Dodaj do ulubionych

brudna szklanka

30.07.07, 16:02
Byłam na spotkaniu u znajomych, podali drinki i przekąski.Po podniesieniu
szklanki z drinkiem zauważyłam,żę jest brudna, ma na wewnętrznej stronie
zaschnięty osad( wyglądał jak z pomarańczy lub cytryn).
Ponieważ nie chciałam zwracać uwagi tak przy wszystkich, poprosił
dziewczynę-właścicielkę mieszkania na chwilę do kuchni i tam poprosiłam o
wymianę szklanki.
A ona zrobiła mi awanturę, nie odezwała się do mnie do końca wieczoru (później
wyszliśmy do klubu).Zresztą nie odzywa się do dzisiaj.
A co dziwniejsze kilka osób równie zobecnych przyznało jej rację, mówiąc mi,żę
mogłam się powstrzymać!!!
Jestem w szoku.Co sądzicie o tej sytuacji?? A może to oni mają rację, czy ja
popełniłam jakąś gafę??
Obserwuj wątek
    • baba67 Re: brudna szklanka 30.07.07, 16:10
      To zalezy jakim tonem to powiedzialas.
      Ale wyglada na to ze gospodyni nie ma za grosz dystansu do swojej osoby.
      • lykaena Re: brudna szklanka 30.07.07, 16:37
        Normalnym tonem z uśmiechem na ustach, na pewno nie a`la urażona księzniczka,
        ani z wyrzutem, tylko bardziej w stylu "zdarza się".Szczególnie,że koleżanka ma
        zmywarkę ,więc pewnie w niej myła,a ponieważ sama mam zmywarkę,to wiem ,że
        czasem jak jest za niska temperatura,źle położone naczynie a osad zaschnięty to
        się nie umyje dokładnie...
        Ciąg dalszy jest taki,że teraz się dowiedziałam ,że koleżanka i jej narzeczony
        nie jadą na wspólnie planowany wyjazd.Zastanawiam się czy to przez to,ale
        otrzymałam "plotkę",że tak właśnie jest.
        • news21 Re: brudna szklanka 30.07.07, 17:46
          Ja bym osadu "nie zauważyła" a od wypicia drinka (jak już było obrzydliwie)
          wymówiłabym się nagłym bólem głowy. Koleżanka nie powinna była oczywiście robić
          awantury, powinna przeprosić, podać nowego drinka w czystej szklance.
          Istnieje pytanie czy osad był bardzo widoczny, czy oglądałaś szklankę pod lupą.
          • lykaena Re: brudna szklanka 30.07.07, 18:33
            No bez przesady, nie pod lupą smile To był dłuższy "drinkowy" wieczór i nie na
            jednym miało się skończyć,więc głupio byłoby wytłumaczyć ,że nagle nie piję,
            skoro miałam na to ochotę.
            Ale najbardziej mnie szokuje przeciąganie reakcji nawet na wyjazd i śmiertelne
            obrażenie się....
            • uyu Re: brudna szklanka 31.07.07, 00:27
              Z tego co napisalas wynika, ze zachowalas sie taktownie. Picie z brudnej
              szklanki sprawia taka samo przyjemnosc jak picie popluczyn. Mialas racje.
              Przy okazji dowiedzialas sie z kim masz do czynienia. Nie masz czego zalowac.
              • uyu Re: brudna szklanka 31.07.07, 00:35
                Dodam tylko, ze pomimo tego iz nie jestem wzorem gospodyni domowej przed
                przyjsciem gosci zawsze odprawiamy rytual mycia naczyn, szczegolnie kieliszkow
                i szklanek. Ja myje a maz wyciera do oslepiajacego blysku.
                • remez2 Re: brudna szklanka 31.07.07, 00:41
                  > Ja myje a maz wyciera do oslepiajacego blysku.
                  Pozdrów go i kup przyciemnione okulary.
                  • morgen_stern Re: brudna szklanka 08.08.07, 14:29
                    remez2 napisał:

                    > > Ja myje a maz wyciera do oslepiajacego blysku.
                    > Pozdrów go i kup przyciemnione okulary.

                    Po co ta złośliwość?
        • chris1970 Re: brudna szklanka 31.07.07, 09:32
          Podałaś ważną informację o sytuacji "rodzinnej" koleżanki. Widocznie cała ta
          impreza to była odskocznia od problemu jaki ma ta dziewczyna. Wystarczył
          drobiazg, żeby wulkan dał o sobie znać.
          Jak troszkę ochłonie i wróci z tych wakacji, porozmawiaj może z nią i wyjaśnij
          jak się czułaś i że awantura warta nie była problemu.
          Tak przy okazji, lepiej na drugi raz powiedzieć, że np. mucha wpadła mi do
          szklanki. Wtedy gospodarz nie będzie miał sposobności poczuć się źle, że w
          czegoś nie dopatrzył.
          • lykaena Re: brudna szklanka 31.07.07, 12:23
            Nie zrozumiałeś smile
            Ona nie jedzie na wspólny 10-osobowy wyjazd nad wodę, który planowaliśmy całą
            grupą od kilku tygodni i to właśnie ze względu na tę sytuację ze szklanką.
            Nie chodziło o to,że nie jedzie z chłopakiem smile
            • remez2 Re: brudna szklanka 31.07.07, 12:28
              > Ona nie jedzie na wspólny 10-osobowy wyjazd nad wodę, który planowaliśmy całą
              > grupą od kilku tygodni i to właśnie ze względu na tę sytuację ze szklanką.
              Widocznie doznała wodowstrętu. Wrażliwa natura.
            • chris1970 Re: brudna szklanka 31.07.07, 12:49
              Nie zrozumiałem, bo nie dano mi szansy na zrozumienie smile
              Wcześniej nic nie pisałaś o wyjeździe 10 osobowym, tylko o tym, że koleżanka z
              narzeczonym nie jadą na wspólny wyjazd. Nie było zaznaczone czyj to jest
              wspólny wyjazd. Tak więc skoro nie było innych osób wymienionych, zrozumiałem,
              że ten wspólnych wyjazd jest ich.
              • lykaena Re: brudna szklanka 31.07.07, 13:08
                Rzeczywiście trochę chaotycznie napisałam smile
    • e._ Re: brudna szklanka 31.07.07, 08:28
      Wydaje mi się, że szklanka byłą po prostu wyzwalaczem, papierkiem lakmusowym
      dla Twojej znajomej. Pokazała Ci ta szklanka dowodnie, z kim tak naprawdę masz
      do czynienia. Jej zachowanie jest pretensjonalne i ujmując rzecz zwięźle,
      beznadziejne. Obraza, ploty, "kara" odwołaniem wspólnych planów.
      Machnij ręką.
      Dno.
    • mimarika postąpiłabym dokładnie tak, jak Ty; poza tym 04.08.07, 18:10
      zrobiłaś to "na uboczu", a nie przy wszystkich, zatem OK.
    • naprawdetrzezwy Oczywiście zmieniłaś już znajomych? 06.08.07, 18:44
      Na normalnych?
      Bo nie rozumiem tej powszechnej apoteozy brudu i smrodu.


      Gospodyni winna wymienieć ci szklankę i przeprosić.
      I tyle.
      Zachowała się jak kelnerka-potwór z Misia:

      [Kelnerka wychyla sie przez okienko do kuchni]
      Kelnerka (do Kucharki): Kochanie! Dolej trochę więcej wody. Jakaś oklapła jestem dzisiaj. Mówię pani...
      Kucharka: Pani Iwonko, pani wytrze tę szminkę, bo klient znów się będzie pieklił.
      Iwonka: Trzeba dać napis, żeby wpuszczać tylko w krawatach. Klient w krawacie jest mniej awanturujący się...
    • nionczka Re: brudna szklanka 08.08.07, 14:48
      Dziwna sytuacja. W domu u kolezanki pewnie postapilabym tak jak Ty, dsykretnie
      do kuchni i poprosila o wymiane szklanki. Albo calkiem otwarcie jesliby to bylo
      w zaufanym kameralnym gronie. Albo wcale bym nic nie powiedziala chociaz w
      restauracjach zawsze prosze o wymiane jesli cos nie jest idealnie czyste.
      Co mnie dziwi i to bardzo to nieproporcjonalna reakcja Twojej kolezanki.
      Szczegolnie, ze sprawe zalatwilas dyskretnie. Nie przejmuj sie, ta osoba podala
      Ci brudna szklane a potem bez sensu sie obraza.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka