kora3
25.09.19, 19:19
Sytuacja taka: pewna pani powiedzmy 10 lat temu poznała pewnego pana. Znajomość była dość intensywna, gdy do czasu, gdy pani dowiedziała się przypadkiem, że pan jest żonaty. Dokładnie w nieformalnej separacji. Pani znajomość z panem zerwała, ale bez wielkiego żalu - nie planowała z nim przyszłości - niemniej nie chciała pakować się w jakieś kłopoty z żoną pana no i nie pasowało jej, że pan okazał się kłamczuchem.
Nie miała z nim kontaktów przez dekadę. Teraz poznała w pracy panią, z którą się zakolegowała. Wkrótce zorientowała się, że nowa koleżanka to zona tamtego pana. Kolezanka zwierzała się ze swoich spraw, np. z tego ze dawno temu mieli z mężem kryzys niedługo po ślubie, mąz kogoś miał, ale sie ułożyło, mają dzieci, są szczęśliwi.
Teraz pytanie do Was - co zrobilibyście a takiej sytuacji? Uczciwie uświadomili koleżankę w temacie, czy nie?