Dodaj do ulubionych

Pani Drzyzga i jej programik

29.05.03, 03:20
To ,że pani Ewa jest tytanem pracy i do prawdy podziwiam ją za w kółko
nakręcane programy to jednej rzeczy nie mogę przełknąć-Zwracania się per ty.
Szlag mnie trafił jak do gen.Hermaszewskiego bez żenady wypaliła po imieniu.
Czy naprawdę forma per pan(pani)jest czymś co nie może pani Ewie przejść
przez gardło?Z powyższych powodów nie oglądam tego programu(którego pozio
jest i tak coraz monotonny i nijaki) PZDR Paweł
Obserwuj wątek
    • merick57 Re: Pani Drzyzga i jej programik 29.05.03, 08:48
      I bardzo dobrze, że nie oglądasz! Właśnie w ten sposób możesz zaprotestować
      przeciwko takiej formule programu. Jeśli nie będzie to się podobało
      większości, oglądalność zacznie spadać, wtedy pani Drzyzga coś tam pozmienia i
      może będzie zwracać się do gości w innej formie.
    • inika Re: Pani Drzyzga i jej programik 29.05.03, 12:55
      Pani Drzyzga prezentuje poziom handlarki z bazaru. Czekam, że zacznie
      mówić "kochanieńki" czy "złociutka".
      • kicior99 Re: Pani Drzyzga i jej programik 29.05.03, 18:32
        Pan Drzyzga wznosi se na wysoki poziom tzw. empatii i dlatego jest taka
        slodziutka... Lubie ale nie przesadzam z ogladaniem
        • jwalle Re: Pani Drzyzga i jej programik 27.06.03, 15:45
          kicior99 napisał:

          > Pan Drzyzga wznosi se na wysoki poziom tzw. empatii i dlatego jest taka
          > slodziutka... Lubie ale nie przesadzam z ogladaniem

          Przepraszam, ale kim jest Pani Dzyzga? Nie mieszkam w Polsce, wiec nie jestem
          na bierzaco.
      • nikita.z Re: Pani Drzyzga i jej programik 19.06.03, 18:12
        inika napisała:

        > Pani Drzyzga prezentuje poziom handlarki z bazaru. Czekam, że zacznie
        > mówić "kochanieńki" czy "złociutka".

        -nie lubie ani jej maniery ani tego programu... warto ogladac tylko to co
        rozwija, wzbogaca jej program sprawia ze jestesmy nijacy
    • uszy_wieloryba Re: Pani Drzyzga i jej programik 29.05.03, 19:19
      Wydaje mi się, że to jest kwestia umowy między goścmi a panią redaktor.
      Jestem pewien, że jeżeli przed programem ktoś poprosiłby ją o zwracanie się doń
      per pani/pan nie byłoby problemu.
      Ten program to ma być taka luźna rozmowa i w jego konwencji używanie tej formy
      nie razi. Szkoda tylko, że takie luzactwo panuje w większości programów.
      • oka5 Re: Pani Drzyzga i jej programik 29.05.03, 20:34
        Czasami jest to kwestia warunków zakupu licencji na program. Sprzedawcy
        formułują bardzo szczegółowe warunki, wg których pozycja ma być kręcona.
        W "Familiadzie" np. wymóg był taki, aby prowadzący zwracał się do graczy po
        imieniu. Nie wiem, czy program p. Drzyzgi też jest na licencji. Jeśli tak,
        to "tykanie" gości może wynikać z warunków zakupu. Mnie osobiście to razi.
        • absurd Re: Pani Drzyzga i jej programik 30.05.03, 00:43
          A ja mam jedno małe pytanie. Kto to jest pani Drzyzga i jaki program prowadzi?
          Bo nie wiem, o kim rozmawiacie smile
          Pozdrawiam smile
          • uwazna Re: Pani Drzyzga i jej programik 30.05.03, 09:53
            smile Zajrzyj sobie tutaj:

            www.rozmowy.tvn.pl/
      • tony.s Re: Pani Drzyzga i jej programik 30.05.03, 21:36
        oglądałem raz,czy dwa razy.Niestety maniera "luzackiego" mówienia na Ty
        wszystkim to cecha wiekszosci form telewizyjnych.O ile w przypadku podobnego
        wieku to nie razi w wypadku gdy tykajacy jest znacznie młodszy,razi ogromnie.
        Patrze na zakłopotanie starszych ludzi,którzy poddając sie młodziezowej
        konwencji ,nie protestują.Nie chca byc postrzegani jako niedostosowani
        do "nowoczesnych" norm.Dlatego raczej nie lubie Tykajacych prowadzących i
        raczej ich nie oglądam.
    • motyl69 Re: Pani Drzyzga i jej programik 31.05.03, 03:37
      Witam!!!
      Odzew dla mnie niespodziewany.Owszem formuła programu(jej licencja)
      rzeczywiście może zawierać taką klauzulę i osoby uczstniczące w nim zapewne o
      tym wiedzą.Ale... np. w Familiadzie ,ta forma jest do przyjęcia ze względu na
      humorystyczny charakter programu,natomiast u p.Drzyzgi nie raz ,jest nie do
      śmiechu.Pisząc te słowa nasuwa mi się taka myśl -a gdyby tu było przedszkole
      przyszłości... sorka pomyliłem kartki wink) Ludzie tam występujący(jako
      bohaterowie)są tak jakby osobami,które publicznie(tv ogólnopolska)mogą się
      wyspowiadać,a co za tym idzie-wyleczyć ze swoich problemów i pozostać w
      tzw.rozgrzeszeniu.Może mała dyskusja?Zapraszam PZDR Paweł
      • gacus2 Re: Pani Drzyzga i jej programik 02.06.03, 00:44
        Ciekawe czy gdyby zaprosila prymasa Glempa wypalila by: Jozek....
        • tara6 Re: Pani Drzyzga i jej programik 04.06.03, 01:01
          Ostatnie dwa dni byl temat "Idole sprzed lat". Byl Krawczyk, Perepeczko i
          Smolen.
          Do zadnego z nich nie zwracala sie per ty.
          Ogladam ten program i moge powiedziec, ze nie zawsze jest ze wszystkimi po
          imieniu. Wydaje mi sie, ze ustalaja to z goscmi przed programem.
          Bardziej juz denerwowalo mnie tykanie kandydatow przez niejakiego Huberta
          Urbanskiego w Milionerach.
          Pozdrawiam
          • gale Re: Pani Drzyzga i jej programik 15.06.03, 08:44
            Otoz to - nie jest prawda, ze do nikogo nie zwraca sie per pan! Kto oglada, ten
            wie.
    • kropka Re: Pani Drzyzga i jej programik 07.06.03, 19:52
      Byłam kiedyś gościem Rozmów w toku. Dawno, jeszcze nie prowadziła go E.Drzyzga.
      Nie znałam tego programu, w odcinku, który mi pokazano, występowały nastolatki.
      Forma "ty" była więc dla mnie naturalna.
      Ale w "moim" programnie całkowicie mnie zaskoczyła. Nikt nic ze mną nie
      ustalał, nie zapytano mnie, czy godzę się np na podanie mojego wieku itp. Jedna
      z rozmówczyń miała dobrze ponad 60-tkę, temat był ważny i poważny, a "tykająca"
      nas prowadząca rożświergotanie "kumplowska". Okropność. Więcej nie dałam się
      zparosić.
      Sądzę, że ta forma wynika z wzorców angielskich, tylko nikt u nas nie pomyślał,
      że YOU w angielskim znaczy zarówno TY jak i WY, czyli nasze oficjalne PAN/PANI.
      No, ale z myśleniem u nas ciężko.
      • akasiq Re: Pani Drzyzga i jej programik 08.06.03, 08:42
        Forma zwracania się w tym programie do gości per ty,to tak już ktoś tu
        napisał,wcześniejsze ustalenia.Jeśli komuś z Was nie odpowiada ta forma
        zwaracania się do drugiej osoby to nie musisz tego oglądać,w końcu to wolny
        kraj i na szczeście każdy może myśleć to co chce.Mnie to absulotnie nie
        przeszkadza (być może dlatego,że jestem młoda),nie uznaje czegoś takiego jak
        pseudo szacunek poprzez zwracanie się do kogoś PAN/PANI.
        U mnie w firmie nawet do dyrektora działu zwracamy się per Ty,mimo,że dla wielu
        z nas na początku było to krępujące.Wszyscy do tego przywykliści,atmosfera jest
        bardziej na luzie.
        Żenowało by mnie zwracanie się do koleżanki obok "Pani Haniu..."właszcza,że
        osoba jest mniej więcej w moim wieku...dyrektor jest dużo starszy.Także jak
        widzicie co kraj to obyczaj,a nawet co osoba to oczywaj.Myślę,że powinniśmy żyć
        bardziej na luzie,w końcu mówienie do kogoś per Ty nie musi zaraz oznaczać
        braku szacunku dla tej osoby.

        pozdr
    • melila Re: Pani Drzyzga i jej programik 08.06.03, 23:54
      Moim zdaniem zwracanie się per ty jest tylko jednym z elementów złego
      wychowania Ewy Drzygi i w ogóle niewłaściwej formuły programu.
      Prawdę mówiąc nie akceptuję takiego wypytywania na ekranie bez zadnego powodu o
      intymne sprawy ludzi, zupełnie mnie to nie bawi , Drzyzgi nie oglądam a jak ja
      zobaczę czym prędzej zmieniam kanał.
    • magdusia8 Re: Pani Drzyzga i jej programik 09.06.03, 12:54
      Zwracanie się do nieznajomej osoby "per ty" jest dozwolony wśród młodych ludzi.
      Na antenie, zwłaszcza, gdy młody człowiek zwraca się do osoby starszej,
      świadczy o braku kindersztuby. Nie ma tu nic do rzeczy, czy się to wcześniej
      ustala, czy nie - wszak telewidzowie o takiej umowie nic nie wiedzą.
      Nawiasem mówiąc - czy chodzi o taki program, gdzie czarnowłosa, krótko
      ostrzyżona pani zaprasza ludzi i rozmawia na bulwersujące tematy? Przepraszam,
      ale widziałam kiedyś kawałeczek czegoś takiego, gdy byłam w gościnie, i nie do
      końca kojarzę. Jeśli tak, to przyznam, że sama idea zwierzeń na forum
      publicznym budzi we mnie odruchy womitalne i fakt zwracania się do kogoś po
      imieniu niewiele już ten stan pogorszy.
      • tara6 Re: Pani Drzyzga i jej programik 15.06.03, 02:12
        Nie wzielas pod uwage tego, ze ludzie zglaszajacy sie do programu chca
        opowiadac o swoich problemach. Nikt z telewizji nie robi lapanki na ulicy i nie
        zmusza pozniej do zwierzen.
        Jezeli nie lubisz takich programow, to po prostu nie ogladaj.

        Pozdrawiam
        • boss102 Re: Pani Drzyzga i jej programik 18.08.03, 22:44
          A ja myślę,że to nie o wymóg licencji chodzi a o modne upodobanie się do
          kultury krajów zachodnich. Zatracamy niestety naszą narodowość. Modne jest
          mówienie na ty, poklepywanie niższych rangą,nie całuje się w rękę, nie
          przepuszcza w drzwiach, kobieta może poślubić kobietę.......jedno można nam
          łatwiej zaakceptować a inne o wiele trudniej. Pozdrawiam
    • piegowata Re: Pani Drzyzga i jej programik 15.06.03, 12:46
      pozwole sobie zauwazyc, ze nie jest to jedyny program, w ktorym
      prowadzacy ''tyka'' gosci. Strasburger w Familiadzie, Ibisz w Zyciowej
      Szansie... przyklady moznaby mnozyc. I zawsze sa to programy na licencji. Wiec
      moze rzeczywiscie tu tkwi sedno?
    • angolia Re: Pani Drzyzga i jej programik 15.06.03, 20:48
      No cóż, kilkakrotnie czytałam wywiady z panią Drzyzgą i za każdym razem się
      ten, śmieszny w sumie, problem pojawiał. Ona twierdzi, ze ZAWSZE przed
      programem pyta się ludzi jak do nich się zwracać. Nieprawdą jest, że
      zawsze 'tyka', a już normą jest 'panie doktorze, panie profesorze' - do osób
      wyraźnie starszych i z autorytetem.
      W ogóle też nie rozumiem tekstów typu "co za chamstwo, wypytywać ludzi o takie
      rzeczy". Rany boskie, przecież nikt ich na siłę do telewizji nie ciągnie, sami
      chcą opowiedzieć o sobie, a ona po prostu pomaga im pytaniami, co zresztą IMHO
      robi z wielkim taktem.
      pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka