c
                                                  > ene - ale nie masz podstaw, zwyczajnie.


                                                  No właśnie mam i podałam je ...

                                                  > Bo - czy naprawde 100% pracownikow wychodzi z pracy 'przekutana' w stare szmaty
                                                  > , NAPRAWDE ??? Nikt nigdy nie wychodzi w tym co wlozyl do pracy lub po prostu
                                                  > porzadnie ubrany? NIKT? ani JEDNA osoba? naprawde ale to naprawde niemozliwe je
                                                  > st podejrzec?


                                                  Powiem Ci tak: panowie w większości wychodzą w tym w czym przychodzą - mam na myśli stanowiska tzw. krawaciarskie, choć bywają wyjątki. Ale panie z kolei w większości zmieniają ubrania - nie na stare łachy i nieporządne, jak jesteś uprzejma nie wiadomo na jakiej podstawie sugerować, a na inne niż służbowy "mundurek". Dlaczego? Dlatego, że nudne i nie twarzowe zwykle owe "mundurki" nie nadają się na popołudniowe wyjście po pracy - szczególnie latem, po prostusmile
                                                  >
                                                  > To z tego ze glownie i na wstepie ona zawinila. wariat nie wariat, gdyb
                                                  > y ubrala sie prawidlowo nie byloby zamieszania bo nie dalaby podstaw do tego.


                                                  To może wariatowi - samemu ubranemu jak clown smile nie spodobałby się jej pieprzyk na lewym policzku?smile

                                                  > ale tu w ogole nie chodzi o stroj Koro tylko o twoje myslenie.


                                                  Ja mam zupełnie normalne myslenie - nie odpowiadałaby mi praca wymagająca stale chodzenia w "mundurku" to i takiej nie ma - proste smile
                                                  >

                                                  > WCALE tak nie ustalilismy. TY tak ustalilas.
                                                  > owszem, wszyscy zgodzilismy sie ze rekruter zachowal sie nieprawidlowo, ale t
                                                  > o nie jest jednoznaczne z wina. a z pewnoscia JA nie zgadzam sie z taka
                                                  > kategoryczna opinia.


                                                  Oczywiście, ze to jest jego wina - a czyja? smile
                                                  >
                                                  • minniemouse Re: Kolory tzw neutralne... 03.12.16, 00:01
                                                    kora3 napisała:
                                                    Mundury SG - letnie galowe nie są ciemne

                                                    Nie chodzi o to ze letni mundur jest ciemny jak noc listopadowa, tylko ze w przeciwienstwie do takiego seledynu lub jaskrawej miety to jest kolor oliwkowy czyli mocno ZGASZONA zielen,
                                                    a wiec 'przez sie' ciemna zielen. Oliwke mozesz maxymalnie przyciemnic lub maxymalnie rozjasnic i nadal bedzie to kolor z kategorii ciemnej zieleni nie jasnej. a mundury letnie maja taka sobie jasna zielen. nawet koszule to blizej nieokreslony zgaszony oliwkowy zielony, choc jasny.

                                                    No właśnie mam i podałam je ...

                                                    Wiec uprzejmie informuje ze tak ci sie tylko wydaje smile

                                                    . Ale panie z kolei w większości zmieniają ubrania -

                                                    No i ci z tego? Usilnie probujesz udowodnic ze w ogole niemozliwe jest podejrzec pod miejscem pracy jak ludzie sie do niej ubieraja. no niemozliwe i juz. to jest lol po prostu bzdura.
                                                    Zawsze znajdzie sie kilka osob ktorym sie przebierac nie chce, nie zdazyly, nie potrzebuja, nie moga (bo leca na ekstra sluzbowe spotkanie na przyklad).

                                                    To może wariatowi - samemu ubranemu jak clown smile nie spodobałby się jej pieprzyk na lewym policzku?

                                                    A to sa jakies "pieprzyk code" w pracy? jak dyskutujesz, to z sensem Koro. do nieprawidlowego ubioru sa podstawy aby sie przyczepic do pieprzyka na twarzy - nie.
                                                    chyba ze w PL, nie wiem.

                                                    Ja mam zupełnie normalne myslenie - nie odpowiadałaby mi praca wymagająca stale
                                                    chodzenia w "mundurku" to i takiej nie ma - proste


                                                    ale my nie rozmawiamy o tobie. w kazdym razie nie ja.

                                                    Minnie
                                                  • kora3 Re: Kolory tzw neutralne... 03.12.16, 07:32
                                                    Minnie - upartaś jak ....
                                                    Jasne, ze można podejrzeć - ale jak się komuś coś takiego radzi, to winno się radzić z h=głową, a nie bez sensu - zrozum. Jeśli tylko moza to lepiej WEJSC i zwyczajne zobaczyć, niż wystawać pod firma i opierać się na chybił - trafił - przebrał się czy nie ...

                                                    Z pieprzykiem - też nie pojęłaś - jak ktoś ma odchył - to może gwałtownie zareagować na cokolwiek - po prostu. A że gość ma odchyl to raczej jasne w świetle opisu.

                                                    Skoro nie rozmawiamy o mnie, to dlaczego piszesz ze ja się na emigrację nie nadaję hehe? Nie wybieram się i nie biore tego za negatyw, ale Ty z kolei kompletnie nie pojmujesz, ze po pierwsze są ludzie będący indywidualistami, a po drugie są branze zawodowe, gdzie inwencja w zakresie np.,. stroju jest atutem a nie wadą ...smile
                    • kora3 Re: Kolory tzw neutralne... 22.11.16, 10:27
                      Minnie, ty kompletnie wypaczasz sedno problemu ...Pomijając to, ze być może autorka to wymyśliła na potrzeby czegoś tam smile - taka realcja gościa bylaby z gruntu raz bardzo niegrzeczna, dwa - bardzo nieprofesjinalna. Tyle. Nawet gdyby poszła w dresach ....

                      Jak by Ci tu .... Otóż...gdyby przyszło mi rekrutować osobę, która na "dzień dobry" mówiłaby tak jak Ty - czyli wiem co ubrać i mi się wydaje, bez urazy - uznałabym ze się nie nadaje, ale nie musiałabym zmieszać jej z błotem, żeby potrafić przekazać, że najpewniej sobie nie poradzi na ten moment i nie ma sensu kontynuować rozmowy.
                      Tu jest tak samo, nawet jeśli typ w czarnym garniturze w biały dzień w biurze (zgroza) uznał, ze autorka jest tak ubrana, że nie da rady dostosować się do lokalnego dress codu (najpewniej znacznie łatwiejsze niż wyeliminowanie wkodowanych błędów językowych) to mógł jej to powiedzieć GRZECZNIE i normalnie: - Widże, ze pani jest przywiązana do bogatszej kolorustyki niż tak, którą przewiduje nasz dress code. Mam wrazenie, ze byłoby pani trudno się do wspomnianego stosować i dobrze się czuć, a dobre sampoczucie w pracy to podstawa.
                      • minniemouse Re: Kolory tzw neutralne... 22.11.16, 23:01
                        kora3 napisała:
                        to mógł jej to powiedzieć GRZECZNIE i normalnie: - Widże,
                        > ze pani jest przywiązana do bogatszej kolorustyki niż tak, którą przewiduje nas
                        > z dress code. Mam wrazenie, ze byłoby pani trudno się do wspomnianego stosować
                        > i dobrze się czuć, a dobre sampoczucie w pracy to podstawa.


                        Koro, kiedy ty zaczniesz czytac zanim skomentujesz?? bo to juz jest meczace, naprawde.
                        To moje wczesniejsze wpisy w dokladnie ten sam desen.
                        czas skonczyc wywazac otwarte drzwi, wiesz...

                        Jego chamstwo zignorowac,
                        Tak, niegrzecznie. uwaga byla bardzo obcesowa i ostra, takze calkiem bez potrzeby. a nawet nieuzasadniona.
                        Zamiast tego powinien ten pan byl powiedziec np " Pani Celino, w naszej firmie obowiazuje klasyczny dress code. prosze udac sie do recepcji po informacje i umowic ponownie na spotkanie, dzisiaj nie bedziemy rozmawiac. dziekuje pani".
                        Albo - na koncu intreview poinformowac ze nie jest ubrana zgodnie z codem i to zawazylo na twoim przyjeciu do pracy i wyjasnic dlaczego.

                        Przyjac w myslach do wiadomosci wprawdzie bardzo niegrzecznie
                        sposob w jaki zostalo to jej wyrazone bylo ostre, nieprzyjemne i raczej nieprofesjonalne, bo rozmowa powinna byla byc przeprowadzona mimo wszystko a uwaga o nieodpowiednim stroju wyrazona PO rozmowie lub w trakcie

                        Minnie
                        • kora3 Re: Kolory tzw neutralne... 23.11.16, 11:28
                          Minnie, a ty możesz się czasem sprężyć i wypowiedzi danej osoby brać całościowo a nie w oderwaniu od innych jego wypowiedzi?
                          Kwestie sa co najmniej dwie.
                          Pierwsza: ocena zachowania pana - wszyscy się zgadzamy, że nie było grzeczne, ja bym rzekła, ze skandaliczne.
                          Druga: ocena stroju Celinki. Tu opieramy się tylko na opisie. Teraz pomijając nasze gusta - jedyne co można by mieć do zarzucenia temuż to kolory poza czerń, biel i granat. Tyle tylko Minnie, ze tak rygorystyczny dress code obowiązuje w zasadzie tylko chyba w bankach na stanowiskach obsługi klienta na co dzień. Nie wiem jak często masz do czynienia z urzędnikami w pracy - ja bardzo często z oczywistych przyczyn i widzę jak się noszą, dodam, że urzędnicy różnych szczebli i różnych urzedów.
                          I wcale nie jest tak, że inne kolory poza czernią, bielą i granatem sa niedopuszczalne.
                          No ok, może w tej firmie tak jest - no to trzeba to było zaznaczyć w ogłoszeniu już, albo podczas zapraszania na rozmowę. Po co? po to by zaoszczędzić czas swój i aplikujących. Bo wyobraź sobie sa ludzie, którzy nie chcieliby pare lat zasuwac tak ubrani i dla nich to może dyskwalifikować firme na wejściu. Ja bym np. nie chciała musieć się tak do pracy ubierać zawsze.
                          Zacyrowałaś tu gdzieś wypowiedzi pani dyrektor z opolskiego PUP smile Widać, ze to urzedniczka z PUP na pierwszy rzut oka - ta, stanąć pod firmą i patrzeć jak ubrani będą wychodzić ludzie. Kompletny brak wyobraźni u kobity smile A wiesz dlaczego? Dlatego, że cala kupa pań (panowie rzadziej) przebiera się po pracy ze służbowego mundurka w normalne ubranie - szczególnie już latem i szczególnie, gdy po pracy gdzieś się wybiera. Poza tym nierzadko dress code obowiązuje na danych stanowiskach, a na innych nie. Ma taki ktoś zaczepiać ludzi i pytać na jakim stanowisku pracują? smile

                          Ja na rozmowę kwalifikacyjna do mej pierwszej pracy poszłam w koszluli ecru z długimi rękawami i ciemnopopielatym spodniumie o klasycznym kroju no i szpilki. A do pracy mogłam chodzić ubrana nawet jak clown, bo ...zaraz się przebierałam i zasuwałam po hali w roboczym stroju i butach.
                          Teraz? No teraz jakby mnie zobaczył ktoś, jak jadę do sadu, to mógłby uznac, że dzienniakrze na co dzień chodzą tak jak sobie ów pan z wątku zyczy, tylko nazajutrz mógłby doznac szoku, bo wybierałabym się np. w plener. smile
            • baba67 Re: Kolory tzw neutralne... 20.11.16, 08:37
              Minnie, w życiu nie chciałabym mieć nic wspólnego z takim palantem.To że w firmie obowiązuje dress code jest ok ale obowiązuje on PRACOWNIKÓW a nie osoby ktore z takiej a nie innej przyczyny się w firmie znalazły. Namawianie pani żeby się dostosowała do dress codu firmy w której nie pracuje aby odbyć rozmowę kwalifikacyjną -absurdalny.
              Twoje zestawy z zielonym 2 i 3 bardzo ladne.
              OT Minnie jest Kanadyjką zatem na Trumpa nie głosowała z przyczyn technicznych.
              • minniemouse Re: Kolory tzw neutralne... 20.11.16, 22:10
                baba67 napisała:
                To że w firmie obowiązuje dress code jest ok ale obowiązuje on PRACOWNIKÓW a nie osoby ktore z takiej a nie innej przyczyny się w firmie znalazły.

                Ale Celinka nie znalazla sie tam "z takiej a nie innej" tylko konkretnie chciala sie tam zatrudnic czyli byc owym pracownikiem Babo. zatem ja tez niejako obowiazuje firmowy dress code.
                Nie wierze Babo iz jestes nieswiadoma konkurencji jaka obecnie panuje na kazdym rynku i wysokich wymagan rekruterow - czego najlepszym dowodem jest tutejszy watek.
                Wcale nie jestem zdziwiona ze facet, choc wyrazil to po chamsku, uwazal iz przyszly pracownik powinien miec elementarna wiedzie w zakresie business dress code - co mozna znalezc bez problemu w pare sekund w Google, i swiadczy o tym ze panna sie nawet nie pofatygowala, oraz powinien zainteresowac sie jakie wymogi pod tym wzgledem panuja w firmie bo to z kolei swiadczy o przyszlego pracownika zainteresowaniu sama firma i ewentualnym zaangazowaniu w sama prace jako pracownik.
                dla rekrutera, panienka ktora w/g niego przyszla ubrana porzadnie ale bez pojecia to panienka ktora w przyszlosci tyle samo zapalu wlozy w prace - nie widzsz tego? dla rekrutera to sie tak przeklada.

                OT Minnie jest Kanadyjką zatem na Trumpa nie głosowała z przyczyn technicznych.

                To prawda, glosowac nie moglam, ale mozesz sie zdziwisz Babo ze mimo wszystko Kanadyjczycy byli nawet bardzo aktywnie zainteresowani wyborami w USA.
                wiekszosc chciala aby wygrala Clintonowa
                i po wyborach, podobnie jak w USA, byly u nas demonstracje anty-Trumpowe.

                Minnie
                • baba67 Re: Kolory tzw neutralne... 21.11.16, 10:52
                  Nie, nie widze tego.Chyba że pan jest wrózbita Maciejem-panna się nie zainteresowała dress kodem w miejscu do którego aplikuje zatem do interview ma stosunek olewczy tak samo jak do przyszłej pracy.Takie rozumowanie to arogancja buca który w dodatku sam się nie zainteresował jak powinien wygładać.
                  • minniemouse Re: Kolory tzw neutralne... 22.11.16, 00:43
                    baba67 napisała:
                    Nie, nie widze tego.Chyba że pan jest wrózbita Maciejem-panna się nie zainteresowała dress kodem w miejscu do którego aplikuje zatem do interview ma stosunek olewczy tak samo jak do przyszłej pracy.

                    Nie widzisz bo nie chcesz.
                    on nie znajac kandydatki kompletnie moze oceniac ja tylko na podstawie pierwszego wrazenia - prawda?
                    a juz ci tlumaczylam Babo, co okazuje sie byc potwierdzone wypowiedziami w linkach (a slowo honoru daje ze wczesniej nigdzie nie zagladalam, po prostu logika mi tak podsuwala),
                    ze panna mogla gdyby chciala wykazac minimum wysilku i zainteresowac sie jaki dress code obowiazuje w firmie badz dzwoniac do HR badz przygladajac sie pracownikom.
                    Dla niego zatem w tym wyscigu szczurow TO JEST znak iz ma przed soba panne bez pojecia
                    i co gorsza - bez inicjatywy.
                    Moze sie mylic, jasne ze moze. ale on nie zamierza tego sprawdzac bo on nie ma czasu na sprawdzanie ani ochoty. bo ludzi chetny do pracy AMBITNYCH nie brakuje. ma pewnie ze 100 innych na jej miejsce. traci tylko ona. kumasz teraz?

                    Minnie
                    • baba67 Re: Kolory tzw neutralne... 22.11.16, 11:30
                      Nie, pan może sobie myśłeć co chce ale jego obowiązkiem jest sprawdzic kandydatkę merytoryczniei i to powinno byc decydujące , Oczywiście jeśli jest kilka kandydatek tak samo dobrych, może wybrać tę która byla w tym dreskodzie właśnie DOMNIEMUJĄC że bę dzie najgorliwsza, co zreszta wcale nie musi być prawdą. Do takiego domniemania rekruter ma prawo.W Polsce póki co NIE MA OBOWIĄŻKU zapoznawać się z dresskodem danej firmy idąc na rozmowę kwalifikacyjną.Zatem nie oceniami kandydatki wg kryterium-bez pojęcia- z pojęciem tylko normalna-nadgorliwa.
                      • minniemouse Re: Kolory tzw neutralne... 22.11.16, 22:02
                        baba67 napisała:
                        W Polsce póki co NIE MA OBOWIĄŻKU zapoznawać się z dresskodem danej firmy idąc na rozmowę kwalifikacyjną

                        Nigdzie nie ma, Babo.
                        I wlasnie dlatego, aby sie pozytywnie wyroznic sposrod szarej masy i zwrocic na siebie uwage robi sie rozne rzeczy z wlasnej nieprzymuszonej woli - m.inn zaintersuje dress codem zanim sie pojdzie na interview.

                        Nie, pan może sobie myśłeć co chce ale jego obowiązkiem jest sprawdzic kandydatkę merytoryczniei i to powinno byc decydujące

                        Widocznie w/g niego stroj w/g zasady "jak cie widza tak cie pisza" merytorycznie dyskwalifikowal ja na wstepie. Babo, mylisz pojecia. ja sie w zasadzie (przeciez!) zgadzam z toba ze pan powinien byl przeprowadzic te nieszczesna rozmowe - ale co z tego?
                        Meritum lezy w tym ze to nie on szuka pracy tylko ONA. Ona ma wejsc i na poczatek wizualnie 'sprzedac sie'.
                        Ona ma na nim zrobic wrazenie - nie on na niej. Bo on trzyma atuty w reku , wszystko jedno jak - zle czy dobrze je trzyma - ale TRZYMA.
                        wiec ona albo wygra te atuty albo przegra - tylko od niej zalezy.
                        I jeszcze raz podkreslam - czy jej zalezy na pracy czy na zagrywkach z jakims pionkiem rekruterem?

                        Minnie
                        • baba67 Re: Kolory tzw neutralne... 23.11.16, 12:02
                          Ale dlaczego zakladasz z góry że będzie całe multum kandydatek prezentujących taki sam poziom? Na ogól nie jest az tak rózowo nawet w Polsce.Możńa nie być nadgorliwym i nie robić wywiadu na temat dress codu bo się po prostu zarąbistym w tym co się robi i mieć CV że proszę siadać.Zatem rekruter ma prawo wg Ciebie odmówić zapoznania się z kandydatka bo nie była nadgorliwa? Ja tez nie wierzę w te sytuacje-jest zbyt kosmiczna nawet tu.Przeciez to zwyczajne zaniedbanie obowiązków służbowych.
                          • kora3 Re: Kolory tzw neutralne... 23.11.16, 12:46
                            Babo, pod pewnym względami Minnie ma rację. Ale, ze ma tendencje do przeginania to wychodzi jak wychodzi.
                            Przyszły pracodawca ma prawo oczekiwać od aplikującego, że będzie np. wiedział czym się forma do której aplikuje zajmuje - przykładowo. Szczególnie teraz, gdy informacje o firmie można łatwo uzyskac z netu. Obrazowo - np. rekrutujący do nas na stanowisko dziennikarza powinien się orientować czy nasza gazeta jest dziennikiem czy tygodnikiem, na jakim obszarze jest kolportowana, jakie ma działy tematyczne - znów przykładowo. Ale już np. nie musi znać struktury organizacyjnej, choć ona też jest opisana na stronie, bo i tak zostanie w nią wprowadzony, gdy zostanie przyjęty.

                            Prawda też jest, ze na rozmowę kwalifikacyjną wypada ubrać się stosownie. Co prawda w przypadku kandydata na dziennikarza/dziennikarkę sztywny gang czy garsonka to raczej nie halo. Ale podarte dżinsy i koszulka na ramiączkach - no też nie halo, choć w takim stroju ww. nie raz przyjdzie iśc do pracy. Po prostu trzeba wyważyć. Racje ma w tym wątku Aqua, że aplikując na stanowiska urzędnicze/biurowe itp. należy stawiać na klasykę i stonowane kolory. Po prostu lepiej ubrać się skromniej niż przewiduje dany dress code, niż "zaszaleć" np. z kolorystyka.
                            To wszystko jest szczera prawda Babeczko, ale rzecz cala w tym, że tu dziewczyna nie zaszalała. Opisane fasony to klasyka, kolory - stonowane. Fakt, żywsze niż czerń, biel i granat, ale nadal nie krzykliwe. Oczywiście jak wspomniałam - jeśli w formie jest dress code oparty tylko na tych trzech kolorach - to decydując się na podjęcie tam pracy musiałaby się do tego dostosować.
                            • baba67 Re: Kolory tzw neutralne... 23.11.16, 20:29
                              A czy ja gdziekolwiek pisałam coś innego?
                              • kora3 Re: Kolory tzw neutralne... 24.11.16, 08:26
                                No wiesz, podkreslałas, ze w PL nie ma obowiązku dowiadywania się itd. No nie ma, gdzie indziej też nie ma obowiązku chyba, ale osoba która wie coś o firmie do której aplikuje rbi lepsze wrazenie niż taka która nie wie nic. OGÓLNIE oczywiście, bo trudno znac wszystkie szczegóły, chyba, ze ma się kogoś znajomego w takowej, kto się nimi podzieli
                                • baba67 Re: Kolory tzw neutralne... 24.11.16, 08:37
                                  No robi, toz pisałam jak byk. Rekruter może sposród równorzędnych kandydatek wybrac te która się dowiedziała domniemująć że będzie najlepsza (co nie zawsze się sprawdza, no ale taki lajf), ale nie ma prawa odmówic interview na podstawie że się że nie była nadgorliwa. Nie dopełnił zatem swoich obowiązków.
                                  • kora3 Re: Kolory tzw neutralne... 24.11.16, 08:43
                                    Tu tak, ale gdyby pani przyszła w dresach, to rekrutujący mógłby na "dzień dobry" uznac, że osoba, która na tyle nie orientuje się jak wygląda standard ubierania się w danej firmie/branzy nie da sobie rady lub nie wkomponuje się dobrze w klimat firmy. To rzecz jasna przejaskrawione, ale wiesz o co mi chodzi ...
                                    • baba67 Re: Kolory tzw neutralne... 24.11.16, 09:19
                                      Tak, wiem.Gdyby przyszła w dresach oznaczałoby że albo się z księżyca urwała albo ma w nosie konwenanse. Gdyby chodziło o zawód artystyczny lub stanowisko trenerki w klubie to bym na miejscu rekrutera dała autentyczna szanse, gdyby chodziło o księgowa na przykład okazałabym klasę poświęcając te 10 min jednak no bo jednak mogłaby być absolutnie wyjatkowa, kto tam wie, warto sprawdzić.
                                      • kora3 Re: Kolory tzw neutralne... 24.11.16, 09:22
                                        Podzielam Twój pogląd w całości - ja bym tez pogadała z kandydatka w garsonce, choć widać nie zna branzy, ale może ma talent?
                                • minniemouse Re: Kolory tzw neutralne... 24.11.16, 23:47
                                  kora3 napisała:
                                  No wiesz, podkreslałas, ze w PL nie ma obowiązku dowiadywania się itd.

                                  jesli chodzi o mnie, to mowila ze nie ma obowiazku - bo nie ma. niemniej wygrywa bardziej ambitny i pracowity to chyba oczywste?

                                  OGÓLNIE oczywiście, bo trudno znac wszystkie szczegóły, chyba, ze ma się kogoś znajomego w takowej, kto się nimi podzieli

                                  na rozmowe kwalifikacyjna doprawdy wiele nie trzeba - wystarczy zapytac o dress code w HR
                                  lub podejrzem pod firma i ogolne wskazowki jak przeprowadzac taka rozmowe - co podaja w linkach dostepnych po prostu w sieci.

                                  Minnie
                            • minniemouse Re: Kolory tzw neutralne... 23.11.16, 23:30
                              kora3 napisała:
                              Opisane fasony to klasyka, kolory - stonowane. Fakt, żywsze niż czerń, biel i granat, ale nadal nie krzykliwe.

                              I juz za zywe. poza tym, jak dalej sama napisalas:
                              jeśli w formie jest dress code oparty tylko na tych trzech kolorach

                              a byc moze byl, a nawet na pewno byl (co latwo bylo samemu sprawdzic przed rozmowa) to dress code byl zlamany - za duzo zielono-bialo-szaro-czarno-cielistej biegunki. na to jest prosta rada - ubrac sie klasycznie - czy sie wie czy nie jak sie w firmie nosza..

                              btw, przy okazji tego quizu bylo jeszcze takie cos:

                              Dobrze widzianymi kolorami jest czerń, szarości, granat, beże. Mogą być również inne, ale stłumione wymienionymi kolorami. Należy wystrzegać się pomarańczowego, czerwonego i różowego – ponieważ są zbyt ostre.

                              Bardziej luźny i oryginalny styl ubioru jest dopuszczalny w przypadku starania się o pracę w firmach z pogranicza sztuki i biznesu, takich jak: domy mody, agencje reklamowe.


                              jak sie ubrac na rozmowe kwalifikacyjna

                              Mozna to widze powtarzac do upadlego, ale jak ktos nie chce tego przyjac do wiadomosci to nie przyjmie, hmmm.

                              Minnie
                              • kora3 Re: Kolory tzw neutralne... 24.11.16, 07:31
                                Minnie , upierasz się bez sensu - marynarka była szara, bluzka BLADOzielona, spódnica miętowa - zatem szarośc właśnie tłumiła pozostałe kolory, z których żaden nie był różowy, pomarańczowy ani czerwony smile Cieliste rajstopy/pończochy to standard, więc...?
                                • minniemouse Re: Kolory tzw neutralne... 24.11.16, 23:31
                                  kora3 napisała:
                                  Minnie , upierasz się bez sensu - marynarka była szara, bluzka BLADOzielona, spódnica miętowa - zatem szarośc właśnie tłumiła pozostałe kolory,


                                  Niestety nie, bo marynarka byla jasnoszara, czyli razem kolory jak pisanka wielkanocna. Koro, pofatyguj sie prosze i wrzuc w Googla "pastelowa zielona, jasna zielona buzka, mietowa spodnica", potem "jasna szara ..." itd.

                                  Czy to w/g ciebie klasyczne kolory?, w ogole powazny stroj?, odpowiedni na rozmowe kwalifikacyjna do firmy ktora byc moze preferuje styl biznesowy?
                                  A Celina przeciez sama przyznala iz pani w recepcji ubrana byla bardzo konserwatywnie:
                                  Pani na recepcji w ciemną spódnicę dwa palce przed kolano, białą bluzkę i granatową marynarkę.
                                  To co Celina miala na sobie to przeciez oczoplas.

                                  Minnie
                                  • kora3 Re: Kolory tzw neutralne... 25.11.16, 09:13
                                    Matko boska minnienowska smile Minnie, owszem, była ubrana bardziej kolorowo niż jak na pogrzebsmile, ale przecież nie niestosownie. łopatologicznie - niestosownie bylaby ubrana, gdyby przyszła w dresach, podartych jeansach, trampkach, w supermini itd.
                                    Jakby do nas przyszła na rozmowę, to też nie bylaby ubrana zgodnie z dress codem ale nadal nie niestosownie. Rozumiesz?
                                    • minniemouse Re: Kolory tzw neutralne... 26.11.16, 04:48
                                      Koro - ja ROZUMIEM o co tobie chodzi - nie byla ubrana jakos ekstrawagancko lub ponizej poziomu, tak?
                                      ALE teraz ty zrozum - to nie jest usprawiedliwienie, i tyle.

                                      Minnie
                                      • kora3 Re: Kolory tzw neutralne... 26.11.16, 12:03
                                        Ale nie jest usprawiedliwieniem CZEGO?
            • vivi86 Re: Kolory tzw neutralne... 20.11.16, 09:51
              Zatem dla Ciebie marynarka i bluzka Celiny to to samo co koszula nocna dziennikarki?

              I nie rozumiem dlaczego pokazany na pierwszych zdjęciach miętowy (bynajmniej nie neonowy i nie krzykliwy) ma być mnie odpowiedni niż brąz.

              Celina jak pisze miała kolory jasne, pastelowe, zatem stonowane.
              • minniemouse Re: Kolory tzw neutralne... 20.11.16, 22:16
                vivi86 napisał(a):
                Zatem dla Ciebie marynarka i bluzka Celiny to to samo co koszula nocna dziennikarki?

                Tego nie powiedzialam. moze nie zauwazylas, ale w toku pisania rozwijalam watek.
                Ale obydwa nieodpowiednie tylko z innych powodow.

                I nie rozumiem dlaczego pokazany na pierwszych zdjęciach miętowy (bynajmniej nie neonowy i nie krzykliwy) ma być mnie odpowiedni niż brąz.

                Bo zazwyczaj konserwatywne kolory to kolory ciemne i neutralne nie jasne, pastelowe.
                widzialas VIPow w pastelowych seledynowych lub mietowych garniturach?

                Celina jak pisze miała kolory jasne, pastelowe, zatem stonowane.

                Nie wiemy jakie miala naprawde. tak czy siak z powodu ubioru jej kandydatura zostala odrzucona. prawdopodobnie klasyka ciemna spodnica + biala bluzka nie zostalaby.

                Minnie
                • kora3 Re: Kolory tzw neutralne... 21.11.16, 09:00
                  minniemouse napisała:


                  > widzialas VIPow w pastelowych seledynowych lub mietowych garniturach?


                  Minnie - Ty udajesz czy jak? Meski garnitur w takich kolorach to faktycznie ekstrawagancja, ale już damski kostium czy spodnium - nie. Podobnie - nawet delikatny makijaż na co dzień czy stonowany lakier do paznokci u PANÓW jest raczej postrzegany, jako ekstrwanagancja, a u pań - wyobraź sobie - nie smile
                  • minniemouse Re: Kolory tzw neutralne... 21.11.16, 23:37
                    kora3 napisała:
                    Meski garnitur w takich kolorach to faktycznie ekstrawagancja, ale już damski kostium czy spodnium - nie.

                    Mylisz sie.
                    I wlasnie z powodu takiego myslenia niektore interview juz na wstepie koncza sie jak Celinki.

                    Minnie
                    • kora3 Re: Kolory tzw neutralne... 22.11.16, 09:38
                      Nie, nie myle się ... widziałaś kiedyś u pana wieczorowy garnitur w kolorze czerwieni? Pewnie nie smile a ja u pań wiele razy takową suknię widziałam smile
                • droch Re: Kolory tzw neutralne... 21.11.16, 11:21
                  > widzialas VIPow w pastelowych seledynowych lub mietowych garniturach?

                  To już trąciło legendarnym Bubą...
            • agulha Re: Kolory tzw neutralne... 20.11.16, 13:06
              Minnie, Twoje wskazówki są także dyskusyjne. Już pomijam, że to, co nazywasz neonową zielenią, mnie się wyświetla jako seledyn (skądinąd także zbyt śmiały). Te cztery pańcie ubrane biznesowo na jednej z fotek - dwie mają spódniczki przed kolana (to jest wbrew zasadom w większości firm). Jedna z towarzyszek Obamy ma pod żakietem bluzeczkę z bardzo dużym dekoltem - u nas taki strój to nadaje się jako wieczorowy. O dziennikarce szkoda gadać - gołe ramiona, dekolt, wąskie ramiączka, nawet w liberalnych firmach można się doigrać wysłania do domu celem przebrania się.
              Co masz na myśli, mówiąc o "zmutowanych kolorach"? Ja znam jedynie mutacje genetyczne i mutację głosu u bardzo młodych mężczyzn.
              • minniemouse Re: Kolory tzw neutralne... 20.11.16, 21:42
                agulha napisała:
                Jedna z towarzyszek Obamy ma pod żakietem bluzeczkę z bardzo dużym dekoltem - u nas taki strój to nadaje się jako wieczorowy.

                Kiedy widzisz, ona tam juz pracuje, wie jaki dress code jest dopuszczalny i na co moze sobie pozwolic. osoba ktora dopiero udaje sie na interview nie ma pojecia co i jak i bezpieczniej zrobi jak ubierze sie klasycznie.

                Już pomijam, że to, co nazywasz neonową zielenią, mnie się wyświetla jako seledyn (skądinąd także zbyt śmiały).

                widzisz, sprzeczasz sie o glupie szczegoly a rzecz w tym ze kolor jest po prostu za ostry.
                i tyle.

                Co masz na myśli, mówiąc o "zmutowanych kolorach"?

                mozliwe ze mi sie cos popieprzylo, bylo jakies takie podobne okreslenie o wygaszonych kolorach, jak wiesz to pomoz.

                Minnie
                • aqua48 Re: Kolory tzw neutralne... 21.11.16, 09:43
                  minniemouse napisała:

                  > osoba ktora dopiero udaje sie na interview nie ma pojec
                  > ia co i jak i bezpieczniej zrobi jak ubierze sie klasycznie.

                  I generalnie o to chodzi. Kobieta która chce pracować w biurze, urzędzie, czy korporacji powinna mieć w szafie ciemny kostium (jeśli ze spódnicą to o długości do kolan) i białą bluzkę bez dużego dekoltu za to z długimi rękawami, cieliste rajstopy lub pończochy i ciemne zabudowane z przodu i z tyłu czółenka i w takim stroju chodzić na rozmowy kwalifikacyjne. Niezależnie od tego jak dobrze jej w zieleni, jakie ma piękne i zgrabne nogi i jak gorąco jest tego dnia...
                  Dopiero po zatrudnieniu i zorientowaniu się jaki dress code panuje w pracy może pozwolić sobie ewentualnie na złagodzenie wyglądu.
                  • asia.sthm Re: Kolory tzw neutralne... 21.11.16, 09:49
                    Nie Aquo, generalnie chodzi tu o mobbing z pozycji chwilowej wladzy.
                    Rozpatrywanie barw stroju w tym wypadku jest zupelnie nieistotne.
                    • aqua48 Re: Kolory tzw neutralne... 21.11.16, 10:12
                      asia.sthm napisała:

                      > Nie Aquo, generalnie chodzi tu o mobbing z pozycji chwilowej wladzy.
                      > Rozpatrywanie barw stroju w tym wypadku jest zupelnie nieistotne.

                      To nie mobbing, bo pan żadnej władzy nie miał. Miał prawo nie dopuścić do rozmowy kwalifikacyjnej z jakiegokolwiek powodu, choćby takiego że już miał upatrzonego innego kandydata, albo poczuł nieodpartą niechęć do kandydatki wchodzącej na rozmowę, to się zdarza, ale on zachował się bardzo niegrzecznie. Nawiasem mówiąc niechęć do pana mogła poczuć również kandydatka, ale również nie wypadałoby jej okazać.
                      Rozpatrywanie stosowności stroju jest o tyle istotne, że autorka zadała o to pytanie.
                      • asia.sthm Re: Kolory tzw neutralne... 21.11.16, 10:26
                        Doszukiwanie sie powodow tego skandalicznego zachowania oraz proby usprawiedliwienia pana wydaja mi sie nadzwyczaj niesmaczne.
                        Celinka, owszem, pytala o stroj jakos tak w sensie czy pan mial prawo zareagowac jak byk na czerwona płachtę.
                        Jego zachowanie nie bylo niegrzeczne, bylo skandaliczne i powinien sie ogarnac zanim sam wyleci na btuk i bedzie sam latal po rekruterach szukajac u nich zrozumienia dla swojego czarnego garnituru. big_grin ha ha ha.
                        • aqua48 Re: Kolory tzw neutralne... 21.11.16, 10:38
                          asia.sthm napisała:

                          > Doszukiwanie sie powodow tego skandalicznego zachowania oraz proby usprawiedliw
                          > ienia pana wydaja mi sie nadzwyczaj niesmaczne.

                          ???
                          Nikt tu nie usprawiedliwia niegrzecznych zachowań.

                          > Celinka, owszem, pytala o stroj jakos tak w sensie czy pan mial prawo zareagowa
                          > c jak byk na czerwona płachtę.

                          Celinka zapytała: "Czy mój ubiór naprawdę był niestosowny?" co do tego zdania są podzielone.

                          • asia.sthm Re: Kolory tzw neutralne... 21.11.16, 10:56
                            > ???
                            > Nikt tu nie usprawiedliwia niegrzecznych zachowań.

                            Jak to nikt? sama napisalas wyraznie:

                            To nie mobbing, bo pan żadnej władzy nie miał. Miał prawo nie dopuścić do rozmowy kwalifikacyjnej z jakiegokolwiek powodu, choćby takiego że już miał upatrzonego innego kandydata, albo poczuł nieodpartą niechęć do kandydatki wchodzącej na rozmowę, to się zdarza, ale on zachował się bardzo niegrzecznie.

                            Plus okreslanie tego zachowania jako bardzo niegrzecznie wydaje mi sie bagatelizowaniem incydentu. Dla mnie bylo skandaliczne i lamiace prawo pracy oraz zaslugujace na ostra reakcje. W dzikich krajach moze to jest akceptowalne, ale w Polsce?
                            No nic, ty masz prawo skupiac sie na barwach stroju, ja zas reaguje na wymowe calej sytuacji.
                            • aqua48 Re: Kolory tzw neutralne... 21.11.16, 11:12
                              asia.sthm napisała:

                              > sama napisalas wyraznie:
                              > To nie mobbing

                              Bo uważam, że to nie był mobbing. Mobbing zakłada zależność pracownika od pracodawcy oraz systematyczność zachowania. Tu nie było ani jednego ani drugiego.

                              > Plus okreslanie tego zachowania jako bardzo niegrzecznie wydaje mi sie b
                              > agatelizowaniem incydentu.

                              Dla mnie to określenie jest wystarczająco potępiające. Nie stopniuję złych zachowań, bo i po co, złe to złe. Jak popchnie, czy opluje to jeszcze nie, ale jak kopnie to już skandalicznie?
                              • annthonka Re: Kolory tzw neutralne... 21.11.16, 15:26
                                Asiu, nie można mówić o mobbingu, bo pomiędzy autorką wątku a rekruterem nie było zależności służbowej, a zachowanie wystąpiło raz. Za to jak najbardziej możemy mówić o chamstwie i buractwie. I podejrzewać, że gdyby Celina została zatrudniona jako podwładna pana buca to zapewne zostałaby ofiarą mobbingu.
                                • asia.sthm Re: Kolory tzw neutralne... 21.11.16, 16:02
                                  Jak go zwał, tak go zwał - w takich sytuacjach nalezy uzyc słów grubego kalibru, przesada i dosadnosc zalecane dla efektu. Nie mialabym litosci gdyby mnie ktos tak potraktowal....no ale ja stara wyga juz jestem big_grin
                                  Zreszta w realu nigdy sie nie spotkalam nawet z czyms podobnym, nawet nie umiem sobie wyobrazic zeby jakis rekruter osmielil sie tak wystartowac. W Polsce nie mieszkam wiec brakuje mi wyobrazni na tym odcinku.
                                  • annthonka Re: Kolory tzw neutralne... 21.11.16, 16:12
                                    Przesada może akurat przynieść efekt odwrotny od zamierzonego.
                                    W zupełności wystarczy sytuację nazwać stanowczo i bez owijania w bawełnę.

                                    I mam szczerą nadzieję, że Celina opowie o tym zajściu pani rekruterce z agencji.
                                  • ania_2000 Re: Kolory tzw neutralne... 22.11.16, 03:04
                                    Asiu, podpisuje sie pod toba dwoma rekami!!!!
                                    Ja rowniez nie moge sobie takiej sytuacji wyobrazic, a teraz jeszcze dodatkowo - jeszcze chyba wiekszym szokiem sa dla mnie wypowiedzi - niektorych ale takie sa!!!! osob z kompletnie wypranym mozgiem. Usprawiedliwiaja one takie zachowanie - plus obwiniaja ofiare!! Niewiarygodne.
                                    Porownywalne zachowanie w odnoszeniu sie do ofiar gwaltu - to ONE sa winne, bo zle ubrane, zle ida, zle mowia - Oprawca nie jest winnien. Jego zachowanie jest normalne i naturalne.
                                    brrr...
                                    Chore.

                                    BTW> Mobbing nie odnosi sie tylko do zaleznosci pracowniczych - odnosi sie do kazdego ataku, w rodzinie, online, etc.
                                    • asia.sthm Re: Kolory tzw neutralne... 22.11.16, 06:41
                                      Dokladnie tak jest, Aniu. Slepy zauwazy analogie, a niektorym nic nie dzwoni, zaden alarm sie nie wlaczy. Stroj ofiary najwazniejszy i powinna z pokora za niego przeprosic.
                                      Noz sie sam w kieszeni otwiera.

                                      Juz wiem, Celinka pewnie te historie wymyslila na uzytek jakiejs ankiety czy badan socjalnych. Podsumuje i wyciagnie naukowe wnioski o tym jak okreslenia: "spodniczka za krotka" i "zupa za slona" nadal zywe w narodzie jak niejaki Lenin przez cale dekady.
                                      • aqua48 Re: Kolory tzw neutralne... 22.11.16, 10:01
                                        asia.sthm napisała:

                                        > Dokladnie tak jest, Aniu. Slepy zauwazy analogie, a niektorym nic nie dzwoni,
                                        > zaden alarm sie nie wlaczy. Stroj ofiary najwazniejszy i powinna z pokora za ni
                                        > ego przeprosic.
                                        > Noz sie sam w kieszeni otwiera.

                                        Nóż się otwiera kiedy porównujecie gwałt z rozmową kwalifikacyjną.
                                        A roztropność uważacie za przeżytek. Zagrożeń należy unikać a nie prowokować je. I wcale nie chodzi tu tylko o kobiety. Mężczyźni też bywają ofiarami.
                                        • asia.sthm Re: Kolory tzw neutralne... 22.11.16, 10:37
                                          Ratunku!...porownujemy mechanizmy i reakcje otoczonia a nie kaliber przestepstwa.
                                          Jak moglas tego nie zauwazyc?

                                          > Mężczyźni też bywają ofiarami.

                                          Ameryka nie odkrywaj na nowo. Bywaja - tez czesto oceniani sa niesprawiedliwie ale chyba nigdy z powodu dlugosci spodni czy ilosci rozpietych guzikow w koszuli.
                                          • kora3 Re: Kolory tzw neutralne... 22.11.16, 10:52
                                            Masz rację Asiu, ale qrteczka...No zwyczajnie facetowi trudno ubrać się nie tak w sensie epatowania np. seksualnością jeśli ma na sobie standardowy strój - np. ten piekielny gang. No może taki gang być nieodpowiedni kolorystycznie, czy fakturą materiału, ale trudno, żeby były to krótkie spodnie i odkryty tors. Kobiety mają znacznie szerszy wachlarz strojów. Podobnie jest z bizuteria i makijażem - panowie na co dzień na ogół nie noszą, więc trudno by facet miał makijaż niepasujący do sytuacji/pory.
                                            I nie idzie teraz o obwinianie kobiet za to, ze je gwałciciel zgwałcil, bo to absurd i wszyscy to wiemy, tylko o to, że kobiecie zwyczajnie łatwiej prezentować się nieodpowiednio niż panu. rzecz w tym, że tu z opisu nic niestosownego w stroju wątkodawczyni nie było, a nawet gdyby było, to zachowanie pana w o zgrozo czarnym gangu smile byłoby niedopuszczalne, ale to inna bajka.
                                            • droch Re: Kolory tzw neutralne... 22.11.16, 12:42
                                              No a kolczyk w uchu? Występuje u mężczyzn, a jakże.
                                              • kora3 Re: Kolory tzw neutralne... 22.11.16, 12:45
                                                I a jakże w niektórych firmach dress code nie przewiduje tegoż u panów. A i pań - nawet mundurowych - owszem, byle delikatne.
                                        • annthonka Re: Kolory tzw neutralne... 22.11.16, 11:44
                                          aqua48 napisała:

                                          > Nóż się otwiera kiedy porównujecie gwałt z rozmową kwalifikacyjną.

                                          Ja właśnie to miałam na myśli pisząc, że używanie przesadnych określeń i porównań przynosi efekt odwrotny od zamierzonego.
                                          Nikt nie neguje niedopuszczalnego zachowania tego faceta, ale mimo wszystko zestawienie chamskiej zagrywki podczas rozmowy kwalifikacyjnej i do gwałtu zakrawa raczej na histerię.
                                    • kora3 Re: Kolory tzw neutralne... 22.11.16, 11:28
                                      Wiesz, ja bym się az tak na wypowiedziach np. Minnie nie opierała smile
                                      Myslę, ze tu jest kluczowe rozgraniczenie paru spraw. Otóż po pierwsze - zachowanie gościa, jeśli opis jest prawdziwy, było skandaliczne i nieprofesjonalne. I byłoby takim nawet jakby Celinka przyszła na rozmowę w dresie, ubrana jak na dyskotekę, czy w stroju płetwonurka. To bez dwóch zdań i typa nic nie usprawiedliwia.

                                      Kolejna sprawa to jest taka, że można się ubrać niestosownie do sytuacji. I takowy niestosowny strój może nieść za sobą konsekwencje w postaciach różnych od niemiłego zdziwienia otoczenia po skreślenie z listy potencjalnych kontrahentów/pracowników czy znajomych. Czy w tym momencie uznamy to za ok, czy za przejaw małostkowości - nie ma znaczenia (ja uznałabym za przejaw małostkowoścismile) - fakt, ze tak może być.
                                      O tak osoba, która ceni sobie indywidualizm w stroju i ekstrawagancję musi się liczyc z takimi konsekwencjami. Uprzedzając, sama jestem taka osobą i dlatego wybrałam zajęcie które mi na to pozwala.
                                      W opisanym stroju nie znajduje nic niestosownego na taka rozmowe. Możliwe, ze w tej firmie obowiązuje dress code ograniczony do bieli czerni i granatu. Wystarczyło to powiedzieć kandydatce z zapytaniem czy będzie w stanie dostosować się doń i tyle.
                                      Masz jednak świadomośc, że gdyby opis ubrania brzmiał: byłam w złotych kozaczkach na szpilce i w obcisłej mini - to pewnie sama uznawałabyś ten strój za niestosowny na rozmowę i choć pewnie potepilabyś zachowanie pana (jako i ja) to nie byłabyś zaskoczona, że ktoś skreśliłby taka kandydatke na pracownicę w tym przypadku na starcie. I nie uważałabyś tego za dyskryminację, tak samo, jak nie uwazalabyć za takowa skreślenie na dzień dobry pana, który przyszedłby na te rozmowę w bermudach i podkoszulku/.
                                    • minniemouse Re: Kolory tzw neutralne... 22.11.16, 22:15
                                      ania_2000 napisała:
                                      > Porownywalne zachowanie w odnoszeniu sie do ofiar gwaltu - to ONE sa winne, bo
                                      zle ubrane, zle ida, zle mowia - Oprawca nie jest winnien. Jego zachowanie jest normalne i naturalne.


                                      Piszesz kompletnie bez sensu Aniu.
                                      Ani zachowanie ofiary gwaltu ani jak jest ubrana absolutnie nie ma zwiazku z jej gwalicielem, ani nie ma wplywu na okolicznosci w jakich dochodzi do gwaltu.
                                      oczywscie ze winien jest w 100% gwaliciel.

                                      Natomiast kandydat i kandydatka dobrowolnie idacy na interview doskonale wiedza ze istnieje cos takiego jak dress code z ktorego bedza OCENIANI. I to nie tylko ich interes ale wprost obowiazek dowiedziec sie jaki w firmie, do ktorej zlozyli podanie, obowiazuje dres code by moc stosownie sie ubrac.
                                      Porownywanie ich do ofiary gwaltu ktora sie po pierwsze zadnego gwaltu nie spodziewa,
                                      po drugie jest to zdecydowanie wbrew jej woli to porownanie idiotyczne.

                                      Minnie
                                      • ania_2000 Re: Kolory tzw neutralne... 23.11.16, 00:54
                                        Minnie, ty chyba nigdy i nigdzie w zadnej firmie nie pracowalas. Bo jakbys pracowala, to bys wiedziala, ze sytacje takie jak opisala Celina - sa nierealne. Nieprawdziwe - niewiarygodne.

                                        wrecz NIE- MOZ- LI -WA smile

                                        Podejrzewam, ze ty jestes chyba ta "Celina" bo jestes calkowicie tutaj opetana wrecz paranoicznie z odpowiedziami kazdemu na temat odpowiedniego odciania zielonego LOL

                                        Nie mam zamiaru wiecej dyskutowac, bo sam temat uwazam za niepowazny - ale pisze tylko dlatego ze jestem poniekad w szoku jak taki rodzaj zachowania moze znalezc zrozumienie - u ciebie glownie jak widze, wiec stad moje podejrzenie to twoim "trollowaniu" na ten temat.

                                        Minnie - za duzo hollywoodzkich seriali ogladasz, a za malo realnego swiata widzisz.

                                        Powtarzam po raz kolejny - pani Celina idac na rozmowe na stanowisko pt "mlodszy ksiegowy" czy jakos tak - albo jest zatrudniona albo nie - i to zalezy jak zaprezentuje swoja wiedze, a nie jaki odcien bluzki ktora zalozyl
                                        Ktos, kto allegedly - zachowa sie jak w tym przykladzie - "prosze wyjsc, jest pani nieodpowiednio ubrana" zasluguje na odwiezienie do szpitala psychiatrycznego a nie na JAKIEKOLWIEK zrozumienie.

                                        Rozumiem, ze w PL byc moze sytacjie rekrutacji sa inne niz w porownaniu z innym krajami tzw. pierwszego swiata - ale nawet to (jezeli to prawda) nie jest wytlumaczalne - tylko potraktowane jako mobbing.

                                        and for me - end of discussion.
                                        • minniemouse Re: Kolory tzw neutralne... 23.11.16, 01:36
                                          Asiu, nie musisz mi odpisywac.
                                          Ale powiem ci jeszcze tylko ze sporo lat przepracowalam i w prywatnej firmie w PL i w Kanadzie
                                          i tego wlasnie sie nauczylam co zalecaja w linku jaki ci podalam - brania odpowiedzialnosci za brak sukcesu na siebie. co nie znaczy ze jestem slepa na cudze chamstwo albo lamanie regulaminu albo prawa.
                                          Ale w zyciu winy za nieudane interview nie zwale na chama ktory mnie z niego wyrzucil jesli to ja bylam zle ubrana, i tyle.

                                          Minnie
                                          • asia.sthm Re: Kolory tzw neutralne... 23.11.16, 08:19
                                            Asiu czy Aniu mialo byc? Hi hi hi.
                                            Z braniem odpowiedzialnosci za brak sukcesu bez namyslu sie zgadzam, ale z okresleniem "zle ubrana" podlega dyskusji - wszystkim nie dogodzisz.
                                            Kiedys staralam sie o prace w firmie produkcji filmowej i telewizyjnej jako szef ekonomiczny jednej z sekcji. Doszlam do ostatniego etapu rekrutacji gdzie zostalo nas dwie kandydatki.
                                            I odpadlam, wybrano te druga kobiete. Zapytalam oczywiscie pania szefowa prowadzaca caly ten proces, co przewazylo wybor mojej konkurentki skoro szlysmy rowno przez wszystkie etapy.
                                            I otrzymalam odpowiedz: - Byla awangardowo ubrana, miala "oryginalny" styl i wspolpracownicy uznali, ze bardziej wtopi sie w krajobraz firmy.
                                            Bylo mi troche przykro i troche smieszno. Ja tez umiem wygladac awangardowo, tylko komu by to przyszlo do glowy ze na interview mam zalozyc codzienne ciuchy i jeszcze wlosy chlapnac na zielono. Przeciez nie do filmu chcialam tylko do papierow. I wez tu czlowieku badz madry.
                                            • minniemouse Re: Kolory tzw neutralne... 23.11.16, 23:44
                                              asia.sthm napisała:
                                              Asiu czy Aniu mialo byc? Hi hi hi.

                                              Aniu Aniu smile jakiego psikusa potrafi narobic jedna literka - Asiu wink smile

                                              I otrzymalam odpowiedz: - Byla awangardowo ubrana, miala "oryginalny" styl i wspolpracownicy uznali, ze bardziej wtopi sie w krajobraz firmy.

                                              Cholera! serdecznie ci wspoczuje a raczej im bo wiem ze stracili naprawde dobrego pracownika. jedyne pocieszenie to takie, ze na przyszlosc bedziesz wiedziala ze byc moze nie zaszkodzi ubrac sie troche w stylu goth smile

                                              jak tu wink wink wink
                                              albo tak:
                                              delikatnie
                                              albo tak
                                              i jedno czerwone albo fioletowe pasemko we wlosach.

                                              na pewno jak, pozostaje dzwonienie do HR i zapytanie o rade - jak radza w jedym z linkow.

                                              Minnie
                  • minniemouse Re: Kolory tzw neutralne... 22.11.16, 00:31
                    aqua48 napisała:

                    Kobieta która chce pracować w biurze, urzędzie, czy korporacji powinna mieć w szafie ciemny kostium (jeśli ze spódnicą to o długości do kolan) i białą bluzkę bez dużego dekoltu za to z długimi rękawami, cieliste rajstopy lub pończochy i ciemne zabudowane z przodu i z tyłu czółenka i w taki m stroju chodzić na rozmowy kwalifikacyjne.
                    Dopiero po zatrudnieniu i zorientowaniu się jaki dress code panuje w pracy może
                    pozwolić sobie ewentualnie na złagodzenie wyglądu.


                    10/10!, a nawet 100/100!.
                    lepiej tego powiedziec nie mozna.

                    Wszelkie poradniki typu "jak ubrac sie na interview, rozmowe kwalifikacyjna itp" maja jedna wspolna ceche - zalecaja:

                    Z drugiej jednak na pewno znasz powiedzenie: "Jak Cię widzą, tak Cię piszą". Musisz wiedzieć, że pracodawca myśli właśnie w ten sposób!
                    ogolnie:
                    "elegancko"
                    "strój biznesowy"
                    "stonowane kolory"

                    2. Jaki strój wybrać na rozmowę kwalifikacyjną jeśli jesteś kobietą?
                    Zanim zaczniesz myśleć o ubraniu, pomyśl, na jakie stanowisko aplikujesz.
                    Następnie dowiedz się, jaka jest kultura firmy

                    - kostium
                    - garsonka
                    - koszula


                    Przygotuj się na to, że Twój pracodawca przywita Cię w dżinsach i trampkach.
                    Pamiętaj, że to nie oznacza, że na rozmowę kwalifikacyjną możesz przyjść w stroju nieformalnym. Cały czas obowiązuje Cię elegancki ubiór

                    Jak sie ubrac....

                    Najprostszym sposobem na rozwiązanie Twojego problemu byłby telefon do działu HR i pytanie wprost, jaki dress code obowiązuje w firmie.
                    tu zdjecia

                    - Czy ubiór, jaki zakłada na rozmowę kwalifikacyjną kandydat do pracy, jest dla pracodawcy ważny?
                    - Jest, ponieważ mowa ciała i ubiór tworzą pierwsze wrażenie, zanim jeszcze powiemy "dzień dobry". A pierwsze wrażenie na rozmowie kwalifikacyjnej jest chyba ważniejsze, niż na pierwszej randce, bo partner/ka może chcieć dać nam drugą szansę, a rekruter raczej nie będzie miał na to czasu.
                    Pamiętajmy, że idąc na rozmowę kwalifikacyjną, tak naprawdę rozpoczynamy proces sprzedaży. Wyobraźmy sobie, że jesteśmy towarem na sklepowej półce. Od czego zacząć, żeby pracodawca chciał "sięgnąć" właśnie na naszą półkę? Zadbać o opakowanie
                    Najczęściej pojawiające się błędy kandydatek:

                    - stroje barwne i wzorzyste,

                    Sukces na rozmowie

                    Ewa Baryliszyn, doradca zawodowy z Centrum Informacji i Planowania Kariery Zawodowej przy Wojewódzkim Urzędzie Pracy w Opolu radzi też, aby przed rozmową pójść przed firmę i podpatrzeć, w czym przychodzą lub wychodzą pracownicy. Wówczas będziemy mieć pewność, że dopasujemy się do charakteru firmy.
                    Jak podpatrzec

                    Z powyzszych linkow jak na dloni widac jakie bledy popelnila Celinka - ubrala sie za barwnie,
                    to raz, dwa, powinna byla (jak radza nie raz) albo zadzwonic do HR i zapytac o dress code albo chociaz podpatrzec jak sie w firmie ubieraja. nie zrobila ani tego ani tego.

                    A jesli nie robi sie ani tego ani tego to powinno sie jak napisala Aqua - miec bezpieczny, klasyczny zestaw w szafie: ciemny kostium, jasna bluzka, cieliste rajtki i ciemne buty. amen.

                    Minnie
              • minniemouse Re: Kolory tzw neutralne... 22.11.16, 00:50
                agulha napisała:
                > Co masz na myśli, mówiąc o "zmutowanych kolorach"?

                Jak mi zwrocilas uwage ze to blad (bardzo dziekuje!) to zaczelo mnie meczyc co tu jest nie tak smile
                az w koncu w nocy mnie olsnilo - alez tak !!! bo po angielsku mowi sie "muted colors" : )
                co oznacza spokojne kolory, czyli po naszemu wlasnie stonowane, wygaszone.

                niestety, od czasu do czasu zdarza mi sie jakos tak spolszczyc angielskie slowo zuplenie nieswiadomie. naprawde nie mialam pojecia ze to zrobilam, dobrze ze mi uswiadomilas.
                przy okazji taka anegdotka - ktos z moich znajomych (moze nawet rodziny) kiedys spolszczyl rosol na "zupe kurzana" smile

                Minnie
            • bene_gesserit Re: Kolory tzw neutralne... 20.11.16, 13:54
              Zamiast tego powinien ten pan byl powiedziec np " Pani Celino, w naszej firmie obowiazuje klasyczny dress code. prosze udac sie do recepcji po informacje i umowic ponownie na spotkanie, dzisiaj nie bedziemy rozmawiac. dziekuje pani".
              Albo - na koncu intreview poinformowac ze nie jest ubrana zgodnie z codem i to zawazylo na twoim przyjeciu do pracy i wyjasnic dlaczego.


              To, oczywiście, zachowanie absurdalne.
              Rekruter powinien szanować i czas swój, i rekrutowanego, i przestrzegać terminów.
              Jeśli firma ma jakieś ściśle określone wyobrażenie właściwego stroju i musi, bo się udusi, rozmawiać tylko z tymi, którzy ubrani są według tychże zasad, powinna o tym uprzedzić, zapraszając na rozmowę. Jeśli merytorycznie i osobowościowo właściwą kandydatkę obcinają na wejściu w opisany sposób, to ktoś tu spadł z Księżyca. Nic takich praktyk nie broni.
              • minniemouse Re: Co wolno a co nie wolno wojewodzie ... 03.12.16, 00:56
                bene_gesserit napisała:
                Jeśli firma ma jakieś ściśle określone wyobrażenie właściwego stroju i musi, bo się udusi, rozmawiać tylko z tymi, którzy ubrani są według tychże zasad, powinna o tym uprzedzić, zapraszając na rozmowę. Jeśli merytorycznie i osobowościowo właściwą kandydatkę obcinają na wejściu w opisany sposób, to ktoś tu spadł z Księżyca. Nic takich praktyk nie broni.


                Interesujace to co ty piszesz. Czy wobec tego Celina ma podstawy aby zlozyc jakas skarge, albo zazalenie, i gdzie, do kogo, o co? co powinna napisac?
                Bo niezaleznie czy sie potrafila ubrac czy nie na rozmowe, nie powinna byla byc tak potraktowana.


                Minnie
                • baba67 Re: Co wolno a co nie wolno wojewodzie ... 03.12.16, 09:08
                  To juz było powiedziane-podstawą skargi jest narażenie na stratę czasu i stress związany z brakiem kultury rekrutera.Gdyby rekruter zaprosił Celinę do środka i spokojnie wyjaśnił że polityka rekrutacyjna firmy oczekuje od kandydata wiedzy na temat dress kodu tej właśnie firmy i dostosowania się do niego i w związku z tym z przykrościa informuje że Celina testu nie przeszła wszystko mieściłoby się w jakichś normach.
            • ortolann Re: Kolory tzw neutralne... 20.11.16, 15:45
              Mnie się zdaje, że tu kluczowa mogła być długość spónicy, głębokość dekoltu, wysokość obcasów i makijaż. Ten potrafi naprawdę wiele zepsuć. Kolory mołgy być zestawione idealnie, coś innego mogło nie zagrać. Pamiętajmy jednak, że kandydat na pracownika to jeszcze nie pracownik i nie obowiązuje go żaden dress code firmowy. To jest w ogóle sprawa, która nie powinna mieć żadnego wpływu na czyjąkolwiek decyzję, a jeśli nawet miała, to nie powinna zostać zakomunikowana. Koniec i kropka. I choćby nawet dama pojawiła się w samych rajstopach i z makijażem a'la Krystyna Mazurówna, to nikomu nie powinna nawet powieka drgnąć w czasie rozmowy. I do rozmowy powinno było dojść, jesli byli umówieni.
            • pavvka Re: Kolory tzw neutralne... 21.11.16, 01:11
              minniemouse napisała:

              > Miałam na sobie jasno-zieloną bluzkę, jasno-szarą marynarkę i miętową spódn
              > icę oraz czarne, klasyczne czółenka, rajstopy w kolorze cielistym

              >
              > Bez fotki owych czesci garberoby nie jestesmy w stanie ocenic czy byly do prz
              > yjecia czy nie. uloz je na lozku, pstryknij i wstaw na forum to bedzie mozna c
              > os na ten temat pogdybac.

              > Czy mój ubiór naprawdę był niestosowny?
              >
              > Oczywscie.

              Zdecyduj się, Minnie. W jednym poście najpierw twierdzisz że bez zdjęcia nie wiadomo czy strój był niestosowny, a dalej mówisz że oczywiście był.
              • minniemouse Re: Kolory tzw neutralne... 21.11.16, 02:03
                pavvka napisał:
                W jednym poście najpierw twierdzisz że bez zdjęcia nie wiadomo czy strój był niestosowny, a dalej mówisz że oczywiście był.

                Stroj - jasne zielone kolory i w takiej ilosci (bluzka, spodnica) - byl niestosowny na interview.
                a czy same kolory byly jaskrawe czy stonowane to bez fotki wiedziec nie bedziemy - bo to subiektywna opinia.

                Minnie
            • mobbick Re: Kolory tzw neutralne... 26.11.16, 11:30
              Szczerze... masakra.

              Rozumiem, że temat forum narzuca megakonserwatywne normy (bo nijak się to ma do rzeczywistości) stąd nie będę się mocno spierać gdy stwierdzisz, że tylko klasyka (czernie, szarości, granaty + biała koszulowa bluzka).

              Widać jednak w tych Twoich zestawach przemożny wpływ Twoich osobistych preferencji - bo czerń, granat ok, ale skąd pomysł, że te sraczkowate oliwkowo-brązowe zestawienia są bardziej zgodne z dress-code niż miętowa spódnica z pierwszego linku?

              Wiele kobiet, na różnych stanowiskach ubiera się na potrzeby formalnych sytuacji i spotkań z klientami w stroje podobne do tych z pierwszych linków - intensywny kolor, ale proste kroje, odpowiednie długości, szlachetne materiały i nijak nie są one nie na miejscu (poza tym, że niektórym się nie podobają, ale gust nie równa się dress code).

              Z mojego doświadczenia z rekrutacji (a czasem zatrudniam) nie przypominam sobie sytuacji, by strój kandydata na tyle wychodził poza normy, by świadczyć o jego nieokrzesaniu. Raczej pewne odstępstwa czy drobne ekstrawagancje dodawały im indywidualności (inna sprawa, że mocno czepliwa nie jestem, chcę tylko zaznaczyć ewentualnym niedoświadczonym czytającym, że nie ma aż tak sztywnych zasad, sporo zależy od osoby patrzącej).

              PS. Dziękuję mej lepszej połowie za użyczenie konta kiss
              • minniemouse Re: Kolory tzw neutralne... 28.11.16, 01:39
                mobbick napisała:
                Widać jednak w tych Twoich zestawach przemożny wpływ Twoich osobistych preferencji - bo czerń, granat ok, ale skąd pomysł, że te sraczkowate oliwkowo-brązowe zestawienia są bardziej zgodne z dress-code niż miętowa spódnica z pierwszego linku?

                Po pierwsze, to nie sa "osobiste preferencje". Wystarczyloby poczytac linki jakie zalaczylam aby jasno zauwazyc iz w kazdym zaleca sie owa klasyke - czern, granat w polaczeniu z jasna koszula. To nie ja, tylko EKSPERCI od dress code na kazda okazje tak zalecaja a ja sie do tych wskazowek dostosowuje.
                I wedle tychze wskazowek po prostu logiczne jest, iz ciemne/przyciemnione kolory na spodnice, spodnie i marynarke sa preferowane od jasnych. i w/g tej logiki uwazam ze jesli juz zielony to raczej oliwkowy jako ciemna zielen bardziej sie nadaje a zwlaszcza jesli nie wie do jakies firmy sie trafia. a moze byc konserwatywna. no a brazowy to chyba samo przez sie sie rozumie?
                (z wyjatkiem dla panow - nie poleca sie brazu)

                Minnie
                • mobbick Re: Kolory tzw neutralne... 28.11.16, 19:58
                  No właśnie nie rozumie się samo przez się. Moim zdaniem czerń i granat w połączeniu z jasną koszulą to nie to samo co połączenie ciemnobrązowej spódnicy z ciemnozieloną bluzką.
                  I jak już wspomniałam, bardzo konserwatywne podejście wyklucza zaproponowany przez Ciebie zestaw.
                  Jeśli zaś przyjmiemy podejście liberalne, to wypadałoby uwzględnić również kolorystykę wybraną przez autorkę.
                  • minniemouse Re: Kolory tzw neutralne... 29.11.16, 08:25
                    mobbick napisała:
                    połączenie ciemnobrązowej spódnicy z ciemnozieloną bluzką.

                    ja nie napisalam nigdzie o akurat takim polaczeniu (zreszta w/g doradcow powinna byc jasna bluzka wiec polaczenie typu ciemna spodnica/spodnie plus ciemna bluzka odpada w przedbiegach), a o brazowym ze 'rozumie sie samo przez sie' chodzilo o sam kolor- bo ciemny.

                    Klasyczne stopniowanie ma swój schemat: garnitur (u kobiet kostium) to najciemniejszy element stroju, koszula (czy bluzka) – najjaśniejszy, a krawat (apaszka, chusta) – pośredni.
                    Kolory

                    A kolory stonowane to te:
                    Oczywiście barwy naszego stroju powinny być stonowane – szarości, grafit, biele, ecru, brązy, ciemne fiolety, czerwienie, zgaszony róż, granat.
                    . Ważne, aby nie zestawiać ze sobą więcej niż dwóch, trzech kolorów. Wygląda to bowiem nieestetycznie, mało profesjonalnie i trochę „odpustowo”.
                    Kolory 2
                    A ile kolorow zestawila Celinka?
                    - jasno-zieloną bluzkę,
                    - jasno-szarą marynarkę
                    - miętową spódnicę
                    - czarne, klasyczne czółenka
                    - rajstopy w kolorze cielistym

                    zwlaszcza te czarne czolenka to zgrzyt w tych "stonowanych" kolorach. zeby chociaz tez szare. ale nie, czarrrrne, ajjjjj....

                    Minnie
          • bene_gesserit Re: "W takim stroju pani nie przyjmę" 20.11.16, 13:48
            klanka3s napisała:

            > Możesz rozwinąć? Przecież wszystko wskazuje na to, że ten pan nie miał władzy,
            > nie dyrektorem korpo tylko wewnętrznym rekruterem współpracującym z agencją pra
            > cy. Gdzie tu władza?

            A co tu dokładnie jest do rozwinięcia, kiedy sytuacja jest jasna? Facet miał władzę, bo przez jego dziwaczne uprzedzenia czy co tam nim motywowało dziewczyna nie dostała pracy. Jeśli to nie jest sytuacja władzy i nadużycia władzy, to co nią jest?

            Władzę może mieć też pan w dziekanacie albo urzędniczka w Pipidówce, jeśli im się zachce być złośliwymi albo mieć gorszy dzień.

            > Ktoś napisał już, że wtedy samemu ma się skrępowane ręce b
            > o trzeba respektować zasady narzucone przez prawdziwą władzę np. ten nieszczęśl
            > iwy dress code ściśle zabraniający ubiorów zielonych czy miętowych.

            Jeśli ta firma nie zamieszcza swojego dress code'u do wiadomości publicznej, ujęcie przestrzegania tegoż w procesie rekturacji w tak stanowczy i obcesowy sposób świadczy o firmie jak najgorzej.

            Podejrzewam, że tego typu zachowanie to inicjatywa pracownika albo jego zemsta na całym świecie/kobietach, bo żona się na niego obraziła i odstawiła od łoża albo coś w tym styló. Pracowałam w procesie rekruacji i doskonale wiem, że zachowanie tego typu jest skrajnie nieprofesjonalne.
        • ortolann Re: "W takim stroju pani nie przyjmę" 20.11.16, 15:39
          Nie ze względu na brak gustu. Rekruter w ogóle nie pozwolił kandydatce się zaprezentować. Osądził ją na podstawie wyglądu, a to właśnie dyskryminacja. Ze względu na wygląd. Na tej samej podstawie możesz domniemywać, że pan zdyskwalifikowałby osobę o kolorze włosów, który mu się nie podoba, zbyt wysoką czy zbyt niską. Kierował się w tej sytuacji względami pozamerytorycznymi, a tego mu nie wolno. Takie zachowania powinno się nazywać i stawiać im tamę.
          • wioskowy_glupek Re: "W takim stroju pani nie przyjmę" 22.11.16, 20:36
            Dokładnie, szkoda że mu nie odpowiedziałaś, że istotnie spotkanie skończone ponieważ z prostakiem i niewychowanym idiotą raczej nie masz ochoty pracować.

            Względnie mogłaś zapytać czy jest zdrowy psychicznie.
    • 1zawisza Re: "W takim stroju pani nie przyjmę" 26.11.16, 18:03
      To był test.
      I tego testu "nie przeszłaś".
      "Młodszy specjalista do spraw rozliczeń" nie może nic nie powiedzieć kiedy wie, kiedy jest pewien, że ma racje.
      Trzeba było umieć się grzecznie "postawić" chociazby pytaniem o to co uważna w tym stroju za nieodpowiednie do okoliczności

      • bene_gesserit Re: "W takim stroju pani nie przyjmę" 26.11.16, 23:01
        Są dwie szkoły rozmowy z kandydatami na stanowisko - jedna żeby było miło i kulturalnie i druga - 'testująca', czyli chamstwo, pomniejszanie i tp stresowanie i tak zestresowanego kandydata.

        Generalnie ta druga ma sens, o ile w ogóle, przy szukaniu kandydata, który będzie nieustannie narażony na tego typu sytuacje, czyli np sprzedawcy wyjątkowo trudnego produktu, czy np kierownika wyjątkowo trudnego zespołu. Przy stanowisku, które opisano, tego typu zachowanie jest kompletnie nie na miejscu.
      • baba67 Re: "W takim stroju pani nie przyjmę" 27.11.16, 07:36
        Zaden test tylko zwykła chamska manipulacja p...ba któremu nie chciało się pracować.To nie było stanowisko gdzie asertywnośc jest podstawowym kryterium.
        • hans.schmid Re: "W takim stroju pani nie przyjmę" 28.11.16, 14:26
          I dobrze, że się nie tam nie dostałaś, autorko tego wątku, nie będziesz musiała się użerać z takimi p...mi.
    • mim_maior Re: "W takim stroju pani nie przyjmę" 09.12.16, 08:07
      Na marginesie: mucha jest jak najbardziej dodatkiem dziennym, choć oczywiście nie jedwabna, biała jak do fraka czy czarna jak do smokingu. Natomiast np. wełniana w wersji bardziej lub mniej formalnej jest chętnie noszona, zwłaszcza ostatnio, gdy wraca do łask po dziesięcioleciach dominacji krawatów. Oczywiście, nie spotykamy jej wszędzie, ale wśród osób przykładających nieco większą wagę do ubioru jest bardzo popularna. Sama znam przynajmniej trzech panów w wieku 30-40 lat (czyli nie dziadkowie czerpiący inspirację jeszcze z Churchilla), którzy noszą muchę na co dzień. Choć rzeczywiście, na rozmowę kwalifikacyjną mucha to zazwyczaj zbyt ekstrawagancki dodatek - wielu osobom błędnie kojarzy się wyłącznie ze strojem wieczorowym lub dziwactwem.
      • minniemouse Re: "W takim stroju pani nie przyjmę" 10.12.16, 00:28
        mim_maior napisała:
        Choć rzeczywiście, na rozmowę kwalifikacyjną mucha to zazwyczaj zbyt ekstrawagancki dodatek - wielu osobom błędnie kojarzy się wyłącznie ze strojem wieczorowym lub dziwactwem.


        otoz to. No prosze, jak ewoluuje nam sie wiedza o muszkach.
        Przegladajac linki jak maja sie panowie ubrac na rozmowe kwalifikacyjna bardzo czesto spotykalam wypowiedzi w stylu "jesli nie krawat to mucha, byle nie golo, cos pod ta szyja musi byc".
        Calkiem mozliwe ze chodzilo o wlasnie takie "na co dzien welniane badz bawelniane" muszki.
        O czym Kora nie ma pojecia bo zna tylko biala i czarna. do fraka. badz dla dziwaka.

        Minnie
        • kora3 Re: "W takim stroju pani nie przyjmę" 10.12.16, 08:35
          Może dlatego Minnie, że Kora jest ze starego świat i starej szkoły, gdzie muszki nosi się na określone okazje a wełniane coś pod szyją to ...No dobra, ale wymień może zawód pozaartystyczny, w którym na rozmowę kwalifikacyjna wypada przyjść w PL w muszce smile
    • celinka2lo Re: "W takim stroju pani nie przyjmę" 14.12.16, 15:47
      Jestem wam wdzięczna za dyskusję w temacie. Dzisiaj dostałem informację, że rekruter poślizgnął się w pracy na mokrej podłodze i zginął tragicznie na miejscu. Przykre to i smutne!
      • kora3 Re: "W takim stroju pani nie przyjmę" 14.12.16, 15:49
        hehe smile całkiem Ci wyszedł ten trolling - pogratulować (wątek z dziewczyną - zdecydowanie gorsza produkcja smile)
      • pavvka Re: "W takim stroju pani nie przyjmę" 14.12.16, 16:08
        celinka2lo napisała:

        > Jestem wam wdzięczna za dyskusję w temacie. Dzisiaj dostałem informację, że rek
        > ruter poślizgnął się w pracy na mokrej podłodze i zginął tragicznie na miejscu.
        > Przykre to i smutne!

        No to może spróbuj ubiegać się tam o pracę jeszcze raz. Nowemu rekruterowi strój może nie przeszkadzać tongue_out
        • kora3 Re: "W takim stroju pani nie przyjmę" 14.12.16, 16:11
          e daj spokój - jak tam takie podłogi sliskie, ze się ludziska zabijają - nie warto ryzykowaćsmile
      • asia.sthm Re: "W takim stroju pani nie przyjmę" 14.12.16, 19:04
        > Dzisiaj dostałem informację, że rekruter poślizgnął się w pracy na mokrej podłodze i zginął
        > tragicznie na miejscu. Przykre to i smutne!

        Ktos ci jakis kit wcisnal. Z pierwszej reki mam wiadomosc, ze on tylko upadl, a kiedy sie zbieral do kupy dopadla go glowna personalna i dobila dziurkaczem starego, ciezkiego kalibru. Ladnie trafila i po draniu.
        • minniemouse Re: "W takim stroju pani nie przyjmę" 14.12.16, 23:51
          big_grin big_grin big_grin
      • minniemouse Re: "W takim stroju pani nie przyjmę" 14.12.16, 23:57
        celinka2lo napisała:

        > Jestem wam wdzięczna za dyskusję w temacie. Dzisiaj dostałem informację, że rek
        > ruter poślizgnął się w pracy na mokrej podłodze i zginął tragicznie na miejscu.
        > Przykre to i smutne!


        Sluchaj Celinko, a moze po prostu spodniczka byla za krotka i cos ci spod niej wystawalo, rekruter poczul sie oszukany i dlatego sie tak zdenerwowal? wink

        Minnie
        • baba67 Re: "W takim stroju pani nie przyjmę" 15.12.16, 08:28
          smileHaha, jak w dowcipie o ruskim agencie, jajach i pepeszy?
          • minniemouse Re: "W takim stroju pani nie przyjmę" 16.12.16, 00:44
            nie znam, dawaj!

            Minnie
    • kora3 Re: Kolory tzw neutralne... 16.12.16, 11:28
      Szeroko pojęte środowisko artystyczne czy też show biznesu to jest zupełnie inna bajka. W tym watku prześmiewczym, ale ciekawym mówimy o konkretnej, choć wymyślonej sytuacji - kandydatka na pracownicę aplikuje na mało eksponowane i nic nie mające wspólnego z show biznesem stanowisko biurowe.
      Stad dywagacje dotyczące muszki u pana artysty są całkiem od czapy smile
    • renn.ie77 Re: "W takim stroju pani nie przyjmę" 24.01.17, 10:24
      Temat może wymyślony, ale sytuacja ciekawa smile. Takie wilczki kapitalizmu akurat się zdarzają i sama miałam kiedyś nieprzyjemność z takim pracować. Wprawdzie nie poślizgnął się i nie zginął ;P, ale ostatnio na klatce schodowej w kamienicy, w której mieszkam, spotkałam skromnie ubranego pana, który wyceniał dla wspólnoty usługi sprzątania. Długo nie mogłam skojarzyć twarzy, a kiedy już połaczylam twarz ze wspomnieniem osoby, to był dla mnie szok, bo ten człowiek był moim szefem całe sto lat temu i na dodatek w innym mieście. Byłam pewna, że dzisiaj jest już jednym z głównych dyrektorów korporacji, w której pracowaliśmy, a tu proszę, taka niespodzianka. On akurat ubierał się słabo – uwielbiał błyszczące garnitury, krzykliwe dodatki, ogromne, drogie zegarki. Był wysokim postawnym mężczyzną i robiło to raczej kiepskie wrażenie, a jego postępowanie wobec pracownikow było tak samo pozbawione klasy. Kiedy postanowiłam odejść z pracy, wystawił mi nienajlepsze referencje, choć wcześniej bardzo mocno namawiał do pozostania, twierdząc, że byłam jednym z najlepszych pracowników. Bardzo mnie to zabolało, ta nieuczciwość, bezwzględność. Nową pracę i tak dostałam smile.

      Co do ubioru – zawsze warto jest dowiedzieć się czegoś o firmie, do której się aplikuje i zorientować w tym jaki styl preferują. Pojawiając się na rozmowie warto pokazać, że człowiek umiejętnie wpasuje się w dany zespół. Mam też wrażenie, że w Polsce te reguły są surowsze i mocniej egzekwowane. Do mojej ostatniej pracy ubrana super-mega-elegancko pozwoliłam sobie na ekstrawagancję w postaci jedwabnej chustki w kwiaty do koszuli w paski – tak, to firma o profilu kreatywnym smile.
      Mój partner akurat przyjmuje ludzi do pracy i z jego opowieści można by stworzyć opasłą książkę, jednak najgorszy jest brak higieny, a to też zdarza się wcale nierzadko.
    • micka212 Re: "W takim stroju pani nie przyjmę" 23.02.18, 09:47
      Istnieją zasady ubierania na niektóre sytuacje. Na pogrzeb nie przyjdziesz w różowej sukni balowej choćby była ładna i dodatki idealnie do niej dopasowane. Na rozmowę kwalifikacyjną ubieramy się na czarno-biało chyba że firma ma inne zwyczaje. Poza tym specjalista który więcej uwagi poświęca swojemu ubiorowi niż pracy nie zrobi dobrego wrażenia.
      • bene_gesserit Re: "W takim stroju pani nie przyjmę" 24.02.18, 18:32
        Czarny garnitur/garsonka i biała koszula jako obowiązek na rozmowy?
        I żeby umieścić takie rewelacje-rodem-skąd? odgrzebujesz archiwalny wątek?
    • hanusinamama Re: "W takim stroju pani nie przyjmę" 03.04.18, 11:15
      Jest szansa ze firma musiała zkorzystac z usług firmy rekrutującej ale..na to stanowisko był juz umowiony "kolega znajomego szefa" np. Nie chodziło o twój strój. Nawet gdyby w firmie był dress kod "tylko czarne i białe" powinni ci o tym powiedzieć dopiero przy rozmowe. Masz szczęscie ze sie tam nie dostałas, wyobraź sobie codzienne kontakty z takim chamem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka