shmu
02.02.21, 14:12
Jest opiekunka do dziecka, która przychodzi dwa dni w tygodniu, żeby opiekować się dzieckiem, pomoc w pracach domowych, jak dziecko śpi i ugotować obiad dla wszystkich. Pani je z nami. Ogólnie dość często po skończonym posiłku, kiedy naczynia z resztkami stoją na stole a my siedzimy jeszcze i rozmawiamy, pani zaczyna wyjadać rzeczy bezpośrednio z naczyń, w których dania są serwowane, czy to własnym widelcem, czy palcami. Zdarza jej się też na przykład maczać chleb w sosie i tak go jeść (bezpośrednio z głównego naczynia). Pozostałe resztki to często taka ilość, która nadawałaby się do podgrzania dla naszej rodziny na kolację, więc żal i jedzenia i pracy, ale przyznam, że mnie to dość brzydzi. Ostatnio podniosłam się i przyniosłam jej łyżeczkę i miskę, żeby sobie nałożyła sosu i dokończyła chleb - tylko, że już po tym, jak zaczęła maczać ten chleb, więc po ptakach (i generalnie mogłaby sobie nałożyć ten sos na swój talerz, gdyby chciała, więc to nie kwestia braku nakrycia). Ale aluzja nie została zrozumiana, bo następnego dnia sytuacja znów się powtórzyła. Pani pod 50, więc nie nastolatka.
Pozostaje mi szybkie sprzątanie ze stołu? Jakieś inne pomysły?