ywwy
23.05.08, 23:21
Rozmawiałam dziś przypadkowo ze starszą kobietą, która jeszcze na
pół etatu pracuje w domu dziecka . Większość dzieci ma matki ( tylko
jedno jest całkowitą sierotą) i wszystkie idealizują swoje mamy,
które po prostu są dziwkami,pijaczkami i ćpunkami.Cały czas wyrażają
się o mamusiach jak o chodzących dobrociach, które potrafią stworzyć
idealny dom, tylko jedno dziecko stwierdziło, że przynajmniej w
bidulu nie głoduje.
W słoneczny dzień odwiedzin na werandzie do mojej przypadkowej
znajomej jeden z wychowanków tak rzekł - Oj, dziś taki deszcz!
Mamusia nie może mnie odwiedzić, bo jest brzydka pogoda.
A ja jestem wściekła, kiedy moja młoda przechwala się swoją matką,
idealizuje ją i daje mi ją jako wzór do naśladowania, nawet kiedyś
spytałam, czemu w takim razie nie spędzasz z mamusią ( duuużo!!)
więcej czasu?
Ale jestem kretynka...