Dodaj do ulubionych

z szefem do pracy

03.05.07, 14:05
Historia jest taka: Dojeżdżam do pracy autobusem miejskim. Pewnego dnia
(jechałem z żoną) do autobusu wsiadł mój Superszef. Dowiedziałem sie o tym
kiedy powiedział mi "Dzień dobry" nadchodząc z tyłu. Po mojej odpowiedzi
usiadł wraz z towarzyszącą mu kobietą przede mną (kim była nie wiem, bo żony
Superszefa nie znam). Po ok. półgodzinnej jeździe (bez żadnych rozmów)
dojechaliśmy do przystanku docelowego. Ponieważ w autobusie był tłok wstałem
nieco wcześniej, by na czas znaleźć się blisko drzwi. Wysiadłem i udałem się
do pracy (ok. 5 min.) pieszo. Tą samą drogę pieszo przebył również mój szef. W
5-10 min. po dotarciu do mojego pokoju wszedł do niego ów Superszef i nie
zważając na obecność mojego bezpośredniego przełożonego zrobił mi awanturę, że
nie zaczekałem na niego na przystanku, że potraktowałem go jak powietrze itp.
Na moją uwagę, że wg mnie to przełożony ma prawo zaproponować wspólne
przejście się podwładnemu, a podwładnemu tego czynić po prostu nie wypada,
usłyszałem, że jestem źle wychowany, żeby nie powiedzieć chamsko. No więc jak
to jest z moim zachowaniem (wychowaniem)?
Obserwuj wątek
    • buba011 postąpiłeś prawidłowo, 03.05.07, 14:55
      a tak na wesoło, łatwiej wziąć kredyt i zmienić;
      sąsiada lub dzielnicowego.

      Może być tak, że chciał się pochwalić spomnianą damą.
      Oczekiwał podziwu, zazdrości. Moj domysł ale bardzo prawdopodobny.
      • e._ Re: postąpiłeś prawidłowo, 03.05.07, 16:00
        Albo też chciał się pochwalić p r z e d tą damą.
        W każdym razie, bez wyrzutów sumienia.
        • buba011 tak, to też, dzięki, przeoczyłem ;-) 03.05.07, 16:08
          • camel_3d Re: tak, to też, dzięki, przeoczyłem ;-) 03.05.07, 16:12
            albo dama powiedziala mu, ze podwladny go olalsmile
    • kora3 Re: z szefem do pracy 03.05.07, 16:02
      wiesz wg mnie - nie byłoby wcale źle poczekac na szefa dysk\retnie na przystanku.
      nie wiem, jakie macie uklady ... Ja byłabym zdziwiona, gdyby mój szef nie
      zaczekal w podobmnje sytuacji na mnie, myslę,z e wzjemnie smile Inna sprawa,z e
      mało prawdopodobne, bysmy jadac razem nie zzmienili ani słowa ...
      tak czy owak - nie stało sie wg mnie nic strasznegpo, a szef przesadził z
      reakcją, zaczekac mogłeś, byłoby natura;lnie, nie c musialaeś ...
    • uu1 Re: z szefem do pracy 03.05.07, 19:15
      Moim zdaniem zachowałeś się w porzo. Natomiast arcyszef, no cóż, mawiał o takich
      Jan Onufry Zagłoba. 3m się.
      ------------
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka