pavvka
10.05.07, 10:20
Miałem ostatnio kilka takich sytuacji: odwiedzałem swoich rodziców, kiedy
byli u nich w gościach znajomi. Znajomi ci mówili mi na ty, co jakoś mnie
denerwowało. Chodzi o ludzi, których albo w ogóle nigdy wcześniej nie
widziałem na oczy albo ostatni raz spotkałem ich kiedy byłem w podstawówce.
Jestem od dawna dorosły (po trzydziestce). Nie wydaje mi się aby ci znajomi
oczekiwali wzajemności w mówieniu po imieniu. Czy waszym zdaniem się czepiam
uważając, że powinni albo mówić mi per 'pan' albo ewentualnie zaproponować
wzajemne przejście na ty?