22pagoda
29.06.17, 18:38
Dzień dobry wszystkim,
Jestem tu nowa, ale nie do końca. Od czasu do czasu zaglądam na Wasze forum i podczytuje.
Trochę się wahałam, czy napisać o tym o czym napiszę niżej.... Może warto pójść z tym również do "psychologów"? Chyba też by się przydało....ale to inny wymiar problemu.
Ale do rzeczy. W moim środowisku pracy, mam taką koleżanką, z którą bezpośrednio nie współpracuję, nie realizujemy wspólnych projektów/zadań, ale zdarza nam się razem wykonać jakieś wspólne, drobne zadania.
Jest to osoba, która stara się zawsze wyciągnąć ode mnie jak najwięcej użytecznych i pożytecznych dla niej informacji, a sama bardzo mało dzieli się wiedzą, doświadczeniem, dobrą radą i doświadczeniami. Takie osoby nie budzą mojego zaufania i sympatii (ale to już temat właśnie na inne forum). ...
No właśnie. Nie chciałabym tej osoby zbyć, ani pouczać jej, albo informować jej czego nie akceptuje w jej zachowaniu. Zależy mi na dobrych dyplomatycznych stosunkach.
Jak grzecznie odpowiadać na dociekliwe pytania? Jak zbywać takie dociekliwe pytania? Jak odpowiadać wymijająco? Czy macie takie doświadczenia?
Czasami wydają mi się nawet niegrzeczne.
pozdrowienia!