Dodaj do ulubionych

w rajstopach do biura nawet latem

16.07.03, 13:45
Witajcie!
pracuje w takiej instytucji, gdzi nalezy okryc noge w rajstopy, czy ponczochy
nawet latem, to z szacunku dla przelozonych i petentow. Moze wersja - rano
zalozyc, opuszczajac biuro - zdjac. Co Wy na to??? jaki jest Wasz stosunek?
Obserwuj wątek
    • uwazna Re: w rajstopach do biura nawet latem 16.07.03, 16:22
      W niektórych instytucjach obowiązuje pewien uniform w pracy, np. krawat,
      stonowane kolory, zakryte ramiona czy właśnie przyodziane pończochami nogi.
      Jeśli ktoś chce tam pracować, musi się do tego dostosować. Pomysł z
      zakładaniem rajstop czy pończoch tuż przed rozpoczęciem i zdejmowaniem zaraz
      po zakończeniu pracy jest wart upowszechnienia. Wiele zresztą kobiet tak
      właśnie robi. Skóra na nogach nie często prezentuje się idealnie. Jeśli byłaby
      doskonale gładka, opalona, to "bosonoga" urzędniczka w niczym by mi osobiście
      nie przeszkadzała, ale w innym wypadku wolałabym nie oglądać
      mankamentów "nożnego naskórka". Przyjemniej jest mieć do czynienia z osobą
      schludną i estetyczną.
      • gucio60 Re: w rajstopach do biura nawet latem 17.07.03, 08:53
        a wiec jest to obowiazek czy tylko estetyka

        proponuje nie patrzec na dolne partie, moze to byc zle odbierane a w wypdku
        przelozonego jako seksualna szykana

        jesli istnieje takie "firmowae prawo" nalezy je jaknajszybciej zmienic,
        przecie to kompletna bzdura
        • jantarowa Re: w rajstopach do biura nawet latem 17.07.03, 09:37
          W pracy tylko w rajstopach (to nie plaża). Po pracy można zdjąć rajstopy i po
          klopocie.
        • uwazna Re: w rajstopach do biura nawet latem 17.07.03, 10:51
          gucio60 napisał:

          > jesli istnieje takie "firmowae prawo" nalezy je jaknajszybciej zmienic,
          > przecie to kompletna bzdura

          Nie, to nie jest bzdura, chociaż wcale nie musisz się ze mną zgadzać.
          Pracodawca ma prawo oczekiwać od pracowników określonego wyglądu. Są zawody,
          które wymagają wręcz noszenia munduru: stewardessy, piloci, kolejarze... Czy
          wyobrażasz sobie pielęgniarkę w szpitalu z rozpuszczonymi włosami do pasa i
          kwiecistej sukience mini na cienkich ramiączkach? Wielu pacjentów miałoby
          opory przed poddaniem się np. zastrzykom w wykonaniu tak niekonwencjonalnie
          wyglądającej siostry. Są firmy, dla których zaufanie klientów to podstawa ich
          egzystencji (np. banki, dealerzy samochodowi itd.). Na wizerunek firmy muszą
          pracować tam wszyscy. Jeśli komuś nie odpowiada noszenie zalecanego stroju, to
          nie musi podejmować tam pracy. Jest mnóstwo zawodów, gdzie strój nie ma
          znaczenia.
          Wracając jeszcze do pończoch. Podręczniki savoir-vivre'u (te wymagające)
          podkreślają, że prawdziwie elegancka kobieta nie pokazuje się w towarzystwie z
          gołymi nogami. Wymóg ten jest mocno zakorzeniony historycznie. Niegdyś gołe
          nogi pokazywały jedynie wiejskie kobiety. Ktokolwiek chciał choć trochę
          wystawać ponad plebs, musiał mieć buty i pończochy. I tak z większymi bądź
          mniejszymi modyfikacjami przetrwało to do dzisiaj.
          • issis Re: w rajstopach do biura nawet latem 17.07.03, 11:21
            uwazna napisała:

            > Wracając jeszcze do pończoch. Podręczniki savoir-vivre'u (te wymagające)
            > podkreślają, że prawdziwie elegancka kobieta nie pokazuje się w towarzystwie
            > z gołymi nogami.

            Co więcej - nawet palce i pięty powinny byc zakryte.
            Nie wiem sama jaki mam do tego stosunek, bo nie pracuję w biurze, ale wiem, że
            ludzie mają bardzo, ale to bardzo brzydkie i zaniedbane stopy. Dzisiaj na
            poczcie stanęła obok mnie pani - elegancka, wymalowana, pachnąca. A z klapków
            wystawały jej strrrrrraszne palce! Powyginane, z halluksami, grubymi żółtymi
            paznokciami... brrr... Lepiej schować.

            P.S. issis = isis! (kazali zmienić)
            • gucio60 Re: w rajstopach do biura nawet latem 17.07.03, 11:51
              na tym polega ponoc demokracja, ze wcale nie musimy sie ze soba zgadzac obysmy
              tylko sie szanowali
              zgoda, ze nie wszyskie kobiety powinny chodzic bez ponczoch, nie wszystkie
              powinny nosic spodnie, nie wszystkie powinny wogole pokazywac sie na ulicy,
              nie mowiac juz o biurze, banku itd
              tylko, ze to nie powinno byc zadnym nakazem to nalezy do estetyki
              jesli taki czy inny szef zyczy sobie personelu dobrze wygladajacego
              oczywiscie, ze ma do tego prawo to powinien robic selekcje nie tylko na
              wiedze, inteligencje ale i na wyglad i przyjmowc tylko te kobiety, ktore
              spelnia te ktyteria
              i znow bzdura a moze i nie
              odnosnie wiejskich kobiet i tego kiedys, otoz nikogo nie obrazajac bo szanuje
              ludzi, dzisiejsza warszawa to 50-60 a moze 80% kobiet bezposrednio wywodzacych
              sie ze wsi a wiec byloby naturalne, zeby ubieraly sie zgodnie z tradycja
              idac za podanym przykladem, ze biuro to nie plaza mozna powiedziec, ze biuro
              to nie pokaz mody i wobec tego nalezy pracownikow uniformowac
              wszystko musi miec swoje granice
              jestem zatem za swobodnym ubieraniem sie byleby bylo to estetyczne i nie
              prowokujace
              osobiscie wole wejsc do banku czy biura gdzie bede przyjety przez sympatyczna
              pania, nawet ze sporawym dekoltem (jesli ma co pokazac) i mini spodniczka
              (jesli ma ladne nogi) niz spotkac zaokularzona i to w + okulary, grubawa i
              zapocona urzedniczke poprawnie ubrana w ponczochy
              apropos pielegniarek - ladnie zrobione wlosy takze rozpuszczone, lekki
              makijaz, zadbane rece i paznokcie i dyskretnie zapiety (a raczej rozpiety)
              uniformik to jest cos az chce sie w tym szpitaliku lezyc i czlowiek czeka
              kiedy ona znow przyniesie lekartstwa, ktore bierze sie z przyjemnoscia, to
              naprawde swietna terapia czesto lepsza od nadmiaru nie potrzebnych lekarstw i
              gburowatej, zapietej po szyje pielegniarki
              no ale to sprawa estetyki


            • quba Re: w rajstopach do biura nawet latem 07.08.03, 11:39
              issis napisała:

              > uwazna napisała:
              >
              > > Wracając jeszcze do pończoch. Podręczniki savoir-vivre'u (te wymagające)
              > > podkreślają, że prawdziwie elegancka kobieta nie pokazuje się w towarzystw
              > ie
              > > z gołymi nogami.
              >
              > Co więcej - nawet palce i pięty powinny byc zakryte.
              > Nie wiem sama jaki mam do tego stosunek, bo nie pracuję w biurze, ale wiem,
              że
              > ludzie mają bardzo, ale to bardzo brzydkie i zaniedbane stopy. Dzisiaj na
              > poczcie stanęła obok mnie pani - elegancka, wymalowana, pachnąca. A z klapków
              > wystawały jej strrrrrraszne palce! Powyginane, z halluksami, grubymi żółtymi
              > paznokciami... brrr... Lepiej schować.
              >
              > P.S. issis = isis! (kazali zmienić)


              wszystko to prawda, ale ...
              nie przyszłoby mi nigdy do głowy, żeby się patrzeć na cudze stopy !
              pozdrowka
          • gabrielacasey Przyznam sie wam, mile panie, co sobie na upaly 28.07.03, 01:45
            wymyslilam. W Anglii w ub. roku na fali etnicznej, pojawila sie moda
            na "kaftany" - szaty babskie, wzorowane na Oriencie, a konkretnie na
            Pakistanie. Dluga, w okolicach kolan, ale niezbyt luzna tunika z peknieciami po
            bokach do talii i spodnie-rurki. I ja to sobie przeksztalcilam w biurowy
            garnitur: len w pastelowych kolorach lub naturalny jedwab (sama mam 2 lniane i
            jeden z surowki jedwabnej), spodnie z gumka (bo i tak nie widac, co pod
            tunika), zakryte czolenka na malym obcasie lub bez, za to dziurkowane lub z
            azurkiem. Wygodne jak pizama, a ciekawie wyglada, gdy i wlosy w porzadku, i
            jakis makijaz, i jakas dyskretna bizuteria czy luzno przewieszony szaliczek. A
            na ulicy, bo nie bez kozery to wymysl pakistanski, chlodniej nizli w sukience
            plazowej na ramiaczkach. I brzydkich "przypieczen" nie ma. Nb. nikt mi nie
            kazal - mam farta byc szefowa, rodzaj dzialalnosci (nieruchomosci) tez na
            pewien "artystyczny nielad" pozwala. Zatrudnieni przeze mnie panowie (nie tak
            znow duzo, to mala firma)zaraz to podchwycili i biegaja w lnianych garniturach
            bez podszewki na cienkie bawelniane podkoszulki (te z nadrukami wytrzebilam -
            jak reklamowac, to nasza firme, nie zas cudza)i skorzano-tekstylnych butkach,
            nawet w espadrilach.
    • p-iotr Re: w rajstopach do biura nawet latem 17.07.03, 12:34
      Taa.. kobiety moga sobie zdjac/zalozyc rajstopy. A facet musi niestety popylac
      caly dzien w koszuli z dlugim rekawem... Dobrze ze mam klime w biurze i aucie...

      Pozdrawiam gorraco!
    • agut32 Re: w rajstopach do biura nawet latem 17.07.03, 13:03
      Dzieki za wnioski i komentarze w tej sprawie. Ale jak walczyc ze soba skoro
      cale biuro zenskie biega jak na plazy, a ty jedna chcesz chodzic w rajstopach i
      zakrytym obuwiu, bo twoim skromnym zdaniem tylko to wyglada estetycznie! Zaraz
      mi napiszecie - TO TWOJA SPRAWA!
      Odnosnie mezczyzn, to nie wiem czy nie wolalabym wersji koszula z krotkim
      rekawem, zamiast na sile zalozonej koszuli z dlugim i marynarki. Czasami ta
      marynarka az na "mokrą" wyglada! Nie wspomne juz o tzw. luznej wersji krawatu,
      czyli lekko rozluzniony, okropienstwo!!!!
      • gucio60 Re: w rajstopach do biura nawet latem 17.07.03, 13:26
        wogole nie walczyc tylko albo sie dostosowac do reszty albo ubierac sie tak
        jak ci to odpowiada
      • hania_76 Re: w rajstopach do biura nawet latem 17.07.03, 15:37
        agut32 napisała:

        > Dzieki za wnioski i komentarze w tej sprawie. Ale jak walczyc ze soba skoro
        > cale biuro zenskie biega jak na plazy, a ty jedna chcesz chodzic w rajstopach
        i
        >
        > zakrytym obuwiu, bo twoim skromnym zdaniem tylko to wyglada estetycznie!
        Zaraz
        > mi napiszecie - TO TWOJA SPRAWA!


        Zgadza się, to Twoja sprawa.

        > Odnosnie mezczyzn, to nie wiem czy nie wolalabym wersji koszula z krotkim
        > rekawem, zamiast na sile zalozonej koszuli z dlugim i marynarki.

        Koszula z krótkim rękawem + krawat = sandały na skarpetki

        Czasami ta
        > marynarka az na "mokrą" wyglada! Nie wspomne juz o tzw. luznej wersji
        krawatu,
        > czyli lekko rozluzniony, okropienstwo!!!!

        A tak poza wszystkim, szanowne entuzjastki rajstopek i czółenek w 30-stopniowy
        upał - zróbcie sobie w domu ćwiczenie. Usiądźcie na 9-10 h przy biurku, przy
        włączonym kompie w garsonce, bluzeczce z rękawem co najmniej do łokcia,
        rajstopach i w aliganckich czółenkach. Wolno wstać tylko na siusiu, albo po
        kawę. Proponuję jeszcze w kompletnym stroju parę razy przebiec się po
        mieszkaniu z 2-3 pełnymi segregatorami (albo ekwiwalentem wagowym - ok. 5-6
        kg). Ciekawe jak się będziecie czuły i jak będziecie wyglądały wieczorem? A
        teraz ćwiczenie na imaginację - wyobraźcie sobie te same przeżycia 5 razy w
        tygodniu przez ca-lut-kie lato.

        Miłej zabawy! smile

        PS. Na szczęście w mojej firmie mundur (czyli dla panów garnitur + koszula +
        krawat, a dla pań garsonka / garnitur + rajstopki + buty z zakrytymi palcami i
        piętami) latem obowiązuje wyłącznie podczas spotkań z klientami. Z drugiej
        strony, nikt nie chodzi w plażowych sukienkach albo w szortach.

    • melila Re: w rajstopach do biura nawet latem 18.07.03, 00:58
      A ja mam do czynienia raczej z przeciwną praktyką - tzn. z paniami, które do
      pracy (polegajacej m.in. na kontaktach z interesantami) zakładają bluzki na
      ramiączkach, plażowe sukienki, klapki, bardzo krótkie spódniczki ...

      Uważam, że rozsądna kobieta może wybrac coś co nie będzie plażowe, a z drugiej
      strony nie będzie się w tym czuła jak w pancerzu. Jak się dobrze poszuka, to
      zawsze można znaleźć odpowiednio cienki letni kostium, "przyzwoitą" sukienkę
      itp. (aczkolwiek tego lata znalezienie w sklepach bluzki z krótkim rękawem
      wydaje sie być mocno utrudnione).
      Co do butów, to chodzę w sandałach, a noszenie pończoch dawkuję odnośnie do
      oficjalności zajęć jakie planuję na dany dzień (dziś po dojściu do pracy
      okazało się, że mam dziurę w pończosze, więc z prawdziwa ulgą zdjęłam obie)

      Ale zgadzam się, że w sytuacji ultraformalnej nawet latem trzeba załozyć
      pończochy i buty nie-sandałki.

      jednocześnie moje wyrazy współczucia dla panów, którzy muszą chodzić do roboty
      w garniturach.

    • agut32 Re: w rajstopach do biura nawet latem 18.07.03, 12:44
      Dziekuje za kolejne komentarze.
      Nie ma sie co licytowac kto ma lepiej a kto gorzej, czy Panie czy Panowie - mam
      na mysli oczywiscie te miejsca pracy, gdzie wersja "mundurowa" jest wymagana.
      rzucilam ten watek, zeby sie z Wami podzielic
      letnimi "cierpieniami", "Mundurowi"i wszyscy , ktorym estetyka ubioru nie jest
      obca laczcie sie! Pozdrawiam i Bogu dziekuje, ze chlodniejszy dzisiaj dzien!

      A tak na marginesie, to zazdroszcze wszystkim, ktorzy w gorace dni z
      klimatyzowanych mieszkan wsiadaja do klimatyzowanym samochodow i udaja sie do
      klimatyzowanych miejsc pracy. Chociaz czesciej zakatarzeni!!!???
    • donia6 Re: ja chodze w rajst, choć nie muszę 25.07.03, 09:10

      Musze się przyznac, że ja chodze przez całe lato do pracy w rajstopach (można
      kupic bardzo cieniutkie rajstopy) - chociaz u nas nie ma żadnych zasad odnośnie
      ubioru. Oczywiscie wszystkim w pracy mówie, że to podkolanówki,(chodze głównie
      w rybaczakach lub spodniach 3/4), bo patrzą na mnie głupio, a z gołymi nogami
      nie będe biegać po pracy. Wszystkie kobiety w moim zakładzie biegaja bez
      rajstop,a po niektórym przydał by sie pedicure, itp.
      Myślę że ten nawyk przejełam od mojej mamy, bo ona równiez nosiła rajstopy w
      pracy.
      Pozdr
      Donia
      • gacus2 Re: ja chodze w rajst, choć nie muszę 25.07.03, 15:01
        W rajstopach nie chodzę,bo nie jestem kobieta, natomiast jestem kolejarzem i
        to zobowiązuje mnie do odpowiedniego ubioru. Na szczęscie na lato zezwolono nam
        na niezakłądanie czapki do pracy, marynarki a koszulę z długim rękawem
        pozwolono zamienic na taka z krótkim. Pozostają spodnie,ale dzięki lekkiemu
        poluźnieniu w pasie nie "przylepiają się" do ciała. Co ciekawe nie mam
        bezposredniego kontaktu z klienatmi (przychodzą do biura rzadko i zawsze
        wcześneij umówieni) jednak obowiązek noszenia munduru jest ciągły. Oddzielną
        sprawą, ze jako człowiek relatywnie młody mogę przebrać sie po ukończeniu pracy
        w to, co chcę (choćby w krótkie spodnie) wsiąśc na rower i pojechać do domu...
        • izoold rajstopy 25.07.03, 17:50
          Dziwne, dla mnie pewne rzeczy są OCZYWISTE i przekazała mi to babcia.
          Oczywiście, że do biura nie w kalpeczkach, tylko pięty i palce zakryte,
          przecież są takie buty, "koszyczki". Okropnie wygląda kobieta w garsonce,
          eleganckich bucikach (swoją drogą dlaczego na ogół BRUDNYCH?) i bez rajstop.
          Jak mężczyzna w pełnym gangu, a bez koszulismile)) Ona po prostu jest źle ubrana.
          Zauważyłam, że pedicure jest w tym kraju rzeczywiście czymś nieznanym. Często
          widuję kobiety z paznokciami, z KTÓRYCH SCHODZI LAKIER! Nie jestem w stanie
          tego zrozumieć!
          Jeteśmy trochę trzecim światem, nie ma się co oszukiwać, cieszy mnie, że młodzi
          wyróżniają się korzystnie, bo to nie tylko sprawa kasy, ale dziwi mnie, że nie
          wynieśli z domu pewnych ZASAD, przecież moja babcia nie była księżną Monaco?
          • kontrowers estetyka: damskie stopy 28.07.03, 01:49
            izoold napisała:

            > Oczywiście, że do biura nie w kalpeczkach, tylko pięty i palce zakryte,
            > przecież są takie buty, "koszyczki". Okropnie wygląda kobieta w garsonce,
            > eleganckich bucikach (swoją drogą dlaczego na ogół BRUDNYCH?) i bez rajstop.
            > Jak mężczyzna w pełnym gangu, a bez koszulismile)) Ona po prostu jest źle
            ubrana.
            > Zauważyłam, że pedicure jest w tym kraju rzeczywiście czymś nieznanym. Często
            > widuję kobiety z paznokciami, z KTÓRYCH SCHODZI LAKIER! Nie jestem w stanie
            > tego zrozumieć!
            Chodzenie do pracy bez rajstop to kwestia estetyki przede wszystkim. Nie każdej
            kobiecie pasuje (w późniejszym wieku, bo do 30-tki kobiety mają zazwyczaj ładne
            stopy - oczywiście muszą być czyste, a paznokcie równo przycięte). Kasjerki PKO
            w jednym z miast środk.Polski chodzą bez rajstop i mi to wcale nie przeszkadza.
            A co do pedicure - jeśli kobieta ma zgrabne stopy, może nie malować paznokci. A
            w ogóle lepiej wyglądają stopy z nieumalowanymi paznokciami niż umalowanymi na
            czarno lub inny denerwujący kolor.

            > Jeteśmy trochę trzecim światem, nie ma się co oszukiwać...
            czy Ty masz chociaż pojęcie, co to jest "trzeci świat"? nie zdajesz sobie
            sprawy, że jednak różnimy się np. od Czarnej Afryki chociażby poziomem
            zamożności? Wiem, że wielu Polaków to chorobliwi narzekacze, ale żeby aż tak?
            Nie obrażaj!
          • hania_76 Re: rajstopy 28.07.03, 14:28
            Rozumiem, że zamiast robić regularnie pedicure i depilować nogi, najlepiej
            opakować zaniedbane stopy i zarośnięte łydki w rajstopy, wcisnąć się w czółenka
            w 30-stopniowy upał i zaraz z zaniedbanego babsztyla robi się elegancka kobieta?

            Dziwne to pojęcie elegancji....

            Coś w stylu kucharki z "Misia" - "Dać napis, że wpuszcza się tylko w krawatach.
            Klient w krawacie jest mniej awanturujący się."



            • melila Re: rajstopy 31.07.03, 21:37
              hania_76 napisała:
              > Rozumiem, że zamiast robić regularnie pedicure i depilować nogi, najlepiej
              > opakować zaniedbane stopy i zarośnięte łydki w rajstopy, wcisnąć się w
              czółenka
              > w 30-stopniowy upał i zaraz z zaniedbanego babsztyla robi się elegancka
              kobieta ?

              Haniu - czy ktos tu sugerował, żeby nosić rajstopy ZAMIAST depilacji i
              pedicure ?
              Naprawdę zadbana i wytworna kobieta będzie miała pedicure nawet zimą do kozaków
              ( a nóż obcas się jej ułamie albo skręci noge i trzeba będzie zdjac buty przy
              wszystkich?)
              smile)))

              A rajstopy zwykle są na tyle cienkie, że w spódnicy i tak widać niewydepilowane
              nogi.
              • izoold Re: rajstopy 06.08.03, 14:45
                Ja nie chciałam nikogo obrażać, jesteśmy trzecim światem jeśli chodzi o
                estetykę i pewne przyzwyczajenia, ludzie na zachodzie są przede wszystkim
                czyści, pachną, mają czyste ubrania, odpowiednie do pory roku i do sytuacji, a
                pedicure to nie jest malowanie paznokci, tylko DBANIE o stopy nawet w zimie,
                bo po prostu tak się powinno mieć we krwi (jak codzienne mycie sięsmile)) Klasa
                to klasa i kwita! Myślałam, że spadnę z krzesła, jak do mojej koleżanki
                przyszła raz teściowa i powiedziała, że dziś środa, czyli jej dzień KĄPIELI i
                w sam raz włoży dziś nowe majtki!!!
    • praktycznyprzewodnik Re: w rajstopach do biura nawet latem 06.08.03, 16:50
      Jak upały to ja noszę nieco dłuższą powiewną spódniczkę i podkolanówki. A jak
      nie chcę byc bardzo elegancka to spodnie .
    • drmengele Re: w rajstopach do biura nawet latem 06.08.03, 20:33
      hm, my zawsze zesmy je sciagali ale u was zawsze byly inne obyczaje.
      • maria421 Re: w rajstopach do biura nawet latem 08.08.03, 17:28
        Tak- jezeli w biurze obowiazuje kostium.
        Niekoniecznie, jezeli mozna zalozyc lekka sukienke, a nogi nie sa blade jajko
        jajko po lewej stronie.
        Gole, ogolone, opalone nogi wygladaja wtedy nawet korzystniej niz nogi w
        rajstopach.
        Buty zawsze jednak z zakrytymi palcami i nigdy klapki.
        • gucio60 Re: w rajstopach do biura nawet latem 11.08.03, 11:20
          szef, ktory koniecznie wymaga "uniformu" musi zapewnic odpowiednie warunki
          pracy a wiec np. w upaly zainstalowac klimatyzacje albo zreformowac swoje
          sztywne poglady odnosnie wygladu pracownikow
          mysle, ze to drugie jest tansze dla firmy
          zaobserwowalem, ze w sztywnych i konserwatywnych niemczech bossowie juz sie
          zreformowali i np. w tv prezenterzy ubieraja sie zgodnie z panujaca
          temperatura na zewnatrz
          a wiec panie w topach a panowie bez krawata
          czasami odnosze wrazenie, ze trudniej zdjac ponczochy czy krawat niz zezwolic
          pedalom i lesbijkom na sluby i chowanie dzieci
          • izoold Re: w rajstopach do biura nawet latem 11.08.03, 16:46
            ocho, a co mają pedały do ubioru w biurze??? a może to Żydzi, cykliści i masoni
            mają takie wymogi???
            • hania_76 Re: w rajstopach do biura nawet latem 12.08.03, 12:01
              To chyba była taka przenośnia obrazująca nabożny kult krawata i rajstop jako
              symboli statusu i elegancji smile
              • gucio60 Re: w rajstopach do biura nawet latem 12.08.03, 14:12
                przyznaje, ze porownanie jest ostre ale wlasnie chodzi o ten kult tylko, ze ja
                nie uwazam tego za kult elegancji a raczej za zacofanie, bo coz to za
                elegancja jesli kobieta musi byc w rajstopach i w bluzce z dlugim rekawem lub
                mezczyzna w krawacie jesli sa potwornie zapoceni i nawet najlepsze perfumy nie
                pomagaja, jesli w biurze panuje potworny zaduch od potu a petent wchodzacy z
                ulicy nie jest pewien czy nie trafil przypadkiem do sklepu rybnego zamiast do
                banku (i znow te drastyczne porownania)
                nie, nalezy sie ubierac zgodnie z pora roku, elegancko i swobodnie w zadnym
                przypadku nie prowokujaco i jesli ma sie kiepskie nogi czy cialo nalezy lub
                mozna to dyskretnie zakryc
                jesli pracodawca bezwarunkowo wymaga "uniformowania" musi zapewnic warunki do
                takiego ubierania sie przy + 30 C
                tak jest w krajach, gdzie cywilizacja dotarla i jest kultywowana od bardzo
                dawna i to bardzo blisko polski
                ktos napisal, ze biuro to nie plaza, zgoda ale biuro to tez nie kosciol



Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka